dorek3
10.11.09, 22:50
Młody trzy dni temu narzekał na gardło, które było zupełnie blade. Przeszło samo. A dziś wstał ze stanem podgorączkowym (37,6), który w ciągu dnia przeszedł w gorączkę. Najpierw 39,2 zbita do normalnego poziomu po 6h wróciła większa (39,7) i nie chce spać poniżej 39 pomimo że dostał i ibuprofen i paracetamol. Poza tym narzeka na ból głowy (pewnie od gorączki), ból brzucha (też tylko przy gorączce; chyba dość lekki), ma płytki suchy kaszel i przyblokowany trochę nos bez kataru.
Mnie to wygląda na coś grypopodobnego.
Poza lekami p/gorączkowymi dostaje hascosept i actifed.
Czy ktoś miał podobnie? Jak długo trwało? Nie było komplikacji (nadkażeń)?
Lekarz młodego obejrzy najwcześniej za 3 dni (o ile nie nastąpi jakieś mega pogorszenie), bo w przychodniach tłumy