kaszlące dziecko do przedszkola..?

04.02.10, 08:53
Mój 2-letni synek, chodzący do Klubu Malucha, ma kaszel. Żadnej temperatury
ani kataru, a samopoczucie normalne - wesoły jak codziennie i rozbrykany.
Tylko ten kaszel - w nocy śpi normalnie, w dzień kaszle suchym kaszlem,
oczywiście dostaje syrop, tak drugi dzień z rzędu.

Puściłybyście dziecko w takim stanie do Klubu? Ja tak, ale mój mąż i mama mnie
zakrzyczeli, że taką wyrodną matką jestem. A jakie jest wasze zdanie?
    • wiu Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 04.02.10, 09:18
      Caelum,

      być może będę w podobnej sytuacji, z tym że mój synek jest młodszy
      (niespełna 14 miesięcy), chodzi do żłobka, i "prawie" nie ma
      kaszlu "tylko" katar. Też dostaje syropy - Eurespal (p-katarowy)i
      taki robiony-apteczny-wieloskładnikowy (m.in. Calcium, Hydroksyzyna,
      cos z sosny).Od ubiegłego weekendu jest w domu, lekarz we wtorek
      stwierdził "tylko" zapalenie błony śluzowej nosa, lekko
      zaczerwienione gardło i "grubobańkowe udzielone rzeżenia w
      oskrzelach" (czyli wynikające ze spływającego kataru a nie zw. z
      zapaleniem oskrzeli czy gardła). Do tego Zyrtex wspomagająco
      (przeciwwysiękowo?) przy infekcji. Gorączki nei ma, apetyt i chęć do
      zabawy normalne. Początkowo był niespokojny w nocy (popiukiwał,
      czasem się budził) ale ostatnie 2 noce przespał stosunkowo dobrze.
      Lekarz zakazał wychodzenia na spacer do k.tygodnia a w poniedziałek
      pozwolił dać do żłobka. Stan synka na pewno się nie pogarsza, ale
      nie jestem pewna, czy już bardzo się poprawił. Korzystamy z
      prywatnej obsługi medycznej (abonament od mojego pracodawcy) i
      terminy na koniec tygodnai są bardzo niedogodne. Do żłobka będę
      potrzebowała tak czy owak zaświadczenie czy "dzieć się nadaje". Sama
      też chcę go jeszcze raz pokazać lekarzowi z prośbą o osłuchanie, bo
      poprzednim razem dośc szybko rozwinęło się u niego zapalenie
      oskrzeli i wolałabym chuchac na zimne. Na razie stanęło na tym, że w
      poniedziałek rano jade z nim po to zaświadczenie (niedopowiedziane
      założenie, że będzie zdrowy...) a zaraz potem hyc do żłobka i hyc do
      pracy (żeby zdążyć i - w skrócie - mieć za co żyć). No i mam
      dylemat - lekarz niby pozwolił, ale szczerze mówiąc, to bym go
      jeszcze zatrzymała w domu tak z tydzień, najchętniej "posiedziała" z
      nim i dobrze go dopilnowała. To ostatnie to rozwiązanie ostateczne
      (praca...) a niania - kosztowne (kilkaset zł na tydzień). Mąz
      zarabia więcej ode mnie i jest podpora naszego domowego budżetu,
      więc to na mnei "pada" gdy trzeba zostac w domu...


      Mam więc naprawde nadzieję, że nic synkowi nie będzie.... i że
      będzie mógł uczęszczac do żłobka, notabene bardzo dogodnie
      położonego blisko pracy na linii praca-dom, "cudem zdobytego" i z
      miłymi paniami...
    • szachula30 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 04.02.10, 18:24
      U nas kaszel zawsze był zapowiedzią jakiejś choroby. Ale puszczałam
      do klubu, bo inne dzieci, z kaszlem właśnie, też przychodziły, więc
      wysnuwałam wniosek, że się wszystkie dzieci w tych samych zarazkach
      kiszą. Po czym po kilku dniach były pustki w Klubie, bo większość
      dzieci zostawała, chora w domu. Jak czasem zostawiałam Młodą w domu,
      to i tak mi potem zachorowała, więc po jakimś czasie dałam spokój, i
      dopóki nie było więcej dodatkowych objawów albo gorączki, to Młoda
      chodziła i była zadowolona, że może bawić się z dziećmi.
    • camel_3d Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 04.02.10, 20:21
      u mnie w zlobku nie ma problemu, wychowawczynie nie zakazuja przyprowadzania
      kaszlacego dzeicka, ale tez bacznie je obswerwuja. Jezeli pojawi si etylko
      goraczka to trzeba zabrac.
      kaszel moze miec rozne przyczyny..np suche powietrze w domu..kurz itd.
    • carmita80 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 04.02.10, 21:07
      Moj synek ma 2.5 roku, chodzi do przedszkola juz od 20 m-cy, kaszel
      i katar ma juz od dwoch tygodni ale to mu w niczym nie przeszkadza,
      chodzi codziennie tak jak reszta grupy, ktora tez to ma, niczego mu
      nie podaje, zreszta kaszle juz coraz mniej a katar zielony czyli
      bakterie w nosku pracuja i tez juz go malutko, jesli pojawi sie
      znowu przezroczysty to bedzie oznaczalo ze podlapal jekigos
      kolejnego wirusa, zobaczymy, prowadzimy zupelnie normalne zycie,
      maly chodzi do przedszkola, biega po sniegu (znowu troche popadalo)
      lekko ubrany zeby sie nie przegrzal, czapki raczej nie chce chyba ze
      mu zimno to sie upomni, bywamy na basenie i wszedzie gdzie nas
      poniesie tak samo zreszta jak inne dzieci z takimi dollgliwosciami,
      coz zima wiec nie ma sie co dziwic. Takie objawy wirusa (to
      najczestsza przyczyna) nie kwalifikuja sie nawet do lekarza, a co
      dopiero kiszenia dziecka w domu, zreszta dziaciaki miewaly takie
      dolegliwosci i nigdy sie w nic nie przeradzaly, same przechodzily po
      jakims czasie. Zreszta im wiecej takich drobnych infekcji przejdzie
      tym lepiej tylko sie uodporni.
    • wiu Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 09:03
      No i zapomniałam dodać, że wychodzą mu czwórki i jeden z kłów.
      Przeziębienie i zabkowanie napędzają się nawzajem, tzn. związane z
      nimi dolegliwości.

      Dziś jestesmy po pierwszej ZUPEŁNIE spokojnej nocy bez jednego
      piuknięcia, kaszlnięcia czy przebudzenia, razem prawie 12 godzin
      spokojnego snu (w ciągu dnia 1 drzemka ok.2 godz.). Katarek
      ściągamy, Euphorbium psikamy, Zyrtec, Eurespal i ten apteczny
      syropek z Hhydroksyzyną podajemy, a na noc smaruję Pulmex'em-Baby
      (rozgrzewające). Gorączki dalej niet, kaszel sporadyczny, apetyt i
      kupki OK. Dzis znowu została z nim niania. Ponieważ po pracy ide na
      fitness, popołudniowo-wieczorne leki będzie podawał synkowi mąż
      (dziesięc razy go przestrzegałam co i jak...).


      Acha, jedno pytanie: zasugerowano mi, żeby do czasu wyleczenia nie
      kąpać dziecka tylko obmywać lekko wacikami, a rączki myć wyłącznei
      ciepłą wodą i to w ciepłym pomieszczeniu. CO wy na to??
      • monis250 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 09:23
        A mam pytanie. Po co hydroksyzyna? To jakiś zwiazek działający
        przeciwlękowo i przeciwdepresyjnie. Chyba, że ma tez jakies inne
        działanie o którym nie wiem przy kaszlu, katarze itp.?
        • wiu Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 15:17
          Ta hydroksyzyna to składnik syropku przepisanego przez pediatrę na
          spokojniejsze noce, wybudzał się bo go te zęby drazniły i przytkany
          nosek też...
    • black-mama Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 09:33
      Mó syn ma 19 miesięcy, ta sama sytuacja kaszel, katar, nie puściłam
      dziś do klubiku. Nie chce żeby mój syn zaraził inne dzieci.
    • bebatka21 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 13:57
      U nas dzieci przychodzą i z kaszlem i z katarem, inaczej w tym tygodniu nie
      byłoby żądnego malucha ( w klubiku). dopiero kiedy widać, że kaszel jest
      poważniejszy albo temperatura się pojawia, Panie odmawiają przyjęcia. dzieci sa
      idealnie zdrowe przez tydzień w miesiącu, cała reszta to kaszek, katar itp
    • dziub_dziubasek Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 14:11
      Jesli lekarz zezwala na chodzenie do żłobka/przedszkola mimo kaszlu to tak,
      puszczam popierając to odpowiednim zaświadczeniem.
      tak zdarzało mi się posyłać kaszlące dzieci- u mojego syna kazda infekcja kończy
      się kaszlem trwającym do miesiąca po zakończeniu leczenia i wtedy chodzi do
      przedszkola.
    • tusie-czek Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 16:52
      ja mam nianie do ktorej posylam gdzie jest kilka maluchow i starszakow. Jak
      dziecko kaszle to posylam. Jedynym wyjatkiem jest wysoka goraczka. Bo jak
      dziecko troszke przeziebione z mala goraczka to niania bierze, tylko syropek
      daje zeby dala dziecku. Nie posylam dziecka chorego naprawde. Ale moja niania to
      akceptuje. Zapytaj pan w klubie malucha.
    • mamabasia Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 17:02
      Moj kaszle cały rok bo ma problemy alergiczno- astmatyczne.
      Najlepiej niech wypowie sie lekarz po zbadaniu dziecka.
    • caelum Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 05.02.10, 19:43
      Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi. smile Wychodzi na to, że generalnie
      pozwalacie swoim maluchom na wyjście do przedszkola, czyli myślę podobnie do Was.

      Nie wiem, jak Wy, ale ja staram się zwrócić uwagę głównie na samopoczucie synka
      - kiedy widzę, że dokazuje jakby był wzorowym okazem zdrowia, to myślę, że
      spokojnie można go puścić. Tym bardziej, że w każdej chwili możemy po niego do
      Klubu podjechać i odebrać, gdyby coś się zaczęło złego dziać. Przykro mi się
      zrobiło, że mąż uznał mnie za jakąś bezduszną kreaturę. crying

      Ale - muszę to przyznać - okazało się, że wczoraj to decyzja mojego małża była
      słuszna, bo młody rozkaszlał się na dobre, a dziś na wieczór doszła nieduża
      gorączka. Eeech, gdyby tak człowiek mógł przewidzieć rozwój każdego katarku czy
      kaszlnięcia... smile

      Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję za odpowiedzi!
      • naszaheidi Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 06.02.10, 21:35
        Tak,pusci taka do przedszkola i jak widac maz bardziej zapobiegliwy
        byl,bo moze chcial chronic inne zdrowe dzieci przed choroba ze
        strony wlasnego dziecka/w co watpie,ale moze../Pomysl,ze tam tez
        prowadzaja matki swoje zdrowe dzieciaki,bo same chca pracowac i na
        chleb zarabiac.Jak im dziecko spolegnie to musza z nim
        siedziec/zakladajac ze nie maja nianki,babci/,bo ty mialas dylemat.
        Dobrze ze nasze dzieci razem nie chodza do przedszkola,byla by
        awantura.U nas jest zakaz,przestrzegany a jak ktos przeoczy to
        zawsze wypatrze.Wkurza mnie takioe podejcie,pomyslcie o innych
        dzieciakach!!
        bez urazy osobistej
        • agni71 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 07.02.10, 01:11
          Staram sie nie posyłać z kaszlem. Katar - zależy jaki, czasem z katarem
          posyłam.
          Do grupy jednej z córek własnie hodzil taki z kaszlem przez 2 tygodnie, w
          koncu rozlozył sie poważniej, z goraczką, i wreszcie zostawili go w domu.
          Ale ile dzieci pozarazał przez te dwa tygodnie, to inna sprawa sad
        • wiu Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 08.02.10, 18:38
          naszaheidi,

          z twojej wypowiediz wnioskuję, że twoje dziecko cieszy się
          niezachwianym zdrowiem i po prosut nigdy nie byłaś w sytuacji "z
          przeciwnej strony barykady". Weź pod uwagę, że nie wszyscy mają tak
          jak ty. Może boją się bardziej o pracę, może mają gorszą sytuację
          finansową, są bez babci-niani itd. Może po prostu MUSZĄ SOBIE
          RADZIĆ...? Wiadomo, nikt celowo nie chce drugiemu robić krzywdy, ale
          w sytuacji podbramkowej niestety najpierw dba się o siebie.

          Nie żebym ci życzyła, żebyś w takiej sytuacji podbramkowej się
          znalazła.

          Co masz na myśli mówiąc o awanturze..?? Wypchałabyś tą matkę z
          zakatarzonym dzieckiem z przedszkola? A może zostałąbys z jej
          dzieckiem jako niańka w domu?

          Widzisz? Ty tez rozpatrujesz najpierw dobro swojego dziecka.
          • fajnalutowamama Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 08.02.10, 20:35
            Mój ma katar i do żłobka nie puściłam, leczy się w domu. Za nic by mi go zresztą
            z katarem nie wpuścili do dzieci, jeszcze by mnie wychowawczynie zbeształy, że
            chore dziecko przyprowadzam i udaję głupa, że niby zdrowe.
            Po nieobecności muszę przynieść zaświadczenie od lekarza, że mały jest zdrowy.
          • naszaheidi Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 09.02.10, 16:03
            Moje dziecko ku wyjasnieniu bylo bardzo chorowite wlasnie przez
            takie co udwaly ze ich dzieci maja:
            -katar i kaszel alergiczny/poza przedszkolem szczycily sie ze sa
            mega zdrowe i nie alergiczne/
            -Twierdzily ze zabkuja nawet szesciolatki
            -Udawaly glupa,ze dziecko wlasnie jakos w szatni zaczelo kaszlec.
            Ludzie,to nie szpital.Ja place 1500zl za przedszkole+obowiazkowo
            nianka na choroby+luxmed wizyta domowa+lekarstwa.Tu jest Warszawa i
            ceny male nie sa.Policzcie teraz 2 tyg.pobytu dziecka za
            15zl/nianka.Wychodzi sporo prawda?
            Nie liczac straty zdrowia dziecka przez takie logiczne osoby.
            Tak,zwracam uwage matka i szefostwu,bo startujemy na takich samych
            prawach,ja tez place i nie traktuje przedszkola jako przechowalni bo
            nie mam co z dzieckiem zrobic.
            Tak nie wiolno,nie mozna egoistycznie podchodzic do tego.
            Wielkie brawo dla tych mam,co nie puszczaja zasmarkancow,tak
            trzymac!!
        • caelum Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 09.02.10, 12:07
          No widzisz, u mnie w Klubie nie ma żadnych zakazów dla kaszlących czy
          kichających dzieci. Wiesz, gdybym miała chuchać za każdym razem, kiedy mój syn
          jest zakatarzony, o pracy mogłabym zapomnieć. Tak się składa, że on ciągle
          ząbkuje i wg lekarza to właśnie stąd te ciągłe zakatarzenie. Rozumiem, że gdyby
          nasze dzieci chodziły do przedszkola razem, musiałabym raz w tygodniu biegać do
          lekarza po zaświadczenie, że ten katar to "tylko" od zębów, a później to
          zaświadczenie przedstawiać głównie Tobie, bo inaczej oczwysićie "byłaby
          awantura". Tylko, czy na pewno uwierzyłabyś, czy dla pewności zażądałabys
          konsultacji u innego lekarza - najlepiej wybranego przez Ciebie osobiście?

          Moim zdaniem, urokiem przedszkoli są ciągłe katary i kaszle. Ja osobiście liczę
          się z tym, że zaraża się nimi właśnie w Klubie od innych maluchów, ale szczerze,
          myślę, że to dobrze dla jego odporności (porównując częstotliwość jego
          przeziębień teraz i rok temu, na początku kariery klubowej). Nie zamierzam
          chuchać i dmuchać na dziecko, które wykazuje świetne samopoczucie, nie będę
          robić z niego hipochondryka. Jeśli Ty uważasz inaczej, hmm.. smile miejmy nadzieję,
          że w przyszłości chorowite dziecko Ci za to nie podziękuje.
        • dziub_dziubasek Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 09.02.10, 12:20
          Zdaniem kilku lekarzy u których byłam jest jednostka chorobowa "katar
          żłobkowo-przedszkolny" smile
          Moje dzieci z katarem do przedszkola chodzą o ile nie jest to jakiś mega katar.
          Z kaszlem także pod warunkiem, że lekarz dopuści taką mozliwość (kilkakrotnie
          już dostałam zaświadczenie, że moje kaszlące dziecko do przedszkola chodzić może).
          Lekarzem nie jestem i nie mi oceniać czy inne dzieci są zdrowe. Ufam swojemu
          pediatrze jak stwierdza, ze mimo kaszlu dziecko jest zdrowe. I w takiej sytuacji
          innym mamuśkom nic do tego.
    • slonko1335 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 08.02.10, 20:41
      Pewnie we wrześniu bym nie puściła...wtedy jeszcze jako matka początkującej
      przedszkolanki inaczej zupełnie to sobie wyobrażałam, a teraz z takimi objawami
      a raczej ich brakiem jak u Twojego syna nie miałabym najmniejszych skrupułów.
      Suchy kaszel może być choćby od przesuszonego powietrza w domu, moje dzieci taki
      mają gdy wilgotność spada.
      Jako, że wcześniej nie pracowałam a teraz robię to w domu i mam babcię chętną do
      pomocy to córka zostawała przy najmniejszym czymś w domu, w końcu po kolejnej
      dłuższej nieobecności wzięła mnie na rozmowę wychowawczyni i powiedziała żebym
      się żadnym katarem i kaszlem nie przejmowała i jak dziecko nie ma gorączki i
      dobrze się czuje mam puszczać do przedszkola bo wszystkie dzieci cherlają i ona
      nigdy se nie uodporni jak tak chuchać będę i może miała rację....
      • maniolka05 zabrakłoby mi zwolnienia... 08.02.10, 22:15
        gdybym z każdym kaszelkiem nie posyłała dziecka do przedszkola...
        Przeszłam przez trzy grupy żłobkowe i jedna przedszkolna to się
        napatrzyłam jakie dzieciaki przyprowadzają. Wszystko zależy od tego
        jak się dzieciak czuje. Z katarem raczej zostawiam w domu, z kaszlem
        teraz córa chodzi do przedszkola. Osłuchowo czysta,gardło czyste,
        kataru brak...nawilżacz muszę włączyć ;D
    • polinezya Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 09.02.10, 12:45
      Dzięki takim "mądrym" rodzicom posyłającym swoje zasmarkane i kaszlące dzieci do
      przedszkola moje potem chorują tydzień albo dwa - aktualnie nie obyło się bez
      antybiotyku - chłopaki są alergikami i to co u jednego dziecka zakończy się
      katarem u moich dzieci kończy się np. zapaleniem krtani.
      I nie ma tu o czym dyskutować, posyłanie chorych dzieci do przedszkola jest
      egoizmem rodziców!
      Oczywiście osobnym problemem jest bardzo mała reakcja na ten problem dyrekcji
      przedszkola.
      Życzę zdrowia wszystkim maluchom
      • najma78 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 09.02.10, 20:39
        Twoje dzieci nie choruja przez inne dzieci tylko np. przez to ze nie
        sa odporne. Ja tez jestem alergikiem i to od wielu lat, a nigdy nie
        przeszlam zapalenia oskrzeli, pluc, uszu itp. choc w sezonie dusze
        sie, smarkam itd., mam alergie na kurz, grzyby i wiele innych, ale
        mam tez odpornosc, wirusy i bakterie to jedno a alergia to
        drugie,ale najbardziej sluzy ona rodzicom do usprawiedliwiania braku
        uodpornienia. Radze wypisac dzieci z przedszkola, nie wychodzic z
        nimi w zadne miejsca publiczne, nie zapraszac nikogo ani nie
        odwiedzac, samemu tez tego nie robic, bo a nuz cos przyniesiesz i
        dziecko zlapie, zachowac najwyzsze standardy sterylnosci, moze wtedy
        wirusa dzici nie zlapia ale alergia sie poglebi. Powodzenia
        • katisza Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 12.02.10, 21:15
          Rozumiem , ze ty tez masz około 5 lat skoro porównujesz się z
          przedszkolakami .
          Ich odporność jest mniejsza i pisanie , Tobie nic nie jest to złe
          porównanie .
          Poza tym uwazam , ze katar to nie fizjologia tylko choroba .
          Sama posyłam przedszkolaka do przedszkola i nie mogę patrzec na to
          jakie zakatarzone dzieci tam chodzą .
          Gile w zupie na zabawkach okropność .Mój łapie katary i zaraz
          kaszle , przez infekcje nosa ogłuch i to mocno nie zyczę zadnej
          mamie ....ale nie zdziwcie się mamusie jak takie zakatarzone dziecko
          wam ogłuchnie .Ciekawa jestem co w takim wypadku powiecie ...
          • mmala6 Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 13.02.10, 12:52
            kaszel kaszlowi nie równy, tak samo z katarem. My wszyscy kaszlemy od ok.
            listopada, bo mamy strasznie suche powietrze w mieszkaniu. Wszyscy byliśmy z tym
            kaszlem u lekarza i każdemu lekarz powiedział to samo-suche powietrze. Nalezy
            pamiętac, że dzieci w przedszkolu też mają suche powietrze, no chyba że w jakimś
            przedszkolu jest nawilżacz.
            Oczywiście są też kaszle chorobowe. Teraz ma lekki katar (taki że nawet nie ma
            czego wydmuchać) i od razu pokasłuje, bo mu spływa do gardła. Do przedszkola
            chodzi i jak się nie pogorszy, to będzie chodzić.Mnie nie interesują inna
            kaszlące dzieci, niech sobie chodzą do przedszkola tylko niech rodzice uczą
            zasłaniania buzi przy kichaniu i kaszlu. Mój syn jest z tych odpornych, więc
            jego byle kaszel kolegi nie weźmie.
            Chciałam jeszcze przypomnieć, że istnieje coś takiego jak opieka na dziecko
            chore 60 dni w ciągu roku, więc nie ma co wyliczać jak starsznie dużo pieniędzy
            kosztuje choroba dziecka i obarczać winą innych rodziców.
          • yula Re: kaszlące dziecko do przedszkola..? 13.02.10, 19:53
            Ja mam syna alergika i posyłam go do teraz do szkoły(ma 6 lat) wcześniej do
            przedszkola jak ma lekki katarek lub kaszel ale czyje sie dobrze, tym bardziej
            że u niego ciężko stwierdzić czy to infekcja czy alergia. I nie przeszkadzały mi
            tak samo LEKKO smarkające czy kaszlające inne dzieci. Wkurzały mnie
            mamusie/tatusie które przyprowadzały dzieci z gilami do pasa czy z gorączką
            głównie ze względu na te dzieci. Początki przedszkola oboje przechorowali ale
            potem zajęłam sie odpornością u nas pomógł zestaw tran,czosnek i bioaron i sie
            uspokoiło. Zarazić sie dziecko może gdziekolwiek, w sklepie, w autobusie, na
            przystanku więc nie ma co zrzucać winę na przedszkole.
Pełna wersja