katarek,co robic?

18.01.04, 20:46
co stosuje sie u 4-miesieczniaków na katarek?przeciez sól fizjologiczna nie
wystarcza.mały bardzo zle spi i katar utrudnia mu ssanie piersi.z góry
dzieki za porady
    • meti1 Re: katarek,co robic? 18.01.04, 21:57
      Na katar proponuję Sterimar - sol morska, jest jeszcze Otrivin, ale chyba Twoj
      maluszek jest za mały. Mozna jeszcze uzyc Olbas oil, kropelka na pieluszke i
      polozyc gdzie kolo glowki malego, zeby ulatwic mu oddychanie. Poza tym wazne
      jest zrodlo tego kataru, moze jest przeziebiony?

      Edyta i Kacper
      • 210369.b Re: katarek,co robic? 19.01.04, 10:32
        Polecam roztwór do pielęgnacji noska WIWANA i polecony przez naszego lekarza
        EUPHORBIUM COMPOSITUM S.Bardzo dobrze na zatkany nosek robi maść
        majerankowa,szczególnie pomocna przy karmieniu.Pomyśl o nawilżaczy
        powietrza,on też pomaga.
        Pozdrawiam Beata
      • lch74 Re: katarek,co robic? 19.01.04, 15:58
        meti1 napisała:
        Mozna jeszcze uzyc Olbas oil, kropelka na pieluszke i
        > polozyc gdzie kolo glowki malego, zeby ulatwic mu oddychanie.

        Olbas olil można stosować u dzieci, które ukończyły 1 rok, więc maluszek jest jeszcze za mały na te kropelki.
    • portus Re: katarek,co robic? 18.01.04, 22:12
      Mój synuś ur.17.08.2003 też ma katar. Lekarz zapisał nasivin (przed snem po
      jednej kropelce do każdej dziurki), wapno w syropie (3 razy po łyżeczce),
      eurespal (3 razy po 4 ml)a w ciągu dnia sterimar (wstrzyknąć i wydzielinę w
      nosku sciągnąć gruszką). Pozdrawiam Kasia
    • ariana1 Re: katarek,co robic? 18.01.04, 22:23
      Niestety musisz ściągać mu katar gruszką,ponieważ zaleganie wydzieliny w nosie
      sprzyja wtórnemu zakażaniu. Gruszka z gumową końcówką nie jest bezpieczna ,
      bo "dłubaniem" w nosku można uszkodzić śluzówkę. O niebo lepsza jest gruszka z
      trójkątną końcówką , ktra umożliwia wsunięcie jej tylko troszeczkę do nosa.
      Poza tym jest rewelacyjna , bo ściąga nawet te "glutki" które słychać a ich nie
      widać. Trzeba tyko zatkać jedną dziurkę palcem i ściągać z drugiej. Dzieci za
      tym nie przepadają, ale wyjścia raczej nie ma. Poza tym możesz go nacierać
      Pulmexem na piersiach żeby ułatwić oddychanie, ale nie wiem od jakiego wieku
      można stosować. No i maść majerankowa pod nosek.
    • edit31 Re: katarek,co robic? 18.01.04, 22:26
      Niedawno walczylam z katarem u polrocznego bobasa. Skorzystalam z rad innych
      mam (wpisz haslo katar a znajdziesz mnostwo info). Moj maly dostal katar we
      wtorek, a juz w piatek splynal mu do gardla i dobrze ze zobaczyl go lekarz.
      Stosowalam: Sterimar, masc majerankowa, Cebion
      Lekarz na czerwone gardlo zapisala syrop Bactrim i wapno.
      Jedyne co pomoglo na gesty katar to niestety odciaganie go mechanicznie, ale
      zabieg na moje oko jest dosc inwazyjny i nieprzyjemny dla dziecka. Ja jednak
      nie potrafilam w zaden inny sposob zlikwidowac gestego kataru.
      Jeszcze b. wazne jest spanie wysoko, aby katar nie splywal wlasnie do gardla i
      dalej. Walczcie dzielnie i skutecznie Edyta
      • gagarin3 Re: katarek,co robic? 19.01.04, 08:58
        Gdy ostatnio Piotruś miał katarek - lekarz poradził właśnie Sterimar, a następnie odciąganie gruszką. Przy gęstej wydzielinie nie wskazany jest Nasivin, który ma właściwości wysuszające i nadaje się tylko w przypadku "mokrego" katarku. Korzystne jest również częste układanie na brzuszku - co w naturalny sposób udrażnia drogi oddechowe, dzięki czemu wydzielina nie spływa do gardziołka. Ja podawałam małemu tylko Cebion (po trzy krople dzinnie) i Calcium (łyżeczka trzy razy dziennie). Pulmex baby jest przeznaczony dla dzieci pow. szóstego miesiąca i pani w aptece bardzo mi odradzała.
        Kasiu, życzę powrotu do zdrówka i czekamy na Was na "wrześniówkach". Pozdrawiam.
        Agnieszka
        • gretka1 Re: katarek,co robic? 19.01.04, 11:47
          Cześć,my też przeżyliśmy przygodę z katarkiem. W sumie ciągle jeszcze mała coś
          tam ma w nosku. W okresie świątecznym byliśmy u rodziców męża w Pradze w
          Czechach, mąż się nabawił grypy, a po tygodniu mała półroczna córcia już miała
          katar uniemożliwiający wręcz oddychanie /radziła sobie ustami, ale kiepsko jej
          szło, nie mogła spać/. Lekarze w Czechach zalecają głównie zciąganie katarku,
          przepisano też odpowiednik sterimar-u,jakieś kropelki do nosa, kładzenie spać z
          głową wyżej, kładzenie na brzyszku, czyli to co już poprzedniczki pisały. Ale
          odciąganie u nich jest na pierwszym miejscu i w każdym gabinecie jest
          mechaniczna odciągaczka przymocowana jakby do sprężarki, czy czegoś takiego i
          katarek wyskakuje sam. My w domu kupiliśmy gruszkę, oraz taką ściągaczkę która
          wygląda jak dwie rurki ze wspólnym zbiorniczkiem. Jeden koniec rurki do noska,
          drugi rodzicowi do buzi i rodzic wciągając powietrze wyciąga katarek. Patent
          niezły, ale i tak okazało się, że zajęły się już uszka. Poradzono nam,
          byśmy.....podłączyli nasze rurki do odkurzacza!!! Oboje z mężem byliśmy w
          szoku, ale szybko przekonałam się, że można ustawić odkurzacz na nie mocniejsze
          wciąganie powietrza niż w przyżądzie z gabinetu lekarskiego. Oczywiście rurkę
          ledwo przytykałam do jej noska, zatykałam dodatkowo tę dziurkę z której
          wyciągałam katarek. Lekarze mówili, że nie można w ten sposób uszkodzić
          śluzówki. Szczerze mówiąc mnie się nie podobały te wszystkie manipulacje przy
          nosku, ale poleprzyło się jej a to najważniejsze. Acha, no i nawilżacz
          powietrza też jest wskazany.
          Po powrocie do Warszawy, lekarka ze szpitala na Litewskiej powiedziała, że
          ściąganie to niekoniecznie, jedynie sterimar, układanie dziecka wyżej, a jak
          się pogorszy, będzie temperatura, to antybiotyk.
          Pozdrawiamy, Gretka i Kamisia
          • cwikrut Re: katarek,co robic? 19.01.04, 12:06
            1.- podnieś łóżeczko od strony główki o jakieś nawet do 10 cm (nie podnoś samej
            podusi, bo szyjka będzie zgięta)
            2. Tak jak pisały dziewczyny- często ściągaj szeroką gruchą zatykając drugą
            dziurkę- szybko, bo maluch tego nie lubi i zacznie wierzgać co jeszcze pogorszy
            sytuację
            3. wstrzykuj krople w sprayu dla niemowląt jak Tetrisal czy Euphorbium
            Compositum (ten spray nie podrażnia tylko powoduje lepsze i głębsze
            oczyszczanie) ok. 3 - 4 razy dziennie
            4. spróbuj nawilżać powietrze

            To wszystko razem powinno pomóc. Moim chłopakom pomaga!Pozdrawiam
    • aniael Re: katarek,co robic? 19.01.04, 15:51
      Właściwie wszystko co najważniejsze zostało chyba już powiedziane,mogę jeszcze
      dodać coś, co pewnie zaskoczy wszystkich ale mamy bardzo dobrą pediatrę i to
      ona doradziła.Właściwe to bardziej służy zapobieganiu ale w leczeniu też może
      pomóc:po oczyszczeniu noska przy pomocy soli fizjologicznej i rogu pieluszki
      (gruszka niewskazana z uwagi na możliwość uszkodzenia śluzówki)zakroplić do
      każdej dziurki po dwie kropelki własnego mleka - ma działanie
      dezynfekujące.Ważne jest też utrzymanie odpowiedniej temperatury otoczenia (19-
      20 stopni)i nawilżenie powietrza.Pozdrawiam.
    • pysiak4 Re: katarek,co robic? 19.01.04, 22:03
      Mi eMamy tez polecily krople w spray`u Euphorbium compositum S i wyleczylam tym
      nie tylko malucha (tez 4. miesiecznego), ale takze siebie i meza! Rewelacja.
      Dodatkowo u Malca stosowalam wode morska w spary`u - kilka razy dziennie, jak
      zatykal mu sie nosek i mial problemy ze ssaniem.
      Zycze zdrowka
      Ania i Mateusz
    • antank Re: katarek,co robic? 19.01.04, 22:51
      moja 3,5 miesięczna Misia miała już katarek 2x. I jakoś sobie poradziliśmy z
      nim. Mimo iż lekarz zapisał kropelki, postanowiłam wstrzymać się z nimi, jako
      że jestem za minimalizacją stosowania takiej chemii u maluszków.
      Nasze działanie polegało na:
      1. NAwilżaniu powietrza (to ma b. duże znaczenie)
      2. podawaniu dziecku wody lub herbatki do picia
      3. Oczyszczeniu noska gruszką z grubą końcówką, po uprzednim użyciu soli
      fizjologicznej - tego nasz maluszek nienawidzi ale zdecydowanie pomagało. Plus
      jej placzu wówczas był taki, że "wchodząc w wyzsze fazy" miała odruch
      przypominający wydmuchiwanie noska, co dodatkowo "usprawniło" i skracalo całą
      operację. Potem przytulanie, ciepłe mleczko i dziecko spało spokojnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja