fikrus Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 06.07.04, 10:58 Wszystkiego naj naj naj dla dzisiejszej solenizantki, dużo zdrówka i uśmiechu, a mamie bo to też jej święto, jak najmniej zmartwień o swojego szkraba. Witam Mirelę po powrocie, dobrze że tym razem nie masz tak okropnych wspomnień po powrocie w szpitalu jak ostatnio, nic bynajmniej o tym nie piszesza to chyba dobry znak. U nas z nowości to pojechaliśmy w niedziele na basen z Kubą, zachowywał się dzielnie, mimo że rodzice mieli dla niego koło o wieleeeeeee za duże. Rehabilitant nam polecił zajęcia na basenie, więc wprowadzamy w życie. W piątek wybieramy się do innego rehabilitanta poleconego przez neurologa aby świeżym okiem obejrzał poczynania Kuby. A jutro możecie się śmiać, bo ja to traktuje jakoś z uśmiechem na twarzy, moje dziecko jedzie do bioenegoterapeuty, to pomysł babci, i zgadzam się tylko dlatego żeby nie zrobić mojej mamie pzrykrości, a po drugie to jej znajomy i namawia nas na tą wizytę już chyba od pół roku. Każda metoda jest dobra, zaszkodzić nie zaszkodzi, ja traktuje to spotakanie bardziej w konteksie towarzystkim. Ten pan specjalizuje się w chorobach nerek, a Kuba ma niedorozwój jednej nerki więc może na to mu pomoże, ale to już historia nie na ten wątek. Mirela jak możesz odezwij się do mnie na gg, bo mam pytanko odnoście rebabilitanta z Żor. Pozdrawiam Edyta i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 06.07.04, 11:52 No wreszcie! Ruszył się nasz wątek. Moja znajoma w pracy też mi kiedyś doradzła bioenergoterapeute. Jeżeli wszystkie sposoby zawodzą człowiek chwyta się i tego. Ja osobiście nie skorzystałam. Mateusz wyszedł już totalnie na prostą. Nawet rehabilitantka kazała już nie przychodzić. Pozostały jeszcze wizyty u neurologa i logopedy. Mirela, cieszę się że się wreszcie odezwałas. Martwiłam się o ciebie i Kubusia. Co do forum: "Chore dziecko", nie ma dnia żebym tam nie zaglądała. Wpadalam chyba w jakas obledna obsesje. Wczoraj przypomniałam sobie szpital jak rodziałam Mateusza. Lezałam pozniej na sali z kobietą która miała po cesarce podwiązane jajowody (na jej prosbe).Lekarze wykonali ten zabieg bo ona miala już pod 40, bardzo nieciekawą cukrzyce ciązową, a na to dziecko ktore urodzila w 35 tyg (i ktore z z reszta zaraz po urodzeniu wyladowalo na OIOM-ie), czekala 14 lat. Po prostu nie chciala juz tego wszystkiego przechodzić. Cieszyla się ze urodzila coreczkę bez wzgledu na jej dalsze losy. Leząc na tej sali rozmawialysmy o tym zabiegu. Powiedzialam wtedy, ze ja nie wyobrazam sobie przechodzenia juz trzeciego ciecia. (po ktorym podobno podwiazuja jajowody automatycznie). Ona wtedy powiedziala mi zdanie, ktore dopiero teraz rozumiem:" Jestes jeszcze młoda, a zycie jest dlugie, dzieci to ludzie, i tak jak się rodzą tak samo kiedys umierają. Nie chcialam wtedy o tym rozmyślać. Przecież mialam przy boku zdrowiego, ukochanego syna. Ale teraz kiedy uswiadamiam sobie, że kolo nas zyją ludzie ktorzy traca dzieci w roznych okolicznosciach, nie moge spac spokojnie. Teraz wiem i czuje, że matka do konca swoich dni nigdy nie moze byc pewna. Oczywiscie trzeba życ chwilą, cieszyc się z kazdego dnia, bo tylko wtedy dzieci żyją szczesliwie: kiedy mają szczesliwych rodzicow. Kiedy jednak przychodza takie chwile zadumy, nie moge nie myslec o tym że ktores z moich dzieci moze zachorowac (ostatni przypadek: dziecko znajomej, 15 letni zdrowy jak byk pierworodny syn, nagle diagnoza: rak kosci, juz po amputacji konczyny), przypadek mharrison kiedy dziecko ginie w wypadku...Moj mąz uwaza ze powinnam się isc leczyc. Moze ma racje. A moze to po prostu znak z nieba, zeby tak nie gnac, uspokoic się, wyciszyć, odpuscić sobie?. Potrzeba mi tego jak tlenu. Ale jak to znależć? Wewnętrzny spokoj, którego nigdy nie miałam... Przepraszam za smutny post, musialam to komus powiedzieć, wiem ze zrozumiecie.. Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 06.07.04, 12:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=13981424 list jednej z mam z forum "Chore dziecko" skopiujcie, nie umiem niestety zrobic z tego linka niestety w tym samym temacie co w posce powyzej popieprzony swiat kurde.. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE 06.07.04, 23:44 ups! poszedl enter i pusty post. sorki! Witam wszystkich. Bardzo dziekuje za zyczenia w imieniu swoim i wycalowanej Amelki. Glowna impreza w sobote, wtedy tez beda prezenty, he, he. Ale dzisiaj Amelka dostala krzeselko do karmienia i jadla kolacje siedzac z nami przy stole a nie na stole, jak do tej pory, w foteliku. Mimo zyczen sama na nozkach jeszcze nie poszla, ale taka kumata skubana sie zrobila, ze czasem nas zaskakuje. Jak juz pisalam, w piatek kontrola rehabilitantow, a ja tak naprawde troche sie niepokoje, co tez tam uslysze. Aby do piatku! Maggie dobrze Cie rozumiem! Sama mialam takie obawy, doslownie obsesje jakas, ze Amelka bedzie miala garba ;-( Ale mam nadzieje, ze nie bedzie Co wiem na ten temat, to pisze: prawidlowe napiecie miesni utrzymuje kregoslup i kazdy kreg takoz w prawidlowym, fizjologicznym polozeniu. Zaburzenia napiecia to nieprawidlowy "pancerz" dla kregoslupa z miesni, tak wiec moze powodowac w wyniku niefizjologicznego ukladania sie - skrzywienia. Poto cwiczymy, zeby napiecie bylo prawidlowe, w przypadku Adasia -wieksze. Jesli osiagnie on normalne napiecie, miesnie beda trzymaly kregoslup z obu stron tak samo i bedzie prosty. Dlaczego ma zostac minimalna asymetria? Moze jej w ogole nie bedzie! Ja z zalecen mialam u Amelki przy okraglych plecach zakaz sadzania jej, takze nie mogla siedziec w domowej chustawce, ani na jezdzidlach. O chodziku nie wspominam. Rehabilitantka kazala mi przesadzic ja na moje lewe biodro, bo ja caly czas nosilam na prawym i jej tez skracal sie prawy boczek. Mialam cwiczenia rozciagajace oba boki na "dlugosc" i cwiczenia, ktore jkeszcze sporadycznie robie, na proste plecy. Jest dosyc skomplikowane w opisie, choc w sumie proste do wykonania. Jesli bedziesz zainteresowana to postaram sie krok po kroku opisac. Na ostatniej kontroli lekarka powiedziala, ze Amelka jest jeszcze nieco wiotka i "leci" a rehabilitantka powiedziala, ze wcale nie leci i bardzo ladnie "sprezynuje" pleckami. Nie wiem. Jak siedzi plecy sa proste. W piatek kontrola, moze ostatnia? Trzymajcie sie babeczki. Odezwe sie pewnie po powrocie chyba, ze bede lzami zalana, bo "cos tam " Trzymajcie kciuki. Do przeczytania ada Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Zyczenia dla Mateuszka! 08.07.04, 00:12 Kasiu! Twojemu Mateuszkowi 100 latek w zdrowiu, szczescia we wszystkim i powodzenia. A jego rodzicom wielu powodow do dumy i poczucia dobrze spelnionego obowiazku! Wiem, ze to juz "wczoraj", ale nie udalo mi sie wczesniej usiasc Jeszcze raz serdecznosci ada Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: Zyczenia dla Mateuszka! 08.07.04, 10:06 Ada możesz mi opisać te ćwiczenia. Dowiedziałam się, że tam gdzie chodzę na rehabilitację nawet po zakończonej rehabilitacji przychodzi się z dzieckiem kiedy skończy 3 lata, na kontrolę m.in. kręgosłupa. W razie nieprawidłowości będzie gimnastyka korekcyjna. Pozdrowionka Maggie P.S. Potem napiszę więcej. Czymś się strułam i chwilowo trochę czasu spędzam przy ubikacji (If you know what I mean). pa Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: Zyczenia dla Mateuszka! 08.07.04, 19:14 Ooops, znowu wysłałam nie tam gdzie trzeba. Maggie, czy aby na pewno struta? A moze to już czas na rodzeństwo dla Adasia?))) Odpowiedz Link Zgłoś
zdral :)) 09.07.04, 00:32 Ojojojoj. To by dopiero było. Mimo wszystko mam nadzieję że nie jestem już znowu w ciąży. Tak sobie założyłam, że rodzeństwo Adaś będzie miał jak skończy trzy lata. Ale... nigdy nic nie wiadomo. Na siostrę to raczej nie ma szans. Ja mam dwóch braci i Marek też dwóch. Zobaczymy. Adaś coraz częściej sam staje na czworaka i myślę,że niedługo zacznie raczkować. Nie wiem czy to dobrze bo jeszcze jest trochę "krzywy" i wg pani rehabilitanki nie powinien za szybko raczkować, siadać czy stawać bo będzie to robił "krzywo" a to niezbyt dobrze. Myślałam, że asymetria tak do końca nie zanika tylko się maskuje z czasem. Dlatego napisałam "do niewidocznych rozmiarów". Ale może mi się pomyliło z nieprawidłowym napięciem mięśniowym. Pozdrowionka Maggie Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Pytanie 11.07.04, 21:25 Ten post będzie dla mam starszych dzieciaczków, które być może czasem tu bywają ale nie zabierają głosu. Przede wszystkim jednak dla Osmag, która wiele razy wspierała nas tutaj fachową radą. Przede mną i Mateuszem prywatna wizyta u neurologa. Neurolog z kasy chorych stwierdził, że dziecko rozwija się super i nie potrzebuje już ćwiczeń rehabilitacyjnych. Za tym stwierdzeniem poszła też postawa rehabilitantki, która jednoznacznie orzekła, że ona nie widzi juz dla siebie miejsca przy usprawnianiu Mateusza. Mateusz jest sprawny w 100%. A ja ciągle zadaję sobie pytanie, czy aby napewno? Moze czytają to mamy, których dzieci dzięki rehabilitacji nauczyły się chodzi, wspinać itp. Ale co dalej dzieje się z tymi dziećmi? Mateusz nie mówi. Mateusz krzyczy. Zdałam sobie ostatnio sprawę, że on nie potrafi wydawać cichych dźwięków. Kiedy wypuszcza z siebie serię dźwięków jak z karabinu maszynowego, przypatrując się mu mozna nawet dojrzeć napięte żyły na jego malutkiej szyi. Mateusz nie układa. Mateusz rzuca wszystkim co tylko wpadnie mu w ręce. Jest juz w tym wieku, że podejrzewa się go o złośliwość (z resztą pisałam juz tutaj o tym) a mnie juz ręce opadają bo nie mam ochoty ciągle się powtarzać, nawet (zwłaszcza) przed rodziną. Dzisiaj wybraliśmy się samochodem na wycieczkę. Nie potrafił usiedzieć w foteliku 5 minut, przekręcał się, walił głową o oparcie. Czasem mam wrażenie że jest nieobliczalny. Minęło 15 mies. odkąd się urodził, a ja mam wrażenie że problemy dopiero przed nami. Tak bardzo chciałabym mu pomóc, jakos wyciszyć. Ale ta nerwowa atmosfera udziela się nam wszystkim. Jeszcze kilka innych objawów: wyrywa garściami włosy (cudze , nie swoje), szczypie, wbija swój malutki paluszek w ciało tej osoby, która jest blisko niego, ma duże kłopoty z gryzieniem większych kawałaków (ale żeby cokolwiek zjadł dajemy mu drobnozmiksowane -wazy 9 kg!). Osmag, czy my zbliżamy się małymi krokami do ADHD? Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 11.07.04, 23:06 Drogie mamy i ich maluszki, Przede wszystkim - moc najserdeczniejszych życzeń dla niedawnych jubilatów - Amelki i Mateusza. Niech rosną duzi, mądrzy i zdrowi na pociechę rodzicom Przepraszam za opóźnienie, ale odkąd wróciałam do pracy na nic nie mam czasu. Ale obiecuję, że napiszę coś więcej po jutrzejszej wizycie u neurologa. Pozdrawiam serdecznie : Helena i Jacek /22.11.2003/ Odpowiedz Link Zgłoś
sandraw Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 12.07.04, 12:20 hej jestem mamą 3,5 letniej MArtusi. córcia długo nie siadał, lekarz twierdził że to nasza wina bo jej ułatwiamy ciągle życie.. Więc ją wytrenowaliśmy i jak miała 14 mis zaczęła siadać, później chodzić, wstawać o wiele później. Lekarz ciągle twierdził że wszystko ok. Ale jak miała 2 latka widziałam że nie jest ok. Byliśmy u psychiatry dziecięcego, ona znowu nas odesłała.. i dopiero jak mała miała 2,5 roku zainteresowali się nią psycholodzy w Ośrodku Wczesnej Interwencji (wymusiłam skierowanie). Marta ma ogólnorozwojowe opóźnienie, i można było o wiele wcześniej zacząć z nią pracowac. Teraz widzę ogromną poprawę- pracujemy z ną met. Domana. Metodę tą poznaliśmy na stronie www. dzieci.org.pl jest tam forum rodziców dzieci niepełnosprawnych. Niby moja córcia nie ma żadnego orzeczenia, ale ja tam właśnie się odnajduję- wśród dzieci autystycznych, ADHD, porażenie mózgowe, Down.. każdy z nas ma inne problemy ale jeden cel- uwyleczyć lub usprawnić nasze dziecko. Ja jestem pełna nadziei że moja córcia przez rehabilitację nadrobi wszystkie zaległości, że będzie chodziła do normalnej szkoły.. na razie wkurzają mnie koleżanki chwalące się osiągnięciami ich dzieci- ale one mają do tego prawo, wiem o tym. Ja nie chwalę się bo moja córcia mówi proste zdania, z rozumieniem jest na poziomie 2- letniego dziecka, i chociaż dla mnie to i tak ogromny sukces wypracowany ciężką harówą przez ostatnie pół roku, nie wszyscy to rozumieją. Zapraszam Was serdecznie na nasze forum, naprawdę możecie się dużó dowiedzieć. Autyzm częsato jest diagnozowany dopiero po 2,3 roku życia, ale symptomy są o wiele wczesniej, bagatelizowane przez lekarzy i terapeutów... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Koniec :-) 12.07.04, 20:00 Dziewczyny! Okazuje sie, ze to mozliwe. Mozna doczekac takiej chwili, w ktorej lekarz i rehabilitant mowia zgodnym chorem: koniec rehabilitacji. Zamiast do nas mozecie panstwo pojsc sobie na spacerek. Nie ma asymetrii, a napiecie miesniowe jest prawidlowe. Nawet w tych opornych nozkach, he, he. A byly chwile, ze nie wierzylam.... To chyba najcudniejszy prezent urodzinowy jaki moglam sobie wymarzyc, bo werdykt padl dzien przed Tak wiec na laczonej imprezie urodzinowej mojej i Amelki naprawde obie swietowalysmy. To jak cud, choc przeciez okupiony taka ciezka praca... Zostaje z Wami. Bede wspierala te, ktore cwicza i wypatruja swojego cudu Nadejdzie! Bede Was o tym przekonywac, nawet jesli zaczniecie w to watpic. Jestem bardzo zmeczona, chyba teraz puszcza troche napiecie... Choc taka mysl, ze moze pojawic sie cos jakby z niczego, ze mozna cos przegapic, ze trzeba byc uwaznym na 150%, taka mysl bedzie mi chyba towarzyszyla jeszcze dlugo. A moze zawsze? A na razie bardzo, bardzo cieplo Was pozdrawiam, piszcie o sobie, bo to pozwala byc na biezaco. I pamietajcie o naszej zasadzie: zauwazac nawet drobne osiagniecia, zamiast czekac na wielki sukces. Caluje Ada ps. Maggie opisze Ci cwiczenie na proste plecy przy nastepnym "usiasciu" do kompa. Helenko i jak sie pracuje? Co u Ciebie poza dojmujacym niedoczasem? Odpowiedz Link Zgłoś
iza_luiza Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 12.07.04, 23:00 Uff..., ciężko przebrnąć przez ten wątek drogie mamy )) Od kilku dni próbuję ale i tak wszystkiego nie przeczytałam. Wreszcie postanowiłam się przedstawić, bo i ja rehabilituję mojego maluszka. Mój synek ma 3,5 miesiąca. Ma ACC i wzmożone napięcie mięśniowe (lekarz powiedział jak mały miał 2 miesiące, że to MPD). Teraz wiem, że to daleko idący wyrok. Najpierw rehabilitowany był NDT Bobath, teraz za namową jednej wspaniałej mamuśki z forum ( )) ćwiczę go dodatkowo mieszanką Vojty i indywidualnych ćwiczeń, zapodanych przez rehabilitanta. Przechodzę huśtawki nastrojów: od euforii po totalne załamania. Synek już rozwija się wolniej niż rówieśnicy, staram się nie czytać co powinien umieć i co umieją inni, żeby się nie dołować. Wiem, że dużo jeszcze przed nami. Chcę być dobrej myśli, czuję, że jesteśmy pod dobrą opieką tam w górze )))))) Pozdrawiam cieplutko wszystkie ćwiczące mamuśki, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE/ Iza 14.07.04, 00:02 Witaj Izo! Zapewne porownujesz synka do tych rowiesnikow, ktorzy rozwijaja sie wyjatkow szybko, co? Stara indianska zasada: porownuj dziecko tylko do niego samego sprzed danego okresu. To znaczy: czy Twoj 3, 5 mies syn umie wiecej niz ten 2,5 miesieczny? Dziecko ma sie rozwijac, a nie stratowac w zawodach z rowiesnikami. Na dodatek powiem Ci rzecz straszna dzieci wcale nie rozwijaja sie systematycznie, tylko skokowo- dlugo nic i raptem zaskakuje! A gory i doly to normalka u kazdej matki, a co dopiero u tak obciazonej jak matka- rehabilitantka, chocby tylko wtedy, kiedy do tej rehabilitacji jest niejako przymuszana przez lęk, zdrowy rozsadek, troske o dziecko... Placz i cwicz. I pisz I faktycznie tez zetknelam sie z taka opinia neurologa, ze rozpoznania MPDz nie stawia sie przed ukonczeniem przez dziecko co najmniej 1 roku. A symptomy? Coz, lepiej trzymac sie tego, co daje sile, a nie tego, co podcina skrzydla. powodzenia ada Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Do Nany 14.07.04, 11:17 Nana, na przyszłość wysyłaj posty tak by znalazły się na końcu, bo mogą zostać niezauważone, kiedy będa w środku. Trudno ocenić czy twoje dziecko cierpi na wzmozone napięcie. Najlepiej udać się jednak do neurologa. Pediatrzy zazwyczaj olewają sprawę. Niestety niektórzy z neurologów też. Czasem nawet warto skonsultowac diagnoze z innymi specjalistami. Jezeli bedziesz miala taka potrzebe pisz o swoich klopotach, postepach, postaramy sie cos doradzic, chociaz ja to juz tutaj bywam rzadko, bo my rehabilitacje skonczylismy, ale nie znaczy to ze nie potrzebuje dalej wsparacia...chyba nawet teraz bardziej niz kiedys Odpowiedz Link Zgłoś
magda.wr Re: Do Nany 14.07.04, 17:21 Witam wszystkie mamuski, nie pisałam kilka dni , bo własnie wróciłam do pracy, mam trochę mniej czasu a wieczorem padam z nóg. Chciałam Ci Izo powiedzieć , ze ma-juli ma rację dziecko w każdej chwili może nas zaskoczyć (wiem to po własnym przykładzie). Mój Kubuś w ciągu 3 tyg. nauczył się podnosić główkę, teraz rwie sie do siadania, i przkręca się z plecków na brzuszek. Nie martw sie kochaj swoje dziecko i uwierz że wszystko będzie dobrze. I zgadzam się z koleżanka że powinnaś wybrać się do neurologa bo pediatra moze ci tylko pomóc gdy dziecko jest przeziębione (to moje osobiste zdanie), oni nie bardzo się przejmują.Chciałam zapytać osmag czy to nie przeszkadza jak dziecko jest rehabilitowane w ciągu dnia przez 3 osoby (rano przez męża, w południe przez babcię a po południu i wieczorem przeze mnie), inaczej sie nie da bo wróciłam do pracy. I czy któraś z was zna taki lek jak Vupral (przeciwpadaczkowy). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iza_luiza Re: Do Nany 14.07.04, 19:01 Dziękuję Wam za wsparcie )) Staram się widzieć dobre strony, czyli to co skrzydeł dodaje. Mój maluch rwie się do siadania i sam się podciaga jak tylko ktoś go złapie za rączki, ale główki nie podnosi, nie cierpi leżeć na brzuszku, nie interesują go ani rączki ani nóżki, zabawki specjalnie też nie.., no ale miałam widzieć dobre strony a umysł parszywiec jeden zbacza od razu na te tory co nie powinien. Kocham go bardzo, wszystko mi jedno jaki będzie i tak będe go kochać (oczywiście mojego synka a nie parszywy umysł, choć tego też z konieczności bo innym nie dysponuję). Neurologów zaliczyłam trzech, każdy miał inną teorię, dwóch pierwszych to po prostu dramat, zresztą już pisałam o tym w jakimś poście co wymyślili. Zgadzam się, że pediatra to się nadaje tylko do przeziębień. Oni nie bardzo nawet wiedzą co to jest wzmożone napięcie. Ale u mnie zdarzył się i taki neurolog, który na mocne wyginanie się synka do tyłu powiedział, że "długie dzieci tak czasem mają, bo tak im łatwiej się obrócić". Prawie uwierzyłam, bo wiadomo że każda matka woli usłyszeć coś takiego niż że to jakiś problem neurologiczny. Tak więc dzielnie ćwiczymy na różne sposoby. Fajne że jest ktoś z kim można o tym wirtualnie porozmawiać, kto nie mówi jak moi znajomi: "daj spokój, wszystko będzie dobrze, lekarze to wymyslają jakieś historie, nie przejmuj się..." A jak próbuję im powiedzieć, że to nie do końca tak jest to mówią że przesadzam. Tak jakby dzieci z problemami nie było na tym świecie bo są tylko wymysłem rodziców. U nas w naszej kulturze chyba nie ma zbytnio akceptacji choroby, inności, ludzie starają się tego nie zauważać, bagatelizować albo robią sensację jeśli to już taki większy kaliber. Boją się chyba. Co o tym sądzicie ? Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 14.07.04, 19:48 Na pewno jest to z jednej strony strach. Z drugiej- teoria, że jak nie wiem to znaczy że nie ma problemu( bardzo wygodna). Pracuję w poradni z dziećmi neurologicznymi i wiele razy miałam okazję oglądać dzieci, którym do roku nie można postawić diagnozy więc czekamy. Pytanie na co? Aż objawy zaczną przechodzić w chorobę i utrwalą się. ńa rozpacz matek ,że straciły cały rok na oczekiwaniu samoleczenia. Możę mam spaczony pogląd ,ąle nadal uważam ,że lepiej rehabilitować 9 "zdrowych" dzieci niz jedno przegapić. Oczywiście dobry neurolog już u noworodka może stwierdzić objawy mogące zwiastować chorobę i wszystkim życzę aby na swojej drodze spotykały samych mądrych lekarzy nie straszących, ale tłumaczących w czym problem, potrafiących wspierać. Odpowiedz Link Zgłoś
nana30 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.07.04, 11:35 Witam wszystkich i jeszcze raz proszę o jakąś opinie na temat ew wzmozonego napięcia mojego synka. Nie wiem czy czasem moj post nie przeszedl niezauwazony bo chyba ulokowal sie w "nieodpowiednim miejscu". Zwłaszcza Ciebie Osmag prosze o opinie, jako że widzę ze jestes w pewnym sensie guru na tym wątku. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Nana Odpowiedz Link Zgłoś
iza_luiza Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 15.07.04, 13:12 Wzmożone napięcie mięśniowe może się objawiać bardzo różnie, zależy jakie obszary mięśni są nim dotknięte. Najczęściej u dzieci z tym zaburzeniem od wczesnych miesięcy życia obserwuje się odgięciowe ułożenie głowy, znacznie wzmożone napięcie mięśni obejmujące w kończynach dolnych prostowniki i przywodziciele, a w górnych zginacze. W wieku niemowlęcym dzieci dotknięte wzmożonym napięciem najczęsciej układają się odgięciowo. Kończyny górne utrzymują w zgięciu i przywiedzeniu, nadgarstki są stale lub bardzo często zgięte z kciukiem schowanym w dłoni. Objawy spastyczności kończyn dolnych mogą być mniej widoczne. W ciężkich przypadkach niemowlę utrzymuje je zgięte, odwiedzione, jednak nie wykonuje nimi żadnych ruchów (taki objaw może wskazywać na MPD). Poza tym co może i powinno zaniepokoić rodziców: -utrzymywanie się odruchów noworodkowych (np. odruch Moro, który powinien zanikać ok. 3-4 miesiąca), -niemożność podciągnięcia dziecka za rączki do "siadu" -stałe prostowanie i krzyzowanie nóżek -zbyt częsty i niczym konkretnym nie spowodowany płacz dziecka Jak znajdę coś jeszcze to napisze. Pozdrawiam, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
monmor Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 17.07.04, 16:03 witam! może tutaj ktoś mi pomoże? a raczej wesprze! mój synus urodził się z zanikiem mięśnia piersiowego lewego - tzw. Zespołem Polanda. oczywiście jest rehabilitowany i na szczęście nie jest źle - rączka jest sprawna, choć cała lewa strona jest słabsza. szukam osób, które maja podobne problemy - chciałabym się podzielić doświadczeniami i prosić o rady - trochę gubię się już wśród zaleceń tych wszystkich odwiedzanych przez nas lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.07.04, 10:24 nana30 napisała: > Witam wszystkich i jeszcze raz proszę o jakąś opinie na temat ew wzmozonego > napięcia mojego synka. Nie wiem czy czasem moj post nie przeszedl niezauwazony > bo chyba ulokowal sie w "nieodpowiednim miejscu". Zwłaszcza Ciebie Osmag prosze > Przepraszam faktycznie został pominięty. Znalazłam go i wygląda to na nieprawidłowe zachowanie dziecka w tym wieku. Pisałaś ,że qybierasz się do neurologa. Byłaś? nie jestem guru tylko matką a dodatkowo rehabilitantką pracującą w pradni neurologicznej i wczesnej interwencji.Jeżeli więc mogę podzielić się swoimi uwagami to robięto, ale tylko do tych osób, które chcą posłuchać i pomyśleć same. Trudno też dobić mi sie do komputera bo w domu duża konkurecja w postaci 2 panów, których nie zawsze mogę przepędzić.Pewnie dlatego umknął gdzieś Twój post. Jeszcze raz perzepraszam i pozdrawiam. > o opinie, jako że widzę ze jestes w pewnym sensie guru na tym wątku. Pozdrawiam > > wszystkich serdecznie. > Nana Odpowiedz Link Zgłoś
mirelak Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.07.04, 08:18 Witajcie nowe i stare mamuśki, Kubuś jest przebadany od A do Z i... nic nie wykryli. Porozmawiałam sobie z naszą rehabilitantką tak od serca i powiedziała mi, że teraz może mi już powiedzieć, ale dzieci z tak potężnie obniżonym napięciem miała w swojej "karierze" tylko pięcioro, dlatego bała się czy oprócz niedotlenienia okołoporodowego nie przypałętało się Kubusiowi coś dodatkowo. Jest bardzo zadowolona z postępów jakie robi Kubuś, nie ma asymetrii, ma prawidłowe wzorce ruchowe, czyli jak zaczyna coś robić to robi to prawidłowo i najważniejsze ma z nim bardzo dobry kontakt. W tej chwili jesteśmy na etapie wstawania z siadania i doskonalenia samego siadania. Acha! Któraś mama wspominała o wyginaniu się dzieci - przy obniżonym napięciu dzieci też się wyginają, po tym właśnie poznałam że z Kubusiem jest coś nie tak. A jeżeli chodzi o nie akceptowanie inności w naszym społeczeństwie - to zgadzam się w 100%, ja sama na początku wolałam uwierzyć w każde "pozytywne" bzdury, niż przyznać się przed samą sobą, że Kubuś jest "inny". mirela Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.07.04, 08:53 Boże Mirela, tak bardzo się cieszę! Naprawdę martwiłam się o Was, tak długo nie dawałas znaku. Ja ciągle przyłapuję się na tym, że swiadomośc innosci mojego dziecka miesza się ze stanami euforii ze wszystko jednak jest ok. Z reszta najlepiej swiadczą o tym moje posty. Tak skrajne w ocenie sytuacji zazwyczaj. Dzisiaj mam jakis lepszy dzień. Moze to przez słońce. Nie powiem, Mateusz daje mi w kość ciągle, bez wytchnienia (nawet nocy jeszcze nie przesypia), ale powoli zaczynam się chyba przyzwyczajać. Tylko szlag mnie czasem trafia jak widzę posty w stylu "Wzmożone napięcie to nic strasznego". Szkoda słów. Chyba przestanę w ogóle zaglądać do takich wątków. Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.07.04, 09:24 W piątek wyjeżdżamy na wakacje... Walczymy z asymetrią. Jest jeszcze bardzo widoczna a Adaś zbiera się do wstawania. Zdaje się, że chce ominąć etap raczkowania a nawet stania na czworaka. Albo pełza albo podciąga się na rękach i próbuje wstawać. Ewentualnie klęknie. Paskudnie się przy tym krzywi. Na ile mogę próbuję go przed tym powstrzymać ale trudno tak na 100%, za każdym razem. Pozdrowionka Maggie P.S. Ada, obiecałaś!! Starałam się cię wesprzeć na wątku "... to nic strasznego". Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 19.07.04, 10:44 Witam!!! Bardzo się cieszę że Amelka już ma "spokój" z rehabilitacją i mam nadzieję że wszystkie po kolei będziemy tu pisać takie wątki! My niestety jeszcze "walczymy" choć i tak jest bardzo dobrze - a to dlatego że Antek miał właśnie taki skok rozwojowy i ruszyło mu wiele rzeczy np sięga sam po zabawki, bierze je do rączek i wkłada do buzi, próbuje się podciągać do siadania (miesiąc temu nie trzymał głowy :o)!!! Mamy natomiast durzy problem z leżeniem na brzuchu bo tego nie cierpi i nie podnosi głowy o opieraniu się na dłoniach nie wspomnę no i oczywiście nie ma przekręcania się czasem mu się udać na bok!!! W środę przychodzi rehabilitantka i zobaczymy co będzie!!! A jeśli chodzi o podejście innych ludzi to najbardziej denerwują mnie rodzicee innych dzieci, którzy jak usłyszą że rehabilituję Antka to mówiąś: NASZE dziecko urodziło się zdrowe i nie trzeba było z nim nic robić a na moje pytanie czy stwierdził to neurolog mówią że przecież ich dziecko nie jest nienormalne i do neurologa z nim nie trzeba chodzić! No i tu opadają mi ręce i nie wiem co powiedzieć!!! Tak to niestety wygląda wśród moich niektórych znajomych! Pozdrawiam ola i Antek (któremu wyrosły dwa zęby) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalesia Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 20.07.04, 08:14 Zacznę od początku. Cała ciąża z problemami - od 1 muiesiąca leżenie plackiem, krwawienia, dufaston, szpitl - podtrzymanie. Mały urodził się w 38tyg, przebicie pęcherza - 8 pkt, jeden odjęty za napięcie, 1 za oddech.Niedotlenienie - 2 godziny w inkubatorze. W zwiazku z moja małopłytkowością badania krwi - CRP dodatnie - tydzień na antybiotyku. Poszliśmy do domu. Mały przechylał mi główke tylko na prawą stronę, pediatra w przychodni skwitował moje pytania - przesadza pani(w końcu co moze wiedzieć 27letnia świeżo upieczona matka). Mały dostał katarku,szpital przez tydziń 2 antybiotyki. Tam wymusiłam skierowanie do rehabilitacyjnej, choć lekarze na dziecięcym nic niepokojącego nie widzieli. Poszłam prywatnie do neurologa.Aleś miał wtedy gdzieś miesiąc. Diagnoza - nierównomiernie rozłożone napięcie, asymetria i parę innych rzeczy. Rehabilitacja? w NFZ raz na 2 miesiące, wzięłam miłego Pana do domku.40 zł. za 40min. Trudno.I tak się bujaliśmy po lekarzach - państwowo jest wszystko OK, prywatnie - trzeba ćwiczyć. I ćwiczyliśmy- rano , wieczorkiem, w południe.Najpierw met.SI, potem NDT. Postępy - 7 m-cy i 7 dni - sam usiadł, podciągnął sie do stania i zaczął raczkować. wszystko na jeden dzień!!!!!!!!!!!!!!!!! teraz Aleś ma 10 miesięcy. Robi przy łóżeczku małe kroczki w bok, chodzi na niedżwiadka, rehabilitant juz nie przychodzi, bo uważa że nie potrzeba, ale... Mały ciągle chowa mi kciuk w dłoń (oczywiście jak raczkuje to na całych dłoniach), nawet gdy śpi rączki ma zaciśnięte z kciukiem w środku, często się jeszcze wygina do tyłu, zdarza mu się drzeć bez powodu i nie daje się wtedy długo uspokoić...... Dużo można by wymieniać. Powiedżcie co myślicie?jeszcze lekarz?ostatnio byłam u neurologa, jak Mały miał 4 m-ce czyli dawno. Nie wiem czy czegoś nie przegapiam czy nie ćwiczyć dalej. Martwię się.mama Alesia Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 20.07.04, 09:18 Mamalesia, na pewno trzeba odwiedzić neurologa. Wiadomo, że się martwisz. Nie wygląda mi to na prawidłowe zachowanie ale się nie znam. Powodzenia. Maggie Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 20.07.04, 22:24 Witaj ja również uważam , że trzeba iść do neurologa. Nasz Janek od 3 m-ce spotykał się z neurologiem co miesiąć przez cały okres rehabilitacji. Oprócz tego rehabilitant i lekarz konsultowali postępy, braki choroby Janka. Myślę, że dziecko które mające rehabilitację musi być pod opieką poradni neurologi dziecięcej co najmniej do okresu szkolnego (zależy od choroby, zaburzenia). No i jako rodzić masz świętwe prawo być upierdliwa, chcieć wiedzieć, pytać i pytać i pytać lekarzy gdy coś ciebie niepokoi A propo finansów. Może masz możliwość dofinanasowania rehabilitacji syna z zakładu pracy twojego lub męża??? My tak zrobiliśny i do staliśmy zwrot części kosztów ( Janek był rahabilitowany 2x w tyg po 50 zł za 45min) Popytajcie się może sie uda! Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE- jesteśmy nowi- trochę długie 20.07.04, 22:09 Witamy wszystkich rodziców piszących w tym wątku. Jesteśmy rodzicami 20 m-ce bliźniaków Jasia i Oli. Ja nazaywam się Edyta a mój małżonek to Marcin. Cieszę się, że powstał taki wątek. Niestety trudno było mi przeczytać wszystko od A do Z więc tylko zrobiłam to pobieżnie. Może jednak powstanie forum dla rodziców rehabilitująccy swoje dzieci?? A teraz o nas. Piszę tutaj bo Janek od m-ce był rehabilitowany NDT- Bobath. On i jego rehabilitant Pan Mirek dużo pracy włożyli i młody teraz chodzi, biega, szaleje. Jakie były początki. Okropne dla mnie jako mamy i lepsze dla Janka. Dlaczego trudne dla mnie? To chyba wszyscy wiedzą. Kiedy lekarz mówi,że coś jest nie tak to umysł pracuje i serce wali jak oszalałe. Potem zaczynają się poszukiwania. I tutaj muszę się przyznać, że moje "przeedukowanie" mnie gubiło - pracuję w szkole z dziećmi upośledzonymi w stopniu znacznym i głębokim. Ja widziałam u Janka wodogłowie, MPDZ. Nie ukrywam, że znajomość "środowiska" również mi pomogła - do jakiego lekarza neurologa, jakiego rehabilitanta się zgłośić. U Janka stwierdzona była wiotkość mięśni w obrębie pasa biodrowego, barkowego. USG główki wykazało jeszcze kilka innych zmian. Napisałam, że dla Janka wraz z rehabilitacją nadszedł dobry czas. Tak. Prawdą jest to co Julia napisała w swoim pierwszym poście "NIE jest to miejsce do licytowania sie, ktora metoda jest lepsza, a ktora "ludzka" Kazdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, a czasami jest bardzo ciezko..." Ja myślę, że wiele zależy od rehabilitanta jako człowieka, specjalisty. To jest na prawdę trudny zawód i aby go dobrze wykonywać to trzeba mieć to "coś". Janek współpracował właśnie z takim rehabilitantem. Każdemu mogę go polecić. No i tutaj mogłabym pisać hymny na cześć Pana Mirka gdyby nie to, że jest to człowiek bardzo skromny. Był i jest czas, że dziękuę Bogu za bliźniaki. Janek nie chcąc być w "tyle" gonił swoją siostrę i teraz jest w domu...........wesoło. Teraz się opamiętałam i zobaczyłam ile napisałam. Może chaotycznie ale piszę to co mi w głowie i sercu siedzi. Wszystkich zapraszam na naszą stronkę www, gdzie jest również galeria z rehabilitacji Janka. A-ha. W chwili obecnej Janek jest pod stałą opieką naszego rehabilitanta i neurologa. Spotykamy się kontrolnie co 1,5 lub 2 m-ce. www.master.pl/~cinek74/ - to nasza rodzinna stronka zapraszam. A tutaj jest galeria z rehabilitacji Jasia www.master.pl/~cinek74/bomble/gt003/galeria_gt003.html Jeszcze raz pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
iza_luiza Re: WSPIERAJMY SIE- jesteśmy nowi- trochę długie 20.07.04, 22:25 Witaj Edytko ! Ja też tu piszę od niedawna )) Widziałam, że jest oddzielne forum rehabilitacja, nawet zamieściłam tam swój post ale chyba nikt tam nie zagląda. A szkoda bo byłoby łatwiej znaleźć to co nas interesuje Ja mojego synka rehabilituję od niedawna, teraz ma 4 miesiące. Ma ACC i wzmożone napięcie mięśniowe (podejrzenie MPDz). Na początku stosowaliśmy tylko NDT Bobath raz dziennie ale neurolog uznała że to za mało i teraz jeszcze sama ćwiczę małego kilka razy dziennie mieszanką Vojty m.in. Mam wspaniałego rehabilitanta, ale pewnie jestem zbyt niecierpliwa. Nie widzę specjalnych postępów, chociaż widzę postępy w rozwoju psychicznym i to już jest dla mnie bardzo dużo. Ale głowa ciągle idzie do tyłu, kciuk ciągle schowany w łapce... Ale trzeba być dobrej mysli. Czekam na ten pierwszy skok )) Pozdrawiam, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- 21.07.04, 10:20 Edyta! Stronki są świetne. Pooglądałam wszystkie linki. Ada co z tobą?? W piątek wyjeżdżamy w twoje rejony. Tak jak chciałam do Rucianego -Nidy. Już się cieszę. Pozdrowionka Maggie Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE- 22.07.04, 12:11 Maggie kochana chyba Twoje mysli mnie sciagnely dzisiaj tutaj! )) Jestem wlasciwie w rozjazdach, bo w domu maly remont i glownie nocujemy. A w ogole to jakos imprezowo nam sie zrobilo, jak zreszta czesto w lipcu. Teraz Amelka spi, wiec przysiadlam na chwile i sprobuje napisac ile zdaze Przede wszystkim witam wszystkie nowe mamusie, fajnie, ze jeszcze nowe osoby ciagle tu zagladaja. Witam tez wszytskie stare kumpele Iza! Nie czekaj na skok! To wlasnie o to chodzi - nie czekac na wielka zmiane. zatrzymaj sie na tych osiagnieciach, ktore juz spostrzegasz! Piszesz o nich jakby mimochodem, a przeciez to swietne, ze widzisz, ze maluch sie rozwija. Caly czas. Ze "skokiem" jak z miloscia - przyjdzie kiedy wcale nie bedziesz sie spodziewac )) Gdzie jest to forum rehabilitacji? kiedys nic takiego nie bylo, a teraz nie szukalam, ale odeslijcie mnie gdzies, moze tam bysmy sie przeniosly? Maggie dzieki za wsparcie na innym watku, przestalam sie odzywac, bo to tylko bicie piany. Ale ja nie poczulam sie tam dotknieta. Mam chyba dystans do tego, i do rodzicow w stylu "moje dziecko lepsze". Do terapii, rehabilitacji tez trzeba dojrzec... Byla juz kiedys u nas mowa o tym. Fajnie, ze jedzisz do Rucianego! Nigdy tam nie bylam, ale pamietam, ze mialas fajne wspomnienia z tego wyjazdu. Na dlugo jedziesz? Z pogoda to tu u nas kiepsko, dzisiaj tez zero slonca, ale klimat - super wakacyjny! I zielen jest tak zielona jak nigdy o tej porze roku. Koniecznie sie odezwij jak wrocisz. W nastepnym poscie opis obiecanego cwiczenia na proste plecy Zeby Ci sie nie zgubil Serdecznie pozdrawiam wszystkich i do przeczytania! ada ps. Halinko wiem, ze pracujesz, ale jak sobie radzisz? Ania a Ty juz po remoncie? Magda z Bartoszyc, jak wyniki eeg? Odzywajcie sie baeczki, bo sie pogubimy! Pa! ada Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE/ Helenka 22.07.04, 12:23 O ludzie! Skad ja wzielam te Halinke! Oczywiscie Helenko, ze chodzi mi o Ciebie! Przepraszam za pomylke. Pozdrawiam Ada Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE/ Helenka - reaktywacja 23.07.04, 21:53 Witam serdecznie, Chyba teepatycznie mnie tu Ado ściągnęłaś Nie było mnie tu prawie dwa tygodnie. Dopiero teraz to policzyłam. Jeszcze chyba 1 - 1,5 miesiąca temu to forum było mi potrzebne jak tlen i co chwilę tu zaglądałam, a teraz po prostu nie mam czasu ... Generalnie nie mam czasu na nic i radzę sobie tak sobie. Nie chcę się na ten temat rozpisywać i użalać, więc przejdę do tego co mnie cieszy, a mianowicie do postępów Jacka. Wizyta u Pani doktor wypadła b. dobrze - nieprawidłowe wzorce zachowań zanikły, a mały dogonił ruchowo rówieśników. Wzoraj skończył 8 m-cy - pełza po całym domu, posadzony siedzi, przewraca się z pleców na brzuch i odwrotnie, zaczyna ustawiać się do czworakowania oraz samodzielnie siadać. Jest pogodny i lubi ćwiczyć ze swoim rehabilitantem ( te wszystkie ciepłe słowa, które pod adresem rehabilitanta Jasia - Pana Mirka napisała Edyta mogły by też śmiało dotyczyć naszego Pana Roberta ). My też ćwiczymy Bobathami, ale generalnie zgadzam się, że nie o nazwę i o obiegową opinię nt. metody chodzi, ale o podejście rehabilitanta i o indywidualne predyspozycje dziecka ( są dzieci, które lepiej reagują na Vojtę, a inne na NDT - Bobath ). Przyznam się, że miewałam chwile zwątpienia czy NDT - Bobath jest dla Jacka wystarczająca i czy nie sięgnać też po Vojtę jako metodę bardziej radykalną i skuteczną. Jednak systematyczność i wiara przyniosły efekty ( a także basen i chęć poznawania świata Jacka ). Dalej ćwiczymy, ale już odetchnęliśmy spokojniej, czego i innym rodzicom i ich pociechom życzymy. Pozdrawiam b. b. serdecznie i jeszcze raz dziękuję za ten wątek, który b. mi pomógł, szczególnie na początku, wszystkim dziewczynom, które tu poznałam a Wam - Ado i Aniu - szczególnie ). Będę tu jeszcze zaglądała, o ile czas, praca i moi chłopacy mi pozwolą. Helena - mama Jacka / 22.11.2003 / P.S. Zazdroszczę tym, które urlopują lub wybierają się na wakacje! Ja całe spędzę w firmie, w zmniejszonej obsadzie osobowej z powodu urlopów ... Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE/ Helenka - reaktywacja 23.07.04, 22:30 Witam. Cieszę się słysząc, że sa postępy tu Twojego syna, że nadszedł czas kiedy oddychasz spokojniej bo efekty pracy widać. Jestem tu nową osobą i chciałabym aby osoby które zakładały ten wątek nadal tu zagłądały. Ja również jestem spokojna bo efekty pracy mojego Janka i rehabilitanta mnie powalają z nóg. Myślę jednak, że będą tutaj zaglądać nadal mamy maluszków które mają wszystko przed sobą, które bedą potrzebowały wsparcia. I te dziewczyny które mają już "przerobione" to wszystko co związane z rehabilitacją, lekarzami, lekami mogą im pomóc tak jak do tej pory pomagały sobie nawzajem. Pozdrawiam.Edyta Może jednak forum oddzielne dotyczące rehabilitacji dzieci???? Odpowiedz Link Zgłoś
iza_luiza Re: WSPIERAJMY SIE/ Helenka - reaktywacja 23.07.04, 22:43 Jest takie forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939 Nie wiem co na to założycielka, ale może by przenieśc tam ten cały wątek albo zacząć od nowa ?? Ja dzisiaj mam dużo lepszy nastrój, bo mieliśmy badania neurochirurgiczne z powodu groźby operacji neurochirurg. (mój synek oprócz wzmożonego napięcia ma wadę OUN), bardzo mnie to stresowało, ale na szczęscie okazało się że nie ma takiej potrzeby na dzień dzisiejszy przynajmniej, a nawet lekarz powiedział, ze obraz z tomografu jest dużo lepszy niż dwa miesiące temu. Czyli idziemy ku lepszemu )) Teraz widzę wszystko w bardziej różowych kolorach, ćwiczymy dalej ile się da, chociaż trudno mi ustalić jakiś stały rytm tych ćwiczeń. Mały sypia w dzień nieregularnie, jak jest bardzo głodny to nie da się z nim ćwiczyć bo się wydziera (po spaniu), znowu po jedzeniu nie można, i czasem ciężko nam wyrobić normę (4 sesje dziennie). Jak to zrobić ? Poradźcie coś... Pozdrawiam, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
lilak1 Re: WSPIERAJMY SIE 25.07.04, 20:47 Witajcie, znalazlam Was przez przypadek, ale bardzo sie ciesze. Problem rehabilitacji dotyczy rowniez dziecka mojej siostry. Jej synek byl rehabilitowany metoda Bobath w wieku 5 miesiecy. Jednak bardzo krotko. Moja siostra mieszka w malej mijscowosci oddalonej od najblizszego duzego miasta kilkadziesiat kilometrow. Nie moze sobie pozwolic na wyjazdy, nie mowiac juz o oplaceniu rehabilitanta. Byli kilka razy, ale prywatny rehabilitant jest bardzo drogi, a w zwyklej poradni nie ma. Teraz chlopiec ma 9 miesiecy. Widzialam ostatnio, ze sie rozwija chociaz z duzym opoznieniem. Pelza tylko okreznie, czasami sam posiedzi okolo pol micuty, ale nie siada-. Na brzuszku probuje co prawda uniesc tulow w gore, to chyba dobrze, ale to tylko taki chwilowy podryw. I w zasadzie to wszytsko. Neurolog widzial, niewiele powiedzial.Jak mozemy mu pomoc? Moze znacie jakies cwiczenie motywujace do pelzania? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE 25.07.04, 22:39 "Neurolog widzial, niewiele powiedzial."- aż mi się krew burzy!!! Nie powiedział co dalej? Gdzie można małego rehabilitować? Co myślę? Jeżeli macie możliwość to jechać do neurologa i jeszcze raz spytać się o możliwośći bezpłatnej rehabilitacji, oraz o wpis do książeczki z konkretnym rozpoznaniem i zaleceniami (co dziecku jest i dlaczego). Wiem, że rehabilitanci NDT czy pracujący metodą Vojty pracują w państwowych przychodniach, poradniach. Jeżzli w waszej miejcsowość nie ma nikogo takiego (jak piszesz) to może w najbliższej okolicy. Napisz mi proszę na priva skąd jesteś spytam się naszego rehabilitanta o kogoś kto pracuje w twojej okolicy w państwowej placówce. Sorki za wykrzykniki na początku ale czasmi mam wrażenie, że niektórych lekarzy trzeba przepraszać, że się do nich przychodzi czyli"fajnie by się pacowało gdyby nie ci pacjenci" Ps CZy twój sistrzeniec miał USG przezciemienowe główki? Pytam bo to też jest ważnie w diagnozowaniu dziecka z problemami neurologicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Ludzie trzymajcie mnie!!! 26.07.04, 14:29 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=14430864&a=14430864-- a moze ten "lekarz" to ma zamiast głowy....worek z kaszą? chyba zacznę tu wklejac takie perełki co sądzicie? pozdrawiam mami Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: Ludzie trzymajcie mnie!!! 26.07.04, 23:50 Mami trzymam Cie Bylabym ostrozna w ocenach. Mysle,ze moze byc roznica miedzy tym co pisze sie na forum a tym, co naprawde powiedzial lekarz. Nadinterpretacja prawdopodobnie nastepuje gdzies po drodze Jak Mateusz? Troche zastanawialam sie nad tym, co pisalas o jego zachowaniu na tym i w innych watkach. Moja Amelka nie ma cech nadpobudliwosci wiec wzmozone napiecie z pewnoscia nie jest tozsame z ADHD czy chocby deficytami uwagi. Ale tak sobie mysle, ze to zalezy pewnie od obszaru mikrouszkodzen w mozgu. To znaczy, od tego czym jeszcze zawiaduja te obszary w mozgu, ktore byly dotkniete w jakis sposob uszkodzeniem i powodowaly wzmozone badz obnizone napiecie. Szukam w necie, jak znajde cos konkretnego dam Ci znac. A nowe mamusie, ktore pojawiaja sie u nas, niechze sobie swobodnie pisza miedzy soba jesli tylko maja ochote. Jesli bede mogla pomoc, oczywiscie pomoge. Jesli bedzie do mnie konkretnie pytanie, prosze zaznaczyc w temacie, choc ja z reguly czytam wszystko Obiecuje w wolnej chwili odpowiedziec na zalegle pytania z ostaniego tygodnia czy dwoch. Acha! Oczywiscie, ze mozecie pisac na Rehabilitacji i nie trzeba do tego mojej zgody. Natomiast mysle, ze tego watku przenosic nie bedziemy, on po prostu z czasem wygasnie ...Zreszta byla tu juz kiedys taka propozycja i upadla Pozdrawiam wszystkie mamusie i te cwiczace i te wypoczywajace na wakacjach. I oczywiscie wszytskie dzieciaczki tez Ada ps. Amelka zaczela sama chodzic! A spodziewalismy sie , ze zacznie pod koniec sierpnia To jest wlasnie taki skok. serdecznosci.a. Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: Ludzie trzymajcie mnie!!! 27.07.04, 12:35 Tez tak myslę, że to mogła być nadinterpretacja, chociaz mi jeden z lekarzy powiedział rok temu ze mam kolorową wstążeczkę zawiesic Matowi z lewej strony... Co do Mata, różnie jest. Raz lepiej, raz gorzej. Mam taka ksiązkę dr Banasik o nieprawidłowosciach zachowan i tam wyraznie jest napisane, że niektóre z dzieci z mikrouszkodzeniami mogą miec problemy z koncentracją, wiele z nich diagnozuje się w pozniejszym czasie jako dzieci z ADHD. Oczywiscie nie jest to tożsame ze stwierdzeniem że u kazdego dziecka ze wzm. napieciem występuje pozniej ADHD, to oczywiscie przesada i jezeli ktos to tak odczytał to prostuje niniejszym tamto moje stwierdzenie. Od wrzesnia Mati będzie prawdopodobnie chodził na zajęcia z integracji sensorycznej, otwierają u nas taki ośrodek specjalny, pierwszy na Slasku. Moze wreszcie uda mi się tam przekonac kogos do wprowadzenia tego programu uswiadamiajacego dla rodziców (zwłaszcza tych którzy jeszcze nimi nie są)o którym kilka miesięcy temu pisałam. Co wy na to? Moze wypowiedzą się "nowe" mamy. Czy taki program byłby w ogóle potrzebny? A moze to pytanie trzeba by zadac rodzicom dzieci nierehabilitowanych? Co myslicie? Gratulacje dla Amelki. Ada, teraz to juz oczy dookoła głowy musisz miec Odpowiedz Link Zgłoś
lilak1 Re: Ludzie trzymajcie mnie!!! 27.07.04, 14:08 Nie chodzilo mi o zadna nadinterpretacje, tylko po prostu o Wasza rade jak mozna samemu pomoc dziecku nauczyc sie pezac. Myslalam,ze robilyscie to wiele razy ze swoimi dziecmi i jest taki bezpieczny sposob ktory moze tylko pomoc a nie zaszkodzic. Co do "lekarz widzial, niewiele powiedzial", to napisalam faktycznie pokrotce. Powiedzial, ze dziecko ma asymetrie i obnizone napiecie. I kazal rehabilitowac. Ale nie pokazal ani na co zwracac uwage, ani czego pilnowac...Edziu, bardzo dziekuje za oferte pomocy. Sprawdzilismy jednak juz tutejsze poradnie-rehabilitanta nie ma, byl nawet klopot z neurologiem. Siostra z dzieckiem mieszkac u mnie nie moze wiec jakos musza sobie radzic sami.Dostala ksiazeczke o opiece malego dziecka ina razie tyle moze zrobic. A co utyskiwania na sluzbe zdrowia i lekarzy, to uwierzcie, ona nie ma czasu zeby to robic. Moze tylko jak najlepiej zajmowac sie synkiem. Pozdrawiam i mam nadzieje,ze jednak ktos nam doradzi to cwiczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
iza_luiza Re: Ludzie trzymajcie mnie!!! 27.07.04, 14:26 Lilak1 - to o nadinterpretacji to nie do ciebie, nie weszłaś w linka )) To było o kręczu i worku z kaszą, o którym w załączonym linku przeczytasz... Co do dziecka twojej siostry to wierzyć mi się nie chce że nikt wam takich ćwiczeń nie pokazał, przecież twoja siostra mogłaby je wykonywać sama w domu.. ja mogę wam podać telefony do rehabilitantów którymi dysponuję, możecie zapytać ale wątpię czy coś powiedzą przez telefon, dziecko trzeba zobaczyć. Może umówcie się na konsultację, niech siostra z dzieckiem przyjedzie i nauczy się ćwiczeń. Szkoda czasu, każdy dzień jest cenny... Pozdrawiam, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
mikoad Re: WSPIERAJMY SIĘ 27.07.04, 14:31 Witam kochani! Nareszcie jestem prawie jedną nogą w domu.To już koniec remontu.Huraaa!No to teraz ja tutaj będę częściej zaglądała.Na początku chciałam złożyć zaległe życzenia urodzinowe lipcowym dzieciaczkom.Wszystkiego najnajlepszego. Ada,ale super że Twoja córeczka zrobiła taki wielki krok do przodu!A i u Jacka same dobre nowiny.Reszte wcześniejszych postów będę musiała poczytać dokładnie jak znajdę wolny czas,muszę zrobić to koniecznie bo inaczej pogubię się całkowicie. My jesteśmy teraz na etapie stania co prawda jeszcze nie samodzielnego,Mikołaj nmusi czegoś się trzymać ale to zawsze też coś nowego.Przez ten remont t6o trochę zaniedbałam rehabilitację.Nijak nie mogłam ćwiczyć cztery razy z ledwością wyrabiałam się na trZy razy.Rodzice nie chcieli nauczyć się ćwiczeń,oni uważają że robimy tym jakąś krzywdę małemu. Acha zaczeliśmy chodzić z Mikołajem do logopedy ponieważ prawie nie wym awia sylab i w zasadzie to od jakiegoś czasu nic nowego się nie pojawia.I już kolejny lekarz na przyszłość sugeruje wizytę u psychologa gdyż synek jest bardzo żywym dzieckiem i chyba też podejrzewają ADHD.I mam właśnie pytanko do Ady związane z tym zagadnieniem.Czy u tak małego dziecka można rozpoznać ten zespół.Bo w książkach które czytałam na ten temat mówi się raczej o dzieciach paroletnich. Och popatrzyłam przez okno ale dzisiaj ponuro.To na poprawę nastojów zapraszam Was do siebie na pyszny likier orzechowy domowej roboty,małą kawkę,przepyszny tort bezowy i babskie pogaduszki.Czekam! Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIĘ 27.07.04, 18:21 Oj to ADHD. Zauważyłam, że stało się ostatnio bardzo "modne" i jeżeli dziecko jest ciekawe, żywe to sugeruje sie u niego lub stwierdza ADHD. Zgadzam się z osmag, że dopiero u kilkulatka można stwierdzić czy ma ADHD czy ADD czy może po prostu "taki jego urok" i jest zwyczajnie ciekawe i to po minimun półrocznej obserwacji. CZy możesz wszem i wobec zdradzić przepis na ten przepyszny likier orzechowy i torcik bezowy ??? Plizzzzzz Cóz ja mogę zaprosić na wiśniową nalewkę mojej babci i pischingera -pycha Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 27.07.04, 16:07 Dopiero u kilku latka można stwierdzić po wnikliwym badaniu i obserwacji czy jest nadpobudliwe, ma zespół ADHD czy ADD. Jest duża różnica między tymi rzeczami i inaczej się troszeczkę do nich podchodzi. Dobrze jest pójść do psychologa. Polecam też wizytę u terapeuty od Integracji Sensorycznej. Jego porady pokażą w czym jest problem i co robić aby go wyciszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
fikrus Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 27.07.04, 16:13 Oj Ania, jak zapraszasz na takie pyszności, to aż grzech nie skorzystać, choć nowy strój na urlop kupiony. Ale taaaki torcik trzeba posmakować!!! U nas z nowości chyba nic, dwa tygodnie temu byliśmy u innego neurologa, u tego samego do mami chodzi, jestem pod wrażeniem tej lekarki, byliśmy tam ponad godzinę, zadała nam mnóstwo pytań, dokładnie zbadała małego. Zaleciłą tez wykonanie rezonansu i innych badań, ale to we wrześniu, pocieszam się tym że jeśli nie kazała nam tego robic na już to może nie jest tak źle. A Kubuś trochę jakby zatrzymał się w miejscu, od dwóch miesięcy przemieszcza się przy meblach, ale o samodzielnych chodzeniu nie ma mowy, chwije się na wszystkie strony jak bierzemy go za rączki zeby poprowadzić. Czekam więc na miliowy skok z jego strony, a raczej na "puszczenie się" , jak podejmie już próbę i puści rączki od np stołu to robi zaraz bach. Kuba też jest nadpobudliwy, nie usiedzi na miejscu ani minuty, ciągle w ruchu, ciągle skacze, nie umie się skoncentrować. Z mówieniem dalej źle i to jest teraz moje chyba większe zmartwienie niż ćwiczenia ruchowe, bo wierzę że ruchowo sobie poradzi. Ćwiczyć jest z nim o wiele łatwiej niż masować buźkę. Mami napisz coś więcej o zajęciach z integracji sesnorycznej, ja też się tym interesuje i myśle że to może być bardzo pomocne dla naszych maluchów. Narazie nie umiem znaleźć terapeuty, najbliższy jakiego mi polecono przyjmuje w Gliwicach, może Ty masz namiary na kogoś. Neurolog przez ciebie polecony jest super, to może i kogoś od integracji znajdziesz fajnego. Pozdrawiam Edyta P.S. Do tortu mogę dodać zimne arbuzy i colę. Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE do Lilak1 i Fikrus 27.07.04, 18:36 Do Lilak 1 - ja się nadal będę upierać, że z twoim bratankiem trzeba iść do rehabilitanta aby to on wam pokazał jak ćwiczyć (rozumiem że choidzi o metodę Vojty). Mój Janek jest prowadzony NDT i tutaj uczyliśmy się wszyscy sposobów pielęgnacji, zabaw, układania do snu (Janek miał asymetrię i bardzo slabe napięcie mięśniowe obręczy barkowej i nóżek, USG wykazało wylew). Do Edyty mojej imienniczki - ile Kuba ma lat, miesięcy??? Moje maluchy mają 21m- ce i jesze nie mówią- pojedyńcze słowa tata, mama, brum brum, mia, haha. Ale do 3 r. życia dziecko może nie mówic potem trzeba się martwić i do terapeuty i lekarza. Ja chcę arbuza w wersji dla dorosłych --Pozdrawiam Edyta mama bliźniaków www.master.pl/~cinek74/ Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE 28.07.04, 00:10 Ania!!! ))))))))))))) Witaj w domu! mam nadzieje, ze jeszcze cos zostalo z tych pysznosci, ktore proponowalyscie dziewczyny? Maja pora dopiero nadeszla, he, he. Ania na zadane pytania odpowiem Ci oczywiscie, ale musze posprawdzac dokladnie tu i owdzie Super fajnie, ze Mikolaj staje! Pamietam, ze zatrzymalysmy sie na postawieniu czworakow a potem lapalysmy dolki Ja poprosze i nalewke i likier i tort oczywiscie tez, a niech tam! Zdaje sie ze w tym roku z morza nici A Maggie opala sie (mam nadzieje) w Rucianem. Do przeczytania pa pa Ada Odpowiedz Link Zgłoś
fikrus Re: WSPIERAJMY SIE- / do edzi 28.07.04, 09:24 Kuba 8 skończy 15 miesięcy, on praktycznie wogóle nie gaworzy, sporadycznie zdarzy mu się bababa, ale to nie jest skojarzeniowe. Chodzimy sobie do logopedy, i sama też mu masuje buźkę, choć wolę z nim ćwiczyć niż masować. Przy ćwiczeniach Kuba współpracuje i ogólnie jest zadowolony, a przy masażu buzi albo gryzie, albo płacze, śmiech jest bardzo rzadko. Wiem że rozwój mowy jest bardzo indywidualny dla każdego maluszka, jednak jak tu się nie martwić... Dziś zapraszam na kawę mrożoną z bitą śmietaną Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- / do edyty i reszty 28.07.04, 10:32 Oczywiscie zgadzam się ze dopiero u kilkuletniego dziecka mozna stwierdzic z cała stanowczoscią czy ma ADHD czy ADD, ale juz u kilkunastomiesięcznego dziecka można zauwazyc pewne nieprawidłowosci emocjonalno - psychiczne (to taki mój "osobisty termin", nie jestem specjalistką w tej dziedzinie taką wersję przynajmniej usłyszałam ostatnio od Pani która ma certyfikat z Integracji Sensorycznej. Takie "zywe" dzieci trzeba wyciszac, ale podobnie jak przy cwiczeniach rehabilitacyjnych trzeba wiedziec jak to robic. Osmag, zgadza się? Pewnie ze mozna robic cos na przyslowiowego "czuja" ale po co, skora sa od tego specjalisci? Zreszta, jako matka wiem ze Mateusz nie rozwija się w tej sferze prawidłowo. Mozecie mnie uznac za wariatkę, albo jakas nawiedzona hipohondryczke, ale wiem że tak jest. Dlatego uparcie twierdze ze niektore dzieci mimo ze naucza sie chodzic nie koncza jeszcze swoich "przygod" neurologicznych. Oczywiscie większos wychodzi na prostą po przejsciu pierwszych krokow. Szczerze wam tego wszystkim życze. Edyta, to miejsce będzie działac na os. Dąbrówki w Rybniku od wrzesnia (teraz jest tam złobek), prowadzic go będzie Poradnia Psychologiczno - Pedagogiczna z Rybnika (ul. Kościuszki). Tam są specjalisci neurologopedzi, ludzie z certyfikatem IS. Generalnie jest to miejsce dla kilkulatków ze stwierdzonym ADHD czy ADD, ale w moim przypadku obiecali przyjrzec się Mateuszowi, dlatego ze od roku jest rehabilitowany. (tzn. juz nie jest). Ja jestem akurat taka osobą co sie nie daje tak łatwo spławic i chyba ich troche przymusiłam (ha, ha). Tak się składa ze ten osrodek będzie zaraz koło mojego miejsca zamieszkania wiec tzw. miodzio. Jutro dam ci namiary na poradnie i konkretne osoby. Tylko martwi mnie trochę ta tzw. rejonizacja. Nie wiem czy wy jestescie w rejonie Rybnika (administracyjnie). Ale to mili i raczej ugodowi ludzie, tak ze nie powinno byc problemu. Ciesze się ze jestes zadowolona z dr Sadowskiej. Ja tez sie do niej wybieram wkrotce. Powiedzcie dziewczyny, czy warto zabierac sie za ten projekt uswiadamiający? Proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Od reszty :-) / Mami 28.07.04, 12:28 Mami WARTO. Tak uwazam. Rodzice powinni wiedziec, ze zaburzenia napiecia trzeba rehabilitowac i jaki skutek przynosi brak rehabilitacji. Wtedy beda podejmowali bardziej swiadome decyzje odnosnie tego czy chca w to wchodzic czy tez nie. Serdecznie Ada Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- / do edyty i reszty 28.07.04, 15:22 Mammi2 Zgadzam się z Tobą. Już u kilkumiesięcznego maluszka można stwierdzić predyspozycje do nadpobudliwości lub deficytów z SI. Można bardzo pomóc dziecku oraz rodzicom, ale dobrze jak pokieruje tym terapeuta . Nie dochodzi się do celu tak bardzo okrężną drogą. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaw75 Re: WSPIERAJMY SIE- / do edyty i reszty 29.07.04, 11:07 Witajcie Mamusie!!! Przebrnęłam przez wszystkie wasze wątki od samego początku. Postawiłam to sobie za cel, no i udało się. Bardzo przyjazna atmosfera u Was panuje i chciałabym do Was dołączyć. Jestem mamą prawie 4-ro miesięcznego chłopca. Po skończeniu przez Konrada 3 miesięcy udalismy się na kolejne szczepienie i tu niespodzianka. Zostało odroczone. Dostaliśmy skierowanie do neurologa, ze względu na niepodnoszenie główki i tendencje do tyłozgięcia. Nadmienię, ze syn urodził się o czasie, bez żadnych komplikacji, dostał 10 pkt. Apgar. Neurolog stwierdził nierównomiernie rozłożone napięcie mięśniowe i zalecił usg przezciemiączkowe - wynik w porządku i rehabilitację. Dzisiaj udajemy się po raz drugi na zajęcia. Rehabilitant rokuje około kilku miesięcy rehablilitacji, a ja już po pierwszych zajęciach i ćwiczeniach w domu zauważyłam, ze jest lepiej i bardzo mi się humor poprawił. Dlatego zachęcam mamy do regularnych ćwiczeń z dziećmi - na pewno będą efekty, czego przykładem są wszystkie dzieci, o których czytałam na Waszym forum. Dziękuję Wam także za to, że to forum istnieje, ponieważ bardzo mnie podnieśliście na duchu w pierwszym okresie, kiedy wykryto nieprawidłowości u mojego syna. Pozdrawiam, Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: WSPIERAJMY SIE 29.07.04, 11:14 Witamy kolejną Edytę w naszym gronie! Pisz jak będziesz miała tylko ochotę i potrzebę. Nie zawsze odpowiadam na wszystkie posty, ale staram się co jakis czas zaglądac na forum, mimo ze mój syn juz nie jest de facto rehabilitowany. (ale skoro przebrnęłas prze wszystkie nasze historie to pewnie wiesz Cieszę się ze forum ci pomogło. Takie wypowiedzi maja dla mnie duże znaczenie nie tylko w kontekscie projektu który chce realizowac... pozdrawiam mami Odpowiedz Link Zgłoś
edytaw75 Re: WSPIERAJMY SIE 29.07.04, 11:32 Dziękuję Mami2 za miłe powitanie. A już myślałam, że wszystkie Mamusie wyjechały na wakacje, bo wątek spadł dość nisko. Na pewno będę często zaglądać, zresztą już przeszło to u mnie w nawyk Oczywiście, ze mam mnóstwo pytań nt. rehabilitacji, zresztą dopiero ją zaczęliśmy, ale wszystko po kolei. Ciekawa jestem co tam słychać u innych Mamuś, o których tyle się naczytałam. Odezwijcie się!!! Pozdrawiam, Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jaity3 Re: WSPIERAJMY SIE 29.07.04, 15:00 a co jest z twoim maluszkiem nie tak ze jest rehabiltowany?moja córcia(ma skonczone 9 miesiecy) tez dopiero rozpoczeła rehabiltacje z powodu obnizonego napiecia miesni nie siada sama nie raczkuje nie pełza nie mowiąc o wstawaniu czy staniu mam z tego powodu okropnego doła i czarne mysli na temat czy bedzie siedziec chodzic a najbardziej martie sie bo przeczytałam ze dzieci z obnizonym napieciem maja czasem porazenie mózgowe chodziaz jak na razie neurolog nic takie nie stwierdził ale okropnie sie boje i dnia na dzien tace nadzieje ze bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE 29.07.04, 16:24 Dziewczyny nie wolno tracić nadziei!!! Wiem, że łatwo mówic trudniej zrobić. Jeżeli masz dobrego neurologa i jesteś z niego zadowolona to zaufaj temu co mówi. Dziecko które zaczyna później rehabilitacje potrzebuje więcej czasu na nauczenie się nowych czynności. Przecież stare nawyki utrwalało przez 8, 9 miesięcy. A jeżeli będzie MPdz to czy będzie ono mniej kochane? Znając osoby tutaj piszące myślę ,że nie. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości to skonsultuj swoje obawy z innym neurologiem, rehabilitantem i zadawaj pytania aż do bólu. I pisz na forum, mów, mów bo to pomaga. Mój Janek miał obiżone napięcie mięśniowe. Pełzał w wieku ok.10 mce, raczkował gdy miał 12,13 mce a zaczął chodzić jak miał 16,17 mce Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE 29.07.04, 23:02 Witam mamusie! Edyto mamo Konrada szczerze podziwiam, ze przebrnelas przez te lekture. Tez sobie czasem zagladam do starych postow w tym watku, jejku jakie to mi sie wydaje odlegle! Za 2 tygodnie, 13 sierpnia minie pol roku jak sie tu spotykamy. Niby niewiele a jaki kawal czasu! Witam Cie oczywiscie w naszym gronie. Mam nadzieje, ze znajdziesz tu dla siebie to, czego szukasz. Jaity a Ty sie nie zalamuj! Owszem 9 miesiecy to pozno, ale to nie dramat. Trzeba ruszyc z kopyta i robic ile sie da. Placz, pisz, wyzalaj sie na forum, a z dzieckiem cwicz. Jak ma wiotkawe miesnie to jak ma siedziec? Normalne w tej sytuacji, ze "nie ma sily" zeby cos robic, ale dziewczyne wycwiczysz i powoli wyrowna, trzeba w to wierzyc! A co u mnie? Pisalam kilka dni temu, ze Amelka zaczyna chodzic, a tu prosze- dzisiaj sobie po prostu spacerowala po mieszkaniu. Chodzi jeszcze na "szerokich nogach", ale nie biega. I to mnie dziwi, bo pamietam Julke, ktora w wieku 10 miesiecy BIEGALA po mieszkaniu, ona nie potrafila chodzic A Amelka chodzi. Ja krzycze: brawo! a ona zatrzymuje sie i bije brawo lapkami i cieszy sie. Fajne to. A w ogole to od wczoraj ma odczyn poszczepienny po MMRII i ma taka poronna odre. I nie moze wychodzic na slonce (( Na szczescie to nie powinno trwac dluzej niz 2-3 dni, ale goraczkuje i troche ja wysypalo. Na jutro mielismy zaplanowana wizyte u okulisty i niestety musielismy odwolac. To juz 6 miesiecy od poprzedniej, a oko nadal jej leci I mysle, ze bez szkiel sie nie obejdzie... A w poniedzialek na kontrole do neurologa. Tych wizyt zawsze sie troche boje, ale nie ma wyjscia. I tyle u mnie. Dzisiaj z napojow mam tylko herbate, ale dla fanek sernika -pychota : sernik wiedenski oblany czekolada ) zapraszam, dosiadajcie sie, a ja juz kroje. Ada Odpowiedz Link Zgłoś
edytaw75 Re: WSPIERAJMY SIE 30.07.04, 08:05 Lektura waszych listów bardzo dużo mi wyjaśniła i wczoraj na zajęciach u Pana rehabilitanta mogłam pochwalić się tym i owym Cieszę się z Tobą Ado, ze Twoja Amelka tak ładnie chodzi. Jeżeli natomiast chodzi u niej o odczyn poszczepienny, to mój synek na badaniu przed pierwszym szczepieniem wykazywał już pewne oznaki niepodnoszenia głowy - podniósł ją dopiero za drugim razem, no i na szczepienie został dopuszczony. Za 6 tygodni przy okazji kolejnego szczepienia głowy już nie podniósł, i dlatego przypuszczam, ze coś się zaczynało u niego już wtedy dziać, a szczepionka to widocznie pogorszyła. Zresztą, jak już pisałam, kolejne szczepienie zostało odroczone do odwołania. Piszę tak szczegółowo o tym, ponieważ pamiętam, ze dużo Mam pytało o sprawę szczepień u dzieci pod kontrolą neurologa i rehabilitowanych. Nie chcę oczywiście w żaden sposób tu negować szczepień, ale jak widać nie do końca jest to jeszcze zbadane, natomiast na pewno korzyści, jakie płyną ze szczepionek przeważają nad ich niedoskonałościami. Teraz coś o naszej wczorajszej rehabilitacji. My ćwiczymy metodą Bobath i dodatkowo do domu dostaliśmy dwa ćwiczenia Vojty. Na pierwszych zajęciach Mały przez pierwsze 10 min. nawet się usmiechał, później do końca już płakał. Natomiast wczoraj, czyli drugie zajęcia, całe przeryczał. Mam nadzieję, ze nie dzieje mu się krzywda? Po przyjściu do domu padł jak kawka i spał całe 1,5 godz., co zdarza mu się niezwykle rzadko, bo zwykle śpi pół w porywach do godziny jednym ciągiem. Aha, no i najważniejsze - rehabilitant powiedział, ze jest dużo lepiej niż poprzednio!!! Bardzo się cieszę z tego powodu. Oczywiście Ado, ze dołączam do serniczka, jestem wielkim łakomczuchem, a ja zapraszam wszystkie dziewczyny na śniadanko: cieplutkie zapiekanki z salami i żółtym serem. Smacznego. Pozdrawiam, Edyta - mama Konrada Odpowiedz Link Zgłoś
mikoad Re: WSPIERAJMY SIE 30.07.04, 17:51 Oooo!Ale milutko się zrobiło,jednego dnia serniczek,drugiego pyszne śniadanko.To ja teraz mogę zaserwować mrożoną kawkę by choć troszeczkę nas ochłodziła w ten upalny dzień.Oczywiście może być do tego bita śmietanka. Ada dzięki za miłe powitanie.Zawsze to sympatycznie jak ktoś o kimś pamięta. Osmag a Tobie dziękuję za szybką odpowiedź.Mam nadzieję że jak szybciej zacznę robić coś w tym kierunku tym lepsze będą efekty. My na kontrolne wizyty idziemy dopiero pod koniec sierpnia a i pewnie u nas nie obejdzie się bez okularków.Tylko nie mogę sobie wyobrazić jak Mikołaj będzie je nosił,chyba na klej.U małego też jedno oczko leci i okulista stwierdził początki astygmatyzmu i teraz czekamy albo się poprawi albo okularki. To tak pokrótce co u nas słychać.A jak pozostałe mamusie i dzieci? Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE 30.07.04, 20:20 Astygmatyzm jest wada wrodzoną. Samego sie nie leczy .okulary są wtedy gdy toważyszy mu inna wada. Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: WSPIERAJMY SIE 30.07.04, 21:14 Dobry wieczór wszystkim, ale tu "smacznie" w tym wątku Serniczek, zapiekanki, mrożona kawa ... Mniam! Z przyjemnością piszę się na wszystkie pyszności i witam nową mamę w naszym gronie. Wreszcie weekend! Moja ulubiona pora tygodnia - perspektywa dwóch dni wolnego. Po całym tygodniu siedzenia po 9, 10h w pracy wreszcie mogę trochę pomieszkać i nacieszyć się dziećmi. Jesteśmy dziś po zajęciach z rehabilitantem - chwalił Jacka za postępy i pokazał nowe ćwiczenia ( głównie na "czworaki" ). Jedyna rzecz, na którą trzeba uważać to zbytni pociąg Małego do stawania ( jeszcze przecież za wcześnie ! ), a w dodatku gdy uda mu się czegoś złapać i podciągnąć do stania to obciąża tylko jedną nogę, a drugą opiera na palcach. Pełza po całym domu jak gąsienica, a jak uda mu się przyjąć pozycję czworaczną, to się huśta. Jescze chyba miesiąc temu nie wierzyłam, że taki skok jest możliwy. Dlatego chcę pocieszyć wszystkie mamy, które dopiero zaczynają rehabilitować dzieciaczki, że codzienna praca na pewno da efekty, z początku będą to trudno zauważalne małe kroczki, ale potęm będą prawdziwe skoki. Co do astygmatyzmu - tak jak pisała osmag jest wadą wrodzoną i faktycznie okulary zapisuje się gdy jednocześnie jest jeszcze inna wada ( u mnie w rodzinie od strony ojca - dziedziczne są astygmatyzm i silna nadwzroczność ). Aniu, chcę Cię pocieszyć, że u małych dzieci odpowiednio dobrane szkła szybko dają efekty - mój straszy synek zaczął nosić okulary gdy miał 2 lata ( zaczynał od +5,5, a teraz ma +2). Oprawki są teraz b. ładne - lekkie, kolorowe i mają zaginane na sprężynki zauszniki a szkła plastikowe ( odporne na stłuczenia i lekkie ), więc gdyby Mikołaj musiał nosić okulary, to na pewno wybierzecie coś fajnego. Przy okazji - polecam komputerowe badanie wzroku - u takich maluchów chyba najbardziej wiarygodne. Kończę, bo moi starsi panowie wrócili i mnie wołają. Niestety, nie zaproszę na nic smacznego, bo pusto w lodówce, ale za to podczas następnego weekend'u będę prawdopodobnie "słomianą wdową" z małym dzieckiem, więc może jakaś mała wirtualna damska imprezka ...? Dobrej nocy : Helena Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE 30.07.04, 20:55 Witammy nasz Janek również nosi okularki ok 6mce. Od urodzenia zezował. Lekarze twierdzili, że do 1,5 roku może i dobrze tyle wytrzymałam. Potem poszłam do okulisty i efekt jest taki,że Janek nosi szkła ma +1 i 5 stopniowego zezika na lewe oko. U nas z noszeniem okularków nie było problemu bo mój małżonek nosi okularki. Stopniowo i powoli młody polubił okulary. Jego siostra była przez jakiś czas zazdrosna. Teraz jest ok. I cóż jestem może durna mama i idę kontrolnie od innego okulisty aby potwierdzić poprzednią diagnozę lub usłyszeć coś innego. My spotykamy się z rehabilitantem w połowie sierpnia. Idziemy z letnimi bucikami i na piechotke, bo Pan Mirek chce zobaczyć sposób chodzenia Janka, ścieranie podeszw w butach. Natmiast jutro na basen do aquaprku i do dziadków na obiadek i LODY Pozdrawiamy i życzymy ciepłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
iza_luiza Re: WSPIERAJMY SIE 30.07.04, 21:45 Witajcie drogie mamy )) U nas na koncie sukcesów narazie rozpoczęte wczoraj guganie, które wprawiło mamę w euforię, oraz wreszcie ładne podnoszenie główki podczas ćwiczeń na brzuszku. Poza tym rehabilitant stwierdził, że widzi poprawę. Dostaliśmy parę nowych ćwiczeń i ćwiczymy... A we wtorek wyjeżdżamy wreszcie na wakacje na Mazury odetchnąć od lekarzy, badań i innych przezyć, z których tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni mogę wymienić: tomografię komputerową, płukanie kanalika łzowego, badanie dna oka, neurologa, dwóch pediatrów (jeden dawał mamie zwolnienie...), ortopedę i neurochirurga. Na szczęście podejrzenia o ucisku czaszki zostały rozwiane, operacji przynajmniej póki co nie będzie. Śmiejemy się z mężem że będziemy się nieswojo czuli na tych Mazurach bez kilku wizyt w tygodniu i chyba profilaktycznie odwiedzimy jakiś ośrodek zdrowia ))) (tfu,tfu,tfu...) Chętnie bym się poczęstowała tymi waszymi smakołykami... U mnie dzisiaj burritos, mąż właśnie przyrządza. Zapraszam serdecznie ! Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 01.08.04, 22:16 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraantek za szybko poszło ;0) 01.08.04, 22:24 Witam!!! Do tych pyszności mogę dodać Tiramisu - też dobre na upały Gratulacje dla Amelki!!!!!!!! Co do naszych postępów to po ostatniej wizycie pani rehabilitantki jestem w bardzo dobrym humorze! Wg niej Antek nie ma już problemów z utrzymywaniem kręgosłupa ani nie ma wzmożonego napięcia ))))))))) Została nam tylko asymetria (podobno już nie duża) i brak podporu (( mamy 8 ćwiczeń na to ale kiepsko idzie (( Antek nie znosi leżeć na brzuchu ani się przekręcać na plecy, nie podnosi też tułowia na rękach! Za to zaczął ostatnio spać na boku i to z własnego wyboru )) Popieram Wszystkie mamy apelujące o nie poddawanie się w rehabilitacji (ja jak chyba my wszystkie płakałam - bo już nie płaczę - przy ćwiczeniach) ale widzę jakie to potrafi cuda zdziałać! Pozdrawiam Wszystkich życzę udanych urlopów a pracującym jak najmniej przemęczania się - pozdrawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: Wspierajmy się 01.08.04, 23:34 Już wróciłam. O tak! Opaliłam się chociaż się nie opalałam. Adaś się odparzył porządnie. Coś mu zaszkodziło w jedzeniu. Być może inna woda. Poza tym było super. Brak miejsca na pełzanie spowodował częstsze podnoszenie się na czworaki co nie jest równoznaczne z czworakowaniem. Ktoś tu pisał o wstawaniu. U nas jest tak, że Adaś potrafi się podciągnąć na rękach do klęku po czym wstaje. Nie siedzi zbyt pewnie. Siada podciągając się. Nie raczkuje. Pełza ale ciągnie prawą nogę za sobą. Ten stan trwa już bardzo długo. Poza tym dalej walczymy z asymetrią. Jak dziecko powinno stawiać stopę? Całą czy tylko palce? Ada możesz mi opisać to ćwiczenie na proste plecki? Chyba jestem śpiąca. Wróciliśmy o 2 rano a Adaś budzi się teraz o 7:00. Dobranoc. Do przeczytania. Maggie Odpowiedz Link Zgłoś
madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 02.08.04, 13:23 Witajcie..weszlam na ta strone niedawno i zauwazylam ten watek,ktory od niedawna i mnie dotyczy..Moj Mateusz urodzil sie o czasie choc porod byl wywolywany dwa razy,po 9 godzinach skonczylo sie cesarskim cieciem,wedlug mnie o wiele za pozno..maly dostal 8 pkt(odjete za zabarwienie skory)urodzil sie zasiniony,byl okrecony pepowina..lekarze troche sie go czepiali ze malo placze i ma opadajacy kacik ust ale neurolog nic takiego nie stwierdzil..w wieku 8 tyg poszlismy na szczepienie i zaczelo sie..lekarka niechciala go zaszczepic,bo nie ciagnal glowki za saba lezac na pleckach..dala skierownie do neurologa..mielismy czekac 6 tyg ale poszlismy prywatnie tego samego dnia..neurolog stwierdzila obnizone napiecie miesniowe..dokladnie napisala..wyrazne obnizone napiecie miesniowe,ruchliwosc spontaniczna jednak dos zywa,odruchy glebokie w no..nie moge sie doczytac..obw.cz.38,kl.p 37,ciemie na opuszke palca,szwy wstepione,przy pociaganiu pozostawia glowe,w pozycji pionowej nie kontroluje,slaby odruch podparcia.Wtorne uposledzenie kontroli postawy wtorne do wiotkosci.Dla mnie brzmi to strasznie szcegolnie slowo uposledzenie..Ogolnie powiedziala ze trzeba rehabilitowac..ze na usg mozgu nie trzeba isc bo ona nie widzi nieprawidlowosci..ze porazenie mozgowe tez raczej wyklucza bo inne odruchy ma prawidlowe..ze bedzie opozniony w siadaniu czy chodzeniu i tyle..niewiele mi to pomoglo..chyba podlamalo..na rehabilitacje idziemy 10 sierpnia i mam nadzieje ze dowiem sie czegos co podniesie mnie na duchu..Mateusz na brzuszku stara sie dzwigac glowke ale chwieje sie..i szybko sie meczy..od dawna sie usmiecha jak sie do niego mowi..i ciagle gaworzy..spi spokojnie ale budzi sie na karmienie..slabo wodzi oczkami za zabawka bardziej za buzia mamy..ciesze sie ze poczytalam wasze posty bo milo slyszec ze rehabilitacja przynosi duze postepy..moze ktoras z was poradzi czy isc jeszcze raz do neurologa?pytalam tamta pania doktor to stwierdzila ze narazie na rehabilitacje i zobaczymy co powie rehabilitant..Wlasciwie to wciaz mam nadzieje ze to nic powaznego i Mateusz bedzie rozwijal sie normalnie z pomoca rehabilitanta..tak naprawde to chyba szukam u was pocieszenia ze bedzie dobrze..pozdrawiam mocno wszystkie mamy i ich male szczescia... Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 02.08.04, 18:41 Nie napisałaś w jakim wieku jest Twoje dziecko. Tak czy inaczej rozpocznij rehabilitację dziecka.Na pierwszym spotkaniu porozmawiaj z rehabilitantem, bo będzie to osoba z którą najczęściej będziesz się spotykać i ona będzie miała najwięcej informacji na temat Twojego dziecka. Upośledzenie jest lepszym stwierdzenirm niż uszkodzenie. Zawsze jest większa szansa na szybkie nadgonienie rówieśników. Odpowiedz Link Zgłoś
madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 02.08.04, 13:26 Zapomnialam dodac ze Mateusz juz w szpitalu mial stwierdzona wiotkosc bioderek..lekarz po usg stwierdzil ze sa wiotkie ale to normalne w tym wieku..zalecil szerokie pieluchowanie..drugie usg mial w wieku 6 tyg i stwierdzono poprawe ale kazano wkladac pieluche do 6 mca profilaktycznie..pozdrowienia dla wszystkich.. Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 02.08.04, 22:31 Witaj. Moje bąble dostały 7pkt. Janek jak piszę w moich postach był rehabilitowany do 15mce a teraz jest pod opieką rehabilitanta (spotykamy się co 2,3 mce) i neurologa - ma 21mce. W jakim wieku jest twój bąbel? Cóż my spotykaliśmy się z neurologiem co 1,5 mce a na początku bywało i wcześniej (Janek prowadzony był przez neurologa i rehabilitanta od 3mce). Myślę, że dobrze by było aby lekarz neurolog był chociaż raz obecny podczas rehabilitacji. A tak to faktycznie tak jak mówi twój lekarz "narazie na rehabilitacje i zobaczymy co powie rehabilitant". To jemu musicie przede wszystkim zaufać i jego o wszystko się pytać (czy fotelik samochodowy jest dobry, jak kłaść spać, jak pielęgnować, czy jest dobrze). Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: Sprawy finansowe- możliwości refundacji 02.08.04, 22:51 Witajcie Jak zaznaczyłam w wyżej chcę poruszyć temat finansów, możliwości refundacji kosztów leczenia naszych dzieci. Myslę, że warto, bo może podpowiemy sobie i innym jak sobie radzić i gdzie szukać wsparcia i pomocy finansowej. Czy miałyście taką możliwość? Z czyjej pomocy skożystałyście? Wiem, że lekarze, rehabilitacja dzieci kosztuje. Nie są to małe sumy. U nas wychodziło średnio 450zł miesięcznie. Wiem, że są to pieniądze najlepiej zainwestowane. Nasza służba zdrowia jest...nie będę się denerwować. My zwróciliśmy się z prośbą o refundację kosztów leczenia Janka do Komisji d/s Świadczeń Socjalnych. Udało się i dosialiśmy zwrot 60% poniesionych kosztów!! Generalnie myślę, że należy pytać w kadrach zakładów pracy lub gminach których mieszkamy. I nie należy się tego wstydzić. Są to pieniądze które w "normalych" warunkach powinne być nam zwrócone przez NFZ i które i tak przeznaczamy na nasze pociechy (wakacie, diety, odpowiednie obuwie, zabawki) Pozdrawiamy upalnie i letnio objadając się nieprzywoicie olbrzymimi ilościami lodów Odpowiedz Link Zgłoś
edytaw75 Re: Sprawy finansowe- możliwości refundacji 03.08.04, 21:34 Popieram pomysł mojej imienniczki. Na pewno warto podpowiedzieć sobie, w jaki sposób udało nam się zminimalizować koszty poniesione na rehabilitację naszych dzieci. Osobiście muszę powiedzieć, że chcąc działać szybko, od razu udałam się do neurologa prywatnie. Teraz, kiedy jestem uspokojona co do zdrowia mojego syna, zapisałam się na wizytę w przychodni przyszpitalnej, aby skonsultować diagnozę. Na tę wizytę będę czekać 3 tygodnie. Rozmawiając na temat jej terminu z Panią doktor odniosłam wrażenie, że wszyscy lekarze doskonale zdają sobie sprawę, że rodzice muszą działać na własną rękę i niejednokrotnie udać się do specjalisty po płatną poradę, a nie oczekiwać w kolejce, kiedy czas jest dla tak małego dziecka sprawą priorytetową. Oczywiście do rehabilitanta też uczęszczamy prywatnie, bo zeby dostać się w ramach Funduszu Zdrowia należy mieć skierowanie od tegoż neurologa. I błędne koło się zamyka. Dodatkowo Pani rehabilitantka, do której prawdopodobnie dostanę teraz skierowanie nie cieszy się zbyt dobrą opinią. Ze swej strony nie widzę niestety możliwości dofinansowania leczenia mojego dziecka przez zakład pracy (zwłaszcza mój, kiedy na umowie o pracę widnieje 3/4 etatu z najniższej krajowej, a pracodawca oszczędza na czym może). Spróbować można ewentualnie w zakładzie mojego męża - zobaczymy, co z tego wyjdzie. A w jaki sposób Edyto - mamo bliźniaków - starać się o to w gminie? Pytałaś już może? A ta Komisja d/s Świadczeń Socjalnych, z której otrzymałaś dofinansowanie, to rozumiem w zakładzie pracy? Jedna rzecz wydała mi się ostatnio pocieszająca: usłyszałam o rehabilitacji za złotówkę, to znaczy za kazde zajęcia z dzieckiem - odpłatność tylko 1 zł. Chociaż z drugiej strony nie wiem, czy jest o co kopie kruszyć w moim przypadku, czy przeciwstaiwać się zaleceniom prowadzącego rehabilitanta i dodatkowo zwiększyć ilość zajęć w tygodniu, bo rezygnować z niego chyba nie będę, bo jak na razie to jesteśmy zadowoleni, no i są wymierne efekty. Pozdrawiam, Edyta, mama Konrada Odpowiedz Link Zgłoś
edzia73 Re: Sprawy finansowe- możliwości refundacji 03.08.04, 23:17 Witaj Edyto K (mój skrót myślowy- mama Konrada Co do spraw finansowych: 1. My chodzilismy i chodzimy prywatnie, bo nie mieliśmy ochoty walczyć ze służbą zdrowia. Jednak nasz rehabilitant kiedy prowadził kurs NDT zapraszał nas i innych rodziców na nieodpłatne zajęcia. Powiedział, że podczas szkoleń rehabilitańci nigdy nie pobierają pieniędzy. 2. Tak dofinansowanie mielismy z zakładu pracy mojego męża (komisja...). Złożył on podanie, rachunki wystawiane przez rehabilitanta, wpisy lekarza do ksiązeczki. Ale niech twój mąż ładnie się uśmiechnie do pani lub pana w kadrach i jeszcze podpyta, bo co zakład to obyczaj 3. Z gminą nie wiem jak to jest. Nie znalazłam jeszcze żadnych przepisów prawnych ale szukam. Wiem, że jest taki ładny zwrot: "w miarę posiadanych środków" i może jeżeli gmina ma to da a jak nie to nie. NIE WIEM - SZUKAM 4. www.ipwo.vulcan.pl/przegladarka.asp?qindrodzaj=4&qindid=0&qdatprz=3-8- 2004&qformuly=rehabilitacja To przepis mówiący o tym, że mamy prawo do korzystania z zajęć m.in rehabilitacyjnych prowadzonych przez różne ośrodki-np. Domy Dziennego Pobytu dla Dzieci. Podlegają one z reguły pod MOPSy i tam trzeba składać podanie i pytać aż do upierdliwości o szczegóły. Co do rehabilitacji- trudno mi powiedzieć. Piszesz "rezygnować z niego chyba nie będę, bo jak na razie to jesteśmy zadowoleni, no i są wymierne efekty" no właśnie. To jest powód dla którego bym została przy tym co jest teraz. Z drugiej strony kwestia finasowa. Może tak po prostu porozmawiasz z waszym rehabilitantem o tym progamie? Cóż to zależy od tego jaki masz układ z rehabilitantem i od waszych możliwości finansowych. Pozdrwiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 03.08.04, 11:29 Witam ponownie..Mateusz ma 9 tygodni i 3 dni..ostatnio marudzi przy piersi..czasami je normalnie spokojnie a czasami tak lapczywie lapie jakby byl wyglodzony albo zdenerwowany ale ogolnie nie jest zle..lekarze mowia ze ladnie przybiera i rosnie,,tydzien temu mial 5050 kg i 61 cm(urodzil sie z waga 3650 i 56 cm)Dziekuje osmag za te slowa,wiem ze niewiele mozna powiedziec nie widzac dziecka ale poczulam sie lepiej slyszac ze uposledzenie jest z dwojga zlego lepszym slowem..przypomnialo mi sie ze neurolog mowila jeszcze mierzac malemu glowke,ze urosla o 3 cm i ze to prawidlowo.Czekam z niecierpliwoscia na dzien rehabilitacji bo ta niepewnosc mnie zabija..Meczy mnie jeszcze jedno,tata Mateusza mieszka za granica i mamy do niego jechac pod koniec wrzesnia..oczywiscie zdrowie Mateuszka jest najwazniejsze ale obecnosc taty tez jest wazna..no i chyba wszedzie sa rehabilitanci,ale narazie jestesmy tutaj..boje sie tez nosic malego bo niewiem czy nie robie mu nieswiadomie krzywdy,teraz juz wiem ze nie mozna go nosic podtrzymujac pupe i glowke w pozycji pionowej..wczesniej zdarzylo mi sie kilka razy trzymac go tak do odbicia,teraz klade go na brzuszku..mam nadzieje ze rehabilitant nauczy mnie prawidlowego obchodzenia sie z malym..A Twoje bable sa naprawde sliczne,ogladalam zdjecia juz kilka dni temu..niewiem ile teraz maja ale widzialam zdjecia z rehabilitacji i nigdy bym nie powiedziala ze Jas potrzebuje cwiczen..to tylko utwierdza mnie w przekonaniu ze bedzie dobrze..musi byc..mam tylko nadzieje ze trafimy na dobrego rehabilitanta..pozdrawiamy wszystkich.. Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 03.08.04, 22:00 Edyto, mamo Konrada! Jestem przekonana, że z niczego nie musisz rezygnować a nawet wskazane jest żeby rehabilitacja odbywała się jak najczęściej. Im częściej tym lepiej. Ja chodzę na rehabilitację i państwowo i prywatnie ponieważ państwowo nie może się ona odbywać tak często jakbym tego chciała. Na moje pytanie (w gab. prywatnym) czy mam zrezygnować z państwowej rehabilitacji, uzyskałam odpowiedź przeczącą. W dodatku (mam chyba jakiś dar) Adasiowe rehabilitantki "co chwilę" zachodzą w ciążę, więc teraz będziemy mieć już trzeciego z kolei (tym razem) pana rehabilitanta ale zapewniam, że każda(-y) z nich był(a) i jest dla mnie rzetelna. Widzę, że ich praca przynosi efekty. Są też osoby, które uczęszczją na rehabilitację metodą Vojty i Bobath jednocześnie i wtedy również mają dwóch różnych rehabilitantów. Myślę więc, że jest o co kruszyć kopie. A Adaś, potrafi podnieść się do klęku a potem wstaje... Nie siada i nie raczkuje... Pozdrowionka Maggie Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 04.08.04, 03:20 Poza ośrodkami państwowymi istnieja Stowarzyszenia i Fundacje (zakłady niepubliczne), które maja podpisane umowy z NFZ. wtedy leczenie odbywa się w ramach ubezpieczenia lub za symboliczne pieniądze(dużo mniejsze niż prywatnie). Uważam też,że nie wszystko co prywatne to lepsze. wszystko zależy od żetelności i profesjonalizmu człowieka. A takich nam wszystkim życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
siago1 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 05.08.04, 16:38 Witam serdecznie Nazywam się Gosia i jestem mamą Michałka(2 latka i troszkę - koniec maja) i Marysi (koniec lutego, zatem ma ponad 5 miesięcy). Moja córeczka urodziła się z poważną wadą (wadami) OUN: holoprosencephalia, prawdopodobnie Dandy Walker, brak ciała modzelowatego i inne. Oczywiście rehabilitacja jest wskazana. Urodziła się pod koniec lutego, ale rehabilitację rozpoczęliśmy dopiero od 1 czerwca (szpitale, szpitale, także opinia specjalistów, czy w ogóole może być rehabilitowana) Okazało się, że tak, ale delikatnie, bo sinieje. Czytam od jakiegoś czasu, może kilku dni Wasze posty i w końcu postanowiłam się dołączyć i podpytać. Marysia ma zalecone uciski Vojty. Początkowo był to jeden ucisk na obie strony - piersiowy, a potem doszły dwa: kolec biodrowy i na barku, nie znam nazwy, chyba też kolec. Od 10 dni "robimy" pełzanie, czyli dwa dodatkowe uciski, gdy leży na brzuszku. To wszystko 4 razy dziennie, poprzedzone masażem Szantala, czy jakoś tam. Wy, drogie mamy, piszecie o ćwiczeniach. I to mnie zastanowiło: czy stosujecie oprócz Vojty jeszcze jakieś ćwiczenia? Czy rehabilitanta zatrudniacie tylko w przypadku Bobathów, czy także Vojty. Może tyle pytań na teraz. Chcę się przyłączyć do Was na stałe, dlatego proszę - przyjmijcie mnie. Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE 06.08.04, 00:07 Gosiu droga czuj sie przyjeta! Nie mam pojecia na czym polegaja wady Twojego dzidziusia, ale brzmia powaznie Odpowioadam na Twoje pytania: ja pracowalam Vojta, tez mialam te cwiczenia, ktore wymieniasz. Oprocz tego mialam kilka cwiczen z metody Bobath. Wszytsko ordynowala jedna rehabilitantka, ona czuwala nad tym co i kiedy. Widziala nas co 4-5 tygodni, reszte cwiczylismy w domu. Nic nie placilismy za rehabilitacje. Ale w Olsztynie to tak wyglada. Szwedzi postawili pawilon rehabilitacyjny przy szpitalu dzieciecym, piekny, komfortowy, 2 pietrowy. Jest w nim wszystko, co powinno byc. Do lekarza rehabilitanta mozna z dzieckiem ponizej roku dostac sie od reki po umowieniu telefonicznym, 3 razy w tygodniu i od tego momentu juz wyznaczane sa kolejne wizyty. Ze starszym dzieckiem na pierwsza wizyte czeka sie ok. 1 miesiaca. To tyle w jednym poscie, bo u mnie wakacyjny niedoczas. pa pa ada Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE 06.08.04, 00:47 Maggie kochana opisalam Ci cale cwiczenie z komentarzem i nie ma pojecia gdzie ono zniknelo?? nawet zmienilam litery na polskie znaki. Nic to. Poszukam, moze wcisnelo sie miedzy inne posty, jesli nie, opisze jutro znowu, bo od reki nie dam rady napisac. serdecznie ada Odpowiedz Link Zgłoś
siago1 Re: WSPIERAJMY SIE 06.08.04, 11:43 Dziękuję i życzę dobrego dnia i wypoczynku. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 06.08.04, 14:53 Najlepiej trzymaj się jednego rehabilitanta i nie łącz na razie metod. Dziecko nie może być za bardzo obciążone a dwie nieznające się osoby nie są wstanie tego wypośrodkować. Spokojnie i powolutku. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi11 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 06.08.04, 16:47 Witam, rehabilitant który pracuje z moim dzieckiem zaproponował łączenie metody Vojty z Bobath. Podczas każdego , godzinnego spotkania wykonuje kilka ćwiczeń zarówno jedną metodą jak i drugą. Zastanawiam się czy jest to korzystne dla dziecka? Pani doktor z przychodni patologii noworodka miała na ten temat niejednoznaczne zdanie. Dodam że mały rehabilitowany jest "państwowo" matodą Bobath. Ma osłabione napięcie mięśniowe. Ma skończone 4 miesięce- do jego najnowszych osiągnięć włączyć można łapanie zabawek i przewracanie się na brzuszek. Niestety ciągle jest asymetryczny i nie trzyma główki przy podciąganiu za rączki. Co sądzicie o takiem rehabilitacji? pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 06.08.04, 19:28 Ja akurat odnosiłam to do Siago 1. Generalnie uważam ,że dziecko powinno być prowadzone przez jedną osobę. Dwóch rehabilitantów i wrazie jakiś niejasności nie ma "winnego". Każdy ma swoją koncepcję pracy z dzieckiem i czasami niechcący można wchodzić sobie w paradę. Jednak wybór należy do rodzica i jeżeli uważa ,że dwie metody zaspakajają jego poczucie obowiązku to jego sprawa i wybór. Najważniejsze, aby nie oszukiwał terapeutów,aby wiedzieli co zaleca jeden z nich i wmiarę możliwości przekazali swoje uwagi rodzicowi. Odpowiedz Link Zgłoś
zdral Pomocy!! 06.08.04, 21:58 Właśnie walczę z Adasiem. Koniecznie chce wstawać! W łóżeczku podciąga się na rękach i klęka a potem wstaje i stoi! Sam. Nie chodzi mi już o to, że ani nie siedzi zbyt pewnie (siadanie słabo mu idzie) ani nie raczkuje (niektóre dzieci nie raczkują choć to wskazane)i śmiesznie pełza (ciągnie za sobą prawą nogę). Ciągle nie jest w 100% "prosty" a wstając stawia stopy na palcach a potem opada na wewnętrzną stronę, palce podkurczone. Podciąga się do pozycji "na czworaka" ale jeśli chce się przesunąć to opada i pełza. Potrafi usiąść sam tylko z pozycji "na czworaka". Właśnie mija pół godziny odkąd Adaś wstaje, ja go kładę, on wstaje, ja go kładę, itd. Jestem wykończona. Zupełnie przyziemna strona tej sytuacji to co zrobić ze szkrabem który ma iść spać a zajęty jest wstawaniem? Pozdrowionka Maggie P.S. Witam wszystkie nowe mamusie. Napiszę więcej jak już skończę kłaść Adasia. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
siago1 Re: do osmag 07.08.04, 09:22 Dziękuję za podpowiedź. Ja rehabilituję Marysię w domu sama. Zastanawiałam się jednak, po przeczytaniu postów innych mam, czy nie robię za mało.Nie pomyślałam wcześniej o rehabilitancie dochodzącym. Stosuję się jedynie do zaleceń lekarza prowadzącego (w ośrodku rehabilitacji). Może to na razie dla niej- Marysi - jest wystarczające, tym bardziej, że jednak troszkę jeszcze sinieje podczas rehabilitacji. Szczególnie stópki i rączki. Dziękuję gosia Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: do osmag 07.08.04, 09:46 siago1 napisała: > Dziękuję za podpowiedź. > Ja rehabilituję Marysię w domu sama. > Zastanawiałam się jednak, po przeczytaniu postów innych mam, > czy nie robię za mało.Nie pomyślałam wcześniej o rehabilitancie dochodzącym. > Stosuję się jedynie do zaleceń lekarza prowadzącego (w ośrodku rehabilitacji). > > Może to na razie dla niej- Marysi - jest wystarczające, tym bardziej, że jednak > troszkę jeszcze sinieje podczas rehabilitacji. Szczególnie stópki i rączki. > > Dziękuję > gosia Na pewno potrzebujesz doświadczonego rehabilitanta i to raczej w ośrodku niż w domu. Na początku dobrze aby to było pod kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
siago1 Re: do osmag 07.08.04, 12:51 właściwie to jest pod kontrolą ponieważ mam obowiązek stawiać się na kontrolę, a wyznacza ją doktor. Nie wiem jak jest w innych ośrodkach, ale tutaj jest zwyczaj, że mamy są pouczane i same rehabilitują swoje dzieci. Tak było też w przypadku mojego Michałka, którego rehabilitowałam sama w domu. Trwało to w jego przypadku tylko kilka tygodni. Z Marysią jest od początku jej życia wiadome, że musi być rehabilitowana Zapytam się,w przyszłym tygodniu, czy nie mogłabym w ośrodku tego robić pod okiem fachowca. Na razie walczę sama. Dziękuję za podpowiedzi. Cieszę się, że tu trafiłam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.08.04, 09:00 No to dziwne zwyczje. A gdzie Ty mieszkasz. W ośrodku powinien ćwiczyć rehabilitant i to więcej niż raz w tygodniu. Matka może potem robić pewne ćwiczenia w domu ,ale jako wspomaganie terapii a nie prowadzenie jej. Zwłaszcza z tak trudnym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
siago1 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.08.04, 14:01 no to mam orzech do zgryzienia. Dziękuję za ten post. Mieszkamy w Zgorzelcu, niestety. Pozdrawiam gosia Odpowiedz Link Zgłoś
madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 10.08.04, 17:57 Dziewczyny bylam dzis z moim Mateuszem u rehabilitanta.napisal w rozpoznaniu.wiotkosc osiowa,opoznienie rozwoju psychoruchowego...i w sumie niczego wiecej sie nie dowiedzialam..ze dziecko ma byc na obserwacji,glowke na brzuszku podnosi tylko nie ciagnie za soba i ma wiotka ta glowke leci mu na wszystkie strony..pozatym ladnie sie do niej usmiechal i wodzil oczkami swiadomie..generalnie chodzi o ta opadajaca glowke..pytala czy robilismy usg glowki ale mowilam ze neurolg nie widziala wskazan..pokazala nam kilka cwiczen nazawala to masaz shantala..i umowilismy sie na rehabilitacje za tydzien..kazala przyjsc po 5 spotkaniach i zobaczymy efekty napisala metoda Bobath..niewiem co myslec..mialyscie podbne diagnozy? czy isc tez prywatnie na rehabilitacje czy tylko do przychodni?? sama niewiem poradzcie... Odpowiedz Link Zgłoś
magda_poland Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 10.08.04, 19:36 Drogie Mamy, mam na imię Magda, mieszkam w W-wie. Jestem mamą 6-letniego Adasia i 3-miesięcznego Antosia. Od tygodnia ćwiczę z małym metodą Bobath. Zaczęło się od wizyty u ortopedy 2 tygodnie temu. Zobaczyła,że mały nie dźwiga głowy przy podnoszeniu za ręce oraz ma tendencje do patrzenia w jedną stronę. Dała skierowanie na 5 ćwiczeń. W przychodni rejonowej rehabilitanci na urlopach, a jedna która pracowała, złamała ręke. Żeby nie czekać, poszłam do Ośrodka rehabilitacji NDT Bobath. Pani rehabilitantka stwierdziła wzmożone napięcie mięśni, asymetrię. Pokazując mi, jak nosi się dziecko, bierze z łóżeczka, bawi z nim, stwierdziłam,że jestem "do kitu". I starszego i młodszego nosiłam zawsze pionowo, karmiąc jedną rączkę przekładałam na swoje plecy, zamiast trzymać je razem, nie mówiąc już, że biorąc z łóżeczka chwytałam za szyję itp. itd. Mąż się dziwi, ze nie wiedziałam tego, przecież czytam tyle gazet i podręczników. "Mądry Polak, po szkodzie" chciałabym powiedzieć. Co do Antosia, to ma lewą rączkę sprawniejszą, prawa jest zawsze bardziej napięta, trudna do wyprostowania. Nie chwyta jeszcze zabawek sam, ani nie wyciąga rączek w ich kierunku. Ma tendencję do wyginania się w literę C i patrzenia w górę w lewą stronę. Zawsze znajdzie sobie coś tam do patrzenia, mimo, że macham mu przed nosem grzechotką. Na brzuszku ładnie leży, opiera się już na przedramionach. Nadal nie dzwiga głowy w pozycji na plecach. Poza tym jest dosyć wesołym chłopcem, ostatnio zaczął na głos się chichotać, lubiącym ludzi. Tak pokrótce chciałabym Wam przedstawić siebie i Antka, i dołączyć do Waszego grona. Dzisiaj psychicznie już jest ze mną lepiej, bo mały nawet dzisiaj podczas ćwiczeń nie płakał, i podobno jest mniej spięty. Ale kilka dni temu... Zresztą same to znacie. Najbardziej dokucza mi to, że patrzę na Antka i zastanawiam się, czy np. ta reakcja jest aby na pewno prawidłowa. Czy Wy też tak macie ? Mam jeszcze pytanie, czy iść z małym na usg główki ? Co to daje ? Pani rehabilitantka powiedziała, że jeżeli w ciągu 2-ch tyg. nie będzie poprawy, to zbada go neurolog z Ośrodka. Czy któraś z Was chodzi do Ośrodka Bobath na Polnej Róży ? serdecznie pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 12.08.04, 14:01 Witaj Madziu..Ja tez od niedawna pisze w tym watku..Moj Mateusz ma 2,5 mca i ma dokladnie takie same objawy jak twoj Antos..Pediatra stwierdzila ze nie unosi glowki z pozycji na plecach i kazal isc do neurologa i rehabilitanta..Mateusz tez dzwiga glowke lezac na brzuszku choc jeszcze sie kiwa i glowka dlugo nie wytrzymuje..wyraznie reaguje usmiechem jak sie do niego mowi i reaguje na nowe twarze..bardzo glosno gaworzy i wciaz sie smieje..moze dlatego nie podejrzewalam niczego zlego..wodzi oczkami za twarza i za zabawka..neurolog stwierdzila obnizone napiecie miesniowe a rehabilitant opoznienie rozwoju psychoruchowego-cokolwiek to znaczy nie brzmi sympatycznie..glownie chodzilo o to ze maly ma wiotka glowke tzn opada mu ona i leci na wszystkie strony..tez zalecona nam metode Bobath ale na 20 sierpnia..narazie mam cwiczyc w domu masaz shantala..i tez mamy sie zglosic po 5 spotkaniach na kontrole..usg glowki nie mielismy..i moj Mateusz tez bardzo lubi patrzec w sufit i smieje sie..rodzice zartowali ze do lampy ale teraz po tym co napisalas wiem ze to chyba nie jest najlepszy objaw..niestety nikt mi nie pokazal jak nosic malego..tylko ze moge go nosic w pozycji pionowe podtrzymujac za pupe plecami do siebie..ale sama niewiem czy to doba pozycja?..Moze moglabys mi cos podpowiedziec odnosnie noszenia zanom pojdziemy na rehabilitacje?..bylabym wdzieczna..Teraz tez patrze na malego i zastanawiam sie czy jego reakcje sa prawidlowe..Pozdrawiam mocno..Magdalena Odpowiedz Link Zgłoś
magda_poland Re: do Madzik78 12.08.04, 14:31 Witaj, trudno tą drogą "pokazać" jak powinno się nosić niemowlaka, w każdym bądź razie nie noście w pionie, brzuszkiem do siebie, dziecko wygina się wtedy do tyłu, a to źle. Dobre są pozycje "na fasolkę", czyli tak jak robisz to Ty, plecki małego do twojej piersi, tak żeby główka miała podpórkę. Albo mały leży na rękach, wygięty w kołyskę. Żeby się dziecku odbiło, można je układać na brzuszku na naszych kolanach, albo pionowo , zakładając mu jego rączki na nasz bark, podtrzymując pupę. ważne jest też, żeby nie chwytać dziecko za szyję ( ma wtedy odruch wyginania się), tylko podtrzymywać za główkę. Ja dzisiaj idę na 4 lekcję z maluchem. Mamy się uczyć, jak wzmacniać mięśnie szyi. Ja z kolei nie wiem, co to jest ten masaż "Shantala". Rehabilitantka powiedziała, ze w 3-m miesiącu życia dziecko powinno unosić głowę, przy podciąganiu za ręce i bawić się swoimi rączkami tzn. łączyć je na brzuszku i manipulować. Mój jeszcze tego nie umie. Pozdrawiam seredcznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
minkapinka Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 13.08.04, 21:58 Polecam poradnik pielęgnacji małego dziecka wydany przez ImiDZ. Jest tam dokładny opis jak nosic dziecko. Tu możesz go ściągnąć: www.wczesniak.pl/poradnik_opieki.html Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 13.08.04, 11:25 Masz racje trudno jest wytlumaczyc jak nosic dziecko opisujac to..ale dzieki..troche zrozumialam..Masaz shantala tez trudno opisac..to w sumie takie glakanie po piersi i usprawnianie raczek i nozek trudno to opisac..mam taka kartke ksero z opisanymi cwiczeniami ale boje sie niektorych robic zeby mu czegos nie nadwyrezyc..Mateusz chyba sie bawi raczkami,w kazdym razie pakuje je do buzki ale najbardziej mnie niepokoi opadajaca glowa..Ja chyba tez podnosze malego za szyje bo za glowke trudno bo nie jest stabilna..powiedz mi ile razy w tzg chodzicie na rehabilitacje..pozdrawiamy... Odpowiedz Link Zgłoś
izkan81 WAZNE PYTANIE 11.08.04, 12:11 Drogie mamy mam do was pytanie ,czym objawialo sie u waszych dzieci obnizone napiecie miesniowe, lub wzmozone? pytam bo sama to podejrzewam u mojej 7,5 mies corci, mieszkam w malej wsi lekarz pediatra w osrodku nie wydaje mi sie zbyt madrym w swej dziedzinie dla niego wszystko co by nie bylo jest ok, myslalam juz zeby isc do neurologa z nia ale nie wiem czy to trzeba do dzieciecego czy do takiego zwyklego mozna. bardzo prosze was o odpowiedz. moja mala postawiona na nozki i podtrzymywana pod paszkami gnie nozki i prosto trzyma tylko przez chwileczke i to krotka ok 4-5 sekund a to i nie zawsze. nie chce stac ciagle spada dupcia na podloge, tak samo przy siedzeniu tracac rownowage nie podpiera sie raczka co slyszalam ze dziecko w jej wieku powinno robic, a nie wspomne o tym ze siedzi tylko posadzona sama jeszce nie potrafi. lezac na brzuszku opiera sie nadal na ramionach i klatce a nie na dloniach i wyprostowanych raczkach. czy to sa objawy tego obnizonego napiecie. prosze opiszcie mi jesli mozecie szczegolowo by rozwiac moje watpliwosci w ta czy inna strone.z gory dzieki.czy moglybysdcie mi napisac na czym polegaja cwiczenia ktore wykonujecvie ze swymi8 dziecmi w domu. prosze o odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: WAZNE PYTANIE 11.08.04, 14:19 izkan81 napisała: bardzo prosze was o > odpowiedz. moja mala postawiona na nozki i podtrzymywana pod paszkami gnie > nozki i prosto trzyma tylko przez chwileczke i to krotka ok 4-5 sekund a to i > nie zawsze. nie chce stac ciagle > spada dupcia na podloge, tak samo przy siedzeniu tracac rownowage nie > podpiera > sie raczka co slyszalam ze dziecko w jej wieku powinno robic, a nie wspomne o > tym ze siedzi tylko posadzona sama jeszce nie potrafi. lezac na brzuszku > opiera sie nadal na ramionach i klatce a nie na dloniach i wyprostowanych > raczkach. czy to sa objawy tego obnizonego napiecie. prosze opiszcie mi jesli > mozecie szczegolowo by rozwiac moje watpliwosci w ta czy inna strone.z gory > dzieki.czy moglybysdcie mi napisac na czym polegaja cwiczenia ktore > wykonujecvie ze swymi8 dziecmi w domu. prosze o odpowiedz > Po pierwsz nie musi sie jeszcze podpierać na nóżkach- dobrze. Po drugie- faktycznie dziecko ok. 6 mies. powinno już umieć podeprzeć sie na wyprostowanych rączkach i najlepiej jak jeszcze do tego potrafi oderwać brzuszek od podłoża. Po trzecie- nie sadzaj! Połóż na podłodze i niech tam jak najwięcej czasu spędza. Posadzona przez was nie ma możliwości zmieniać pozycji.Sami wtedy opóźniacie rozwój swojego dziecka. Jeżeli masz jakie kolwiek wątpliwości to idz do neurologa dziecięcego. Ćwiczeń tą drogą przekazać nie można bo są dobierane indywidualnie do dziecka i jego problemów. Trudno też powiedzieć o napięciu mięśniowym bo z tym również bywa różnie. Czasami jest obniżone osiowo a powyższone obwodowo( czyli kończyny). Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: JAK TU SIE ODNALEZC? 13.08.04, 00:40 najpierw nie moglam was znalezc bo myslalam ze to bedzie forum a nie watek a teraz nie moge sie odnalezc bo wpisy nie maja tytulow a przeciez nie da sie przeczytac wszytkiego; nie znam sie na tym bo jestem tu kompletnie nowa, ale czy nie da sie jakos tak zrobic zeby to bylo odrebne forum tak jak fora prywatne? baaaardzo interesuje mnie rehabilitacja - pracuje z dzieckiem od 4 lat - ale boje sie ze w ten sposob niewiele sie dowiem serdecznie prosze o odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
gabi11 Re: JAK TU SIE ODNALEZC? 13.08.04, 10:18 fajka7 napisała: > najpierw nie moglam was znalezc bo myslalam ze to bedzie forum a nie watek a > teraz nie moge sie odnalezc bo wpisy nie maja tytulow a przeciez nie da sie > przeczytac wszytkiego; > nie znam sie na tym bo jestem tu kompletnie nowa, ale czy nie da sie jakos tak > zrobic zeby to bylo odrebne forum tak jak fora prywatne? > baaaardzo interesuje mnie rehabilitacja - pracuje z dzieckiem od 4 lat - ale > boje sie ze w ten sposob niewiele sie dowiem > serdecznie prosze o odpowiedz Chciałam założyć takie osobne forum prywatne. Jednak z tego co widzę niewiele osób je odwiedza. Stałe bywalczynie WSPIERAJMY SIE pewnie przyzwyczaiły się już do rozmów tutaj i nie będą chciały zmieniać "miejsca". Na wszelki wypadek podaje ten adres raz jeszcze : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939 pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
magda_poland Re: 13.08.04, 12:14 Chodzę dopiero drugi tydzien, dwa razy tygodniowo, dzisiaj będzie 5 lekcja. Widzę nieznaczną poprawę, tzn. Antek leżąc na plecach już tak nie wygina sie w "C", potrafi zachować symetrię. Inaczej go biorę na ręce, trzymam, więc nie ma szans wyginać się do tyłu. Teraz wyjeżdżamy na urlop i mam z nim ćwiczyć. Jeżeli po powrocie nie będzie poprawy, to obejrzy Antka pani neurolog. Chodzę prywatnie, bo zależało mi,żeby przed wyjazdem jak najwięcej się nauczyć, za 1h płacę 80 zł. A jakie ceny są gdzie indziej ? Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: JAK TU SIE ODNALEZC? 13.08.04, 18:20 poszlam tam ale nikogo nie ma, a szkoda bo przynajmniej widac o co chodzi; a tutaj lipa, nie jestem stala bywalczynia i w tej sytuacji nie zostane, sprobuje cos popisac na twoi forum, moze ktos sie podlaczy Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli CWICZENIE NA PROSTE PLECY/maggie 14.08.04, 00:09 Witam wakacyjnie )) maggie wiem juz oczywiscie, ze ten moj poprzedni opis szlag trafil. Pisze jeszcze raz. Ale teraz tak zrobie, ze pierwsza wersje wysle bez polskich liter, a druga ewentualnie z polskimi. Do dziela! 1.Siadasz na czyms w taki sposob, zeby Twoje nogi byly zgiete pod katem prostym, ewentualmie kolana moga byc ciutek wyzej. Kolana masz zlaczone. 2.Sadzasz sobie Adasia na udach, powiedzmy nogami w prawa strone, czyli siedzi bokiem do Ciebie 3.Jego pupa musi tak jakby usadowic sie w dolku miedzy Twoimi zlaczonymi nogami. Chodzi o to, zeby nie siedzial na Twojej prawej czy lewej nodze, tylko miedzy nimi, po srodku. 4. Adas siedzi w prawa strone na Twoich zlaczonych w kolanach nogach i teraz swoja prawa reke kladziesz na jego udach, dociskajac je do swoich nog, tak jakbys chciala w ten sposob przytrzymac jego nogi, zeby nie spadl. On nogi moze miec lekko rozchylone, moze miec zlaczone - jak mu wygodniej. 5.Twoja lewa reka jest przygotowana w pogotowiu za plecami Adasia, ale nie dotyka jego plecow (to wazne!). 6. Teraz wysuwasz LEWA stope do przodu tak, zeby lewa noga obnizala sie nieco, przez co Adas bedzie tracil rownowage i lecial do tylu. Robisz to powoli i plynnie. Mamy taka sytuacje- Adas siedzi, przytrzymujesz go za uda prawa reka, wysuwasz lewa stope do przodu, on sie odchyla do tylu i powinien w pewnym momencie (powiedzmy 45 stopni) zastopowac, tzn. usztywnic plecy i zatrzymac sie. To cos takiego, jakby chcial sie podniesc z powrotem do pionu. Uprzedzam, przez pierwsze tygodnie to On Ci bedzie spadal na te lewa reke jak kloda, ale w pewnym momencie tak wzmocni brzuch, ze zatrzyma sie! Zobaczysz! To cwiczenie mozesz robic po 10 razy dziennie, nawet 2-3 podejscia. ajna zabawa dla dziecka, Amelka nawet to lubila. Na co uczulam- Adas nie moze czuc Twojej reki na plecach, bo od razu poleci na nia do tylu, a chodzi o wywolanie tego odruchu, ze "leci w przepasc" i musi sie usztywnic zeby nie poleciec. I druga sprawa - w tym cwiczeniu maja pracowac nogi, tzn dziecko manewruje sobie stopkami, zeby latwiej bylo utrzymac rownowage. Dlatego lepiej jesli nogi sa bose, ewentualnie w skarpetkach Wyprobuj sobie i pytaj oczywiscie o wszystkie niejasnosci. Dobrze wiem, ze "w praniu" wszystko wyglada inaczej. Powodzenia. ada ps. aktualnosci w nastepnym poscie, zeby mi juz ten nie zginal Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Aktualnosci 14.08.04, 00:40 )) doszlo cwiczenie. A co u nas? mam wrazenie, ze gonie w pietke. jakies szybkie niezaplanowane ale konieczne remonty, wyposazanie Julki do szkoly i ...wszedzie Amelka Ta mala wszedobylska upodobala sobie ostanio wchodzenie cichaczem na schody i wspinanie sie (skuteczne) na kanape. Problem w tym, ze z kanapy schodzi "na twarz", nie nauczyla sie jeszcze obracac i zsuwac tylem. Bylismy 2 tygodnie temu na kontroli u neurolga. Ja wlasciwie w zachwytach - rehabilitacja zakonczona, Amelka akurat od 3-4 dni samodzielnie chodzila. Ale pani neurolog stwierdzila "no pieknie, radzi sobie jak moze" (( Stwierdzila, ze Amelka ma "nieznacznie chaplinowski chod" i trzeba czekac, moze sie wycwiczy. Polega to mniej wiecej na tym,ze podnosi nieco wyzej niz powinna kolana i odwodzi je na zewnatrz przy podnoszeniu nogi. Bosh!! Osmag powiedz mi, czy taki chod jeszcze sie rehabilituje? Kiedy rehabilitantka w zachwycie zakonczyla spotkania, to Amelka dopiero stawial pierwsze kroczki za raczke. Moze teraz ocenilaby, ze jeszcze cos da sie zrobic? Neurolozka uznala fakt zakonczenia rehabilitacji, ale ja sie zastanawiam,. czy tam nie pojsc? Czy czekac az sie sama porozciaga i nabierze wprawy? Chodzi tylko o technike chodzenia. Formalnie jezt wszystko ok- utrzymuje rownowage, chodzi samodzielnie, kuca, wstaje z kucania bez trzymania, jesli sie przewroci, to w tym samym miejscu wstanie znoweu na nogi samodzielnie, chodzi tylem prowadzac np. wozek z lalka, wchodzi NAPRZEMIENNIE na schody. No nie ma do czego sie przyczepic, tylko ten chod... Ona miala caly czas zwiekszona spastyke nozek. Chpciazprzypominam sobie, ze lekarka wtedy w szpitalu powiedzial podczas badania cos takiego, ze ona nie ma spastyki nozek, tylko to napiecie skads sie bierze. Bylo wtedy to podejrzenie padaczki, ale zostalo wykluczone. I co teraz? Czekanie dobija, wiecie zreszta same... Ale jakie mamy inne wyjscie? Juz nie wspomne o tym, ze caly czas okresowo mniej lub bardziej przygina glowke do ramienia. Chyba jestem zmeczona... Napiszcie co u Was. Caluje ada ps. Znowu wraca temat nowego forum. Dziewczyny! Ten watek, na ktorym piszemy powstal glownie po to, zeby mozna sie bylo powyzalac, pogadac i powspierac. Nie bylo potrzeby zeby to bylo cale forum. Pisalam juz o tym. Jesli chcecie pisac na nowym forum- prosze bardzo. Bede tam zagladac i w miare mozliwosci i zapotrezbowania -zabierac glos. Mysle, ze inne mamy stad -takze. Natomiast te z nas, ktore sa od poczatku, czy po prostu od dawna, pewnie juz tutaj dokoncza zywota rehabilitacji swoich dzieci Po prostu tak nam jest latwiej. Moze sie to nie podobac, ale czy trzeba zaraz sie zloscic i to oceniac? A tak w ogole to wlasnie minelo 0,5 roku naszych spotkan. Jejku! niektorych dziecialow jeszcze nie bylo na swiecie, co Powodzenia. a. Odpowiedz Link Zgłoś
osmag Re: Aktualnosci 14.08.04, 09:31 Ja mam spaczenie zawodowe więc pewnie bym ćwiczyła. Jeżeli mamy już nie dają rady a dzieci ustawiają nóżki w podobny sposób to ostatecznie radzę podbicie zelówki buta od str. wew. o ok. 0,5 cm.Przy takim chodzie stopa ustawia sie w koślawości. Niunia nie mogła mieć spastyki bo to jest poważna sprawa neurologiczna wiążąca się z uszkodzeniem szlaków nerwowych i do dzisiaj miałabyś ślad tego. To raczej wzmożone napięcie mięśniowe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: Aktualnosci 14.08.04, 12:15 Osmag! Wielkie dzieki. Jestem pewna, ze neurolozka na badaniu przedmiotowym doslownie tak to okreslila "niewielka spastyka konczyn dolnych". Zreszta Amelka idzie u neurologa jako podejrzenie MPDz na wniosek lekarza rodzinnego. Ale nie przychyla sie jak na razie do tego rozpoznania. A slad jest wlasnie - w postaci tego chaplinowskiego chodu, ona sie jakby "lamie" w kolanach. I nie ma koslawosci - stopy sa prawidlowo ustawione dlatego zakonczono rehabilitacje. Poza tym sa momenty, ze nozki sie jakby "usztywniaja", kiedy na przyklad podnosze ja pod pachy do gory na swoje rece. Teraz na wizytach kontrolnych zarowno ortopeda jak i rehabilitantka powiedzieli - spastyki nie ma, a neurolog mowi, ze jeszcze cos tam w odruchach caly czas, zrozumialam ze jakis odczyn sluzowkowy??? ale to jakas bzdura chyba. Teraz mamy kontrole za 3 miesiace, na koniec pazdziernika. A ja sie zastanawiam czy to nie jest jakies mozgowe, kurcze? W ogole ostatnio zle sypia, wybudza sie z placzem, wygina sie w tym lozku, przerzuca. Moze to taki okres, a moze powinnam to polaczyc z tym przyginan iem glowy czy cos? Glupia jestem juz z tym wszystkim... ada Odpowiedz Link Zgłoś
mami2 Re: Aktualnosci 14.08.04, 18:59 Drogie moje kochane dziewczyny! Pełno nowych mam tutaj, a więc to znak, że wątek działa i problem nadal aktualny. Tylko cieszyć się czy płakać z tego powodu?...Dziewczyny przychylam się do zdania Ady, że jezeli czujecie potrzebę zakałdania osobnego forum rehabilitacja, to nikt wam tego nie broni. To fakt że ciężko przejść przez ten wątek, ale nie liczcie raczej, że któraś z tzw. stałych bywalczyń poprowadzi nowe forum. Wiele z nas ma już sprawę rehabilitacji ruchowej (bo o niej tu głównie mowa) za sobą, albo przymierza się do jej zakończenia. To musiałaby być Wasza inicjatywa - nowych mam w tym wątku. Ja sama zalogowałam się już na www.dzieci.org.pl bo tam są wątki które dotyczą bardziej mojego małego (ADHD m.in.). Tutaj bywam chyba z czystego sentymentu. Jestem prawie od samego początku. Ado droga. Mój Mateusz też tak dziwnie chodził na początku (on z kolei kiwał się na boki jak kaczka), ale teraz po kilku miesiącach samodzielnego chodzenia jest juz znacznie lepiej. Od września zaczynamy zajęcia z IS, bo ewidentnie jest mu potrzebna fachowa ręka w tej sferze. Pozdrawiam wszystkich i życzę wiele wytrwalości Odpowiedz Link Zgłoś
helena4 Re: Aktualnosci 14.08.04, 21:03 Dobry wieczór wszystkim, week'end - więc wreszcie mam trochę czasu żeby tu zajrzeć Cieszę się widząc "stare" znajome oraz nowe mamusie ( to znak, że nasz wątek jst nadal żywy ). Zgadzam się jednak z Mami2 i Adą, że rodzice, którzy głównie na początku "przygody z rehabilitacją" odczuwają głód fachowych wskazówek mogą założyć równolegle osobne forum. Ten wątek był pomyślany raczej jako miejsce do odreagowania dla mam / i taką funkcję nadal z powodzeniem pełni /. Ada - czy Ty nie masz skrzywienia zawodowego ? Po tylu miesiącach ćwiczeń może po prostu nie wierzysz, że już nie trzba niczego poprawiać ani doskonalić ? Przecież Amelka chodzi dopiero od niedawna, na pewno wkrótce swój chód udoskonali i nie będzie już "chaplinić". My z Jackiem doskonalimy czworakowanie. Co do reszty - sama nie wiem kiedy zaczął samodzielnie klękać, siadać i podciągać się do stania przy meblach. Osmag - czy to trochę nie za wcześnie ( ma 8,5 m-ca )? Zauważyłam, że przy tym nie obciąża równomiernie obu nóżek - lewą opiera na całej stopie, a prawą na palcach Nasz rehabilitant wyjechał na urlop i nie mogę się z nim skonsultować Z góry dzięki za odp. Mami2 - widziałam ostatnio ciekawy materiał nt. IS na TVN24 w magazynie "Zdrowie" - może powtórzą ( program jest chyba emitowany 2 razy ). Kończę i zapraszam na jakże niezdrowe i kaloryczne, ale za to miłe - zimne piwo i chipsy jako załącznik do filmu na DVD ( raz na jakiś czas - nie grzech ). H. Odpowiedz Link Zgłoś
diana5 Re: Aktualnosci 14.08.04, 22:08 Cześć dziewczyny Pozwolicie się dołączyć? Mam na imię Ola a moja prawie 4 miesięczna córeczka-Majka. Podobnie jak Gosia jestem ze Zgorzelca. Nasza historia:szczepienie u pediatry, ta zauważa nieprawidłowości i kieruje do ośrodka rehabilitacyjnego(zezwala jednak na szczepienie małej). W ośrodku przyjmuje nas pani pediatra,zastępca kierownika oSrodka,specjalizująca się w metodzie Vojty. Po badaniu stwierdza asymetrię i wzmożone napięcie mięśni-zaleca masaż Shantal i Vojtę. To było w piątek, na wtorek umówiłam się z panią rehabilitantką na "pokaz". Wcześniej jednak, w poniedziałek, udało się nam spotkać z kierującym ośrodkiem dr Śliwińskim, który jak się okazało jest nawet krajowym konsultantem ds rehabilitacji. Zbadał córeczkę i powiedział że żadnych nieprawidłowości nie ma!!?? Zaznaczam że nic mu nie mówiłam o wcześniejszym badaniu u pani doktor. Dziewczyny jestem po prostu w kropce! Co robić? Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 DRODZY PAŃSTWO - UWAGA! 14.08.04, 22:11 czy istnieje chociaz cień szansy, ze przeniesiecie swoje wypowiedzi na forum "rehabilitacja niemowląt"? mam wrazenie ze jest zapotrzebowanie na tematy tu poruszane, sa osoby (w tym ja) ktore chetnie skorzystaja z Waszej wiedzy i doswiadczenia, a takze same sie podziela swoimi, ale w jakiejs uporzadkowanej formie; w tym miejscu osoba nowa (czyli np. ja) nie jest w stanie sie odnalezc, bo najpierw trzeba by sie przebic przez kilkaset postow, a kto rehabilituje dziecko, ten nie ma to czasu, czyz nie? apeluje o rozsadek z calego serca, pytalam o to wczesniej i autorka ww forum odpowiedziala, iz "stale bywalczynie" tego watku sie przyzwyczaily; nie chce nikogo urazic, ale moze stale bywalczynie przemyslalyby zmiane koncepcji zamiast kreowac kolko wzajmnej adoracji, gdzie "nowi" nie maja szans? przeciez jestesmy spejalistkami od rewolucji zyciowych i nieoczekiwanych przewrotow ?! czymze jest dla Was jedno klikniecie w porownaniu z dzielem usprawniania dzieci, ktoremu oddajecie sie na codzien? z rehabilitacyjnym pozdrowieniem - nowa i zagubiona mama reh-rehu-reh Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re: DRODZY PAŃSTWO - UWAGA! 14.08.04, 23:55 Droga Fajko zanim calkiem nas poobrazasz, posluchaj... zalozylam ten watek z czysto egoistycznych pobudek - rehabilitowalam dziecko, czulam sie z tym zle, samotnie i bezradnie. Okazalo sie, ze nie ja sama. Dolaczyly sie inne dziewczyny, mamy rehabilitujace dzieci. Niektore zostaly, niektore odeszly. To dzialalo dokladnie tak - grupa wsparcia, mozesz to nazywac kolkiem adoracji, kolkiem rozancowym, albo jeszcze inaczej, ale jakie to ma znaczenie? Dwa razy byl poruszany temat ewentualnie przejscia na osobne forum i dwa razy sie nie przyjal. Ty teraz probujesz to zrobic trzeci raz. Po co? Dlaczego na sile ktos chce zmusic nas do pisania w innej formie niz piszemy? Jestesmy otwarte na nowe mamy, mam swiadomosc, ze jest ich kilkakrotnie wiecej, niz bylo nas na poczatku. Ale tez prawda jest, ze wiele z nas "starych" juz jest na zupelnie innym etapie, niz mama ktora wlasnie wrocila z pierwszej wizyty, czy zaczyna cwiczenia. Ten watek to nie poradnik. To grupa zaprzyjaznionych dziewczyn, ktore przy okazji uzalania sie nad swoim losem zdazyly sie poznac. Zastanawialam sie nawet czy nie powinnismy zakonczyc tego watku, ale doszlysmy tu do wniosku, ze ewentualnie sam wygasnie. Moze przywyklysmy do tych spotkan? Moze jeszcze chcemy zaczekac na te z nas, ktore sa tu od kilku miesiecy, a jeszcze im, czy raczej ich dzieciaczkom troche do finiszu brakuje? I nie zrozum mnie zle, kazdy moze sie przylaczyc, ale nie obciazaj nas odpowiedzialnoscia za to, ze sie tu obco czujesz, czy nie mozesz odnalezc. Juz sam zwrot do nas w tytule stwarza dystans )) A czy Ty chcialabys w kolko przezywac pierwsze tygodnie ciazy i w kolko o nich pisac? Pewnie nie, masz juz dziecko, jestes dalej, gdzie indziej, ale rozumiesz, ze ktos przezywa prawda? I na pewno gdyby ktos Cie konkretnie o cos spytal- odpowiedzialbys? I to Ci wlasnie zaproponowalam - stworcie sobie forum, piszcie na Rehabilitacji Noworodka, bede tam zagladac. I w miare mozliwosci pomoge. Jest mnostwo mam, ktore cwicza z dziecmi, troche czasu, reklamy i sie dolacza. Wiem, ze ten watek ma wyjatkowa atmosfere, to zasluga osob, ktore tu pisza. Osobiscie nie mam zadnego interesu zeby to zostawic i isc w nieznane. Wiec zostane tu z egoistycznych pobudek Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam ada ps. Sa tu niewiele starsze stazem watkowym od Ciebie mamusie, ktore przebrnely przez lekture wszystkich listow. Nie wymagam, ale podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 LANIE ZA PYTANIE :))) 15.08.04, 17:49 Dziewczyno co ty sie tak podniecasz? I dlaczego twierdzisz ze zamierzam kogos obrazic i w dodatku "zanim zrobie to calkiem" i w ogole to przeczytaj ze zrozumieniem co napisalam, bo na razie wyglada na to, ze sobie trudu nie zadalas; ja natomaist zadalam uprzejme pytanie o mozliwosc zmiany ( i nie musze wiedziec ze ktos przede mna robil to juz 2 razy) i nie zamierzam cie do niczego zmuszac, w ogole o jakie zmuszanie ci chodzi? oczekiwalam odpowiedzi "tak" lub "nie" i juz co do obciazania odpowiedzialnoscia to musze przyznac ze masz iscie ulanska fantazje, skad ten pomysl? nic nie pisze o tym ze czuje sie obco tylko ze jestem obca=nowa i z tej razji mam utrudniony dostep do tematow, ktore byc moze mnie interesuja.. nie no w ogole boskie przyjecie mni spotkalo, nawet tytul zostal ocenzurowany ) masz racje, przekonalas mnie, ze "ten watek ma wyjatkowa atmosfere" i te serdeczne pozdrowienia na koniec to po prostu kropka nad i. aha- kolko wzajemnej adoracji moze nie jest zbyt szczesliwym zwrotem (i to widze cie tak rozjuszylo), ktory jednak sam sie narzuca z powodu kontrastu miedzy tytulem watku ('dla rodziców rehabilitujacych dzieci') a forma watku, ktora zastalam po wejsciu; widze tu niezgodnosc- jak wchodzilam myslalam, ze to dla wszystkich rodzicow, a nie dla "grupy zaprzyjaznionych dziewczyn"; za pomyłke przepraszam, w zyciu bym sie nie pchala do waszego watku majac swiadomosc tego faktu; i wcale nie jestescie otwarte, w kazdym razie nie ty Odpowiedz Link Zgłoś
ma_juli Re:Aktualnosci/ Helenka 15.08.04, 00:08 Helenko droga skrzywiona to ja jestem juz dawno Ale moze kobitki macie racje, trza wziac na wstrzymanie. I czekac. Bosh! czekac )) Juz samo to slowo bedzie chyba budzilo moja agresje. Uczy pokory... Polej tego piwka, ja sie z przyjemnoscia napije. Fajnie, ze Jacek juz wstaje. Co do tych nozek, nie wiem jak to jest z rozlozeniem ciezaru, ale pamietam, ze trzeba zwracac uwage, zeby - jesli staje na palcach- zeby palce byly "na zewnatrz", do przodu, a nie podkulone pod stope. Trzeba je ewentualnie wyciagac spod stopy do przodu. I to by bylo na tyle Helenko jak Ci sie pracuje? Masz juz wszystko dla Piotrusia do szkoly? My tylko ksiazki, ale to chyba najwazniejsze nie? Przed nami wielkie szkolne zakupy. A ja oswajam sie z mysla, ze Amelka pojdzie od stycznia do zlobka. Straszne. Ide spac. pa. ada Odpowiedz Link Zgłoś
siago1 Re:odnośnie rehabilitacji 16.08.04, 03:19 Idę dzisiaj z córeczką na kontrolę do ośrodka rehabilitacji. Mam pytanie na dziś i na przyszłość. Rehabilituję dziecko sama, met. Vojty co Osmag elegancko wyżej skomentowała Będę dzisiaj rozmawiała z lekarzem o rehabilitowaniu przez wykwalifikowaną osobę a moje pytanie jest takie: czy jest jakaś podstawa na to, bym domagała się rehabilitacji dziecka w ośrodku przez osobę kompetentną i ile razy w tygodniu? Ja "pouczona" nie jestem jednak osobą wykwalifikowaną. Dobre chęci nie wystarczą. Niestety. Witam na forum mamę ze Zgorzelca!!! gosia Odpowiedz Link Zgłoś