dziecko boi się dentysty:(

04.02.10, 18:18
witam wszystkichsmile może ktoś z was ma pomysł co zrobic z 8-latką
która nie chce otworzy buźki u dentystysmile dzisiaj odwiedziny u
stomatologa zakończyły się klapą, młoda się ropłakała i nie chciała
współpracowac. Nie mam pomysłu co zrobicsad Niestety boli ją co jakiś
czas ząb, a jak mam jej pomóc jak boi się dentystysad
    • magdak136 Re: dziecko boi się dentysty:( 04.02.10, 19:05
      nie wiem czy jest u Was jakiś dentysta typowo dla dzieci,bo u nas jest,chodzi o
      to że włącza dziecku bajkę,którą ogląda podczas leczenia ząbków,nie wiem może to
      by pomogło...
    • mamasi Re: dziecko boi się dentysty:( 04.02.10, 19:17
      może taka gra jakos pomoże:
      ciufcia.pl/gry-i-zabawy-dla-maluchow/cialo/dentysta
    • jola_ep Re: dziecko boi się dentysty:( 04.02.10, 19:53
      1. Zmienić dentystę (my zwiedziliśmy ich trochę)Zrób wywiad.

      2. Na początek spróbować leczyć metodami bezwierłowymi. Dobra, ale droga jest np. abrazja powietrzna (do małych ubytków), wiem, że stosuje się też ultradźwięki i żel. Oprócz abrazji inne metody mogą być tylko prowizorką. Ale jak minie lęk, pewnie da się poprawić i zrobić porządnie.

      3. Upewnić się, że ból będzie zminimalizowany. Popytać o stosowane znieczulenie. Uwaga: dziecko nie musi wiedzieć, że znieczulenie aplikuje się strzykawkę. Wstępnie można znieczulić dziąsło, a dopiero potem dać zastrzyć. Dobry stomatolog będzie wiedział o co chodzi wink

      Cierpliwie, powoli, powinno się udać.
      W szzególnie trudnych przypadkach stosuje się leki, ale nie próbowaliśmy.

      Potem powinno już być z górki. Najważniejszy jest dobry początek.

      Pozdrawiam
      Jola
      PS Miałam podobny problem z synem w podobnym wieku
    • mruwa9 Re: dziecko boi się dentysty:( 04.02.10, 19:59
      1. znalezc gabinet i stomatologa, ktory zdobedzie zaufanie dziecka,
      2. Proba leczenia w premedykacji dormicum
      Jesli sie nie powiedzie
      3. pelna sanacja w znieczuleniu ogolnym (pousuwac , co do usuniecia,
      poleczyc, co do leczenia),
      4. Gdy juz wszystko, co pilne, jest posprzatane, zaczac od zera,
      czyli od tego, od czego powinno sie zaczac: od wizyt adaptacyjnych,
      regularnych przegladow, zeby wizyty u dentysty staly sie normalnym,
      neutralnym obyczajem, a nie byly kojarzone z bolem i cierpieniem.
      Oczywiscie skuteczne znieczulenie (wykonane bezbolesnie) do kazdego
      zabiegu jako warunek sine qua non. Plus gra w otwarte karty z
      dzieckiem, zadnego oszukiwania, zadnych zabiegow pod przymusem czy z
      zaskoczenia ("ja tylko obejrze" i dawaj z wiertlem). Dlugo mozna
      pisac...
      • ennkaa Re: dziecko boi się dentysty:( 07.02.10, 13:25
        przekupićwink niestety bardzo niewychowawcza metoda i zaraz zapewne
        dostanę po łbie, ale sama wiem, ze czasem niestety jedyna.
        Co prawda z dentystą problemów nie mam, ale z pobraniem krwi
        koszmar. Zawsze ryk na całą przychodnię, więc ostatnio kupiła
        wymarzonego bionicla i czekał w torbie aż było po wszystkim. Bez
        krzyku, bez szarpań, nie myślał wcale o igle a tylko o klockach w
        mojej torebcewink
        A jeśli chodzi o dentystę to sprawdź czy przypadkiem Wy nie mówić w
        stresie w domu o wizytach u dentysty. Bo za naszych czasów były one
        o wiele bardziej nieprzyjemne niż teraz i ten stres trochę
        przenosimy na dzieci, bo teraz naprawdę to zupełnie wygląda inaczej.
        Znajdź gabinet przyjazny dziecku. U nas w poczekalni lecą bajki, są
        zabawki i przybory do rysowania. Dentyści są bardzo przyjemni, tak
        dzieciaka zagadają,że nie zauważy a już po wszystkim. Potem dają
        jakieś ulotki , szczoteczki i moje dzieci to się nie mogą doczekać
        kolejnych wizyt mimo, ze mają zęby leczone tradycyjnymi metodami bez
        znieczuleń i żeli. Zresztą jak widzę wśród moich znajomych to metod
        na oswojenie dentysty jest mnóstwo(dużo więcej jak metod na pobranie
        krwiwink ) jakieś kolorowe plomby, telewizory w gabinetach itd itp. I
        jeszcze jedna rada, ja z reguły chodzę razem z dziećmi, chociaż na
        przegląd jak nie mam nic do zrobienia. Zawsze im raźniej jak widzą
        najpierw mnie na fotelu.
Pełna wersja