czy tylko moje dzieci tak chorują??..

11.02.04, 14:56
mam dość ..... czy tylko moje dzieci tak ciągle chorują pomocy bo nie
wytrzymam syn kaszle od dawna z chwilowymi przerwami (kilka dni spokoju)
stwierdzono u niego alergie na pyłki traw i żyto... ma byc odczulany ale
nie wiem co z tego bedzie bo czy odczulac dziecko które kaszle od 2
tygodni...na dodatek moja córka sie znów rozłożyła temperatura 38 stopni
kaszel szczekający i chrypliwy czyli znów zapalenie krtani mam dość chyba
zwarjuje...przepraszam ale nawet nie mam sie komu wyżalić... dobrze choć że
mogę w ten sposób wyrzucić z siebie te troski...dobra nie nudze dalej
moja koleżanka mówi że ZAWSZE MOZE BYĆ GORZEJ ... ale ja już trace siły...
pozdrawiam zrozpaczona anka
    • misieka Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 11.02.04, 22:54
      Oj, nie tylko Twoje. Ja mam trójeczke, chorują od połowy pażdziernika. Jak w
      walczyku, raz, dwa, trzy...najstarsza, młodszy, najmłodszy. Najgorsza jesień i
      zima, niestety, ja prawie nie wychodzę z domu, kasa idzie na lekarstwa. A
      najmłodszy-teraz 6 miesięcy miał juz 5 katarow-tyle samo, co starsi-bo od nich
      to paskudztwo. Ostatnio w naszym miasteczku była prawie epidemia jakiegoś
      wirusa, pediatrzy przychodzili kilka godzin wczesniej i wychodzili wieczorem z
      przychodni. U mnie wszystkie dzieci miały po 40 stopni gorączki, kaszel i
      katar, gorączka była nie do zbicia, pomagały czopki dla dorosłych-na polecenie
      pediatry.Jeszcze przy okazji byłam z najmłodszym w szpitalu na zabiegu...
      Gdy narzekam, mąż mi zawsze mowi o chorych nieuleczalnie dzieciach i ich
      pełnych miłości i UŚMIECHU matkach, nie pozwala mi się załamywać z byle
      normalnych, dziecięcych chorób, katarów, etc.

      Miśka
      • dorrit Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 12.02.04, 11:08
        Moje tez choruja. Najpierw, od wrzesnia/pazdziernika - katar/kaszel, potem zap.
        migdalow, gardla, krtani, angina, szkarlatyna, znow gardlo, wirus zoladkowy.
        Powod, to chyba dlatego, ze od wrzesnia chodza do zlobka, wczesniej nie
        chorowali. Goraczka bywala - czasami 41°, trzy godziny po czopku z
        paracetamolem znow byla wysoka.
        No i jeszcze jeden z synkow - 2 tygodnie w szpitalu pediatrycznym, z diagnoza
        potencjalnie groznego wirusa (wirus Kawasaki), terapia to kroplowka z gamma
        globulina (pochodne ludzkiej krwi...) i aspiryna (tak, tak; paracetamolu przy
        tym wirusie i tej terapii sie nie podaje), przy okazji odwodnienie, bo i
        rotawirusa tez zlapal - 3 dni kroplowka z solami, woda i glukoza.
        Teraz sa zdrowe i wesole, ile to potrwa?
        • raul73 Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 19.02.04, 16:22
          to i ja się dorzucę. mam dwójkę - parkę. Chłopak 3 lata i córka 4,5 roku.
          Od czasu jak córka poszła do przedszkola we wrześniu ubiegłego roku to chorują
          non-stop. Zapalenie jelit, zapalenie płuc, zapalenie ucha, kilka wirusów
          przeziębieniowych (bardzo mocny katar i zaplenie gardła), po nich prawie zawsze
          mieli zapalenie ucha, zapalenie układu moczowego, a na początku lutego złapali
          grypę - 3-4 dni walki z gorączką, jak już trochę zeszła to powikłania -
          zapalenie oskrzeli też z wysoką gorączka. U syna z obrzękiem oskrzeli. Odpukać
          w tym wszystkim chorują razem, a nie tak że najpierw jedno wyzdrowieje i drugie
          łapie. Dzięki temu łatwiej trochę zwalczać te choróbska. Razem chodzą do
          lekarza, dostają te same lekarstwa, razem leżą w łóżku jak maja gorączkę. Na
          jedną chorobę dzięki temu nie trzeba brać dwóch tygodni urlopu tylko jeden. A
          przecież jeszcze zdarza się, ze czasem mnie coś złapie po nich albo żonę.
          We wtorek byli u lekarza na kontroli po tej grypie i oskrzelach - wszystko ok,
          a od wczoraj syn znowu ma katar i oboje kaszlą. I tak wkoło macieju.
          Generalnie da się znieść te choroby pod warunkiem, ze nie ma biegunki ani
          wymiotów. Wtedy to jest psychiczny dół, jak człowiek patrzy się na dzieciaka i
          nie jest w stanie za bardzo mu pomóc. Niestety w ubiegłym roku w zime i na
          wiosnę nasze dzieci napjpierw przeszły grypę żołądkową a potem syn jeszcze
          złapał rotawirusa i wylądował ostateczie w szpitalu, bo był już bardzo bliski
          odwodnienia. Tak wiec chorują praktycznie non-stop od jesieni do wiosny -
          jeszcze lato jest w miarę spokojne.

          pozdrawiam
          • kubusb1 Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 19.02.04, 21:17
            Moj maly choruje nonstop ma dopiero 2,7 roku a byl juz 5 razy w szpitalu. U
            niego prawie kazde wieksze przeziebienie konczy sie szpitalem, tmp 40 st,
            wymioty, biegunka= odwodnienie, no i szpital.Kilka dni temu poszlam z malym do
            lekarza bo niepodobal mi sie jego kaszel, pani doktor zajzala do karty i
            zdziwiona powiedziala; Kubusiu dawno u mnie niebyles, to juz dwa miesiace; no i
            oczywiscie dodala po zbadaniu malego; Zapalenie krtani, siedem linkocytow,
            terapia skonczona a maly kaszle jak kaszlal. Czasami tez juz rece zalamuje i
            pytam kiedy to wreszcie sie skonczy. Poz Iwona
            • dota74 Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 04.04.04, 22:40
              Moj 1,5 roczniak tez paskudnie choruje. Prawie zawsze ma temp pow. 40 stopni i
              cholernie trudna do zbicia. Niemal kazda choroba konczy sie antybiotykiem, co
              mnie przeraza, ale jak tu nie dac antybiotyku na angine albo na ostre zapalenie
              ucha srodkowego???
              Wlasnie mamy zdiagnozowane to ucho, cale 3 tygodnie bez antybiotyku wytrzymal,
              napiszcie, kiedy to przechodzi???!!!
              To jego 11-sta choroba....
    • granna Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 05.04.04, 08:55
      Witam
      Ja bardzo przepraszam bo nie na temat, gdyz moje dziecko nie choruje. Tzn
      często miał katary, tylko 2 razy zapelenie gardła (antybiotyk) i kilka
      pomnijeszych infekcji z miesiaca na miesiac jest coraz lepiej. Nie czekałam
      jednak az zacznie powaznie chorowac, poszłam do homeopaty. Od zimy zacznie
      chodzic do przedszkola a ja optymistycznie patrze w przyszłość, czego i Wam
      życzę smile)
      Pozdrawiam
      granna
      • pesteczka5 Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 05.04.04, 10:58
        Witam, dziewczyny!
        Mam dwóch chłopczyków, szczególnie starszy przez około rok bardzo często
        chorował i bardzo czesto z wysoką gorączką. Jednak antybiotyk dostał dwa razy w
        całym swoim życiu - raz, gdy miał zapalenie dróg moczowych z krwiomoczem i raz
        bactrim, gdy wyjątkowo długo kaszlał (miał zapalenie oskrzeli). drugi choruje
        co jakis czas, w granicach normy.

        Jednocześnie jestem lekarzem i skorzystam z tegp forum, zeby zauważyć, że
        dzieci często "strasznie chorują" niejako na życzenie rodziców oraz z pomocą
        lekarzy.

        Po pierwsze - jeśli dziecko dwa tygodnie kaszle, a oprócz tego nie gorączkuje,
        dobrze sie ma, śpi w nocy i nie ma zmian osłuchowych - co tu odczulać? A nawet,
        być może, co tu leczyć? Oczywiście trzeba lekarza, zeby ocenić charakter kaszlu
        itp., ale widzę ogromną nadrozpoznawalność alergii i nadużywalność
        antybiotyków...

        Sama też czasem nadużywam... Ale jeśli rodzic w trakcie tygodniowego kaszlu
        malucha pojawi się trzy razy zniecierpliwiony, że 'jeszcze kaszle' i nie
        poddaje się perswazjom, że zwykła choroba wirusowa moze trwać pare dni... W
        końcu idzie do innego lekarza i dostaje antybiotyk, no bo po to przyszedł... A
        potem lamenty, że ciągle antybiotyki.

        Goraczka. Sama w sobie nie oznacza, ze trzeba podać antybiotyk! Antybiotyk nie
        jest lekiem przeciwgorączkowym. Choroby z goraczką są przykre i wyczerpujące
        dla malucha i rodziców, bo dziecko leci przez rece. Co to znaczy
        jednak "gorączka trudna do zbicia?" Moi pacjenci dostają na kartce schemat
        podawania leków pgoraczkowych z dokładnym czasem i dawkami leków. I jest troche
        lepiej... Trzeba poprosić swojego lekarza o maksymalne dawki i częstość
        podawania leków łącznie z drogą podania - w zależności od tego, czy dziecko np.
        wymiotuje, ma biegunkę itp.

        Nie panikować i nie przediagnozowywać dziecka, pamiętać, że zdrowe dziecko też
        ma prawo kilka razy w roku chorować i to jest w normie.
        Naturalnie to wszystko najlepiej da się zrobić do spółki z dobrym, zaufanym,
        kompetentnym i komunikatywnym lekarzem, którego w dodatku bedziemy dobrze
        oceniać i się z nim 'zgramy'.

        Może to ciut pomoże... Bądźmy dobrej myśli, no i zdrowia z okazji Świąt
        pesteczka
    • gocha71 Re: czy tylko moje dzieci tak chorują??.. 05.04.04, 14:31
      Na pocieszenie, że nie macie najgorzej, opowiem Wam historie mojej koleżanki.
      Trzy lata temu urodzila w 29 tyg. ciąży synka, który ważył 700 gram. Mały
      przeżył, dziś ma się dobrze, ale co przeszli jego rodzice, wiedzą tylko oni.
      Oczywiście leżał w klinice prawie trzy miesiące, gdy miał pół roku przeszedł
      operację na przepuklinę, po drodze długa rehabilitacja, kontrole w klinice i u
      kilku specjalistów - jak to z wcześniakiem.
      W styczniu urodziła drugiego chłopca: ciąża też zagrożona, z niewydolnością
      łożyska. Kajtek urodził sięmalutki, ale nic nie zapowiadało kłopotów. Do
      czasu...Trzy razy od narodzin po prostu im się dusił!!! Teraz moja koleżanka
      jest z synkiem w klinice na badaniach z podejrzeniem refluksu...A wszyscy
      życzyli jej zdrowego dziecka...Marzyła jeszcze o dziewczynce, ale teraz
      kategorycznie mówi "nie" kolejnej ciąży. Ma dosyć i wcale jej się nie dziwię.
      Więc uszy do góry, Gocha.
      Ps.: mój starszy syn w lutym miał paskudną anginę, córa jest od piątku
      przeziębiona, a syn znowu ma zapchany nos i gorączkę.
Pełna wersja