na apetyt u 2,5 latka peritol??

14.01.10, 16:41
Witajcie drogie mamy, mamy ogromny kłopot, bo mój syn 2,5 roku niemal nic nie je, piszę niemal, bo je jedynie jogurty i jakieś chrupki, słodycze.
Przegłodzenia i inne sposoby zawiodły,
apetizer, ketotifen, biostymina itp. nie pomogły
lekarka wystawiła receptę na PERITOL,

ale ja mam straszne obawy podać ten lek....czy któraś z Was podawała? jeśli tak to z jakim skutkiem??
mój syn wagę ma odpowiednią, i nie wiem jakim cudem nie jedząc prawie nic przed ponad 5 m-cy nawet przytył 1 kg. (ale wyniki ma bardzo kiepskie niemal anemia więc musi jeść normalne posiłki.
Do 1,5 roku jadł wszystko, potem pomału się zaczęło wybrzydzanie, a teraz normalnie wszystko co podam jest blee, a nawet zauważam że ma wstręt patrzenia na niektóre dania.. sad

POMÓŻCIE - może jest jeszcze jakiś inny syrop na apetyt zanim będę zmuszona sięgnąć po peritol
    • k-l76 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 14.01.10, 17:27
      Moj synek (5 lat) dostaje BIOARON C. Syrop jest i na poprawienie
      apetytu i na odpornosc.
      Jasiek, odkąd zaczelismy mu podawac ten syrop pieknie je, a nawet
      domaga sie jedzenia miedzy posilkami. Teraz przebywa w przedszkolu
      wiec podaje mu przed wyjsciem, a kolejna dawke wieczorem - przed
      kolacja. Mysle, ze mozesz wyprobowac, bo na pewno malemu nie
      zaszkodzi. Pamietaj jednak, ze na efekt polepszenia apetytu musisz
      poczekac kilka dni. Powodzenia i oby bioaron okazal sie skuteczny
      tak, jak to mialo miejsce u naszego Jaska.
    • kaira Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 14.01.10, 19:33
      Peritol działa.Nie zauważyłam skutków ubocznych. Młody jak
      skończył 20 miesięcy ważył 14kg, ta waga towarzyszyła mu jeszcze 2 m-
      ce po 3 urodzinach (skokowo - po chorobie - 1kg, potem stan
      wyjściowy). Od kwietnia do czerwca 2009 dostawał Peritol (2 x
      dziennie) osiągnął w tym czasie wagę 16kg. Na początku dawałam, to
      co lubił jeść, by wrednie rozepchać mu żołądek. Potem wprowadziłam
      dyscyplinę - stałe (chociaż do tej pory też były) godziny posiłków,
      z tym - jak nie chcesz jeść- nic innego nie dostaniesz. Parę razy
      się "posiłowaliśmy" - ale jak się przekonał, że nie ma parówy na
      kolację, a jest niezjedzony obiad (i nic extra) - zasada zaczęła
      działać. Dziś menu jest dużo bogatsze, waga 16,6kg (wzrost 104 cm -
      w marcu czwarte urodziny). Osobiście jestem zadowolona. Zatem, jak
      jest taka konieczność - rekomenduję takie rozwiązanie, ale z
      perspektywą (lek sam nic nie załatwi).
      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 13:49
        my tez mamy podawać 2 x dziennie po 2 ml....

        tylko martwi mnie to że waga może pójść do góry..u nas akurat nie ma
        problemy niedowagi... bo syn waży odpowiednio teraz 16 kg przy wzroscie
        około 1 metr....
        tylko nie chce jeść...nawet zauważam ze dostaje jakby wstrętu jak ma
        pobrudzone rączki jedzeniem....zaraz każe sobie myć....
        • 0wiolcia0 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 19:12
          truskaweczka.77 napisała:


          >nawet zauważam ze dostaje jakby wstrętu jak ma
          > pobrudzone rączki jedzeniem....zaraz każe sobie myć....

          mój niejadek(też 2,5 roku) ma to samo a nie daj boże brudna buzia,
          daję mu Bioaron C 2 x 2,5ml je lepiej i chętniej, ale jeszcze się nie doczekałam
          tego, że powiedział że by coś zjadł

          • 0wiolcia0 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 19:23
            jeszcze dodam tyle że mój prawie wogóle nie je słodyczy, może powinnaś też
            spróbować się ich pozbyć z menu bo na pewno to mu żołądek "zamula" tak samo jaki
            i soki przecierowe.
            ps. a propo leków przecież ketotifen nie jest na pobudzenie apetytu,
            • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 19:36
              ps. a propo leków przecież ketotifen nie jest na pobudzenie apetytu

              bo jest to lek antyhistaminowy, biostymina jest lekiem na uodpornienie, a
              apetizer mozna stosowac dopiero po 3-cim roku zycia.Autorka zastosowala te itp.
              leki, ciekawe ile tych ''itp'' bylo, dziecko to nie krolik doswiadczalny a ten
              lekarz przepisuje lek za lekiem moze w koncu mu sie uda i ktorys pomoze,
              aczkolwiek watpie, albo mu sie nie chce razwiazac problemu albo nie potrafi. Typowe.
              • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 14:29
                najma78
                ketotifen przepisał mi lekarz na apetyt,
                podobnie jak apetizer...sama nic na własną rękę nie robiłam....tzn.
                nie podawałam!!!!
                ponadto poza lekarzem próbowałam ziołowych preparatów aloesowych,
                przegłodzenia itp. - to miałam na myśli pisząc itp!!
                nie robię z mojego dziecka królika doświadczalnego..dlatego też jak
                dostałam receptę na peritol przeszukałam kilka forów i okazał się że
                jest to lek ale raczej stosowany u starszych dzieci nastolatków.....
                stąd ów wątek!!!
                bistymina jest na uodpornienie, ale często podawana jest też na
                pobudzenie apetytu.
                nic nie poradzę na to że lekarze zapisują "półśrodki"
                mój syn po biostyminie niemal całkiem przestał jeść ponad pół roku
                temu i nadal to trwa choć dawno jej nie podaję!!!
          • alek06 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 12:22
            A czy jest jeszcze na rynku syropek Citropepsin ?
            Pamietam ze on był smaczny i skuteczny na apetyt.
            • truscaveczka Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 22.01.10, 15:33
              O tak, bardzo był skuteczny. Z chudego dwulatka dzięki nemu stałam
              się opasłym trzylatkiem i całe życie walczyłam, walczę i będę
              walczyła z nadwagą uncertain
              Co za pomysły z tym pobudzaniem apetytu no uncertain Dzieciak wagę ma
              prawidłową, po kiego groma go stymulować w tym względzie uncertain
    • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 13:46
      dzieki dziewczyny
      k-l76 bioaron był jedynym jaki podałaś i pomógł?
      ja chce podać citropepsin potem spróbuję bioaron...a na końcu pewnie sięgnę po peritol
      kaira
      czy próbowałaś inne pobudzacze apetytu? czy odrazu podałaś peritol?
      dobrze słyszeć ze ktoś podawal niemal takiemu maluchowi jak mój...i zadziałało...rozumiem że nie mieliście żadnych skutków ubocznych??

      wypróbuje te pośrednie przez kilkanaście dni....i najwyżej wykupie peritol.
      czy ktoś jeszcze go może podawał dziecku>?
      podbijam temat...
      • grace.4 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 03:56
        podaj alkohol,tez niby pobudza apetyt.....
        po co podawac dzieciom leki,syropy jesli prawdziwa przyczyna jest
        niepokoj matki,a zadnych prawdziwych objawow nie ma u dziecka?
        • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 14:31
          grace.4 napisała:

          > podaj alkohol,tez niby pobudza apetyt.....
          > po co podawac dzieciom leki,syropy jesli prawdziwa przyczyna jest
          > niepokoj matki,a zadnych prawdziwych objawow nie ma u dziecka?

          jeśli masz zamiar takie bzdety wypisywać to lepiej wogóle nie pisz!!!
          skąd możesz wiedzieć że nie ma prawdziwych objawów?
          po co w takim razie lekarz dałby peritol?? !!!!
    • ata99 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 14:46
      Niestety słaba morfologia = brak apetytu. Najpierw trzeba zawalczyć o
      lepszą morfologię.Dobry pediatra (tylko gdzie oni ) powinien sobie
      poradzić.
      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 14:51
        słabą morfologię dziecko ma od 6go miesiąca...głównie niski poziom
        żelaza....a apetyt miał do 1.5 roku
        i walczyliśmy z morfologią....raczej bez większych rewelacji...ale
        ostatecznie jak poszła do góry apetyt się skończył...
        więc suma sumarum nie widzę związku!!!!
    • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 15:18
      www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=1699
      tego leku nie podaje sie dzieciom ponizej 3-go roku zycia.
      Z twojego opisu wynika,ze dziecko ma wstret do jedzenia, zapachu i widoku, byc
      moze przyczynila sie do tego twoja postawa czyli mamy niejadka, mysle, ze
      najlepszy bylby sensowny lekarz dla sprawdzenia stanu dziecka ale i pomocy tobie
      w temacie jedzenia. Nie odbieraj mojego postu jako ironicznego gdyz taki nie
      jest, mysle, ze sprawa wyglada na powazna.
    • billy-jo Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 16:51
      Zgodze sie z najma78, zastanawiam sie tylko skad biora sie w diecie u twojego
      dziecka chrupki i slodycze, ktore sa swietnymi zapychaczami ale korzysci
      organizmowi nie przynosza? Dzieci maja spadki i wzrosty apetytu, sa takie, ktore
      jedza niewielkie ilosci i to czasem tylko wybranych produktow, to wystarcza do
      zaspokojenia potrzeb organizmu a w przypadku szybszego wzrostu moze sie pojawic
      przejsciowo lepszy apetyt, ot tak to bywa z dziecmi. W sytuacji niewielkiego
      apetytu nalezy wszelkie zamulacze (kaszki z cukrem tez, w zamian owsianka z
      owocami) wykluczyc i podawac tylko wartosciowe pokarmy starajac sie aby byly
      urozmaicone, jesli dziecko nie skusi sie na nie od razu to sie nie denerwowac i
      proponowac do skutku. Choc takie nie jedzenie stresuje matke nalezy sie opanowac
      i nie naciskac na dziecko, terror jedzeniowy prowadzi do odwrotnych skutkow niz
      zamierzone. Nie ma tez cudownych lekow na apetyt, peritol do nich nie nalezy, to
      lek przeciwhistaminowy wywoluje wzrost apetytu, poniewza blokuje dzialanie
      serotoniny, czyli sztucznie manipuluje hormonem pelniacym role neuroprzekaznika
      miedzy mozgiem a przewodem pokarmowym w zadnym razie dla dzieci i to ponizej
      3-go roku zycia, lek tez moze nie wywolac skutkow ubocznych wogole a moga sie
      uwidocznic pozniej i byc nie kojarzone z tym lekiem, tak wiec zanim podasz
      przemysl i zastanow sie czy warto. Analiza trybu zycia i wlasnego postepowania,
      wyciagniecie wnioskow i zmiana moge przyniesc poprawe choc wolniejsza, ale
      naturalna.
    • olunia882-to-ja Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 18:28
      na wielu lekach na receptę lub nie pisze często że po 3 roku życia chociaż
      często można i wcześniej, ale koncerny mają takie przepisy że napisać tak muszą
      i już, ja jasne nie podaję takich leków dziecku na własną rękę tylko za zgoda
      lekarza, ale lekarka ci przepisała więc nie wiem w czym problem, dziecko ci nie
      je, morfologia spada w dół a ty boisz się podać? ten lek znam, brała go
      dziewczynka z mojej rodziny jak miała 20 miesięcy, podziałał na nią, wiem że jej
      mama dawała na noc bo chyba senność może powodować, ale lek działał i dziecku
      nic nie było. jeśli masz obawy to skonsultuj z innym lekarzem moze prywatnie,
      jeśli twoje dziecko jest na pograniczu anemii może wystarczy podawać żelazo i
      witaminy? ale to już musi lekarz zdecydować.moje dziecko miało taki okres że nie
      chciało jeść i nie jadło za wiele a waga dobra była, jednak miał morfologię na
      pograniczu anemii i jemu wypisali żelazo, po tym morfologia się poprawiła i
      faktycznie synek mój zaczął jeść lepiej.
      • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 18:45
        ale koncerny mają takie przepisy że napisać tak muszą i już,

        przepisy bira sie z sufitu i juz... jedno slowo tylko cisnie sie na usta.
        Szkoda zuzywac klawiature.
    • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 15.01.10, 19:47
      i nie wiem jakim cudem nie jedząc prawie nic przed ponad 5 m-cy nawet przytył 1
      kg. (ale wyniki ma bardzo kiepskie niemal anemia więc musi jeść normalne posiłki.

      Odpowiedz jest prosta stosowalas m.in katotifen a tycie i lepszy apetyt to
      skutki uboczne leku na alergie. Doprawdy leczenie braku apetytu lekami
      przeciwalergicznymi to glupota.
      • a.g.g.a Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 00:29
        Uważam że ogromnym pójściem na łatwiznę i niepotrzebnym
        faszerowaniem dziecka chemią jest podawanie leku na apetyt w
        sytuacji gdy przyczyna rzekomego braku apetytu jest jasna ,słodycze
        i chrupki w diecie dziecka.Sam przecież po nie nie sięga..Łatwiej
        jest dać ciasteczka i chrupeczki niz się pomęczyć i wypracować w
        miarę zdrowe nawyki żywieniowe.
        Najpierw spróbuj nie dawać badziewnego jedzenia,konsekwentnie ale
        spokojnie proponuj normalne posiłki przy wspólnym stole
        na "dorosłych"talerzach z "dorosłymi"sztuccami.Zadbaj by posiłki
        miały cos interesującego,np gwiazdka z ketchupu na kanapce albo
        serduszko wycięte z wędliny czy sera żółtego itp,jezyki zrobione z
        połówek jajka.No i pozbądż się jego ulubionych słodyczy.Na mojego
        niejadka takie metody super zadziałałysmileByło trochę płaczu i
        buntu,parę dni poodżywiał się serkami Danio i chlebem z masłem,a
        potem zaczął normalnie jeść,fakt,że mało,ale widać tyle potrzebuje.
        Rosołku potrafi jedynie zjeść tyle co dorosła osoba,ale to jego
        ulubiona zupa.
        Aha,a jajecznicę zje tylko i wyłącznie podaną...na jego ulubionej
        koparcewink)Oczywiście porządnie wyszorowanejsmile
        Powodzenia!
        • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 15:47
          > Aha,a jajecznicę zje tylko i wyłącznie podaną...na jego ulubionej
          > koparcewink)Oczywiście porządnie wyszorowanejsmile

          to jest zdrowy nawyk żywieniowy?? smile
          ale tytułem jajecznicy, uwielbiał jajecznicę, jaja na miękko a od
          jakichś 4 miesięcy pociąga go na widok jajecznicy- wogóle jaj...
          i dlaczego??
          miał zdrowe nawyki żywieniowe---pięknie jadł każdą potrawę,warzywka
          na parze itd. cobyś nie podała...nie wielkie porcje ale różnorodne!!
          zjadał kapustę gotowaną, jednym słowem wszystko..
          wiem że w pewnym wieku dzieci "przestają" jeść, ale to trwa "chwilę",
          ale tutaj jest coraz gorzej i wypadało coraz więcej potraw...aż
          wszystko wypadło z menu....
          dekorowanie itd. przerobiłam, prawie rok zmagam się z jego niechęcią
          do jedzenia, a ostatnie 4-5 miesięcy jest fatalnie..
          próbowałam siadania z nami do stołu itd. bo też doszłam do wniosku że
          może jak siądzie jak dorosły przy stole i sam będzie jadł to samo co
          na naszych talerzach to zadziała...ale nie zadziałało...
          dekorowanie kanapek itd. też już przerobiłam....
          i naprawdę nie wymyślam sobie....
          próbowałam przejść do porządku dziennego, nie chcesz jeść nie
          jesz....
          ale jak jest głodny robi się wściekły i nie może się niczym zająć...a
          mimo to nie zje...czy to jest waszym zdaniem droga do sukcesu?
          bo ja wątpię....
          • mamasi Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 19:29
            a robiłaś inne badania? znajomej mała nie jadła też, najpierw
            badania: morfologia (czy jest anemia), mocz (może jakieś bakterie,
            kał (pasozyty).Dostała najpierw żelazo i coś jeszcze plus witaminy
            bo miała mocna anemię, po 2 mcach gdy morfologia poszła w górę
            dostała bioaron c na apetyt, ale też chyba na mc.Mała teraz wcina
            ale najlepie to co niedozwolone: frytki, smazone mięso itd.smile
            • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 23:16
              dzięki,
              u nas nie pomogło...nie podziałało...
              anemia i niczym nie byliśmy jej wyprowadzić..trwało to bardzo długo....
              od 6go miesiąca do ponad 2go roku....pisałam o tym w którymś miejscu
      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 14:58
        ketotifen dostawał dokładnie rok temu.... był on podawany nie tylko
        jako lek na apetyt tylko antyhistaminowy bo mały ma tendencję do
        zachorowań na krtań....
        najłatwiej jest krytykować..
        nie zakładałam wątku po to aby ktoś jeździł po mnie za to że lekarz
        zapisał takie a nie inne leki,
        poza tym byłam u wielu różnych lekarzy...
        mały nie przyswaja żelaza... "i taki jego urok" podobno -zdanie
        lekarzy.... ma niby z tego wyrosnąć!
        a syn nie ma nadwagi i nie jest gruby!
        a to że czytam ulotki zanim podam podam lek to dowód tego że nie
        podaję każdego specyfiku który mi lekarz zapisał!
    • grace.4 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 03:52
      przechodzilam to samo,moj wrecz tylko zyl moja miloscia. na dzien
      dzisiejszy wedlug mojego doswiadczenia to tylko stres dla nas ( bo
      sie glodzi),a jednak prawda jest,ze jak chce jesc,to sie sam
      upomni,poza tym dodatkowo stresuje sie dziecia, moj ma prawie 4 l i
      do tej pory nie tknie miesa ( nie liczac przemycania w zupach,wtedy
      mu mowie,ze to liscie), warzywa i owoce owszem,choc warywa glownie
      przemycane w zupie,na surowo tylko ogorek.czasem podejde i mu cos
      wloze do buzi, inaczej nie jest glodny lub czasem bawie sie w zamknij
      oczy,otworz buzie,mam pysznosci.czesto probuje,choc wiem,ze gdyby
      zobaczyl,to by nie zjadlsmilei musi to byc cos co mu naprawde moze
      smakowac. przykroc ciastka i te wynalazki,choc rozumiem cie,bo
      lepiej,zeby zjadlo to niz nic,sama w akcie desperacji tak robilam. w
      koncu nadszedl dzien mojej zawzietosci, walnelam piescia w stol i
      zaczelamrewolucje. nie obylo sie na poczatku bez placzu( bo nie po
      jego mysli) i po pierwsze przestalam pytac czy chce jesc,bo odpowiedz
      juz znalam.przynosilam 2 rzeczy i pytalam ,ktora wybiera albo
      nic,stanowczo przykrocilam picie(wypelnia),soki zaczelam
      rozcienczac,teraz juz dostaje tylko 2 razy dziennie ( i nie przez
      slomke,tylko z kubka,wtedy wypija wszytsko naraz)i nauczylam pic
      wode. jesli nie zje zupy ( obiad) nie ma ciastek,poza tym slodycze
      tylko dam gdy sie upomni i to tez dopiero gdy zje cos ludzkiego.
      zreszta moj maly jest malym kotkiem,chadza wlasnymi sciezkami i jesli
      czegos nie chce to nie i nadchodzi dzien gdy sam sie ku naszemu
      zdziwieniu upomni. bylo dziesiatki postow twojego pokroju,pogrzeb i
      cos znajdziesz. musisz sie uzbroic w cierpliwosc,tak to jest. umrzesz
      predzej tywink
      z drugiej strony... ja nie zawsze mam apetyt i sie nie faszeruje...
      przestan podawac to swinstwo, jeszcze ma cale zycie na faszerowanie
      sie.poza tym co to za lekarz,ktory przytakuje??? sama wypij melisse
    • gienia371 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 08:28
      Witaj, widzę, że wiele sie nie dowiedziałaś. My stosujemy peritol,
      pijemy trzecią butelkę, żadnych skutków ubocznych nie zauważyłam
      oprócz tych, że pierwsze dwa-trzy dni Hanka była lekko śnięta.
      Apetyt faktycznie sie poprawił, wagowo lekko do góry, było 11 kg a
      jest lekko ponad 12 kg (2 latka i 3 miesiące). U nas zadziałał
      dobrze i na pewno jak będę miała problem z jedzeniem to go podam
      małej.
      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 15:01
        dzięki gienia
        wkońcu jakiś normalny post....
        jak to łatwo poddawać krytyce innych nie znając przyczyn takiego a nie
        innego postępowania....
        pozdrawiam
        • gienia371 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 18:29
          Dzieki, ja też się broniłam przed peritolem, nasz pediatra już
          dwukrotnie nam wypisywał recepty, nie podałam bo sie
          nasłuchałam "dobrych rad". W końcu skapitulowałam i nie żałuję.
          Spróbować zawsze możesz, jeżeli nie będziesz widziała poprawy, po
          prostu przestaniesz podawać. U nas poprawa była juz po jednym dniu
          podawania. Ulotki to osobny temat,każdy lek ma ulotkę a na niej
          różne dziwne rzeczy, taki jest wymóg żeby pisać to wszystko, w
          razie czego. Pozdrawiam
          • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 23:19
            raz jeszcze dzięki, ze jest ktoś na tych forach kto czyta ze
            zrozumieniem "tytuł" wątku....a nie po prostu czepia się każdego
            słowa... heh
            a konkretnych odpowiedzi brak...tzn. czy któraś podała i czy pomogło...
    • hugollina Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 09:25
      podawalam peritol, niestetyb, okresowo od ok 8 msc zycia, z polecenia neonatologa.
      syrop jest podawany m.i. przy leczeniu anoreksji, wiec nie gadajcie, ze nie na to.
      jest okroooopnym swinstwem, powinien byc podawany z bezwzgledengo polecenia
      DOBREGO lekarza. ma dzialanie uboczne, wystarczy przeczytac o tej substancji i
      ulotke...
      iine srodki typu apetizer czy bioaron, to dzialaja, ale na wyobraznie rodziców...
      zycze duzo szczescia, periotol jak musicie to stosujcie krótko.
      • phantomka Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 09:59
        A czy jest cokolwiek, co dziecko chetniej jada? Jezeli tak, niech je
        to do woli.
        Anemia moze miec swoje zrodlo w czyms innym niz brak apetytu.
        Robilas mu jakies badania? Mojej kolezanki corka rowniez nie chciala
        jesc. Okazalo sie, ze oprocz anemii, ma silna alergie ukryta
        (zadnych objawow nie bylo) Po wykluczeniu alergenow, mloda po 2-3
        tyg. zaczela odzyskiwac apetyt.
        Poza tym, jezeli nic nie je, to skad ta waga? Moja corka ma 4 lata i
        tyle nie wazy, a przez mysl mi nie przeszlo, zeby ja stymulowac
        lekami, bo je tyle, ile lubi.
        Bylam takim dzieckiem nic nie jedzacym, ot mialam taki kaprys przez
        dlugi czas. I najwiekszym koszmarem dla mnie byli rodzice wiecznie
        robiacy z tego problem, proszacy o zjedzenie chocby kesa. Tu
        psychika tez jest bardzo wazna.
        • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 10:36
          Poza tym, jezeli nic nie je, to skad ta waga?
          Slodycze, chrupki, skutki uboczne lekow m.in. antyalergicznych.
          • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 15:13
            najma78 napisała:

            > Poza tym, jezeli nic nie je, to skad ta waga?
            > Slodycze, chrupki, skutki uboczne lekow m.in. antyalergicznych.
            wiesz co twoja złośliwość nie zna granic...
            czy chrupki kukurydziane kogoś utuczyły? to przecież jak kaszka
            kukurydziana...
            naprawdę nie życzę ci dziecka które naprawdę nie je,
            ciekawa jak byś wtedy się mądrzyła i zwalała na swoją psyche
            • mama_kotula Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 19:59
              Cytatczy chrupki kukurydziane kogoś utuczyły? to przecież jak kaszka
              kukurydziana...


              Chrupki kukurydziane to węglowodany, z tego co mi wiadomo? W dodatku - poprawcie mnie, jeśli się mylę - złożone? Nie chcesz chyba powiedzieć, że od węglowodanów złożonych się nie tyje?


              Jak napisały dziewczyny, tu nie jest potrzebny syrop na apetyt, tylko a) określenie przyczyn anemii, braku apetytu i nieprzybierania na wadze - może być ich mnóstwo, np. poronna postać celiakii, wszelkie utajone alergie, choroby układu trawiennego b) zmiana nawyków żywieniowych.
        • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 15:10
          wiem co masz na myśli....
          jak miał wyniki kiepskie lekarz kazał podawać dużo mięsa i żółtek,
          oprócz tego żelazo...wyniki robiliśmy co 2 miesiące i niewiele się
          zmieniały....
          w wakacje w sierpniu hemoglobina ruszyła do góry....i od tej pory nie
          robiłam wyników bo ciągle mały jest niezdrowy.
          było kilka potraw które lubił..w tej chwili jest to tylko jogurt
          naturalny.. sad
          niby nie najgorszy produkt i na nim ciągniemy niemal cale dnie....
          ale tak przecież nie może dziecko funkcjonować....pojawiają się
          zaparcia i może ta zapadalność na choroby również jest tego
          skutkiem....
          co do słodyczy to nie jest tak ze mu daję ciastko za ciastkiem...
          doskonale zdaję sobie sprawę jakie to może mieć skutki...
          jak zje kilka żelków-misiów bo to najbardziej lubi to max...
          nigdy nie dostał całego opakowania np. ciastek do zjedzenia, jeśli to
          2-3 sztuki...
          a że daję pić....jak ne je to niech chociaż pije..i nie prawdą jest
          że mu zapycham żołądek..bo przerabiałam takie "diety" tylko
          woda...np. 2 miesiące i też bez rewelacji...
          a skąd waga..?
          właśnie nie mam pojęcia!! nie są to słodycze...bo naprawdę ich nie
          jada...
      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 15:04
        bardzo dziękuję
        własnie dlatego ze przeczytałam skład chemiczny pojawiło się mnóstwo
        obaw...
        czy aby na pewno nie ma innych środków....
        stąd pojawił się również ten post
        lekarz jest ponoć jednym z najlepszych pediatrów....w okolicy....
        chodzę do niego prywatnie, a i również "przespowiadałam" wielu innych
        w związku z niejadztwem mojego syna
        wielu machnęło ręką z tekstem że wyrośnie!!!
        jasne
        • hugollina Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 16:49
          wielu machnęło ręką z tekstem że wyrośnie!!!
          jasne

          a wiesz, ja sie z nimi zgdzodzęwink
          pewnie wyrosnie, choc wydaje ci sie to niemozliwe...
          moj syn mial okresy ANOREKSJI (jak przeczytasz wskazania, zobaczysz, ze wlasnie
          na to jest ten lek m.i.). nie jadl NIC, łacznie z czekoladą, jeszcze nic nie
          pił.... byla to tragedia, bo pierwsze dziecko, nie wiadomo co zrobic. lekarz
          najlepszy w regionie (wojewódzki konsulatant neonatologii), w koncu doradzil nam
          ten peritol. pojawial sie niestety przez około rok, nie umeilismy my mu pomóc.
          potem, może na szczescie, syn przestal na niego reagowac.
          a problem, wg mnie, patrzac z perspektywy czasu był taki:
          - moj syn ma dosc dziwne upodobania, nie jada rzeczy czesto podawanych
          niemowletom/malym dzieciom: nie znosi miesa (do dzis jest wegetarianinem),
          jablek, marchewki, pomidorów, kalafiora. oprócz tego jada wszystko byle dobrze
          ugotowane i przyprawione. moze poeksperymentuj: ryby (np sledzie), owoce morza,
          przypraw jedzenie inaczej. musi cos lubic, niestety niekoniecznie to, co reszta
          rodzinysad
          -problem psychologiczny, i ja wiem, ze latwo mowic, wiem, ze ta morfologia nie
          do konca ciekawa etc.
          ale zycie nie moze sie obracac wokół jedzenia i karmeinia, nie mozesz temu
          poswiecac niewiadomo ile czasu i staran. odpusc. im bardziej wy sie denerwujecie
          i staracie, tym mniej dzieci jedza... to prawda stara jak swiat, w ktora
          rodzicom niejadków trudno uwierzyc, ale tak jest. hmmm, nam pomogla pomoc
          psychologicza, choc wiem, ze to ostania rzezc o jakiej myslisz. i to nie dla
          dziecka, ale dla rodziców... pozosatwaim ci do przemyslenia.
          pociesze cie w jednym: moj syn, skrajny kiedys niejadek, ma teraz , parwie 9
          lat, jest baaaardzo zdrowy, pozostal szczuply (no bo u nas jeszcze waga ok 3
          centyle byla), ale jest bardzo wysoki, wysportowany etc. natomiast caly czas ma
          upodobania, ktore musimy respektowac, bo co, mam go karmic czyms, czym rzyga?
          jada wiec sushi, kalamary, osmiornice, chinskie zarcie, polskie pierogi etc-
          coz, taki egzemplarz...
          zycze cierpiwosci, checi do eksperymetowania i duuuuzo spokoju...
          • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 17:35
            dzięki....
            ja peritolu nie podałam i wiem że zanim podam wypróbuję preparaty
            ziołowe naturalne....

            przestałam już jakiś czas temu tzn około 2 m-ce prosić aby zjadł i
            zabiegać o to,
            kładę na talerzu i stawiam, a on widzi i czasami podszedł i zjadł
            coś...
            przygotowuje różnorodne rzeczy np. na śniadanie serki różne, chleb z
            masłem tosta, wycinam różne kwiatki itd...ale od jakiegoś czasu po
            prostu jest nie i koniec....

            nie ważne co by na talerzu leżało...
            a dziecko biorące antybiotyk musi przecież "wrzucić" cokolwiek do
            brzuszka aby nie bolał!!
            sam lakcid raczej nie załatwi sprawy ... ;/
            mięso - może się przejadł mięsem, choć bardzo lubił...więc wcale go
            nie zmuszam...ale z czegoś musi brać jakieś witaminy itd...
            • hugollina Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 19:08
              a dziecko biorące antybiotyk musi przecież "wrzucić" cokolwiek do
              > brzuszka aby nie bolał!!
              > sam lakcid raczej nie załatwi sprawy ... ;/


              hej, a nie pisalas, ze dzieciak chory??? na co??? bierze antybiotyk?
              moj lekarz mawial, ze w czasie kuracji antybiotykowej/choroby nalezy jesc JAK
              NAJMNIE, bo organizm ma wykorzystwac swoje sily na walke z infekcja, a nie
              trawienie. a ewentualne spadki wagi nadrobi po chorobie.
            • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 19:21
              Truskaweczka, nie pisalam postow zlosliwych, jednak skoro twoje dziecko nic nie
              je oprocz jogurtow i slodyczy jak sama napisalas to skads czerpie kalorie mimo
              wszystko. W twojej sytuacji nalezy zmienic diete, przeanalizowac styl zycia i
              naprawde wrzucic na luz z tym jedzeniem, piszesz ze niby dalas spokoj ale jednak
              nie do konca bo napisalas ten post czyli nadal wszystko kreci sie wokol
              jedzenia. Co do skutkow ubocznych lekow to nie pisza o nich w ulotkach bo cos
              musza napisac tylko zostalo to potwierdzone badaniami a wiele krajow nie stosuje
              roznych lekow u dzieci nie dlatego ze sa nieskuteczne tylko skutki uboczne
              przewazaja nad korzysciami tych lekow. To ze lekarze beztrosko zapisuja lek za
              lekiem nie znaczy ze sa bardzo zaangazowani w leczenie, znaczy ze powinni sie
              doksztalcic, peritolu nie podaje sie dzieciom ponizej 3-go roku zycia (tak
              informuje ulotka producenta) i to juz wystrczyc ci powinno, twoj syn dostawal
              leki antyhistaminowe z powodu ktranii a czy ma stwierdzona alergie? Czy wogole
              mozna ja stwierdzic dzieciom ponizej 3-go roku zycia? Na swiecie nie robi sie
              testow dzieciom ponizej 3-go roku zycia bo sa niemiarodajne. Piszesz ze twoj syn
              bral antybiotyk co swiadczy ze mial powazna infekcje bakteryjna wiec i to moglo
              spowodowac brak apetytu, organizmowi walczacemu z infekcja nie trzeba
              ''wrzucac'' cokolwiek do brzucha gdyz orgaznizm w tym czasie jest zajety walka z
              choroba a nie trawieniem pokarmow, wystarczy dostarczyc plyny, wode najlepiej.
              Co do probiotykow to mozna (o ile wogole) zastosowac je po kuracji
              antybiotykowej a nie w trakcie, zreszta jagurt zrobi to samo co lakcid, tyle ze
              naturalnie, a jogurt twoje dziecko je. Jesli bedziesz podawac dziecku syropty na
              apetyt to ten apetyt jeszcze sie zminiejszy co potwierdzilo sie w twoim
              przypadku, sprawdzaj morfologie dziecka i jesli jest w miare dobrze to ok. mysle
              ze niektorzy lekarze z ktorymi sie spotkalas mieli racje i on poprostu wyrosnie
              z tego.
              • hugollina Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 19:30
                peritolu nie podaje sie dzieciom ponizej 3-go roku zycia
                podaje, podaje, lek i ten, jak i podobnym skaldzie chemicznym.
                lekarz decyduje
                ale nie pisz tak uparcie, ze sie nie podaje. widac malo wiesz, nie widzialas
                dzieci anorektycznych- tak tak
                • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 20:28
                  anoreksja to choroba psychiczna - a dzialanie peritolu nie jest takie cudowne,
                  ale nie bede sie produkowac bo nie ma sensu. Decyzja nalezy do rodzicow ja
                  przedstawilam swoj punkt widzenia, nikt nie musi sie z nim zgadzac.
                  • hugollina Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 20:31
                    peritol to swinstwo- sama to napisalam.
                    anoreksja jest choroba psychiczna- ale wlasnie jest tez, poza innymi lekami, i
                    poza psychoterapia, leczona lekami typu peritol.
                    i niestety, jadlowstret zdaza sie tez u dzieci- sama kontaktowalam sie z
                    rodzicami takich dzieci, niestety...
                    • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 20:42
                      hugollina tyle ze anoreksji ani niczego podobnego jeszcze zaden lekarz nie
                      zdiagnozowal, a jesli nawet to nalezaloby to skonsultowac ze specjalista w celu
                      potwierdzenia, truskaveczka pisze, ze ma klopoty ale waga jest w normie, a
                      dziecko chorowalo i bralo antybiotyk,wiec po co wytaczac tak ciezka altyrelie
                      jesli nie ma niezbitych dowodow, ze to konieczne?
                      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 16.01.10, 23:13
                        dziewczyny...
                        ja tylko zapytałam czy ktoś podawał peritol...
                        bo lekarka mi zapisała a mam ku temu wątpliwości właśnie ze względu
                        na skład tego leku, wiek w którym można podawać itd...
                        więc tak sie zastanawiam...zostałam obrzucona że chę go dziecku
                        podać...
                        że nie zbadałam przyczyn,
                        że traktuję dziecko jako królika doświadcz...
                        i wiele innych przykrych tekstów!
                        Nie sposób mi podać wszelkich faktów dotyczących jego zdrowia,
                        wyników nawyków żywieniowych itd.
                        Interesowała mnie jedynie opinie matek które podawały i z jakim
                        skutkiem.
                        Gdybym była zainteresowana sposobami na niejadztwo, albo sposobami na
                        urozmaicenie albo przyczynę niejedzenia to tak zatytułowałabym
                        wątek....
                        niechcący wciągnęłam się w pewne szczegóły....ale widzę że za każde
                        słówko zostałam złapana i rozliczona na części pierwsze!!

                        A już gwoli wyjaśnienia tej choroby i antybiotyku...
                        Dziecko nie je od dłuższego czasu...a teraz trafiła się choroba i nie
                        je wcale...
                        czym ma walczyć z tą chorobą jak ma tak ubogie menu... (i zaznaczam
                        nie ma na nie wpływu)
                        nie zepsułam upodobań dziecka
                        pięknie jadło każdą potrawę do 1,5 roku...więc myślę że zdążyło
                        ukształtować dobre nawyki żywieniowe....
                        i nagle coś się stało i odrzuciło ponad 3/4 tych produktów!!
                        Zrozumiałabym gdyby zaczęło powiedzmy jeść dużo mniejsze porcje
                        itp..ale kompletnie dostać niemal wstręt do wszystkiego??

                        A wracając do słodyczy....to czy nie jest faktem że zakazane
                        najbardziej kusi??
                        jakby codziennie dostawał ciasteczka i inne słodkości ciekawa jestem
                        jak długo by o nie prosił...myślę że też by się tym nasycił aż
                        zanadto....aczkolwiek nigdy nie znalazłam dość odwagi aby tak właśnie
                        postąpić...ze względów zdrowotnych...

                        pozdrawiam koleżanki
                        • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 00:15
                          Truskaweczka, nie ty jestes lekarzem i nie ty masz dochodzic przyczyn a krolika
                          doswiadczalnego zrobili niefrasobliwi lekarze, to dobrze, ze pytasz ten lek,
                          kilka osob napisalo ci ze to swinstwo, i lek nie musi od razu wywolac skutkow
                          ubocznych, a o niepozadanych mozesz sie nie do wiedziec bo tak male dziecko nie
                          bedzie ci potrafilo powiedziec ze ma np. kolatanie serca albo krecio mu sie w
                          glowie, jednak wystarczy wrzucic w wyszukiwarke nazwe leku i mozesz sie sporo
                          dowiedziec (nie kupujac go). Lek i jego wskazania sa opisane przez producenta w
                          ulotce wiec sama znasz odpowiedz, jesli wystarczajace jest czyjes zapewnienie,
                          ze mozna podawac dziecku ponizej 3-go roku zycia i nic zlego sie nie dzieje to w
                          porzadku, zrobisz jak zechcesz. Uwazam ze w sprawie celowosci podawania leku
                          powinien wypowiedziec sie lekarz, ale z przedstawionej przez ciebie sytuacji
                          wynika, ze zostal przepisany na wyrost, niestety tak robi wielu ''dochtorow'' ,
                          sama tez masz watpliwosci skoro pytasz.
    • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 00:28

      > POMÓŻCIE - może jest jeszcze jakiś inny syrop na apetyt zanim będę zmuszona
      się gnąć po peritol

      Z twojego pierwszego postu wynika, ze ty jak i lekarze trzymacie sie jednej
      opcji czyli cudownych syropow na przywrocenie apetytu, zwrocenie uwagi, ze
      istnieja przyczyny takiego stanu rzeczy, ktore poprzez analize moglabys byc moze
      odkryc a przy okazji okazaloby sie ze znalazlabys inne (niz leki)metody
      przywrocenia stanu do rownowagi traktujesz jako atak i sprawianie ci przykrosci.
      Dyskusja nie organiczyla sie tylko do potwierdzenia podawania peritolu i
      ewentualnych pozytywnych skutkow jak oczekiwalas ale czy to zle?
      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 09:12
        najma, ale czy zrozumiesz ty i tobie podobne że inne sposoby
        zawiodły...
        a dlaczego ograniczyłam detale, nie będę tu opowiadać i wszystkich
        sposobach i różnych specjalistach u których byłam itd...
        uważam dyskusję za zamokniętą...

        • anyx27 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 11:40
          Piszesz, ze dziecko nic nie je, a potem, że TYLKO jogurty (domyślam się, że nie
          naturalny, tylko słodkie owocowe?), słodycze i chrupki kukurydziane, czyli
          klasyczne zapychacze. Dziwię się szczególnie lekarzowi, który po informacjach na
          temat jadłospisu twojego dziecka przepisuje jakieś świństwa na pobudzenie apetytu.

          Przy takiej diecie zupełnie mnie nie dziwi, że dziecko nie chce jeść już nic
          innego. Ogranicz słodycze, słodkie jogurty i chrupki i czekaj na pozytywne efekty.
          • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 12:01
            wyobraź sobie anyx ze je jedynie naturalne jogurty!!
            bez cukru!!
            a słodycze to żelki 5 sztuk powiedzmy dziennie i nie co dzień,
            ależ wy jesteście wszyscy eksperci!! masakra
            tylko kogoś zrównać z błotem
            co za portal i co za forum!!

            koszmar
            • mama_kotula Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 12:29
              Nie, no oczywiście, całe forum to banda niedouczonych idiotów.
              A kaszka kukurydziana to jak woda, nie tuczy, jak twierdzi ekspertka truskaweczka.
              • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 17:06
                jak dziecko zje garstkę chrupków kukurydzianych raz na tydzień to
                straszną ilość tych węglowodanów pochłonie!!
                napewno od tego utyje odrazu 1kg tygodniowo

                nie rozumiem waszego poglądu
                czy żadna z was nie daje dziecku jakiegoś słodycza? nie wiem lizaka,
                krówki, czy innych produktów np. paluszka itp.?

                ja nie napisałam ze dziecko tylko tym żyje i z tego składa się jego
                menu...

                a że napisałam że tylko to "chce jeść" jeśli cokolwiek chce to nie
                znaczy ze mu to daję rano wieczór i w południe!!

                a jak małemu dziecku podaje się kaszkę kukurydzianą albo ryżową to przecież nie po to aby się utuczyło!!
                • mama_kotula Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 18:08
                  Cytata jak małemu dziecku podaje się kaszkę kukurydzianą albo ryżową to
                  przecież nie po to aby się utuczyło!!


                  No nie. Kaszkę kukurydzianą i ryżową podaje się po to, aby dziecko zaspokoiło
                  pragnienie. Bo kaszka kukurydziana i ryżowa to, jak wszystkim wiadomo,
                  niskokaloryczna namiastka wody.

                  Jak pisze qfla, szkoda nerwów, bo do ciebie nie dociera NIC. Szukasz magicznego
                  sposobu, który sprawi, że twoje dziecko zacznie jeść. Najlepiej, aby sposób
                  zadziałał bez jakiegokolwiek wysiłku z twojej strony. Dajmy dziecku syropek i
                  nagle dzieciątko zaczyna jeść wszystko, a mamusia jest hepi jak to fajnie
                  syropek działa.

                  Fakt jest taki, że twoje dziecko przybrało na wadze, nie jedząc - wg ciebie -
                  NIC. Jedynie jogurt oraz chrupki i słodycze. No więc teraz skalkuluj sama sobie,
                  nie forumowiczom - ile tak naprawdę dziecko je tych chrupek i słodyczy. I
                  przestań się ciskać jak pantera w pralce.
                • mama_kotula Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 18:11
                  Cytatczy żadna z was nie daje dziecku jakiegoś słodycza? nie wiem lizaka,
                  krówki, czy innych produktów np. paluszka itp.?


                  Oczywiscie, że każda daje, ale nie każda potem płacze na forum, że dziecko nie
                  chce jeść nic innego.
                  To, co powie każdy dietetyk - pierwszą rzeczą, którą trzeba wyeliminować w
                  przypadku braku apetytu dziecka, są kaszki, chrupki i słodycze.
                  W ogóle to fenomen - większość forumowych "niejadków" żywi się najbardziej
                  kalorycznymi rzeczami. A ich mamy twierdzą, że dzieci te nie jedzą prawie nic tongue_out
                  • buszynska Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 18:26
                    Wspolczuje Ci problemu wiem co to dziecko niejadek i wiem jaki ogarnia Cie
                    strach o zdrowie Twojej pociechy.
                    Ja moze nie mialam tak ogromnych problemow poniewaz wyniki byly zawsze w
                    normie i waga w zasadzie tez sie miescila w normie ale to bylo moje
                    pierwsze dziecko i wychodzilam ze skory, zeby cos tam jadlo i jak juz cos
                    tam zjadalo to bylam mego heppi.
                    Do tego wszyskiego dolozyla sie tesciowa, ktora posadzila mnie, ze
                    specjalnie glodze dziecko, zeby nie bylo grube......ah szkoda wspominac.
                    Nie napisze Ci nic o kropelkach i syropkach bo nie stosowalam ale mysle,
                    ze moze powinnas sprobowac no bo jogur i kilka chrupek czy zelkow to
                    jednak chyba za malo mimo, ze cos tam przybral.
                    A i moze wez cos na uspokojenie nerwow, moze to pomoze Ci troszke
                    spokojniej do tego podejsc.
                    Ja tak zrobilam wzciszylam, uspokoilam sie i jakos poszlo.
                    A rady wszystkowiedzacychlepiej.....no coz trzeba przyjac z pokora wszak
                    kazdy ma prawo sie wypowiedziec nawet ten co do powiedzenie nie ma nic.
                    • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 17.01.10, 23:30
                      dzięki buszynska.....

                      dokładne jest tak jak piszesz....
                      dzięki.... za światełko.. smile
                      pozdrówka
              • q_fla Re: Kotula... 17.01.10, 17:47
                szkoda nerwów, bo nie takich rad autorka wątku oczekuje.
                Jej chodzi o to, czy istnieja jakieś inne syropy oprócz tych
                wymienionych przez autorke mozna podać dziecku na pobudzenie
                apetytu. uncertain

                Wszelkie inne sugestie i rady wywołują irytację.
                Walka z wiatrakami.
                • truskaweczka.77 Re: Kotula... 17.01.10, 23:34
                  tak dokładnie tak jak koleżanka napisała

                  bo o to pytałam i tego oczekiwałam....
                  i byłabym wdzięczna....
                  dziecko jest pod stałą kontrolą pediatry, zapisuje codziennie
                  dokładnie jego menu i jakoś lekarka mi nie powiedziała ze podaję non
                  stop słodycze itd.
                  jeśli byłoby tak jak mnie co niektórzy posądzają to lekarka a u nie
                  jednej byłam razem z tym "menu" by mi to dawno powiedziała....

                  więc stąd moja irytacja....bo nie znając sednum przyczyny najłatwiej
                  zwalić na słodycze!
                  • ewrzostar Re: Kotula... 18.01.10, 01:09
                    Latwo powiedziec, trudno wykonac.
                    Moje dziecko 20 mies. NIE jest pod kontrola pediatry, nawet wtedy kiedy bylo
                    chore. Nie jest codziennie wazone i mierzone. Je to, co chce i nie sa to krowki,
                    zelki, ciastka a nawet chrupki (kukurydziane czy inne to juz wsio rawno). Nie je
                    tez kaszek, bo nie lubi. Najslodsze to co je, to sa rodzynki i wystarczy jej
                    moze z 5 na dwa dni. Jadlospis ustala samo dziecko, zaden lekarz, zaden dochtor
                    czy ktokolwiek. Najwyzej zapyta sie mnie, czy moze probowac - ale nigdy sie nie
                    narzucam z jedzeniem. I jakby co - dziec miewa sporadyczne infekcje a nawet
                    zaniki apetytu. Nie ma ze jest idealnie. Katary, kaszle, bezsennosc, bole
                    brzuszka, czerwone pupy - zdarza sie.
                    ALE: dzieciak jest absolutnie wyluzowany, szczesliwy, ma energie, biega i
                    piszczy z radochy. Czy Twoj jest wyluzowany, biega i piszczy z radochy? Jesli
                    tak, to daj moze spokoj. Histerie wokol jedzenia polaczone z ciaganiem dzieciaka
                    po lekarzach i faszerowaniem kolejnych swinstw poglebia i tak juz calkiem spory
                    stres Was obu - a dodatkowo u niego uraz do jedzenia w ogole.
                    Moze przez pierwsze trzy tygodnie daj na luz (wywal te chrupki, wywal zelki,
                    zamien je z czyms bardziej sensownym). Daj mu jesc kiedy chce i co chce. Jak nie
                    chce jesc, to niech nie je. I zadnych lekarzy.
                    I po miesiacu jesli nic sie nie zmieni, to podaj mu ten jakis niby cudosyropik.
                    Ja bym jednak na Twym miejscu podejrzewala wtedy anoreksje, ale od tego nie sa
                    pediatrzy. NAJ NAJ NAJwazniejsze jest samopoczucie dzieciaka, potem Twoje a
                    dopiero potem lekarzy.
                    A jesli uwazasz, ze Kotula i inne tu obecne za domorosle pseudoekspertki, ktore
                    Cie nie rozumieja (i ja tez pewnie dolacze sie do grona nierozumiejacych tak
                    glebokiego i strasznego problemu) to wylacz to forum. Oczekujac bialej lub
                    czarnej dpowiedzi typu: tak! FASZERUJ DZIECIAKA! / NIE! BO syrop ten powoduje
                    raka i choroby wiencowe! - okazujesz swoja sklonnosc do pojscia na latwizne w
                    radzeniu sobie z problemami.
                    • truskaweczka.77 Re: Kotula... 18.01.10, 13:45
                      ewrzostar
                      dziękuję za piękną wypowiedź!!
                      nie nie dołączam cie do żadnej grupy...
                      i rozumiem twoje podejście do sprawy i jestem ci bardzo wdzięczna za
                      wyrażenie opinii, ale nie krytykowanie mojego sposobu postępowania....

                      cenię rady każdego ale nie ataki na mnie...
                      jak każda matka chce dla mojego dziecka jak najlepiej....
                      i wcale nie chce iść na łatwiznę...
                      gdyby tak było nie szukałabym info na forum itd. tylko podała lek i
                      koniec kropka...
                      rozmawiałam z dziś o nim po raz kolejny z lekarką...powiedziała mi że zapisywała go już innym dzieciom i jest bezpieczny....

                      mam zrobić kolejną morfologię... za około 2 tyg. więc zobaczymy jakie będą wyniki....jeśli w normie to niech je jak twoje dziecko ...
                      a jeśli kiepskie to będę musiała jakoś zadziałać....
                      bo nie przekonam go.... mimo najszczerszych chęci i starań,
                      urozmaiceń posiłków itd....skoro on chce np. tylko bułkę suchą....to
                      za nic nie zje jej np. z masłem... itd.

                      wiesz mój dzieciak jest radosny, żywy, rozgadany itd. ale jeśli
                      jest głodny a da to się zauważyć po złoszczeniu się o wszystko..to
                      wówczas pojawia się kłopot aby zjadł choćby odrobinkę ale czegoś
                      zdrowego...
                  • mama_kotula Re: Kotula... 18.01.10, 08:13
                    Cytatwięc stąd moja irytacja....bo nie znając sednum przyczyny najłatwiej zwalić na słodycze!

                    Cherie, ale ty też nie znasz przyczyny braku apetytu i powiązanej z nim anemii u twojego dziecka.

                    Podam ci przykładowe, oprócz takiej np. anoreksji:
                    - utajone alergie
                    - poronna postać celiakii i innych chorób metabolicznych
                    - zaburzenia integracji sensorycznej - na co może wskazywać fakt, iż dziecko nie może znieść dotyku jedzenia; być może występuje specyficzna wrażliwość jamy ustnej i gardła
                    - zaburzenia ze spektrum autyzmu (dość typowe w tym przypadku są monodiety, tak jak w przypadku twojego dziecka - jogurt naturalny i to by było na tyle)
                    - przyczyny emocjonalne - stresopochodne wynikające z atmosfery w domu, gdzie wszystko kręci się wokół jedzenia
                    - zaburzenia neurologiczne, zaburzenia ośrodkowe głód-sytość
                    - zaburzenia przyswajania składników pokarmowych

                    Czy twoja pediatra zrobiła diagnostykę choć jednej z powyższych potencjalnych przyczyn?
                    Jeśli pani doktor nie widzi nic złego w menu złożonym z jogurtu, chrupek oraz żelków, a jednocześnie zamiast przyjrzeć się bliżej problemowi - zapisuje kolejne syropki, to ja bym taką panią doktor jednakowoż zmieniła na człowieka myślącego, skoro samodzielnie myśleć nie umiem.

                    Ale dobrze, napiszę ci to, co chcesz:
                    Nie podawaj Peritolu, bo jest zalecany dla starszych dzieci. Podaj Bioaron C, codziennie po łyżeczce, dodatkowo wzmocni odporność.
                    Pasuje?
                    • truskaweczka.77 Re: Kotula... 18.01.10, 13:58
                      hehehehehe dobre smile

                      > Cytatwięc stąd moja irytacja....bo nie znając sednum przyczyny
                      najłatwiej zwa
                      > lić na słodycze!

                      >
                      >
                      >
                      > > - utajone alergie - PONOĆ ZA MAŁY ABY ROBIĆ TESTY ROBIONE
                      PODSTAWOWE img COŚ TAM - NEGATYWNIE
                      > - poronna postać celiakii i innych chorób metabolicznych - TEGO
                      ZAGADNIENIA NIE PRZERABIAŁAM...ALE Z TEGO CO WIEM CELIAKA TO SIĘ
                      UJAWNIA JUŻ W POCZĄTKOWYCH MIESIĄCACH ŻYCIA ? - NE ZNAM SIE AKURAT
                      NA TYM smile
                      > - zaburzenia integracji sensorycznej - na co może wskazywać fakt,
                      iż dziecko ni
                      > e może znieść dotyku jedzenia; być może występuje specyficzna
                      wrażliwość jamy u
                      > stnej i gardła - TAKĄ EWENTUALNOŚĆ PODEJRZEWAŁAM...ALE PO DŁUŻSZEJ
                      OBSERWACJI WYNIKAŁOBY ZE CZASEM TO TAK WYGLĄDA, ALE NIE ZAWSZE - nie
                      wiem jak można to "badać" specjalistycznie,

                      > - zaburzenia ze spektrum autyzmu (dość typowe w tym przypadku są
                      monodiety, tak
                      > jak w przypadku twojego dziecka - jogurt naturalny i to by było na
                      tyle) - AUTYZM WYKLUCZONY - sprawdzane w specjalistycznym ośrodku ,
                      przebadany przez różnych specjalistów
                      > - przyczyny emocjonalne - stresopochodne wynikające z atmosfery w
                      domu, gdzie w
                      > szystko kręci się wokół jedzenia - OD SIERPNIA STARAMY SIĘ OLEWAĆ
                      FAKT ŻE NIE JE I NIE NACISKAMY
                      > - zaburzenia neurologiczne, zaburzenia ośrodkowe głód-sytość -
                      PRZEBADANY
                      > - zaburzenia przyswajania składników pokarmowych - WIADOMO MI O NIE PRZYSWAJANIU ŻELAZA, tzn. z preparatów wogóle, a z pokarmu hmm w
                      małym stopniu - bo nawet jak jadł to efekty nie były zadowalające
                      >
                      > OTO ODPOWIEDŹ NA TO CO SPRAWDZIAŁAM, TZN , PRZYCZYNY TAKIEGO A NIE
                      INNEGO STANU RZECZY,
                      PONADTO BYŁ BADANY PRZEZ GASTROLOG W CELU WYKLUCZENIA NIEPRAWIDOWOSĆI UKŁADU POKARMOWEGO I ŻOŁĄDKA ITD. - NIE ZNAM SIE NA TYM DOKŁADNIE -
                      ALE WSZ. WYSZŁO OKI
                      >
                      I BŁAGAM ODPUŚCIE MI TE CHRUPKI ŻELKI ITD. smile
                      on ich nie je codziennie... i w ilościach ogromnych...

                      a panią doktor właśnie zmieniłam smile i ona wykonała cały ten szereg
                      powyższych diagnoz - lub za jej pośrednictwem zostałam skierowana
                      >
                      > podam bioaron w pierwszej kolejności teraz podaję amarosol...
                      NATURALNY LEK POBUDZAJĄCY KWASY TRAWIENNE ....

                  • najma78 Re: Kotula... 18.01.10, 10:42
                    Czyli dziecko ma jednak jakies menu, no bo jogurt, zelki i chrupki mozna
                    zapamietac nie trzeba zapisywac w zeszycie.

                    Nie, zdecydowanie nie podawaj peritolu. Ogranicz jogurt, kaszki w zamian podaj
                    inne pozywne, ale nie zapychajace jedzenie, odstaw slodycze calkowicie, proponuj
                    owoce i warzywa w ilosciach nie za duzych, pokrojone w plasterki i przestan
                    mowic i myslec o jedzeniu, daj dziecku odczuc, ze jedzenie nie jest centrum jego
                    i twojego swiata.
                    • truskaweczka.77 Re: Kotula... 18.01.10, 14:08
                      TAK TEŻ robię
                      nie mówię o jedzeniu non stop, ale jak mi nie chce zjeść obiadu tylko
                      krzyczy o bułkę? bułkę jeszcze zjada, zapomniałam dodać big_grin do jego
                      menu...
                      a jak nie dam to jest cwany będzie pił wodę aby zapchać brzuszek i
                      pewnie tym samym przygasić uczucie głodu... bo nie wierzę że go nie
                      odczuwa.... jesli na obiad nic nie zje, a potem pora na kolację wiec
                      doczekuje cwaniaczek i czeka na bułkę ewentualnie poprosi o chrupki -
                      tu podaję corn flakes - i nie na każde jego życzenie tylko ogólnie mówię ze czasem je podaję również...
                      i co....?
                      powinnam go porozstawiać o pustym brzuszku na całą noc? bo nie zje
                      nic innego , obiadu nie tknął i co??
                      bo ja głupia jestem...
                      a potem całą noc się budzi, płacze, chce pic... i co mam mu nic ne
                      dac tylko kazać spać??

                      a rano potem sie obudzi i już wściekły jak tylk ooko otworzy,a le nie
                      zje nic bo nie i koniec!!
                      i co?
                      nie pyta o żelki , cukierki itd.. po prostu nic nie chce tylko sie
                      złości...
                      ??????
                      ;/
                      • ewrzostar Re: Kotula... 18.01.10, 16:33
                        Szczerze mowiac, w zyciu nie przyszlo mi do glowy dawac dziecku corn flakes. One
                        sa smieciowo zapychajace - skutek taki jak w chipsach. Polecam takie podluzne
                        chrupki, z samej 100% kukurydzy. Podobne jak do tego od Flipa (Filipa?)ale ten
                        tu juz ma jakies dodatki. Swietnie dzialaja na nawet nikly apetyt.
                        Czasem sie zdarza, ze dziecko miewa okresy kiedy zywi sie wylacznie energia
                        sloneczna (tak, tak! ciezko uwierzyc, ale dzieciak naprawde potrafi od rana do
                        wieczora NIC nie jesc i to tez jest normalne!) albo ma wstret do miesa albo nie
                        znosi truskawek, ktore tak uwielbialo dwa dni temu. Poki dziec bryka i jest
                        wesolutki, to jego zwyczaje zywieniowe akceptuje bez zadnych zastrzezen. A dziec
                        moj pije tylko wode i mleko. Nic wiecej. Soczki to juz dla niej slodkie.
                        To,ze dziecko zamiast obiadu woli bulke to tez jest absolutnie normalne i
                        sprobuj to zaakceptowac. Szczegolnie, jesli z wynikow badan niewiele wynika.
                        Jesli jednak dziec uprze sie tak jesc przez pare tygodni, to znaczy ze problem
                        jakis istnieje. I wtedy bym zaczela od analizowania samej siebie, nie dziecka.
                        Czy robisz jakas scene wokol tej bulki? Gdzie jestes, co robisz, kiedy prosi o
                        jedzenie? Czy robisz z tego jakas sensacje? Patrzysz mu w buzie, komentujesz,
                        krytykujesz?
                        Czy aby nie za czesto bywasz z dzieckiem na owych badaniach (morfologia w koncu
                        zwiazana jest z dosyc meczacym dla dziecka przejsciem)? Czy nie za duzo gadania
                        wokol problemu?
                        Moze zlosci sie wlasnie dlatego, ze jak zaczyna sie temat z jedzeniem lub piciem
                        to widzi Twoja nerwowosc, moze jego to wlasnie drazni? Nie poprosi nawet o
                        zelki, bo widzi i odbiera Twoj nerwowy stosunek do jedzenia - wiec robi sie
                        glodny, a glodny znaczy zly...i kolo sie zamyka.
                        Czy kiedy sie budzi w nocy, to dajesz mu mleko? Daj mu to mleko i nie martw sie
                        tymi brakami obiadu, to przejsciowe jak wszystko inne.

    • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 14:18
      czytam tego mojego pierwszego posta i źle się wyraziłam.

      mówiąc ze je słodycze, nie miałam namyśli ze je je non stop...
      chodziło mi o to że jeżeli poprosi o jakiekolwiek jedzenie to jest to
      własnie to żelek, chrupek, ...
      ale nie znaczy to że to je non stop....

      a poza tym sok malinowy (rozcieńczany z domowej produkcji soku) oraz
      wodę....albo jogurt - o to sam poprosi

      jak powiedziałam jeszcze jak podam bułkę to zje....
      czasem uda się skusić na żółty ser...czasem na biały....ale to bardzo
      sporadycznie....

      nie chciałam wdawać sie w szczegóły....
      może to mój błąd... bo wiele osób jak widzę mnie opatrzenie chyba
      zrozumiało....

      stąd moje poszukiwania czym można wspomóc jego apetyt itd...aby
      chciał jeść coś innego...
      jak napisałam również podawałam "te naturalne" preparaty....
      a tu po kolejnej porażce lekarka walnęła peritol...
      i się przeraziłam...dlatego poszukuję opinii na jego temat...
      nie dlatego ze chce isc na łatwiznę ...
      nie wiem czy się wyraziłam wystarczająco jasno...

      pozdrawiam
      • iwcia777 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 15:31
        truskaweczko, moj mały ma 2 lata i 10 m-cy i ma identyczne objawy co
        Twoj odkad skonczyl 10 m-cy. Lekarze lekcewarzyli ten problem przez
        2 lata mowiac, ze na zabiedzonego nie wyglada. Co prawada zelazo
        mial fatalne, bo 16, a norma od 50, ale teraz jest juz podgonione
        ferrum lek. W listopadzie dostalam skierowanie do szpitala z
        rozpoznaniem anoreksja. Lekarka, z ktora prywatnie skonsultowalam to
        nie kazala nam jechac do szpitala, maly dostal peritol, ktory
        stosujemy od 6 grudnia. teraz pije ostatnia butelke. jednak u nas
        niezbyt on dziala, tzn dzialal swietnie przez pierwsze 3 tyg. waga
        podskoczyla o ponad kilogram, gdzie od ponad roku wazyl od 12,5 kg,
        a teraz ok 14. jednak karmienie go to dalej koszmar, a jak odpuszcze
        to potrafi na samej wodzie 2 tyg skutkiem czego sa ketony w
        organizmie itp. U mnie jest o tyle gorzej, ze mały jak nie je, to
        nie tknie nawet słodyczy, wiec jest tragedia. Doskonale cie
        rozumiem. Teraz planuje z nim isc do jakiegos pediatry homeopaty, bo
        nie wiem juz gdzie moge szukac pomocy i jakie badania, oprocz tych
        ktore juz zrobilam, moge zrobic. oprocz pediatry bylam u hematologa
        i gastrologa (nawet dwoch) i nic sad. Z peritolem spruboj, u mnie nie
        bylo zadnych skutkow ubocznych. Moja siostra brala peritol jal miala
        15 lat i zdzialal cuda, na moim synku raczej nie robi to wrazenia.
        Tekstow typu "nie biegaj za nim, jak zglodnieje, to sam przyjdzie"
        tez sie nasluchalam, szczegolnie od tesciow, ale to nie tedy droga,
        bo wtedy nic nie zje i zoladek sie skurczy. Lekarka kazala biegac i
        stosowac te moje sztuczki smile Teraz mam drugie dziecko, 13 mies
        hanie, i wiem, jak dziecko powinno jesc. Ona nie je duzo, ale
        czesto, sama wola Am, sama probuje jesc łyzeczka, czego moj prawie
        trzyletni syn nigdy nie zrobil.
        Truskaweczko, jak bedziesz chciala pogadac, to pisz na priva
        iwonawr@op.pl

        pozdrawiam
        • mamasi Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 10:50
          a może jakieś zioła? w Łodzi Księża Bonifratrzy maja aptekę
          zielarską (wysyłka netem chyba też) mozna iść do ich lekarzy na
          wizytę - darmowa, wtedy wypisują indywidualna mieszkankę.
          Pisałam wceśniej o koleżance która miała małą niejadkę. Lekarka
          doradziła jej że jeśli nie pomoże bioaron c (nie pomógł raczej,
          wyszły zęby i mała zaczęła jeść, ale sporadycznie)to ma na tydzien
          odstawic wszelkie słodycze, słodki kaszki itp ograniczyć pice -
          podejrzewała że mała cwaniara pije aby nie czuć głodu - i przez
          tydzien zapisywać co jadła.Aha i jedzenie polegało na tym, że na
          talerzyku przez cały dzień miało cos leżeć - kanapka z dżemem,
          serkiem, kawałek jabłka, obok jakiś jogurt - tak by sama
          sięgnęła.Oczywiście nie sięgnęła tylko wisiała więcej na cycu.
          Lekarka przepisała jej żelazo i witaminy i jakoś mała zaczęła jeść -
          pomogły jakieś zabawy przy tym.Gdyby nie zaczęła jeść to lekarka
          kazała wykluczyć: zwężenie przełyku/krtani,refluks, trzeci migdał,
          bakterie w moczu, pasożyty i chyba wymaz z gardła.A jeśli zawiedzie
          to wizyta u psychologa dziecięcego
          • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 23:07
            dzieki,
            ja tak sobie właśnie myślę o tych pasożytach... musze znaieśc tą kupkę
            do badania big_grin
    • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 14:22
      A moze przedszkole, moze w grupie z innymi dziecmi, ktore jedza posilki nabralby
      ochoty? Moze prywatne gdzie nie ma duzo dzieci w grupie.
    • kasia_750 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 15:16
      Moja córka ma 2,5 roku. Waga 9,6 kg... Problemy z przybieraniem na
      wadze od ok. 3 miesiąca życia. Pediatra proponowała nam m.in.
      Ketotifen, Peritol. Bez kompleksowej diagnostyki. Po przeczytaniu
      ulotek nie podałam żadnego z tych syropów.
      Na początku walczyliśmy z nieprawidłowym napięciem mięśniowym, córka
      była rehabilitowana. 2-krotne zakażenie układu moczowego, badania
      wykazały refluks. Apetyt u córki poprawiał się w miarę postępów w
      rehabilitacji i cofania się refluksu.
      Jednak córka cały czas pozostawała poniżej 3 centyla. Zgodnie z
      zaleceniem pediatry udaliśmy się do Poradni Gastroenterologicznej.
      Przeprowadziliśmy diagnostykę w kierunku zaburzeń odżywiania.
      Morfologia w normie, od 2 lat brak zakażeń układu moczowego,
      pasożytów brak, wykluczono celiaklię, nietolerancję laktozy, alergię.
      Córka zaczęła lepiej przybierać na wadze, chociaż cały czas
      musieliśmy pilnować jedzenia. Wizytę kontrolną w Poradni
      Gastroenterologicznej wyznaczono nam za rok.
      8 miesięcy temu wróciłam do pracy. Córka jest z nianią, co jakiś
      czas przychodzi w odwiedziny teściowa. I niestety jest efekt - córka
      przytyła jedynie 200g w ciągu 5 miesięcysad Prawie się załamałam.
      Ale przeanalizowałam dietę dziecka, czyli to co się dzieje w domu
      podczas mojej nieobecności. Na stole prawie cały czas stoją chrupki
      kukurydziane/paluszki/ciasteczka, itp. Córka dostawała również
      czekoladki, żelki, czekoladowe kulki. Nie wiem czy i ile córka
      jadła, ale cały czas widziała przekąski na stole i wiedziała, że są
      dostępne. Teściowa (często za moimi plecami) podtykała córce różne
      słodycze. W dodatku zorientowałam się, że jak niania pisze mi na
      kartce, że córka jadła banana to może to oznaczać tylko 1/3 banana,
      kotlet - pół kotleta (w mojej obecności jest w stanie zjeść całość).
      Święta Bożego Narodzenia to znowu tony słodyczy (nie miałam już na
      to wpływu) i kompletny brak apetytu.
      Po Świętach wzięłam się do roboty - pochowałam wszystkie słodycze i
      przekąski, tak żeby nawet niania nie miała do nich dostępu.
      Poinformowałam co dziecko może jeść a czego nie i jakie ilości jest
      w stanie zjeść jednorazowo. Jak tylko jesteśmy z mężem w domu
      pilnujemy posiłków. Teściowa była kilkakrotnie pouczana odnośnie
      codziennego przynoszenia słodyczy (niby się obrażała, ale potem
      robiła to samo...) - w jej obecności odbieraliśmy płaczącemu dziecku
      słodycze. Na razie, odpukać, odpuściła.
      Efekt jest taki, że córka zamiast 100ml zupki jest już w stanie
      zjeść 300ml i je z apetytem. Powoli zaokrągliły się jej policzki i
      brzuszek nie jest zapadnięty. Zaczyna upominać się o jedzenie.
      Słodycze dostaje w bardzo małych ilościach, tylko raz w tygodniu.
      Picia nie ograniczam, w sezonie grzewczym łatwo o zapalenie gardła.
      U nas większa ilość picia nie ma wpływu na zmniejszenie apetytu.

      A jeśli chodzi o żelazo - jak córka była malutka miała stwierdzoną
      anemię i podawaliśmy żelazo. Skutecznie. Pediatra zwróciła nam
      uwagę, żeby żelazo podawać z witaminą C, która poprawia jego
      wchłanianie.

      Moja córka też najbardziej lubi jogurty naturalne, pieczywo
      (konkretnie bułki z masłem - sam środeksmile Jeżeli nie jest najedzona
      jest nieznośna, myślę że czuje głód. Ale dlaczego nie je - nie wiem.
      Karmimy najczęściej w czasie zabawy. Niestety. Sama zje kilka
      łyżeczek i koniec. Ale u nas waga jest tragiczna. Nie mam ochoty
      znowu biegać po lekarzach.

      Na Twoim miejscu jeszcze bym poczekała z Peritolem.
      Czy oprócz morfologii robiłaś badanie moczu? Zakażenie układu
      moczowego to częsta przyczyna braku apetytu.

      Ja jeszcze się zastanawiam nad ukrytym refluksem pokarmowym. Tylko
      nie wiem czy da się go wykryć badaniami nieinwazyjnymi.

      Mam nadzieję, że przy kolejnym ważeniu będzie lepiej...
      • lizbetka Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 15:51
        Ja napiszę tylko tyle - niemożliwe jest by dziecko nic nie jedzące lub niemal
        nic niejedzące ( tak jak pisze autorka wątku ) ważyło w wieku 2,5 r 16 kg . Ba,
        przez ostatnie 5 miesięcy restrykcyjnej diety ( jogurt naturalny, kilka żelków i
        sucha bułka ) przytyło 1 kg.
        Chyba że je wiadro dziennie tego jogurtu, to możliwe.

        Jeżeli dziecko tyje , rośnie a chce jeść tylko suchą bułkę , jogurt naturalny i
        chrupki - pozwoliłabym. Dołożyłabym do tego jakieś witaminki i czekałabym
        cierpliwie aż mu się znudzi.

        Piszesz że ma NIEMAL anemię - to jeszcze nie znaczy że ją ma smile. Jak będzie miał
        , wtedy po konsultacji z lekarzem podaj żelazo.

        Naprawdę nie widzę w przypadku Twojego dziecka powodów do zmartwienia. Raczej
        zastanowiłabym się dlaczego za wszelka cenę próbujesz ze zdrowego dziecko zrobić
        chore.
        Przecież ono je- rośnie i tyje. Więc o co chodzi , bo nie rozumiem ?
        Bo nie chce jeść tego co Ty chcesz ? A Ty jesz wszystko ? Czy to co lubisz ?
        Odpuść sobie i dziecku, a naprawdę problem po paru tygodniach zniknie.
        Pozdrawiam . Lizbetka
        • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 16:12
          lizbetak jak juz pisałam chyba
          dziecko ma niedobór żelaza od 6go miesiąca...
          i anemię...
          nie głęboką, ale na pograniczu...
          podawałam żelazo niemal od tego 6go miesiąca....z małymi przerwami
          do lipca ubiegłego roku,
          było ono podawane razem z vit, C, razem z kwasem foliowym, aby sie
          lepiej wchłaniało....
          i co? i nic? robiłam próby nie tylko morfol. ogólnej, ale ferrytynę i
          tiBC - czyl i zdolność wiązania żelaza i zawsze było poniżej normy.

          porzuciłam ferrum lek, bo bałam się o zęby a nie widziałam żadnego
          efektu w jego podawaniu...

          mój syn był zawsze mocnej budowy...
          i doprawdy nie wiem skąd taka waga, ale waga nie jest wyznacznikiem
          zdrowia dziecka...
          ma wystające żebra i jest bledziutki, poza tym w lecie nie opalał
          się, a za to jest anemia odpowiedzialna ze dziecko się nie opala...

          a to żelazo wracając jeszcze do niego to zaowocowało tym że dziecko
          ma tylko ogromne zaparcia odkąd je spożywało...
          a konsultowałam z wieloma lekarzami wyniki i to nieszczęsne
          żelazo....

          i owszem nie mogę powiedzieć że nigdy nic nie zjadł ( bo czasem udało
          się skusić na zupkę, na naleśnika, na kluski z masłem...) ale to są
          tak sporadyczne wybryki że nie można ich nazwać normalnym jedzeniem
          • ewrzostar Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 16:46
            Bo zelazo faktycznie powoduje zaparcia w przypadku kiedy jego poziom w
            organizmie jest prawidlowy. Nadmiar zelaza objawia sie czarnymi lub
            ciemnobrazowymi kupami, bardzo hm solidnymi. Czyli nie ma co sie zaparciom dziwic.
            Wiem to z doswiadczenia, bo jakis lekarz przepisal mi zelazo, kiedy bylam w
            ciazy - stwierdzil ze mi do anemii blisko, i trzeba jej zapobiec. Przez tydzien
            mialam takie problemy w kiblu, ze szkoda gadac. Juz chyba wolalabym anemie.
            Zmienilam wtedy lekarza. I wtedy sie dowiedzialam, ze wyniki z zelazem zwykle sa
            indywidualne, oceniane bardziej na podstawie objawow niz liczb. A objawy anemii
            sa widoczne jak na dlonii. I poziom jak na siebie mialam w normie, nie bylo po
            co sie faszerowac.
            Inna sprawa - w innym poscie mowisz, ze dziec zachowuje sie normalnie, bryka,
            wesolutki, etc. Gdyby mial anemie, to bys chyba zauwazyla to bez badan - wtedy
            ma sie absolutna apatie, brak zainteresowania i nadmierna sennosc. O zabawach
            czy bieganiu nie ma mowy.
            • lizbetka Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 18:59
              Piszesz że Twój syn ma problemy z anemią i niedoborem żelaza od 6 miesiąca
              życia, a do 1,5 pięknie jadł. Czyli to jego "niejedzenie " teraz nie spowodowało
              anemii, bo on te problemy ma od okresu niemowlęctwa ( czyli okresu, w którym
              świetnie jadł ).

              Dla mnie waga jest wyznacznikiem tego czy dziecko je czy nie je.Czy jest
              niejadkiem czy nie . Bo jeżeli 2,5 latek nie je prawie nic to nie jest w stanie
              prawidłowo przybierać na wadze. A 16 kg to jest 90 centyl. 16 kg nie bierze
              się z powietrza !
              Bladość skóry nie jest wyznacznikiem anemii. Moja córka jest blada, aż
              przezroczysta, ale anemii nie ma. I tez się z ogromnym trudem opala ale pierwszy
              raz słyszę że to objaw anemii.

              Zastanów się o co Ci chodzi.
              Jeżeli przez 1,5 roku świetnie jadł i nadal miał anemię , to jak teraz zacznie
              jeść to co Ty chcesz, nie spowoduje że będzie miał lepsze wyniki- bo przecież
              przez te pierwsze 1,5 roku nie udało się Wam znormalizować wyników dietą.

              Być może powinnaś się skonsultować z hematologiem, a nie eksperymentować przy
              pomocy pediatry podając mu rożne specyfiki na apetyt.


              Jeżeli niedokrwistość u syna jest duża, trwa tak długo i daje silne objawy (
              osłabienie, senność, bladość spojówek i śluzówek ) i nie mija po preparatach
              żelaza to powinnaś już być dawno u specjalisty, a nie zastanawiać się nad
              podaniem Peritolu, bo to chyba nie tędy droga.


              • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 20:11
                lizbetka
                to jest tak że "boimy" się że właśnie nie jedzenie albo jedzenie
                znikomych posiłków spotęguje anemie....
                bo właśnie skoro ją miał jedząc prawidłowo??

                a ponadto walczyliśmy tyle, pakowaliśmy w niego to żelazo więc teraz
                "boimy się" że to wszystko pójdzie na marne, bo nie je...
                ostatnie wyniki w sierpniu były na tyle satysfakcjonujące dla lekarki
                że pierwszy raz powiedziała ze na razie zostawimy to żelazo i
                hemoglobinę zaakceptujemy bo weszła w granice "normy"
                i fakt od tej pory "jesteśmy obciążeni psychicznie" aby jadł....
                aczkolwiek staramy się nie robić wokół tego wielkiego wydarzenia,
                nigdy przy nim o tym nie rozmawiamy,
                mam nadzieje że wsz. się wyjaśni jak zrobimy teraz powtórkę tej
                nieszczęsnej morfologi...
                ale tak się poskładało ze ciągle coś było na drodze i jak
                odczekiwaliśmy aż dojdzie do siebie po chorobie łapał następną itd...

                a apatyczny osowiały nigdy nie był, zawsze był żywym dzieckiem!
                więc jakim cudem lekarze orzekli anemie??
                i to nie był jeden lekarz, to było ich przynajmniej 5ciu pediatrów

                sadsad:sad
                • mama_kotula Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 20:36
                  Cytat> a apatyczny osowiały nigdy nie był, zawsze był żywym dzieckiem! > więc jakim cudem lekarze orzekli anemie??


                  Bo anemia to niski poziom hemoglobiny (upraszczając maksymalnie), a nie zestaw objawów somatycznych typu apatyczność.

                  I teraz tak - jeśli ktoś ma poziom hemoglobiny w normie, czyli ok. 12, i nagle, załóżmy w ciągu miesiąca czy dwóch, ten poziom mu spada załóżmy do 9-10, to w 99% zaowocuje to objawami jak opisane - apatycznością, ciągłym zmęczeniem, sennością, brakiem apetytu itd.

                  Ostatnio jednak przyszedł do mojej siostry do laboratorium mężczyzna z poziomem hemoglobiny - uwaga - nieco powyżej 2. Przyszedł i poprosił o zrobienie morfologii, bo - jak twierdził - czuł się ostatnio nieco osłabiony. Co więcej, pan ten przyszedł na własnych nogach, co wprawiło personel w ciężki szok.
                  Kiedy spadek poziomu żelaza i co za tym idzie, poziomu hemoglobiny jest powolny i długotrwały, organizm się adaptuje i mogą nie wystąpić żadne charakterystyczne dla anemii objawy.
                  • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 23:01
                    aha skoro tak....
                    ja odpisałam an post osoby która napisała ze takie są objawy....
                    ale pewnie jest ich dużo i różnych....
                    ja słyszałam o tym że dziecko słońce wcale nie opala, aha i że skóra
                    jest taka "rzadka" jeśli tak mogę się wyrazić o skórze....jakby
                    lelawa....
                    czyli własnie wydaje się że dziecko nie jest chude... a tak naprawdę to
                    ta skóra taka rzadka daje takie wrażenie że jest dziecka "dużo"
                    • mama_kotula Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 18.01.10, 23:29
                      Ok. Anemiczne dzieci mają "lelawą skórę", a pod nią są chude, niech będzie.

                      Truskaweczko, ad rem. Twoje anemiczne dziecko NIE jest chude. Twoje dziecko ma metr wzrostu i waży 16 kilo.

                      Twoje 2,5-letnie dziecko waży więcej niż moja 5,5-latka, która jest od niego wyższa o jakieś 3 cm i wygląda przeciętnie (znaczy, jak przeciętny trzylatek - ale nie jest chuda, nie jest nawet jakoś szczególnie szczupła).
                      • lizbetka Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 00:23
                        No cóż, Mama Kotula powiedziała wprost to, co ja chciałam ująć subtelniej wink.
                        Twój synek, Truskaweczko, wazy tyle co moja prawie ośmioletnia córka smile. Ale ona
                        naprawdę je niewiele. A jak dziecko je niewiele to waży - niewiele smile.
                        • lullanka07 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 08:49
                          ze tak sie wtrace...
                          moja 2,5 latka wazy kolo 12kg,przez rok przytyla niecaly kilogram.jej waga jest na poziomie rocznego chlopca-jak sie wyrazila pediatra.
                          jest wesola,je normalnie (raz lepiej,raz gorzej),cale zycie na 3 centylu.
                          nidy w zyciu nie robilam z tego problemu,nigdy nie robilam zadnych badan,taka jej uroda.

                          mysle ze 16kg chlopiec to kawal faceta a nie biedne anemiczne dziecko.
                          masz zdrowego dobrze rozwijajacego sie syna truskaweczko.
                          wiecej luzu...
                          • ewrzostar Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 15:08
                            Zastanawia mnie pewien aspekt - kim jest lekarz, ktory zaleca ciagle badania,
                            diagnostyke, wywoluje niepokoj, ustala z Toba diete, kaze przyprowadzac dziecko
                            i nakazuje Wam przejsc caly ten koszmar? Czy ktorykolwiek lekarz powiedzial Ci
                            wprost - matka, popatrz moze najpierw czy dzieciak szczesliwy?
                            Trafialam na lekarzy, ktorzy zakazywali mi jazdy konnej i na nartach. Na lekarzy
                            wmawiajacych mi anemie. Na polozne w szpitalach, ktore mowily ze mam za male
                            piersi. Na pedagogow odmawiajacych mi prawa uczeszczania do szkol (twierdzili,
                            ze wada sluchu nie pozwoli mi uzyskac pelnego wyksztalcenia). Ginekolog z d...
                            traba pomimo braku symptomow stwierdzil ciaze zagrozona i kazal polozyc sie do
                            lozka. Gdybym sie ich slepo posluchala - mialabym sie bardzo kiepsko. Tak jak
                            wlasnie teraz ma Twoj synek.
                            Aktualnie przez jedna niby lekarke, a tak naprawde konowala mam tylko bol w
                            zuchwie ktory zostanie mi do konca zycia - zle leczona daemonas aeruginoza. I
                            bogu dzieki ze nic poza tym, naprawde.
                            Nie ma najlepszych specjalistow. Sa lekarze i lekarze.
                            Ty sie tak nie przejmuj ich gadaniem. Posluchaj siebie samej. I synka.


                            • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 23:18
                              no właśnie jak pisałam wyżej
                              pochowałam wszelkie zapychacze i zobaczymy....
                              mam nadzieje ze nie polegnę, mamie też już powiedziałam że teraz ja
                              ustalam zasady a nie lekarze.i jak nie zje cały dzień to nie umrze -
                              "wasze słowa"
                              jak pomoże to Was "ozłocę" i co po raz kolejny zmienię lekarkę confused?

                              a co do lekarza to nie tylko jeden, ten obecnie raczej mało każde
                              badać....
                              wcześniej chodziłam prywatnie d takiej jednej pani doktor co "go
                              rozbierała na części pierwsze" - uważałam ze wkoncu trafiłam na
                              lekarkę która się przykładała itd. ze wypytuje o wszystko i zalecała
                              różne badania itd.... i po kolei wykluczała podejrzenia ...
                              ale już dość długo nie byłam...u niej i na razie nie prędko pójdę bo
                              za dużo tego było....a jak był chory to akurat nie mogłam na nią
                              trafić, więc bez sensu wiedziała o moim dziecku dużo,ale jak chory to
                              musiałam się martwić co i jak (chodzi mi o to że w przychodni zestaw
                              leków który dostawał to potem zawsze kilka godzin później dostawał
                              duszności i pogotowie sad
                              tak więc własnie trafiłam na tą obecną i ona mi go ładnie prowadziła
                              pod kątem duszności.....i odkąd się z nią leczymy nie było pogotowia
                              duszności itd....
                              więc uznałam ze i inne sprawy mogę jej powierzyć...
                              ot cała opowieść po krótce
                              • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 23:20
                                aha zapomniałam dodać mój M. się śmieje ze tak sobie nabrałam do głowy
                                te info że nie długo jak w wojsku będzie...
                                ale mnie popiera , śmieje ze nie bedize tego forum czytał, ale osłuchał
                                się big_grin
                          • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 19.01.10, 23:09
                            ja też nie robiłam z tego problemu - to lekarze wpędzili mnie w
                            psychoze ze anemia, ze niskie żelazo itd.
                            chodziłam po różnych lekarzach bo tak mnie odsyłano itd. i się
                            osłuchałam i oszukałam itd.
                            Ale dziś wysprzątałam wszystkie chrupki i inne zapychacze.... i nie
                            ma.....
                            zobaczymy ja jutro mój malec to zniesie :smile
    • budzik11 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 20.01.10, 00:06
      lizbetka napisała:

      > Dla mnie waga jest wyznacznikiem tego czy dziecko je czy nie je.Czy jest
      > niejadkiem czy nie . Bo jeżeli 2,5 latek nie je prawie nic to nie jest w stani
      > e
      > prawidłowo przybierać na wadze. A 16 kg to jest 90 centyl. 16 kg nie bierze
      > się z powietrza !

      To taki polski fenomen - dzieci NIC nie jedzą, a nie umierają, ba - żyją i nawet
      przybierają na wadze. Trzeba by to opatentować, żeby ocalić dzieci z biednych
      krajów.

      A tak serio - mam niejadka, ma 2 lata i prawie 4 m-ce. Od 2 m-ca życia ma
      anemię. Przebadany na celiakię, zespół złego wchłaniania, zapalenie jelit,
      pasożyty. Chudy, ale nie dramatycznie (ok. 25 centyla, po wyleczeniu pasożytów
      waga wskoczyła na 50 centyl). Brał ferrum Lek - bezskutecznie. Winne okazały sie
      pasożyty - miał lamblie, które oblepiają od środka jelita jak folia i
      uniemożliwiają wchłanianie składników odżywczych. Więc winna nie jest dieta, ale
      problem leży w nim, w jego organizmie. Leżał, bo mam nadzieję został pokonany,
      jutro jedziemy na pobrania krwi, to sie okaże.
      Ale NIGDY nie biegałam za nim z talerzem, nie stosowałam żadnych sztuczek.
      Dostał na śniadanie kanapkę - nie zjadł jej - to czekał do obiadu, a ten juz
      zjadałz apetytem. Nie chcesz zupy, ale chcesz bułkę? Nie, mój drogi, na obiad
      jest zupa a nie bułka, nie chcesz - nie musisz jeść, ale bułki też nie
      dostaniesz. Bo zupa ma jakieś właściwości odżywcze - bułka - żadnych. Dla mnie
      węglowodany to tylko pasza tucząca, nie dająca nic więcej, a mnie nie zależy na
      wadze, nie hoduję tucznika na wagę, tylko dziecko. Póki normalnie się rozwija,
      jest zadowolone, bawi się, jest szczęśliwe - może sobie być i chude. Wolę chude
      niż grube, sama mam od lat problem z nadwagą i wiem, jak to smakuje.
      A autorki wątku nie rozumiem - dziecko ma metr, waży 16kg (mój 2 m-ce młodszy
      waży ok. 12) i jest, jak ktoś sprawdził, na 90 centylu, czyli grubo ponad normę,
      a matka biega z nim po lekarzach, wmawia chorobę (jaką?), lekarz przepisuje
      dziecku syrop dla anorektyków? O co chodzi? O to, że dziecko ma nadwagę, ale
      jest niedożywione (anemia)? To jest powszechne w stanach, gdzie ludzie się żywią
      żywnością wysoko przetworzoną, głównie węglowodanami i tłuszczem. Są otyli, ale
      niedożywieni - otłuszczeni, ale brak im podstawowych składników mineralnych,
      witamin itp.
      Bułka zamiast zupy? Nie dziw się, że dziecko ma anemię mimo, że dobrze waży.
      Bułka nie zawiera żelaza. Soki, woda? Zaparz mu pokrzywę, posłódź sokiem z
      dzikiej róży - bardzo bogate w żelazo. Nie karm dziecka byle czym, byle
      COKOLWIEK zjadło. To mu nie pomoże być zdrowym - to mu pomoże być grubym.
      BTW - to, że dziecko się nie opala, nie ma nic wspólnego z anemią. Opalamy się
      dzięki melaninie, pigmencie występującym w skórze, a nie dzięki czerwonym
      krwinkom. Jeśli dziecko się słabo opala, to właśnie dlatego, że ma mało tego
      barwnika, z tego samego powodu może wyglądać blado (inaczej - ma jasną karnację,
      a nie anemię).
      • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 20.01.10, 13:16
        rozumiem Wasze "racje" ale jak już pisałam nie ja mu wyszukałam
        chorób, anemii itd...tylko lekarze...i to przez nich latałam...ale
        włąsnie jak wcz. pisałam skończyłam z tym...
        mały dostał rano śniadanie...wprawdzie zjadł tylko chleb z masłem
        inne rzeczy odrzucił,a le postawiłam na swoim....bo zjadł to co było
        na stole....
        tylko potem pojawił się problem, bo dostał wcz. paczkę od mikołaja
        pełną słodyczy i nie miałam na to wpływu....
        nie mogłam mu zabrać...schowałam jak poszedł spać..ale dziś
        pamiętał....wiec niestety dostał gumy rozpuszczalne....(a jest tam
        pełno innego "dziadostwa" również...
        nie że zmiękłam,ale dziecko nie głupie i to wkoncu prezent niee!!!
        ale obiad będzie normalnie i reszta słodyczy schowana...
        • mama_kotula Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 20.01.10, 13:32
          Cytatnie mogłam mu zabrać...schowałam jak poszedł spać..ale dziś
          pamiętał....wiec niestety dostał gumy rozpuszczalne....(a jest tam
          pełno innego "dziadostwa" również... nie że zmiękłam,ale dziecko nie głupie i to
          w koncu prezent niee!!!


          Zmiękłaś, zmiękłaś.
          Dziecko tobą rządzi smile
        • budzik11 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 20.01.10, 13:53
          truskaweczka.77 napisała:

          > tylko potem pojawił się problem, bo dostał wcz. paczkę od mikołaja
          > pełną słodyczy i nie miałam na to wpływu....
          > nie mogłam mu zabrać...schowałam jak poszedł spać..ale dziś
          > pamiętał....wiec niestety dostał gumy rozpuszczalne....(a jest tam
          > pełno innego "dziadostwa" również...
          > nie że zmiękłam,ale dziecko nie głupie i to wkoncu prezent niee!!!

          Nie żartuj. Może i nie masz wpływu na to, co dostanie dziecko (ja tez proszę
          rodzinę, żeby nie dawali dzieciom słodkich prezentów, ale nie dociera), ale masz
          wpływ na to, co twoje dziecko je. Dziecko nie głupie, z pewnością, ale ty
          powinnaś być mądrzejsza od niego. Jeśli nie chcesz mu dawać słodyczy, to mu po
          prostu nie dawaj.
          Mam dwoje dzieci z października. Obydwoje dostali po torbie słodyczy na urodziny
          (czyli 3 miesiące temu). Bez skrupułów zabrałam, i wydzielam np. po 1 Mambie
          (czyt. 1 małej! a nie całym opakowaniu) w tygodniu, w niedzielę i to jak dziecko
          było grzeczne ew. na specjalne okazje - np. dziś byliśmy na pobraniu krwi, żadne
          nawet nie miauknęło, i w nagrodę za dzielność dostaną po czymś słodkim). Zasada
          jest taka, że słodycze tylko w niedzielę i to w ograniczonej (bardzo) ilości. Do
          tej pory nie zjedli zawartości tych toreb, a doszły jeszcze Mikołajowe. Będzie
          na następne pół roku. Pewnie, że dzieci proszą, ale pytam wtedy "A jaki dziś
          jest dzień?" "Środa" "A kiedy dostajecie słodycze?" "W niedzielę". I koniec
          dyskusji.
        • ewrzostar Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 20.01.10, 14:59
          Zmieklas. W dodatku potwierdzilas nasze podejrzenia, ze dziecko zywi sie
          slodyczami codziennie, o ile nie co drugi dzien. W dodatku na noc...! Zgroza.
          A potem jeczysz, ze ma anemie, ze chudy, ze zebra wystaja... Nie, to jest po
          prostu... rece mi opadly. Chory dzieciak by nawet nie zwrocil uwagi, ze cos
          dostal (a co dopiero cos do jedzenia).
          Gdybys nie zmiekla - to by dyskusji nawet nie bylo. Po prostu nie.
          Moj dziec nie dostaje slodyczy nawet w nagrode. Po prostu nie ma takiej
          kategorii. Tak samo jak i kary.
          A jesli dostaje od kogokolwiek - po prostu zabieram. Nawet nie zauwazy, bo nie
          wie co to - nigdy nie probowalo krowek, gum, zelkow, etc.
          Dzieciowi daje najwyzej domowej roboty ciasto a i to przy wiekszych,
          swiatecznych okazjach. Tesciowie juz dawno doszli do przekonania, ze nie
          jestesmy normalni, ale ze jestesmy konsekwentni to dali spokoj. Daja zabawki,
          ubrania. Jesli chodzi o tego typu sprawy to trzeba zalatwiac raz a dobrze -
          wywalic slodycze do smieci albo rozdac potrzebujacym i nie owijac w bawelne,
          kiedy znow dostanie slodycze. Powiedziec wprost: dziecko ma problem z jedzeniem.
          Najlepiej przez telefon, zeby dzieciak prezentu nie przyuwazyl. I zaproponuj cos
          innego niz slodycze.
          Rozpuscilas dziecko i teraz masz nielada problem - ma nawyki zywieniowe typowe
          dla amerykanskiego, rozpieszczonego dzieciaka wychowanego na sztucznych
          produktach i bez dyscypliny.
          Poki miekniesz, to stawiam kreske na chlopaka. Przepadl.
          • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 20.01.10, 23:17
            jasne, przepadł !!
            oj nie będę się sprzeczać , dziecko dostało paczkę szło do domu
            niosąc ją z namaszczeniem....i wyjął sobie z niej mamby,
            na wieczór nie pozwoliła, ściemniałam coś, a je położyłam na
            komodzie,
            fakt mój błąd, ale zapomniałam o nich i nie na wieczór tylko dziś
            dopołudnia je znalazł...i dostał....
            a potem już nic nie dostał i nie dostanie...
            i nawet poprosił o kolację !!!! choć obiadu nie tknął....

            czekam na GRAD big_grin

            a tak na marginesie ewrzostar - u nas też paczka z rok temu z
            mikołaja jeszcze do dziś jest ....bo nawet my z męzem nie nadążamy zjadać takiej masy słodyczy!!
            • alpepe Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 21.01.10, 00:17
              tak cię czytam, czytam i zazdroszczę problemu, którego nie ma. Moja młodsza
              córka ma ok. 90 cm, waży ok. 10 kg i niestety, wygląda jak białe murzyniątko z
              Etiopii. Skóra i kości. I nie chce nic jeść. Najgorsze, że lekarz nie widzi
              problemu.
            • ewrzostar Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 21.01.10, 01:51
              No! Ale widzisz, ja bym sie cieszyla na Twym miejscu jak jasna cholera wink
              Koziolki fikac. Okazuje sie, ze zadne peritole, zadne anemie, zadne tam
              niejadki, morfologie, etc. tylko zwyczajnie zla dieta. Prosba o kolacje to
              wspanialy sukces, nie?
              Tylko ze trzeba byc twarda. I pogadac z wszystkimi, ktorzy obdarowuja dzieciaka
              swinstwami. Zaproponuj, zeby dawali ksiazki, zabawki, ubranka - wszystko ALE NIE
              SLODYCZE! Jak juz to wywalaj blyskawicznie do smieci czy innym bardziej
              potrzebujacym (dom dziecka?).
              Polecam ksiazki z przepisami - duzo warzyw, owocow, zup, salatek. Jamie Oliver
              jest fantastyczny, Kregliccy takze. Unikaj Ramsaya i Nigelli (tlusto). I polecam
              takze chinszczyzne - makarony sojowe, pierozki na parze, etc. Czasami u Pascala
              trafi sie cos sensownego.
              Przerazil mnie fakt, ze macie jeszcze paczke z zeszlego roku...To wole juz nie
              wiedziec, ile tego w srodku bylo. Mogloby na dom dziecka pojsc, na dzieci
              sasiadow, etc. ale nie jednego, jedynego smyka.
              Pozdro i oby tak dalej wink
              • iwcia777 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 21.01.10, 10:48
                moj jak nie je, to slodyczy tez nie tknie, nie ma ochoty na nic
                procz wody do picia, ale jak ma taki dzien ze je - a zdazaja mu sie
                ok 3 w miesiacu - to je wszystko, i nie przeszkadza mu, ze np.
                wczesniej zjadl 2 zelki i monte i tak zjada kolacje. szkoda, ze to
                tylko kilka dni w miesiacu sad
                • najma78 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 21.01.10, 12:04
                  Slodycze to niestety zapychaczo-zamulacze, niestety wiekszosc ludzi je lubi, ja
                  uwielbiam ale staram sie robic je sama czyli pieke, robie desery itd. Co do
                  dzieci na przykladzie wlasnych widze roznice, corce slodycze musze organiczac
                  (nie z powodu tuszy, jest szczupla)lecz wlasnie z powodu braku apetytu na cala
                  reszte jedzenia i to dziala, natomiast synowi nie musze bo on apetyt ma na
                  wszystko, owszem czasem je mniej, ale i slodyczy tez wtedy nie je, w przedszkolu
                  jako jedyny w grupie zawsze domoga sie dokladkismile
            • mywork Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 22.01.10, 14:08
              Matko, cała twoja historia truskaveczko to jakbym o sobie i własnym dziecku
              czytała!!!!! Mój syn (21 mies.) też odkąd skończył 1,5 roku stopniowo odmawia
              jedzenia kolejnych potraw. Zaczęło się od jajek, potem poszły kasze, sery,
              wędliny, warzywa, owoce, itd.... Teraz toleruje jedynie ziemniaki, bułkę białą,
              jogurt,suchy naleśnik no i mleko modyfikowane do picia. Słodyczy nigdy nie
              dostawał, czasem w lecie zjadł kawałek loda na spółę z bratem. Do niedawna
              chętnie jadł zupy więc tam upychałam co się da. Dodatkowo nie chce gryźć odkąd
              zaczęły wyżynać się zęby (a późno zaczęły cychodzić - w 14 mies.), choć
              wczesniej jak miał 7 i więcej to gołymi dziąsłami rozgryzał jabłka, skórki od
              chleba czy co tam się dało. Generalnie do 1,5 roku pałaszował wszystko jak
              leci,co się nie dało to jadł ze smakiem.
              Jestem załamana podobnie jak ty, a doszedł nam jeszcze problem zaparć bo za mało
              warzyw i błonnika w diecie. A jak są zaparcia to nie można preparatów z żelazem
              podawać. Zbadałam mocz i wszystko super, ale chyba jeszcze sprawdzę krew i kał
              bo może faktycznie tam tkwi przyczyna i wtedy zobaczę co robić. Na razie walczę
              z dietą, żeby te zaparcia wyeliminować, ale jest bardzo ciężko. Ponieważ młody
              je jogurt to do niego wmiksowuję na maksa owoców żeby się nie połapał i dodaję
              otręby. Na razie jakoś to zjada. No i gotuję wciąż różne zupy, ale muszę też na
              papę miksować to jak mu podpasuje to czasem trochę zje. Mnie się wydaje, że mój
              syn ma jakiś uraz przez te zęby i panicznie boi się gryźć, taki uraz jakiś mu
              pozostał i to się pogłębia.
              Tak więc truskaveczko jestem pełna zrozumienia dla ciebie, bo na własnej skórze
              doświadczam podobnej sytuacji.

              A co do peritolu, to mój syn jak miał 2 lata mocno zachorował i przeszedł 3
              kuracje antybiotykami pod rząd. Stracił wtedy całkowicie apetyt. Leciał na wadze
              w dól i lekarka dała nam peritol. Nie pamiętam jaką dawkę, ale z zastrzeżeniem
              żeby podawać tylko przez maksymalnie 2 tygodnie. Już po tygodniu nastąpiła duża
              poprawa i apetyt wrócił więc odstawiliśmy ten syrop. Myślę, że jeśli inne leki
              nie zadziałały możesz dawać ten peritol, a jeśli po tygodniu nie zauważysz
              poprawy w jedzeniu to trzeba szukać przyczyny gdzieś indziej.
              • mywork Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 22.01.10, 14:27
                dodam jescze,że starszy syn (ten od peritolu wink) bardzo lubi zjeść, ale kiedyś
                nie chciało mu się samemu, domagał się żeby go karmić. Potrafił robić
                nieziemskie awantury i wcale nic nie jeść jak się go nie nakarmiło. W końcu się
                wkurzyłam i poszłam na poradę do psychologa dziecięcego. Pani mi wytknęła sporo
                moich błędów ale też dała sporo "sposobów" działania. Po jednej wizycie i
                zastosowaniu jej rad po kilku tygodniach problem jak ręką odjął!!!! Tak więc nie
                bój się skorzystać i z takiej formy pomocy. Ja na prawdę nie widziałam własnych
                błędów dopóki mi ktoś obcy ich nie pokazał (np. źle formułowałam polecenia).
                Długo by pisać więc tylko rzucam temat smile
                • truskaweczka.77 Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 22.01.10, 19:34
                  mywork....
                  jak mi lżej na sercu...że jednak to nie do końca tak jak tu
                  dziewczyny mi powiedziały... sad
                  teraz podaję amarosal - syrop ziołowy... ponadto odstawiłam wszelkie
                  słodycze...i stosuję stałe pory posiłków....
                  hmmmm.... o pozytywnych efektach trudno już pisać....bo jeśli dam mu
                  chleb, ser biały ser żółty, wędlinę to on i tak wybierze chleb....
                  więc nie wiem jakim to jest sukcesem....
                  co do obiadu....zjadł wprawdzie po pare łyżek...a jak zrobiłam
                  potrawę ziemniaczaną to dużo chętniej bo to lubił....
                  wprawdzie ostatnio fakt naprawdę wszystko odrzucał...a teraz coś
                  skubnie....
                  tylko może to też zasługa tego amarosalu....
                  mywork możesz mi podać maila?
                  będę wdzięczna
                  pozdrawiam
                  • ewrzostar Re: na apetyt u 2,5 latka peritol?? 23.01.10, 22:52
                    To normalna faza, jak wszystko inne u dzieci - przejsciowa.
                    Moj dziec tez mial apetyt tylko na weglowodany. Daj mu jesc, jak sie naje to
                    zainteresuje sie czym innym.
                    Jeszcze przedwczoraj uwielbiala ziemniaki, a teraz ni cholery.
                    Ale to jest wylacznie jej sprawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja