WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach dzieci

    • mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 10:00
      Witam po dłuższej przerwie. W międzyczasie zaliczyliśmy roczek Mateusza, 4 lata
      Mileny, a w pracy roboty do zajechania. Nie będę się rozpisywać, bo naprawdę
      nie mam czasu. Witam serdecznie Mirelę po przerwie (mam nadzieję ze z Kubusiem
      już lepiej). Ja po ostatnich "wyskokach" lekarzy daje sobie z nimi spokój na
      jakiś czas. Koncentruje się tylko na tym co naprawdę konieczne. Czyli zaliczam
      neurologa, ostatnio logopedę, ortopedę, alergologa, laryngologa, pediatrę, no i
      rehabilitantkę. Nieźle, nie? Moje zdrowie idzie na razie w odstawkę... Co do
      wątpliwości z instruktażem, jak pielęgnować dziecko to odsyłam do mojej
      pierwszej wypowiedzi jaką tu zamieściałam. Widzę, że ten problem nie porusza
      tylko mnie ale wiele inncyh osób. Tak naprawdę, jak to wszystko obserwuje z
      boku to widzę, że większość rodziców nie ma zielonego pojęcia o tym jak dziecko
      nosić, przewijać itp. Widzę to w przychodniach, kościele, w parku, wszędzie.
      Tak, teraz zwracam na to uwagę, ale dlaczego kiedyś nie? Bo po prostu o tym nie
      wiedziałam, jak większość. A przeciez Mateusz jest już moim drugim dzieckiem.
      Bóg mi swiadkiem, że postaram się coś z tym zrobić. Wiem że dla wielu z Was
      zabrzmi to być może absurdalnie i nieprawdopodobnie, ale akurat siedzę trochę w
      programamch unijnych i być może da się w przyszłym roku skombinowac na to jakąś
      kasę, na wdrazanie takiego programu, by moc ludzi uświadamiać w tym zakresie.
      Musze tylko rozeznać jak to wygląda. Czy szkoły rodzenia szkolą rodziców w tym
      zakresie? Ja nie chodziłam, więc nie wiem. NO i jak to funkcjonuje w innych
      krajach. To taki mój pomysł na dziś. OCzywiscie nie chodzi o poruszenie całego
      kraju (chociaż przydałoby się), ale może na początek naszego regionu
      rybnickiego, a potem Śląska. Co myślicie o tym? W wielu przypadkach chorób
      naszych dzieci, nie jesteśmy w stanie zrobić nic, tylko zdać się na lekarzy. W
      przypadku instruktażu jednak możemy my rodzice odwalić kawał dobrej roboty,
      tylko najpierw musimy mieć swiadomosc co i jak trzeba robić. A moze to walka z
      wiatrakami? Ale chyba jednak zaryzykuję...i zawalczę. Ostatnio mi przyszedł do
      głowy też pomysł, żeby w naszych "głupawych" serialach można było przemycać
      takie informacje np. jak takie dziecko nosić. Widziałam to raz w Klanie, ale
      tylko raz. A przecież dla wielu Polaków (i nie tylko) telewizja to całe
      kompendium wiedzy. Boze miało być mało...
      pozdr i sorry za chaos, ale się spieszę
      mami
      • mamitka Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 12:14
        Dzięki dziewczyny za podtrzymanie na duchu - już mi jakos lepiej. Wydrukowałam
        sobie ta ulotke i z nia przed oczami cwicze prawidłowe noszenie Tomcia. Tomek
        ma teraz 11 tygodnismile Patrzy na mnie zdziwony i mysli że matka pewnie
        zwariowała i co to ona z nim wyprawia wink Ale praktyka czyni mistrza więc sie
        nie poddajesmile
        Mami to co piszesz to super sprawa!!! Jak tylko masz takie możliwości to zrób
        wszystko żeby udało sie wprowadzic taki program i zdobyc na to jakąs kase. Też
        nie chodziłam do szkoly rodzenia i nie wiem czy tam przekazują takie informacje
        o prawidłowym noszeniu dzieci ? Ale powini to robic w szpitalu (bo nawet
        połozna w moim szpitalu nie robiła tego tak jak trzeba! stad ja robie tak jak
        ona...)a na instruktażu domowym to juz podstawa! Trzymam kciuki za tą
        inicjatywę mocno!
        A tak na marginesie Mały zrobił po 8 dniach kupke... smile Jeszcze chyba nie moge
        mu dawac jabłuszka bo za mały, ale Infacol daje ale tez bez skutku w postaci
        kupkiwink
        Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki serdecznie i zyczę Wesołych i
        Radosnych Świat Wielkanocnych!!! Oby pogoda była nieco lepsza... sad
        Marzena
        • mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 13:16
          Z moim Kubusiem już lepiej, chyba od piątku zaczniemy gimnastykę. Tyle że mam
          nowy problem, a mianowicie okulistka badając dno oka Kubusia, stwierdziła
          jaśniejsze obwódki tęczówek, co może oznaczać zanik nerwu wzrokowego (założyłam
          nawet nowy wątek pt.zanik nerwu wzrokowego, więc jeśli chcecie to możecie tam
          zajrzeć). Szczerze mówiąc w ogóle nie czuję, że zbliżają się święta, na
          sprzątanie nie mam siły (okna będzie mył mąż, bo ma opiekę na Kubusia), a nie
          przewiduję zbyt dużych zakupów, bo prawie cała rodzina mieszka za granicą i w
          tym roku nie przyjeżdżają, bo siostrzenica ma komunię zaraz po świętach. My
          niestety nie jedziemy, ze względu na Kubusia, zresztą i na mnie, bo w pracy.
          Mami masz niezłego "pomysła", oby ci się udało, a jeżeli chodzi o Klan, to
          właśnie pani Lubiczowa, źle nosiła swojego synka, bo nie podnosi się dziecka
          trzymając go pod paszkami.
          Marzenko, życzę ci powodzenia z kupkami.
          A pogoda nie będzie lepsza, ma być niestety zimno i deszczowo na święta.
          Mirela
        • dela32 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 13:18
          Odpowiedzcie prosze na mój post wyżej -czy to nie za mało-raz w tyg.kilkanaści
          eminut+ja w domu ok. godzinę dziennie(w sumie, bo jednym ciągiem najwyżej
          kilkanaście minut).I drugie-jak prawidłowo układa się rączki przy leżeniu na
          brzuszku?
          • mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 14:27
            Dela32, my na początku też więcej nie ćwiczyliśmy, raczej skupiliśmy się na
            prawidłowej pielęgnacji, noszeniu itp. dopiero z czasem zaczęły nam dochodzić
            jakieś ćwiczenia. Nie bardzo wiem o co ci chodzi z tymi rączkami przy leżeniu.
            Mirela
            • dela32 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.04.04, 14:57
              córka ma raczki podciagniete pod klatke piersiową, nie moge ich ułozyc tak jak
              maja dzieci opeirające się na przedramionach, i dlatego nie wiem,czy moze przez
              to zle podnosi główke.
    • magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.04.04, 09:19
      Hej! Jesteśmy już po wizycie u neurologa i cóż, pani doktor stwierdziła, że te
      drżenia główki mogą niestety być spowodowane niedotlenieniem podczas porodu.
      Dostaliśmy skierowanie na EEG i to ma wszystko wyjaśnić. Zastanawiam się tylko
      czemu to się ujawniło dopiero po pół roku i zaraz po "wytarmoszeniu" Kacpra
      przez p.doktor w Poradni Wczesnego Usprawniania. Może to ona zrobiła jakiś błąd
      przy badniu? Przecież pierwsze badanie USG główki 3 dni po urodzeniu nie
      wykazało żadnych nieprawidłowości. Tak więc wcale nie jestem spokojniejsza, a
      wręcz martwię się jeszcze bardziej. Mam strasznego doła. I jak tu cieszyć się
      Świętami? Pozdrawiam. Magda
    • mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.04.04, 09:28
      Nie jestem ekspertem od Klanu. Raz tylko widziałam jak dr Lubicz trzyma
      małego "na fasolkę". Jezeli jest tak jak mowi Mirela, znaczy to o
      niekonsewencji w scenariuszu, a scisle mowiąc o ignorancji ze strony tzw.
      konsultantów medycznych, którzy scenarzyście pomagają. Pewnie oni też nie widzą
      w tym wiekszego problemu. Co ciekawe przemycili w tym serialu wątek o alergii,
      moze przyjdzie i czas na instruktaż...
      Zrobiłam karygodny błąd w usprawnianiu Mateusza. Przywiozłam mu stary chodzik
      po Milence. Doszłam do wniosku, że skoro juz skończył rok i całkiem nieźle
      sobie radzi na dwóch nogach z podparciem, to mu chodzik nie zaszkodzi.
      Nieprawda. Mały się rozleniwił i zamiast uczyć się chodzić wrócił do
      czworakowania. Wywaliłam ten chodzik i po dwóch dniach jest poprawa. Puszcza
      się czasem i przez kilka sekund utrzymuje równowagę. Coraz częściej tez
      podtrzymuje się tylko jedną rączką przy chodzeniu. Myślę ze już za niedługo
      zacznie chodzić.Osmag mi tu pewnie wysuszy głowe ze to ja jestem
      niekonsekwentna w postępowaniu ze swoim dzieckiem. No dobra, jestem, przyznaje
      się. Przeczytałam w innym poście wypowiedz Osmag ze nie powinno się zakładać
      butków dziecku , które uczy się chodzić. Moze opowiesz coś wiecej na ten temat.
      Nasza Pani neurolog kazała założyć mu buty jakies dwa miesiące temu (gdy zaczął
      się podciągać do stania) bo koślawił prawą stopę. Twierdziła ze to jest
      konieczne, bo but będzie blokował tendencje do koślawienia. Dziwne wydało się
      to mi i rehabilitantce, ale skoro kazała założyć, to założyłam. Widział go też
      ortopeda i nic niepokojącego w stopach nie stwierdził. Jak to więc jest z tymi
      butami. Czasem też mam je ochotę zdjąć, bo tak naprawdę nie widzę jak ta stopa
      w bucie "pracuje", czy nie chodzi cały czas na zewnętrznej krawędzi, na
      przykład. Osmag, co radzisz?
      mami
    • fikrus Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.04.04, 12:24
      Czytam Was dzielnie cały czas, jak wydrukuje ale ostatnio cierpie na ciagły
      brak czasu. Pomysł na instruktaż właściwej pielęgnacji niemowlaka jest jak
      najpardziej trafiony. Sama ostatnio myślałam właśnie na ten temat że takie
      rzeczy mogłyby być tłumaczone w szkole rodzenia. U nas na szkołę rodzenia
      zaprasza się kobiety powyżej 20 tygodnia ciąży i np będąc w 9 miesiącu
      uczestniczyłam w wykładzie ordynatora na temat przypadłości jakie mogą spotakć
      ciężarną w stylu poranne nudności, obrzęki itd. Wykład był miom zdaniem
      zbyteczny, bo wszystkie dziewczyny były w końcówce ciąży, a o powyższych
      rewelacjach można przeczytać w każdej broszurce. Nie jestem rozeznana w
      programam uijnych, ale wydaje mi się że do tego nie są potrzebne wogóle wielkie
      nakłady finansowe, wystarczy odrobina dobrej woli ze strony połoznych, żeby
      tylko wiedziały co maja tłumaczyć i pokazywać. A z tym to już może być
      problem... Ale w Polsce wciąż się zapomina że profilaktyka kosztuje mniej niż
      leczenie.
      Co do bucików, ja całe życie uważałam że najlepsze dla stóp jest chodzenie bez
      butów po domu. Ale nam rehabilitant równiez zalecił zakładanie bucików jak Kuba
      zacznie stawać, żeby stópki się nie koślawiły. Moje dziecko ma więc zakładane
      papcie, a ja się zastanawiam czy dobrze robię. Co na to Osmag i inne mamy??
      Zyczę wszystkim żeby śmiały się pisanki, uśmiechały się baranki, dużo szczęścia
      sypiąc w dłonie,uśmiechów bez liku przy wielkanocnym stoliku, przyjacół wielu i
      EURO w portfelu. Edyta
      • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 09:37
        Witam wszystkie mamy,
        ostatni mieliśmy wędrówkę po lekarzach, u neurologa wszystko ok. Mateusz
        napięcie ma w granicach normy ale rozwija się nieharmonijnie, usg główki też
        dobre (dzięki mami za namiary), jedynie w czasie płaczu i stresu uwidacznia się
        wzmożone napięcie w nogach i trochę w rączkach(zbyt duże jak na płacz) jak jest
        rozluźniony nie można go wyczuć (2 lekarzy to potwierdziło), ćwiczymy teraz na
        piłce 2 razy w tygodniu no i miejsce Mateusza jest na podłodze, pełza ładnie i
        jak najwięcej mamy go motywować do skręcania na boki na podłodze, tyle o
        rehabilitacjismile
        byliśmy też u gastroenterologa mamy zmienione mleko z Nutramigenu na Nan HA
        Sensitive(podobno trafia do nich dużo dzieci które nie tolerują mleka i po
        zmianie wszystko jest ok.i wiecie co pomogło, przez tydzień przytył 210g co u
        nas jest wielkim sukcesem, wcześniej przez 3 tygodnie stracił co mnie bardzo
        martwiło bo przezież musi mieć siłę do ćwiczeń, mamy rozszerzać dietę z
        wyjątkiem glutenu narazie, następna wizyta za 2 miesiące,mam nadzieję że na
        tych 200g się nie skończy,
        niestety zawsze musi być coś co martwi , prawdopodobnie Mateusz ma przepuklinę
        i wodniaka który się nie zmniejsza, mamy go obserwować bo nie można jej wyczuć
        palcami ,rzadko płacze a wtedy mamy się przyjrzeć czy się ta przepuklina
        pokazuje, bardzo mnie to zmartwiło bo jeśli będzie zabieg to rehabilitacja
        zostanie napewno przerwana, tyle u nas

        Dziewczny i dzieciaczki chciałam Wam złożyć Serdeczne życzenia zdrowych,
        pogodnych i radosnych Świąt spędzonych
        nie tylko przy obficie zastawionym smakołykami stole ale także na wiosennym
        spacerze ze słoneczkiem nad głową i ciepłem w sercu
        i chrzciny aby się udały
        życzy Kasia z Mateuszkiem i tatuś który zna Was z opowiadań
        • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 10:00
          Zapominiałam napisać o naszych doświadczeniach z basenem,
          byliśmy 1 raz i niestety nie możemy chodzić, ponieważ nasze dziecię jest tak
          wrażliwe i bał się może nie tak wody jak odgłosów dookoła ,a jak pisałam
          wcześniej wzmożone napięcie u niego widoczne jest gdy jest zestresowany to
          skutek był odwrotny, także i lekarz od rehabilitacji i rehabilitantka
          powiedzieli żeby dać mu spokój,
          jeszcze raz pozdrawiam świątecznie
          Kasia
    • magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 10:26
      Cześć Dziewczyny! Ja też ( już na walizkach ) dołączam się do życzeń
      świątecznych. Oby wszystkie nasze dzieciaczki robiły postępy i zdrowo rosły. No
      i żebyśmy my miały mniej stresów. Mój "dół" trochę minął, ale wczoraj było
      nieciekawie, zresztą jak mogło być inaczej po niezbyt dobrych wiadomościach i
      najbliższym możliwym terminie zrobienia EEG na 14-go ... czerwca (niezależnie
      czy państwowo czy prywatnie ). No nic, dosyć tych smutów. Przecież jest i dobra
      wiadomość- po asymetrii u Kacpra prawie nie ma śladu. U nas dziś śliczna,
      słoneczna pogoda. I takiej życzę Wam wszystkim. Pozdrawiam Magda
    • osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 19:15
      zawsze USG powinno się powtórzyć po ukończeniu przez dziecko 3 mies. Do tego
      czasu zawsze może pokazać się jakiś wylew. Jeżeli ponowne badanie nic nie
      wykaże można spać spokojnie( oczywiście USG nie robi się rutynowo wszystkim-
      tylko dzieci z gr. ryzyka np. Trudna ciąża z lekami, częste infekcje,
      wcześniactwo lub komplikacje przy porodzie lub u dziecka podwyższona bilirubina)

      Jeżeli chodzi o buciki do dopuki maluszek nie zacznie samodzielnie chodzić nie
      zakłada się. Stopa musi mieć okazję do ćwiczeń. Dlatego bardzo ważne jest
      również abyście pozwoloły chodzić swoim dzieciom do boczku przy meblach.
      Właśnie wtedy ćwiczy mięśnie nie pozwalające na koślawienie stóp. Nie
      prowadzajcie więc Swoich pociech za rączki. Niech same kąbinują jak to zrobić(
      a zrobią jak będą gotowe).
      Jak maluszek chodzi swobodnie to wtedy buciki o szerokim nosku i elastycznej
      podeszwie pozwalającej na prawidłowe przetaczanie stopy z usztywnionym
      zapiętkiem.


      A tak ogólnie wszystkim mamą zdrowych radosnych Swiąt Wielkanocnych oraz samych
      radości i dużych postępów u Maluszków
      • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- do Kasi 09.04.04, 22:46
        Z tego co mi wiadomo nie robi się operacji na przepuklinę dziecku do lat trzech. Nie słyszałam nic o wodniakach. Najlepiej zapytać lekarza kiedy ewentualnie taki zabieg wchodziłby w grę. A na razie - głowa do góry! Nie będzie źle.
        No i Wesołych Świąt!!
        Maggie
        P.S.
        U nas w porządku. Są postępy i to cieszy.
      • mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 09.04.04, 22:48
        Witam!
        Ojej ale mam okropne zaległości,co jakiś czas zaglądam tutaj ale nie mam czasu
        na pisanie.U nas po staremu czyli ćwiczymy,ćwiczymy i jeszcze raz
        ćwiczymy.Ponieważ pora już jak dla mnie późna chciałabym przed pójściem do
        łóżeczka złożyć Wam Drogie Mamusie i Drogie Dzieciaczki wesołych i prawdziwe
        rodzinnych świąt i niech atmosfera tych dni wniesie w życie Wasze więcej
        optymizmu i radości.Duże buźka Ania.
    • chinka5 do mamuś dzieci z niedotlenieniem okołoporodowym 12.04.04, 18:46
      Czy ja mam wielkiego pecha. Moje pierwsze dziecko Łukasz dziś 4,5 latek
      urodziło się z niedotlenieniem z powodu porodu z powikłaniami 7/10 Aphgar, to
      brzmiało dlla mnie jak wyrok ale na szczęście jego rozwój przebiegał bez
      poważniejszych opóźnień. Chociaż uspokoiłam się dopiero niedawno kiedy
      wychowawczeni Łukiego w przedszkolu powiedziała,że syn nie odbiega w rozwoju od
      innych dzieci a nawet w niektórych sferach je przewyższa. To wszysko po 4
      latach lęku i niepokoju o niego.
      22.08.03 urodziłam córeczkę Laurę Annę 10/10p w 10 minut urodzona w stanie
      dobym.Kiedy miała 3 miesiąc trafiła do ośrodka rehabilitacji gdyż od urodzenia
      trzymała główkę na jednej stronie, myślałam, że to kręcz szyi, ale pani doktor
      mnie uspokoiła,że to nie to lecz mała jest opóźniona motorycznie. Nie będę
      opisywała szczefółów lecz obecnie mała ma 7,5 miesiąca byłam z nią u neurologa,
      dostałam skierowanie na usg główki, które wykazało, iż Laura ma zmiany w mózgu
      na wskutek niedotlenienienia (ma poszerzoną podłużną szczelinę mózgu 1 cm, i
      przestrzenie podtwardówkowe 0,5-0,7). Bardzo się boję o jej rozwój, nie wiem co
      mnie czeka.Wiem że się nie poddam, mała siedzi, gaworzy a mimo to bardzo się
      załamałam może dlatego, że znowu będę musiała, przez to przechodzić. Może jakaś
      emama dziecka z niedotlenieniem napisze o swoich doświadczeniach. Proszę i dzię
      kuję. Chyba będę stałą uczestniczką tego forum.
      • ma_juli Re: do mamuś dzieci z niedotlenieniem okołoporodo 12.04.04, 19:18
        hej chinko! Jednym slowem do wszystkich mamus z tego watku smile
        Nie mam w tej chwili czasu, tylko przegladam listy, ale spoko moja Amelka ma
        dokladnie te same obszary w mozgu poszerzone, z tym ze znacznie bardziej. pani
        neurolog powiedziala, ze jest taka mozliwosc, ze to rodzinne, taka "uroda"
        dziecka, ale zobaczymy. 22.04 mamy powtorne usg, Amelka skonczyla juz 9 mies.
        Powiem Wam dfziewczyny, ze zaczela czworakowac, ale cos mi sie to nie podoba.
        Nozki jak na moj gust kiepsko pracuja, ale ciagle cwiczymy wiec mam nadzieje, ze
        jeszcze ja porozcagamy.
        Amelka ma zapalenie gardla i bardzo wysoko nam goraczkuje wiec zupelnie nie mam
        czasu. Juz swieta sie koncza, ale zycze Wam wszystkiego, co najlepsze, Wam
        drogie mamusie i Waszym bliskim. I bardzo dziekuje za zyczenia, ktore moglam tu
        przeczytac. Fajnie, ze jestescie smile
        Buziaki

        ada
    • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 12.04.04, 22:47
      Witam prawie już poświątecznie,
      u nas święta minęły bardzo spokojnie, głównie na spacerach i leniuchowaniu we
      trójkę, Mateusz trochę gorzej je mleczko , ale myślę że to brak babci która na
      codzień się opiekuje małym i jednak w tygodniu wszystko jest bardziej
      poukładane co mu bardziej pasuje,
      jeśli tylko nie spał to na zmianę z mężem leżeliśmy na podłodze i bawiliśmy się
      z nim, bardzo ładnie pełza na boki(skręca), i klęczy na kolankach i na łokciach
      ( kiwa się wtedy do przodu i do tyłu) ale niechce oprzeć się na całych
      rączkach, wydaje mi się że trochę stanął z postępami ale idą mu ząbki (górne
      jedynki i dwójki)może to to..
      Chyba jednak będzie ta przepuklina , bo jak smieje się i krzyczy w głos to robi
      mu się taka górka nad siusiakiem po prawej stronie, a jak jest spokojny to jej
      nie ma, jeszcze mam nadzieję że ma to zwązek z wodniakiem jądra,

      Mam pytanie do Osmag , czy jeśli to będzie przepuklina to czy można
      rehabilitować dziecko czy są jakieś ograniczenia dotyczące na przykład metody,

      Mateusz skończył 9 miesięcy , czy wasze dzieciaki też się taki wiją,
      przewracają itp. podczas przewijania, bo ja czasem nie mogę go opanować,

      Pozdrawiam
      Kasia
      • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 13.04.04, 12:47
        Cześć dziewczyny,

        zacznę od tego, że życzę Wam i Waszycm rodzinkom wszystkiego najlepszego na "po
        Świętach". Długo mnie nie było, a to z powodu ( w kolejności
        chronologicznej ) : doła, awarii kompa i chrzcin Jacusia ( wczoraj ). Uff,
        dopiero dochodzę do siebie, mieliśmy też trochę rodziny przez całe swięta, a
        dodatkowo wczoraj chrzciny na prawie 30 osób ( na szczęście w restauracji, bo
        nie wiem jak bym sobie poradziła ...).
        Jacek zrobił ostatnio ładne postępy w rozwoju ruchowym i powoli zaczynam się
        uspokajać co do niego - podnosi się pod kątem ok. 45 stopni ( oczywiście bez
        podawania mu palców ), obraca się na boki, od dwóch dni wkłada sobie nóżki do
        buzi, trochę pełza ( a głównie obraca sie jak "wskazówki zegara" ) a ma niecałe
        5 m-cy. Cały czas ma 2 x w tygodniu ćwiczenia z rehabilitantem i dodatkowo my
        bawimy się z nim przez ok. 1,5 - 2 godziny dziennie na kocu na podłodze. On też
        najbardziej lubi dokazywać ( tzn. okręcać się i wkladać sobie nożki do buzi )
        podczas przewijania, a szczególnie gdy ma gołą pupę ...

        Pozdrawiam :
        Helena
    • osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 14.04.04, 20:14
      Cześć KAsia0707! Mój syn jak był w wieku Twojego to zmiana pieluchy graniczyła
      z ekwilibrystyką i ja często musiałam przytrzymać go swoim kolanem smile)

      Co do pytania wcześniej to raczej ma to związek z wodniaczkiem niż z
      przepukliną. A może to stulejka? Lepiej niech zobaczy to lekarz i wyjaśni Wam.
      • dela32 powtórzyć USG? 14.04.04, 22:04
        Witam emamy po Świętach.Niezbyt się tutaj udzielam, ale czytam Was często. Czy
        faktycznie trzeba powtarzać USG główki po 3 m-cu? Córka miała w wieku 2
        tygodni, nie było żadnych zmian. Czy powinnam powtórzyć wg. Was to badanie?
      • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 14.04.04, 22:16
        Dzięki, No właśnie w tej chwili praktycznie nie mam szans go przewinąć
        prawidłowo jak nam zalecała rehabilitantka , ja zginam mu nogę a on fik i jest
        na brzuchu, albo upatrzy sobie coś z boku i koniec, jeszcze lepiej to wygląda
        jak mam ubraną pewną bluzkę to celuje nogami we mnie, we wzorki smile
        byłam dziś drugi raz u pediatry z tą niby przepukliną (bo pytania nasuwają się
        po wizycie), więc mamy obserwować dalej, w rehabilitacji to nie przeszkadza,
        nawet jeśli jest to niewielka i jak napisała Maggi chirurdzy tak chętnie u tak
        małych dzieci nie operują jej, chyba że będzie rosła, a nie wykluczone że to
        płyn z wodniaczka się cofa,
        za to przeczytałam na forum post mamy której dziecko się otrząsa jak by zimno
        mu było a Mateusz tak właśnie robi od jakiegoś czasu, czasem przy jedzeniu
        łyżeczką (co mogę zrozumieć) a czasem bez powodu , obserwujemy go więc, nie
        napina się ani nie traci przytomności czy kontaktu, pytałam lekarki, nie wie co
        to może być, podobno dzieci tak czasem mają, my wyniki mamy ok. podobno w
        trakcie sikania może tak robić i mamy spytać rehabilitantki, ja już nie wiem co
        myśleć u neurologa wyszło wszystko ok. i usg też, a Wy co o tym myślicie
        Kasia
        • agnese5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.04.04, 12:16
          Dziewczyny napiszcie czy jeśli dziecko obciąga paluszki w dół u stopy z powodu
          wzmożonego napięcia (jak baletnica) to trzeba iść do ortopedy? Ja nie wiem a
          nie chcę niczego przeoczyć.
          Do Kasi 0707 jakie są objawy przepukliny?
          • osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.04.04, 16:42
            Jeżeli przez cały czas trzyma stopy obciągnięte w dół i ani razu nie potrafi
            utrzymać ich w pozycji pośredniej a ty również nie możesz ich skorygować to
            faktycznie do ortopedy. Jeżeli jest inaczej to koniecznie do dobrego neurologa
    • magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.04.04, 12:01
      Witam. Jesteśmy po wizycie w Poradni Wczesnego Usprawniania. Jest trochę
      lepiej, ale p.doktor powiedziała, że mięśnie karku są nadal za słabe i że
      Kacper w tym wieku powinien już sam siadać( 8 miesiecy ). On siedzi posadzony i
      to też nie za długo, a do tego podpiera się rączkami. Dostaliśmy więc jeszcze
      dodatkowe ćwiczenia prowokujące do siadania, mamy ćwiczyć 3 razy dziennie i za
      miesiąc do kontroli.
      Kasia- to ja pisałam o otrząsaniu, więc chyba chodziło Ci o mój post. Kacper
      robi dokładnie tak sama jak Twój Mateusz: czasami otrząsa się przy jedzeniu a
      czasami bez powodu. Nie traci kontaktu, nie sztywnieje. Może nie martwiłabym
      się aż tak bardzo, gdyby nie to, że synek był mocno przyduszony przy porodzie,
      dostał tylko 6 pkt. Pani neurolog powiedziała, że może to być wynikiem
      niedotlenienia i dlatego czekamy na zrobienie EEG. Jeśli wyjdzie coś nie tak
      mamy zrobić USG główki. Jeśli u Was wyszło o.k. to nie macie się czym martwić.
      Może jest jakaś infekcja w układzie moczowym? Kacper już raz miał i może teraz
      ma znowu? Kupiłam dziś pojemniczki i w poniedziałek zaniesiemy na posiew.
      Najbardziej mnie wkurza, że tyle trzeba czekać. Jak jeszcze będziemy musieli
      zrobić USG i znowu czekać 2 miesiące to Kacper będzie miał już roczek.
      Co do ubierania to chyba większość maluchów w tym wieku się niecierpliwi. U nas
      jest najgorzej po kąpieli. Kacper rozbawiony pluskaniem w wannie kontynuuje
      zabawę, a ja próbuję go ubrać, co jest tym trudniejsze, że po nakremowanym
      ciałku ubranka się nie ślizgają.
      Mam prośbę: może jest tu jakaś mama z Gdańska, która wie ile się tam czeka na
      EEG i gdzie można je zrobić? Pozdrawiam. Magda
      • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.04.04, 22:04
        U nas dobre wieści. Z bioderkami wszystko w porządku. Uff! Trochę sobie odpuściliśmy w czasie świąt i nie ćwiczyłam z Adasiem tak intensywnie. Adaś robi postępy ale malutkie. Zabrał się to obrotu wokół własnej osi ale robi to po adasiowemu tzn. niemiłosiernie się wyginając. Myślę, że jak dorośnie będzie występował w cyrku jako człowiek-guma.
        Pozdrawiam
        Maggie
        • ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 00:21
          Witam! Maggie dawno sie tak nie ubawilam! A czasy trudne wink U nas z bioderkami
          tez ok, teraz kontrola w pazdzierniku "kiedy Amelka bedzie juz dobrze chodzila".
          Boze, czy ja w ogole dotrwam do takiego czasu? Pani ortopeda powiedziala, ze
          Amelka jest pieknie wyrehabilitowana i ona zadnego wzmozonego napiecia nie
          widzi, he, he. Ale tez i prawda jest, ze Amelka tych swoich spastycznych nozek n
          ie ma caly czas, tylko np. jak sie ja wezmie do pionu. Czasami jak lezy, czasami
          jak siedzi. Tyle, ze chodzenie to zazwyczaj w pozycji pionowej sie odbywa.
          We czwartek mamy powtorne usg i zaraz potem wizyte u neurologa. Jesli mi serce
          nie wysiadzie to sie odezwe smile
          A tak nw ogole to widze, ze rozleniwienie poswiateczne panuje na calego. No
          babeczki, poloneza czas zaczac. Co tam u Was?

          Ada

          ps. Kasiu, moja 9 miesieczna cora tak samo wygina sie na wszystkie strony przy
          przewijaniu, zreszta przy ubieraniu tez. Radze sobie w ten sposob, ze daje jej
          do reki cos zupelnie nowego dla niej na sam moment zdejmowania pieluchy i
          zakladania nowej. Np. swoja ksiazeczke RUM wink
          Agnes, mysle ze racvzej rehabilitacja i neurolog a nie ortopeda, chyba ze jest
          wada w budowie stopy. Zreszta to wyczerpujaco napisala Osmag.
          No to pa.a.
          • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 12:35
            Cześć dziewczyny,

            Skoro poloneza czas zacząć, to zaczynam smile
            Chora jestem, a to dlatego, że wraz z wiosną postanowiłam intensywnie zadbać o
            kondycję i sama nie wiem co mi bardziej zaszkodziło - zimna woda na basenie czy
            przewianie na rowerze. Jacek natomiast OK, energia go roznosi, zaczyna pełzać,
            ale głównie do tyłu oraz cały czas się podnosi ( często jednocześnie podnosząc
            nogi do góry ). Na szczęście potrafi już spać osiem godzin w nocy, więc
            wreszcie się wysypiam.
            Przestał się też odginać i leżeć tylko o lewsej stronie ( uszy zrobiły mu się
            symetryczne i nie mma wytartych włosków po lewj str. ). Kontrolę u neurologa
            mamy dopiero 10 maja, mam nadzieję, że będzie OK.

            A co u Was, dziewczyny ?
            Trzymajcie się, pozdrawiam cieplutko wszystkich, a szczególnie Adę, za którą
            trzymam kciuki przed wizytą u neurologa.

            Helena
            • mikoad Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 16:19
              Witam mamuśki!
              Ale miałam przerwę,chyba trochę rozleniwiła mnie wiosna,słonko i ciepełko.Teraz
              prawie całe dnie spędzamy na dworze.Dlatego też wszystkie zaległości domowe
              nadrabiam wieczorami i brakuje mi sił na pisanie.W dodatku Mikołaj bardzo mało
              śpi w dzień.I w dodatku zawsze musi być ktoś koło niego bo jak zabaczy że jest
              sam to zaraz jest wrzask.
              Jeśli chodzi o ćwiczenia to jest bez zmian.Za tydzień mamy wizytę u neurologa
              ale usg. nie musimy już robić.
              Helena,dziękuję Ci za broszurkę.Ale dowiedziałam się że przy Vojcie pielęgnacja
              nie ma istotnego znaczenia.Bo i tak dziecko podczas tych ćwiczeń dostaje bardzo
              dożą ilość bodźców,więc jest jakby zbędne dodatkowe stymulowanie.Ale książeczkę
              przeczytałam tak dla siebie.
              Pozdrawiam Was mocno i trzymam za maluszki kciuki.
              Ania
    • chinka5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 19:52
      Hura!!!! Z Laurą nie jest tak źle pani neurolog uspokoiła mnie, że
      najważniejsze że nie ma poszerzonych komór w mózgu więc nie ma powodów do
      paniki a pani doktor z ośrodka rehabilitacji powiedziała że przychodzą do niej
      dzieci z większymi zmianami w mózgu a ich rozwój przebiega prawidłowo. Zaleciła
      ćwiczenia w ośrodku, które będę wykonywać też w domu. Obecnie będziemy pracować
      nad obracaniem się Laury na boki bo 22.04. kończy 8 m. czas już najwyższy.
      Jestem dobrej myśli. Dzięki dla "ma Juli" za słowa otuchy.
    • magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.04.04, 22:40
      Witam. No i doszedł nam kolejny kłopot. Musimy zdecydować się na operację
      wodniaka. Kacper ma go od siedmiu miesięcy, ale od Świąt zrobił się b. duży i
      się nie zmniejsza. Do tej pory mieliśmy go obserwować, ale teraz dwóch
      chirurgów dziecięcych stwierdziło, że za bardzo uciska na jąderko i nasieniowód
      i trzeba coś z tym zrobić , bo sam się nie wchłonie. Byliśmy w szpitalu
      dzieciecym i nawet chcieli synka od razu zatrzymać, ale nie byłam na to
      przygotowana i jedziemy w środę ( jutro daję sobie dzień żeby się psychicznie
      nastawić ). Mąż podsunął pomysł, żeby może nie robić tej operacji w Olsztynie
      tylko jechać do W-wy, ale nie wiem czy jest sens ciągnąć Małego później po
      operacji te 300 km. Najbardziej mnie martwi usypianie i czy nie jest dodatkowym
      zagrożeniem to, że Kacper miał po urodzeniu drożny przewód Bottala w serduszku
      i nie wiem czy się już zamknął, bo na Echo serca mamy termin na 24 lipca. No i
      czy narkoza nie obciąży za mocno układu nerwowego. Poza tym będziemy musieli
      przerwać ćwiczenia. Tak więc jutro mamy kolejny stresujący dzień, nie mówiąc
      już o środzie i czwartku ( dzień operacji ). Chyba dziś nie zasnę, chociaż
      padam z nóg. Mam nadzieję, że chociaż u Was jest lepiej. Magda
      • ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE/Magdunia 21.04.04, 00:01
        Magda trzymam kciuki za Ciebie i Kacpra. Nie potrafie Ci nic doradzic, ale tak
        sobie mysle, ze powinnas o wszytskich watpliwosciach porozmawiac z lekarzami, z
        neurologiem glownie. Zadzwon do Wenclaw, ona pracuje w dzieciecym na neurologii,
        zna sytuacje - niech Ci cos doradzi. Jesli trzeba operowac - decyduj sie. W
        koncu nawet 2-3 tygodnie przerwy w rehabilitacji sa do przezycia, toz dzieci
        choruja. Na prawde zycze powodzenia i wytrwalosci. Sama wiem, ze czasem jest
        tak, ze ma sie wrazenie, ze ciagle pod gore i pod wiatr. Tez chyba jestm na tym
        etapie.
        Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i pisz koniecznie co sie dzieje

        Ada

        ps. DZieki wszystkim za kciuki, neurolog we czwartek, usg tez. Amelka dochodzi
        do siebie po goraczce trzydniowej. Ja padam na nos wink Pa patki.A.
        • kasia0707 Re: WSPIERAJMY SIE/Magdunia 21.04.04, 08:37
          Trzymamy kciuki za Kacperka i Amelkę i Ich mamusie, wszystko będzie ok.

          Pozdrawiam
          Kasia z Mateuszkiem
          • dela32 gdzie kupić literkę U? 21.04.04, 21:58
            Gdzie mogę kupić gąbkę obszytą materiałem w kształcie literky U, żeby układać w
            tym dziecko?Neurolog zaleciła podpieranie cóce główki tym wałkiem(wzmożone
            napięcie), pytałam w sklepach, ale nie wiedzą o co mi chodzi. Może wy wiecie
            gdzie to mogę kupić?
            • ma_juli Re: gdzie kupić literkę U? 21.04.04, 22:07
              Czesc dela!
              Powinno byc w kazdym supermarkecie na akcesoriach samochodowych wink Wydaje mi
              sie, ze chodzi o taki walek, ktory stosuje sie tez na szyje podczas jazdy
              smamochodem. Rozumiem, ze to ma pomoc na to, zeby corcia nie przekrecala glowki
              na ten sam bok tak? U mnie bardziej sprawdzal sie frotowy, "ostry" recznik
              skladany w rulon i podkladany od tej strony, z ktorej glowa sie splaszcza.
              Powodzednia

              Ada

              ps. Kasia nie dziekuje juz za te kciuki, zeby nie zapeszyc. Jutro od 13.30 do 17
              poprosze o same dobre mysli. Tak sobie mysle, ze to co jest, to ja juz tego nie
              zaczaruje, kwestia tylko w jaki sposob o tym uslysze. Ale moze jest dobrze, nie?
              Pa pa.
    • 261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 22.04.04, 11:32
      Witam drogie e-mamusie rehabilitujące swe dzieciaczki!
      Jeżeli można to dołączam się do Waszego grona, bo dowiedziałam się niedawno, że
      mój 4-miesięczny syn ma asymetrię i zaczynam z nim ćwiczyć. Ja również
      zdziwiłam się, że rehabilitant pokazał nam tylko ze 4 ćwiczenia. Czy to nie za
      mało? Poza tym wyczytałam na tym forum o prawidłowym trzymaniu i wogóle
      pielęgnacji dziecka, ale nie mogłam znaleźć miejsca gdzie jest napisane jak to
      ma ,,prawidłowo'' wyglądać. Czy któraś z Was Drogie E-mamy mogłaby w skrócie
      opisać na czym to ma polegać? Podobno jest broszurka na ten temat z IMiDz w W-
      wie. Gdzie można ją zdobyć? A może w internecie coś można znależć? Bardzo mi na
      tym zależy. Będę wdzięczna jeżeli któraś z e-mamuś mi pomoże. Marta z 4-
      miesięcznym Kubusiem.
      • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 22.04.04, 12:02
        Cześć dziewczyny,

        witam Was wszystkie serdecznie, a szczególnie nową w naszym gronie Martę z
        Kubusiem. Mam jeszcze od naszego rehabilitanta kilka broszurek, o którą
        pytałaś " na zbyciu" i chętnie Ci wyślę ( calkowicie gratisowo ). Podaj tylko
        Twój adres.
        Dela, tak samo jak Ada pomyślałam o "wałku" na szyję zakładanym do samochodu.
        Jak nie to spróbuj na stronie : www.alkon.pl/rehabilitacja.htm (
        sprzedają sprzęt rehabilitacyjne, m.in. dla dzieci ).
        Też trzymam mocno kciuki za Magdę z Kacprem i Adę z Amelką i wysyłam Wam dużo
        pozytywnej energii !

        Pozdrawiamy :
        Helena i Jacek
    • 261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 22.04.04, 20:46
      Droga Heleno4!
      Bardzo jestem Ci wdzięczna, że zechciałaś mi pomóc. Jeżeli chodzi o mój adres
      to ze zrozumiałych względów nie chcę go podawać ,,publicznie'', więc z
      przyjemnością wyślę Ci go na priva. Jeżeli możesz to podaj go proszę, wtedy
      będę mogła wysłać Ci moje dane. Mój adres to: 261@wp.pl. Jeszcze raz Ci
      dziękuję. Marta .
      • dela32 Re: WSPIERAJMY SIE- wałek,broszurka. 22.04.04, 22:55
        Dzięki za podpowiedź.Ten wałek ma spowodować,że córka będzie inaczej opierała
        głowę o podłoże i spłaszczy jej się głowa, bo wciąż ma jajo, a powinna już mieć
        trochę inny kształt główki.
        Czy ja też mogłabym prosić o xero tej broszurki? Neurolog stwierdziła, że
        ilekroć coś źle robię przy córce, to ona automatycznie zaciska piąstki, bo
        wzmagam wtedy jej napięcie, a niestety często to robi...
        • ma_juli Potrzebuje wsparcia... 22.04.04, 23:22
          Witam. Nie peklo mi serce, ale jestem bliska obledu. Usg dzisiaj wykazalo, ze
          "bez zmian", ale pani neurolog uznala, ze to dobrze i po wynikach stwierdzila,
          ze przestrzenie podtwardowkowe sie zmniejszyly. Badanie neurologiczne -ok,
          rozwija sie w dobrym kierunku, kontynuowac rehabilitacje. I byloby super gdyby
          nie fakt, ze zauwazylam u Amelki od kilku dni takie jakby przyginanie glowki do
          ramienia, tak jaby chciala sobie otrzec ucho o ramie. Powiedzialm o tym, zaczal
          sie wywiad. Nie ma sie do czegp przyczepic. Podzielilam sie z pania doktor swoim
          spostrzezeniem, ze to przyginanie pojawilo sie po tej chorobie rozpoznanej jako
          goraczka trzydniowa. Raptem wszystko polecialo jak kostki domina - zwiekszony
          plyn, wysokie goraczki, "przyginanie". Na dodatek co 2-3 dni pojawia sie stan
          podgoraczkowy, niby wiazany z wyrzynajacymi sie czworkami, ale nie wiadomo.
          Efekt taki, ze dostalam od reki skierowanie do szpitala ;-(((((((((((( Dla
          Amelki oczywiscie.
          Mialam isc jutro rano, ale wydalo mi sie bez sensu pojscie na weekend. Jesli nie
          pojawi sie goraczka, moge zwlec do poniedzialku. Jestem przerazona. Juz nawet
          chyba nie samym pobytem, ale tym, co mnie tam czeka, co sie moze okazac i w
          ogole. Czy to ja jestem jakas pomylona, czy Wy tez macie czasem takie
          przekonanie, ze jak juz cos zaczyna wychodzic na prosta, to za moment okazuje
          sie, ze to, co bylo do tej pory to pikus? Co mozna przez caly dzien robic w
          szpitalu z niemowlakiem?? Obawiam sie, ze bedzie pobierany plyn mozgowy, a tego
          chyba boje sie najbardziej. Boze, czy ja sie czegos nie boje?
          Przepraszam, ze Was niepokoje, ale kto ma szanse mnie lepiej zrozumiec?
          Jestem zmeczona. I przerazona. Trzymajcie za nas kciuki - beda bardzo potrzebne.
          Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie

          Ada
          • kasia0707 Re: Potrzebuje wsparcia... 23.04.04, 08:57
            Starasznie mi przykro, nie jesteś "pomylona" u nas też tak bywa, boję się
            wszystkiego co jest związane z Mateuszem, wczorajszy wieczór przepłakany , mąż
            się nie oddzywa twiedzi że jestem "chodzącym pesymizmem".
            A może ten szpital rozwieje wszystkie obawy, bądź dobrej myśli, jeśli chodzi o
            pobyt w szptalu to pytaj o wszystko co podają , dlaczego? jeśli trzeba
            bądź "upierdliwa", byłam i wiem jak to jest, weź jakieś ulubione zabawki
            Amelki, pozytywkę...
            Trzymamy mocno kciuki
            Pozdrawiamy serdecznie
            Kasia i Mateuszek
            • dela32 do:helena4 23.04.04, 09:03
              Prosząc Cię o broszurkę miałąm oczywiście na myśli, że wyślę Ci na adres
              gazetowy mój adres prywatny, jeśli się zgodzisz.
          • mirelak Re: Potrzebuje wsparcia... 23.04.04, 09:55
            Witajcie! Ada, chyba z wszystkich dziewczyn w tej chwili ja najlepiej cię
            rozumiem. Nie dość, że rehabilitacja, to jeszcze coś dodatkowo
            się "przypałętało".Dlatego ostatnio się nie odzywałam, bo powiedziałam sobie,
            że jeśli u Kubusia nie będzie znacznej poprawy, to nie napiszę nic (ostatnio
            było u nas tak źle, bo nawet wchodząc na nasz wątek, zauważyłam że Kubuś jest
            daleko za waszymi maluchami). Na dodatek miał zapalenie oskrzeli, w sumie razem
            ze szpitalem miał miesiąc przerwy w ćwiczeniach. Powiem ci jedno, gdybym
            wiedziała jak ten szpital będzie wyglądał, to w życiu Warszawy bym z nim tam
            nie poszła, zresztą do żadnego innego również, ktoś kiedyś mądrze powiedział,
            że szpital to jest ostateczność, więc jeśli u was nie jest to konieczność, a na
            badania możesz dojeżdżać - to zrób tak. Kubuś bardzo przeżył ten szpital, przez
            pierwsze kilka dni po powrocie do domu, budził mi się z płaczem w nocy co
            godzinę, zauważyłam też u niego, że jakby się zamknął w sobie, przestał
            gaworzyć, dopiero ostatnio jakby coś więcej zaczyna mówić, ale i tak nie jest
            to stan przed szpitalem. Od tygodnia rozpoczęliśmy intensywne ćwieczenia,
            jeździmy 3 razy w tygodniu do OWI (gdzie pani, powiedziała że zrobił dużą
            poprawę, i teraz ćwiczymy siadanie, acha i Kubuś ma ćwieczenia na takim wałku z
            wyglądu podobny do worka bokserskiego, nie wiecie gdzie można by było taki
            kupić?), oprócz tego 2 razy w tygodnu prywatnie do pani, która ćwiczy metodą
            kombinowaną czyli czaszkowo-krzyżowa z elementami Bobathów i Vojty. Wczoraj był
            Kubuś z moją mamą u neurologa w OWI i pani powiedziała, że nie jest najgorzej,
            ale jeżeli za 2 miesiące (następna wizyta), nie będzie znacznej poprawy, to da
            mu skierowanie do szpitala. Po moim trupie, jakie badania mogą mu jeszcze
            zrobić? Rozmawiałam ze znajomym neurologiem, powiedział że nie jest z Kubusiem
            wcale tak źle, a jedyne badanie jakie mogą mu jeszcze zrobić, to tomografia,
            ale to się robie rzeczywiście w ostateczności, bo to jest robione pod pełną
            narkozą, więc dziecko nie dość że "naświetlone" to jeszcze dobite narkozą.
            TAk więc Ado, głowa do góry i dowiedz się dokładnie jakie badania mają mu
            robić, może uda się wam uniknąć szpitala. Po badaniach dziecko jest wykończone,
            wymęczone i potrzebuje ciszy i spokoju, a wierz mi w szpitalu tego nie ma.
            Nie będę wam już marudzić, kończę.
            Mirela
            • helena4 Re: Potrzebuje wsparcia... 23.04.04, 11:25
              Cześć dziewczyny,

              jestem tylko na moment, bo wychodzimy na spacer.Ada - jestem w szoku, byłam
              pewna, że po wizycie napiszesz, że wszystko OK, a tu taki "pasztet". Ale,
              głowa do góry - jestem pewna, że to skierowanie to tylko na badania, które
              wykażą, że wszystko jest OK ( Amelka zrobiła przecież duże postępy . Tak jak
              napisała Mirela - głowa do góry i dowiedz się czy tych badań nie można zrobić
              ambulatoryjnie, a jeśli trzeba bedzie być w szpitalu to weź Amelce "kawałek"
              domu ( ulubiony kocyk, zabawki itp. ). Mam nadzieję, że jednak unikniecie
              szpitala.
              Mirela - smutno mi, że macie gorszy okres w rehabilitacji. Szkoda, że nie
              pisałaś wcześniej. Przecież ten wątek jest nietylko po to by chwalić się
              postępami ... Dzieci przecież rozwijają się skokowo i zobaczysz, że jak Kuba
              całkiem "zapomni" o szpitalu i zapaleniu oskrzeli, to też ruszy !
              Dziewczyny, które chcecie broszurkę wyślijcie, proszę Wasze adresy na moje
              konto gazetowe : helena4@gazeta.pl.

              Kończę i serdecznie pozdrawiam :
              Helena
    • blanca31 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 23.04.04, 22:20
      Bardzo proszę jestem tu nowa czy mogłybuscie mi polecić dobrego neurologa z
      Rzeszowa lub okolic.
    • blanca31 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 23.04.04, 22:26
      Aha jeszcze Was wszystkie proszę żebyście mi opisały jak zachują sie dzieci
      ktore maja np. kręcz szyi, wzmozone napiecie mięsnowe, lub obinizone. Po jakich
      zachowaniach mozna poznać czy coś jest nie tak. Proszę Was bardzo. Chaciałabym
      porównać to z zachowaniami mojego dziecka
      Dzięki z góryu i pozdrowiania dla wszystkich.
      • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 24.04.04, 13:53
        Cześć blanco31,

        na początek warto przeczytać na stronach eDziecka nt. zaburzeń neurologicznych
        ogólnie : serwisy.gazeta.pl/edziecko/1,42710,1396496.html i o MPD na
        stronie : serwisy.gazeta.pl/edziecko/1,42710,1396497.html.
        O kręczu szyji przeczytasz na stronie : www.rehabilitacja.pl/article.php?
        sid=216.
        Jak poczytasz starsze posty w tym wątku, to też nie zaszkodzi, ale na pewno
        sama nie diagnozuj dziecka, a znajdź dobrego neurologa ( szukaj na
        regionalncyh ). W naszym wątku możesz też skierować pytanie do Osmag - jest
        rehabilitantką.
        Ja jestem mamą obecnie już 6 miesięcznego Jacka, który od 3 m-ca życia jest
        rehabilitowany z powodu wzmozonego napiecia mięśniowego w kończynach górnych
        oraz asymetrii ( jest duża poprawa ). Objawami, które mnie zaniepokoiły i
        skłoniły do szukania pomocy u neurologa i rehabilitanta były : główka odwrócona
        prawie cały czas w lewą stronę, używanie tylko lewej rączki, niechęć do leżenia
        na brzuszku, ssanie tylko z jednej piersi ( nie lubił leżeć na innym niż lewy
        bok ), zaciskanie rączek w piąstki i chowanie kciuków do środka.

        Życzę Ci abyś szybko rozwiała swoje obawy i wszystkiego najlepszego dla Ciebie
        i Twojego dzieciątka :
        Helena z Jackiem
    • magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 24.04.04, 08:59
      Dziękuję dziewczyny za wszystkie "dobre myśli". Myślę, że pomogły, bo już
      jesteśmy w domu. Tak patrzę na Kacpra i wydaje mi się, że on lepiej przeżył ten
      szpital niż ja. Już 2 godziny po operacji przewracał się na brzuch i kopał
      nóżkami, co mnie przyprawiało o zawał serca. Operacja trwała godzinę i była to
      chyba najdłuższa godzina w moim życiu. Cieszę się, że już mamy to za sobą. Mamy
      zrobione echo serca i jest o.k.( wszystko się pozamykało). Byłam też na
      konsultacji neurologicznej, ale EEG nie dało rady zrobić tak szybko, a nie było
      przeciwwskazań do operacji. Neurolog stwierdził, że takie otrząsania i drżenia
      mogą wcale nie być groźne i dziecko z tego wyrośnie, ale też mogą to być objawy
      lekkiej padaczki lub góza mózgu ( tfu, tfu, tfu ). Tak więc nadal pełna
      niepokoju czekam do czerwca. Pobyt w szpitalu nie był taki zły, ale o warunkch
      lepiej nie mówić. Całe dnie na drewnianym szkolnym krzesełeczku, a po 20.00
      rozstawianie łóżek polowych ( jak się miało to szczęście i było matką karmiącą,
      bo jeśli nie to karimata i podłoga ).
      Ada! Teraz ja trzymam kciuki- będzie dobrze. Mam nadzieję, że Amelka dobrze
      zniesie pobyt. Kacper był zachwycony - tyle dzieci biegało po korytarzu.
      Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za duchowe wsparcie. Magda
      • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 24.04.04, 14:01
        Droga Magdo,

        bardzo się cieszę, że Kuba lekko przeszedł zabieg i cały pobyt w szpitalu.
        Jestem pewna, że wyniki EEG też będą ok.

        Serdecznie pozdrawiam :
        Helena z Jackiem
        • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 25.04.04, 19:19
          Magdunia5 cieszę się że wszystko dobrze poszło. Dalej też tak będzie. Teraz trzymam kciuki za Adę i Amelkę. Współczuję wszystkim mamom, którym do rehabilitacji dochodzą jeszcze inne zdrowotne problemy ich dzieci.
          Pozdrawiam wszystkich
          Maggie
    • chinka5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 25.04.04, 21:53
      to ja chinka. Na początku mam propozycję, żeby wszystkie emamy pisząc na końcu
      poastu umieszczały infomację jak ma na imie wasze dziecko ile liczy sobie latek
      lub miesiączków. Taka informacja da czytającym pełny obraz dzieciaczka jego
      umiejętności i postepów w rehabilitacji.
      teraz co u Laury skończyła 8 miesięcy dobrze siedzi, wychyla się do przodu i
      leżąc też zaczyna sie wyginać. Jeżdzimy na rehabilitację, trafiłyśmy tym razem
      na kobietę pełną serca i zrozumienia dla takiej małej kruszynki, a jednocześnie
      posiadającą dużą wiedzę. Nie muszę już jechać do ośrodka zestresowana.Myślę, że
      dobry rehabilitant to połowa sukcesu. Pani doktor w ośrodku rehabilitacyjnym
      stierdziła, że przychodzą do niej dzieci z większymi zmianami w mózgu i w miarę
      dobrze się rozwijają. Jestem pełna optymizmu, choć w tym tygodniu czeka nas
      kolejne usg.
      mama Laury 8 miesięcy i Łukasza 4,5 lata
      • chinka5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 29.04.04, 21:42
        to ja chinka. Dzisiaj byłyśmy z Laurą u pani pediatry zastanowił ją wystający u
        niej języczek i dostałam skierowanie do endokrynologa jakby było mało problemów
        (niedoczynność tarczycy). Stwierdziła także, że ma wiotkie stópki, no tak
        przecież jeszcze na nóżkach nie sprężynuje.Oprócz ćwiczeń w ośrodku chcę
        chodzić prywatnie na masaże do pana rehabilitanta, który prawie jest niewidomy
        ale niesamowicie masuje.W sobotę mam usg główki trzymajcie kciuki.
    • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 08:40
      Chciałam napisać tyle że
      trafiłam wreszcie na super lekarza Panią G. Banaszek
      i rehabilitantke
      od Nich dwóch dowiedziałam się wiecej niż
      dotychczas od wszystkich lekarzy razem wziętych
      Ola teraz będzie rehabilitowana metoda Vojty.
    • 261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 10:15
      Dziewczyny Kochane!
      Mam do Was pytanko - czy może któraś z Was rehabilituje swoje dziecko w
      Olsztynie? Chodzi mi o dobrego rehabilitanta w tym mieście. Mój Kubuś ma 4
      miesiące i stwierdziną asymetrię , a rehabilitant do którego chodzimy wydaje mi
      się chyba mało wykwalifikowany. Słyszałam, że dobrze jest gdy ma specjalny
      certyfikat, natomiast ,,mój'' pan chyba go nie ma. Bardzo Was kochane proszę o
      pomoc - chciałabym mieć poprostu wybór w tej sprawie, a o żadnym innym ośrodku
      rehab. oprócz Szpitala Dziecięcego nie słyszałam. Bardzo serdecznie z góry
      dziękuję. Marta i Kubuś.
      • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 11:55
        Cześć Marto,

        nie jestem co prawda z Warmii i Mazur, ale myślę, że wiem jak możesz znależć
        rehabilitanta w Waszym rejonie - z tego co pamiętam masz rehabilitować Kubę
        metodą NDT - Bobath, prawda ? ( z tą met. jest związana prawidłowa pielęgnacja
        maluchów )- wejdź więc na stronę Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów NDT-
        Bobath, adres www : www.ndt-bobath.pl/. Ich wyszukiwarka terapuetów jest
        co prawda dopero w budowie, ale jeśli napiszesz na e-mail Stowarzyszenia : E-
        mail: biuro@ndt-bobath.pl, to podadzą Ci namiary na certyfikowanych terapuetów
        z Twojego rejonu.

        Pozdrawiam serdecznie :
        Helena z Jackiem ( 6 m-cy )oraz Piotrkiem ( 7 lat )
    • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 13:35
      Czy znacie jakiś strony w necie nt. metody wg Vojty?
      ewentualnie książki do poczytania?
      • osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 20:12
        Tak jest str. www.vojta.com.pl i tam w linkach znajdziesz więcej opisów oraz
        listę terapeutów z certyfikatem i niektóre telefony. Jest również książka pani
        Grażyny Banaszek "Rozwój niemowląt i jego zaburzenia a rehabilitacja metodą
        Vojty". Dobra książka napisana z myślą o rodzicach. Polecam. Była w księgarni
        wysyłkowej Pasaż w onecie.
        • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 27.04.04, 10:41
          my własnie jesteśmy po wizycie u P. G. Banaszek - jestem strasznie zadowolona
          więc książke napewno postaram się zdobyć
    • 261m Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 14:34
      Do ,,helena4'':
      Dziękuję bardzo jak zawsze ,,niezawodna'' Heleno4. Mam nadzieję , że dostałaś
      pocztą internetową mój adres.
      Pozdrawiam wszystkie -mamusie-rehabilitantkismile.
      Marta i Kubuś 4-miesięczny.
      • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 26.04.04, 19:33
        Dzięki, adres dostałam i broszurkę wysłałam w sobotę.

        Pozdrawiam :
        Helena
    • gosiakow Zaczynamy od nowa 26.04.04, 16:15
      Witam wszystkich,
      Jestem mama 5,5 miesiecznego Oleczka. Bez zbednych opisow wiellu wizyt u
      neurologow przejde od razu do momentu gdy maly mial 2,5 miesiaca i trafilismy
      do rehabilitantki (metoda Voity). Problemem byla lewa raczka, ktora zawsze
      byla troche nizej niz prawa a najchetniej lezy sobie z boku. Cwiczylam z nim
      poczatkowo bardzo sumiennie, jednak po 1,5 miesiacastwierdzilam ze chyba nie
      jest to zbyt powazne ze chyba przesadzamy iza namowa znajomych do okola
      odposcilismy sobie cwiczenia. Teraz widze ze z ta roczka jest gorzej, tzn.
      niby jest aktywna i chwyta ale czasami jakby o niej zapomilal i jak tylko ja
      lekko dotkne "obudze" zaczyna normalnie dzialac. Dodatkowa jest jakby lekko
      wygiety w luk. Pozatym rozwiaja sie prawidlowo, chwyta, przekreca sie z
      pleckow na brzuszek, probuje rwac sie do saidania. Bylismy na kontroli u
      rehabilitantki i przyznalam sie ze odpuscilam te cwiczenai. Teraz mam
      straszne wyrzuty sumienia o wiem ze im dziecko jest starsze to gorzej jest
      je wyprowadzic. Zaczynamy wiec tera sumienne cwiczenai i mam nadziej
      zeniedlugo bede mogla pochwalic sie rezultatami.

      Gosia i 5,5 miesieczny Aleksander
      • helena4 Re: Zaczynamy od nowa 26.04.04, 19:50
        Cześć wieczornie,

        Witam wszystkie mamy i dzieciaczki - szczególnie Gosię z Oleczkiem.
        Co tam u Was ? U nas ( Wielkopolska ) fatalna pogoda, więc ćwiczymy w
        dwójnasób, bo nie możemy wyjść z domu. W domu będę do końca czerwca ( zaległy
        urlop wypoczynkowy ), więc wykorzystuję cały czas na ćwiczenia i stymulację
        Małego.
        Ada pewnie w szpitalu z Amelką ( trzymam kciuki !!! ) albo "dobiega" na badania
        i nie ma głowy do pisania, ale pozostałe dziewczyny - Mirela, Ania, Kasia,
        Maggie, Dela, Chinka i wszystkie inne napiszcie co u Was ( nie tylko w temacie
        rehabilitacji ). Czuję się trochę osamotniona ...
        Oluu, dużo informacji nt. różnych metod rehabilitacji znajdziesz na stronie :
        www.rehabilitacja.pl.

        Pozdrawiam :
        Helena z Jackiem ( 6 m-cy ) i Piotrkiem ( 7 lat )
        • mami2 Re: Zaczynamy od nowa 27.04.04, 10:56
          Witam mamy po długiej przerwie. I nas szpital nie ominął. Tuż po swiętach
          wylądowałam z córką na pediatrii. Skrajne odwodnienie i hipoglikemia.
          Następnego dnia mama przywiozła mi tam syna z tymi samymi objawami. Było tak
          żle ze widziałam jak szykują dla niego zestaw reanimacyjny (w razie czego). Ale
          na szczęscie obyło się bez tego. Szesc dni pod kroplówką, ścisła dieta,
          biegunki, wymioty, potem obustronne ostre zapalenie uszu, zastrzyki do dziś.
          Mateusz wygląda strasznie. Waży tylko 8 kg. Jest blady jak sciana. Podpisuje
          się pod listami ze szpital to ostatecznośc. Chociaz u nas warunki socjalne, to
          miodzio. Mozna być z dzieckiem całą dobe. Ma się swoje łożko. Ja miałam cały
          pokój dla siebie, bo byłam z dwójką dzieci jednoczesnie. Ale dzieci strasznie
          to przezyły. To był jakiś paskudny rotawirus albo bakteria coli, tak
          podejrzewają, sanepid cały czas to bada. Jestem juz naprawde zmęczona.
          Mateuszowi robili badanie usg brzucha bo tak zle wygląda. Ale mówią ze
          wszystklo w normie. Przez to wszystko nie cwiczymy juz od 3 tygodni. Ale
          Mateusz ma już swój maluuutki, pierwszy samodzielny kroczek za sobą. Jutro
          konczy 13 miesięcy i jadaczka mu się nie zamyka. Mimo wszystko dobrze ze stało
          się to teraz a nie np. za pół roku. Mam nadzieje ze szybko zapomni o
          szpitalu....Kroi mi sie dodatkowa praca, wiec bede tu zagladac jeszcze
          rzadziej. Pierwszy raz mam wrazenie ze nie dotrzymam terminów. Czeka mnie
          jeszcze obrona magisterki w czerwcu. Boze chyba się zajadę.. Życie i obowiązki
          zaczynają mnie z leksza przerastac...Nie dziwota ze waze już 45 kg...Ale cóż,
          c'est la vie!
          • edytaiola Re: Zaczynamy od nowa 27.04.04, 14:23
            Moja mała ćwiczy jak rehabilitantka nakazała i o dziwo przestaje płakać
            chyba przyzwyczaiła się do tego i teraz na hasło ćwiczymy Ola
            wie co ją czeka,
            nie jest zupełnie spokojna pod koniec ćwiczeń zaczyna się buntować ale
            przynajmniej już nie płacze przeraźliwie
            a to mniejszy stres dla mnie,
            teraz łatwiej i chętniej zabrać się do gimnastyki.
            • mikoad Re: WSPIERAJMY SIĘdo edytoida i nie tylko 27.04.04, 17:18
              Witam kobitki!
              Edyto widzę że chodzimy do tej samej pani neurolog i ćwiczymy chyba też z tą
              samą rehabilitantką-p.Zaneta?Ja też mgę powiedzieć pod ich adresem same dobre
              słowa.Teraz zobaczysz jak Twoja malutka ładnie pójdzie do przodu.U nas Mikołaj
              postawił już czworaki,tak wspaniale wygląda kiwając się na rączkach i
              nóżkach.Wczoraj byliśmy u dr Banaszek na kontroli i wszystko jest ok.Teraz
              idziemy dopiero za dwa miesiące.I nawet jak na swoje 7.5 m-ca to w rozwoju
              niektóre rzeczy robi z wyprzedzeniem.
              Poza tym zaniepokoiłam się niektórymi dzieciaczkami.W każdym bądź razie życzę
              maluszkom dużo zdrówka a mamusiom chciałabym dodać otuchy.Zawsze jest tak że po
              trudnych chwilach przychodzą te lepsze.Zobaczycie że tak będzie i u Was.
              Pozdrawiam wszystkich mocno
              Ania
              • edytaiola Re: WSPIERAJMY SIĘdo edytoida i nie tylko 28.04.04, 08:30
                dokładnie
                Mój mąż - na nasze szczęście - poznała Żanette, której opowiedział o Oli
                i tak trafiliśmy do Pani dr. G. Banaszek
                Ciesze się z tego bardzo
                Tylko nasza Ola ma już 14 m-cy - szkoda że wcześniej nie trafiliśmy do
                neurologa
                no cóż taka nasza - pediatryczna - służba zdrowia.
                Ale na szczęście nie jest dla Oli za późno.
                Chociaż czasem jak ćwiczymy to mam wątpliwości czy dobrze to robie,
                poza tym wymyśliłam jak utrudnić Oli przewracanie się na bok przez lewe ramie a
                zmusić ją do wysiłku i przewrotu przez prawe - bo lęwa strona jest gorzej
                rozwinięta.
                Buziaczki
    • dorotadu witam 28.04.04, 20:07
      witam wszystkie mamy
      Moja córcia wszystko (siedzenie, raczkowanie) robiła w póxno ale mieśliła się
      jeszcze w normach więc nie przykładałam do tego wagi gdyz niektóre dzieci
      tak "mają". Teraz jenak ma 17 m i nadal nie chodzi (tylko przy meblach) w
      związku z czym udalismy się do neurologa, ortopedy ido rehabilitanta. Neurolog
      stwierdził że ma obniżone napiecie mieśniowe i to jest powód - jak myslicie czy
      nie wyżądziłam dziecku kżywdy nie rehabilitując jej wcześniej? tak sie
      martwię sad teraz ćwiczymy nóżki - ma płasko-koslawe stópki
      jakie ćwiczenia sa zalecane na niskie napiecie mięśniowe??? - lekarz powiedział
      że to ustępuje ale nadal jest
      • osmag Re: witam 29.04.04, 20:08
        Obniżone napięcie nie cofnie się. Można tylko wspomóc dziecko poprzez
        ćwiczenia, ale zawsze już będzie dzieckiem wiotkim. Potrzebuje dużej stymulacji
        ruchowej w tej chwili na placu zabaw a w przyszłości jakieś zajęcia sportowe
        pod kierunkiem instruktora.
        Nie prowadzajcie małego za rączkę niech jak najdłużej chodzi przy meblach
        ćwicząc prawidłowe obciążanie stóp
    • magdunia5 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 29.04.04, 07:34
      Hej! Piszę, bo przez dłuższy czas nie będę miała dostępu do internetu. W
      najbliższym czasie czeka mnie przeprowadzka i pewnie trochę to potrwa zanim
      założą mi telefon i internet. Postaram się chociaż co jakiś czas zaglądać, żeby
      zobaczyć co u Was i jak się mają wszystkie dzieciaczki. Bardzo jestem ciekawa
      co u Ady, jak wypadły badania. Mam nadzieję, że wszystko o.k. i już jesteście w
      domu. Wczoraj byliśmy z Kacprem na zdjęciu szwów. Pan doktor zrobił to tak
      sprawnie, że mały nawet nie zauważył kiedy. Za miesiąc jedziemy do kontroli.
      Oczywiście przez ok. 3 tyg. musimy sobie darować rehabilitację, ale 2 dni temu
      Kacper pierwszy raz sam usiadł, więc może bez ćwiczenia zrobi jakieś postępy?
      Na razie musimy czekać aż wszystko sie zagoi. Pozdrawiam Was i Maluszki i mam
      nadzieję, że szybko wrócę na forum, bo strasznie się przyzwyczaiłam do
      naszych "spotkań". Magda i Kacperek ( prawie 8,5 m-ca)
      • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 29.04.04, 23:27
        Ja też mam nadzieję, że u Ady w porządku. U nas ... zastój tzn. Adaś stoi w miejscu ale zdążyłam się już przyzwyczaić, że długo, długo nic i ... duży postęp. Więc teraz cierpliwie ćwiczymy i czekamy. Na rehabilitacji Adaś drze się tak jak rzadko a podobno ćwiczy mniej forsującymi Bobathami. Byle do przodu.
        Pozdrawiam
        Maggie i Adaś (25.09.2003)
        • helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 30.04.04, 08:54
          Cześć dziewczyny,

          jakaś epidemia z tymi szpitalami - mami2 też i to z dwójką dzieci. Ja również
          mam nadzieję, że u Ady i Amelki wszystko OK.
          U Jacka w ćwiczeniach też zastój ( podobnie jak u Adasia - widzę, że rozwija
          sie skokowo ). Podczas ćwiczeń się nie drze jeśli jest wypoczęty ( dbam o to
          żeby bezpośrednio przed ćwiczeniami "uciął" sobie małą drzemkę. 10 maja mamy
          kontrolę u neurologa, zobaczymy jak to będzie ...

          Pozdrawiamy :
          Helena z Jackiem ( 22.11.2003 )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja