Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi

05.01.10, 01:01
Mój synek wczoraj skończył roczek, i nadal nie podnosi się ani nie
chodzi, nic nie mówiac o raczkowaniu bo tez nie raczkuje .Zaczełam
sie troche denerwować, i zgłosiłam to naszej health visitor (
mieszkam w Anglii), ona twierdzi ze on ma jeszcze duzo czasu, ale ja
jakos nie ufam ich słuzbie zdrowia i mam pytanie czy to normalne?
Moj pierwszy synek jak miał roczek to juz dawno biegał, a ten tylko
siedzi i nic wiecej nie kombinuje.Nawet nie jest zainteresowany
jakimkolwiek innym poruszaniem się.
    • mama-008 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 08:40
      a syn siada sodzielnie czy jest sadzany?

      może zgłoś się do rehabilitanta,to on powinien ocenić czy coś jest
      nie tak - może synek ma słabe napięcie mięśniowe?
    • jagabaga92 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 09:38
      Też uważam, że dla roczniaka to nie jest norma. W Polsce w takich
      przypadkach pierwsze kroki kieruje się do neurologa, ale w Anglii nie
      mam pojęcia do kogo.
      • kycling Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 10:15
        No własnie o to chodzi ze u nas health visitor kieruje do lekarza
        lub to zgłasza jesli uwaza ze z dzieckiem jest cos nie tak.Poszłam
        do lekarza pierwszego kontaktu i on powiedział ze skoro health
        visitor mi juz powiedziała ze ma jeszcze czas to ma jeszcze czas i
        nic z tym narazie nie beda robic ani mi nie beda dawać nigdzie
        skierowania, beda sie martwic jak skonczy 18 miesiecy i nie bedzie
        dalej chodził.
        Podnosi sie sam i siada, ale jak lezy na poduszce, dzisiaj podniósł
        sie pierwszy raz do pozycji siedzącej bez leżenia na poduszce , ale
        podparł sie z tyłu rączkami... i to naprawde jest u niego już coś...
        • taby Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 10:55
          Moja zaczęła raczkowaj po skończeniu roczku. Już nie pamiętam
          dokładnie ile po, ale na pewno nie na drugi dzień. Chodzić zaczęła
          dopiero miesiąc temu - czyli po ukończeniu 20-stego miesiaca. W
          Polsce jest jakieś ogromne parcie na to, żeby dzieci wszystko robiły
          w "odpowiednim" czasie, od razu zaleca się rehabilitację i straszy
          matki, że dzieci będą opóźnione, że będą nawet miały problemy w
          szkole (!). Za granicą (mam porównanie ze Szwecją i Niemcami)
          kładzie się większy nacisk na indywidualny rozwój dziecka - tzn., że
          każde dziecko rozwija sie we własnym tempie. Pozdrawiam serdecznie.
        • najma78 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 11:03
          i nadal nie podnosi się ani nie chodzi, nic nie mówiac o raczkowaniu bo tez nie
          raczkuje
          > Podnosi sie sam i siada, ale jak lezy na poduszce, dzisiaj podniósł
          > sie pierwszy raz do pozycji siedzącej bez leżenia na poduszce , ale
          > podparł sie z tyłu rączkami... i to naprawde jest u niego już coś...

          Zdecyduj sie czy siada sam czy tylko lezy, bo w jednym poscie przedstawiasz
          sprawe, ze nic a w nastepnym ze jednak siada, napiszesz jeszcze dwa nastepne i
          okaze sie ze pelza i przemieszcza sie, jesli HV go obejrzala, a pozniej bylas u
          lekarza i nikt nie stwierdzil nieprawidlowosci to pewnie jest wszystko w
          porzadku i dziecko rozwija sie normalnie, chociaz gdy porownasz z rowiesnikami
          to wydaje sie, ze wolniej, Dzieci jednak nie sa takie same, naprawde, mam tylko
          dwoje ale ich sporo widzialam w zyciu, pracowalam tez z maluchami wiec mam
          porownanie. HV rzeczywiscie kieruje do specjalistow gdy widzi nieprawidlowosci,
          taka jest procedura, poza tym nie rehabilituje sie dzieci jesli nie ma potrzeby,
          to nie PL, ze meczy sie zdrowe niemowleta rehabilitacja bo mamie sie zdaje ze
          sie wygina albo piastki zaciska gdy placze itd. Jesli twoj angielski nie jest
          wystarczajacy to popros o tlumacza i umow sie na wizyte z HV ona wyjasni ci
          kwestie zwiazane z rozwojem dzieci a takze dlaczego niema powodow do zmartwien,
          bedziesz tez mogla zadac pytania. Pozdrawiam
          • kasia191273 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 11:08
            jesli siada tylko z poduszka, to znaczy, ze lezy podparty, a potem
            podnosi sie do siadu?

            siadanie samodzielne dziecka nie odbywa sie z lezenia/pollezenia,
            tylko z pozycji na brzuchu. Dziecko ma sie uniesc na rekach i pacnac
            pupa na ziemie

            takie manewry powinien wykonywac, dzwigac sie z lezenia na brzuchu
            do siadania, poduchy wyrzucic
            • mama-008 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 11:18
              mój geniusz (21 mieś) własnie 2 mieś temu nauczył się siadania z
              pozycji leżącej na brzuszku: lezy na brzuchu, pozycja w raczek,
              podpiera się łapkami raz dwa trzy i juz siedzi.
              czy to łózeczko, czy twarda podłoga - wstaje do siadu z brzuszka i z
              raczka juz siedzi.
              jestem mega dumna bo to dla nas ogromny sukceswink

              co do rehabilitacji w PL jak pisała poprzedniczka to spedziłam
              półtora roku w 4 różnych poradniach rehabilitacyjnych i uwierzmi ze
              zaden rehabilitant nie przyjmie na zajęcia dziecka "bo matka
              panukuje a dziecko zaciska raczki w piąstke jak placze " jak pisalas.
              po 1 nie kieruje sie dziecka na rehabiliatcja bez
              konsultacji z neurologiem który ocenia czy dziecko ma problemy i
              musi cwiczyc czy wystarczy zabawa w domu.
              po 2 jest tak wielkie oblozenie dzieci i długa lista
              oczekujacych na ćw -naprawde roznych przypadków- że nikt sobie głowy
              nie zawraca panikujacymi matkami jak to ujęłaś, a dzieci cwiczacych
              jest bardzo duzo: po niedotlenieniu, z asymetrią, ze wzmorzonym
              napieciem miesianiwym/ słabym napieciem miesniowym, od noworodka
              zaczynając.

              • taby Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 13:18
                Mama-008, uwierz mi, że w Polsce rehabilituje sie zdrowe dzieci bez
                potrzeby, bo lekarze są tak samo mądrzy jak te wszystkie ciocie i
                babcie. Jeśli dziecko tylko trochę odstaje od tych schematów /
                harmonogramu rozwoju to od razu na Vojtę go. To jakiś koszmar jest.
                Sama dałam sie tak zeschizować i po skierowaniu od neurologa (pani
                doktor uwielbiającej Vojtę) męczyłam dziecko tą koszmarną
                rehabilitacją przez krótki czas. Do czasu kiedy mała mi się
                zbuntowała a ja przeżyłam załamanie nerwowe (że męczę dziecko) i
                poszłam do neurologa z CZD (prywatnie), który stwierdził, że moje
                dziecko jest zdrowe i że trzeba jej dać czas, to sama dojrzeje do
                pełzania, siadania, raczkowania i że bardzo niedobrze, że ją tak
                męczyłam, bo tylko bardziej nerwowa się od tego wszystkiego zrobiła.
                Wszędzie naokoło słyszę, że dzieci są rehabilitowane, albo tym
                Bobathem albo Vojtą, to jest naprawdę jakaś okrutna nowa moda w
                Polsce. Widać, że lekarze i rehabilitanci sami sobie nakręcają
                klientów, bo przecież mało kto chodzi na rehabilitację z NFZ-tu. Czy
                ktoś za czasów naszych rodziców słyszał, aby rehabilitować niemowlę,
                bo nie chodzi po ukończeniu roku!!!!
                • mama-008 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 06.01.10, 11:46
                  Taby: Ty tez mi uwież, chodziliśmy do 4 różnych poradnii rehab. i
                  nie spotkałam się z takim dzieckiem by było zapisane ot tak sobie -
                  tamci neurolodzu bardzo ostrożnie kierowali maleństwa na ćw.
                  napewno nie było tam dzieci bez problemów.
                  a chodzilismy do poradni na NFZ jak jeszcze byłam na wuchowawczym.
                  odkąd pracujemy z mężem syn zapisany jest do gabinetu prywatnego.
                  jest tam sporo dzieci po niedotlenieniu (noworodki) jak i z
                  asymetrią i napieciem mięsniowym - a że nie jestem lekarze ciężko mi
                  okereslić czy takie dzieci potrzebują ćw czy nie ale chyba nie
                  zaszkodzą dziecku z asymietrią cwiczenia? a tym z napięciem
                  mieśniowym wręcz wskazane sa - potem czytasz atki na forum że np
                  dziecko ma rok i nie pełza, nie siada a połozone na brzuchu wpada w
                  ryk. dla mnie tu coś nie tak a pisanie "ma jeszcze swój czas bla bla
                  bla" jest dla mnie chore i nieodpowidzialne.

                  trzeba też trafić na dobrego i kompetentnego lekarza neurologa a nie
                  na takiego który będzie kierował na ćw w dodatku do swoich znajomych
                  rehab.wink
          • kycling Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 11:27
            Zdecyduj sie czy siada sam czy tylko lezy, bo w jednym poscie
            przedstawiasz
            > sprawe, ze nic a w nastepnym ze jednak siada, napiszesz jeszcze
            dwa nastepne i
            > okaze sie ze pelza i przemieszcza

            Wiesz , dla mnie siadanie z pozycji prawie pionowej z poduszki to
            nie siadanie, jakbys zauwazyła posta pierwszego pisałam wczoraj
            kiedy nie siadał z pozycji lezacej , a zdażylo mu sie dopiero
            dzisiaj pierwszy raz, nie nie pełza nawet nie próbuje tylko płacze
            jak go sie połozy nawet na brzuchu.
            Mój angielski jest wystarczajacy, lecz juz duzo sie tutaj
            naogladałam i miałam sama perypetie z pierwszym synem, a juz tak sie
            tutaj nasłuchalam od znajomych i od rodziny ze to nie wiadomo co sie
            z nim dzieje ze nic nie robie a juz powinien chodzic ze poprostu juz
            sama nie wiem czy powinien czy nie.
            • kycling Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 11:33
              Troche mi ulzylo jak poczytałam ze niektore z dzieci tez pózno
              zaczynaja sie podnosic.Bede czekała i zobaczymy.
              Wiem ze kazde dziecko rozwija sie indywidualnie, ale jak juz
              wiekszosc moich znajomych i rodzina zaczeła sie na mnie dziwnie
              patrzec jak odpowiadam ze spokojem na ich pytania czy chodzi :Nie ,
              nie chodzi , i jakies docinki robic ze sie nie interesuje dzieckiem
              to juz sama zwatpilam.
            • donkaczka Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 11:33
              na chodzenie ma czas, ale to ze nie pelza nawet i nie siada samodzielnie to juz
              dzwonek alarmowy

              moje dzieci sa powolne, pierwsza pelzala do 11 miesiaca, potem raczkowala bo ja
              troche zmusilam puszczajac z golym brzuchem i pelzanie bylo bolesne, chodzila od
              17 miesiaca

              druga raczkowala wczesniej i jak burza, ale chodzic zaczela w 20 miesiacu
              nie panikowalam, widzialam postepy, to mnie uspokajalo

              roczniak, ktory sam nie usiadzie, nie pelza zdecydowanie by mnie wykopal do lekarza

              popros HV zeby Ci pokazala normy rozwojowe, nie na chodzenie, tylko na siadanie,
              pelzanie, rownie dobrze moglaby mowic, ze na jazde na rowerze jeszcze ma czas..
              jesli cos jest niehalo to kazdy miesiac jest wazny
        • ada828 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 21:32
          Spróbuj sama podnieść się z pozycji leżącej do siedzenia bez podpierania. Chyba
          ze masz mięśnie brzucha jak "kaloryfery".
        • joanka-r Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 06.01.10, 11:35
          '' mi juz powiedziała ze ma jeszcze czas to ma jeszcze czas i
          nic z tym narazie nie beda robic ani mi nie beda dawać nigdzie
          skierowania, beda sie martwic jak skonczy 18 miesiecy i nie bedzie
          dalej chodził.''
          ale na co masz czas, bo nie rozumiem? roczne dziecko nie musi chodzić samo, ale siedzieć, stać, podnosić sie powinno juz kilka miesiecy temu.
    • najma78 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 12:12
      kycling rodzina i znajomi w Pl to inna bajka, juz ci tu napisano, ze tam jest
      duze i jak dla mnie niezrozumiale parcie na to aby dzieci robily wszystko w
      okreslonym czasie czyli przyjelo sie ze roczniak musi ''podeptac'' roczek, 6
      m-niaki siedza, pozniej jak najszybciej odsmoczkowac, odbutelkowac i
      odpieluchowac bo przeciez nie wypada, co powiedza inni itd. Okazuje sie jednak,
      ze na wlasnym ''podworku'' bywa roznie i dzieci wcale takie ''ksiazkowe'' nie sa
      , ale rodzice udreczeni przez bacie, ciocie i znajome stresuja dzieci i siebie.
      Jesli masz nadal obawy to umow sie z inna HV albo jeszcze raz z ta sama i popros
      o dokladniejsze przedyskutowanie z toba nurtujacych cie problemow, na pewno nie
      odmowi, to ich obowiazek, dokumentuja tez wszystko, wiec w razie gdyby to masz
      dowod. Piszesz ze mialas klopoty ze starszym dzieckiem, czy tego samego rodzaju?
      Czy HV wie o nich? Trzeba jak najwiecej dac informacji, zadac pytan, poprosic o
      rade jak wspomagac dziecko podczas zabawy, zeby wzmocnil miesnie itd.
      Sama wiesz jaki jest twoj angielski, ja wspominam o tym bo wiele razy spotkalam
      sie juz z krytyka i kosmicznymi sytuacjami nt. tut. ochrony zdrowia najczesciej
      od osob, ktore jezykiem poslugiwaly sie bardzo slabo i nie zrozumialy wiele,albo
      zle...
    • dag_dag Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 19:54
      Moja starsza córka (teraz 5,5 lat) nigdy nie raczkowała, nie siadała z pozycji
      na czworaka, nie przekręcała się z brzucha na plecy, itd... bo nie lubiła.
      Wszystko to olała delikatnie pisząc. Sama wstała jak miała półtora roku i po
      prostu zaczęła chodzić. Młodsza (8 miesięcy) zapowiada się identycznie. Może też
      Ci się taki egzemplarz trafił? Jeśli Health Visitor nie widzi kłopotu do
      zmartwień, to nie szukałabym ich na siłę. Ja akurat bardziej cenię sobie
      rozsądny, angielski system opieki zdrowotnej, ale to inny temat. Powodzenia!
    • plain-vanilla Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 21:45
      Hej,
      Przeczytałam twój post i myślę, że jako mama znasz swoje dziecko
      najlepiej. Piszesz, bo się martwisz i ja cię rozumiem. Sama mieszkam
      w UK i wiem, że HV mają tendencję do olewania. Moja mnie olewała
      totalnie i zawiodła w kilku sprawach, dlatego przestałam jej ufać.
      Sama się umawiałam do lekarza w każdej sprawie, jaka mnie
      niepokoiła. Spróbuj umówić się na wizytę do innego GP. Zabierz ze
      sobą listę 'Important Milestones: By the End of One Year (12
      Months)'. Spróbuj wytłumaczyć, że twoje starsze dziecko rozwijało
      się szybciej od młodszego. A co powinno martwić, to właśnie brak
      jakiejkolwiek aktywności typu siadanie, czołganie. Tym, że roczne
      dziecko nie chodzi, bym się wcale martwiła.
      Zobacz sobie tę stronę:
      www.cdc.gov/ncbddd/actearly/milestones/milestones-1yr.html
      Tutaj lista umiejętności, których jeśli dziecko nie wykonuje,
      powinnaś się skonsultować
      Developmental Health Watch
      - Does not crawl
      - Drags one side of body while crawling (for over one month)
      - Cannot stand when supported
      - Does not search for objects that are hidden while he or she watches
      - Says no single words ("mama" or "dada")
      - Does not learn to use gestures, such as waving or shaking head
      - Does not point to objects or pictures
      - Experiences a dramatic loss of skills he or she once had.

      Najważniejsze, to nie panikować. Może twój synek po prostu sie
      rozwija w swoim tempie, jak inne mamy pisały. Ty jesteś jednak z nim
      na co dzień i jeśli się martwisz, idź do lekarza i rozmawiaj o tym.
      • agar2208 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 22:41
        Jeżeli coś Cię martwi, to najlepsza była by wizyta u neurologa.
        Mój synek zaczął raczkowac jak skończył rok, wsześniej cząłgał się na brzuszku.
        Późno tez zaczął wstawac np w łóżeczku. Po skończeniu roku wstawał przy meblach,
        chodził ale trzymajac się mebli. Samodzielnie zaczął chodzic jak miał 16 mc.
        Juz mieliśmy skierowanie do neurologa, a tu nagle zaczął chodzic.
        Tak więc różnie to bywa, jednka jak coś Cię niepokoi to lepiej dla pewności
        wybrac się do specjalisty, w tym wypadku najlepiej do neurologa.
    • mama-ola Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 22:58
      Nieważne, czy Twoje dziecko jest na coś chore, czy nie - możesz i
      powinnaś zacząć z nim ćwiczyć natychmiast. Po pierwsze, nie
      zaszkodzi, a na pewno może pomóc, jeśli coś jest nie tak. I nie
      chodzi tu o ściganie się z kimkolwiek czy jakąś ambicję, tylko żeby
      nie zaniedbać.
      Zanim przejdziesz jakieś korowody ze służbą zdrowia, dojściem do
      lekarza ogólnego, neurologa, rehabilitanta itp. itd., zacznij
      działaś na własną rękę - znajdź prywatnie kogoś, kto wie, jak
      ćwiczyć metodą bobath. To jest bardzo proste - każdy rodzic da radę
      ćwiczyć z dzieckiem samodzielnie w domu, tylko przedtem musi
      oczywiście zobaczyć, jak robi to rehabilitant.
      Najwięcej z dzieckiem da się zrobić do roku, potem jest dużo
      trudniej uzyskać rezultaty, więc radzę się pospieszyć.

      Matka dwójki rehabilitowanych dzieci pozdrawia smile
      • mama-ola Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 23:01
        > Nieważne, czy Twoje dziecko jest na coś chore, czy nie

        Przepraszam, niezbyt ładnie się wyraziłam. Oczywiście, że to jest
        ważne. Chciałam powiedzieć co innego: nie musisz się najpierw
        upewniać u wielu specjalistów czy aby na pewno Twoje dziecko na coś
        jest chore, zanim zaczniesz z nim ćwiczyć.
      • taby Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 06.01.10, 10:49
        No nie mogę - nie ważne czy dziecko chore czy zdrowe, ale i tak
        trzea zacząć ćwiczyć natychmiast????? Ludzie, skąd w Was takie
        podejście, dlaczego trzeba męczyć dziecko bez potrzeby? Nie dla
        każdego malucha ćwiczenia są przyjemne, mojej Bobathy też nie
        pasowały i bardzo przy nich płakała. Przy Vojcie to już po prostu
        ryczała i jak się potem dowiedziałam, że niepotrzebnie ją tak
        męczyłam, to aż mi się do teraz strasznie na sercu robi, że ja
        matka, tak własne dziecko potraktowałam. Po co te wyścigi i
        przymuszanie dziecka do przyspieszonego rozwoju? Czy do Was nie
        dociera, że każde dziecko rozwija sie we własnym tempie i zanim
        zacznie się jakiekolwiek ćwiczenia to najpierw trzeba sie udać do
        mądrego, powtarzam, mądrego lekarza, a nie do rehabilitanta, bo oni
        zawsze powiedzą, że trzeba ćwiczyć, przecież z tego żyją.
        • mama-ola Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 07.01.10, 21:26
          > No nie mogę - nie ważne czy dziecko chore czy zdrowe, ale i tak
          > trzea zacząć ćwiczyć natychmiast?????

          Tak, na wszelki wypadek.

          > Ludzie, skąd w Was takie
          > podejście, dlaczego trzeba męczyć dziecko bez potrzeby?

          Nie bez potrzeby, lecz bez wcześniej diagnozy, bo ona zajmuje dużo
          czasu. I nie męczyć - ćwiczyliśmy z Antkiem, ćwiczymy z Maćkiem,
          lecz żadnego ze swoich dzieci nie męczyliśmy.

          > Nie dla
          > każdego malucha ćwiczenia są przyjemne, mojej Bobathy też nie
          > pasowały i bardzo przy nich płakała. Przy Vojcie to już po prostu
          > ryczała i jak się potem dowiedziałam, że niepotrzebnie ją tak
          > męczyłam, to aż mi się do teraz strasznie na sercu robi, że ja
          > matka, tak własne dziecko potraktowałam.

          To są wyłącznie Twoje doświadczenia. Do przypadków innych osób nie
          myszą mieć zastosowania.
          Moja koleżanka wciąż słyszała o swojej córce, że ma czas, że własne
          tempo itd., aż w końcu po 18 mż lekarz przyznał, że chyba faktycznie
          coś nie tak, skoro mała nie siedzi. I zaczęły się codzienne
          rehabilitacje... Na drugie urodziny wciąż nie siedziała. Jak dalej,
          nie wiem.
          Maciek tydzień przed ukończeniem 9 mż nie usiedział nawet 5 sekund,
          nie muszę dodawać, że nie siadał, nie raczkował itd. Mogłam czekać
          nie wiadomo na co, ale w imię czego? Miałam powstrzymywać się przed
          ćwiczeniami, które są fajne i lubiane przez dzieci (my znamy akurat
          takie, nie wiem, coście swojemu dziecku robili) w imię słuszności
          hasła "swoim torem"? Ćwiczymy sobie codziennie od 2,5 tygodnia i
          jest fajnie, mały umie coraz więcej, siedzi, podpiera się rączką,
          przyjmuje pozycję do raczkowania, próbuje raczkować, prawie umie
          usiąść z pozycji raczkującej i wspina się po mnie do stania. Termin
          do neurologa dostaliśmy dopiero za 1,5 m-ce - tyle mieliśmy czekać z
          ćwiczeniami? PO CO?... Aby na pewno, w 100 proc. mieć pewność, że
          należy? A komu taka pewność potrzebna? Mnie nie.

          > Po co te wyścigi i
          > przymuszanie dziecka do przyspieszonego rozwoju?

          Rzecz nie w wyścigach, tylko w dbaniu o dziecko. Przynajmniej w moim
          wypadku.


          > Czy do Was nie
          > dociera, że każde dziecko rozwija sie we własnym tempie

          Tak, chore też w swoim tempie - vide córka mojej koleżanki. Czy
          każde tempo jest pożądane, byle własne?

          > i zanim
          > zacznie się jakiekolwiek ćwiczenia to najpierw trzeba sie udać do
          > mądrego, powtarzam, mądrego lekarza,

          Diagnoza długo trwa. Moja koleżanka ponad pół roku chodziła, zanim
          przyznali, że coś jest nie tak, przedtem od gabinetu do gabinetu,
          długie terminy, brak kompetencji...

          > a nie do rehabilitanta, bo oni
          > zawsze powiedzą, że trzeba ćwiczyć, przecież z tego żyją.

          Wszyscy z czegoś żyjemy, Ty pracujesz za darmo? Człowiek biorący
          pieniądze za swoją pracę jest z gruntu podejrzany? Takie jakieś
          kaczyńskie to Twoje podejście.

          ***

          Bardzo polecam ćwiczenie z dzieckiem - zdiagnozowane wzdłuż i wszerz
          czy nie. Tak na wszelki wypadek. Choć o dziecku autorki wątku trudno
          powiedzieć, by to było na zapas. O moim - może i tak, no ale to moja
          sprawa smile
          • izzy69 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 12.01.10, 10:09
            Nasunęło mi się jedno pytanie , a co jeśli poczekacie do 18 miesięcy i
            faktycznie nic się nie zmieni? Albo będzie minimalna zmiana np. zacznie siadać i
            tyle?
            Kurcze mi by trochę szkoda dzieciaka było, bo w tym wieku to są takie śruby małe
            świata ciekawe, a tu taki uziemiony bąbel.
            Ja z córka chodziłam na reh., od jej 4 mies.życia - jest niedotleniona po
            porodzie, wzmożone napięcie , asymetria, początkowo podejrzenie MPDZ. Ma
            orzeczenie o niepełnosprawności.
            Na rehabilitacji nie płakała NIGDY ani razu, a chodzimy cały czas, teraz ma 4,5 lat.
            Raczkować zaczęła w wieku 13 mies. Chodzić w 18 mies. Później chód chwiejny
            przez pewien czas.
            Teraz ma problemy z mową czynną(rozumienie w normie) co ma związek z opóźnieniem
            ruchowym.
            Są pewne normy rozwojowe i ich nie należy ignorować i tak jak inni przede mną
            uważam, że siadanie/ pełzanie powinno już w tym wieku występować.

            A ten wyścig szczurów trochę przebarwiony jest. Nikomu nie chodzi o wyścigi, ale
            o pomoc dziecku i o to by nie zaniedbać pewnych rzeczy. (np. ścięgna achillesa)

            ps. nie wiem jak gdzie indziej, ale w moim mieście państwowa = darmowa
            rehabilitacja jest w 100% wystarczająca.
    • wiolka1313 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 05.01.10, 23:44
      To, że nie chodzi normalne. Ale raczej powinno się już interesować
      podnoszeniem się do pozycji stojącej. Chyba już czas zacząc jakieś
      ćwiczenia. Robimy śmichy- chichy z polskiej mody na rehabilitację a
      to naprawdę czasami praca z dzieckiem w formie zabawy, która szybko
      przynosi rezultaty.
    • solaris31 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 06.01.10, 11:57
      roczniak nie musi chodzić ani raczkować. niektóre dzieci w ogóle nie
      raczkują. natomiast dawno powinien siedzieć i stać samodzielnie lub
      z podparciem. sama zdecyduj, jak to u ciebie jest, bo ja czytam te
      posty i cięzko mi cokolwiek zrozumiec, no ale mam dzisiaj jakiś
      przyciężkawy dzień wink

      co do rehabilitacji - no cóż, ja rehabilitowałam młodszą córkę, bo
      mając 17 miesięcy nie stała samodzielnie. i tak to jest, że są
      przekręty albo w rehabilitację miesięcznego dziecka, bo nie dźwiga
      główki, albo nie ma skieroawnia na rehabilitację dzieck
      aniestojącego w wieku 17 miesięcy - bo mamuśka wymyśla. a ja nie
      wymyslałam, tylko widziałam, że dziecko leci jak kłoda od conajmniej
      4 miesięcy. i to do tyłu, czyli najgorzej, jak może sad dwie
      skrajności confused

      w końcu wywalczyłam od lekarza skierowanie, rehabilitantki ręce
      załamały sad a dziecko ma orzeczone niewłaściwe połozenie miednicy i
      stąd problemy.

      będąc kilka miesięcy w ośrodku rehabilitacyjnym nie zauważyłam
      dzieci rehabilitowanych bez potrzeby. a rehabilitacja nie jest taka
      straszna, wiele zalezy od rehabilitanta, a jak dziecko się
      przyzwyczai, to już jest sama radocha wink
    • asiula1987 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 06.01.10, 12:48
      nie przejmuj sie docinkami, ja tez to znam, mnie sie pytaja czy synek chodzi?ja
      mowie ze nie a oni sie smieja i pytaja czy go nogi bola czy co? i wiele innych

      co do tematu moj synek co prawda wczesniak ale z duwa waga urodzeniowa, terazma
      13 miesiecy i dokladnie po skonczeniu roczku zaczal raczkowac, wczesniej przed
      roczkiem pelzal aleto wszystko ip elzanie i raczkowanie odbylo sie mega szybko,
      rehabilitowalam synka (mial lekkie wzmozone napiecie miesniowe) a pozniej
      dlatego ze "nie raczkowal" rehabilitowalam dopoki sie nie zbuntowalam i sama
      zajelam sie synkiem, stwierdzilam ze jesli ma raczkowac to bedzie tak czy siak (
      a wizyty u lekarzy rehabilitantow to istny horror byl)

      tak wiec kladlam synka na brzuszek (wiem ze twoj placze moj tezplakal) i albo go
      probowalam zabawiac (wiem ze nie zawsze dziala) albo sama sie kladlam gadalam do
      niego smialam sie jakos wytrzymywal, pozniej sama stawialam go w pozycji do
      raczkowania, podginalam kolanka stawialam na lapkach,opieralam jego tyl ciala o
      siebie i przenosilam ciezar na raczki zeby je wzmocnil bo u nas akurat raczki
      mial slabe, mozesz takie cos sprobowac zrobic, jesli nie lubi na brzuszku posadz
      go w takiej pozycji do raczkowania moze mu sie spodoba, chwile sie tak
      pokolyszei kiedys na pewno wystartuje

      co do standardow to chodzic na pewno po roku nie musi, raczkowac w tym wieku
      niby powinien ale nie wszystkie dzieci raczkuja, sa przypadki dzieci zupelnie
      zdrowych ktore chodzic zaczynaja majac 1,5 roku czy 2 lata tylko o nich sie nie
      mowi a jedynie o standardach,
      moja rada: zachec go do raczkowania i obserwuj
    • katisza Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 12.01.10, 13:39
      znam taki "przypadek" bardzo dobrze .Dziecko mojej siostry .Zwlekano
      z diagnostyką , do okło 1,5 roku .
      Mówionoma czas .Dziecko pięknie rozwijało się intelektualnie , ale
      fizycznie byłproblem .Nie chodziło , nie siedziało samo .Bawiło się
      rączkami , pełazło bo równiez nie raczkowało .
      Okazało się po badaniach , ze ma porazenie mózgowe sad
      A zanim trafilismy na odpowiedniego lekarza , duzo osób nas zbyło.
      Teraz po paru latach rehabilitacji , chodzi ale ma wzmozone napięcie
      i nie jest całkiem dobrze .
      Nie mozna czekać , to nie jest normalne .A nawet jak czasami tak się
      zdazy bo mamy leniucha to i tak trzeba stymulowac badac ,zeby czegos
      nie przeoczyć .Czym mniejsze dziecko , wiecej mozna naprawić jezeli
      doszło np do jakis problemów .
      Mam nadzieję,ze będzie ok , ale dla siebie samej i swojego spokoju
      nie czekaj co będzie dalej ....
    • aska34 Re: Roczne dziecko nie podnosi sie i nie chodzi 12.01.10, 14:29
      zadaj to pytanie tutaj

      forum.gazeta.pl/forum/f,1017,Opieka_i_pielegnacja_a_rozwoj_dziecka.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja