0strzala0
23.12.09, 16:47
Bardzo proszę o pomoc bo za chwilę zwariuję.
Moje 3-letnie dziecko od 2 dni rano wymiotuje zanim podniesie sie z
lozka, jak juz uda mi sie ja namowic zeby wstala to jest ok, czuje
sie dobrze, chetnie je, pije, bawi sie, nic sie z nia kompletnie nie
dzieje, ale dopoki lezy po nocy w lozku to wymiotuje; dzis wymioty
ja obudzily nad ranem. Wczoraj byl u nas lekarz ale wtedy jeszcze
nie wiedzialam, ze wymioty wystepuja tylko rano. Stwierdzil ze albo
wirusowka albo zatrucie (podejrzewalam ogorka z kolacji poprzedniego
dnia). Dodam, ze pierwszej nocy, po ktorej wystapily wymioty corka
miala 38,6 st goraczki. Gdyby to byla wirusowka lub zatrucie to
wystepowalby wymioty caly dzien, tak? Czy mozliwe jest, ze tylko
rano???? Wspomnę jeszcze, ze mala przestala brac 3 tygodnie temu
antybiotyki (razem 5 z rzedu praktycznie, zaliczony tez pobyt 2
tygodniowy w szpitalu z powodu zapalenia ucha). Co moze byc jeszcze
powodem tych tylko porannych mdlosci, oprocz raka, o ktorym juz sie
naczylam i od rana tylko placze. Wspomne, ze pol roku temu mala
zemdlala, miala robione wszelkie badania: eeg, ekg i wszystko bylo
ok. 2 tyg temu miala robione badania moczu i morfologie z rozmazem,
tez wszystko w sumie ok, male odstepstwa. Czy mozliwe zeby to byl
nowotwor!? Mozliwe zeby zaczal sie rozwijac kilka dni temu i dawal
takie objawy lub zeby w krwi nie bylo nic widac? Czy ktos z Was
psotkal sie z taka sytacją i nic złego z tego nie wyniknęło?