Dodaj do ulubionych

stulejka u dwulatka

22.02.10, 18:16
Witam wszystkie mamy. Jutro z moim dwuletnim synkiem idę na usunięcie
stulejki. Bardzo się boję. Najpierw mam posmarować mu siusiaczka jakąś maścią
znieczulającą. Ale boje się jak będzie potem po zabiegu. Czy któraś mama
przechodziła to. Napiszcie jak dziecko znosi np sikanie? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • cibora Re: stulejka u dwulatka 22.02.10, 19:10
      Witam!
      Napisz, jak już będzie po wszystkim, bo nas to też czeka. Jak wyglądało i jak się dziecko czuje.
      Trzymam kciuki i pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
    • ala_1982 Re: stulejka u dwulatka 22.02.10, 19:13
      My przechodzilismy zabieg odklejenia napletka. Bylo dobrze do
      momentu,kiedy znieczulenie przestalo dzialac. Potem to byl koszmar.
      Okropny placz przy siusianiu,wstrzymywanie moczu,nawet w nocy i pisk
      z bolu. Najgorsze byly pierwsze 3 doby. Mielismy do tego zalecenie
      odciagania i smarowania mascia 2 razy dziennie,dziecko bardzo
      protestowalo,siusiak byl spuchniety i siny ( zabieg byl bezkrwawy ).
      Podawalismy mu srodki przeciwbolowe. Potem bylo coraz lepiej. Maly
      nie ma zadnej traumy ( mial wtedy rok ),codziennie podczas kapieli
      mu odciagam,zeby nie dopuscic do ponownego przyklejenia. Nie chce
      tego drugi raz przechodzic,ale bylo warto. Trzymaj sie. Przezyjecie.
      Daj znac jak poszlo. Trzymamy kciuki!
      • olekbambolek Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 07:47
        Nasz syn miał odklejany napletek w środe. W piatek juz było ok. Szczypało go
        przy sikaniu- sikał do wody- do kubka z wodą. Miał srodki przeciwbolowe ale
        dawałam bo nie było potrzeby. Syn ma ponad 3,5roku. Za dwa tyg na kontrole- do
        tego czasu mamy nic nie robic. Dostał tylko masc Rivanol w żelu i było ok.
        Zobaczymy jak bedzie na kontroli. gaziki po zabiegu były lekko różowe ale nie
        wiem czy z krwi czy z jakiegos srodka. Bo lekarz zaprosil syna samego z tatusiem wink
        • lupa_87 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 08:21
          Boże dziewczyny ;-( a próbowałyście Hydrocortizonu???? Ja miałam
          umówiony taki zabieg, a pediatra zalecił zamiast tego maść i się
          odkleiło bez problemu po paru tygodniach.
    • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 09:00
      dlaczego wy sie dajecie namowic na sztuczne odklejanie napletka??
      co za konowaly wam dzieci diagnozowaly??

      stulejka jest fizjologiczna, dopoki sie nie grzebie i nie sciaga skorki na sile,
      bo wtedy powstaja blizny i stany patologiczne, chlopakom skorka jak najbardziej
      nie musi schodzic
      a cala terapia polega na strydzie miejscowo i delikatnym ruszaniu skorka..

      obejrzyjcie wyklad z fotkami na ten temat, z medycyny praktycznej:
      www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23230057
      • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 09:12
        jakby sie komus nie chcialo ogladac:
        sklejenie zoledzia i napletka jest naturalne i ma role ochronna dla zoledzi
        napletek sie dam odkleja dzieki czynnikom hormonalnych i wzrostowym
        napletek sie nie zsuwa na poczayku zycia, bo to sluzy prokreacji, malym chlopcom
        nie jest potrzebne i TAK MA BYC
        do 3 roku zycia wiekszosc chlopcow ma nieodprowadzalny napletek, 90% - to jest
        norma fizjologia, u czescie zsuwa sie odrobine
        u 8% szesciolatkow
        u 1% sie nie odprowadza do 17 roku zycia - to tez jest norma

        stulejka jest fizjologiczna
        lub patologiczna - albo z powodu dlubania przy siusiaku, albo z powodu
        nieprawidlowego ustepowania fizjologicznej

        stulejka sie odkleja dzieki gromadzeniu mastki (to tez jest normalne), dzieki
        balonikowi przy sikaniu (mocz tez odkleja napletek) i wzwody - to jest naturalna
        metoda odklejania - nie chirurgia!

        instrumentalne odklejanie prowadzi do prowadzenia blizn i duza szansa na
        sklejenie, bo to jest naturalnie zrosniete i dazy do zagojenia - regularne
        sciaganie to kolejne blizny, wy szczesliwi, ze naplteke schodzi, a napletek ma
        kolejne mikroblizny i dopiero zycie plciowe pokaze ile szkod jest...

        w wykladzie jest wiecej, sa zdjecia, doktor jedzie po chirurgach, ktorzy sie
        lapia za narzedzia w sumie bez powodu
        polecam
      • cibora Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 19:38
        Dzięki, wielka kobieto!! smile)
        My byliśmy u chirurga-urologa dziecięcego. Powiedział, że trzeba będzie operować. Nie mam zwyczaju wierzyć jednemu lekarzowi, więc zamierzaliśmy się wybrać do kogoś jeszcze. W "międzyczasie" przeczesywaliśmy internet w poszukiwaniu informacji. Wielkie dzięki, będziemy teraz czekać spokojnie na rozwój sytuacji.
        U nas do półrocza życia Stasia było wszystko ok. Balonik się zaczął robić, kiedy pani doktor przed szczepieniem ściągnęła mu napletek, nie zdążyłam nawet zareagować!! Ale stany zapalne się nie robią więc mam nadzieję, że będzie dobrze.
        Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.
        Agnieszka.
        --
        Staś (03.05.2008)
    • budzik11 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:03
      Stulejka u 2-latka to jest stan fizjologiczny, jak błona dziewicza u małej
      dziewczynki (to porównanie naszej pediatry zresztą)!
      Byłam z moim prawie 2-letnim synem u dr-a (dr nauk medycznych, dla jasności, nie
      po prostu lekarz do którego mówi się "panie doktorze), z II stopniem
      specjalizacji w chirurgii dziecięcej i urologii - mój syn ma stulejkę, robi mu
      się balonik przy siusianiu, napletek nie schodzi nawet na milimetr - ale nigdy
      mu nie grzebałam przy siusiaku. Pan dr obejrzał, powiedział, że to normalne i
      nic nie będziemy z tym robić na pewno do końca 3 rż. a potem ewentualnie
      "pomożemy naturze" i przepisze maść, która ma pomóc, ale na pewno nie chciał nic
      odciągać na siłę (badanie też było b. delikatne, młody nawet nie drgnął, pan dr
      zagadywał go i rozśmieszał cały czas), to barbarzyńskie i rzeźnickie metody!
      BTW - warszawiankom polecam dr Gastoła, przyjmuje w Lux Medzie na al. KEN. Nawet
      w necie można znaleźć b. dużo dobrego na jego temat.
      • budzik11 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:04
        budzik11 napisała:


        > Byłam z moim prawie 2-letnim synem

        poprawka - prawie 2,5 letnim.
      • budzik11 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:10
        Właśnie zobaczyłam wykład zalinkowany przez donkaczkę - właśnie u tego d-ra
        byliśmy smile
        • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:17
          o super budziku, fajny musi byc, bardzo mi sie jego wyklad podobal
          on jest pediatra? ciekawe czy na inne sprawy tez ma ludzkie poglady

          w niemczech to norma, ze sie przy siusiaku nie kombinuje
          • budzik11 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 12:48
            donkaczka napisała:

            > o super budziku, fajny musi byc, bardzo mi sie jego wyklad podobal
            > on jest pediatra?

            Tak jak wyżej napisałam - dr nauk medycznych, z II stopniem
            specjalizacji w chirurgii dziecięcej i urologii.

            Super też jako człowiek, przesympatyczny i ciepły.
        • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:20
          a jeszcze

          jednym z powiklan takich barbarzynskich dluban moze byc RAK PRACIA

          to nie sa zarty dziewczyny

          mojemu synkowi sie nie zsuwa, ma rok, ale sprawdzilam tak ja doktor pokazuje -
          zeby naciagnac skorke i zobaczyc czy koniuszek sie nie robi bialy niedokrwiony -
          wtedy to moze byc stan patologiczny i nalezy cwiczyc i smarowac - tyle ze to
          chyba do 3 roku sie nie robi
          anyway, mlodemu sie koniuszek bialy nie robi, skorka jest rozowa i pomarszczona,
          czyli wszystko dobrze
      • leneczkaz Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:22
        mój syn ma stulejkę, robi mu
        > się balonik przy siusianiu, napletek nie schodzi nawet na milimetr

        to sprawdź PO wysiusianiu ile moczu zostaje pod napletkiem. u nas zostawały ze 3
        krople moczu co powodowało częste zaczerwienienie siusiaka. Mogło też powodować
        stany zapalne.

        Pan dr obejrzał, powiedział, że to normalne i
        > nic nie będziemy z tym robić na pewno do końca 3 rż. a potem ewentualnie
        > "pomożemy naturze" i przepisze maść, która ma pomóc, ale na pewno nie chciał ni
        > c
        > odciągać na siłę

        Tą samą maść mógłby Ci przepisać teraz i byłoby po kłopocie. My maści użyliśmy
        2x (!!) i napletek odszedł, nie orbi się balonik, nie boli, myjemy codziennie.
        Bezproblemowo.
        • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:27
          dziewczyno, obejrzalas wyklad?
          jesli robia sie stan zapalny i jest jakis problem, to sie owszem leczy, naparem
          z rumianku lub sterydem miejscowo
          nie robi sie tego profilaktycznie jesli klopotu nie ma

          balonik przy siusianiu to naturalna droga odklejania napletka
          a mocz jest sterylny, od niego sie stan zapalny nie robi
          • leneczkaz Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:30
            dobrze. rozumiem. mam zaś pytanie. co z dziećmy które NIE MAJĄ stulejki? Coś z
            nimi nie tak? Mój JUŻ NIE MA po 2 posmarowaniach. Wolę ten stan od poprzedniego.
            Syna NIC NIGDY nie zabolało w odciąganiu czy smarowaniu. Dbamy o siusiaka, ale
            dziecko się nie napręża, nie ma 'balonika', moczu pod skórą, zaczerwienionego
            siusiaka i bólu (marudził podczas siusiania).

            Sorry ale mogą mi i 5 wykładów wygłosić. Ja idę za głosem matczynego rozsądku.
            • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 12:16
              taa, ja twoj glos matycznego rozsadku mialam okazje poczytac w roznych watkach
              widac rozsadek ma rozne znaczenia dla roznych ludzi tongue_out
              • leneczkaz Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 13:17
                Tyś za to najmądrzejsza boś jeden wykład obejrzała. Jak jutro nagrają drugi,
                żeby odciągać, smarować i operować to będziesz głosiła coś odwrotnego. Ja
                wolałam 'dmuchać na zimne'.
                • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 13:45
                  jeden wyklad linkuje, bo jest lopatologicznie i z obrazkami temat przedstawiony
                  smile swietne dla zmeczonych mysleniem matek

                  a czytalam wiecej, nie na polskich stronach, bo tu ubogo niestety

                  rozumiem, ze tobie zaufanie we wlasna nieomylnosc wystarcza, nawet jesli stoi w
                  sprzecznosci i z wiedza i zdrowym rozsadkiem..
                  corke rozdziewiczysz na zapas? tongue_out
            • budzik11 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 12:58
              leneczkaz napisała:

              > dobrze. rozumiem. mam zaś pytanie. co z dziećmy które NIE MAJĄ stulejki? Coś z
              > nimi nie tak?

              Nie, wszystko z nimi dobrze. Nie mają stulejki po prostu. Tak samo wszystko
              dobrze z tymi, którzy mają stulejkę smile Oczywiście, jeśli przy okazji tej
              stulejki nie robią się jakieś stany zapalne, ale robią się one zwykle jak się
              grzebie przy siusiaku, bo zwykle wprowadzamy wtedy niechcący bakterie. Ja mojemu
              synowi nigdy nic nie ruszałam - i tez nigdy żadnego problemu nie było, nigdy nie
              miał żadnych zaczerwienień, bólu przy siusianiu itp. Różnica teraz między twoim
              i moim synem jest taka, że twojemu schodzi napletek, a mojemu nie schodzi, ale
              też nie ma żadnej potrzeby, żeby schodził, jak powiedział pan doktor. Nie ma
              żadnego logicznego uzasadnienia dla odprowadzania napletka u kilkulatka.
        • fajnalutowamama Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:37
          mój synek po leciuteńkim odciągnięciu napletka(tylko tle ile sam schodzi nie
          więcej) ma ujście szerokości około 2mm - lekarz nie sugeruje żadnych zabiegów,
          chirurgów itp. bo jest normalnym człowiekiem i wie, że to nic niepokojacego, to
          normalny stan fizjologiczny
          po co roczniakowi czy dwulatkowi ma schodzić cały napletek???? napletek sam się
          odkleja, na to trzeba czasu trochę, a jak coś się dzieje to lepiej spróbować od
          maści, które bardzo pomagają
          nasz lekarz, który zajmuję się małym od narodzin, powiedział, żebym nawet
          podczas kąpieli niczego nie ruszała, nie ściągała na siłę, tylko z czasem tyle
          ile samo schodzi można lekko ruszyć przy myciu i to wszystko

          jakieś archaiczne metody męczenia malutkich dzieci
          • kasia4246 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:41
            Jak można pozwolić na męczenie własnego dziecka , więcej lektury moje panie na
            ten temat
          • leneczkaz Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:46
            to było do mnie? Bo nie czaję?
            • kasia4246 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:56
              Nie leneczkaz to było do pań które dały się namówić na zabieg stulejki u swoich
              dzieci
              • leneczkaz Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 11:58
                Rozumiem. O zabiegu u nas nie było nawet mowy. Mieliśmy iść do urologa, ale, że
                maść zadziałała po 2 posmarowaniach, nawet do niego nie szliśmy. Siusiak ma w
                końcu kolor skóry a nie pomidora uncertain
                • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 12:15
                  stulejka jest potrzebna, napletek pelni funkcje ochronna, po to jest
                  odklejanie go chirurgicznie czy sterydami, bo rodzic "ma misje sciagnac
                  napletek" jest bez sensu
                  ale skoro spedzala ci sen z powiek zaczerwieniona skorka na tyle, by pozbawic
                  zoladz ochrony, to twoj wybor
                  normalne ze koniec siusiaczka jest czerwony, jest inaczej ukrwiony
                  • leneczkaz Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 13:16
                    donkaczko naprawdę głosisz swoje mądrości a są one silnie ograniczone.

                    a) co z dziećmi/dorosłymi obrzezanymi?

                    >by pozbawic
                    > zoladz ochron
                    b) czy dzieci bez stuleki chodzą z żołędziami na wierzchu?

                    > ale skoro spedzala ci sen z powiek zaczerwieniona skorka na tyle, by pozbawic
                    > zoladz ochrony,

                    c) czy Twój mężczyzna dorosły ma żołądź zawsze na wierzchu?

                    No bredzisz..
                    • budzik11 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 13:27
                      leneczkaz napisała:

                      > a) co z dziećmi/dorosłymi obrzezanymi?
                      >
                      No co z nimi? Są pozbawieni części doznać erotycznych.

                      > >by pozbawic
                      > > zoladz ochron
                      > b) czy dzieci bez stuleki chodzą z żołędziami na wierzchu?

                      To zależy od stopnia obrzezania. Niektórzy np. nie mogą się masturbować (i to
                      było częściowo powodem tej tradycji). I np. są mniej wrażliwi na stymulację
                      dotykową, z racji braku ochrony żołędzi, która jest ciągle drażniona np. przez
                      bieliznę, i częściowo się uniewrażliwia.

                      >
                      > c) czy Twój mężczyzna dorosły ma żołądź zawsze na wierzchu?
                      >
                      Nie znam wprawdzie męża donkaczki, ale sądzę, że nie, chyba że jest obrzezany.
                      Po to właśnie jest napletek i u dzieci i u dorosłych - żeby chronić żołądź.
                      Powinien schodzić tylko podczas stosunku, a jak wiadomo, mali chłopcy takowych
                      nie odbywają, więc im napletek schodzić wcale nie musi.
                    • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 14:01
                      no niewatpliwie ktos tu bredzi, szkoda, ze nie pokwapilas sie zeby sie zapoznac
                      z tematem glebiej

                      dzieci bez stulejki to sa te dzieci, ktorym rodzice zapewnili atrakcje z
                      chirugiem lub mascia w ramach "dmuchania na zimne"
                      nie bez powodu napletek jest przyklejony i odkleja sie powoli i z wiekiem,
                      trzylatki w wiekszosci maja przyklejony i jest to norma
                      poki jest przyklejony chroni, odklejony juz nie tak dobrze, nie trzeba chodzic z
                      zoledzia na wierzchu..
                      co maja do tego dorosli faceci? albo obrzezani? szukasz punktu zaczepienia, zeby
                      sie utwierdzic, ze dobrze zrobilas?

                      zrobilas co uwazalas, niekoniecznie dobrze, co samo w sobie nie jest naganne, w
                      koncu ufa sie lekarzom, kwestia raczej tego jak sie weryfikuje poglady zamiast
                      okopywac sie w mniemaniu, ze wiem najlepiej
        • budzik11 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 12:53
          leneczkaz napisała:


          > to sprawdź PO wysiusianiu ile moczu zostaje pod napletkiem. u nas zostawały ze
          > 3
          > krople moczu co powodowało częste zaczerwienienie siusiaka. Mogło też powodować
          > stany zapalne.

          mocz jest jałowy i nie powoduje stanów zapalnych.


          > Tą samą maść mógłby Ci przepisać teraz i byłoby po kłopocie. My maści
          użyliśmy
          > 2x (!!) i napletek odszedł, nie orbi się balonik, nie boli, myjemy codziennie.
          > Bezproblemowo.
          >

          Ale po jakim kłopocie?? U nas też bezproblemowo, a bez maści. Napletek nie
          odchodzi, balonik się robi, ale nic nie boli (bo czemu miałoby?) - i komu to
          przeszkadza? Stulejka, jak już było mówione, to nie żaden kłopot czy problem,
          tylko fizjologia.
          • leneczkaz Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 13:19
            budziku ja rozumiem, że TY w to wierzysz i TWÓJ lekarz dał Wam takie zalecenia.
            Nasz kazał nam smarować maścią 6 tyg. (pomogła po 1 dobie i więcej nie
            smarowaliśmy). Inny karze operować.
            Dla mnie nasz opcja była najlepsza i mogę ją polecić bo ją znam smile
    • mw144 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 12:20
      Dwulatek nie może mieć stulejki, bo to, że napletek nie schodzi jest w tym wieku
      naturalnym stanem fizjologicznym.
      • ala_1982 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 14:09
        Nam lekarz powiedzial,ze nie ma szans,zeby w naszym przypadku
        napletek sam sie odkleil. Masci na poczatku owaszem,probowalismy.
        Zaufalismy lekarzowi,ma dobra opinie i z tego,co o nim czytalam,nie
        zaleca zabiegow bez powodu. Czy dobrze zrobilismy,nie wiemy... Czasu
        nie cofniemy,nie ma sie nad czym teraz roztkliwiac.
        • madzia-linka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 15:55
          Witam, nie poszliśmy dzisiaj ponieważ już nie było miejsc. Teraz to już sama nie wiem co robić. Chętnie poczekałabym z tym zabiegiem do 3 roku życia ale boję się że potem będzie jeszcze gorzej.
          • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 15:58
            ale z czym ma byc gorzej?
            na czym problem u was polega?
            obejrzyj ten zalinkowany wyklad, moze sie uspokoisz, doktor mowi prostym
            jezykiem, pokazuje fotki i naprawde moze sie rozjasnic w glowie
          • ewa_mama_jasia Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 17:20
            Ale czy coś się dzieje? Boli go, jest zaczerwieniony? Jeśli nie ma
            żadnych dolegliwości, to daj sobie dziewczyno spokój z zabiegiem.
            Za chwilę dziecko zacznie sie masturbować i samo sprawę ciągania
            napletka załatwi. A poza tym, z dzieckiem, które jest starsze i
            więcej rozumie, będzie łatwiej. Więc im póżniej tym lepiej.
        • donkaczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 15:59
          lekarz u roczniaka stwierdzil beznadziejna i patologiczna stulejke?
          niezly jest
          powinni mu tez jakas atrakcje fundnac, co za rzeznik..
          • finka77 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 16:22
            A co myslicie o takim przypadku,moj synek 18 miesięcy ,jakies pół roku temu
            zobaczyłam balonik podczas siusiania ,pediatra nie kazała nic robic nie dała
            skierowania do chirurga ,powiedziała tak moze byc i tak to zostawilismy ,w
            międzyczasie miał pieluszkowe zapalenie skóry (synek ma często luzne kupki robi
            czasem po kilka dziennie sa kwaśne ) była wtedy zaczerwieniona pupka i ptaszek
            tez , był równiez troche spuchnięty stosowalismy clotrimazol i sudocrem .
            Prawdopodobnie wtedy przeszedł stan zapalny nie wyleczony odpowiednia mascią no
            i niesttety zrobiły sie blizny.My nigdy nie odciągalismy napletka ,żaden lekarz
            tez nie próbował ściągnąć to napewno nie powstały w sposób mechaniczny.
            w koncu pediatra wysłała nas do chirurga.A pani doktor odrazu nas wysłała na
            operacje ,bez żadnego wywiadu byłam w szoku zreszta nawet nic nie powiedziała
            jak to bedzie wyglądało tylko że dziecko bedzie w znieczuleniu bedzie spało
            .Postanowilismy pojsc do innego lekarza ,doktor powiedział że są blizny że
            zwężenie jest duze ale operacje odradza , zastosował detromycyne ,smarowalismy 3
            dni bo prawdopodobnie byl st zapalny i potem kutrid maśc sterydydowa , po 2 tyg
            napletek mozna było odprowadzic do połowy zrobił to oczywiscie lekarz mamy dalej
            smarowac .mam nadzieje ze dobrze robimy .Co myslicie dziewczyny .
            Pozdrawiam
    • epb3 Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 21:24
      u większości dzieci moich znajomych lekarz sie przyczepial do siusiaków.
      pogadalismy i: jak to mozliwe, ze większośc populacji moze miec taki problem.
      skoro tak jest tzn ze to nie jest problem, tylko nikt tego w Polsce nie wie, bo
      większość dzieci przechodzi jakies dziwne 'operacje' - a to odciąganie, a to
      smarowanie a to zabiegi chirurgiczne... Mi pediatra kazala myc (jak u doroslego
      faceta). odciągam troszke(tyle ile odchodzi), myje wodą. nie widze zadnego
      problemu - a ma tylko małą dziurkę tam. ale nic sie nie dzieje, to po co
      kombinowac ?
    • truscaveczka Re: stulejka u dwulatka 23.02.10, 21:49
      Niech mi jeszcze raz ktoś powie, że obrzezanie to jest
      barbarzyństwo uncertain
      • iit2 Re: stulejka u dwulatka 24.02.10, 21:30
        Dziewczyny ja takiej wiedzy niestety nie posiadałam jak mój synek był mały,
        około 9 - 12 miesięcy to szłam do lekarza z czystym sumieniem, że on wie co i
        jak, a przy okazji szczepień było badanie siusiaczka i niestety odklejała
        napletek lekarka,oczywiście pytałam, czy jest taka potrzeba, tym bardziej, że
        wtedy dzidziuś był malutki i go to widać bolało, ale nawet nie zdążyłam
        zareagować, pamiętam, że po jednej takiej wizycie synek miał czerwonego
        siusiaczka , było lekkie zapalenie, potem ja sama nic nie robiłam, aż do czasu,
        kiedy trafiliśmy do innego lekarza, który również podczas badania lekko
        odciągał, synek miał około 1, 5 roczku. Ja nadal nie odciągałam ,ale kolejny
        lekarz kazał mi odciągać , więc po trochu zaczęłam , ale rzadko, przeważnie w
        wodzie. Schodzi mu w całości bez problemu, ale jak przeczytałam to forum dzisiaj
        to się przeraziłam. Do tego zaczęło coś się dziać . Synek ma 2 latka. Od pewnego
        czasu około miesiąca zaczął się naprężać przy sikaniu, sika normalnie, ale jak
        ma pampersa, to potrafi co kilka minut naprężać się i próbować sikać. Co to
        może znaczyć. Boję się, że zaszkodziłam synkowi i coś mu się stało? Czy mogła
        lekarka mu uszkodzić napletek i będą trwałe zmiany?
    • madzia-linka Re: stulejka u dwulatka 25.02.10, 10:02
      Byliśmy z małym wczoraj jednak. Jest super. Mały ani razu nie zapłakał, nawet
      przy sikaniu. Świetnie lekarz to zrobił, naprawdę jestem zadowolona, przede
      wszystkim, że małego nic nie boli i na pewno już nie pamięta wczorańszego dniawink
      Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowaniem tematem.
      • finka77 Re: stulejka u dwulatka 25.02.10, 17:37
        itt2
        zrób badanie moczu ogóle moze jakas infakcja ukł. moczowego , jeśli synkowi
        schodzi napletek to chyba nie ma co sie juz martwic ale lekarz nie powinien tak
        zrobic .Pozdrawiam

        madzia-linka
        a co ten lekarz zrobił ,czy macie teraz smarowac jakąś maścia ,moj synek miał
        zapalenie i chirurg troszke mu tam narzedziami poszerzył ale nic nie ściągał
        napletka potem smarownie kuteridem i napletek schodzi po 2 tg juz do połowy ,a
        czemu sie zdecydowaliscie tak wczesnie cos kombinowac przy siusiaku ,czy były
        zapalenia .U nas niestety blizny po stanie zapalnym się zrobiły i operacja
        małego i tak czekała ale ze teraz jest taki mały (18 miesięcy) to spróbowalismy
        masci,trzeba było cos z tym zrobic bo ciągłe zapalenia doprowadziły by wtedy do
        większych blizn ,a wtedy to juz nie plastyka napletka tylko nawet obrzezanie
        mogło by czekac mojego synka.Pozdrawiam
        • madzia-linka Re: stulejka u dwulatka 26.02.10, 19:31
          Lekarz delkatnie ściągnął napletek, był dość mocno przyklejony. Nie wiem co
          dokładnie robił bo nie patrzyławink ale trwało to chwilkęwinkNiczym nie smarujemy
          tylko kąpiele w rumianku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka