mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 10:00 Witam po dłuższej przerwie. W międzyczasie zaliczyliśmy roczek Mateusza, 4 lata Mileny, a w pracy roboty do zajechania. Nie będę się rozpisywać, bo naprawdę nie mam czasu. Witam serdecznie Mirelę po przerwie (mam nadzieję ze z Kubusiem już lepiej). Ja po ostatnich "wyskokach" lekarzy daje sobie z nimi spokój na jakiś czas. Koncentruje się tylko na tym co naprawdę konieczne. Czyli zaliczam neurologa, ostatnio logopedę, ortopedę, alergologa, laryngologa, pediatrę, no i rehabilitantkę. Nieźle, nie? Moje zdrowie idzie na razie w odstawkę... Co do wątpliwości z instruktażem, jak pielęgnować dziecko to odsyłam do mojej pierwszej wypowiedzi jaką tu zamieściałam. Widzę, że ten problem nie porusza tylko mnie ale wiele inncyh osób. Tak naprawdę, jak to wszystko obserwuje z boku to widzę, że większość rodziców nie ma zielonego pojęcia o tym jak dziecko nosić, przewijać itp. Widzę to w przychodniach, kościele, w parku, wszędzie. Tak, teraz zwracam na to uwagę, ale dlaczego kiedyś nie? Bo po prostu o tym nie wiedziałam, jak większość. A przeciez Mateusz jest już moim drugim dzieckiem. Bóg mi swiadkiem, że postaram się coś z tym zrobić. Wiem że dla wielu z Was zabrzmi to być może absurdalnie i nieprawdopodobnie, ale akurat siedzę trochę w programamch unijnych i być może da się w przyszłym roku skombinowac na to jakąś kasę, na wdrazanie takiego programu, by moc ludzi uświadamiać w tym zakresie. Musze tylko rozeznać jak to wygląda. Czy szkoły rodzenia szkolą rodziców w tym zakresie? Ja nie chodziłam, więc nie wiem. NO i jak to funkcjonuje w innych krajach. To taki mój pomysł na dziś. OCzywiscie nie chodzi o poruszenie całego kraju (chociaż przydałoby się), ale może na początek naszego regionu rybnickiego, a potem Śląska. Co myślicie o tym? W wielu przypadkach chorób naszych dzieci, nie jesteśmy w stanie zrobić nic, tylko zdać się na lekarzy. W przypadku instruktażu jednak możemy my rodzice odwalić kawał dobrej roboty, tylko najpierw musimy mieć swiadomosc co i jak trzeba robić. A moze to walka z wiatrakami? Ale chyba jednak zaryzykuję...i zawalczę. Ostatnio mi przyszedł do głowy też pomysł, żeby w naszych "głupawych" serialach można było przemycać takie informacje np. jak takie dziecko nosić. Widziałam to raz w Klanie, ale tylko raz. A przecież dla wielu Polaków (i nie tylko) telewizja to całe kompendium wiedzy. Boze miało być mało... pozdr i sorry za chaos, ale się spieszę mami Odpowiedz Link Zgłoś
mamitka Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 12:14 Dzięki dziewczyny za podtrzymanie na duchu - już mi jakos lepiej. Wydrukowałam sobie ta ulotke i z nia przed oczami cwicze prawidłowe noszenie Tomcia. Tomek ma teraz 11 tygodni Patrzy na mnie zdziwony i mysli że matka pewnie zwariowała i co to ona z nim wyprawia Ale praktyka czyni mistrza więc sie nie poddaje Mami to co piszesz to super sprawa!!! Jak tylko masz takie możliwości to zrób wszystko żeby udało sie wprowadzic taki program i zdobyc na to jakąs kase. Też nie chodziłam do szkoly rodzenia i nie wiem czy tam przekazują takie informacje o prawidłowym noszeniu dzieci ? Ale powini to robic w szpitalu (bo nawet połozna w moim szpitalu nie robiła tego tak jak trzeba! stad ja robie tak jak ona...)a na instruktażu domowym to juz podstawa! Trzymam kciuki za tą inicjatywę mocno! A tak na marginesie Mały zrobił po 8 dniach kupke... Jeszcze chyba nie moge mu dawac jabłuszka bo za mały, ale Infacol daje ale tez bez skutku w postaci kupki Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki serdecznie i zyczę Wesołych i Radosnych Świat Wielkanocnych!!! Oby pogoda była nieco lepsza... Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 13:16 Z moim Kubusiem już lepiej, chyba od piątku zaczniemy gimnastykę. Tyle że mam nowy problem, a mianowicie okulistka badając dno oka Kubusia, stwierdziła jaśniejsze obwódki tęczówek, co może oznaczać zanik nerwu wzrokowego (założyłam nawet nowy wątek pt.zanik nerwu wzrokowego, więc jeśli chcecie to możecie tam zajrzeć). Szczerze mówiąc w ogóle nie czuję, że zbliżają się święta, na sprzątanie nie mam siły (okna będzie mył mąż, bo ma opiekę na Kubusia), a nie przewiduję zbyt dużych zakupów, bo prawie cała rodzina mieszka za granicą i w tym roku nie przyjeżdżają, bo siostrzenica ma komunię zaraz po świętach. My niestety nie jedziemy, ze względu na Kubusia, zresztą i na mnie, bo w pracy. Mami masz niezłego "pomysła", oby ci się udało, a jeżeli chodzi o Klan, to właśnie pani Lubiczowa, źle nosiła swojego synka, bo nie podnosi się dziecka trzymając go pod paszkami. Marzenko, życzę ci powodzenia z kupkami. A pogoda nie będzie lepsza, ma być niestety zimno i deszczowo na święta. Mirela Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 13:18 Odpowiedzcie prosze na mój post wyżej -czy to nie za mało-raz w tyg.kilkanaści eminut+ja w domu ok. godzinę dziennie(w sumie, bo jednym ciągiem najwyżej kilkanaście minut).I drugie-jak prawidłowo układa się rączki przy leżeniu na brzuszku? Odpowiedz Link Zgłoś
mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 14:27 Dela32, my na początku też więcej nie ćwiczyliśmy, raczej skupiliśmy się na prawidłowej pielęgnacji, noszeniu itp. dopiero z czasem zaczęły nam dochodzić jakieś ćwiczenia. Nie bardzo wiem o co ci chodzi z tymi rączkami przy leżeniu. Mirela Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 14:57 córka ma raczki podciagniete pod klatke piersiową, nie moge ich ułozyc tak jak maja dzieci opeirające się na przedramionach, i dlatego nie wiem,czy moze przez to zle podnosi główke. Odpowiedz Link Zgłoś
magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.04.04, 09:19 Hej! Jesteśmy już po wizycie u neurologa i cóż, pani doktor stwierdziła, że te drżenia główki mogą niestety być spowodowane niedotlenieniem podczas porodu. Dostaliśmy skierowanie na EEG i to ma wszystko wyjaśnić. Zastanawiam się tylko czemu to się ujawniło dopiero po pół roku i zaraz po "wytarmoszeniu" Kacpra przez p.doktor w Poradni Wczesnego Usprawniania. Może to ona zrobiła jakiś błąd przy badniu? Przecież pierwsze badanie USG główki 3 dni po urodzeniu nie wykazało żadnych nieprawidłowości. Tak więc wcale nie jestem spokojniejsza, a wręcz martwię się jeszcze bardziej. Mam strasznego doła. I jak tu cieszyć się Świętami? Pozdrawiam. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.04.04, 09:28 Nie jestem ekspertem od Klanu. Raz tylko widziałam jak dr Lubicz trzyma małego "na fasolkę". Jezeli jest tak jak mowi Mirela, znaczy to o niekonsewencji w scenariuszu, a scisle mowiąc o ignorancji ze strony tzw. konsultantów medycznych, którzy scenarzyście pomagają. Pewnie oni też nie widzą w tym wiekszego problemu. Co ciekawe przemycili w tym serialu wątek o alergii, moze przyjdzie i czas na instruktaż... Zrobiłam karygodny błąd w usprawnianiu Mateusza. Przywiozłam mu stary chodzik po Milence. Doszłam do wniosku, że skoro juz skończył rok i całkiem nieźle sobie radzi na dwóch nogach z podparciem, to mu chodzik nie zaszkodzi. Nieprawda. Mały się rozleniwił i zamiast uczyć się chodzić wrócił do czworakowania. Wywaliłam ten chodzik i po dwóch dniach jest poprawa. Puszcza się czasem i przez kilka sekund utrzymuje równowagę. Coraz częściej tez podtrzymuje się tylko jedną rączką przy chodzeniu. Myślę ze już za niedługo zacznie chodzić.Osmag mi tu pewnie wysuszy głowe ze to ja jestem niekonsekwentna w postępowaniu ze swoim dzieckiem. No dobra, jestem, przyznaje się. Przeczytałam w innym poście wypowiedz Osmag ze nie powinno się zakładać butków dziecku , które uczy się chodzić. Moze opowiesz coś wiecej na ten temat. Nasza Pani neurolog kazała założyć mu buty jakies dwa miesiące temu (gdy zaczął się podciągać do stania) bo koślawił prawą stopę. Twierdziła ze to jest konieczne, bo but będzie blokował tendencje do koślawienia. Dziwne wydało się to mi i rehabilitantce, ale skoro kazała założyć, to założyłam. Widział go też ortopeda i nic niepokojącego w stopach nie stwierdził. Jak to więc jest z tymi butami. Czasem też mam je ochotę zdjąć, bo tak naprawdę nie widzę jak ta stopa w bucie "pracuje", czy nie chodzi cały czas na zewnętrznej krawędzi, na przykład. Osmag, co radzisz? mami Odpowiedz Link Zgłoś
fikrus Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.04.04, 12:24 Czytam Was dzielnie cały czas, jak wydrukuje ale ostatnio cierpie na ciagły brak czasu. Pomysł na instruktaż właściwej pielęgnacji niemowlaka jest jak najpardziej trafiony. Sama ostatnio myślałam właśnie na ten temat że takie rzeczy mogłyby być tłumaczone w szkole rodzenia. U nas na szkołę rodzenia zaprasza się kobiety powyżej 20 tygodnia ciąży i np będąc w 9 miesiącu uczestniczyłam w wykładzie ordynatora na temat przypadłości jakie mogą spotakć ciężarną w stylu poranne nudności, obrzęki itd. Wykład był miom zdaniem zbyteczny, bo wszystkie dziewczyny były w końcówce ciąży, a o powyższych rewelacjach można przeczytać w każdej broszurce. Nie jestem rozeznana w programam uijnych, ale wydaje mi się że do tego nie są potrzebne wogóle wielkie nakłady finansowe, wystarczy odrobina dobrej woli ze strony połoznych, żeby tylko wiedziały co maja tłumaczyć i pokazywać. A z tym to już może być problem... Ale w Polsce wciąż się zapomina że profilaktyka kosztuje mniej niż leczenie. Co do bucików, ja całe życie uważałam że najlepsze dla stóp jest chodzenie bez butów po domu. Ale nam rehabilitant równiez zalecił zakładanie bucików jak Kuba zacznie stawać, żeby stópki się nie koślawiły. Moje dziecko ma więc zakładane papcie, a ja się zastanawiam czy dobrze robię. Co na to Osmag i inne mamy?? Zyczę wszystkim żeby śmiały się pisanki, uśmiechały się baranki, dużo szczęścia sypiąc w dłonie,uśmiechów bez liku przy wielkanocnym stoliku, przyjacół wielu i EURO w portfelu. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 09:37 Witam wszystkie mamy, ostatni mieliśmy wędrówkę po lekarzach, u neurologa wszystko ok. Mateusz napięcie ma w granicach normy ale rozwija się nieharmonijnie, usg główki też dobre (dzięki mami za namiary), jedynie w czasie płaczu i stresu uwidacznia się wzmożone napięcie w nogach i trochę w rączkach(zbyt duże jak na płacz) jak jest rozluźniony nie można go wyczuć (2 lekarzy to potwierdziło), ćwiczymy teraz na piłce 2 razy w tygodniu no i miejsce Mateusza jest na podłodze, pełza ładnie i jak najwięcej mamy go motywować do skręcania na boki na podłodze, tyle o rehabilitacji byliśmy też u gastroenterologa mamy zmienione mleko z Nutramigenu na Nan HA Sensitive(podobno trafia do nich dużo dzieci które nie tolerują mleka i po zmianie wszystko jest ok.i wiecie co pomogło, przez tydzień przytył 210g co u nas jest wielkim sukcesem, wcześniej przez 3 tygodnie stracił co mnie bardzo martwiło bo przezież musi mieć siłę do ćwiczeń, mamy rozszerzać dietę z wyjątkiem glutenu narazie, następna wizyta za 2 miesiące,mam nadzieję że na tych 200g się nie skończy, niestety zawsze musi być coś co martwi , prawdopodobnie Mateusz ma przepuklinę i wodniaka który się nie zmniejsza, mamy go obserwować bo nie można jej wyczuć palcami ,rzadko płacze a wtedy mamy się przyjrzeć czy się ta przepuklina pokazuje, bardzo mnie to zmartwiło bo jeśli będzie zabieg to rehabilitacja zostanie napewno przerwana, tyle u nas Dziewczny i dzieciaczki chciałam Wam złożyć Serdeczne życzenia zdrowych, pogodnych i radosnych Świąt spędzonych nie tylko przy obficie zastawionym smakołykami stole ale także na wiosennym spacerze ze słoneczkiem nad głową i ciepłem w sercu i chrzciny aby się udały życzy Kasia z Mateuszkiem i tatuś który zna Was z opowiadań Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 10:00 Zapominiałam napisać o naszych doświadczeniach z basenem, byliśmy 1 raz i niestety nie możemy chodzić, ponieważ nasze dziecię jest tak wrażliwe i bał się może nie tak wody jak odgłosów dookoła ,a jak pisałam wcześniej wzmożone napięcie u niego widoczne jest gdy jest zestresowany to skutek był odwrotny, także i lekarz od rehabilitacji i rehabilitantka powiedzieli żeby dać mu spokój, jeszcze raz pozdrawiam świątecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 10:26 Cześć Dziewczyny! Ja też ( już na walizkach ) dołączam się do życzeń świątecznych. Oby wszystkie nasze dzieciaczki robiły postępy i zdrowo rosły. No i żebyśmy my miały mniej stresów. Mój "dół" trochę minął, ale wczoraj było nieciekawie, zresztą jak mogło być inaczej po niezbyt dobrych wiadomościach i najbliższym możliwym terminie zrobienia EEG na 14-go ... czerwca (niezależnie czy państwowo czy prywatnie ). No nic, dosyć tych smutów. Przecież jest i dobra wiadomość- po asymetrii u Kacpra prawie nie ma śladu. U nas dziś śliczna, słoneczna pogoda. I takiej życzę Wam wszystkim. Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 19:15 zawsze USG powinno się powtórzyć po ukończeniu przez dziecko 3 mies. Do tego czasu zawsze może pokazać się jakiś wylew. Jeżeli ponowne badanie nic nie wykaże można spać spokojnie( oczywiście USG nie robi się rutynowo wszystkim- tylko dzieci z gr. ryzyka np. Trudna ciąża z lekami, częste infekcje, wcześniactwo lub komplikacje przy porodzie lub u dziecka podwyższona bilirubina) Jeżeli chodzi o buciki do dopuki maluszek nie zacznie samodzielnie chodzić nie zakłada się. Stopa musi mieć okazję do ćwiczeń. Dlatego bardzo ważne jest również abyście pozwoloły chodzić swoim dzieciom do boczku przy meblach. Właśnie wtedy ćwiczy mięśnie nie pozwalające na koślawienie stóp. Nie prowadzajcie więc Swoich pociech za rączki. Niech same kąbinują jak to zrobić( a zrobią jak będą gotowe). Jak maluszek chodzi swobodnie to wtedy buciki o szerokim nosku i elastycznej podeszwie pozwalającej na prawidłowe przetaczanie stopy z usztywnionym zapiętkiem. A tak ogólnie wszystkim mamą zdrowych radosnych Swiąt Wielkanocnych oraz samych radości i dużych postępów u Maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- do Kasi 09.04.04, 22:46 Z tego co mi wiadomo nie robi się operacji na przepuklinę dziecku do lat trzech. Nie słyszałam nic o wodniakach. Najlepiej zapytać lekarza kiedy ewentualnie taki zabieg wchodziłby w grę. A na razie - głowa do góry! Nie będzie źle. No i Wesołych Świąt!! Maggie P.S. U nas w porządku. Są postępy i to cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 22:48 Witam! Ojej ale mam okropne zaległości,co jakiś czas zaglądam tutaj ale nie mam czasu na pisanie.U nas po staremu czyli ćwiczymy,ćwiczymy i jeszcze raz ćwiczymy.Ponieważ pora już jak dla mnie późna chciałabym przed pójściem do łóżeczka złożyć Wam Drogie Mamusie i Drogie Dzieciaczki wesołych i prawdziwe rodzinnych świąt i niech atmosfera tych dni wniesie w życie Wasze więcej optymizmu i radości.Duże buźka Ania. Odpowiedz Link Zgłoś
chinka5 do mamuś dzieci z niedotlenieniem okołoporodowym 12.04.04, 18:46 Czy ja mam wielkiego pecha. Moje pierwsze dziecko Łukasz dziś 4,5 latek urodziło się z niedotlenieniem z powodu porodu z powikłaniami 7/10 Aphgar, to brzmiało dlla mnie jak wyrok ale na szczęście jego rozwój przebiegał bez poważniejszych opóźnień. Chociaż uspokoiłam się dopiero niedawno kiedy wychowawczeni Łukiego w przedszkolu powiedziała,że syn nie odbiega w rozwoju od innych dzieci a nawet w niektórych sferach je przewyższa. To wszysko po 4 latach lęku i niepokoju o niego. 22.08.03 urodziłam córeczkę Laurę Annę 10/10p w 10 minut urodzona w stanie dobym.Kiedy miała 3 miesiąc trafiła do ośrodka rehabilitacji gdyż od urodzenia trzymała główkę na jednej stronie, myślałam, że to kręcz szyi, ale pani doktor mnie uspokoiła,że to nie to lecz mała jest opóźniona motorycznie. Nie będę opisywała szczefółów lecz obecnie mała ma 7,5 miesiąca byłam z nią u neurologa, dostałam skierowanie na usg główki, które wykazało, iż Laura ma zmiany w mózgu na wskutek niedotlenienienia (ma poszerzoną podłużną szczelinę mózgu 1 cm, i przestrzenie podtwardówkowe 0,5-0,7). Bardzo się boję o jej rozwój, nie wiem co mnie czeka.Wiem że się nie poddam, mała siedzi, gaworzy a mimo to bardzo się załamałam może dlatego, że znowu będę musiała, przez to przechodzić. Może jakaś emama dziecka z niedotlenieniem napisze o swoich doświadczeniach. Proszę i dzię kuję. Chyba będę stałą uczestniczką tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: do mamuś dzieci z niedotlenieniem okołoporodo 12.04.04, 19:18 hej chinko! Jednym slowem do wszystkich mamus z tego watku Nie mam w tej chwili czasu, tylko przegladam listy, ale spoko moja Amelka ma dokladnie te same obszary w mozgu poszerzone, z tym ze znacznie bardziej. pani neurolog powiedziala, ze jest taka mozliwosc, ze to rodzinne, taka "uroda" dziecka, ale zobaczymy. 22.04 mamy powtorne usg, Amelka skonczyla juz 9 mies. Powiem Wam dfziewczyny, ze zaczela czworakowac, ale cos mi sie to nie podoba. Nozki jak na moj gust kiepsko pracuja, ale ciagle cwiczymy wiec mam nadzieje, ze jeszcze ja porozcagamy. Amelka ma zapalenie gardla i bardzo wysoko nam goraczkuje wiec zupelnie nie mam czasu. Juz swieta sie koncza, ale zycze Wam wszystkiego, co najlepsze, Wam drogie mamusie i Waszym bliskim. I bardzo dziekuje za zyczenia, ktore moglam tu przeczytac. Fajnie, ze jestescie Buziaki ada Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 12.04.04, 22:47 Witam prawie już poświątecznie, u nas święta minęły bardzo spokojnie, głównie na spacerach i leniuchowaniu we trójkę, Mateusz trochę gorzej je mleczko , ale myślę że to brak babci która na codzień się opiekuje małym i jednak w tygodniu wszystko jest bardziej poukładane co mu bardziej pasuje, jeśli tylko nie spał to na zmianę z mężem leżeliśmy na podłodze i bawiliśmy się z nim, bardzo ładnie pełza na boki(skręca), i klęczy na kolankach i na łokciach ( kiwa się wtedy do przodu i do tyłu) ale niechce oprzeć się na całych rączkach, wydaje mi się że trochę stanął z postępami ale idą mu ząbki (górne jedynki i dwójki)może to to.. Chyba jednak będzie ta przepuklina , bo jak smieje się i krzyczy w głos to robi mu się taka górka nad siusiakiem po prawej stronie, a jak jest spokojny to jej nie ma, jeszcze mam nadzieję że ma to zwązek z wodniakiem jądra, Mam pytanie do Osmag , czy jeśli to będzie przepuklina to czy można rehabilitować dziecko czy są jakieś ograniczenia dotyczące na przykład metody, Mateusz skończył 9 miesięcy , czy wasze dzieciaki też się taki wiją, przewracają itp. podczas przewijania, bo ja czasem nie mogę go opanować, Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 13.04.04, 12:47 Cześć dziewczyny, zacznę od tego, że życzę Wam i Waszycm rodzinkom wszystkiego najlepszego na "po Świętach". Długo mnie nie było, a to z powodu ( w kolejności chronologicznej ) : doła, awarii kompa i chrzcin Jacusia ( wczoraj ). Uff, dopiero dochodzę do siebie, mieliśmy też trochę rodziny przez całe swięta, a dodatkowo wczoraj chrzciny na prawie 30 osób ( na szczęście w restauracji, bo nie wiem jak bym sobie poradziła ...). Jacek zrobił ostatnio ładne postępy w rozwoju ruchowym i powoli zaczynam się uspokajać co do niego - podnosi się pod kątem ok. 45 stopni ( oczywiście bez podawania mu palców ), obraca się na boki, od dwóch dni wkłada sobie nóżki do buzi, trochę pełza ( a głównie obraca sie jak "wskazówki zegara" ) a ma niecałe 5 m-cy. Cały czas ma 2 x w tygodniu ćwiczenia z rehabilitantem i dodatkowo my bawimy się z nim przez ok. 1,5 - 2 godziny dziennie na kocu na podłodze. On też najbardziej lubi dokazywać ( tzn. okręcać się i wkladać sobie nożki do buzi ) podczas przewijania, a szczególnie gdy ma gołą pupę ... Pozdrawiam : Helena Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 14.04.04, 20:14 Cześć KAsia0707! Mój syn jak był w wieku Twojego to zmiana pieluchy graniczyła z ekwilibrystyką i ja często musiałam przytrzymać go swoim kolanem ) Co do pytania wcześniej to raczej ma to związek z wodniaczkiem niż z przepukliną. A może to stulejka? Lepiej niech zobaczy to lekarz i wyjaśni Wam. Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 powtórzyć USG? 14.04.04, 22:04 Witam emamy po Świętach.Niezbyt się tutaj udzielam, ale czytam Was często. Czy faktycznie trzeba powtarzać USG główki po 3 m-cu? Córka miała w wieku 2 tygodni, nie było żadnych zmian. Czy powinnam powtórzyć wg. Was to badanie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 14.04.04, 22:16 Dzięki, No właśnie w tej chwili praktycznie nie mam szans go przewinąć prawidłowo jak nam zalecała rehabilitantka , ja zginam mu nogę a on fik i jest na brzuchu, albo upatrzy sobie coś z boku i koniec, jeszcze lepiej to wygląda jak mam ubraną pewną bluzkę to celuje nogami we mnie, we wzorki byłam dziś drugi raz u pediatry z tą niby przepukliną (bo pytania nasuwają się po wizycie), więc mamy obserwować dalej, w rehabilitacji to nie przeszkadza, nawet jeśli jest to niewielka i jak napisała Maggi chirurdzy tak chętnie u tak małych dzieci nie operują jej, chyba że będzie rosła, a nie wykluczone że to płyn z wodniaczka się cofa, za to przeczytałam na forum post mamy której dziecko się otrząsa jak by zimno mu było a Mateusz tak właśnie robi od jakiegoś czasu, czasem przy jedzeniu łyżeczką (co mogę zrozumieć) a czasem bez powodu , obserwujemy go więc, nie napina się ani nie traci przytomności czy kontaktu, pytałam lekarki, nie wie co to może być, podobno dzieci tak czasem mają, my wyniki mamy ok. podobno w trakcie sikania może tak robić i mamy spytać rehabilitantki, ja już nie wiem co myśleć u neurologa wyszło wszystko ok. i usg też, a Wy co o tym myślicie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
agnese5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.04.04, 12:16 Dziewczyny napiszcie czy jeśli dziecko obciąga paluszki w dół u stopy z powodu wzmożonego napięcia (jak baletnica) to trzeba iść do ortopedy? Ja nie wiem a nie chcę niczego przeoczyć. Do Kasi 0707 jakie są objawy przepukliny? Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.04.04, 16:42 Jeżeli przez cały czas trzyma stopy obciągnięte w dół i ani razu nie potrafi utrzymać ich w pozycji pośredniej a ty również nie możesz ich skorygować to faktycznie do ortopedy. Jeżeli jest inaczej to koniecznie do dobrego neurologa Odpowiedz Link Zgłoś
magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.04.04, 12:01 Witam. Jesteśmy po wizycie w Poradni Wczesnego Usprawniania. Jest trochę lepiej, ale p.doktor powiedziała, że mięśnie karku są nadal za słabe i że Kacper w tym wieku powinien już sam siadać( 8 miesiecy ). On siedzi posadzony i to też nie za długo, a do tego podpiera się rączkami. Dostaliśmy więc jeszcze dodatkowe ćwiczenia prowokujące do siadania, mamy ćwiczyć 3 razy dziennie i za miesiąc do kontroli. Kasia- to ja pisałam o otrząsaniu, więc chyba chodziło Ci o mój post. Kacper robi dokładnie tak sama jak Twój Mateusz: czasami otrząsa się przy jedzeniu a czasami bez powodu. Nie traci kontaktu, nie sztywnieje. Może nie martwiłabym się aż tak bardzo, gdyby nie to, że synek był mocno przyduszony przy porodzie, dostał tylko 6 pkt. Pani neurolog powiedziała, że może to być wynikiem niedotlenienia i dlatego czekamy na zrobienie EEG. Jeśli wyjdzie coś nie tak mamy zrobić USG główki. Jeśli u Was wyszło o.k. to nie macie się czym martwić. Może jest jakaś infekcja w układzie moczowym? Kacper już raz miał i może teraz ma znowu? Kupiłam dziś pojemniczki i w poniedziałek zaniesiemy na posiew. Najbardziej mnie wkurza, że tyle trzeba czekać. Jak jeszcze będziemy musieli zrobić USG i znowu czekać 2 miesiące to Kacper będzie miał już roczek. Co do ubierania to chyba większość maluchów w tym wieku się niecierpliwi. U nas jest najgorzej po kąpieli. Kacper rozbawiony pluskaniem w wannie kontynuuje zabawę, a ja próbuję go ubrać, co jest tym trudniejsze, że po nakremowanym ciałku ubranka się nie ślizgają. Mam prośbę: może jest tu jakaś mama z Gdańska, która wie ile się tam czeka na EEG i gdzie można je zrobić? Pozdrawiam. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.04.04, 22:04 U nas dobre wieści. Z bioderkami wszystko w porządku. Uff! Trochę sobie odpuściliśmy w czasie świąt i nie ćwiczyłam z Adasiem tak intensywnie. Adaś robi postępy ale malutkie. Zabrał się to obrotu wokół własnej osi ale robi to po adasiowemu tzn. niemiłosiernie się wyginając. Myślę, że jak dorośnie będzie występował w cyrku jako człowiek-guma. Pozdrawiam Maggie Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 00:21 Witam! Maggie dawno sie tak nie ubawilam! A czasy trudne U nas z bioderkami tez ok, teraz kontrola w pazdzierniku "kiedy Amelka bedzie juz dobrze chodzila". Boze, czy ja w ogole dotrwam do takiego czasu? Pani ortopeda powiedziala, ze Amelka jest pieknie wyrehabilitowana i ona zadnego wzmozonego napiecia nie widzi, he, he. Ale tez i prawda jest, ze Amelka tych swoich spastycznych nozek n ie ma caly czas, tylko np. jak sie ja wezmie do pionu. Czasami jak lezy, czasami jak siedzi. Tyle, ze chodzenie to zazwyczaj w pozycji pionowej sie odbywa. We czwartek mamy powtorne usg i zaraz potem wizyte u neurologa. Jesli mi serce nie wysiadzie to sie odezwe A tak nw ogole to widze, ze rozleniwienie poswiateczne panuje na calego. No babeczki, poloneza czas zaczac. Co tam u Was? Ada ps. Kasiu, moja 9 miesieczna cora tak samo wygina sie na wszystkie strony przy przewijaniu, zreszta przy ubieraniu tez. Radze sobie w ten sposob, ze daje jej do reki cos zupelnie nowego dla niej na sam moment zdejmowania pieluchy i zakladania nowej. Np. swoja ksiazeczke RUM Agnes, mysle ze racvzej rehabilitacja i neurolog a nie ortopeda, chyba ze jest wada w budowie stopy. Zreszta to wyczerpujaco napisala Osmag. No to pa.a. Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 12:35 Cześć dziewczyny, Skoro poloneza czas zacząć, to zaczynam Chora jestem, a to dlatego, że wraz z wiosną postanowiłam intensywnie zadbać o kondycję i sama nie wiem co mi bardziej zaszkodziło - zimna woda na basenie czy przewianie na rowerze. Jacek natomiast OK, energia go roznosi, zaczyna pełzać, ale głównie do tyłu oraz cały czas się podnosi ( często jednocześnie podnosząc nogi do góry ). Na szczęście potrafi już spać osiem godzin w nocy, więc wreszcie się wysypiam. Przestał się też odginać i leżeć tylko o lewsej stronie ( uszy zrobiły mu się symetryczne i nie mma wytartych włosków po lewj str. ). Kontrolę u neurologa mamy dopiero 10 maja, mam nadzieję, że będzie OK. A co u Was, dziewczyny ? Trzymajcie się, pozdrawiam cieplutko wszystkich, a szczególnie Adę, za którą trzymam kciuki przed wizytą u neurologa. Helena Odpowiedz Link Zgłoś
mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 16:19 Witam mamuśki! Ale miałam przerwę,chyba trochę rozleniwiła mnie wiosna,słonko i ciepełko.Teraz prawie całe dnie spędzamy na dworze.Dlatego też wszystkie zaległości domowe nadrabiam wieczorami i brakuje mi sił na pisanie.W dodatku Mikołaj bardzo mało śpi w dzień.I w dodatku zawsze musi być ktoś koło niego bo jak zabaczy że jest sam to zaraz jest wrzask. Jeśli chodzi o ćwiczenia to jest bez zmian.Za tydzień mamy wizytę u neurologa ale usg. nie musimy już robić. Helena,dziękuję Ci za broszurkę.Ale dowiedziałam się że przy Vojcie pielęgnacja nie ma istotnego znaczenia.Bo i tak dziecko podczas tych ćwiczeń dostaje bardzo dożą ilość bodźców,więc jest jakby zbędne dodatkowe stymulowanie.Ale książeczkę przeczytałam tak dla siebie. Pozdrawiam Was mocno i trzymam za maluszki kciuki. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
chinka5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 19:52 Hura!!!! Z Laurą nie jest tak źle pani neurolog uspokoiła mnie, że najważniejsze że nie ma poszerzonych komór w mózgu więc nie ma powodów do paniki a pani doktor z ośrodka rehabilitacji powiedziała że przychodzą do niej dzieci z większymi zmianami w mózgu a ich rozwój przebiega prawidłowo. Zaleciła ćwiczenia w ośrodku, które będę wykonywać też w domu. Obecnie będziemy pracować nad obracaniem się Laury na boki bo 22.04. kończy 8 m. czas już najwyższy. Jestem dobrej myśli. Dzięki dla "ma Juli" za słowa otuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 22:40 Witam. No i doszedł nam kolejny kłopot. Musimy zdecydować się na operację wodniaka. Kacper ma go od siedmiu miesięcy, ale od Świąt zrobił się b. duży i się nie zmniejsza. Do tej pory mieliśmy go obserwować, ale teraz dwóch chirurgów dziecięcych stwierdziło, że za bardzo uciska na jąderko i nasieniowód i trzeba coś z tym zrobić , bo sam się nie wchłonie. Byliśmy w szpitalu dzieciecym i nawet chcieli synka od razu zatrzymać, ale nie byłam na to przygotowana i jedziemy w środę ( jutro daję sobie dzień żeby się psychicznie nastawić ). Mąż podsunął pomysł, żeby może nie robić tej operacji w Olsztynie tylko jechać do W-wy, ale nie wiem czy jest sens ciągnąć Małego później po operacji te 300 km. Najbardziej mnie martwi usypianie i czy nie jest dodatkowym zagrożeniem to, że Kacper miał po urodzeniu drożny przewód Bottala w serduszku i nie wiem czy się już zamknął, bo na Echo serca mamy termin na 24 lipca. No i czy narkoza nie obciąży za mocno układu nerwowego. Poza tym będziemy musieli przerwać ćwiczenia. Tak więc jutro mamy kolejny stresujący dzień, nie mówiąc już o środzie i czwartku ( dzień operacji ). Chyba dziś nie zasnę, chociaż padam z nóg. Mam nadzieję, że chociaż u Was jest lepiej. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE/Magdunia 21.04.04, 00:01 Magda trzymam kciuki za Ciebie i Kacpra. Nie potrafie Ci nic doradzic, ale tak sobie mysle, ze powinnas o wszytskich watpliwosciach porozmawiac z lekarzami, z neurologiem glownie. Zadzwon do Wenclaw, ona pracuje w dzieciecym na neurologii, zna sytuacje - niech Ci cos doradzi. Jesli trzeba operowac - decyduj sie. W koncu nawet 2-3 tygodnie przerwy w rehabilitacji sa do przezycia, toz dzieci choruja. Na prawde zycze powodzenia i wytrwalosci. Sama wiem, ze czasem jest tak, ze ma sie wrazenie, ze ciagle pod gore i pod wiatr. Tez chyba jestm na tym etapie. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i pisz koniecznie co sie dzieje Ada ps. DZieki wszystkim za kciuki, neurolog we czwartek, usg tez. Amelka dochodzi do siebie po goraczce trzydniowej. Ja padam na nos Pa patki.A. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE/Magdunia 21.04.04, 08:37 Trzymamy kciuki za Kacperka i Amelkę i Ich mamusie, wszystko będzie ok. Pozdrawiam Kasia z Mateuszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 gdzie kupić literkę U? 21.04.04, 21:58 Gdzie mogę kupić gąbkę obszytą materiałem w kształcie literky U, żeby układać w tym dziecko?Neurolog zaleciła podpieranie cóce główki tym wałkiem(wzmożone napięcie), pytałam w sklepach, ale nie wiedzą o co mi chodzi. Może wy wiecie gdzie to mogę kupić? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: gdzie kupić literkę U? 21.04.04, 22:07 Czesc dela! Powinno byc w kazdym supermarkecie na akcesoriach samochodowych Wydaje mi sie, ze chodzi o taki walek, ktory stosuje sie tez na szyje podczas jazdy smamochodem. Rozumiem, ze to ma pomoc na to, zeby corcia nie przekrecala glowki na ten sam bok tak? U mnie bardziej sprawdzal sie frotowy, "ostry" recznik skladany w rulon i podkladany od tej strony, z ktorej glowa sie splaszcza. Powodzednia Ada ps. Kasia nie dziekuje juz za te kciuki, zeby nie zapeszyc. Jutro od 13.30 do 17 poprosze o same dobre mysli. Tak sobie mysle, ze to co jest, to ja juz tego nie zaczaruje, kwestia tylko w jaki sposob o tym uslysze. Ale moze jest dobrze, nie? Pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 22.04.04, 11:32 Witam drogie e-mamusie rehabilitujące swe dzieciaczki! Jeżeli można to dołączam się do Waszego grona, bo dowiedziałam się niedawno, że mój 4-miesięczny syn ma asymetrię i zaczynam z nim ćwiczyć. Ja również zdziwiłam się, że rehabilitant pokazał nam tylko ze 4 ćwiczenia. Czy to nie za mało? Poza tym wyczytałam na tym forum o prawidłowym trzymaniu i wogóle pielęgnacji dziecka, ale nie mogłam znaleźć miejsca gdzie jest napisane jak to ma ,,prawidłowo'' wyglądać. Czy któraś z Was Drogie E-mamy mogłaby w skrócie opisać na czym to ma polegać? Podobno jest broszurka na ten temat z IMiDz w W- wie. Gdzie można ją zdobyć? A może w internecie coś można znależć? Bardzo mi na tym zależy. Będę wdzięczna jeżeli któraś z e-mamuś mi pomoże. Marta z 4- miesięcznym Kubusiem. Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 22.04.04, 12:02 Cześć dziewczyny, witam Was wszystkie serdecznie, a szczególnie nową w naszym gronie Martę z Kubusiem. Mam jeszcze od naszego rehabilitanta kilka broszurek, o którą pytałaś " na zbyciu" i chętnie Ci wyślę ( calkowicie gratisowo ). Podaj tylko Twój adres. Dela, tak samo jak Ada pomyślałam o "wałku" na szyję zakładanym do samochodu. Jak nie to spróbuj na stronie : www.alkon.pl/rehabilitacja.htm ( sprzedają sprzęt rehabilitacyjne, m.in. dla dzieci ). Też trzymam mocno kciuki za Magdę z Kacprem i Adę z Amelką i wysyłam Wam dużo pozytywnej energii ! Pozdrawiamy : Helena i Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 22.04.04, 20:46 Droga Heleno4! Bardzo jestem Ci wdzięczna, że zechciałaś mi pomóc. Jeżeli chodzi o mój adres to ze zrozumiałych względów nie chcę go podawać ,,publicznie'', więc z przyjemnością wyślę Ci go na priva. Jeżeli możesz to podaj go proszę, wtedy będę mogła wysłać Ci moje dane. Mój adres to: 261@wp.pl. Jeszcze raz Ci dziękuję. Marta . Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 Re: WSPIERAJMY SIE- wałek,broszurka. 22.04.04, 22:55 Dzięki za podpowiedź.Ten wałek ma spowodować,że córka będzie inaczej opierała głowę o podłoże i spłaszczy jej się głowa, bo wciąż ma jajo, a powinna już mieć trochę inny kształt główki. Czy ja też mogłabym prosić o xero tej broszurki? Neurolog stwierdziła, że ilekroć coś źle robię przy córce, to ona automatycznie zaciska piąstki, bo wzmagam wtedy jej napięcie, a niestety często to robi... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Potrzebuje wsparcia... 22.04.04, 23:22 Witam. Nie peklo mi serce, ale jestem bliska obledu. Usg dzisiaj wykazalo, ze "bez zmian", ale pani neurolog uznala, ze to dobrze i po wynikach stwierdzila, ze przestrzenie podtwardowkowe sie zmniejszyly. Badanie neurologiczne -ok, rozwija sie w dobrym kierunku, kontynuowac rehabilitacje. I byloby super gdyby nie fakt, ze zauwazylam u Amelki od kilku dni takie jakby przyginanie glowki do ramienia, tak jaby chciala sobie otrzec ucho o ramie. Powiedzialm o tym, zaczal sie wywiad. Nie ma sie do czegp przyczepic. Podzielilam sie z pania doktor swoim spostrzezeniem, ze to przyginanie pojawilo sie po tej chorobie rozpoznanej jako goraczka trzydniowa. Raptem wszystko polecialo jak kostki domina - zwiekszony plyn, wysokie goraczki, "przyginanie". Na dodatek co 2-3 dni pojawia sie stan podgoraczkowy, niby wiazany z wyrzynajacymi sie czworkami, ale nie wiadomo. Efekt taki, ze dostalam od reki skierowanie do szpitala ;-(((((((((((( Dla Amelki oczywiscie. Mialam isc jutro rano, ale wydalo mi sie bez sensu pojscie na weekend. Jesli nie pojawi sie goraczka, moge zwlec do poniedzialku. Jestem przerazona. Juz nawet chyba nie samym pobytem, ale tym, co mnie tam czeka, co sie moze okazac i w ogole. Czy to ja jestem jakas pomylona, czy Wy tez macie czasem takie przekonanie, ze jak juz cos zaczyna wychodzic na prosta, to za moment okazuje sie, ze to, co bylo do tej pory to pikus? Co mozna przez caly dzien robic w szpitalu z niemowlakiem?? Obawiam sie, ze bedzie pobierany plyn mozgowy, a tego chyba boje sie najbardziej. Boze, czy ja sie czegos nie boje? Przepraszam, ze Was niepokoje, ale kto ma szanse mnie lepiej zrozumiec? Jestem zmeczona. I przerazona. Trzymajcie za nas kciuki - beda bardzo potrzebne. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie Ada Odpowiedz Link Zgłoś
kasia0707 Re: Potrzebuje wsparcia... 23.04.04, 08:57 Starasznie mi przykro, nie jesteś "pomylona" u nas też tak bywa, boję się wszystkiego co jest związane z Mateuszem, wczorajszy wieczór przepłakany , mąż się nie oddzywa twiedzi że jestem "chodzącym pesymizmem". A może ten szpital rozwieje wszystkie obawy, bądź dobrej myśli, jeśli chodzi o pobyt w szptalu to pytaj o wszystko co podają , dlaczego? jeśli trzeba bądź "upierdliwa", byłam i wiem jak to jest, weź jakieś ulubione zabawki Amelki, pozytywkę... Trzymamy mocno kciuki Pozdrawiamy serdecznie Kasia i Mateuszek Odpowiedz Link Zgłoś
dela32 do:helena4 23.04.04, 09:03 Prosząc Cię o broszurkę miałąm oczywiście na myśli, że wyślę Ci na adres gazetowy mój adres prywatny, jeśli się zgodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mirelak Re: Potrzebuje wsparcia... 23.04.04, 09:55 Witajcie! Ada, chyba z wszystkich dziewczyn w tej chwili ja najlepiej cię rozumiem. Nie dość, że rehabilitacja, to jeszcze coś dodatkowo się "przypałętało".Dlatego ostatnio się nie odzywałam, bo powiedziałam sobie, że jeśli u Kubusia nie będzie znacznej poprawy, to nie napiszę nic (ostatnio było u nas tak źle, bo nawet wchodząc na nasz wątek, zauważyłam że Kubuś jest daleko za waszymi maluchami). Na dodatek miał zapalenie oskrzeli, w sumie razem ze szpitalem miał miesiąc przerwy w ćwiczeniach. Powiem ci jedno, gdybym wiedziała jak ten szpital będzie wyglądał, to w życiu Warszawy bym z nim tam nie poszła, zresztą do żadnego innego również, ktoś kiedyś mądrze powiedział, że szpital to jest ostateczność, więc jeśli u was nie jest to konieczność, a na badania możesz dojeżdżać - to zrób tak. Kubuś bardzo przeżył ten szpital, przez pierwsze kilka dni po powrocie do domu, budził mi się z płaczem w nocy co godzinę, zauważyłam też u niego, że jakby się zamknął w sobie, przestał gaworzyć, dopiero ostatnio jakby coś więcej zaczyna mówić, ale i tak nie jest to stan przed szpitalem. Od tygodnia rozpoczęliśmy intensywne ćwieczenia, jeździmy 3 razy w tygodniu do OWI (gdzie pani, powiedziała że zrobił dużą poprawę, i teraz ćwiczymy siadanie, acha i Kubuś ma ćwieczenia na takim wałku z wyglądu podobny do worka bokserskiego, nie wiecie gdzie można by było taki kupić?), oprócz tego 2 razy w tygodnu prywatnie do pani, która ćwiczy metodą kombinowaną czyli czaszkowo-krzyżowa z elementami Bobathów i Vojty. Wczoraj był Kubuś z moją mamą u neurologa w OWI i pani powiedziała, że nie jest najgorzej, ale jeżeli za 2 miesiące (następna wizyta), nie będzie znacznej poprawy, to da mu skierowanie do szpitala. Po moim trupie, jakie badania mogą mu jeszcze zrobić? Rozmawiałam ze znajomym neurologiem, powiedział że nie jest z Kubusiem wcale tak źle, a jedyne badanie jakie mogą mu jeszcze zrobić, to tomografia, ale to się robie rzeczywiście w ostateczności, bo to jest robione pod pełną narkozą, więc dziecko nie dość że "naświetlone" to jeszcze dobite narkozą. TAk więc Ado, głowa do góry i dowiedz się dokładnie jakie badania mają mu robić, może uda się wam uniknąć szpitala. Po badaniach dziecko jest wykończone, wymęczone i potrzebuje ciszy i spokoju, a wierz mi w szpitalu tego nie ma. Nie będę wam już marudzić, kończę. Mirela Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Potrzebuje wsparcia... 23.04.04, 11:25 Cześć dziewczyny, jestem tylko na moment, bo wychodzimy na spacer.Ada - jestem w szoku, byłam pewna, że po wizycie napiszesz, że wszystko OK, a tu taki "pasztet". Ale, głowa do góry - jestem pewna, że to skierowanie to tylko na badania, które wykażą, że wszystko jest OK ( Amelka zrobiła przecież duże postępy . Tak jak napisała Mirela - głowa do góry i dowiedz się czy tych badań nie można zrobić ambulatoryjnie, a jeśli trzeba bedzie być w szpitalu to weź Amelce "kawałek" domu ( ulubiony kocyk, zabawki itp. ). Mam nadzieję, że jednak unikniecie szpitala. Mirela - smutno mi, że macie gorszy okres w rehabilitacji. Szkoda, że nie pisałaś wcześniej. Przecież ten wątek jest nietylko po to by chwalić się postępami ... Dzieci przecież rozwijają się skokowo i zobaczysz, że jak Kuba całkiem "zapomni" o szpitalu i zapaleniu oskrzeli, to też ruszy ! Dziewczyny, które chcecie broszurkę wyślijcie, proszę Wasze adresy na moje konto gazetowe : helena4@gazeta.pl. Kończę i serdecznie pozdrawiam : Helena Odpowiedz Link Zgłoś
blanca31 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 23.04.04, 22:20 Bardzo proszę jestem tu nowa czy mogłybuscie mi polecić dobrego neurologa z Rzeszowa lub okolic. Odpowiedz Link Zgłoś
blanca31 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 23.04.04, 22:26 Aha jeszcze Was wszystkie proszę żebyście mi opisały jak zachują sie dzieci ktore maja np. kręcz szyi, wzmozone napiecie mięsnowe, lub obinizone. Po jakich zachowaniach mozna poznać czy coś jest nie tak. Proszę Was bardzo. Chaciałabym porównać to z zachowaniami mojego dziecka Dzięki z góryu i pozdrowiania dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 24.04.04, 13:53 Cześć blanco31, na początek warto przeczytać na stronach eDziecka nt. zaburzeń neurologicznych ogólnie : serwisy.gazeta.pl/edziecko/1,42710,1396496.html i o MPD na stronie : serwisy.gazeta.pl/edziecko/1,42710,1396497.html. O kręczu szyji przeczytasz na stronie : www.rehabilitacja.pl/article.php? sid=216. Jak poczytasz starsze posty w tym wątku, to też nie zaszkodzi, ale na pewno sama nie diagnozuj dziecka, a znajdź dobrego neurologa ( szukaj na regionalncyh ). W naszym wątku możesz też skierować pytanie do Osmag - jest rehabilitantką. Ja jestem mamą obecnie już 6 miesięcznego Jacka, który od 3 m-ca życia jest rehabilitowany z powodu wzmozonego napiecia mięśniowego w kończynach górnych oraz asymetrii ( jest duża poprawa ). Objawami, które mnie zaniepokoiły i skłoniły do szukania pomocy u neurologa i rehabilitanta były : główka odwrócona prawie cały czas w lewą stronę, używanie tylko lewej rączki, niechęć do leżenia na brzuszku, ssanie tylko z jednej piersi ( nie lubił leżeć na innym niż lewy bok ), zaciskanie rączek w piąstki i chowanie kciuków do środka. Życzę Ci abyś szybko rozwiała swoje obawy i wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twojego dzieciątka : Helena z Jackiem Odpowiedz Link Zgłoś
magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 24.04.04, 08:59 Dziękuję dziewczyny za wszystkie "dobre myśli". Myślę, że pomogły, bo już jesteśmy w domu. Tak patrzę na Kacpra i wydaje mi się, że on lepiej przeżył ten szpital niż ja. Już 2 godziny po operacji przewracał się na brzuch i kopał nóżkami, co mnie przyprawiało o zawał serca. Operacja trwała godzinę i była to chyba najdłuższa godzina w moim życiu. Cieszę się, że już mamy to za sobą. Mamy zrobione echo serca i jest o.k.( wszystko się pozamykało). Byłam też na konsultacji neurologicznej, ale EEG nie dało rady zrobić tak szybko, a nie było przeciwwskazań do operacji. Neurolog stwierdził, że takie otrząsania i drżenia mogą wcale nie być groźne i dziecko z tego wyrośnie, ale też mogą to być objawy lekkiej padaczki lub góza mózgu ( tfu, tfu, tfu ). Tak więc nadal pełna niepokoju czekam do czerwca. Pobyt w szpitalu nie był taki zły, ale o warunkch lepiej nie mówić. Całe dnie na drewnianym szkolnym krzesełeczku, a po 20.00 rozstawianie łóżek polowych ( jak się miało to szczęście i było matką karmiącą, bo jeśli nie to karimata i podłoga ). Ada! Teraz ja trzymam kciuki- będzie dobrze. Mam nadzieję, że Amelka dobrze zniesie pobyt. Kacper był zachwycony - tyle dzieci biegało po korytarzu. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za duchowe wsparcie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 24.04.04, 14:01 Droga Magdo, bardzo się cieszę, że Kuba lekko przeszedł zabieg i cały pobyt w szpitalu. Jestem pewna, że wyniki EEG też będą ok. Serdecznie pozdrawiam : Helena z Jackiem Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 25.04.04, 19:19 Magdunia5 cieszę się że wszystko dobrze poszło. Dalej też tak będzie. Teraz trzymam kciuki za Adę i Amelkę. Współczuję wszystkim mamom, którym do rehabilitacji dochodzą jeszcze inne zdrowotne problemy ich dzieci. Pozdrawiam wszystkich Maggie Odpowiedz Link Zgłoś
chinka5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 25.04.04, 21:53 to ja chinka. Na początku mam propozycję, żeby wszystkie emamy pisząc na końcu poastu umieszczały infomację jak ma na imie wasze dziecko ile liczy sobie latek lub miesiączków. Taka informacja da czytającym pełny obraz dzieciaczka jego umiejętności i postepów w rehabilitacji. teraz co u Laury skończyła 8 miesięcy dobrze siedzi, wychyla się do przodu i leżąc też zaczyna sie wyginać. Jeżdzimy na rehabilitację, trafiłyśmy tym razem na kobietę pełną serca i zrozumienia dla takiej małej kruszynki, a jednocześnie posiadającą dużą wiedzę. Nie muszę już jechać do ośrodka zestresowana.Myślę, że dobry rehabilitant to połowa sukcesu. Pani doktor w ośrodku rehabilitacyjnym stierdziła, że przychodzą do niej dzieci z większymi zmianami w mózgu i w miarę dobrze się rozwijają. Jestem pełna optymizmu, choć w tym tygodniu czeka nas kolejne usg. mama Laury 8 miesięcy i Łukasza 4,5 lata Odpowiedz Link Zgłoś
chinka5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 29.04.04, 21:42 to ja chinka. Dzisiaj byłyśmy z Laurą u pani pediatry zastanowił ją wystający u niej języczek i dostałam skierowanie do endokrynologa jakby było mało problemów (niedoczynność tarczycy). Stwierdziła także, że ma wiotkie stópki, no tak przecież jeszcze na nóżkach nie sprężynuje.Oprócz ćwiczeń w ośrodku chcę chodzić prywatnie na masaże do pana rehabilitanta, który prawie jest niewidomy ale niesamowicie masuje.W sobotę mam usg główki trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 08:40 Chciałam napisać tyle że trafiłam wreszcie na super lekarza Panią G. Banaszek i rehabilitantke od Nich dwóch dowiedziałam się wiecej niż dotychczas od wszystkich lekarzy razem wziętych Ola teraz będzie rehabilitowana metoda Vojty. Odpowiedz Link Zgłoś
261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 10:15 Dziewczyny Kochane! Mam do Was pytanko - czy może któraś z Was rehabilituje swoje dziecko w Olsztynie? Chodzi mi o dobrego rehabilitanta w tym mieście. Mój Kubuś ma 4 miesiące i stwierdziną asymetrię , a rehabilitant do którego chodzimy wydaje mi się chyba mało wykwalifikowany. Słyszałam, że dobrze jest gdy ma specjalny certyfikat, natomiast ,,mój'' pan chyba go nie ma. Bardzo Was kochane proszę o pomoc - chciałabym mieć poprostu wybór w tej sprawie, a o żadnym innym ośrodku rehab. oprócz Szpitala Dziecięcego nie słyszałam. Bardzo serdecznie z góry dziękuję. Marta i Kubuś. Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 11:55 Cześć Marto, nie jestem co prawda z Warmii i Mazur, ale myślę, że wiem jak możesz znależć rehabilitanta w Waszym rejonie - z tego co pamiętam masz rehabilitować Kubę metodą NDT - Bobath, prawda ? ( z tą met. jest związana prawidłowa pielęgnacja maluchów )- wejdź więc na stronę Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów NDT- Bobath, adres www : www.ndt-bobath.pl/. Ich wyszukiwarka terapuetów jest co prawda dopero w budowie, ale jeśli napiszesz na e-mail Stowarzyszenia : E- mail: biuro@ndt-bobath.pl, to podadzą Ci namiary na certyfikowanych terapuetów z Twojego rejonu. Pozdrawiam serdecznie : Helena z Jackiem ( 6 m-cy )oraz Piotrkiem ( 7 lat ) Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 13:35 Czy znacie jakiś strony w necie nt. metody wg Vojty? ewentualnie książki do poczytania? Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 20:12 Tak jest str. www.vojta.com.pl i tam w linkach znajdziesz więcej opisów oraz listę terapeutów z certyfikatem i niektóre telefony. Jest również książka pani Grażyny Banaszek "Rozwój niemowląt i jego zaburzenia a rehabilitacja metodą Vojty". Dobra książka napisana z myślą o rodzicach. Polecam. Była w księgarni wysyłkowej Pasaż w onecie. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 27.04.04, 10:41 my własnie jesteśmy po wizycie u P. G. Banaszek - jestem strasznie zadowolona więc książke napewno postaram się zdobyć Odpowiedz Link Zgłoś
261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 14:34 Do ,,helena4'': Dziękuję bardzo jak zawsze ,,niezawodna'' Heleno4. Mam nadzieję , że dostałaś pocztą internetową mój adres. Pozdrawiam wszystkie -mamusie-rehabilitantki. Marta i Kubuś 4-miesięczny. Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 19:33 Dzięki, adres dostałam i broszurkę wysłałam w sobotę. Pozdrawiam : Helena Odpowiedz Link Zgłoś
gosiakow Zaczynamy od nowa 26.04.04, 16:15 Witam wszystkich, Jestem mama 5,5 miesiecznego Oleczka. Bez zbednych opisow wiellu wizyt u neurologow przejde od razu do momentu gdy maly mial 2,5 miesiaca i trafilismy do rehabilitantki (metoda Voity). Problemem byla lewa raczka, ktora zawsze byla troche nizej niz prawa a najchetniej lezy sobie z boku. Cwiczylam z nim poczatkowo bardzo sumiennie, jednak po 1,5 miesiacastwierdzilam ze chyba nie jest to zbyt powazne ze chyba przesadzamy iza namowa znajomych do okola odposcilismy sobie cwiczenia. Teraz widze ze z ta roczka jest gorzej, tzn. niby jest aktywna i chwyta ale czasami jakby o niej zapomilal i jak tylko ja lekko dotkne "obudze" zaczyna normalnie dzialac. Dodatkowa jest jakby lekko wygiety w luk. Pozatym rozwiaja sie prawidlowo, chwyta, przekreca sie z pleckow na brzuszek, probuje rwac sie do saidania. Bylismy na kontroli u rehabilitantki i przyznalam sie ze odpuscilam te cwiczenai. Teraz mam straszne wyrzuty sumienia o wiem ze im dziecko jest starsze to gorzej jest je wyprowadzic. Zaczynamy wiec tera sumienne cwiczenai i mam nadziej zeniedlugo bede mogla pochwalic sie rezultatami. Gosia i 5,5 miesieczny Aleksander Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Zaczynamy od nowa 26.04.04, 19:50 Cześć wieczornie, Witam wszystkie mamy i dzieciaczki - szczególnie Gosię z Oleczkiem. Co tam u Was ? U nas ( Wielkopolska ) fatalna pogoda, więc ćwiczymy w dwójnasób, bo nie możemy wyjść z domu. W domu będę do końca czerwca ( zaległy urlop wypoczynkowy ), więc wykorzystuję cały czas na ćwiczenia i stymulację Małego. Ada pewnie w szpitalu z Amelką ( trzymam kciuki !!! ) albo "dobiega" na badania i nie ma głowy do pisania, ale pozostałe dziewczyny - Mirela, Ania, Kasia, Maggie, Dela, Chinka i wszystkie inne napiszcie co u Was ( nie tylko w temacie rehabilitacji ). Czuję się trochę osamotniona ... Oluu, dużo informacji nt. różnych metod rehabilitacji znajdziesz na stronie : www.rehabilitacja.pl. Pozdrawiam : Helena z Jackiem ( 6 m-cy ) i Piotrkiem ( 7 lat ) Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: Zaczynamy od nowa 27.04.04, 10:56 Witam mamy po długiej przerwie. I nas szpital nie ominął. Tuż po swiętach wylądowałam z córką na pediatrii. Skrajne odwodnienie i hipoglikemia. Następnego dnia mama przywiozła mi tam syna z tymi samymi objawami. Było tak żle ze widziałam jak szykują dla niego zestaw reanimacyjny (w razie czego). Ale na szczęscie obyło się bez tego. Szesc dni pod kroplówką, ścisła dieta, biegunki, wymioty, potem obustronne ostre zapalenie uszu, zastrzyki do dziś. Mateusz wygląda strasznie. Waży tylko 8 kg. Jest blady jak sciana. Podpisuje się pod listami ze szpital to ostatecznośc. Chociaz u nas warunki socjalne, to miodzio. Mozna być z dzieckiem całą dobe. Ma się swoje łożko. Ja miałam cały pokój dla siebie, bo byłam z dwójką dzieci jednoczesnie. Ale dzieci strasznie to przezyły. To był jakiś paskudny rotawirus albo bakteria coli, tak podejrzewają, sanepid cały czas to bada. Jestem juz naprawde zmęczona. Mateuszowi robili badanie usg brzucha bo tak zle wygląda. Ale mówią ze wszystklo w normie. Przez to wszystko nie cwiczymy juz od 3 tygodni. Ale Mateusz ma już swój maluuutki, pierwszy samodzielny kroczek za sobą. Jutro konczy 13 miesięcy i jadaczka mu się nie zamyka. Mimo wszystko dobrze ze stało się to teraz a nie np. za pół roku. Mam nadzieje ze szybko zapomni o szpitalu....Kroi mi sie dodatkowa praca, wiec bede tu zagladac jeszcze rzadziej. Pierwszy raz mam wrazenie ze nie dotrzymam terminów. Czeka mnie jeszcze obrona magisterki w czerwcu. Boze chyba się zajadę.. Życie i obowiązki zaczynają mnie z leksza przerastac...Nie dziwota ze waze już 45 kg...Ale cóż, c'est la vie! Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Zaczynamy od nowa 27.04.04, 14:23 Moja mała ćwiczy jak rehabilitantka nakazała i o dziwo przestaje płakać chyba przyzwyczaiła się do tego i teraz na hasło ćwiczymy Ola wie co ją czeka, nie jest zupełnie spokojna pod koniec ćwiczeń zaczyna się buntować ale przynajmniej już nie płacze przeraźliwie a to mniejszy stres dla mnie, teraz łatwiej i chętniej zabrać się do gimnastyki. Odpowiedz Link Zgłoś
mikoad Re: WSPIERAJMY SIĘdo edytoida i nie tylko 27.04.04, 17:18 Witam kobitki! Edyto widzę że chodzimy do tej samej pani neurolog i ćwiczymy chyba też z tą samą rehabilitantką-p.Zaneta?Ja też mgę powiedzieć pod ich adresem same dobre słowa.Teraz zobaczysz jak Twoja malutka ładnie pójdzie do przodu.U nas Mikołaj postawił już czworaki,tak wspaniale wygląda kiwając się na rączkach i nóżkach.Wczoraj byliśmy u dr Banaszek na kontroli i wszystko jest ok.Teraz idziemy dopiero za dwa miesiące.I nawet jak na swoje 7.5 m-ca to w rozwoju niektóre rzeczy robi z wyprzedzeniem. Poza tym zaniepokoiłam się niektórymi dzieciaczkami.W każdym bądź razie życzę maluszkom dużo zdrówka a mamusiom chciałabym dodać otuchy.Zawsze jest tak że po trudnych chwilach przychodzą te lepsze.Zobaczycie że tak będzie i u Was. Pozdrawiam wszystkich mocno Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: WSPIERAJMY SIĘdo edytoida i nie tylko 28.04.04, 08:30 dokładnie Mój mąż - na nasze szczęście - poznała Żanette, której opowiedział o Oli i tak trafiliśmy do Pani dr. G. Banaszek Ciesze się z tego bardzo Tylko nasza Ola ma już 14 m-cy - szkoda że wcześniej nie trafiliśmy do neurologa no cóż taka nasza - pediatryczna - służba zdrowia. Ale na szczęście nie jest dla Oli za późno. Chociaż czasem jak ćwiczymy to mam wątpliwości czy dobrze to robie, poza tym wymyśliłam jak utrudnić Oli przewracanie się na bok przez lewe ramie a zmusić ją do wysiłku i przewrotu przez prawe - bo lęwa strona jest gorzej rozwinięta. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
dorotadu witam 28.04.04, 20:07 witam wszystkie mamy Moja córcia wszystko (siedzenie, raczkowanie) robiła w póxno ale mieśliła się jeszcze w normach więc nie przykładałam do tego wagi gdyz niektóre dzieci tak "mają". Teraz jenak ma 17 m i nadal nie chodzi (tylko przy meblach) w związku z czym udalismy się do neurologa, ortopedy ido rehabilitanta. Neurolog stwierdził że ma obniżone napiecie mieśniowe i to jest powód - jak myslicie czy nie wyżądziłam dziecku kżywdy nie rehabilitując jej wcześniej? tak sie martwię teraz ćwiczymy nóżki - ma płasko-koslawe stópki jakie ćwiczenia sa zalecane na niskie napiecie mięśniowe??? - lekarz powiedział że to ustępuje ale nadal jest Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: witam 29.04.04, 20:08 Obniżone napięcie nie cofnie się. Można tylko wspomóc dziecko poprzez ćwiczenia, ale zawsze już będzie dzieckiem wiotkim. Potrzebuje dużej stymulacji ruchowej w tej chwili na placu zabaw a w przyszłości jakieś zajęcia sportowe pod kierunkiem instruktora. Nie prowadzajcie małego za rączkę niech jak najdłużej chodzi przy meblach ćwicząc prawidłowe obciążanie stóp Odpowiedz Link Zgłoś
magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 29.04.04, 07:34 Hej! Piszę, bo przez dłuższy czas nie będę miała dostępu do internetu. W najbliższym czasie czeka mnie przeprowadzka i pewnie trochę to potrwa zanim założą mi telefon i internet. Postaram się chociaż co jakiś czas zaglądać, żeby zobaczyć co u Was i jak się mają wszystkie dzieciaczki. Bardzo jestem ciekawa co u Ady, jak wypadły badania. Mam nadzieję, że wszystko o.k. i już jesteście w domu. Wczoraj byliśmy z Kacprem na zdjęciu szwów. Pan doktor zrobił to tak sprawnie, że mały nawet nie zauważył kiedy. Za miesiąc jedziemy do kontroli. Oczywiście przez ok. 3 tyg. musimy sobie darować rehabilitację, ale 2 dni temu Kacper pierwszy raz sam usiadł, więc może bez ćwiczenia zrobi jakieś postępy? Na razie musimy czekać aż wszystko sie zagoi. Pozdrawiam Was i Maluszki i mam nadzieję, że szybko wrócę na forum, bo strasznie się przyzwyczaiłam do naszych "spotkań". Magda i Kacperek ( prawie 8,5 m-ca) Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 29.04.04, 23:27 Ja też mam nadzieję, że u Ady w porządku. U nas ... zastój tzn. Adaś stoi w miejscu ale zdążyłam się już przyzwyczaić, że długo, długo nic i ... duży postęp. Więc teraz cierpliwie ćwiczymy i czekamy. Na rehabilitacji Adaś drze się tak jak rzadko a podobno ćwiczy mniej forsującymi Bobathami. Byle do przodu. Pozdrawiam Maggie i Adaś (25.09.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 30.04.04, 08:54 Cześć dziewczyny, jakaś epidemia z tymi szpitalami - mami2 też i to z dwójką dzieci. Ja również mam nadzieję, że u Ady i Amelki wszystko OK. U Jacka w ćwiczeniach też zastój ( podobnie jak u Adasia - widzę, że rozwija sie skokowo ). Podczas ćwiczeń się nie drze jeśli jest wypoczęty ( dbam o to żeby bezpośrednio przed ćwiczeniami "uciął" sobie małą drzemkę. 10 maja mamy kontrolę u neurologa, zobaczymy jak to będzie ... Pozdrawiamy : Helena z Jackiem ( 22.11.2003 ) Odpowiedz Link Zgłoś