Zwariuję z tym kaszlem:(

05.11.09, 22:12
Najpierw był katar, a od kilku dni mlody kaszle. Kaszle rano, tyle
ze rano ten kaszel trochę się urywa, wlasciwie aż do zadlawienia. No
i koncert zaczyna ok. 18. Wczoraj bylam na osluchaniu. Jest oki, a
on nadal kaszle. Lekarka kazala na noc podawc sinekod, ale on nie
dziala, a diferganu nie chcę dac mojemu dziecku. A i zapisano nam
jeszcze eurespal (tzn ten nowy syrop w skladzie taki jak eurespal),
tyle, że to z kolei moje dziecko wypluwa, nawet ie probuję już mu
dawac, tym bardziej, ze wskazania mowią o zapaleniu oskrzeli i pluc
a u niego tego nie ma. W zeszlym roku wtloczylam w moje dziecko tyle
lekarstw, że teraz zastanawiam się nad każdym podanym syropkiem.
Jakies pomysły? Alergia wykluczona testami.
    • 1a6 Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 06.11.09, 09:13
      u nas tak samo...zdrowy, nie ma katrau, wszytko jest ok...a pojawia
      sie sporadycznie kaszel...jest on mokry,,,troche dudniacy...
      nie byłam z nim u lekarza...bo nie jest to czesty kaszel..ale jak
      sie spoci...albo płacze to zaraz zakaszle...czasmi rano.
      przearabiałam inhalacje z mucosolvanu, syrop sosnowy,
      homeopatyczny...i wraz to samo...narazie odpusciłam....składam to na
      suche powietrze...w mieszkaniu i zgnilzne na dworze...jak sie
      bardziej rozkaszle to wtedy trzeba bedzie działac...tez sie nabrał w
      tatym roku tyle swinstw ze nie chce mu juz nic dawac............
    • betka20 Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 13.11.09, 22:03
      Ja mam ten sam problem tyle że ja byłam u lekarza dała antybiotyk
      Huconcil czy coś takiego, był dwa dni w przedszkolu i znowu kaszel
      bez innych objawów ani gorączki ani kataru lekarka zaleciła bańki
      ledwo co wyszły ... blado po kontroli dalej nie
      przeszło ,,oczywiście w międzyczsie leciał Sinecod, herbapect i
      Zyrtec. kontrola lekarza - antybiotyk Sumammed , kontola i nalge po
      dwóch antybiotykach i bańkach coś wysłuchała w płucach . czyli
      zamist lepiej jest gorzej. zaleciła Biseptol i Encorton ...
      wnerwiłam się wezwałam lekarza na wizytę domową . zobaczymy. mam
      jeszcze dwójkę dziecei które chodza do przedszkola i nie zarażją się
      awięc ręce mi już opadają , bo nigdzie z nim nie wychodzę a on coraz
      gorzej . chociarz dalej tylko kaszel.
    • bureszare Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 17.11.09, 19:57
      U nasz bylo podobnie. Mała dostała 2 antybiotyki i nic. Osłuchowo super. Rano
      nie umiała złapać oddechu tak kaszlała. Mokry kaszel.
      Z powodu antybiotyków mała miała candidę. A okazało się, że to alergia na
      pierze. Wyniosłam wszystko "uczulające" z sypialni i po 2 tygodniach kaszel minął.
      • agulek11 Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 18.11.09, 17:11
        U mnie tez tak był0 - do tego doszedl pierwszy rok w przedszkolu i
        masakra....kaszel aż do wymiotów i antybiotyk za antybiotykiem. Mała
        byla tak osłabiona po tych antyb, nie chciała nic jeść. Dobra, madra
        lekarka poradziła nam postawienie baniek.
        Dziewczyny - rewelacja.
        Córka miała bańki w kwietniu 2008 i od tej pory nie wiem co to
        antybiotyk. Owszem przynosi jakiś katarek, lekki kaszelek - ale
        kończy się na tym. Śkończyły się wieczne zapalenia oskrzeli.
    • kowalikm Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 18.11.09, 22:11
      > Jakies pomysły? Alergia wykluczona testami.

      Tak na prawdę alergię na bank wykluczyć trudno. Ja robiłam różnymi metodami.
      IgE, IgE panele, testy skórne i nic nie wyszło.
      Tyle, że dziecko miało objawy w formie częstych infekcji. Wszyscy zrzucali to na
      alergię, bo najczęściej był osłuchowo czysty.
      Ja zawsze przy tego typu problemach robiłam CRP i wymazy z gardła i nosa co
      jakiś czas.
      Jak to na nic nie wskazywało to po prostu podawałam leki, które zapisała alergolog.
      U nas (wtedy 2,5 roku) na taki niewyjaśniony kaszel pomagał salbutamol, a oprócz
      tego wziewy z berodualu i flixonase.
      Ostatnia taka akcja była pod koniec zeszłego roku. Dziecko nie wykazuje żadnych
      objawów alergicznych nie choruje od sierpnia.
      Nadmieniam, że młodemu eurespal nigdy nie pomagał.

      Ja bym stawiała na zahamowanie kataru w pierwszej kolejności. Katar spływa na
      różne sposoby i najczęściej objawia się podrażnieniem krtani, kaszlem, a u
      małych dzieci zap. ucha. Nie leczony kaszel (nawet jeśli na razie nic nie
      słychać) do niczego dobrego też nie prowadzi.
      A testy na tolerancję glutenu robiliście IgM bodajże? Może warto wybrać się do
      innego specjalisty, może immunologa.
      • asiwak1 Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 19.11.09, 08:41
        U moje córci (4,5 letniej) kaszel już trwa prwie dwa miesiące,
        osłuchowo czysta, gardło ładne, testy alergiczne nic nie wykazały,
        testy z krwi też, badania krwi w normie, wszystko ok, a kaszel jest
        taki że kilka razy dziennie od kaszlu boli ja brzuszek i kilka razy
        dziennie chce jej sie wymiotować, w nocy kaszlu nie ma tylko w
        dzień. Zastanawiam sie czy to na tle nerwowym, czy też moze astma (
        oby nie!!). Dzis wybieram się do pulmologa, ja jestem już strasznie
        zmęczona jej ciagłym kaszlem, a co dopiero ona ;-/, nadmieniam że
        dziecko już dwa lata jest też po wycięciu trzeciego migdałaka, który
        teraz w małym stopniu odrasta, bierzemy Claratinę i wdychamy
        Flixotide, ostsnio była na antybiotyku ( ale to odnośnie gardła,
        które już teraz jest ok). Jesteśmy srednio raz na tydzień u lekarza
        i nic....ręce opadają
        • laura_anna Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 19.11.09, 14:04
          A rozważałaś pasożyty?
          Obecnie, znaczna część pediatrów, z uwagi na fakt, że odrobaczanie Wiem, brzmi
          paskudnie) nie szkodzi a wykryć paskudztwo bardzo trudno, zaleca leczenie całej
          rodziny 2 razy do roku.
    • sandra00 Re: Zwariuję z tym kaszlem:( 20.11.09, 08:49
      U nas to wszystko zaczęło się wraz z przedszkolem już w 3 dzień
      pojawił się lejący katar , lał się przez tydzień po tygodniu zaczęły
      się kaszle w nocy na początku krótkie na minutę potem dłuższe , (
      nie było moje pani doktor prywatnej ) lekarka w przychodni słysząc
      że dziecko poszło do przedszkola powiedziała oczywiście jest chore
      bo tam coś złapało , oskrzela czyste i dała eurespal i ambroksol i
      na noc dipfergan , katar się tylko wzmocnił i zgęstniał a kaszel
      trochę ustał po 3 dniach wylądowaliśmy znowu u tej lekarki bo kaszel
      zaczął powodować wymioty wizyta jak zwykle trawała trzy minuty z
      ubraniem rozebraniem i badaniem usłyszałam jeszcze ze byłam trzy dni
      temu to po co przychodzę i dostał antybiotyk aqumentin , brał go
      siedem dni kaszel trochę się zmniejszył katar pozostał , nie dawało
      mi to spokoju mojej lekarki nie było nadal więc znalazłam innego
      prywatnego lekarza " pana ordynatora " którego również nie polecam ,
      stwierdził że dziecko ma wszystko czyste , katar to wina przedszkola
      i wirusów , przez 3 tygodnie dawał silną dawkę witamin i to
      wszystko , dodam że w między czasie dziecko dostawało broncho
      vaxom , kiedy już dałam za wygraną przepisał antybiotyk klacid i
      stwierdził ze na wszystko pomoże , ....... jasne katar zniknął
      dosłownie na dwa dni , myślałam że dostanę szału !!! Po kolejnym
      ataku kaszlu w nocy poszłam znowu do pani w przychodni znowu
      dowiedziałam sie to samo że oskrzela czyste katar przeżroczysty
      lejący tzn , bez bakterii czyli alergia itd. - w ten sam dzień
      wróciła moja pani doktor , jeszcze wieczorem znaleźliśmy się u
      niej , okazało sie że oskrzela nie są czyste , że katar jak spojrzy
      sie tym specjalnym urządzeniem do nosa jest zielony ( tamtym
      lekarzom nawet nie chciało sie spoglądać , dziecko ma zapalenie
      obustronne uszu ( tamci twierdzili że jak sie nie skarży i nie
      gorączkuje to nie ma ) , jeszcze wieczorem byliśmy na wymazie , bo
      ona na 99 % stwierdziła że to napewno bakterie , przepisała
      bactroban do nosa , ambroksol , levopront na noc ( ŚWIETNY
      POLECAM ) , aerius i singulair , w nosie wyszły bacterie pneumokoki
      i już nie pamiętam coś drugiego nie gronkowiec , leczymy się już
      trzy tygodnie , katar raz jest raz nie ma , kaszel występuje rzadko
      naprawdę - dodam jeszcze że dziecko chodzi non stop do przedszkola
      przerwy były tylko podczas antybiotyków . Będę robić jeszcze badanie
      na pasożyty , bo nie wiadomo co on jeszcze z tego przedszkola
      dostał , wymaz z gardła i nosa robiliśmy dokładnie tydzien przed
      pójsciem do przedszkola i nic nie było czyli bakterie napewno są z
      tamtąd - zastanawiam się co by było gdybym zostawiła ten kaszel i
      katar jak cyt" infekcje przedszkolne " i jak Ci lekarze olewający
      nas i dzieci zostawiła temat , gdybym nie pojechała do innej lekarki
      pewnie może jakieś zapalenie płuc lub coś innego ! Zapomniałam
      napisać w tym całym miom elaboracie że mimo że dziecko nie jest
      alergikiem nastąpiła duża poprawa bo odstawieniu wszystkich
      produktów mlecznych a w szczególności mleka w przedszkolu i
      słodyczy...
Pełna wersja