WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach dzieci

    • agablues Imieniny Ady ? 05.03.04, 09:41
      Jeśli tak - zdrowia, szczęścia, pomyślności dla Ciebie i Amelki
      • wika111 Re: Imieniny Ady ? 05.03.04, 10:30
        Witajcie, jesli to imieniny Ady to sie przylaczam do zyczen. No i zeby zima sie
        szybko skonczyla tobedzie troche pozytywniej. Heleno, moj Mikolaj jest duzy ale
        tez pulchny, lekarze nie wierza ze karmiony tylko pirsia. Chcialam go odchudzac
        ale jak to zrobic kiedy placze ze chce jesc. Pocieszam sie tylko ze z tego
        tluszczyku szybko wyrosnie jak sie bedzie wiecej ruszal.Te wszytskie domowe
        zabiegi wg Bobathow w naszym przypadku ograniczaja sie do przebierania,
        przewijania ale noszenia juz mniej bo on po prostu tegonie lubi. Wiec nie bede
        go zmuszac do noszenia na fasolke. Chce byc noszony twarza do przodu i wszystko
        widziec. Co do sadzania dzieci, to we wszystkich ksiazka czytalam ze nie mozna
        tego robic dopoki dziecko samo nie siada, a rehabilitant to robi. I to nie jest
        takie "udawane" sadzanie, tylko normalnie na pupie. Nadal jestem tym
        przerazona. Jesli ktoras mama to widziala u swojaego dziecka w wieku 3,5
        miesiaca to niech mnie pocieszy ze tak po prostu mozna w ramach
        rehabilitacji.Bo naprawde tym sie denerwuje. A o certyfikat rehabilitanta
        zapytalam w polskim centrum ndt-bobath i czekam na odpowiedz.
        Szukalam w internecie artykulow o prawidlowych odruchach neurologiczbych, ale
        prawie niec nie znalazlam. Jest dosyc obszerny na stronie www. rehabilitacja.
        pl ale nie sa zbyt szczegolowo opisane. A ja w zasadzie nie wiem, czy dobrze
        kiedy prostuje raczki, czy kiedy je zgina, czy unosi nad glowke. Czy wiecie cos
        na ten temat? Pozdrawiam serdecznie
        • mami2 Do rodziców rehabilit. - przepraszam moderatora 05.03.04, 11:24
          No i jak to się dzieje, że raz mi się udaje dać post na koniec, a innym razem
          nie. A przed chwilą ma_juli prosiła...
          Dokoncze. Wika! Zaufaj rehabilitantce. Mojego syna też próbowano sadzać, one
          naprawdę wiedzą jak to zrobić, by małemu nie zrobić krzywdy. To po prostu
          wykształcanie u dzieci prawidłowych zachowań. W przeciwieństwie do nas. Nam nie
          wolno sadzać. Niech fachowcy zajmą się rehabilitacją a my słuchajmy co do nas
          mówią i stosujmy się do zaleceń. To naprawdę jedyna droga. Ale mozesz być też
          czujna i zaobserwować czy inne rzeczy też wydają ci się dziwne. Ostrożności
          nigdy za wiele. Ja nawet nie widzę jak moja rehabilitantka ćwiczy z małym (tzn.
          moja mama nie widzi)bo rehab.zabiera go na jakąś dużą salę, do innych dzieci i
          tam sobie ćwiczą (bądz nie...)Co do odruchów, tak jak pisałam. Można obserwować
          ale nie koniecznie panikowac, bo naprawdę zwariujemy. Od stawiania diagnoz są
          lekarze.
          I na koniec prośba. MOze nie na miejscu, bo dotyczny mojego dziecka, które nie
          jest rehabilitowane (mojej córki)ale to przecież też moje dziecko. Jezeli są tu
          mamy przedszkolaków, które mają za sobą przejscia z zakażeniem bakteryjnym HIB,
          dajcie znać, jak wyrzucić tę paskudę z jej organizmu. Dzisiaj byliśmy zrobić
          trzeci raz wymaz z gardła (od listopada HIB w gardle)jezeli to dalej tam siedzi
          to znaczy ze nie działają juz na dziecko zadne antybiotyki, potrzebna będzie
          jakas autoszczepionka. Czy ktoś coś słyszał na ten temat? Piszcie na
          priv:michalin1@o2.pl zeby nie zamieszać za bardzo w tym wątku
          Pozdr
          mami
          • agnese5 Re: Do mirelak 05.03.04, 11:56
            Napisałam do ciebie tylko gdzieś u góry.Poszukaj tego,sory że tak wyszło.My
            chodzimy na rehabilitacje metodą czaszkowo-krzyżową.
          • agnese5 Re: Do rodziców rehabilit. 05.03.04, 12:00
            Mam pytanie do mam.A mianowicie jak wam lekarze tłumaczą przyczynę opóźnionego
            rozwoju u rzekomo zdrowych dzieci.Mój Aleks miał 10 pkt w skali
            Apgar,rehabilitujemy go.Wiem tylko że to są zmiany naeurologiczne w mózgu.Ale
            jaka tego przyczyna? Może ktoś wie?
            • mirelak Re: Do rodziców rehabilit. 05.03.04, 13:19
              przyczyną zmian neurologicznych u Kubusia było niedotlenienie okołoporodowe, za
              późno mi zrobili cesarkę. A na rehabilitację idziemy dzisiaj na 15:15 do Żor na
              ul.Wesołą 3 (takie domki) do Pani RAdosz, to jest cały klan rehabilitantów
              (mąż, syn). Czy są szybkie efekty tej metody, bo ta pani mnie o tym
              przekonywała?
              Pozdrowionka Mirela
              • edytaiola Re: Do rodziców rehabilit. 05.03.04, 13:47
                Witam
                właśnie przedwczoraj dowiedziałam się , że moja roczna córeczka ma
                słabe napięcie mięśniowe - wiotkie nóżki.
                15-stego idziemy na pierwszą wizytę na oddział fizykoterapii do szpitala MSWiA
                na Wołowską.

                Do tej pory żaden z 5 lekarzy nie widział problemu, nikt nie wpadła na pomysł,
                żeby skierować mnie do neurologa, kiedy jednak moja mała nie wykazywała chęci
                stawania sama poszłąm po skierowanie do lekarza. Wkurza mnie to że tyle czasu
                zamrnowałam, że mogłam dawno o to zadbać!!!!

                Mam pytanie czy któras z mam była na Wołowskiej i ma podobna sytuację do mojej
                Pozdrowienia
                • mikoad Re: Do rodziców rehabilit. 05.03.04, 23:28
                  Witam!
                  Nie zaglądałam od wczoraj a tutaj tyle nowych postów.Niestety nie dam rady
                  przeczytać wszystkich,jestem już padnięta.Dzisiaj była taka piękna
                  pogoda,wybraliśmy się na dłuuugi spacer.Niedaleko domu mamy niewielki las i jak
                  tylko pogoda na to pozwala chodzimy tam na spacery.Te chwile to dla mnie
                  prawdziwy relaks-chyba mogłabym być leśniczym.
                  A teraz siedzę przed monitorem i popijam sobie karmi,a może któraś z Was ma
                  ochotę to bardzo proszę mogę poczęstować.
                  Agnese5 u nas też Mikołaj urodził się na 10pkt.i gdyby nie mój upór i
                  zdeterminowanie to do dzisiaj nie byłby rehabilitowany.Tak dla pocieszenia to
                  tłumaczę sobie ze to przez to iż pracuję w służbie zdrowia-zawsze ,jeśli chodzi
                  o zdrowie jest coś nie tak.Ale tak na poważnie to też musiało dojść do
                  niedotlenienia w czasie porodu, świadzyć moze o tym obraz usg p.ciem. mojego
                  dziecka.A tak na marginesie to rodziłam w jednym z rzekomo najlepszych szpitali
                  w W-wie i miałam swoją położną.Widocznie tak miało być.
                  Edyta ja mam koleżankę która pracuje na Wołoskiej ale będę się z nią widziała
                  dopiero w poniedziałek więc zapytam jak przedstawia się u nich sprawa
                  rehabilitacji.Ale wolałabym napisać do Ciebie,jak będę coś wiedziała,na priv-
                  podaj mi swój adres.
                  Wiki napisałam że NDT wyk.na kefozie czyli najprościej mówiąc sadza się dziecko
                  ale najdokładniej wyjaśni to Osmag ona jest rehabilitantką.
                  Ada pytałaś co ja robię w służbie zdrowia.Otóż z zawodu jestem
                  mgr.pielęgniarstwa i od prawie 10 lat pracuje na sali pooperacyjnej-taki mały
                  oiom.
                  Jak już późno, panowie już dawno śpią ,idę dołączyć do nich.Dobranoc.Pozdrawiam
                  Ania
                  • asiaasia1 Re: Do rodziców rehabilit. 06.03.04, 15:24
                    hej mamy !
                    od poniedziałku zaczynam turnus rehabilitacyjny w czd z moją 4 mies. córeczką .
                    ja również miałam własną położną i rodziłam w jednym z najlepszych szpitali w
                    wawie . moja córeczka dostała 10 pkt .to był mój 2. poród i niestety był on
                    wywoływany , ponieważ dziecko było baaaardzo ospałe na ktg . pamiętam , że
                    przyjechałam na kontrone ktg i już zostałam na patologii aż do wieczora a w
                    nocy urodziła się mała po 3 godzinach od pierwszyh skórczów ( w sumie to krótko
                    zważywszy , że nastąpiła indukcja porodu ).
                    niedawno na usg przezciem. w czd wyszło ,że mała była lekko niedotleniona .jej
                    wada jest nieznaczna ,ale trzeba ją zniwelować .ma asymetrię i wzmożone
                    napięcie.
                    pediatra i personel w mojej przychodni to niestety ignoranci ...nie potrafią
                    zdiagnozować niczego o ile nie jest to typowa wada widziana "gołym okiem "przez
                    każdego ...
                    pozdrawiam was gorąco smile))
                    a.
                    • lidqa Re: Do rodziców rehabilit. 06.03.04, 17:10
                      ja kube rehabilituje od urodzenia niemalze bo jest wczesniakiem i mial obnizone
                      napiecie. Teraz moj synek ma 8 miesiecy i dalej jest troszke do tylu za
                      rowiesnikami. szczerze mowiac to jestem juz tym zmeczona. tym wozeniem go
                      ciaglym, zastanawianiem sie czy powinien czy nie powinien juz cos robic. on ma
                      jeszcze do tego wodniaczki i czekam czy wchlonął sie czy nie. a od dzis wozimy
                      go na basen. szkoda ze tak pozno zaczelismy. pozdrawiam wszystkich
                      rehabilitujacych
    • mamitka Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.03.04, 01:18
      Witajcie wszystkie mamusie!
      Nareszcie trafiłam na Wasze forum! Wczesniej szukałam czegoś na temat napięcia
      mięsniowego i ni widu ni słychu (źle szukałam i tyle). Zakładałam nawet swoje
      watki ale tu to dopiero jest źródło wiedzy! Przeczytałam wszystkie posty no i
      własnie juz jest 1.00, oczy mi się kleją ale musze napisać i zapytać.
      Mój maluszek ma 6 tygodni, urodził sie drogą cc w 38 tygodniu, przejawiał
      jednak cechy wcześniactwa z powodu zwapnionego częściowo łozyska. (drugiego
      łozyska, które należec miało do brata/siostry biźniaka Tomusia..sad )Dostal 10
      pkt ale pewnie były podciągnięte... Po wyjściu ze szpitala połozna zwróciła nam
      uwage na żółty kolor skóry malucha i po zrobieniu badan okazało sie że ma
      podwyzszoną bilirubinę. Bylismy w szpitalu na naswietlaniach ok. 4 dni a potem
      znowu tam trafilismy z powodu infekcji dróg moczowych.Wyniki Malego do teraz
      nie sa najlepsze. Poza tym mam skierowania do chyba wszystkich specjalistów
      jacy tylko są. Bylismy tez u neurologa - był jakis "wylew" I stopnia.(? -
      oczywiście nikt nas nie poinformowal o tym fakcie wcześniej bo po co?) Mały
      poza tym lubił układac główkę na prawą stronę i wyginał ja do tyłu. U neurologa
      dostalismy wskazówki aby blokowac wyginanie główki i skierowanie na tzw.
      instruktaż. Byłam na nim i rehabilitantka pokazała mi jak podnosić, ubierać,
      nosić i delikatnie ćwiczyc dziecko. Pomyslałam - phi i to ma pomóc? Robiłam
      tylko ćwiczenia, nadal podnosząc dzidzię i ubierając jak dotychczas. Dopiero na
      tym forum dotarło do mnie jakie to jest WAŻNE!! Neurolog mówił że jest ok i to
      mnie zmyliło. Teraz znowu maluch zaczyna jeszcze bardziej sie odginac i robic
      taki mostek. Wpadłam w lekka panikę i zadzwoniłam do prywatnej neurolog. Ona
      mnie uspokajała że złe wyniki moczu (infekcja) i przedłuzająca sie zóltaczka
      (nadal wyzszy poziom bilirubiny) może byc powodem takich zachowań. Ale po
      przeczytaniu waszych postów dotyczacych niekiedy faktów "zlewania" i
      bagatelizowania przez lekarzy znowu nabieram obaw. Kto może stwierdzic na 100%
      czy Mały ma wzmozone napiecie?? Czy faktycznie te złe wyniki moczu moga miec
      wpływ na zachowanie Tomka? Kurcze wizyte u neurologa mam na 25 III i do tego
      czasu chyba umrę z niepokoju... 8 marca idziemy tez na USG główki - czy to daje
      jakies informacje w tym temacie? Może ja juz powinnam ćwiczyc z Maluchem? A
      może nie panikowac? Juz sama nie wiem co robić? Pomózcie Kochane Mamusie!!! Jak
      Wy rozpoznałyście chorobe?
      Nie rozumiem też dlaczego tak ciężko uzyskac konkretna odpowiedź od lekarzy? O
      wszystko trzeba pytac a jak skoro sie nie wie o co? Wszysto po urodzeniu było
      ok a teraz stopniowo dowiaduje sie ze Mały miał to, to i tamto.. Beznadzieja!
      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamunie!
      Jesteście wszytkie bardzo fajowe i myslę że często bede tu zaglądacsmile
      Marzena
    • osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.03.04, 18:10
      Nie wyobrażam sobie, że mogę nie widzieć co ktoś robi z moim dzieckiem( zarówno
      jako matka i tym bardziej jako rehabilitant!!!!!!!!!!!!)
      Nikt nie może zabronić matce wejść i obserwować co jest robione. Ma na dodatek
      obowiązek tłumaczyć po co się to robi.
      Co do ćwiczeń na tzw. kyfozie to ja akurat jestem przeciwna.
      Pozdrawiam
      • wika111 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.03.04, 19:33
        A czy moglabys napisac dlaczego jestes przeciwna tym cwiczeniom na kyfozie? Bo
        rehabilitantka z moim malym akurat dlugo to robi i to wlasnie wzbudza moj
        niepokoj bo on jezcze nie trzyma glowki tylko mu ta glowka tak bardzo "lata" i
        ja drze ze cos zlego sie stanie. Moze powinnam ja poprosic zeby tego nie
        robila? Twoj argument bardzo by mi pomogl. Pozdrawiam
        • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.03.04, 22:33
          Dobry wieczór wszystkim,

          Miałam towarzysko - plenerowy weekend i dopiero teraz odrabiam zaległości na
          forum.
          Droga Ado - jeśli miałaś imieniny, to proszę, przyjmij serdeczne życzenia
          wszystkiego najlepszego, dużo uśmiechu na co dzień ( i od święta ) oraz
          wytrwałości w ćwiczeniach z Amelką.
          Co do mnie, to tak jak słusznie radziła Mami2, postanowiłam trochę wyluzować
          jeśli chodzi o moje podejście do rehabilitacji Jacka - tzn. nie spędzać tyle
          czasu w internecie szukając informacji nt. jego dolegliwości ( i przy okazji
          wynajdując coraz to nowe możliwe ich nastepstwa ) oraz stresując swoimi
          rewelacjami siebie i rodzinę ( mąż też zagroził blokadą netu ). Nie zadręczać
          się wątpliwościami o przerwę w ćwiczeniach ( zapytałam go w końcu otwartym
          tekstem i otwarcie mi odpowiedział ). I postanowiłam też nie "siać" paniki na
          forum. Mam zamiar podejść do sprawy bardziej rzeczowo, a mniej emocjonalnie ( o
          ile to możliwe gdy chodzi o własne dziecko ). Komuś i czemuś trzeba przecież
          wierzyć ( oczywiście nie bezgranicznie i najlepiej upewnić się dodatkowo ), bo
          inaczej zwariujemy ( ze swojego przykładu wiem, że najłatwiej o to na początku
          gdy człowiek jest wprost "zalany" duzą ilością często b. przerażających i
          sprzecznych ze sobą informacji - te słowa dedykuję też nowej mamie na tym forum
          Marzence smile. Dlatego Wika może powinnaś otwarcie powiedzieć rehabilitantce,
          że Ciebie jako laika to ćwiczenie na kyfozie niepokoi i poprosić żeby
          uzasadniła dlaczego je wykonuje. Ja ze swojej strony zapytałam o nie naszego
          rehabilitanta, który powiedział, że każdy rehabilitant zaczyna od oceny dziecka
          i jego możliwości i w oparciu o nie opracowuje indywidualny program dla
          dziecka. Dodał, że on stara się unikać wykonywania ćwiczeń na kyfozie do ok. 6
          miesiąca życia ( gdy dziecko sztywno trzyma główkę i samo zaczyna siadać ),
          ale zaznaczył, że to sprawa indywidualna.

          U Jacka weekend minął pod znakiem siadania ( nie dajemy mu palców by nie
          wzmagać napięcia w rączkach ), ale on i tak non stop ćwiczy siadanie np. będąc
          w pozycji pół leżącej w leżaczku lub gdy noszę go "na fasolkę". Poza tym
          nastąpił postęp w leżeniu na brzuchu, wysuwa przedramiona trochę przed siebie i
          zaczął chwytać zabawki ( na razie tylko lewą rączką ) oraz co chyba
          najważniejsze - zasypiając układa już samodzielnie gł.owkę raz na lewą, ale i
          raz na prawą stronę ! Nadal jednak nie chce pić z lewej piersi sad Może i to mu
          się zmieni ? Oby !

          Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę spkojnej nocy :
          Helena
          • dela32 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.03.04, 23:22
            Witam mamy doświadczone w rehabilitacji. Moja córeczka (6 tyg.) ma napięcie w
            osi nieco wzmożone i kończyn nieco wzmożone,asymetrię naprzemienną,
            nadruchliwość, nadwrażliwość na bodźce zewn.Wczoraj byliśmy u neurologa, kt.
            zalecił Bobath, ale jak stwierdził"rehabilitacja nie jest potrzebna, wystarczy
            PIELĘGNACJA". Czy któraś z Was-doświadczonych w temacie mogłąby mi wytłumaczyć
            jaka jest różnicz między rehabilitacją, a pielęgnacją?Proszę o odpowiedź.
            • mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.03.04, 07:44
              Na początku witam wszystkie "nówki".
              Jesteśmy po pierwszych ćwiczeniach metodą czaszowo-krzyżową i powiem wam
              szczerze, rzeczywiście są rezultaty. Dzisiaj chłopaki znowu jadą i tu mam
              pytanie do agnese5 (czy też agnieszki?), czy ty również chodzisz ze swoim
              Aleksem do Radoszów? JEśli tak, to jak ich oceniasz?
              Do Lidqa (Lidka?): chociaż cały ciężar dojazdów na rehabilitację i ćwiczeń w
              domu jak i opieki nad Kubusiem spoczywa na mężu, to też jesteśmy zmęczeni (ja,
              chyba samą myślą o tym i kombinowaniem, jak tu pomóc małemu, żeby w
              przyszłości nieczego nie żałować, no a mąż z oczywistych powodów). Dodatkowo
              mamy dylemat: czy kontynuować rehabilitację w OWI (Ośrodek Wczesnej
              Interwencji)-3x w tygodniu i prywatnie - na początku 2x razy, a potem 1x w
              tygodniu. Nie wiem czy to nie będzie dla małego za dużo. Co o tym myślicie
              mamusie i ty osmag?
              Dela32, wydaje mi się że pielęgnacja polega na tym żebyś małego odpowiednio
              podnosiła, trzymała, ubierała itd bez dodatkowych ćwiczeń. My, chociaż
              chodziliśmy na rehabilitację, też na początku nie mieliśmy ćwiczeń w domu.
              MArzenko głowa do góry, ja miałam podobną sytuację jak ty i stopniowo
              dowiadywałam się prawdy, nie wiem - czy lekarze nie chcą , albo nie lubią
              ujawniać błędów kolegów? No bo jak to wytłumaczyć? Szkoda, że w każdym
              przypadku jest poszkodowany mały człowiek.
              Żeby nie kończyć smutnym incydentem: słyszałam, że od środy przychodzi wiosna,
              +20 stopni, więc głowa do góry i do roboty mamusie, czas na poranną gimnastykę.
              Pozdrowionka Mirela
              P.S. Z tą wiosną, to niestety przyśpieszone Prima Aprilis, ale się nabrałyście,
              co?
              • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.03.04, 09:13
                Mikoad - pisz najlepiej na gazetowy adres.
                Ja urodziłam Ole w 42 tyg. Poród wywoływany.
                Mała dostała 10 pkt, nie miała żółtaczki a w ksiązeczce wpisali mi zakażenie
                wewnątrzmaciczne,
                Wyszłyśmy tydzień po porodzie bo mała miała anemie, (była i jest strasznym
                niejadkiem). Neurolog zasugerował nawet że to jej niechodzenie spowodowane jest
                tym że jest jeszcze za słaba. Ale ostatnio przytyła poza tym chudsze dzieci już
                chodzą.
                Jutro idziemy na USG ciemiączka.
                Czasem mam wrażenie że Ona boi się stanąć, sama. Moja mama wczoraj powiedziała
                mi że mała staje o własnych siłach - podtrzymywana pod łokcie (kobieta ma
                doświadczenie , ze mną przetrenowała dysplazje obu stawów).
                No cóż wracam do pracy
                Pozdrowienia
              • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.03.04, 11:10
                Cześć poniedziałkowo!

                Zacznę od tego, że przez weekend zrobiłam sobie przerwę w oglądaniu wiadomości
                i prognoz pogody i uwierzyłam Mireli, że od środy ma być wiosna. A to tylko
                przyśpieszony Prima Aprilis sad Mam dość czapek, kurtek, śpiworków do wózka,
                itp., itd.
                Dela32 - zgadzam się z tym, co napisala Mirela nt. pielęgnacji. Polecam
                broszurkę p.t. "Poradnik opieki i pielęgnacji małego dziecka" wydaną przez IMiD
                w Wa-wie i Polskie Stowarzyszenie Terapeutów NDT-SI ( dokładny opis i zdjęcia
                przedstawiające krok po kroku jak podnośić, trzymać, kąpać i ubierać dziecko ).
                Zapytaj o nią Waszego neurologa / rehabilitanta. Oni zresztą na pewno pokażą Ci
                jak pielęgnować dziecko.
                Mirela, intensywnie rehabilitujecie Kubusia, bo i w domu i dojeżdżacie tyle
                razy na ćwiczenia. Macie to wszystko b. sprawnie zorganizowane, a Ty jeszcze
                mimo pracy zawodowej i zmęczenia masz czas ( i ochotę )robić żarty w
                poniedziałek od rana smile Swoją drogą - brr, poniedziałek rano w biurze - mój
                najbardziej niecierpiany punkt tygodnia. Cotygodniowa narada - nasiadówka i
                pełne biurko papierzysk. Jak sobie pomyślę, że niedługo będę musiała do tego
                wrócić !sad Ech, życie ...!

                H.

    • osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.03.04, 22:33
      Nie podobają mi się ćw. w twn. kyfozie dlatego, że nie można sadzać dziecka
      wcześniej niż jest do tego gotowe. Przyjrzyj się jak wygląda wtedy kręgosłup-
      jest wygięty do tyłu w łuk. Tak utrwala się nieprawidłowe ustawienie kręgosłupa
      a w efekcie leczy skoliozę( za kilka lat zwalając na ciężki plecak).
      Z tego co pamiętam Twoje dziecko nie potrafi jeszcze ustabilizować głowy a co
      dopiero cały kręgosłup. Dla takich maluszków najlepsza jest pozycja pozioma i
      ćwiczenie właściwego podporu na rączkach, obracania się a dopiero potem
      pionizowania.
      • wika111 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.03.04, 08:21
        Bardzo dziekuje, zdecydowanie poprosze zeby zaprzestac na razie to
        pionizowanie. Mam nadzieje ze nie stala mu sie do tej pory krzywda. A co do
        rehabilitanta to mam coraz wieksze watpliwosci. Bo nie wiem jak mozna
        rehabilitowac dziecko, a po godzinie cwiczen pytac w jakim jest wieku i dopiero
        mowic ze w takima razie wcale jeszcze nie musi przyciagac glowki przy
        podnoszeniu za raczki do siadania. A swoja droga to kiedy mozna mowic ze proba
        trakcyjana jest nieprawidlowa? Czy w 4 miesiacu, czy moze pozniej? Bo moj maly
        nadal jej nie trzyma, ale wypowiedzi rehabilitanta sa niejasne wiec juz sama
        nie wiem jak byc powinno. Co do mojej prosby o to zeby cwiczyc wlasnie
        obracanie to uslyszalam ze obroci sie dopiero w 6, 7 miesiacu (tez to cwiczymy)
        a trzymanie glowki cwiczymy juz- tak "na zapas", tylko nie nardzo wiem czy to
        wlasciwa kolejnosc. Pozdrawiam cieplo
        • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.03.04, 09:10
          OSMAG czy są ćwiczenia - obniżone napięcie - w basenie, ewentualnie coś co
          mogło by wspomóc rehabilitacje, z Olą na basen chodzimy już ok 10 m-cy?
    • olka_gd Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.03.04, 13:06
      Witam,
      mam nadzieję, że wśrod tak fajnych ludzisk znajdzie sie miejsce i dla mnie.Przeczytałam od deski do deski- kopalnia wiedzy, to fakt, ale jaka atmosfera!!!
      Naprawdę, od razu cieplej na serduchu (pomimo +2 i wiatru ze wschodu).
      Zaczynamy właśnie z moim brzdącem (3 m-ce) ćwiczenia Bobathami i tak jak w przypadku wiekszości chyba z Was, tylko dzięki mojej "upierdliwości". Pediatrzy również niczego nie widzieli, ale jedna babka(chyba tak dla świętego spokoju dała mi skierowanie do neurologa). No i jest asymetria i obnizone napięcie osiowe. Nie wiem, jak tego nie było widać skoro ja widziałam! (a słuzba zdrowia nie jestem wink
      Mam nadzieję, że będzie ok. Póki co mamy głównie pielęgnację, a ćwiczenia "naprawdę" dopiero z dwa i pół tygodnia("obłożenie" rehabilitantkisad
      Pozdrawiam wszystkie mamuski, zwłaszcza ze śląska (bo i duża część mojej rodzinki tam pomieszkuje), ale może jest tu ktos z Trójmiasta? Jak nie, to i tak się nie wypisuję wink
      Pzdr serdecznie!
      • agnese5 Do Mireli i mami2 09.03.04, 13:48
        Napisałam do Was na konto pocztowe gazety.odpiszcie
    • ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE... 09.03.04, 23:48
      Witajcie Mamuski!

      U mnie juz lepiej - psychicznie! Wielkie dzieki za zyczenia imieninowe, az
      szkoda, ze tak naprawde mam we wrzesniu sad Wlasnie wczoraj minelo pol roku jak
      cwicze z Amelka. Ech, kawalek czasu co?
      Jutro idziemy do neurologa. Udalo mi sie wreszcie dodzwonic, umowic i...
      zobaczymy. Babeczka ma bardzo dobra opinie, mam nadzieje, ze nie wyjde zdolowana
      - jak wroce to napisze. A w piatek kontrolna wizyta u lekarza rehabilitanta i
      pani rehabilitantki. Kurcze, co tu duzo gadac - boje sie.
      Witam wszystkie nowe dziewczyny - bardzo sie ciesze, ze znajdujecie tu cos dla
      siebie. I jak chyba slusznie zauwazyla Ola - o te atmosfere tu chodzi wink
      Ostatnio cierpie na straszny "niedoczas" i nie mam po prostu kiedy pisac, ale
      wszystko czytam na biezaco przynajmniej raz dziennie smile W wolnej chwili
      poodpowiadam na pytania, ktore padaja w postach.
      A co u Was? Cwiczycie? wink he, he
      Aniu, mamo Mikolaja smile dlaczego w ogole sie nie odzywasz? Martwie sie co u
      Ciebie? wszystko ok? Mam nadzieje, ze to tylko nawal pracy a nie jakies problemy
      z Mikolajem, co? Napisz choc pare slow.

      Powiem Wam na ucho, ze amelka zaczela pelzac. Na razie kreci sie w kolko i pelza
      tylem, ale jestesmy dobrej mysli smile I jeszcze jedno - ma calkiem otwarte lapki
      i odwiedzione kciuczki! I puka teraz tymi "plaskatymi" lapkami w co sie da, hi,
      hi. A ja teraz trzy razy odpukuje, bo przede mna kontrole i "wyroki" i dopiero
      "rada starszych" zatwierdzi czy ja dobrze widze, to co widze wink
      Dobra koncze. Zaparzam herbatke, dosiadajcie sie...

      ada
      • mamitka Re: WSPIERAJMY SIE... 09.03.04, 23:52
        Kurcze jak tu cięzko dodac cos na koniec...wink Trzecie podejściesmile
        Cześć Mamuskismile
        W końcu udało mi się dorwać do netawink
        Od wczoraj postanowiłam sie nie zamartwiać - idac za namowa Helenki i Mireli
        (dziekuje za pocieszankismile). Być może troche na wyrost ale już nie mogę -
        połaczenie strachu, niepewnosci i nieprzespanych nocy to mieszakna wybuchowa! W
        dodatku maluch dostał kolek!!!sad i to pewnie tez przez moje nerwy...
        Badanie USG główki wykazało że wszystko jest prawidłowosmile Na razie poprzestane
        na tym co zalecił mi neurolog (musze mu zaufać póki co...) czyli na
        prawidłowej "pielegnacji" i kilku prostych ćwiczeniach. Zachowania malucha się
        nie pogłębiają - nadal wygina sie w jednakowym stopniu o okreslonych porach.
        Jutro spróbuje cos wyciągnąc od pediatry bo mamy wizyte. Może coś sie dowiem w
        końcu... Moja domena od dziś: Tylko bez paniki!smile Obym umiała przy niej
        wytrwacwink
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamuśki! Dosiadam się do herbatki - najchetniej
        z mleczkiem winkI zycze jak najszybszego przyjścia wiosny - zarówno Wam jak i
        sobiesmile
        Pa
        PS.Przed nami w niedzielę pierwsza wielka impreza - chrzciny! Ale mam tremę...
      • ma_juli DO MAMITKI 09.03.04, 23:55
        Mamitko, ja znalazlam Twoje oba posty, ale obawiam sie, ze zagina nie
        przeczytane przez inne dziewczyny. Proponuje zebys odpisywala w ten sposob, ze
        wyswietlasz sobie pierwszy, najpierwszy post jaki otwiera ten watek - nota bene
        moj wink -i potem dajesz "odpowiedz na list", albo to samo ale na ostatnim poscie
        jaki przyszedl na watek. Wtedy na bank twoj post bedzie ostatni w szeregu i
        gotowy do przeczytaniaprzez innych smile Zycze powodzenia i trzymam kciuki za
        chrzciny - oby bylo cieplej smile A na duzo osob robicie te "impreze"?
        Pozdrowienia

        ada
    • mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 10.03.04, 07:44
      Jak się macie dziewczynki? W pracy miałam niezły młyn, więc nie miałam czasu
      nic napisać. Helenko, ja mama taką zasadę, której staram się trzymać: Jak się
      nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Nie zawsze mi to wychodzi, ale w
      końcu jesteśmy tylko ludźmi. A ja dodatkowo jestem typem, którego jak coś
      gryzie to nie umie tego trzymać w środku. Dlatego jak mi się chce płakać - to
      płaczę, krzyczeć - krzyczę (biedny ten mój mąż, ja bym z taką żoną nie
      wytrzymała, cha cha). Dzisiaj idziemy do neurologa, zobaczymy co nam powie,
      mieliśmy robione badania na mięśnie, ciekawe co z tego wyszło, mam nadzieję że
      nic. Wyobraźcie sobie, że po dwóch wizytach u pani, która ćwiczy metodą
      czaszkowo-krzyżową, mój synek trzyma bez problemu główkę, jak tak dalej
      pójdzie, to może na roczek stanie na nóżki (ale to są tylko moje pobożne
      życzenia). Wiecie czytając wasze posty, czasami też się dołowałam, bo wydawało
      mi się, że nie dość, że mój synek jest do tyłu za zdrowymi dziećmi, to i do
      waszych mu dużo brakuje, no ale teraz nastąpił przełom i myślę, że teraz będzie
      już tylko do przodu.
      A teraz moje drogie panie, która poskarżyła mojemu synkowi, że się chwaliłam,
      że super je? Od dwóch dni zastrajkował i je tylko bez problemu obiadki. Ale idą
      mu górne ząbki i strasznie swędzą go dziąsełka, jak mu wyjdą myślę, że wszystko
      wróci do normy.
      A co do wiosny, to tak na serio, moja mama słyszała, że pod koniec tygonia ma
      być ocieplenie, więc możecie zacząć pakować zimowe kurtki i inne akcesoria.
      Pa pa, na ra (jak to mówi mój siostrzeniec)
      Mirela
    • mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 10.03.04, 10:24
      Agnese! Nie mam nic w skrzynce gazetowej. Jezeli chcesz to napisz na mój priv:
      michalin1@o2.pl z resztą to wiadomość do wszystkich dziewczyn które chcą się ze
      mna skontaktować. Uprzedzam jednak ze odpowiadam na maile z lekkim opoxnieniem.
      Z resztą to widać też w mojej aktywnosci na forum. W pracy strrrrraszny młyn.
      Nie mam czasu nawet zjesc ostatnio. Pozdrowienia. Mirela, co ty z tą wiosną? Ja
      już straciłam nadzieję. Uwierzcie! Wiosny w tym roku nie będzie. Podobnie z
      resztą było w ubiegłym i jeszcze wcześniej. Piździawka....a potem lato.
    • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 10.03.04, 11:05
      Cześć dziewczyny,

      Cieszę się, bo po Waszych postach widzę, że w nastrojach tendencja lekko
      zwyżkowa smile Gdyby tylko jeszcze Ania się odezwała i Wika po spotkaniu z
      rehabilitantem, to byłabym już całkiem spokojna.
      U mnie pogoda jak na Św. Mikołaja a nie na po Dniu Kobiet, ale w duszy "zielono
      mi". Polecam Wam książkę "Zabawy umyslowe dla niemowląt" Jackie Silberg ( do
      kupienia w Merlinie ) - są tam fajne zabawy dla maluszków stymulujące rozwój
      umysłowy i psychoruchowy. "Stosujemy" z Jackiem niektóre z nich i to działa!
      Np. te na obracanie i kopanie.
      Mirela - jestem pod wrażeniem "osiągów" Kuby po zastosowaniu nowej metody
      rehibilitacji. Popytam o nią moja lekarkę i rehabilitanta jak wróci. A co do
      odreagowywania nastrojów - też hołduje zasadzie nie tłamszenia emocji. mi to
      pomaga, ale biedna ta moja rodzina czasami, oj biedna.
      AdaZ - powodzenia podczas badań kontrolnych! Nas to czeka za tydzień i też mam
      pietra.
      Mamitka - trzymam kciuki za udane chrzciny, u nas będą na Wielkanoc i jestem
      pełna obaw, bo szykuje się nam prawdziwy zjazd rodzinny. Napisz jak to będzie u
      Ciebie.
      A co do pogody, to może to globalne ocieplenie klimatu pod wplywem naszych
      gorących serc, ha, ha ?

      A co u Was poza tym? Ja w ramach zrobienia czegoś dla siebie chcę się zapisać
      na areobik. zobaczymy czy wystarczy mi motywacji i czy będzie to więcej niż
      jeden raz.

      Kończę, bo Jacek się obudził. Pozdrawiam b. serdecznie :
      Helena
      • mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 10.03.04, 14:46
        Witam wszystkich bardzo gorąco!
        Ostatnio z moją frekfencją na forum nie najlepiej.Przygotowywujemy się do
        solidnego remontu w domu min.będziemy zakładać gazowe ogrzewanie i nestety
        związku z tym mam bardzo dużo do załatwienia formalności.Teraz głównie
        przesiaduje w różnych urzędach.Przy okazji podzielę się z Wami pewnym
        spostrzeżeniem.Otóż nie miałam z kim zostawić małego i musiałam z nim pojechać
        do notariatu.Kolejka że końca nie widać do tego remont;kurz.pył,hałas czyli w
        sam raz dla malucha.Mikołaj na ręku-nasz wózek nie mieści się do mojego
        samochodu,wierci się, kręci.Pytam się grzecznie czy może ktoś mnie przepuści i
        tylko tym pytaniem wywołałam awanturę.A najbardziej zagorzali w przekrzykiwaniu
        się byli meżczyźni.Dopiero jakiś młodu chłopak mnie przepuścił.Ciekawe czy Wy
        również spotkałyście się z takim traktowaniem?
        Napiszę jeszcze parę słów odnośnie wizyty u neurologa.Otóż wszystko jest
        dobrze,postępy są widoczne tak więc musimy nadal ćwiczyć z takim samozaparciem
        jak do tej pory.
        Jak trochę ogarnę sprawy związane z remontem to wpadne do Was na dłużej.Narazie
        pozdrawiam gorąco wszystkie mamusie.A u nas dzisiaj naprawdę
        wiosennie,słoneczko świeci na termometrze + 8 stopni.
        Całuski Ania-jak miło że ktoś o mnie pamięta.
        • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 10.03.04, 18:44
          Pewnie, że pamiętamy !
          B. się cieszę, że wizyta u neurologa potwierdziła takie duże postępy u
          Mikołaja. To efekt Waszej solidnej pracy. Proszę, trzymaj kciuki za naszą
          wizytę w przyszłym tygodniu.
          U nas w domu też jest remont na parterze ( w części należącej do mojej mamy ).
          Więc z kurzem, pyłem gipsowym i odgłosami wiertarki jesteśmy "za pan brat".

          Co do traktowania w miejscach publicznych - gdzie te czasy gdzie kobieta z
          małym dzieckiem lub w ciąży był osobą uprzywilejowaną ? Nie mówię "świętą
          krową" i sama chętnie przepuszczę ( czy ustapię miejsca ) bardziej
          potrzebujących np. osoby starsze, ale czasami gotuję się wewnętrznie gdy młodzi
          wypasieni byczkowie lub zażywne paniusie gardłują dlaczego mają mnie przepuścić
          z Jackiem. Nie wykorzystuję sytuacji. Proszę o przepuszczenie wyjątkowo np. gdy
          mały wierci się lub płacze. Ostatnio spotkało mnie cos podobnego w kolejce u
          ortopedy na USG bioderek, gdzie małuchy są ( teoretycznie ) poza kolejnością.
          Podobną sytuację opisała też Wieczna-Gosia chyba na e-dziecku. Cóż, takie
          czasy ...

          Pozdrawiam :
          Helena
          • mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 11.03.04, 07:53
            Witajcie, wczoraj mieliśmy wizytę u neurologa, powiedział że mały zrobił duże
            postępy od ostatniej wizyty miesiąc temu, badania na mięśnie są ok, tylko
            niepokoi go dosyć duży brzuszek Kubusia (na ostatniej wizycie i zarazem
            pierwszej też zwrócił na to uwagę, ale chciał najpierw zrobić badania mięśni),
            i niska waga, pomimo że pałaszuje ogromne ilości jedzenia (ostatnio
            przerzuciliśmy się na płatki ryżowe), sama już wyczaiłam, że mały jest uczulony
            na mleko krowie. Powiedział że u Kubusia głównym problemem nie jest neurlogia,
            ale prawdopodobnie Zespół Zaburzonego Wchłaniania i dał nam skierowanie do CZD
            w Katowicach do pani doktor Urszuli Chlebowczyk (jego koleżanki, bo on też
            pracuje w CZD), czy któraś robiła badania gastrologiczne i czy miała do
            czynienia z tą panią? Dałam zapytanie też na wątek "Peritol...", bo podejrzewam
            że są tam same specjalistyki, Edytko ciebie też tam znalazłam, może coś mi
            powiesz na ten temat?
            Całuski Mirela
    • olka_gd Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 11.03.04, 12:43
      Pozdrawiam wiosennie!
      U nas od paru dni jest pięknie, choc do dzisiaj wrażenie ogólne psuł wiatr. Dzisiaj nie ma co psuć, bo słońce świeci naprawdę mocno!Czyli- wiosna idzie!!! Do Was też dojdzie, cierpliwości smile
      Jak fajnie czytać o Waszych sukcesach!!! Serdecznie gratuluję!
      A ja tak się zastanawiam, bo mamy Cwiczyć tylko Bobath, a tu czutam że u Was kombinacje różnych metod. Czy ćwiczyłyście może Bobathami, a potem dochodziły inne metody, czy też od początku kombinacją? Pytam,bo moja reh.ćwiczy tylko ta metodą więc może warto by poszukać lepszej póki dopiero co zaczynamy!Poza tym o co chodzi z ilościa płynu na badaniu USG? Robilismy badanie, ale żadnej ilości płynu nam nie poano. Czy to znaczy,że trzeba by powtórzyc gdzieś indziej?I jeszcze jedno, jak podajecie vit. B1 i B6? kurcze, jak ja mało wiem w porównaniu z Wami. Czekam na rady- chyba kiedys i ja będę taka mądra? wink
      Pzdr
      Ps. U nas chrzciny tez na WIelkanoc- ciekawe, czy Mały da czadu???
      • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 11.03.04, 15:26
        już nie moge doczekać się wizyty u rehabilitanta

        chociaz mój teść i mąż twierdzą że panikuje bo Ola sama stanęła podciągając się
        za dziadka ręce poza tym sama stała postawiona przy poręczy
        ale ja im tłumacze że po pierwsze sama nie wykazuje zainteresowania chodzeniem,
        poza tym nie oni będą uczyli neurologa jego zawodu więc skoro skierowanie na
        rehabilitacje mam to trzeba iść a poza tym nie zaszkodzi.

        Mirelka - my byliśmy u gastrologa ale tylko na 2 wizytach stwierdzili że Ola to
        klasyczny przykład niejadka. Ale dobrze trafiłaś na wąteku o Peritolu itd. są
        mamy z dużym doświadczeniem w tej kwestii.

        Helenka - moja koleżanka do 9 m-ca jeździła komunikacją miejską i ani razu nie
        doczekała się ustąpienia miejsca sad(((
        a nasza wizyta u ehabilitanta też ma być poza kolejnością - zobaczymy czy
        będzie z tego ogólna awanturasmile)

        Pozdrawiamy cieplutko i gratulujemy postępów w ćwiczeniach
    • osmag Re: do edytaiola 11.03.04, 23:39
      Basen bardzo fajny pomysł dodać dużo miejsca i czasu na podłodze plus
      rehabilitacja. Na tej podłodze można układać jakieś przeszkody np. swoje nogi,
      poduszki- no cóż życie jest ciężkie i trzeba dzieci hartować smile)
      • mikoad Re: do edytaiola 12.03.04, 07:31
        Dzisiaj rano wysłałam na Twój adres gazetowy wiadomość ,sprawdź czy doszła a
        jak nie to postaram się napisać jeszcze raz.Ania
        • wika111 Re: do edytaiola 12.03.04, 08:58
          Witam serdecznie, a u nas rehabilitant niestety nie umue jasno i konkretnie
          odpowiedziec na moje pytania i wogole tylko mi mowi zebym sie zbyt nie
          zaglebiala. Ale jak mam nie pytac skoro mam obawy. Poprosilam zeby nie sadzac
          malego ale zastanawiam sie nad zmiana rehabilitanta bo mam dziwne wrazenie
          jakiejs "niekompetencji". Nie chcialam sie wtracac w jego metody ale w koncu
          chodzi o zdrowie mojego dziecka.A Osmag tylko potwierdzila moje obawy. To
          wyglada tak jakby cala ta rehabilitacja byla prowadzona byle jak. W przyszlym
          tygodniu wizyta u lekarza, spradzimy postepy. Pozdrawiam i lece bo maly sie
          obudzil.
    • ma_juli DO ASZK 13.03.04, 00:08
      Witaj!

      Spokojnie! Ja rozumiem, ze po wizycie u lekarza czlowiek ma taki mentlik, ze
      chcialby ze skory wyskoczyc, ale to normalne. Jesli uwaznie przeczytasz posty z
      tego watku, to znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania, ktore zadalas. Kilka
      postow wyzej bylo to rozwazane, bo ktos juz o to pytal. W skrocie: niemalze
      regula jest, ze rehabilitanci pracujacy w tzw. metodzie NDT Bobath, zaczynaja
      dokladnie od takich zalecen jakie dostalas. Tak wiec spokojnie. zastosuj sie do
      nich i daj sobie czas zeby ochlonac. Poczytaj listy, odpocznij. Nie zostaniesz
      sama- tu sa mamy, ktore ten etap maja juz za soba smile
      Powodzenia

      ada
      • aszk Re: DO ASZK 13.03.04, 08:33
        Bardzo Ci dziękuję. Wczoraj po przeczytaniu postów dopiero zdałam sobie sprawę
        co się dzieje z moją córką. Chyba zbyt lekką ręką podeszliśmy z mezem do sprawy
        (chociaż stosujemny się do zaleceń rehabilitantki) mimo, że to właśnie my
        przez miesiąc zwracaliśmy uwagę pediatrze, że coś jest nie tak . Natomiast na
        pewno muszę bardziej pomęczyć neurologa aby wyjaśnił co nas czeka w nabliższym
        czasie. Pozdrawiam,
        A.
    • ma_juli Bylam na kontroli 13.03.04, 00:26
      Witam dziewczyny serdecznie ta wieczorowa pora smile

      Jestem wykonczona. Ostatnie dwa dni to wizyta u neurologa - dla nas pierwsza i
      kontrolna u lekarza -rehabilitanta. Pani neurolog - super cierpliwa i dokladna
      babeczka! Odpowiadala prosto na wszystkie pytania. Podczas badania caly czas
      komentowala co robi i co z tego dla niej wynika. Bardzo nas uspokoila. Przede
      wszystkim na dzien dzisiejszy stwierdzila jedynie nieznaczna spastyke konczyn
      dolnych. Powiedziala, ze widac ze dziecko jest rehabilitowane. Kontrola za
      miesiac - bedzie miala jakas skale porownawcza.I dodatkowo usg glowki we czwartek.
      Dzisiaj bylysmy u lek - rehab. I ludzie! Jest ogromna poprawa. Nie ma w ogole
      asymetrii - Kobitki po pol roku cwiczen Amelka ma plecki prosciutkie jak struna!
      Tak wiec mozna juz ja spoko sadzac - oby nie z a dlugo, stopniowo. Amel
      przesiedziala na te okolicznosc dobre pol godziny, doskonale utrzymujac
      rownowage. Bawila sie przez caly czas i wygladalo na to, ze zna to siedzenie od
      miesiecy, a przeciez tak nie jest wink
      Mowilam Wam tez, ze widze, ze rączki zupelnie inaczej pracuja i pani doktor
      dzisiaj to potwierdzila. W zasadzie jest tak, ze od gory do bioderek jest pelna
      norma. No wlasnie nie moze byc za rozowo, nie? Nozki sa nadal ze wzmozonym
      napieciem i trzeba oczywiscie cwiczyc. I oczywiscie nikt nie gwarantuje, ze z
      dobrym skutkiem. Ale i tak innego wyjscia nie ma. sad
      Nasza rehabilitantka wyjechala na szkolenie, tak wiec idziemy do niej dopiero we
      wtorek. Ale widzialam, ze na zleceniu nie ma Vojty tylko NDT ;-( A ja mam takie
      zaufanie do tej metody. Dostalam drugie skierowanie na fizjoterapie - i nie wiem
      o co chodzi - Osmag czy mozesz mnie oswiecic?
      Rozpisalam sie okrutnie, ale nie potrafie tego napisac jednym slowem. Ciesze sie
      tym wszystkim, ale czuje sie taka zmeczona...
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie. Zycze udanego weekendu

      ada
    • wstreciuchaa Pochwała Rechabilitacji!! 13.03.04, 14:41
    • wstreciuchaa Pochwała rehabilitacji!!! 13.03.04, 14:50
      Przepraszam, ale niechcący wysłałam pusty list.
      Mój Jasiek (obecnie 10 miesięcy) jeszcze trzy miesiące temu ledwo odwracał się
      na boczki - obniżone napięcie mięśniowe.
      Teraz, po 2 miesiącach ćwiczeń (NDT Bobath: siada, siedzi, raczkuje w tempie
      zastraszającym po cały domu, wstaje i baaaardzo chce chodzić. Zaczął rozwijać
      się tak szybko, że p. neurolog i ortopeda "odpuścili" mu rehabilitację :o) !!!
      Ćwiczenia są wspaniałe i przyniosły(przynajmniej u nas) rewelacyjne efekty!
      Przepraszam, że tak się chwalę, ale jesteśmy (i ja i Jasiek) strasznie
      szczęśliwi!
      Trzymajcie się!!!
      Myślę, że u Was też wszystko będzie zmierzało ku dobremu i nasze rehabilitowane
      Dzieciaczki wkrótce będą biegać.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Mama Dorka i Jaś
    • osmag Re: ma-juli 13.03.04, 17:51
      Nie bardzo zrozumiałam do czego mam się ustosunkować i dlatego trudno jest mi
      dać odpowiedz.
      Jeżeli masz duże zaufanie do metody i rehabilitanta to nic nie zmieniajcie bo
      nad nóżkami jak piszesz trzeba jeszcze popracować. Inaczej będzie brzydko
      chodziła( może nawet na paluszkach)
      • mikoad Re: ma-juli 13.03.04, 22:07
        Witam!
        Jest już wieczór,w domku panuje cisza a ja siedzę i popijając winko piszę do
        Was.Dzisiaj mamy takie małe święto w domu,synek kończy półroku.
        Może ktoś ma ochotę na lampkę wina?bardzo proszę zaraz naleję.-ale nie wiem czy
        lubicie bo ja mam tylko półsłodkie.
        Ada ,cieszę się z osiągnięc Twojej córeczki.Tym bardziej mnie to przekonuje że
        kiedyś i Mikołaj usiądzie.Napisz jak tam usg,oczywiście jak już będziesz miała
        wynik.My na chwilę obecną wiemy ,usg to potwierdziło że Mikołaj będzie musiał
        być pod opieką psychologa.Ale to dopiero jak skończy 2 latka.A narazie to
        musimy kupić mu większy fotelik do samochodu-to tak z bardziej przyziemnych
        spraw.Bo w tym malutkim,jak się go jeszcze ubierze w grubą kurtkę to wygląda
        przekomicznie.Poza tym to podziwiam Cię że o tak późnej porze jesteś w stanie
        siedzieć przed kompem i pisać.Skąd masz tyle siły?,może mi trochę jej
        użyczysz.Ja to już mogłabym iść spać.
        Mam jeszcze pytanie do Osmag-co to jest metod.czaszkowo-krzyżowa o której
        wspominały tutaj wcześniej dziewczyny.i czy naprawdę przynosi takie super
        efekty.
        Pozdrawiam wszystkie mamy-Ania
        Tragedią jest pogrzebanie wszystkich planów i zamirzeń
        • ma_juli Re:do Osmag 13.03.04, 23:50
          Droga Osmag juz wyjasniam o co mi chodzilo smile
          Mam jedno skierowanie jak zwykle na rehabilitacje -kinezjoterapie metoda NDT do
          swojej rehabilitantki. To rozumiem, choc do tej pory cwiczylismy i Vojte i NDT i
          martwie sie ze teraz tylko NDT, ale rozumiem, ze tak bedzie lepiej?
          Po drugie- dostalam drugie skierowanie(zobaczylam je dopiero w domu) na "zabiegi
          fizjoterapeutyczne - cwiczenia metoda NDT" tak jest napisane, a ja nie wiem, co
          to za zabiegi? To to samo tylko inny papier? Nigdy takiej kartki nie dostawalam
          dlatego pytam. Ale we wtorek lece juz do rehabilitantki i wiem, ze sie wyjasni wink
          Wiem doskonale, ze musze cwiczyc dalej i oczywiscie, ze bede to robic. Czy jest
          szansa, ze nozki uda sie calkowicie wyrehabilitowac? Dzisiaj zauwazylam, ze
          kiedy Amelka siedzi, to zgina sobie nozki, to znaczy kolanka na zewnatrz a
          stopki do siebie. Wczesniej siadala z prostymi w kolanach i jeszcze obciagala
          palce. Ech...
          Serdecznie

          ada
        • ma_juli do Ani :) ale nie tylko ;) 14.03.04, 00:08
          Aniu wszystkiego najlepszego dla Mikolaja i jego rodzicow smile
          Wychylam z Toba wirtualnie lampke wina. Dzisaij to ja juz ledwo slipie na oczy,
          wyraznie czuje, ze zbliza sie wiosna! W ciagu dnia lapia mnie takie napady
          sennosci, ze sila woli utrzymuje sie w pionie wink Ja w ogole pozno wstaje, bo
          Amelka zazwyczaj do 8 spi, a ja staram sie ok. polnocy byc juz w lozku.
          Wczesniej mi sie nie udaje sad
          Tak sobie mysle co tam u tego Twojego Mikolajka znaleziona na tym usg, ze wiesz
          juz, ze bedziesz pod opieka psychologa? Jakie sa zagrozenia? Napisz o tym jesli
          bedziesz miala ochote, moze troche oswoimy Twoje smutki...
          Dzisaij pierwszy dzien bez Vojty. Sasiedzi chyba upili sie z radosci, bo slysze,
          ze u nich glosno wink Sasiadka podpytywala mnie dlaczego Amelka codziennie po
          poludniu i wieczorem tak placze, czy jeszcze ma kolki, he,he. Powiedzialam jej,
          ze "robimy takie cwiczenia", ale nieraz smielismy sie z mezem, ze jacys obroncy
          praw dziecka zjawia sie sprawdzic co my robimy smile Dobrze, ze od rana wiekszosc
          sasiadow w pracy, hi, hi. Ciekawe jak to wyglada u Was?
          A tak mnie jeszcze intryguje, bo przyznaje, ze nie wiem, jak wyglada to noszenie
          dzieci "na fasolke"? Ja mam nosic Amelke na biodrze, z odwiedzionymi nozkami i
          koniecznie obie nozki zgiete w kolanach. Robie to juz niemal automatycznie.
          A jeszcze jedna refleksja: wiecie, ze u mnie w rodzinie tylko moja mama i
          siostra wiedza, co sie dzieje z Amelka. Cala reszta zyje w blogiej
          nieswiadomosci. A Wy? Poinformowaliscie kogos (kogo?) o problemach z dzieckiem?
          Minela polnoc- czas na mnie smile
          Zycze wszystkim spokojnej nocy i kolorowych snow.

          ada
          • mirelak Re: do Ani :) ale nie tylko ;) 15.03.04, 07:31
            Witajcie dziewczyny, piszę szybciutko, bo mam dużo pracy, a od środy mnie nie
            będzie bo idziemy na tydzień do CZD na badania z Kubusiem. Ale od początku, W
            piątek byliśmy u pani Gastrolog w CZD (chyba Bóg nad nami czuwa, bo nie wiem
            jak mi się udało umówić na wizytę z dnia na dzień - najbliższe terminy są na
            maj-czerwiec) i w dodatku ta pani załatwiła nam miejsce w CZD żebyśmy nie
            musieli dojżdżać na badania. Podejrzewa to o czym pisałam wcześniej, ale
            dodatkowo przebadają go od A do Z, żeby już wszystko wykluczyć. Trochę się boję
            co tam u niego znajdą, ale chyba lepiej wcześniej niż później. Będę z Kubusiem
            24h na dobę, nie wiem czy tam są sale, na których się śpi razem z dzieckiem, w
            ogóle nic nie wiem, muszę podzwonić, żeby pobrać wszystko co potrzebne, a
            trochę tego będzie (ubranka, zabawki, jedzonko, picie itd).
            Muszę już kończyć trzymajcie się,
            na razie Mirela
    • r1978 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.03.04, 12:49
      Witam wszystkie mamy.
      Mam 5 miesieczna corke Natalke. Lekarz neurolog w drugim miesiacu stwierdzil
      lekkie napiecie miesniowe i asymetrie ulozeniowa jednak nie zalecil zadnych
      cwiczen. W styczniu wraz z corka trafilam do szpitala w Dziekanowie z
      trzydniowka. wtedy tez pani doktor pediatra zalecila wizyte pani
      rehabilitantki. Po tej wizycie okazalo sie ze Natalka musi cwiczyc. Zaczelam
      chodzic do poradni rehabilitacyjnej ale te spotkania sa bardzo rzadko tzn. co
      dwa -trzy tygodnie. Ja niestety od poczatku marca wrocilam do pracy i nie moge
      z Natalcia tak czesto cwiczyc a babcia poprostu sie boi zeby nie zrobic jej
      krzywdy. Prosze o pomoc w znalezieniu dobrego rehabilitanta lub placowki za
      racjonalne wynagrodzenie (mieszkam w Warszawie na Bialolece).

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy

      Iza mama Natki
      • mamitka Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.03.04, 18:53
        Cześć Mamuśki!
        Jak milo czytac o sukcesach i Waszych radościach, gdy ciężkie cwiczenia i praca
        daja efekty! Serce rośnie i jakos tak lżej na duszy, ze zawsze mozna cos
        zrobic i pomóc dzieciaczkowi!smile
        My jestesmy juz po chcinach - ufffff....
        Nie obyło się bez numerów kiedy to np. wyprasowałam godzine przed wyjściem
        czapeczke Małego, a ta zrobiła sie 3 razy wieksza(!) - i mąż leciał zakupic
        nową albo gdy posiusiał jedne i obrzygał drugie body podczas ubierania albo gdy
        zapragnał cycusia za 10 min 12!!! Zdazylismy do Kościoła na tzw. ostatnia
        chwile 10 sekund przed wejsciem ksiedza!!! Ale się udałosmile Potem z górki -
        Maleńki spał jak susełek nawet nie obudził sie przy oblewaniu główkismile Chrzciny
        miałam w rodzinnym gronie - rodzice i rodzenstwo - było 11 osób. Na szczeście
        wsio za mnąsmile
        Martwie sie tylko bo Tomuś zaczyna coraz częsciej sie wyginac....sad Myslałam że
        to ustapi ale widze że jeszcze bardziej sie nasila... Nic to, cwicze nadal,
        nosze na fasolkę - bo to chyba tak się nazywa (trzymanie główki na
        przedramieniu lekko zginając główke do środka, a druga ręka pod pupą, żeby
        blokować odginanie - dzidzia wtedy ma taki kształt fasolkismile) i się nie łamię
        (przynajmniej na zewnatrz...).
        Acha - dziś u nas wiosna byłasmile) Tak świeciło słonko i grzało że opalać sie
        mozna byłosmile Super!
        Pozdrawiam wiosennie i całuski dla dzieciaczków!
        Pa
        Marzena
        • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.03.04, 22:07
          Witajcie Kochane Mamusie,
          Dawno nic nie pisałam , nie wiem jak u Was z czasem bo dla mnie doba jest za
          krótka, muszę sobie znów wydrukować nowe posty bo tyle ich jest że nie mogę ich
          ogarnąć,
          Mamy wizytę u neurologa we wtorek 23 razem z usg, a wizytę u gastroenterologa
          mamy znów przesuniętą na 25,
          Mateusz jak leży na kanapie(dość twardej)to pełza do przodu(nawet całą długość)
          a jak go kładziemy na podłodze to albo się obraca dookoła swej osi albo potrafi
          leżeć na brzuchu cały czas nie ruszając się z miejsca i bawi się oczywiście tym
          co ma w zasięgu ręki a jak czegoś nie ma to marudzi, Jak to jest u Was?
          Wcześniej zaczął unosić głowę na plecach a od dwóch dni nie robi tego , mam
          nadzieję że pracuje nad czymś innym i apetyt ma mniejszy trochę, rehabilitantka
          dalej kazała uciskać 4 pkt. mamy wyrównać napięcie w górnej i dolej połowie
          ciała i ćwiczymy sumiennie smile
          ale wreszcie zrobiła się pogoda i można chodzić na długie spacery(u nas to
          babcia chodzi niestety)

          Mirelko trzymaj się w szpitalu, nie byłam w CZD i nie wiem na jakim będziesz
          oddziale, ale jeśli bedziesz na ogólnym niemowlęcym to unikaj kontaktu z
          chorymi dziecmi(biegunki, przeziębienia) bo można wrócić z czymś do domu(wiemy
          coś o tym), jak wiesz my też czekamy na wizytę u gastroenterologa ale w Zabrzu
          i pobyt w szpitalu też bierzemy pod uwagę, napisz potem jak było,

          Pozdrawiam wszytkie mamusie i dzieciaki
          Kasia
          • mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.03.04, 08:45
            Witam!
            Co słychać,jak tam Wasze małe skarby?
            Mój synek jeszcze śpi a ja czekam na rehabilitantkę i postanowiłam napisać coś
            do Was.Wczoraj było tak pięknie,byliśmy na prawie trzygodzinnym
            spacerze.Mikołaj prawie w ogóle nie spał tylko cały czas rozglądał się.Juą jego
            coraz więcej interesuje.
            Mirela trzymajcie się,życzę Wam aby wszystko było dobrze i żebyście jak
            njszybciej wrócili do domu.
            Iza,mamo Natalki,my mieszkamy niedaleko Ząbek a jeździmy do Wawra do Elpisu.Nie
            wiem czy to dla Ciebie daleko czy nie.Jest jeszcze taki jeden ośrodek na
            Tarchominie o którym pisała Osmag.Musisz przejżeć wcześniejsze posty,będzie
            podany dokładny adres.Tylko szcze mówiąc to nie wiem czy to było na tym
            forum,ale przejżyj dokładnie.
            Ada do Ciebie postaram się wieczorem napisać na priv.
            Teraz pozdrawiam pozdrawiam wszystich wiosennie Ania
            • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.03.04, 12:46
              Dziewczyny zapamniałam spytać wczoraj o jakim badaniu mięśni piszecie czy
              wykonuje je neurolog ? na czym polega? i co może pokazać?

              Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego Śląska
              Kasia
            • r1978 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.03.04, 15:19
              Aniu,

              serdecznie dziekuje za info. Mozesz podac dokladny adres i napisac w jaki
              sposob mozna sie tam dostac(moze jakis telefon).

              Pozdrawiam wszystkie mamusie

              Iza mam Natki
            • r1978 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.03.04, 15:21
              Aniu,

              serdecznie dziekuje za info. Mozesz podac dokladny adres i napisac w jaki
              sposob mozna sie tam dostac(moze jakis telefon).Chetnie sie tam wybiore

              Pozdrawiam wszystkie mamusie

              Iza mam Natki
            • r1978 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.03.04, 15:25
              Aniu,

              bardzo dziekuje za info. gdybys mogla podac jakies namiary bede wdzieczna.

              Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaki.

              Iza
              • mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.03.04, 22:24
                Iza podam Ci adres i telefon,tylko to jest ośrodek prywatny i np.wizyta u
                rehabilitanta kosztuje 60zł.Na ogół chodzi się na wizyty raz na tydzień lub dwa
                tygodnie.Są tam też lekarze neurolodzy.
                Elpis rehabilitacja ul.Gardenii 6 tel.815 27 82,812 70 90 pn-pt 9-19.Jest też
                adres internetowy:www.elpis.medserwis.pl,e-mail:elpis@medserwis.plMy chodzimy
                do pani Żanety Grodzickiej bardzo polecam ma super podejście do dzieci.
                Jeśli chodzi o adres na Tarchominie to musiałabym poszukać - ta rehabilitantka
                też tam pracuje.
                Pozdrawiam Ania,jeśli będziesz miała jakieś pytania to pisz w miarę możliwości
                odpowiem.
                A co słychać u pozostałych mam?
    • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- do mikoad 16.03.04, 13:35
      Nic nie dostałam napisz może na
      edytek0@op.pl

      Okazał się że Ola jest cała wiotka
      i zaaplikowano jej 10 wizyt - ćwiczenia ogólnorozwojowe
      lekarka pocieszyła mnie że potem zobacze duży postęp u lali
      zobaczymy smile)
    • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.03.04, 23:04
      Dawno temu zajrzałam do tego wątku ale teraz dopiero mam czas odpisać. Samo przeczytanie wszystkich listów zajęło mi dwa dni. Mój synuś ma 6 miesięcy i od 2 miesiąca jest rehabilitowany metodą NDT. Jeżdżę z nim na rehabilitację 4 razy w tygodniu i poza tym ćwiczę w domu (na początku też nie było ćwiczeń do domu tylko wskazówki do właściwej pielęgnacji). Są postępy ale wydaje mi się że to jakoś wolno idzie. Chciałabym pojechać z nim gdzieś na intensywną rehabilitację na kilka tygodni ale cokolwiek znajdę tam okazuje się że przyjmują dzieci dwuletnie i starsze. Może ktoś ma namiary na ośrodki rehabilitacyjne dla takich maluszków??
      Mieszkam w Rybniku (woj. śląskie) i rodziłam (Orzepowice) przez cc w 38 tygodniu ciąży. Mały ułożony był "tyłkiem" i termin wyznaczony był o cały tydzień później ale wody odeszły cały tydzień wcześniej i cóż ...(Wody odeszły ok.6 rano. Cięcie odbyło się ok 14.) Prawie całą ciążę miałam drugi, pusty pęcherz płodowy dlatego dziecko było bardzo małe i urodziło się z oznakami niedożywienia wewnątrzmacicznego. Nie chciał ssać a po zrobieniu USG głowy okazało się że miał jednostronny wylew II stopnia. Nie wiem do dziś dlaczego. Dodam że otrzymał 10 punktów Apgar.
      Na razie tyle ode mnie. Mam teraz fazę optymistyczną ale doły bywaja i to wcale nie rzadko.
      Pozdrawiam
      Maggie
      • ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE/Meggy 16.03.04, 23:40
        Witaj Meggy!!
        gratuluje Ci przeczytania wszytskich listow. Jesli to zrobilas- to znasz juz
        niektore z nas bardzo dobrze, co? wink
        Sama jestem ciekawa czy sa w ogole takie turnusy wyjazdowe? Obawiam sie, ze to
        troszke jak takie czekanie na cud - zeby tak mozna bylo wyjechac, zaczarowac i
        wszystko dzialoby sie szybciej, bardziej konkretnie. Znam to doskonale. I wiem
        tez, ze niestey pewnie okaze sie, ze po prostu zmudna orka w domu, dzien po
        dniu, tydzien za tygodniem i dopiero zaczyna byc widac efekty. Wiem, ze to
        czasami przerasta, dlatego zalozylam ten watek...
        Powiem Ci, ze z doswiadczenia mojego wink wynika, ze poprawa jest skokowa. Po
        prostu masz wrazenie przez miesiac ze nic sie nie dzieje, tracisz sens,
        zaczynasz sie zastanawiac po co meczyc dziecko bez efektow, a tu pstryk!
        POPRAWA. Cos sie zaczyna dziac - raptem unosi glowke, albo zaczyna sie obracac,
        albo czworakuje. jakby z dnia na dzien. Raptem zaczynasz patrzec czy odwodzi
        kciuk, czy odgina paluszki, czy lezy symetrycznie... I dalej cwiczysz. I zapala
        sie swiatelko.
        A Twoj synus ma wzmozone napiecie czy obnizone? Pytam z czystej ciekawosci, bo
        niezaleznie od tego trzeba cwiczyc, a efekty beda. A jak Ci smutno - to pisz. Ja
        wszystko czytam i naprawde wiem, ze potrafi byc bardzo ciezko. Zrerszta jak
        czyatlas - to wiesz... smile
        Pozdrwaiam Cie bardzo cieplo

        ada
        • ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE/Maggie 16.03.04, 23:42
          Ups! Sorki - oczywiscie Maggie powinno byc. Jeszcze raz przezpraszam smile

          ada
      • kubalan Re: do Maggie 17.03.04, 16:43
        Ja bylam w Bartoszycach ze swoim synem - obnizone napiecie- na oddziale
        wczesnego usprawniania. Tam sa turnusy dwutygodniowe, cwiczenia met. Vojty i
        Bobath, logopeda i usprawnienie przez zabawe. Polecam - bylam dwa razy i wtedy -
        rok temu - wszsytko refundowane przez kasy chorych (wtedy). Mojemu synowi
        baaardzo sie przydaly te wyjazdy. Jesli jestes zainteresowana, napisz
        aga@5mega.com
    • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 17.03.04, 10:50
      Witam "zza grobu",

      właśnie wychodzimy z Jackiem z ropnego zapalenia spojówek, ropnego nieżytu nosa
      i zapalenia górnych dróg oddechowych. Piszę w liczbie mnogiej, bo złapało nas
      oboje. Nikomu nie życzę. Powieki dosłownie zaklejone ropą. Małemu katar z nosa
      ciekł aż na policzki, nie mógł ssać. Sama ledwo widząc na oczy nic tylko
      zakraplałam, smarowałam i podawałam strzykawką leki i mleko. Okropność ! A
      dodam jeszcze, że mąż i starszy synek są na nartach. Ja to mam takie szczęście,
      że choroby łapią mnie jak jestem sama w domu. Może to na zasadzie samo
      spełniającej się przepowiedni ? Sama nie wiem.
      Przeczytałam wszystkie posty, ale nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć sad
      Chcę Wam tylko napisać, że cieszę się dowiadując się o postępach w
      rehabilitacji Waszych dzieciaczków ( szczególne brawa dla Amelki ! ) i z tego,
      że forum jest "żywe", bo ciągle przybywa nowych "członkiń".
      My, mimo choroby, jesteśmy po wizycie u pani dr neurolog i też mogę się
      pochwalić, bo pani dr stwierdziła u Jacka dużą poprawę - Mały pokazał jej się
      od najlepszej strony, bo był wyspany i najedzony - nie zaciskał piąstek, ładnie
      trzyma głowę, w leżeniu na brzuchu oparł się na przedramionach i nawet sięgał
      po zabawkę ! Poza tym "gadał" jak najęty i pani stwierdziła, że jest b.
      kontaktowy. Powiedziała, że wystarczy rehabilitacja 1 raz w tygodniu ( ale
      zapobiegawczo chyba nadal pozostaniemy przy 2 razach ) i wyznaczyła termin
      następnej wizyty na maj oraz dodała, że przy tym tempie rozwoju Małego ta
      wizyta będzie tylko formalnością. Tak bym tego chciała ! Przyłączam się do mamy
      już w pełni sprawnego maluszka, która napisała w tym wątku o pochwale
      rehabilitacji - to działa !
      Nie wiem czy kupiłyście już nowe "Dziecko", ja jeszcze nie mam, ale na stronie
      www widziałam, że jest tam artykuł o tym jak nosić malucha i poznałam tego pana
      i dziewuszkę na zdjęciach - to rehabilitant z IMiD, który napisał poradnik o
      pielęgnacji wg metody NDT. Uważam, że fajnie, iż jest o tym artykuł w tak
      popularnym miesięczniku jak "Dziecko". Dobrze, żeby świeżo upieczeni rodzice od
      razu fachowo nosili maluchy. Żałuję, że będąc mamą dwójki dzieciaków dopiero od
      rehabilitanta dowiedziałam się jak nosić, przewijać, itp. młodszego synka i, że
      wcześniej nieświadomie szkodziłam mu. Szkoda, ze nie uczą tego np. w szkołach
      rodzenia, prawda ? A co Wy o tym sądzicie ?
      Ale się rozpisałam, ale przynajmniej odrobiłam "z nawiązką" zaległości !

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie ( i te "stare" i te "nowe" ) mamy wraz z
      pociechami :
      Helena z Jackiem
      • mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 17.03.04, 17:58
        Cześć dziewczyny!
        Witam wszystkich bardzo wiosennie, u nas wiosna!!!
        W przerwie między ćwiczeniami wpadłam na forum żeby z Wami pogadać.
        Od poniedziałku mamy straszne ćwiczenia bardzo dużo zajmują nam czasu.Muszę
        teraz sadzać Mikołaja na obu piszczelach i można powiedzieć że jest to walka z
        wiatrakami.Co uda mi się go posadzić to tak się pręży że zaraz którąś nogę
        wyprostuje i zaczynamy od nowa.Nie wiedziałam że Vojta jest tak skomplikowana.O
        sąsiadach to już nie wspomnę.Ostatnio zastanawialiśmy się że skoro Mikołaj tak
        krzyczy przy ćwiczeniach to oni pomyślą że się znęcamy nad nim.Ostatnio ten
        temat jest w mediach na topie.A tak na marginesie ,to czy oglądałyście w tvn
        program o nianiach?.Ja chyba bym nie miała tyle odwagi żeby zostawić dziecko z
        opiekunką.Choć pewnie jak w każdym zawodzie są też i powołane do tego osoby-nie
        możnaq uogólniać.
        ostatnio Mikołaj próbuje postawić czworaki,pupę ładnie unoci do góry ale
        niestety zapomina o rękach.Wszystko przez ten słaby jeszcze brzuszek.Ale myślę
        że do świąt może uda mu się to zrobić.
        A z bardziej przyziemnych spraw,to jedziemy dzisiaj oglądać z mężem glazurę do
        łazienki.Powoli musimy szykować się do remontu,a poza tym chcemy skorzystać z
        mniejszego vatu.A tak apro po to teraz ja się boję trochę chodzić po
        supermarketach skoro podnieśli zwiększonr ryzyko alarmu terrorystycznego.A Wy
        co o tym myślicie?Jakoś do tej pory wcale się tym nie interesowałam ale po
        wydarzeniach w Madrycie i całej tej sytuacji jakoś się przeraziłam.Brrry ale
        powiało grozą.
        Już kończę bo jeszcze coś gorszego wpadnie mi do głowy.Pozdrawiam wszystkie
        mamuśki i ich dzieciaczki Ania.
    • yula Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 17.03.04, 19:26
      Witam wszystkichsmile Cwiczymy Vojta od 3 mies zycia, za tydzien mały skonczy 11
      mies. Miał asymetrije, teraz własciwie zostal kręgosłup,lekko wygięty w lewą
      strone i wybrzuszenie w dole kręgosłupa a nie na gorze jak ma być, góra jest
      wklęsła. Czy ktos mial podobny problem i czy można skorygować to metoda
      bobath?? Bo ja po prostu przestaje radzic sobie z Vojta, mały jest dla mnie za
      silny

      Pozdrowienia Julia i Maksiu
    • agnese5 Do Meggy 17.03.04, 21:34
      czesc ja też jestem z Rybnika i rodziłam w Orzepowicach.Napisz proszę gdzie
      chodzicie na rehabilitację.
    • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- od maggie 17.03.04, 23:31
      Z tego wszystkiego rzeczywiście zapomniałam napisać co dolega Adasiowi (bo tak się nazywa mój synuś). Adaś ma obniżone napięcie mięśniowe (centralnie) i nieco wzmożone na rękach i nóżkach.
      Do agnes: Chodzimy na rehabilitację 2 razy do Ośrodka Jana Pawła II na Nowinach (można się tam zgłosić ze skierowaniem do neurologa i rehabilitacja jest bezpłatna). Dwa razy jeździmy prywatnie na Wielopole (weteranów 9)(tam rehabilitacja kosztuje 15 lub 20zł za 45minut w zależności od tego czy płacisz z góry czy nie). Podoba mi się na wielopolu bo starają się tam dopasować do rytmu dnia maluszka. Pytają np. o to kiedy śpi a kiedy jest aktywny żeby ćwiczenia odbywały się w najlepszym dla małego czasie.
      Szczerze pisząc to dopiero czytając wszystkie te posty mogłam się uspokoić. Świadomość że jest ktoś z podobnymi problemami i to jak sobie z nimi radzi pomogła mi bardziej niż jakiekolwiek inne znalezione przeze mnie w necie informacje. Dlatego dzięki ma_juli za założenie wątku i do usłyszenia.
      Maggie
      P.S.
      Kończę na dziś bo już późno a jutro znowu wyprawa na rehabilitację i wizyta w pracy ale na pewno odezwe się wkrótce.
      Jeszcze do kubalan - mam już info o Bartoszycach (chyba nawet od ciebie) ale jeszcze (wstyd) nie zadzwoniłam. Myślałam że może jest coś bliżej mojego miejsca zamieszkania. Odezwę się indywidualnie w najbliższym czasie.
      Pozdrowienia M.
    • anulka700 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 18.03.04, 08:49
      nareszcie was znalazłam!! Co prawda mój mały już ma najgorszy etap rehabilitacji
      za sobą (poporodowe porażenie splotu barkowego, metoda Vojty), ale jeśli trzeba,
      to chętnie dodam otuchy wszystkim, którzy jej potrzebują. On nie ma jkezcze 5
      mies., a już nie widać znacznej różnicy (a rączka była zupełnie bezwładna). Więc
      uszy do góry, w czasie rehabilitacji trzeba dzieciaka całować i tulic, i niech
      sobie to trwa ile chce. Mały nie ryczy wtedy wniebogłosy i jest chętny do
      współpracy. Do lekarzy jeżdżę z tata lub mężem (każdy grzecznieje, lekarz rzecz
      jasna), a na mnie nie leży cały ciężar pamiętania. Polecam matę z pałąkami na
      podłogę, bo wyciąganie łapek go góry jest wtedy przyjemnością. Powodzenia Anulka
      • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 18.03.04, 13:53
        Pani doktor stwierdziła że z moją małą ciężka będzie rehabilitacja ze względu
        na to że skończona ma 13 m-cy
        poza tym wykryła jeszcze jakieś drżenia
        ale że był z Olą mój mąż to nie dopytał się więc ja mam pytanko
        co to mogą być za drżenia i co z tym dalej począć.
        Jak a metoda ćwiczeń z obniżonym napięciem mięśniowym dodam że zalecono
        ogólnorozwojową (10 wizyt raz w tygodniu).
        • anulka700 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 21.03.04, 12:01
          Jeśli dobrze pamiętam, to tego typu rzeczy leczy metoda Vojty. Proponuję
          dopytac u rehabilitanta, który koniecznie !!! musi miec dobry kontakt z
          maluchami (jeśli nie, lepiej szukać dalej). A rehabilitacja będzie trudna, bo
          roczny dzieciak nie ma ochoty leżeć i poddawać się torturom. Poza tym,
          będziecie się musiały dużo nauczyć o sobie nawzajem i opracować własne
          usprawnienia, zabawy i pieszczoty w czasie ćwiczeń. Metoda nie jest bolesna,
          ale może być uciażliwa, trzeba się jednak mocno uprzeć i bardzo wierzyć w
          skuteczność. A jesli będzie to inna, to też trzeba szukać dodatkowych
          informacji. Polecam wydawnictwa książkowe (księgarnie naukowe), bo w sieci nie
          ma zbyt dużo. TYlko się nie poddawajcie po pierwszych wrzaskach!!!!!Nikt nie
          zrobie pewnych rzeczy lepiej niż kochajacy rodzice, nawet jeśli wydaje im się,
          ze nic nie pottrafią i sobie nie radzą. Zyczę uporu Anulka
    • mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 18.03.04, 14:25
      Witam po dłuższej przerwie! Miałam nie pisać przez jakiś czas az wyjasnie
      wszystkie wątpliwości dotyczące mojego stanu zdrowia (ale o tym poźniej), ale
      nie mogę się oprzeć kiedy widzę ze kolejna dziewczyna z mojego miasta juz tu
      jest. Czy to jakas Rybnicka przypadłość dzieci z asymetrią? A moze w
      Orzepowicach cos nie tak funkcjonuje?. Za godzinę jadę tam by dowiedziec się
      czy wszczepili mi "przy okazji" urodzenia Mateusza zółtaczkę. Wyniki prób
      wątrobowych fatalne. Jak przy początku marskości. Mam nadzieje ze to bład w
      badaniach. Ciesze się Maggie ze tu jestes, ale jednoczesnie smuce, ze kolejna
      dziewczyna "z sąsiedztwa" ma chore dziecko. Poczytaj moje wczesniejsze posty.
      Obawiam się ze nigdy nie dowiemy się dlaczego nasi synowie z wylewami do lewej
      komory dostali po 10 pkt. Ale pisałam juz wczesniej dlaczego tak się
      praktykuje. Strasznie się boje tych wyników. Mam nadzieje ze nawet jezekli ja
      jestem chora, to Mateusz nie. Odezwe się jak będę już wiedzieć
      mami
      • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- od Maggie 18.03.04, 21:01
        Zauważyłam że sporo nas tu z Rybnika i okolic. Tam gdzie chodzę na rehabilitację mówią że jakiś teraz "wysyp" dzieci z asymetrią czyli nie tylko nam się wydaje że to plaga. Pytałam dziś rehabilitantki skąd wylewy (w ogóle) się biorą. Wyjaśniła mi że z niedotlenienia ale nie wiem czy w przypadku Adasia też chodzi o niedotlenienie. No bo jak ...? Może ktoś potrafi odpowiedzieć jakie są przyczyny wylewów u noworodków bo jakie skutki to już wiem.
        Do usłyszenia
        Maggie
        • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- od Maggie 19.03.04, 08:52
          Dziewczyny zapraszam na śniadanko:chrupiąca bułeczka, serek i kaaaaawa bo moje
          dziecko ząbkuje nocami,
          Mimo to mam dziś bardzo dobry humorsmile
          postanowiłam nie przejmować się drobiazgami(he he jaka ja mądra jestem), kurcze
          chciałam sobie popisać a tu interesanci zaczęli przychodzić, muszę kończyć,
          uśmiechajcie się będzie dobrze,

          Pozdrawiam,
          Kasia

          ps. kto daje skierowanie do ośrodka rehabilitacyjnego (np. do Bartoszyć)
          pediatra , neurolog a może ktoś inny?
          • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE 19.03.04, 10:58
            Cześć wszystkim,

            Droga Kasiu - chętnie piszę się na śniadanko, a zwłaszcza na kawę. Też jestem
            niewyspana, u mnie co prawda przyczyną jest katar Małego, a nie ząbkowanie, ale
            efekty są takie same. Jednakże, podobnie jak Ty, mam dziś dobry humor.

            Ponieważ nie ma moich starszych panów, to nie gotuję ( może schudnę ? ) i nie
            uzupełniam zapasów w lodówce, czasem tylko mama mnie "dokarmia". Większość
            czasu spędzam z Jackiem na kocu na podłodze w otoczeniu zabawek i zaczynam
            widzieć efekty - już nie tylko podpiera sie na przedramionach leżąc na brzuchu,
            ale również chyba przygotowuje się do pełzania - robi takie "wyrzuty" ciała w
            kierunku zabawki, którą chce złapać. Zabawnie to wygląda, bo tak zbiera się w
            sobie, zbiera i .... "wyrzuca".

            Też musze kończyć, bo właśnie się obudził.
            Pozdrawiam :
            Helena
Inne wątki na temat:
Pełna wersja