WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach dzieci

    • mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- do Fajki 16.08.04, 09:43
      Dziewczyno droga!
      To było jedno z nielicznych miejsc na forum, gdzie udało się uniknąć obrażania,
      utarczek słownych itp. niepotrzebnych rzeczy, które męczą nas w codziennym
      życiu. Proszę, niech tak pozostanie.
      Kiedyś miałam taką potrzebę uświadomienia światu, że rehabilitacja niemowląt to
      temat który nie jest zarezerwowany wyłącznie dla garstki osób. NIestety coraz
      więcej rodzi się dzieci, dla których rehabilitacja jest koniecznością. Ze
      względu na schorzenie mojego syna, tego planu chyba za szybko nie zrealizuję.
      Wasze (nowych mam w wątku) wołanie o zrozumienie i wysłuchanie (bo tym w
      istocie zdają się być twoje posty ) przypominają mi moją historię sprzed kilku
      miesięcy, kiedy wydawało mi się że moje życie legło w gruzach. Zacznij od
      początku. Tak jak my wszystkie. Napisz o sobie, swoim dziecku, o jego postępach
      i niepokojach które cię męczą. NIe musisz przechodzic przez wszystkie posty.
      Ten wątek (jak juz ktos napisał) nie jest poradnikiem. Jezeli któras z mam
      myśli, że on zastąpi komukolwiek konsulatację z lekarzem czy rehabilitantem, to
      się po prostu pomyslił. Ten wątek to tylko faktycznie grupa wsparcia, w
      trudnych dla nas chwilach. Ja, Ada i Helenka jesteśmy o krok dalej ze swoimi
      dziecmi, wiele "starych" dziewczyn juz sie na wątku nie pokazuje. Ale zapewniam
      cie, że jest (będzie) wiele mam, które dopiero zaczynają przygodę z
      rehabilitacją i będziecie mogły wspierac się, jezeli tylko taka będzie wasza
      wola i potrzeba. I jeszcze jedno. Czy to nasza wina że wątek się przyjął? Ze
      ludzie chcą się spotykać tutaj a nie na osobnym forum? Dziewczyny, ja się nie
      spotkałam nigdzie z tzw. reklamą tego miejsca. Czasem sama dawałam link ludziom
      zainteresowanym, ale to fascynujące swoją drogą że to miejsce po prostu żyje
      swoim życiem. Reasumując: zachęcam do załozenia, ewentualnie promowania w sieci
      (i nie tylko!)nowego forum. Jeżeli mamy mające taką potrzebę zrobią to
      skutecznie, zapewniam, że już wkrótce ten wątek (a więc ludzie) przeniosą się
      tam. A więc, do dzieła dziewczyny. Liczę na waszą operatywność. Służe radą
      jakby co (taką teroretyczną stricte, bo z administrowania to ja noga kompletna
      jestemsmile
      • mami2 Re: WSPIERAJMY SIE- do Fajki 16.08.04, 09:57
        Fajko droga!
        Teraz dopiero znalazłam twoją wcześniejszą wypowiedz tutaj i w innych wątkach.
        Przecież ty nie jesteś "nową" mamą. Skoro rehabilitujesz dziecko od 4 lat, to
        własciwie ty mogłabyś nas uczyć wszystkiego i wspierać w trudnych dla nas
        chwilach. Co dolega twojemu dziecku? Czy to jest mpdz? W tym wątku są głównie
        mamy dzieci z obnizony lub wzmożonym napięciem. Raczej tzw. lżejsze przypadki
        (tak mogę przynajmniej powiedziec o swoim dziecku). Czy znasz strony
        www.dzieci.org.pl?
      • fajka7 Re: do mami2 (i ma_juli)+DOGOTERAPIA 16.08.04, 10:51
        Dziewczyno droga smile)
        dziekuję za odpowiedz i podkreslam ze nikogo nie obrazalam. Ten zwrot o
        adoracji jest zwrotem ŻARTOBLIWYM - nawet slownik o tym mowi - wracam do tego,
        bo czuje ze o to glownie poszlo. Nie zamierzam kontynuowac dalej tej pyskowki,
        bo to do niczego nie prowadzi, tym bardziej ze sie w ogole nie znamy.
        Jestem za wolnoscia slowa- od tego jest internet i w ogole media, w zwiazku z
        tym zlozylam niewinna moim zdaniem propozycje i uwazam, ze ton oraz w ogole
        tresc odpowiedzi ma_juli byl co najmniej nieadekwatny do mojego pytania.
        To wszystko mozna bylo powiedziec zupelnie inaczej.
        Fajnie, ze wasz watek sie przyjal, nikt tu nikogo za nic nie wini, nie obciaza
        odpowiedzialnoscia i nie ma pretensji. Na litosc boska, to bylo zwykle
        pytanie/propozycja, które pewnie by nie padlo, gdybym przeczytala pozostale 700
        postow, ale nie mam na to czasu.
        Czuje sie jak idiotka, bo strasznie sie ucieszylam zobaczywszy tytul watku -
        sadzilam ze to takie forum dla wszystkich, wiec i ja znajde gdzies miejsce dla
        siebie w tym internecie, ale rozczarowala mnie ta forma, wiec napisalam co
        mysle, ze byloby fajniejsze. To co uslyszalam w odpowiedzi po prostu mnie
        rozwalilo i tyle. Nie widze powodu zeby mnie besztac jak upierdliwa malolate.
        Domyslam sie (dopiero teraz), ze irytuja was te sugestie zakladania forum,
        ktore od czasu do czasu jak sadze padaja (czyli moja byla trzecia), ale
        wynikaja one po prostu z faktu, ze ten kto taka propozycje sklada, nie ma
        pojecia co bylo wczesniej, bo nie widac. I widocznie ten trzeci raz byl o jeden
        za duzo i komus puscily nerwy. No to trudno, nastepnym razem zanim wlacze sie
        do jakiegos watku zapytam czy wolno. Wybaczcie ironie, ale wciaz nie moge dojsc
        do siebie po tym incydencie.
        Wiem, ze to nie zaden poradnik. Jak juz zdazylas doczytac troche siedze w
        rehabilitacji i jeszcze na glowe nie upadlam, zeby leczyc dziecko przez
        internet, chociaz czasami widze ze takie kwiatki sie pojawiaja. Trudno, chyba
        trzeba im cierplwie wyjasniac i bez konca, zeby poszly jednak najpierw z
        dzieckiem do lekarza.
        aha, jesli ma_juli to czyta: "drodzy panstwo" dlatego, ze uznalam ze byc moze
        zaplatali sie tu jacys faceci i nie chcialam ich pominac
        I na koniec:
        jesli ktokolwiek ma doswiadczenia dotyczace dogoterapii oraz efektu jaki na
        chore dziecko ma zwykle obcowaie z wlasnym psem bardzo prosze o komentarze
        na "rehabilitacji niemowlat"- zalozylam tam watek w nadziei ze jakos sie to
        forum rozrusza. Bede wdzieczna za wszelkie uwagi, poniewaz nigdy nie mialam psa
        i w tej dziedzinie jestem kompletna ignorantka.
        Pozdrawiam serdecznie, bo mimo wszystko, mamy ze soba wiele wspolnego.
        • ma_juli do fajki 16.08.04, 11:55
          jeszcze raz zabiore glos w tej sprawie. To na co zwrocilam uwage w Twoich
          postach, to raczej pewne lekcewazenie. Przychodzisz do ludzi, ktorzy juz tu
          razem dosyc dlugo sa i mozwisz im, ze ich bycie w tej formie jest bez sensu (to
          moj wnisoek z Twojej wypowiedzi, a nie uzyte przez Ciebie okreslenie). A taka
          ocena jest niesprawiedliwa. Moze gdybys wlasnie zadala sobie trudu chociaz
          przerzucenia kilkudziesieciu postow, spostrzeglabys to inaczej. Naprawde wiele
          malych i wiekszych dramatow, dolkow, zalaman przeszlysmy tutaj wspolnie. Nie
          dzielilysmy tego tematycznie dlatego, ze pisalaysmy w rezultacie w jednym poscie
          o wszystkim. I taka forma byla dla nas najlepsza. Przyjela sie. Chyba
          odpowiadala wiekszosci skoro przez pol roku watek nie schodzi z pierwszej strony
          Zdrowia dziecka? Nie twierdze, ze to jedyna sluszna forma. Wrecz zachecalam do
          tego zeby rownolegle utworzyc to forum prywatne i tam zapraszac nowe mamusie.
          Moim zdaniem dla wszystkich nowych to bedzie mialo sens. Ale w Twoich postach
          byla pewna ironiczna (moze zartobliwa?) natarczywosc, zebysmy sie tu przestaly
          adorowac i wziely sie do wspolnej pracy w imie jakiegos wyzszego dobra (to
          wszystko moja interpretacja). Internet jest w sumie waskim kanalem komunikacji,
          wiec calkiem mozliwe, ze gdzies miedzy tym co myslalas, napisalas a ja
          przeczytalam i odebralam - nastapilo przeklamanie.
          Milo byloby gdybys sie przedstawila, wiem ze pracujesz z dzieckiem 4 letnim, ale
          to wlasciwie wszystko. Nasze historie mozeSZ znalezc w pierwszych postach tego
          watku.
          Acha! I tak jak juz pisalam dwukrotnie wczesniej: zagladam przy kazdej okazji na
          Rehabilitacje noworodka. Czytam posty, jesli bede mogla pomoc - zrobie to.
          A na dogoterapii w ogole sie nie znam.
          Pozdrawiam w dalszym ciagu serdecznie

          Ada

          ps. Zwrot "drodzy panstwo" wskazywal dla mnie na Twoj dystans do nas, odebralam
          go, jako swiadectwo tego, ze czujesz sie tu obco. I zapewniam Cie, ze calosciowo
          nie o slowa czy zwroty mi chodzilo, tylko o ogolny ton Twoich wypowiedzi.
          • fajka7 Re: do fajki 16.08.04, 12:05
            Twoje wnioski sa pochopne a interpretacje calkowicie bledne.
        • ma_juli do fajki - epilog 16.08.04, 11:59
          jesli szlag Cie nie trafil po moim lisciesmile)) i jeszcze mi nie nawrzucalas
          smile))))))) to zapraszam Cie wirtualnie na zimne piwo albo kieliszek rozowego wina
          (nie wiem co lubisz). A jesli Cie trafil to stawiam podwojnie wink))

          Ada

          ps. To taki nasz wirtualny zwyczaj na tym watku... Trudny do wyobrazenia sobie
          na forum tematycznym. Ale sza wink
          • fajka7 Re: epilog 16.08.04, 12:23
            nie trafil i nie nawrzucam, jak wspomnialam wczesniej dalsze brniecie w
            pyskowke uwazam za bezcelowe, nie po to powstal ten watek jak sadze
            • mami2 No i stało się! 16.08.04, 12:34
              Dobra.Stało sie. Puściłam pierwszy post na "sławetnym" forumsmileA co tam..
              Kobieta zmienną jest... ALe zapewniam, że postaram się w miarę możliwości nadal
              bywać i tutaj.
    • madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.08.04, 12:40
      Witajcie wszystkie dziewczyny."stare i nowe",widzialam male nieporozumienie
      wyzej ale juz chyba wyjasnione..kazdemu czasami puszczaja nerwy..Mam nadzieje
      ze zagladaja tu jeszcze stare dziewczyny,ktore moga nam "nowym"podpowiedziec
      luc podniesc na duchu w trudnych chwilach..Dla mnie pocieszajace jest to ze
      wiele z was ma rehabilitacje za soba i maluchy swietnie sie rozwijaja a to daje
      nadzieje ze mnie tez sie uda!! Jak juz pisalam moj Mateusz ma obnizone napiecie
      miesniowe,ma 2,5 mca i jest przekochany i przesliczny..(jak kazdy maluch dla
      swojej mamy..)wygina lekko glowke do tylu,nie podnosi glowki z pozycji do siadu
      no i najwazniejsze glowka leci mu na wszystkie strony co mnie najbardziej
      martwi..bylismy u neurologa,napisala obnizone napiecie miesniowe i uposledzenie
      wtorne prowadzace do wiotkosci..powiedziala ze nie widzi wskazan do usg mozgu
      ale z tego co czytalam w waszych postach to badanie jest dosc
      powszechne..rehabilitant stwierdzil wiotkosc osiowa i opoznienie rozwoju
      psychoruchowego..i mam pytanie?? dlaczego psychoruchowego? co to znaczy,czy
      ktos wie..Mateusz ladnie wodzi oczkami,od dawna i duzo gaworzy,smieje sie na
      widok znajomych osob i nieznajomych tez..rozglada sie..nie bardzo rozumiem
      dlaczego psycho??neurolog mowila ze wedlug niej psychicznie jest
      prawidlowy..bawi sie raczkami choc powoli,jeszcze nie siega po zabawki..Moze
      ktos moze mi podpowiedziec..albo uspokoic..jak wiele z was siedze na necie i
      czytam i czytam i z dnia na dzien bardziej sie boje..najbardziej tej wiotkosci
      bo z tego co czytalam obnizone napiecie ladnie sie rehabilituje..Rehabilitant
      zalecila metode Bobath 2 razy w ty i po 5 razach na kontrole..wizyte mamy na
      piatek..Mam nadzieje ze bedziemy chodzic 2 razy w tyg ale zastanawiam sie czy
      wziac prywatnie 3 wizyte? wiem ze to indywidualna sprawa ale niechcialabym
      niczego przegapic..i czy zapytac rehabilitanta o certyfikat jak wspominano
      wyzej? czy kazdy pracujacy w osrodku rehabilitacji mmusi miec automatycznie
      taki certyfikat??Mam nadzieje ze bede mogla byc obecna przy cwiczeniach..bo jak
      bylam w osrodku zapisac sie to widzialam ze rodzice dwojga dzieci czekali na
      zewnatrz a dzieci cwiczyly z pania za zamknietymi drzwiami,nie wyobrazam sobie
      takiej sytuacji..Madziu,mamo Antosia kiedy jedzies na te wakacje..koniecznie
      powiedz jakie maly robi postepy..pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki..Magdalena
      • ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE/magdalena 16.08.04, 14:00
        Magadleno droga pragne Cie uspokoic, ze zawsze u dzieci ponizej 12 miesiecy
        pisze sie o rozwoju psychoruchowym. Taka jest formula. Inna sprawa, ze np. kiedy
        dzidzius jest sprawniejszy fizycznie to tez lepiej sie rozwija psychicznie w tym
        sensie, ze moze ruchem zsaspokoic swoja ciekawosc i np. siegnac zabawke. Wtedy
        jest to dla nas wymierne, widoczne. Jak nie siega to nie wiemy czy nie siega, bo
        go malo obchodzi czy dlatego, ze nie umie wykonac ruchu. Tak wiec jeszcze raz -
        zwyczajowo i rutynowo uzywa sie okreslenia: psychoruchowy.
        Druga rzecz - rehabilitanci czesto zamiennie uzywaja okreslen obnizone
        napiecie=wiotkosc, podobnie jak Wzmozone napiecie=spastyka. Niezbyt precyzyjnie
        ale przekonalam sie, ze funkcjonuje na porzadku dziennym. Tak, ze tym tez sie
        nie przejmuj.
        Kojarzy mi sie, ze wczesniej pytalas o uposledzenie, w sensie: uposledzenie
        rozwoju ruchowego. Uposledzenie to znowu medyczne okreslenie opoznienia. Glowa
        do gory, wszystko da sie wyrehabilitowac, opoznienia to normalka przy
        zaburzeniach napiecia, ale wierz mi dzidziusie nadrabiaja a z czasem przeganiaja
        normy ksiazkowe i rowiesnikow.
        powodzenia

        ada
        • ma_juli Re: odnosnie rehabilitacji/ siago 16.08.04, 14:09
          Nie wiem Gosiu jakie sa normy prawne. Ja rehabilitowalam dziecko Vojta w domu,
          kontrole mialam co 5-6 tygodni u rehabilitanta. To bylo rzadko i pozniej na moja
          prosbe mialam raz czy dwa kontrole po 3 tygodniach. Bylo to normalne, trudno 4
          razy dziennie dojezdzac na 5-10 minut Vojty. Ale moze w Twoim przypadku powinno
          byc inaczej?
          Zawsze bylam przy cwiczeniach, ale tez trudno zeby bylo inaczej, bo tam
          rehabilitantka pokazywala mi cwiczenie i sprawdzala czy ja je dobrze wykonuje.
          To wszystko.
          Mam nadzieje, ze chociaz troche pomoglam.
          powodzenia

          Ada
          • zdral Re: do ma-juli 16.08.04, 14:19
            Dzięki za opis ćwiczenia. Mam mało czasu i mało piszę ale znalazłam. Adaś się rozpędził i wstaje, wstaje, wstaje. A krzywy jest i to jak! I stopy ustawia koślawie. Spuszczę go na chwilę z oka i już! Stoi. Musiałabym go cały dzień kłaść na plecki bo nawet jak siedzi to niezbyt prosto.
            Next time napiszę więcej. Postaram się przynajmniej.
            Pozdrowionka
            Maggie
            P.S.
            Nie denerwuj się. Nie warto. Pamiętaj, że zawsze będę wdzięczna za stworzenie tego wątku. Dużo mi pomógł. A tak z innej beczki ... Za dwa tygodnie będę już w pracy! (Po 14 miesiącach przebywania w domu....)
            • siago1 Re: do ma-juli 16.08.04, 22:29
              Byłam dzisiaj z Marysią na kontroli.
              Zapytałam.
              Odpowiedź mniej więcej taka:
              rodzice sami rehabilitują,
              trudno przyjeżdżać 4-5 razy do ośrodka,
              a jeśli mam wątpliwości czy dobrze robię,
              to mogę przychodzić nawet codziennie,
              aż się wyuczę.
              Ot i temat zamknęła.

              Nie spodziewałam się innej odpowiedzi,
              ale że forma była ok i pani doktor uprzejma
              zatem grzecznie wysłuchałam

              Ale różnie to bywa, więc chciałam się
              zabezpieczyć, stąd moje pytanie na forum.

              Dzięki.
              Rehabilituję Marynię, choć ręce mnie bolą bardzo.
              Dzisiaj dostała nowe punkty - faza druga (chyba)(szkolenie
              ekspresowe mam w środę, więc nazwy dobrze nie pamiętam) i przedłużony czas
              ucisku na punktach dotychczasowych.
              No to ręce mi już chyba odpadną.

              Pozdrawiam mamy serdecznie

              gosia
        • osmag Re: WSPIERAJMY SIE/magdalena 18.08.04, 21:25
          ma_juli napisała:
          . Tak wiec jeszcze raz -
          > zwyczajowo i rutynowo uzywa sie okreslenia: psychoruchowy.

          W pierwszym roku życia rozwój umysłowy i ruchowy są ściśle ze sobą związane.


          > Druga rzecz - rehabilitanci czesto zamiennie uzywaja okreslen obnizone
          > napiecie=wiotkosc, podobnie jak Wzmozone napiecie=spastyka.

          O ile wiotkość i obniżone napięcie można potraktować równożędnie to określenie
          wzmożone napięcie i spastyka to dwie rózne rzeczy. Spastyka to poważne
          neurologiczne zaburzenie napięcia spowodowane uszkodzeniem szlaków nerwowych.

          Wzmożone napięcie dotyczy zaburzń( a nie uszkodzeń) na drodze nerwowo-
          mięśniowej i jest łatwiejsze do wyprowadzenia


    • bmoty Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.08.04, 19:16
      cześć.
      ja również po ostatniej wizycie u neurologa dołączam do waszej grupy.Synuś ma
      wzmożone napięcie grzbietu i lewej strony. Podobnierz nie jest to duże
      napięcie. Rehabilitowany jest metoda Vojty. Jestem bardzo przejęta tym
      wszystkim i tak naprawdę to nawet nie wiem co to jest wzmożone napięcie i z
      czego jest skutkiem. Napiszcie mi prosze cos wiecej bym wiedziala co dolega
      mojemu synusiowi. Na razie po tych ćwiczeniach cały czas śpi a przed tem w
      dzień drzemal 2 czy 3 razy po 20 min. Czy to już tak będzie? Jak długo sie
      rehabilituje dzieci?
      pozdrawiam
      • zdral Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 16.08.04, 21:30
        U nas było obniżone napięcie i asymetria spowodowane jednostronnym wylewem II stopnia. Nie wiem czym był spowodowany wylew ale był. Rehabilitacja trwa tak długo jak to konieczne. Czasami do chwili kiedy dziecko nie zacznie chodzić ale często okazuje się, że musi trwać dłużej bo dochodzą inne problemy np ADHD. Na początku myślałam, że to kwestia miesiąca. Potem przeczytałam o dziecku (rehabilitowanym z powodu nieprawidłowego napięcia mięśniowego), które zaczęło chodzić dopiero kiedy miało 2 lata. Wszystko zależy jak prędko zaczęła się rehabilitacja, od intensywności ćwiczeń a także indywidualnie od dziecka. Nikt nie potrafi określić dokładnie jak długo będzie trwała rehabilitacja twojego dziecka.
        Rehabilituję Adasia metodą NDT (Bobath) ale z tego co wyczytałam na tym forum po Vojcie dzieci nie powinny spać jeśli ćwiczenia wykonują rodzice. Co innego jeśli dziecko ćwiczy z rehabilitantem. Jeśli się mylę na pewno zaraz ktoś mnie poprawi.
        Pozdrowionka
        Maggie
        • ma_juli Re: WSPIERAJMY SIE... 16.08.04, 23:43
          Witam znowu smile
          Maggie jak ja Ciebie lubie smile)) Chociaz anglika to sie chyba w zyciu nie naucze
          wink A co mowia rehabiliatnci na to, ze Adas taki krzywy? Kurcze, jak takiemu
          szkrabowi skutecznie zabronic wstawania?
          A co do spania po Vojcie - Amelka tez na poczatku spala. Ona byla tak splakana,
          ze tylko do cyca i spac. Ladnie tez spala w nocy. Znacznie gorzej kiedy z
          jakichs powodow przerywalismy cwiczenia, he, he.
          A co do powodow zaburzen napiecia? U nas nie bylo wylewu i neurolozka
          stwierdzila, ze to na pewno przez moje ciazowe infekcje. Faktycznie, mimo
          szczepienia zlapalam w ciazy grype, ktora powiklala mi sie w zapalenie oskrzeli.
          Nie bylo wesolo sad A wiecie jak w ciazy smiesznie stawia sie banki? Najpierw na
          jednym boku, a po polgodzinie na drugim smile Bo nie da sie polozyc kobitki na
          brzuchu.
          Ania (mamo Mikolaja smile ) przypomnialo mi sie, ze obiecalam Ci cos posprawdzac!
          poszukam co to mialo byc i sie odezwe.
          Wszystkim piszacym i czytaczom smile Pa patki

          Ada
        • ma_juli Maggie w pracy :-) 16.08.04, 23:48
          Przypomnailo mi sie jeszcze. I jak sie czujesz przed tym wydarzeniem? W
          pazdzierniku minie mi 2 lata jak nie pracuje, tak wiec w styczniu wroce do pracy
          po 26 miesiacach! Boze, czy ja jeszcze cos potrafie 8-I
          A co bedzie z Adasiem? Zlobek czy babcia? czy niania? Chyba sie przeniose do
          oswiaty smile))
          serdecznie

          ada
          • zdral Re: Maggie w pracy :-) 17.08.04, 00:06
            Specjaliści twierdzą, że jeśli się nie wyprostuje to może jakieś tam szelki(?) pomogą. Na razie mam pilnować żeby się właściwie przewracał, siadał, sięgał po zabawki prawą ręką i wysoko, itd. No i żeby nie wstawał..... Próbowaliśmy Adasia jak najbardziej "opóźnić" jeśli chodzi o siedzenie i wstawanie żeby był jak najprostszy kiedy już zacznie ale... nie zdążyliśmy go wyprostować.
            Niania ani żłobek nie wchodzą w grę przy dwóch bardzo zaangażowanych babciach. Dodatkowo dla moich rodziców Adaś jest jedynym wnukiem. Idzie więc na "wyćwikę" do mojej mamy. Ja pracuję przy ul. św. Józefa 30, a mama mieszka przy ul.św. Józefa 31smile) Poprosiłam dyrektora żebym mogła zaczynać lekcje od 8:45 i plan jest taki: biorę Adasia do samochodu, jedziemy po mamę, zawożę ich na rehabilitację, jadę do pracy a mama po rehabilitacji wraca z wózkiem i Adasiem w wózku do domu. Po pracy odbieram Adasi i sprawdzam co nowego. Trochę poćwiczy z nim mama trochę ja.
            Geee! Ty to dopiero miałaś przerwę! A czym się zajmujesz??
            Pozdrowionka
            Maggie
    • madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 17.08.04, 10:25
      Ado...wielkie dzieki za odpowiedz..naprawde mnie uspokoilas bo ostatnio mialam
      ciezkie dni..wciaz sie doszukuje czegos nieprawidlowego..ale teraz jestem
      spokojniejsza..przynajmniej do piatku bo idziemy pierwszy raz na
      rehabilitacje..troche sie boje..w kazdym razie dziekuje..napiszemy jak
      poszlo..pozdrowienia dla wszystkich i dla malej Amelki..Magdalena..
    • mami2 Re:do Maggie 17.08.04, 12:02
      Maggie, czy ty uczysz w Ekonomiku? To prawie rzut beretem od nas. Jesteśmy z
      Zielonejsmile
      • zdral Re:do Maggie 17.08.04, 15:28
        Tak jest! W ekonomiku. Zielona to rzeczywiście bardzo bliskosmilesmile
        Pozdrowienia dla wszystkich rybniczanek!! i nie tylko!
        Maggie
        • diana5 Re:do Maggie 17.08.04, 20:27
          Gosia,czy w naszym pięknymsmile mieście rehabilitanci znają tylko metodę Vojty?
          Czasami takie wrażenie odnoszę. Czy mogę się Ciebie o coś zapytać? Czy Waszą
          lekarką prowadzącą jest dr Różyło? Jesteś z niej zadowolona?
          Ja, jak pisałam wcześniej, od 2 specjalistów dostałam 2 skrajne opinie i
          zastanawiam się czy nie poszukać kogoś trzeciego, może mogłabyś mi kogoś polecić?
          Pozdrawiamy wszystkie mamysmile
          • siago1 Re:do diana5 17.08.04, 21:34
            Neurolog z Warszawy sugerował rehabilitację Marysi bobathami.
            I ja o tym wspomniałam pani doktor - tej samej, o której piszesz.
            I powiedziała, że jeżeli Marysia będzie źle znosiła Vojtę to przejdzie na te
            bobathy.
            Z tego wnioskuję, że i ta druga metoda jest znana i stosowana w naszym osrodku.

            Czy jestem z niej zadowolona? Słyszałam o niej różne opinie.
            Ocenia stan rozwoju dziecka według szablonu, co powinno już umieć zrobić na swój
            wiek. Tak książkowo. A przecież jedne dzieci nabywają pewne umiejętności tydzień
            wcześniej, inne tydzień później. To robi przy dzieciach zdrowych.
            Natomiast, gdy dziecko jest neurologiczne, z wadą, itd, zleca odpowiednią
            rehabilitację i po prostu oczekuje efektów, ale już nie określa czasu, kiedy
            mają nastąpić. Tu podchodzi do dziecka bardzo indywidualnie.

            Postaraj się rehabilitować swoje dziecko i idź do doktor na kontrolę. Oceni
            wtedy jej stan i być może powie, że już wystarczy, że jest OK.
            Dziecku nie zaszkodzisz. Masaż też dobrze wpływa na dziecko. Lepiej po nim śpi.

            Jak będę miała namiar na innego kogoś od rehabilitacji, to na pewno dam Ci znać.
            Bądź dobrej myśli.
            Pozdrawiam Cię serdecznie.
            gosia
            • diana5 Re:do diana5 17.08.04, 21:49
              Dziękuję Gosiu za tak szybką odpowiedź- przepraszam za "wiercenie dziury"smile.
              Wciąż się waham-kto jest lepszym spejalistą dr Różyło czy dr Śliwiński? I
              dlaczego ona skierowała dziecko na rehabilitację a on żadnych nieprawidłowości
              nie zauważył? To mnie najbardziej męczy...
              • mirelak witajcie babeczki! 18.08.04, 09:46
                Dawno, a nawet bardzo dawno mnie nie było i chyba już o mnie zapomniałyście co?
                Oj wy niedobre! Jestem po urlopie i "jadę" teraz na dwa etaty (zastępuję
                dodatkowo koleżankę, która jest na urlopie), więc musiałam sobie całą lekturę
                wydrukować do domu. I muszę stwierdzić, że się tu zrobiło bardzo sensacyjnie i
                na dodatek pijaństwo się szerzy!
                Napiszę później coś więcej co mnie słychać, jeszcze mam tylko małe pytanko do
                maggie. Ja kończyłam ekonomik 8 lat temu (dokładnie LH), czy to możliwe, że
                mnie uczyłaś? Bo to by były niezłe jaja, spotkać swojego nauczyciela.

                Na razicho
                Mirela
                • zdral Re: witajcie babeczki! 18.08.04, 12:14
                  Niemożliwe. Pracuję tam dopiero od września 1999 roku. Raczej się minęłyśmysmile ale i tak twierdzę że świat mały jest.
                  Adaś chyba zacznie czworakować. W pozycji na czworaka trzyma się już świetnie. I robi tak krótkie odcinki. Ale jak ma dostać się gdzieś dalej to bęc! na brzuszek i pełza.
                  Pozdrowionka
                  Maggie
                • mami2 Re: witajcie babeczki! 18.08.04, 18:49
                  Wszelki duch...Mirela, my zapomniec? Jakżebysmy mogły..Ja myslałam, że nas
                  sobie odpuściłas po prostu. Co u synka twojego? Lepiej już? Ja wprawdzie
                  Ekonomika nie kończyłam, ale chętnie się dowiem coś więcej o Meggie. Ale tak
                  sobie myśle, że ona raczej z tej młodszej kadry jest...smile
                  • mami2 Re: witajcie babeczki! 18.08.04, 18:52
                    Sory, nie zauwazyłam wczesniejszej wypowiedzi Maggie. To znak, że musze na
                    urlop juz chyba jakis się wybrac, hehehe. ALe z tą młodszą kadrą to sie nie
                    pomyliłamsmile
            • osmag Re:do diana5 18.08.04, 21:39
              siago1 napisała:

              Słyszałam o niej różne opinie.
              > Ocenia stan rozwoju dziecka według szablonu, co powinno już umieć zrobić na
              swó
              > j
              > wiek. Tak książkowo. A przecież jedne dzieci nabywają pewne umiejętności
              tydzie
              >

              Nie ocenia się dziecka tylko książkowo bez brania pod uwagę faktu
              indywidualnego rozwoju. Jednak do czegoś trzeba się odnieść aby móć ocenić czy
              rozwój jest prawidłowy. Jednak najważniejszą sprawą jest jakość danej
              umiejętności.
              Co ztego ,że dziecko czworakuje jeżeli robi to fatalnie ? Dlaczego cieszyć się
              z faktu iż dziecko siedz jeżeli krzywi kręgosłup lub obciąża tylko jeden
              pośladek. Te rzeczy powinien umieć ocenić dobry rehabilitant. Nie jest dobrze
              jeżeli dziecko pełza używając jednej ręki i nikt na to nie zwraca uwagi.
              Problemy tych pozostawionych"drobiazgów" zobaczycie za 2-3 lata. Rehabilitacja
              tak dużego dziecka jest dużo trudniejsza i bardziej żmudna.
              >
    • ma_juli Witam babeczki i takie tam :-) 18.08.04, 23:28
      No Mirelka witaj! Komu dobrze, jakies urlopy, jakies Ruciane wink A ja nic i nic.
      Podklejam sie pod mami i zapytuje - co tam u Ciebie i twojego Synulka?
      A Maggie to na pewno Was babki nie uczyla, bo ona mloda jest, widzialm ja na
      zdjeciach, ktore nam tu kiedys podeslala na forum smile Optuje, ze jest mlodsza
      nawet ode mnie, choc ja az taka mloda to nie jestem smile))
      Zapytujesz mnie Maggie w czym robie wink A ciekawi mnie co bys obstawiala?
      Magda, ciesze sie, ze moglam Cie wesprzec troche. Wiem dobrze, ze jak cos
      rozpoznaja dziecku na poczatku, to potem czlowiek sam glupieje, czy dane
      zachowanie to norma czy patologia. Tez przez to przeszlam, mimo ze mam w domu
      juz starsza corke i powinnam miec jakies doswiadczenie.
      No dobrze. Czas do lozka. Ania dlaczego TY sie nie odzywasz? Zaczynam sie
      niepokoic, bo to juz dosyc dlugo...
      Dobranocka

      ada
      • mirelak Re: Witam babeczki i takie tam :-) 19.08.04, 11:15
        Mam trochę luzu, więc trochę "poopowiadam". O szpitalu pisałam, że wszystko ok,
        więc rehabilitować, rehabilitować i jeszcze raz rehabilitować. Nasza
        rehabilitantka powiedziała, że miała tylko kilka dzieci z tak dużym obniżonym
        napięciem i dopiero teraz mi wyznała, że bała się czy przypadkiem Kubuś nia ma
        jeszcze czegoś dodatkowo, nie chciała mnie straszyć, ale teraz kiedy mamy
        zrobione wszystkie badania mogła mi to powiedzieć. Jesteśmy na etapie nauki
        chodzenia. Kubuś nie raczkuje i podejrzewam że już nie będzie, przy jego
        napięciu łatwiej jest mu się nauczyć chodzić niż raczkować. Zresztą połowa
        dzieci w mojej rodzinie nie raczkowała, dodam że ta wybitniejsza (siostrzenica
        studiuje prawo w Niemczech, a szwagier jest na ASP), rehabilitantka też mi
        powiedziała że to są brednie, że jeżeli dziecko nie raczkuje to będzie miało
        kłopoty w szkole itp. Podchodzę do tego już na pełnym luzie i myślę że mój
        szkrabek dogoni swoich rówieśników w dniu swoich 2 urodzin, chociaż jedni
        uważają że wcześniej, ale po rozmowie z rehabilitantką, wolę być ostrożniejsza.
        Nie wiem jak u was, ale my skupiliśmy się całkowicie na ćwiczeniach i
        zapomnieliśmy o rozwoju intelektualnym. Po 1 urodzinkach Kubusia, mówię do
        męża, słuchaj my go niczego nie uczymy, powiedziałam to też rehabilitantce i
        umówiła nas na wizytę z neurologopedą, która potwierdziła moje obawy, że
        powienien już pewne rzeczy wykonywać, ale powiedziała że skoro go nie uczyliśmy
        tak jak ma je robić, następne spotkanie mamy za 4 miesiące.
        Teraz ostro się uczymy i muszę się pochwalić, że mam bardzo pojętne dziecko (po
        mamusi, cha, cha). W ciągu 2 dni nauczył się pokazywać nosek , oko, ucho,
        pokazuje kotka w książece pt.chyba "Chory kotek" "pan kotek jest chory i leży w
        łóżeczku...", lampę, gdzie jest mama , tata, tylko nie chce nic mówić (podobno
        dziecko dopóki nie chodzi, mało też mówi, bo w stopach są jakieś połączenia z
        ośrodkiem mowy- tak mi powidziała ta nuerologopeda, więc aż tak się nie
        przejmuję, tym bardziej że moja siostrzenica (bez problemów) milczała jak
        zaklęta do 2 lat. Czy pisałam, że byliśmy też wykluczyć podejrzenie zaniku
        nerwu wzrokowego? Chyba nie. Więc byliśmy w Katowicach w klinice dr Gierkowej,
        przyjeżdżają tam ludzie z całej Polski, na szczęście dzieci do roku są
        przyjmowane poza kolejnością, Kubuś jest trochę starszy, ale go podciągnęli bo
        jest tam naprawdę bardzo mało takich maleńkich dzieci, z prostej przyczyny nie
        dają sobie zrobić badań. Miał robione usg oka, mierzone ciśnienie w oku
        (owinęli go jak mumię i włożyli odważniki do oka) i jakieś inne badania.
        Podziwiały go te lekarki, że takiego dzielnego dziecka już dawno nie miały.
        Wszystko wyszło ok, ale żeby mieć 100% pewność jedziemy na wizytę
        kontrolną ,żeby porównać wyniki (jedno tęczkówka jest jaśniejsza, ale to
        prawdopodobnie taka uroda oka). Acha, na wizytę nie trzeba się zapisywać,
        przychodzisz i tego samego dnia jesteś załatwiona.
        To tyle jeżeli chodzi o mojego Kubusia.
        Maggi, na pewno nie byłaś moją nauczycielką, chociaż muszę ci powiedzić, że
        większość bardzo mile wspominam, chociażby jednorazową i jedyną w swoim rodzaju
        p.Szlezinger. A mam jeszcze jedno pytanko, nie odebrałam sobie jeszcze swojego
        świadectwa ukończenia 8 klasy, bo trzeba było zdać legitymację, a chciałam
        sobie jeszcze w wakacje pojeździć na zniżkach, potem jakoś nie mogłam się
        wybrać, nie wiesz przypadkiem jak długo szkoła przechowuje tego typu dokumenty?

        Na dzisiaj byłoby tego na tyle
        Mirela

        P.S. Mogę was zaprosić na zimną, zdrową wodę (dosyć tego pijaństwa!), bo u mnie
        w biurze mam prawie 28 stopni i na banana, ale kto pierwszy ten lepszy, bo mam
        tylko jednego.


        • zdral Od Maggie: To nie jest o rehabilitacji! 19.08.04, 16:16
          O rety! Ja to powinnam pisać jakieś powieści detektywistyczne! Owszem z młodszej kadry jestem ale nie powiem ile mam lat(he, he).Albo powiem tak: jesli musialabym pracowac do 65 roku zycia to mam przed soba wiecej lat pracy niz lat wogóle.
          p. Szlezinger jest juz na emeryturze ale rzeczywiście - niesamowita jest.
          Dokumenty szkoła przechowuje forever czyli "na zawsze" ale może trzeba będzie poczekac na odbiór bo te starsze są w archiwum i pani musi je odszukać no i musi miec czas na to żeby zeeejść i wyszuuuukać i weeejść. Ale świadectwo jest twoje i nie wiem kto wymyślał te bzdury z legitymacją. Ja tam swoim maturzystom legitymacji nie odbierałam.
          Pozdrowionka
          Maggie
          • siago1 Re: do Osmag 20.08.04, 00:16
            Przemyślałam
            Zwracam honor tamtej pani doktor, którą niezbyt elegancko opisałam

            a dzisiaj pozdrawiam wszystkich na forum serdecznie

            gosia
            • estocek Pytanko 20.08.04, 21:42
              Witam serdecznie,
              poczytałam dziś trochę ten wątek i zaczęlam bać się o moje dziecko. MOja
              córeczka urodziła się w 38 tyg. to podobno terminowe urodzenie smile W przyszłym
              tygodniu skończy 3 tygodnie.
              Podciągana za rączki nie trzma główki, kładziona na brzuszek poleży może z
              minutkę dźwigając z wysiłkiem główkę, a potem zaczyna popłakiwać. Rączki, gdy
              lezy na brzuszku, szczególnie jedna uciekają jej na boki.
              Do tej pory się tym nie przejmowałam, bo myślałam, ze po prostu różne są dzieci
              i różnie się rozwijają, że moja Mała ma jeszcze czas. Tym bardziej, że w
              książce "Pierwszy rok życia dziecka: wyczytałam, raczej optymistyczne zdanka.
              Dodam jeszcze, że Mała, gdy trzymana jest pionoo nie trzyma jeszcze głowki,
              owszem stara się, ale jeszcze trzeba jej ją podtrzymywać.
              czy więc powinnam coś zrobić, jakieś badania?
              No i jeszcze jedno, większość z Was pisze, jak to widzi, ze niektóre Mamy źle
              trzymają swoje dzieci, źle je noszą, i aż macie ochotę im to powiedzieć. TO
              MÓWCIE!
              Ja chętnie bym się dowiedziała jak nalezy właściwie trzymać, co to jest pozycja
              na fasolkę i jak pielęgnować, ubierać dziecko, żeby było prawidłowo i jemu na
              zdrowie. POzdrawiam
              • zdral Re: Pytanko 20.08.04, 23:27
                Witam!
                Ja tez urodziłam w terminie (38 tydzien) a jednak były problemy tylko nie wiem czy 3 tygodniowe dziecko powinno juz trzymac główkę tak jak to opisujesz bo dawno temu przestałam sprawdzać "tabelki". Nie wiesz przypadkiem co na ten temat mówią specjaliści?
                Adaś zaczął tak trzymać główkę ok. piątego miesiąca a ma wpis że ruchowo jest dwa miesiące do tyłu. Może nie ma jeszcze powodu do paniki.
                Pozdrawiam cię gorąco
                Maggie
                • estocek Re: Pytanko 21.08.04, 08:38
                  Bardzo przepraszam - pomylkowo wpisałam tygodnie - córcia kończy 3 miesiące!
                  Przepraszam
    • madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 21.08.04, 20:14
      Czesc wszystkim..bylismy z Mateuszem na tej rehabilitacji..pani bardzo
      sympatyczna wszystko mi pokazala,jak ukladac i podnosic malucha,jak przewracac
      na brzuszek i kilka innych rzeczy..przyznaje pierwszy raz widzialam jak sie tak
      podnosi dziecko i musiala mi pokazac kilka razy..ale najwazniejsze ze juz wiem
      jak to sie robi..robila cwiczenia metoda Bobath i dziwnie to wygladalo,niewiem
      dokladnie na czym to polega i pewnie robila to dobrze..mielismy chodzic tam 2
      razy w tygodniu,tak zalecila lekarka ale niestety jak to w praktyce bywa jedna
      pani jest na urlopie a druga jest sama wiec narzie raz w tyg,mam nadzieje ze od
      wrzesnia bedziemy mogli chodzic 2 razy w tyg..a narazie troche prywatnie bo
      czasu szkoda..jutro mamy druga wizyte..Balam sie tych cwiczen ale maly wcale
      nie plakal..az rehabilitantka sie dziwila..mowila ze ogolnie dzieci
      placza..niewiem jeszcze jak kapac malego moze tez sa jakies inne metody
      trzymania niz te babcine..i czy klasc malego na lezaczek..mam nadzieje ze jutro
      sie dowiem..a narazie serdecznie pozdrawiamy wszystkie mamy..Magdalena
    • madzik78 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 21.08.04, 20:31
      Droga estocek..jak pewnie sie zorientowalas jestem na tym forum niedlugo bo od
      niedawna ten watek rowniez mnie dotyczy,ale jestem nabiezaco bo moj Mateusz za
      2 dni konczy 3 mce wiec moge ci cos podpowiedziec..tak jak piszesz kazde
      dziecko rozwija sie inaczej i nic nie jest regula wiec nie denerwuj sie ale na
      twoim miejscu udalabym sie na wszelki wypadek do pediatry..a jak bylas na
      szczepieniu to nic nie mowili? bo u mojego synka wlasnie wtedy zauwazyli
      nieprawidlowosci choc ja widzialam je wczesniej..Moj Mateusz mial dokladnie 2
      mce jak bylismy na szczepieniu i juz wtedy pediatra stwierdzil ze powinien
      podnosic glowke z pozycji na brzuszku ale tez ciagnac ja za soba lezac na
      pleckach w pociaganiu za raczki do siadu..a jak z rozgladaniem sie i
      usmiechaniem?..Mozliwe ze twoja mala slabo podnosi glowke lezac na brzuszku bo
      malo ja kladziesz w tej pozycji i nie ma mozliwosci wycwiczyc sobie miesni..moj
      Mateusz tez plakal i szybko rezygnowalam ale zaczelam go klasc czesciej i teraz
      trzyma glowke bardzo ladnie i wysoko i tylko czasami mu sie chwieje ale podobno
      jeszcze moze..i polubil ta pozycje..a co do raczek to tez zauwazylam ze np
      podczas kapieli jedna raczke trzymal bezwladnie a wlasciwie troche mu
      wisiala..i stwierdzo obnizone napiecie miesniowe..ale zaczelismy rehabilitacje
      i jestesmy dobrej mysli..A co do odpowiedniego trzymania i pielegnacji to
      niestety nie umiem tego wytlumaczyc szczegolnie podnoszenia,moze jakis lekarz
      ci pokaze..ale napewno powinnas sie starac zeby mala trzymala raczki razem na
      piersiach ,tzn zeby jej nie zwisaly bezwladnie albo nie rozchodzily sie na
      boki..tak mi poradzila rehabilitantka..i zeby glowka jak nosisz mala byla
      zawsze w zgiecu lokcia i nie opadala i nie odchylala sie do tylu a pozycja na
      fasolke napewno znasz..Mam nadzieje ze choc troche ci pomoglam i nie denerwuj
      sie tylko idz do pediatry i powiedz co cie niepokoi,napewno nie zaszkodzi a ty
      bedziesz spokojniejsza..pozdrawiam..Magdalena
      • magda.wr Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 21.08.04, 22:26
        Witam wszystkie mamuski , dawno nic nie pisałam ale czytam wasze posty i jestem
        na bieżąco. Przypomnę ze mój 6,5 miesięczny Kubus jest od 2,5 m-cy
        rehabilitowany Vojtą , wczesniej NDT.Rehabilitiwany z powodu słabego napięcia
        mięsni oraz asymetrii. Powiem wam tak drogie dziewczyny ćwiczcie, ćwiczcie i
        jeszcze raz ćwiczcie swoje dzieci bo naprawdę WARTO. Wiem to bo mój mały
        asymetrii prawie nie ma a z napięciem juz lepiej. Przygotowujemy go do
        czworakowania a sam rwie się do siadania,a jeszcze 1,5mca temu nie podnosił
        główki ciągnięty za rączki. I nie uwierzycie ale oprócz mnie ćwiczy go moja 65
        letnia babcia, która z nim siedzi jak ja jestem w pracy. Pochodzę z Siedlec i w
        naszym miescie jest jedna dziewczyna która zajmuje się Vojta, przychodzi do
        mnie do domu co 2 tyg i sprawdza jak sobie radzimy ( lekarze w naszym mieście
        sa przeciwni tej metodzie). Dzisiaj u nas była i jest Kubusiem zachwycona. A co
        do najnowszych badań, to EEg wyszło prawidłowe, zmiany padaczkowe się
        wyciszyły, nie długo będzie miał odstawione leki i może go zaszczepimy.
        Przepraszam ze tak chwalę sie swoim dzieckiem ale musiałam się gdzies wygadać.
        Trzymam za was kciuki, ćwiczcie a zobaczycie ze wszystko bedzie ok. ja w to
        głeboko wierzę.
        Pozdrawiam
        • gracja111 Re: Pytanko do osmag 21.08.04, 23:08
          czesc przepraszam ze Cie o to pytam ale wiesz tak duzo ze smiem przypuszczac ze
          jestes lekarzem albo rehabilitujesz dzieci z roznymi wdadmi sama od 6 lat mam
          stycznosc z rehabilitacja dzieci z wadami OUN wiem duzo ale ty mnie pobijasz na
          leb chciala bym wiedziec czy twoja wiedza jest doswiadczeniem teoretycznym czy
          praktycznym
          z gory dziekuje za odpowiedz
          • osmag Re: Pytanko do osmag 22.08.04, 09:52
            gracja111 napisała:

            > czesc przepraszam ze Cie o to pytam ale wiesz tak duzo ze smiem przypuszczac
            ze
            >
            > jestes lekarzem albo rehabilitujesz dzieci z roznymi wdadmi sama od 6 lat mam
            > stycznosc z rehabilitacja dzieci z wadami OUN wiem duzo ale ty mnie pobijasz
            na
            >
            > leb chciala bym wiedziec czy twoja wiedza jest doswiadczeniem teoretycznym
            czy
            > praktycznym
            > z gory dziekuje za odpowiedz




            Jestem rehabilitantką. Moja wiedza wynika z jednego i z drugiego. Pracuję też w
            ośrodku w którym raz na jakiś czas my rehabilitańci spotykamy się i pomagamy
            sobie w trudnych przypadkach.Do tego dochodzi dobra współpraca z lejkarzem.
            I oczywiście nieustanne szkolenia bo jak sama wiesz w tej materii ciągle się
            coś zmienia.Pozdrawiam
            • zdral Re:magda.wr 22.08.04, 10:15
              Bardzo dobrze że piszesz o postępach! To, że może być poprawa i może być lepiej dodaje wiary rodzicom którzy są gdzieś na początku rehabilitacji.
              A u nas... Adaś ciągle wstaje i ciągle źle. Wykończę się z tymi stopami i kręgosłupem. Ale za to....chodzi na czterech!!! Tylko trzeba go pilnować bo jak tylko ma okazję to bęc na brzuszek i pełza (po swojemu czyli ciągnie za sobą prawą nogę i podciąga się na lewej ręce a prawą tak śmiesznie przekręca). Tak więc na ile możemy nie pozwalamy mu pełzać.
              Pozdrowionka
              Maggie
              P.S.
              Ada! Żadnych podpowiedzi co do zawodu?? Stawiam na biuro (????).
              • gracja111 Re:do osmag 22.08.04, 22:06
                dzieki za odpowiedz a tak swoja drogoa to skad jestes ja mieszkam w tychach
                moja cora jest rehabilitowana w osrodku dla dzieci z por.muzgowo-rdzeniowym
                przez rehabilitantki ktore utworzyly fundacje pod nazwa "blizej nas" moze
                slyszalac? napisz prosze skad jestes moze bedziemy mialy szanse sie spotkac i
                pogadac wiecej
                pozdrowienia gracja
                • osmag Re:do osmag 23.08.04, 19:30
                  gracja111 napisała:

                  > dzieki za odpowiedz a tak swoja drogoa to skad jestes ja mieszkam w tychach
                  > moja cora jest rehabilitowana w osrodku dla dzieci z por.muzgowo-rdzeniowym
                  > przez rehabilitantki ktore utworzyly fundacje pod nazwa "blizej nas" moze
                  > slyszalac? napisz prosze skad jestes moze bedziemy mialy szanse sie spotkac i
                  > pogadac wiecej
                  > pozdrowienia gracja




                  Mieszkam w Warszawie i tutaj pracuję właście w 3 ośrodkach, ale mam kolegę
                  rehabilitanta który mieszka na Śląsku.Godny polecenmia
                  • beretka2 Re:do osmag 23.08.04, 23:26
                    Osmag, bardzo prosze o rade. Krótko przedstawie moje obserwacje i wątpliwości:
                    córka ma 8 miesięcy i ciągle główka opada jej na lewą stronę (kręcz na 100%
                    wykluczony), w czasie snu odwraca się tylko na lewy boczek, w ciągu dnia w
                    czasie zabawy także na prawy, oczywście przekręca się na brzuszek i z brzuszka
                    na plecy przez obydwa boki, bardzo ładnie sama siedzi już ok. dwa miesiące, w
                    pozycji siedzącej kręci sie wokół osi ciała w dwie strony, sama siada (leżąc na
                    plecach podpiera się na łokciach, podnosi nóżki do góry, przenosi ciężar ciała
                    na prawe przedramie, odpycha sie lewą ręką i już siedzi - ten sposób siadania
                    troche mnie niepokoi i nie pozwalam jej na to), trzymając się łóżeczka
                    uklęknie, nie raczkuje. Byłam u dwóch lekarzy spec. reh.: nie widzą problemu,
                    stwierdzają minimalną asymetrie, która nie jest patologią, proponują wyrównać
                    ją w przyszłości przez taniec czy basen. A ja ciągle jestem niespokojna. Czy
                    jestem przewrażliwiona? Dodam że jestem z Krakowa. Może znasz jakiegoś
                    sensownego lekarza (albo ośrodek)gdzie mogłabym jeszcze pójść? Z góry dziekuje
                    za każdą odpowiedź i podpowiedź. Pozdrawiam. Beretka
                    • osmag Re:do osmag 24.08.04, 08:01
                      beretka2 napisała:

                      > Osmag, bardzo prosze o rade. Krótko przedstawie moje obserwacje i
                      wątpliwości:
                      > córka ma 8 miesięcy i ciągle główka opada jej na lewą stronę (kręcz na 100%
                      > wykluczony), w czasie snu odwraca się tylko na lewy boczek, w ciągu dnia w
                      > czasie zabawy także na prawy, oczywście przekręca się na brzuszek i z
                      brzuszka
                      > na plecy przez obydwa boki, bardzo ładnie sama siedzi już ok. dwa miesiące, w
                      > pozycji siedzącej kręci sie wokół osi ciała w dwie strony, sama siada (leżąc
                      na
                      >
                      > plecach podpiera się na łokciach, podnosi nóżki do góry, przenosi ciężar
                      ciała
                      > na prawe przedramie, odpycha sie lewą ręką i już siedzi - ten sposób siadania
                      > troche mnie niepokoi i nie pozwalam jej na to), trzymając się łóżeczka
                      > uklęknie, nie raczkuje. Byłam u dwóch lekarzy spec. reh.: nie widzą problemu,
                      > stwierdzają minimalną asymetrie, która nie jest patologią, proponują wyrównać
                      > ją w przyszłości przez taniec czy basen. A ja ciągle jestem niespokojna. Czy
                      > jestem przewrażliwiona? Dodam że jestem z Krakowa. Może znasz jakiegoś
                      > sensownego lekarza (albo ośrodek)gdzie mogłabym jeszcze pójść? Z góry
                      dziekuje
                      > za każdą odpowiedź i podpowiedź. Pozdrawiam. Beretka





                      Nie wiem jak duża jest asymetria,ale ja staram sie nie zostawiać pochylenia
                      głowy bo to w przyszłości rzutuje na kręgosłup. Na pewno raz na pół roku
                      powinnaś małą pokazać pod kątem skrzywienia.
                      Ten siad nazywa się siadem skośnym i jest prawidłowy. Ważne jest aby dziecko w
                      tym wieku wszysto robiło symetrycznie czyli tak samo na lewą jak i na prawą
                      strone, używało równo lewej jak i prawej ręki.
                      W Krakowie masz ośrodek prowadzony przez p. dr. Drewniak. Może tam Ci pomogą.
                      Poadrawiam
        • matylka Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 27.08.04, 22:44
          cześć! Ja mieszkam niedaleko Siedlec. Moja Matylda 12 września skończy 6
          miesięcy i ma podobne problemy (obniżone napięcie, lekka asymetria). Ćwiczę ale
          motywuje do tego mnie jedynie rehabilitantka w moim mieście. Pediatrzy zarówno
          w moim mieście jak i w poradni neonantologicznej w Siedlcach oraz neurolog pani
          Burgs (Szpital Wojewódzki) twierdzą, że wszystko jest ok i ewentualne
          opóźnienia wyrównają się. Ponieważ z pierwszym dzieckiem (4,5 lat) miałam
          podobne problemy - nie mam wątpliwości co do zasadności ćwiczeń. Chciałabym
          jedynie skonsultować się z inną rehabilitantką. Czy mogłabyś mi podać namiary
          do swojej znajomej. Mam jeszcze pytanie : gdzie rodziłaś i jeśli w Wojewódzkim
          (ja tam rodziłam dwoje dzieci) to co sądzisz o tym szpitalu i opiece medycznej
          tam oferowanej?
          • qdachi Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 28.08.04, 10:57
            cześć. Nie wiem czy to do mnie był ten list i ode mnie oczekujesz odpowiedzi.
            Ja mieszkam w Warszawie i tam też Bartuś jest rehabilitowany. więc nie wiem czy
            chcesz namiary? Pozdrawiam Cię matylda. Iwona
          • jola.ka Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 30.08.04, 12:24
            matylka napisał:

            > cześć! Ja mieszkam niedaleko Siedlec. Moja Matylda 12 września skończy 6
            > miesięcy i ma podobne problemy (obniżone napięcie, lekka asymetria). Ćwiczę
            ale
            >
            > motywuje do tego mnie jedynie rehabilitantka w moim mieście. Pediatrzy
            zarówno
            > w moim mieście jak i w poradni neonantologicznej w Siedlcach oraz neurolog
            pani
            >
            > Burgs (Szpital Wojewódzki) twierdzą, że wszystko jest ok i ewentualne
            > opóźnienia wyrównają się. Ponieważ z pierwszym dzieckiem (4,5 lat) miałam
            > podobne problemy - nie mam wątpliwości co do zasadności ćwiczeń. Chciałabym
            > jedynie skonsultować się z inną rehabilitantką. Czy mogłabyś mi podać namiary
            > do swojej znajomej. Mam jeszcze pytanie : gdzie rodziłaś i jeśli w
            Wojewódzkim
            > (ja tam rodziłam dwoje dzieci) to co sądzisz o tym szpitalu i opiece
            medycznej
            > tam oferowanej?



            moja córka tez rodziła w SZpitalu Wojewódzkim w Siedlcach i też dziecko
            prowadzi ta sama neurolog. Nasz dzidziuś 5 września kończy 7 m-cy. Urodził się
            z niedotlenieniem dostał tylko 3 punkty stan dziecka był krytyczny. My
            trafiliśmy przypadkowo do wspaniałej doktor w Warszawie Wawer. Tam zaczęła się
            rehabilitacja metodą Vojta. Córka sama ćwiczy 4 razy dziennie. Po dwóch
            tygodniach ćwiczeń dziecko zaczęło pięknie podnosić główkę. Rozwija się ruchowo
            lepiej od swoich rówieśników jeżeli chcesz kontakt zadzwoń do mnie 501085008
      • beretka2 Re: Do osmag 23.08.04, 23:05
    • karmi73 Znacie rehabilitantkę Magdalenę Ostolską? 22.08.04, 22:21
      cześć,
      moją dzidzię neurolog skierował na rehabilitację po zdiagnozowanym wzmożonym
      napięciu. Ten sam neurolog polecił nam p. Magdalena Ostolską - młoda osoba, po
      kursie vojty. Zanim oddam swoje szczęście w jej ręcę chciłabym coś więcej się
      dowiedzieć o jej doświadczeniu i fachowości. Może któraś z Was może coś
      powiedzieć na jej temat?
      Ponawiam wątek jeszcze raz bo poprzedni nie wiem czemu został usunięty.
      pozdrawiam
      • gracja111 Re: do karmi73 23.08.04, 08:52
        czesc co prawda nie znam tej rahabilitantki ale moja cora na poczatku tez byla
        rehabilitowana ta metoda strasznie sie spinala i wrzeszczala przez cale 45
        minut rehablitacji z tego co pamietam to polegala ona na mocnym masazu wrecz
        uciskaniu napietej partii ciala ale u nas skutek byl odwrotny do zadanego wies
        rehabilitantka po konsultacji z pediatra rehabilitantem zmienila metode ktora
        konstancja polubila odrazu cwiczyla bez placzu wrecz domagala sie pujscia na
        rehabilitacje i tak jest do teraz a ma juz6 lat a dodam ze podwyzszone napiecie
        jakie miala od urodzenia po przejsciu z vojty na ta co teraz minelo
        bezpowrotnie w bardzo krutkim czasie
        ale najlepiej jak sama wyprubujesz bo kazde dziecko jest inne
        pozdrawiam
      • qdachi Re: Znacie rehabilitantkę Magdalenę Ostolską? 28.08.04, 11:02
        Czy Magda Ostolska rehabilituje w Pajacu, Krasnalu czy zcymś podobnym (bo tak
        mi się wydaje)? Jeśli tak to mogę Ci powiedzieć ogólnie o tym Ośrodku, chodzi
        mi o ten na Tarchominie.Mój Bartek był tam rehabilitowany i Bogu dzięki że
        tylko przez miesiąc !!!!!!!!!!!!!!1
        • karmi73 Re:do gdachi 28.08.04, 22:43
          Tak, z tego co wiem poleca ten ośrodek na trachominie chyba Krasnal i poleca
          równiez konkretnego lekarza, który potem jakimś dziwnym trafem kieruje do niej
          dziecko na rehabilitację. Tak też jest w pozostałych ośrodkach, których
          pracuje. Ja już z niej zrezygnowałam, bo dostałąm dużo złych informacji na jej
          temat.
          A jaki Ty miałaś problem z tym osrodkiem?
          • qdachi Re:do gdachi 29.08.04, 10:23
            Witaj!Mój Bartek trafił tam na rehabilitację, neurolog z tego ośrodka
            stwierdziła że miesiąc i po rehabilitacji, rehabilitant też tak mówił. Po
            miesiącu byłam z nim u neurologa, też tam tylko u innej babki i powiedziała że
            nie ma żadnej poprawy, może dużo więcej dopisać niż było. Coś zaczęła kręcić że
            lepiej żeby dziecko rehabilitowała kobieta i zmieniła na kogoś innego. Wiadomo,
            w prost nie mogła powioedzieć że dziecko było źle rehabilitowane. Podsumowała
            rozwój Bartka,że nie ma nawet jednego prawidłowego odruchu od pasa w górę.
            Załamała mnie. Na następny dzień poszłam do neurologa prywatnie(babka która
            pracuje w Centrum Zdrowia Dziecka). Stwoerdziła że bzdura, odruchy są nawet nie
            najgorsze, ale rehabilitacja była niepraawidłowa. Dziecko było za małe do tych
            ćwiczeń i nadwyrężyli mięśnie karku, było "zmuszane" do ciągnięcia głowy,aby
            sobie z tym poradzić pracowało nie tymi partiami mięśni co powinno i wiele
            innych tam. Nie będę dalej w to się wgłębiać bo będę beczeć sadZapisałam go na
            rehabilitację do Pani też z Centrum Zdrowia Dziecka i już po wizycie kolejnej u
            neurolog stwierdziła że wszystko jest ok, nawet wyprzedza rówieśników o
            miesiąc. Pozwoliła na szczepienie i jest teraz przykurcz palców u nó, czego
            wcześniej nie było, z nogami nie mieliśmy problemów. REhabilitantka super,
            tylko ma bardzo dużo chętnych, ale oprócz Bartka wyleczyła też Bartka
            sąsiadkęsmile A wracając do Kracnala, czy jak mu tam.Na rehabilitacji tej drugiej
            spotkałam znajomego ze swoim maluszkiem i co się okazało? Też rehabilitowali w
            Krasnalu i tam kazano mu robić w domu podjazd dla inwalidów dla dziecka itd.
            Dziecko jest już u Pani Joli rehabilitowane ok.3 miesięcy i zostałio nie wiele
            roboty.Żal mam do Krasnala bo gdybym tam nie trafiła Bartek mając 3 miesiące
            byłby już zdrowy, a wiadomo, czym wcześniej tym mniej roboty. Pozdrawiam.
            Przestrzegam wszystkie emamy przed Krasnalem na Tarchomie na ul. Pancera
            10!!!!!!!!!
            • qdachi Re:Do Karmi:) 29.08.04, 10:34
              Ode mnie do mnie jest odpowiedzią na Twoje pytanie. Pozdrowionka i trzymaj się
              cieplutko smile
            • lukaszekcz Re:do gdachi 30.08.04, 11:47
        • lukaszekcz Re: Znacie rehabilitantkę Magdalenę Ostolską? 30.08.04, 11:58
          Cześć,

          Po przeczytaniu Twojego maila na temat p. Magdy Ostolkiej, która rehabilituje
          na Tarchomonie zgłupiałam. Nie iwem czy wiesz, iż ta pani to "osmag" z forum.
          Ja skolei spotakałam mamę. która jest rehabilitowana przez jej koleżankę i
          która bardzo je chwaliła. Muszę się przyznać że też próbuje rehabilitować
          dziecko metodą Vojty, ale mój syn nie chce tych ćwiczeń wykonywać i wydaje mi
          się, że coś robię nie tak. Ja chyba uciskam nie te partie ciała. Mój synek ma
          obecie 7,5 miesiąca i zbyt niskie napięcie i lekką asymetrię ułożeniową. Czy
          możesz mi kogoś polecić ? Może znasz również dobrego neurologa.

          Ewa
          • magda.wr Re: Znacie rehabilitantkę Magdalenę Ostolską? 30.08.04, 21:45
            Dziewczyny nie załamujcie się, więcej wiary w siebie. Ja tez miałam problemy z
            ćwiczeniami jak zaczynaliśmy rehabilitację. W ośrodku przy rehabilitantce
            wychodziło dobrze , w domu i człowiek zapomina, ja robiłam tak, mąz uważał że
            pani pokazywała inaczej. Powoli i dojdziecie do wprawy. Pytajcie i powtarzajcie
            ćwiczenia przy rehabilitancie kilka razy na dziecku na lalce i odwrotnie. Nam
            na początku rysowała i opisywała ćwiczenia na kartce, wiem że mozna nagrać
            ćwiczenia kamerą jak wykonuje je rahebilitantka i w domu podpatrzeć. Dobrze by
            było jakby do was do domu co 2 tyg ktos przychodził i to sprawdzał( do nas
            przychodzi dziewczyna która rehabilituje ). Powiem wam jeszcze że naszego
            synka ćwiczę ja, mój mąż i moja 65 letnia babcia, która z nim zostaje jak my
            jesteśnmy w pracy, i jakoś sobie radzi raz lepiej raz gorzej, ale cos zawsze
            wyćwiczy. Pozdrawiam POWODZENIA.
    • ma_juli Do zobaczenia! 27.08.04, 18:29
      I tak nieublaganie chyba doszlismy do takiego momentu, w ktorym mozemy sobie
      zyczyc wszelkiej pomyslnosci na przyszlosc. Nasze dzieci sa na roznych etapach,
      ale wierze, ze wszystkie podazaja w te sama strone. Wszystkim dzieciom i ich
      rodzicom zycze zeby te doswiadczenia, ktore zdobyli na tym poczatkowym etapie
      wspolnej drogi owocowaly na przyszlosc bliskoscia, wyrozumialoscia i wielka
      wielka miloscia. Bardzo dziekuje wszystkim Mamom, ktore byly tu przez te 6
      miesiecy, tworzyly ten watek, "sluchaly" i dzielily sie swoimi sprawami. Bardzo,
      bardzo Wam dziekuje. Dla mnie watek ten byl ogromnie wazny, wspolzrozumienie i
      brak krytyki czy oceny chocby ze strony "czytaczek", stworzyly niepowtarzalna
      atmosfere, o ktora w necie wcale nie latwo.
      Trzymam kciuki za wszystkie Dzieciaki i ich osiagniecia.
      Serdecznie pozdrawiam

      Ada

      ps. Ewentualny kontakt ze mna na adres ada@sprint.com.pl bo moj adres gazetowy
      roznie dziala.

      ps2. Chetne i nowe mamy zapraszam na istniejace juz forum REHABILITACJA DZIECI.
      Mozna je znalezc wchodzac na Fora prywatne. Do zobaczenia.a.
      • mikoad Re: Do zobaczenia! 27.08.04, 21:34
        I ja również dołączam do Ady.U nas rehabilitacja dobiega końca i powoli oswajam
        się z myślą że te 10 miesięcy ciężkiej pracy przyniosło takie efekty.To dzięki
        temu forum i dziewczynom które nawzajem się wspierały,przebrneliśmy przez pasmo
        niepowodzeń,zwątpien,wzlotów i upadków.Dzięki WAM było mi naprawdę łatwiej i na
        pewno weselej(ach te nasze imprezy!).
        Dziękuję za te pół roku!
        Pozdrawiam całą naszą "starą paczkę" i wszystkim życzę wszystkiego najlepszego
        a nowym dziewczynom tego aby potrafiły stworzyć tutaj taką atmosferę jaka
        panowała od początku.
        Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!
        Pozdrawiam Ania.

    • qdachi Re:Poszukuję neurologa w Wawie 29.08.04, 22:53
      CZeść dziewczyny. Poszukuję szybko neurologa,może być prywatnie-zależy mi na
      czasie. Proszę o namiary. Dzięki. Iwona, mama Bartka.
      • jola.ka Re:Poszukuję neurologa w Wawie 30.08.04, 12:06
        skontaktuj się ze mną mielismy takie same problemy 501085008
        • qdachi ReDo Jola.ka 31.08.04, 08:54
          Chętnie się z Tobą skontaktuję, ale juz po wizycie u neurologa, którą mamy
          dzisiaj.Wtedy będzie więcej faktów mniej "gdybania" przy naszej rozmowie-
          oczywiście z mojej strony. Pozdrawiam.
        • qdachi Re:Do jola.ka 31.08.04, 09:08
          To znowu ja smile podam Ci nr. mojego gg 313759467.Jak będziesz maiała wolną chilę
          to pisz co u Was się działo.
    • lukaszekcz Do osmag 30.08.04, 10:08
      Witam,

      Miałyśmy okazję się spotkać jak pani koleżanka Joanna przebywała na urlopie
      (tak dla przypomnienia synek przeszedł operację główki). Bardzo chcę ćwiczyć z
      moim synkiem ale jakoś mi nie wychodzi. Weszłam na ten wątek i tak czytam jak
      to inne mamy rehabilitują metodą Vojty, a mi to nie wychodzi. Jak jestem na
      wizycie i pani Joanna mnie koryguje to jest ok, a w domu nic nie działa (nie
      chce pracować tak jak powinien). Chyba jestem jakoś mało rozgarnięta. Może inna
      metoda Bobaka byłaby lepsza. Sorry, że piszę w takim wiśielczym nastroju, ale
      jestem po wizycie u teściów, gdzie dziadek i prababcia, po tym jak usłyszeli
      krzyk dziecka to stwierdzili, że napewno robię krzywdę dziecku (juz sama wątpię
      czy dobrze robię). Strasznie brakuje mi wsparcia. Od dwóch miesię pracuję, ale
      całe szczeście mam blisko do domu, tak że mogę ćwiczyć z dzieckiem 4 razy, ale
      co z tego.
      No to kończę bo za dużo marudzę.

      Ewa
      • osmag Re: Do osmag 30.08.04, 15:49
        Przede wszystkim spokojnie. Wszyscy przechodzą kryzys i zwątpienie. To jest
        normalne. Może częściej spotykajcie się z rehabilitantką.Może troszeczkę
        wsparcia z jej strony Wam pomożę a na pewno nabierzesz większej pewności. proś
        zawsze o tyle powtórzeń ćwiczenia aż będziesz pewna co do wykonania.
        Na 100% nie robicie dziecku krzywdy. A jak ćwiczył po naszym spotkaniu?
        Trzymam kciuki i pozdrawiam
    • lukaszekcz Do "gdaci" 31.08.04, 08:11
      Cześć,

      Mam poważne wątpliwości co do rehabilitantki. Czy możemy się jakoś
      skontaktować ? Nie chcę tego robić na forum. Zresztą już trochę na temat moich
      wątpliwości napisałam przy temacie pani M. Ostolskiej.

      Ewa

      Ps. Mój synek ma asymetrię i zbyt małe napięcie.
      • lukaszekcz sorry do "gdachi" 31.08.04, 08:13
        Przepraszam za literówkę.
      • qdachi Re: Do Ewy mamy Łukaszka 31.08.04, 08:45
        ok, mój nr gg 313759467.
        • lukaszekcz Re: Do Ewy mamy Łukaszka 31.08.04, 10:42
          Cześć,

          Dzięki za namiary. Postaram się skontaktować po południa, bo w pracy nie mogę
          przez gg. Na razie pokrótce powiem historie mojego synka. Urodził się 3
          tygodnie przed terminem, ale był duży i nie był uznany za wcześniaka. Od
          początku chuchaliśmy na niego bo miał zbyt małe ciemiączko oraz czółko było w
          kształcie trójkąta. Później okazało się zresztą, że słusznie gdyż jak miał
          niecałe sześć miesięcy to przeszedł operację główki (zbyt szybkie zarastanie
          szwów czaszkowych, nigdy nie dostawał witaminy D3) - ale to inna historia. W
          każdym razie jak miał 2 miesiące lekarz zalecił rehabilitację po tym jak
          zwróciłam mu uwagę, iż główkę skręca tylko na prawo (miał tzw. kręt szyjny). Po
          zbadaniu stwierdził również iż ma lekką asymetrię oraz zbyt niskie napięcie
          mięśni. Po tym trafiliśmy do pierwszej rehabilitantki w Podkowie Leśnej, bo tam
          mieliśmy najbliżej. Byliśmy tam dwa razy. Była to okropna stara baba, która nie
          chciała odpowiadać na nasze pytania jak się pytaliśmy jaką metodą ćwiczyć i na
          co te ćwiczenia służą. Później trafiliśmy do drugiego rehabilitanta, którego
          poleciła nam pani neurolog p. Artur Bartochowski Z ImiDz (może o nim
          słuszałaś). Byliśmy u niego dwa razy w ciągu około dwóch miesięcy on twierdził,
          iż na razie nie ma potrzeby go rehabilitować bo wszystko z nim jest ok. (syn
          zaczął podnosić głowę jak miał trochę ponad dwa miesiące) . Później była
          operacja i jakieś 1,5 miesiąca przerwy. Później trafiliśmy do pani, która
          rehabilituje metodą Vojty (koleżanka pani. M. Ostolskiej). Syn strasznie się
          blokuje nie chce ich wykonywać spina się. Obecnie ma 7,5 miesiąca przewraca się
          sam na brzuszek z mężem boimy się że ćwicząc tą metodą robimy mu zbyt dużą
          krzywdę. Np. po pierwszych ćwiczeniach (podczas których musieliśmy zginać
          nóżkę) nawet podczas zabawy nie chciał jej zginać tylko strasznie się prężył.
          Chcę ćwiczyć z synkiem, nawet tak ustawiłam pracę, iż mogę wyjść w ciągu dnia,
          ale podczas tych ćwiczeń jest coraz gorzej (robi się cały sztywny i boję się go
          uciskać Go coraz mocniej). Muszę tylko dodać, iż mój syn jest naprawdę dużym
          facetem ma około 76 cm i waży 9,8 kg mając niecałe 8 miesięcy. Nie zależy mi na
          tym aby zaczął chodzić mając 11 miesięcy, bardziej martwi mnie ta asymetria,
          nie chcę aby miał w przyszłości jakieś skrzywienie. Ale się rozpisałam, ale od
          dwóch dni jestem w strasznym dołku a poza tym po operacji w szpitalu nabawił
          się odleżyn z których zrobiły się blizny w okolicy szyjki. Wczoraj byliśmy u
          pani dermatolog, która stwierdziła, iż włoski to chyba tam mu nie wyrosną.
          Wieczorem chcę dopytać się o ten ośrodek Krasnal i może o jakiegoś dobrego
          rehabilitanta.

          Z góry wielkie dzięki.
          Ewa
    • aadampl Kręcz szyjny - Gdańsk - rehabilitant? 31.08.04, 17:13
      Witam,
      nasz 3,5 miesięczny synek ma zdiagnozowany przez neurologa kręcz szyjny +
      skierowanie na USG mózgowia i własnie okolic szyjno-obojczykowych. Szukamy
      kontaktu do jakiegoś sprawdzonego rehabilitanta, bo skierowanie "państwowe"
      mamy dopiero na listopad.
      Z góry dziękuję za pomoc.
      AA
    • gabi11 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 31.08.04, 21:54
      Chciałam raz jeszcze zaprosić wszystkich na forum
      <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939>Rehabilitacja
      dzieci</a>. Wiem że adres jest trudny do odnalezienia pośród mnogości innych
      dlatego go podaję smile

    • gabi11 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 31.08.04, 21:59
      Bardzo przepraszam- coś nie wyszło. Podaję adres raz jeszcze: Rehabilitacja dzieci
    • zdral Do aadmpl 31.08.04, 22:29
      Nie czekajcie tylko na listopad!! To jest niesamowicie dużo czasu dla tak małego dziecka. Niesamowicie dużo zmarnowanego czasu kiedy utrwali sobie złe nawyki i trudno potem będzie to nadrobić.
      Jeśli was stać - zapłaćcie. Jeśli nie - idźcie się upomnieć o wcześniesze przyjęcie ale nie czekajcie.
      Pozdrawiam
      Maggie
      • aadampl Re: Do aadmpl 01.09.04, 12:20
        Hmmm....To wiemy, że sporo czasu, ale nie za bardzo wiemy gdzie się w Gdańsku
        zwrócić w sprawie sprawdzonego rehabilitanta.
        Pzdr
        AA
        • fajka7 Re: Do aadmpl 04.09.04, 20:35
          jesli jeszcze poszukujesz terapeuty to sluze pomoca na terenie trojmiasta-
          konkretnie gdansk? czy gdynia lepiej?

          forum Reahabilitacja dzieci
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939
    • lukaszekcz Do qdachi 01.09.04, 08:00
      Cześć,

      Sorry, ale nie mam możliwości skontaktowania się z Tobą przez gg (mąż też nie
      ma do tego dostępu). Chodzi mi panią M. Ostolską. Byłam u niej raz i dwa razy u
      jej koleżanki. Ja nie umiem ćwiczyć z dzieckiem metodą Vojty. Syn zaczął się
      blokować i prężyć w druga stroną. Nie wiem gdzie jest granica z jaką mogę go
      uciskać żeby nie zrobić mu krzywdy. Za każdym muszę używać coraz więcej siły. W
      związku zpowyższym czy mogłabys podać mi namiary na innego rehabilitanta. Czas
      ucieka a ja się miotam.

      Pozdroweinia.
      Ewa
      • qdachi Re: Do Ewy mamy Łukaszka 01.09.04, 08:44
        To może podam Ci nr.tel. do mnie to dam Ci namiary i powiem jak musisz mówić
        aby Cie przyjęła.(4242246)Pozdrawiam. Głowa do góry smile
        • qdachi Re: Do Ewy mamy Łukaszka 01.09.04, 16:30
          Pani Jola jest do czwartku na urlopie w piątek ma już być w pracy. Bo ja też do
          niej dzwoniłam (kom. ma wyłączoną). Daj znać co uda Ci się załatwić. Fajnie że
          zadzwoniłaś smile
          • qdachi Re: Do Osmag 01.09.04, 22:26
            CZeść! Zauważyłam, że chętnie odpowiadasz dziewczynom na nurtujące je pytania
            również chciałabym Cię o to prosić-jeśli można smile
            CZy dziecko 12 tyg.z wzmożonyum napięciem i asymetrią powinno się przy
            ćwiczeniach ciągnąć do siadu jeśli trakcja jest jeszcze dość słaba? Ćwiczenie
            polega na tym, że trzyma się dziecko za ręce i nogi i ciągnie do siadu. Będę
            wdzięczna za odpowiedź.Pozdrawiam
            • osmag Re: Do Osmag 02.09.04, 08:56
              Ale ja pracuję w Krasnalu na Tarchominie więc nie wiem czy na pewno chcesz
              usłyszeć moją opinię.
              Uważam, żę takie podciąganie źle wpływa na kręgosłup.Jest on mocno wygięty w
              kierunku kyfozy. Dużo bezpieczniej i według mnie kożystniej można wzmacnieć
              dziecku mięśnie brzuszka w leżemniu na boczku.Dziecko unosząc główkę wzmacnia
              sobie skośne mięśnie brzuszka nie wyginając kręgosłupa w pałąk.
              • qdachi Re: Do Osmag 02.09.04, 21:47
                Wiem, że pracujesz w Krasnalu ponieważ miałam przyjemność kilka razy z Tobą
                rozmawiać. Dziękuję Ci za odpowiedź na moje pytanie. Chciałabym abyś zrozumiała
                moje negatywne nastawienie do tego ośrodka gdyż poszłam tam z dzieckiem po
                pomoc, której nie otrzymałam. Chciałam aby syn był rehabilitowany przez Ciebie
                ale niestety nie było miejsca aby nas wczepić. I stąd było to moje pytanie. Bo
                teraz już jestem pewna, że gdyby trafiło do Ciebie nie zaznałabym tyle smutku,
                żalu i zwątpienia.
    • osmag Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 03.09.04, 09:57
      To szkoda ,żę nie odezwałaś się tutaj. Postarałabym sie jakoś pomóc. Czasami
      mamy jak nie mam miejsca przychodzą wtedy kiedy ktoś inny nie może. Mam
      nadzieję, że teraz jesteś pod dobrą opieką.Oczywiście jak będę mogła chętnie
      odpowiem na pytania
    • kamilaiartur Prośba do Osmag! :-) 03.09.04, 11:12
      Witaj! Witajcie. Przyłączam sie do Waszego wątku z uwagi na mojego szkraba. Na
      początek mam ogromną prośbę do Osmag - proszę o ocene tego co napiszę. Mój syn
      Artur (aktualnie 9,5 miesiąca) urodził się po terminie (wczesniej 3 miesiące
      leżałam na podtrzymaniu..) poprzez cc poprzedzone wywołaniem porodu podczas
      którego znikło tętno dziecka. Oczywiście wszystko ok, 10 pkt Apgar itp. W
      drugiej dobie zycia neonatolog nam obwieściła, że dziecko jest zbyt ospałe,
      mało sie rusza i będzie miało robione wszystkie badania typu USG
      przezcięmiączkowe i jakieś inne badania(niepamiętam). Wyniki były ok. Wyszliśmy
      ze szpitala o czasie ze zdrowym i przybierającym na wadze chłopczykiem. Już od
      pierwszych chwil w domu obserwowałam czy prawidłowo sie rozwija. Już wtedy
      miałam wątpliwości, bo prężył sie "do tyłu" i często spał z główką przekręconą
      w jedną stronę. Jak to oczywiście bywa w rodzinie dzieliłam się wątpliwościami
      z mężem, który mówił że sie czepiam i jestem przewrażliwiona, pediatra patrzył
      na mnie jak na oszołoma. Potem niepokoiło mnie to, że leżąc na brzuszku długo
      nie dźwigał główki, już nie pamiętam w jakim wieku zaczął, ale poźniej niż
      rówieśnicy. Przekręcanie sie z brzuszka na plecy i odwrotnie też zaczęło się
      późno i zdarzało się rzadko. Właściwie to mnie ostatecznie przekonało żeby
      pójść do neurologa. Jak skończył 8 miesięcy (w lipcu) nadal nie przekręcał sie
      z brzuska na plecy - potrafił to zrobić ale trzeba było mu troszke pomóc, a z
      placów na brzuszek w ogóle. Potrafił siedzieć ale nie siadał sam, siedząc
      garbił sie, nie pełzał, robił jedynie "ośmiorniczkę" - kręcił się na brzuszku
      wokół własnej osi. Do neurologa poszłam prywatnie bo pediatra stwierdziała że
      nie ma potrzeby. Neurolog właściwie mi nic nie powiedział - na moje pytania czy
      wszystko jest w porządku tylko chrząknął tak. No i że skieruje do rehabilitanta
      żeby go obejrzał i zapisał ćwiczenia na przyspieszenie rozwoju.Lekarz
      rehabilitantka stwierdziła, że generalnie jest ok, ma wprowadzone nieprawidłowe
      wzorce i troszkę rzeczy "pozapominał". Nie padło sformułowanie obniżone
      napięcie mięśniowe ani asymetria czy tym podobne. Na skierowaniu na
      rehabilitację mamy napisane : pielęgnacja NDT, ćw. równoważne, nauka siadania,
      przygotowanie do czworakowania, wprowadzenie prawidłowego wzorca ruchowego. Na
      rehabilitacji pani uznała, że wystarczy zebyśmy sami ćwiczyli z nim w domu i
      spotykali sie raz na miesiącu, aby obejrzeć efekty i pokazać nowe ćwiczenia.
      Zadała nam do domu jedno - naukę siadania (łapiąc za prawą rękę i przytrzymując
      lewą nogę i odwrotnie), poza tym leżenie na brzuszku. Zabroniła stawiać na nogi
      i jak najmniej sadzać. Dodam, że sadzany był przez "nadgorliwe" babcie odkąd
      skończył 5 miesięcy i stawiany na nogi i uczony chodzenia odkąd skończył 6...
      oczywiście prosiłam i zwracałam uwagę że to za wcześnie i że lepiej zeby sam
      itd ale niestety moje zdanie słabo sie liczyło a ja nie byłam na tyle
      zdeterminowana zeby to wyegzekwować. Teraz tego bardzo żałuję. Rehabilitantka
      stwierdziła, że przy stawianiu go blokuje nogi w stawach, poza tym sama
      widziałam, że nie stawiał stóp na podłodze tylko palce i robił dziwne ruchy
      nogami nigdy nie przypominające chodzenia. Teraz nikt oczywiście juz go nie
      zmusza do chodzenia bo jak zrobiłam awanturę i powiedziałam to co usłyszałam na
      rehabilitacji to wszyscy uwierzyli (a mi wczesniej nikt nie wierzył, że moge
      dobrze mówić..). Sytuacja na dziń dzisiejszy jest taka, że przekręca się z
      brzuszka na plecy i odwrotnie, ale robi to leniwie, kiedy naprawdę sie go
      zachęci zabawkami itp. Z siadu poprzez wychylenie do przodu połozy sie na
      brzuszku. Kręci sie na brzuszku wokół własnej osi, jak siedzi to się garbi, nie
      siada sam, zaczął próbować, ale nie tak jak go uczę poprzez podpieranie sie
      jedną ręką tylko poprzez podciąganie głowy (rehabilitujemy go dopiero tydzień).
      Ale cały czas mam szereg wątpliwości. Czy to nie za mało to jedno ćwiczenie,
      czy nie powinnam wybrac sie do innego lekarza, czy rehabilitanta. Właściwie do
      tej pory nie wiedziałam wiele o rozwoju psychoruchowym dziecka. Dopiero teraz
      wiem jak ważne sa poszczególne etapy rozwoju w pierwszym roku zycia i jak
      niektóre zaniedbaliśmy. Powiedz mi prosze co o tym wszystkim myślisz. Czy to
      garbienie sie można jeszcze zlikwidować. Czy nie bedzie to miało wpływu na
      pożniejsze lata. Czy synek ma obnizone napięcie? Nikt mi tego nie powiedział, a
      przecież zaburzenia w rozwoju są, wiec skąd? Czy może byc to wynik przebiegu
      porodu? Oceń naszą sytuację zgodnie z Twoim doświadczeniem i intuicją i wskaż
      drogę co powinnam dla niego jeszcze zrobić, bo martwię sie strasznie. Co
      oznacza pielegnacja NDT? Wiem że jest to tzw metoda Bobath, ale co się poiwinno
      robić? Gdzie szukać inf na ten temat. Zapisalismy sie z synkiem na basen na
      nauke pływania niemowlaków, bedziemy dojezdzac na zajecia 60 km zeby, bo wiem
      ze basen to swietna sprawa dla takich maluchów. Mieszkam w małym miasteczku,
      wyboru w lekarzach praktycznie żadnego.. w możliwościach również. Bardzo
      dziękuję z góry za odpowiedź i czekam .. Pozdrawiamy Kamila i Artur (9,5 m)
      • osmag Re: Prośba do Osmag! :-) 03.09.04, 18:39
        Niestety nie powiem czy ma obniżone czy podwyższone napiuęcie, bo nie widzę
        dziecka. Na pewno ma zaburzoną koordynację nerwowo-mięśniową na co jak
        najbardziej ma wpływ zarówno przebieg ciąży jak i trudny poród.
        Zdecydowanie wizyta raz w miesiącu i to na samym początku rehabilitacji to za
        mało. Raz na tydzień to tak aby wychwycić błędy popełniane przez rodzica.
        Oczywiście, że można wyćwiczyć to zgarbienia pleców, ale to jest właśnie
        pozostałość po sadzaniu dziecka 3 mies. za wcześnie. Za słabe mięśnie ,bez
        ónowagi między przodem a tyłem i w tej chwili są efekty. Przede wszystkim jak
        najwięcej na podłodze i zdecydowanie częstrze spotkania z dobrym rehabilitantem
        pomogą naprostować synka.Nie sadzajcie też synka do póki sam bez niczyjej
        pomocy tego nie zrobi( to co napisałaś ,że robi nie można nazwać chęcią
        siadania). Ja osobiście nie uczę dziecka siadać w opisany przez Ciebie sposób
        ponieważ utrwala to ustawie kyfotyczne kręgosłupa- a to chcesz zlikwidować.Sam
        zacznie siadać prawdopodobnie jak stanie na czworakach i nad tym na Waszym
        miejscu bym się skupiła.Basen to bardzo fajny pomysł.
        Pozdrawiam
        • kamilaiartur Re: Prośba do Osmag! :-) 03.09.04, 20:25
          Bardzo Ci dziękuję! Czekałam z niecierpliwością na Twój list. Tutaj gdzie
          mieszkam ciężko jest o dobrego specjalistę, któremu możnaby powiedzieć o swoich
          wątpliwościach, a co dopiero o dobrego rehabilitanta.. Będę szukać gdzie
          indziej no i zastosuję sie do Twoich rad odnośnie siadania. Taka jestem na
          siebie wściekła, że zawierzyłam poniekąd "babciom i ciociom", które twierdziły,
          że nic mu nie będzie jak sie go zacznie sadzać. Co mi odbiło, że się tego
          posłuchałam, skoro wszystkie książki trąbią, że dziecko póki nie usiądzie to
          nie powinno być sadzane. Mam nauczke, teraz musze zrobić wszystko żeby synek
          przez moją głupotę nie miał w przyszłości kłopotów ..(sama mam kręgosłup w
          opłakanym stanie). Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam, bedę tu zaglądać
          można sie dużo nauczyć poprzez doświadczenia innych smile Kamila i Artur
    • qdachi Re: Do iza-luiza 03.09.04, 21:55
      Przepraszam Cię najmocniej, poleciłaś mi neurologa, za którego zapomniałam
      podziękować. Jestem z babki bardzo zadowolona. Wizyta trwała 1,5godz, kładła
      się na materacu i pokazywała jak dziecko powinno prawidłowo wykonywać np
      przekręcanie, siadanie...Wykład na lalce też był interesujący. Jeszczze od
      żadnego lekarza nie usłyszałam tyle istotnych i ciekawych wiadomości o rozwoju
      dziecka ::
      Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za namiary.
      U Bartka mięśnie nie rozciągnęły się na tyle co powinny przy dużym wydłużenia
      się ciała. I musimy znowu rehabilitować bo przez to poszedł przykurcz nóg,
      czego wcześniej nie było i znowu trzeba rozciągać mięśnie. sad
    • qdachi Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 07.09.04, 22:00
      Jest tam ktoś? smile
      • lukaszekcz Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 08.09.04, 09:30
        Cześć,

        Jesteśmy. Ja przeglądam stronę rano jak jestem w pracy. Nie pisałam bo wizytę u
        pani neurolog i rehabilitantki mam dopiero w piątek więc w poniedziałek napewno
        napiszę co i jak. Na razie czekam na te wizyty z coraz wiekszą
        niecierpliwością. Mam nadzieje, że pani neurolog oprócz potrzeby rehabilitacji
        nie wykryje żadnych neurologicznych nieprawidłowości. Jeszcze raz dziękuję za
        namiary. Do usłyszenia. A tak przy okazji zastanawiałaś się może nad basenem
        dla dziecka ?

        Ewa
        • qdachi Re: Do Ewki mamy Łukaszka 08.09.04, 15:56
          A idziecie do rehabilitantki tej, o której rozmawiałyśmy? Mamy basen zalecony
          przez rehabilitantkę, ale Bartek jest drańskim dzieckiemsmileNasze karmienia to
          małe koszmary godzinami leży przy cycku i trochę się boję, że nie dam sobie
          rady.a za kąpaniem też nie przepada, poresztą nie mam samochodu, więc czakałaby
          nas nilada wyprawa. Zastanawiam się jeszcze.Fajnie, że napisałaś, też zaglądam
          na forum, ale coś przymarło. Pozdrawiam

































          • lukaszekcz Re: Do qdachi 09.09.04, 08:34
            Cześć,

            Nie pamiętam o jakiej rozmawiałyśmy, ale ja idę do p. Osieckiej (dr.
            Potakiewicz mi ją poleciła). Obie przyjmują w tym samym miejscu, więc w piatek
            czeka mnie maraton.
            Jak ja Ci zazdroszczę, że karmisz piersią. Mój to był dopiero uparty, nie
            chciał jeść z cyca i już. Ile ja się napłakałam (wyrodna matka itp.). Nic nie
            pomogło ani pielęgniarka, która specjalnie przyszła do domu, ani poradnia
            laktacyjna. Efekt był taki, że po 5 dniach wróciła żółtaczka (efekt nie
            jedzenia. Jedynie pocieszenie, że tak się zaparłam, że ponad pół roku ściągałam
            i praktycznie był tylko na moim mleku. Po szeciu miesiącach wróciłam do pracy i
            mleko szybko się skończyło. Ale przez te pół roku syn rósł jak na drożdżach.
            Obecnie ma 8 miesięcy jest duży (około 76 cm i prawie 10 kg) - moje biedne ręce.
            Gdzie ty mnieszkasz, bo może będziemy jeździć razem. Ja mieszkam poza Warszawą
            w Brwinowie (między Milanówkiem a Pruszkowem). Znając życie ty w zupełnie innej
            części W-wy.
            Tak na zakończenie jak masz na imię, bo jakoś nie mogę go odnaleźć (głupio
            pisać do qdachi). Twojego synka imię już znam.

            Do usłyszenia. Wracam do pracy.

            Ewa
            • qdachi Re: Do Ewki 09.09.04, 11:04
              No witraj. Mieszkam na osiedlu przy Modlińskiej w stronę Jabłonnej i Legionowa-
              to chyba nie ten kierunek faktycznie. Mam na imię Iwona. A zamierzam jeździć
              jeśli już (basen) na Łabiszyńską. Rozmawiałysmy o tej na Wiatracznej.Mam
              nadzieję, że będzie Wam szła sprawnie rehabilitacja. My idziemy w piątek, bo
              poszczepieniu nawróciło się. A w niedzielę chrzcimy Bartusia i bardzo się
              stresuję smile. Do następnego razu.Papa
              • iza_luiza do Ewy i Iwony 09.09.04, 12:37
                Dziewczyny, większość z nas przeniosła się na forum "Rehabilitacja dzieci".
                Stąd ta pustka, pewnie już tu dziewczyny nie zaglądają, ja w każdym razie
                rzadko, bo ten wątek jest ogromniasty i baaardzo długo na moim rzęchu się
                otwiera smile))
                Iwona, cieszę się że dr. Potakiewicz się sprawdziła aczkolwiek ta kwestia ze
                szczepieniami..., no cóż. Ważne żeby nadrobić, mam nadzieję że to szybko się
                uda smile
                Pozdrawiam,
                Iza
    • kasiaa10 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 27.09.04, 11:22
      kochani my znalezlismy jeszcze nowe forum,gdzie rodzice dzieci
      niepelnosprawnych beda dzielic sie doswiadczeniami w wychowaniu i usprawnianiu
      wlasnych pociech.Wasze forum kwitnie nadzieja i az milo poczytac;jestescie
      prawie jak wielka rodzina.Ale nie zawsz jest tak wspaniale jesli wychowuje sie
      dziecko,ktore musi borykac sie z coraz to nowymi przeciwnosciami losu.Ja mam 13
      letniego niepelnosprawnego bratanka i wiem,ze w miare uplywu czasu problemow
      przybywa i wazne jest,zeby pomagac dziecku bardzo intensywnie od samego
      poczatku.Zapraszam was na nowe forum,bo z tego co zdazylam sie z waszych listow
      zorientowac mozecie swoimi radami pomoc innym.A przeciez taki ma byc
      sens,,wspierajmy sie!"
      • mamuskanr1 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 30.09.04, 23:11
        dziewczyny,kobiety,matki!
        Bardzo Was prosze o namiary na dobrego neurologa lub rehabilitanta w Katowicach
        lub okolicy.Podejrzewam u mojej 3,5 mies.córci wzmożone napięcie mięśniowe.
        Z góry Wam dziękuję.
        • ali_bey Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 01.10.04, 14:36
          Zadzwoń do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach-Ligocie
          nr tel.:2071718 .Tam przyjmują i rehabilitanci i neurolodzy.Będziesz
          potrzebowała skierowanie.
          • mamuskanr1 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 01.10.04, 15:46
            dziękuję Ci bardzo za telefon.
            Dzisiaj się dowiedziałam,że jest też jakiś ośrodek rehabilit.na ul.Ułańskiej na
            1000-leciu w Katowicach-słyszałaś o nim?
            • ali_bey Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 02.10.04, 14:08
              Ja nie mieszkam w Katowicach i nie orientuję się w tamtejszych ośrodkach
              rehabilitacyjnych.Z Kubą (moim synkiem) jeździmy do neurologa właśnie w GCZDiM,
              wcześniej bywalismy tam u rehabilitanta(dr.Rosół).Niezbyt miły w obyciu, ale
              ponoć b.dobry specjalistawink
              Ew. gdybyś była zaiteresowana moge podać Ci numer do mojej cioci która jest
              rehabilitantem ruchu, ale ona przyjmuje prywatnie i nie mam pojęcia ile bierze
              za wizytę, no i wogóle na jakich zasadach to się odbywa.
            • ali_bey ps 02.10.04, 14:09
              Zapomniałam napisać,że ona przyjmuje w Sosnowcu
        • niunia_36 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehabilitujach d 23.10.04, 22:37
          Witaj
          Polecam Zespół Ochrony Zdrowia Matki, Młodzieży i Dziecka w Katowicach przy ul.
          Powstańców, tel. 255-53-25. (stosunkowo krótkie terminy oczekiwania na 1
          wizytę). Musisz mieć skierowanie od pediatry do neurologa i przychodni
          rehabilitacyjnej.
          Neurolog - dr. Aleksander Zielnik
          Przychodnia rehab. - dr. B. Łochocka (lekarz ortopeda, która po postawieniu
          diagnozy skieruje do rehabilitanta). Polecam rehabilitanta dr Waaema Awara
          (specjalizuje się w rehabilitacji malutkich dzieci)
          W razie jakichś oytań proszę o maila na adres gazetowy
          Pozdrawiam
    • asiaaa25 Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehab - Pytanie 08.10.04, 22:00
      cześc dziewczyny!
      Mój synek ma prawie 6 miesięcy (wcześniak, 3,5 miesiąca korygowanego).
      Rehabilitantka stwiedziła, ze konieczna jest Voja ze względu na napięte
      rączki.
      Synek okropnie krzyczał a rączki słabo otwierał.
      Faktycznie synek często ma napięte rączki, a moim zdaniem po tych ćwiczeniach
      jeszcze bardziej ze wzgledu na jego nerwowość. Ogólnie najwięcej napina
      raczki, zaciska piąstki jak jest marudny, nerowy, płaczkiwy, gdy jest
      spokojny jest w miare ok - ładnie sie nimi bawi, dwoma rączkami trzyma sobie
      grzechotke,której sie przygląda i pacha do buzi, gdy mu ją podaje ładnie
      chwyta, ale sam nie sięga. W pozycji na brzuszku wysoko trzyma głowe
      opierając się na przedramionach.
      Czy konieczna jest dla niego rehabilitacja wg Vojty? jest moze inny sposób?
      Prosze poradźcie.
      Pozdrawiam Asia i Kamilek
      • qdachi Re: WSPIERAJMY SIE- dla rodzicow rehab - Pytanie 10.10.04, 17:10
        Witaj. Wszystkie przeniosłyśmy się na forum rehabiliacja dzieci. Tu mało kto
        zagląda, tam zadaj to pytanie napewno udzielą Ci dziewczyny odpowiedzi. Iwona
      • k.wita Rybnik-rehabilitacja 04.11.04, 16:18
        WitamsmileTo moj pierwszy wpis na tym forum. Ale zaczzne tak. Moja teraz juz 2
        letnia coreczka Alicja miala problemy z chodzeniem (a raczej z
        niechodzeniem).Zreszta mniejsza o to teraz chodzi, biega, skacze. I drogie e-
        mamy jezeli jestescie z okolic Rybnika i szukacie dobrych rehabilitantow
        polecam "FIZJOTERAPIE", Rybnik, al. WETERANOW 9. Dziekuje tym ludziom z calego
        serca, szczegolnie naszej rehabilitantce Pani MARIOLI!!!!
        Jezeli to ktos poczyta z ekipy "fizjiterapii" to jeszcze raz WIELKIE DZIEKI i
        caluski dla wszystkich od Alicjismile

        mama Alicji-Kasia Kowol

        Mama Alicji-Kasia
        • mama_piotrusia Re: Rybnik-rehabilitacja 21.11.04, 10:08
          Ja również z synkiem przeszło rok jeździłam na Weteranów. A może byśmy się
          spotkały? Majka10@o2.pl
          • k.wita Re: Rybnik-rehabilitacja 25.11.04, 22:13
            WitamsmilePisalam do Pani maila, ale odpowiedzi nie dostalam, wiec moze zle
            wyslalam. Bardzo chetnie sie z Pania spotkam, jestem z Radlina. Czekam na
            kontaktsmile
            pozdraawiam
            Kasia Kowol mama Alicji
    • studencik102 Re: WSPIERAJMY SIE- magnetoterapia 25.11.04, 10:21
      Cześć
      mam pytanie czy któraś z Was chodziła z dzieciątkiem na magnetoterapię przy
      zwiększonym napięciu mięśniowym? Mam synka 7 m-cy który ma podejrzenie i nie
      wiem czy to jest dobre i zalecane. Zadałam to pytanie w głównym forum ale nikt
      mi nie odpowiedział a tutaj widzę że są same osoby zainteresowane smile.
      Pozdrawiam
      Aga
      Ps. Dzisiaj mam urwanie w pracy także nie mam czasu przeczytać całego wątku i
      go przeszukać pod tym tematem ale na pewno jeszcze sie odezwe smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja