szczepienie - trochę się denerwuję....

02.04.10, 13:15
Syn był we wtorek szczepiony Priorixem. Od wczoraj ma napady niepohamowanego
płaczu bez żadnej przyczyny. W nocy darł się 5 godzin, nie mogliśmy go
uspokoić. Rano obudził się w doskonałym nastroju, niestety tylko do 11 bo
znowu się zaczęło, dzwoniłam do przychodni, lekarki jego nie ma, jakaś inna z
którą mnie połączyli stwierdziła, że to niezwiązane ze szczepieniem i pewnie
ząbki....dawałam mu syrop przeciwbólowy, nie pomógł, w tej chwili leży i wyje
i nie pozwala mi podejść do łóżeczka bo dostaje szału, nie wie czego chce,
pokazuje na kocyk żeby go okryć, jak przykrywam, wije się pod nim jakby
parzył, wyrzuca maskotkę do spania z łóżeczka po czym histeria, że wypadłą i
tak w kółko....z tego płaczu zwracał już kilkakrotnie... od wtorkowego
szczepienia ma problem z wypróżnianiem się, od dwóch dni nie robił kupy, są
tylko bardzo śmierdzące bączki, jest alergikiem - cholera co się dzieje???
jesteśmy nietomni - nasz czterolatka po tej upojnej nocy padła przed południem
po pięciu minutach mimo że w dzień już nie sypia a jemu pora drzemki zaraz się
kończy a ten póki co nawet nie próbuje zasnąć....
    • sabka22 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 02.04.10, 18:58
      Myśle że może brzuszek go boli?skoro kupek nie robi tylkobączki
      puszcza to może coś od strony brzuszka?
      Jednak powinnaś pujść do lekarza bo faktycznie nieciekawie to
      wygląda.
      • slonko1335 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 02.04.10, 22:09
        Po 3 godzinach zaserwowałam mu czopek i padł, zrobił kupsko po południu i do
        wieczora było ok, zobaczymy jak nocka.... Do lekarza z dwójką jutro niestety
        musimy na dyżur pojechać bo u Aluty muszę potwierdzić zapalenie oskrzeli (już po
        kaszlu i poznaję), no to od razu i jego zabierzemy, zwłaszcza że tez cherlac
        zaczął....wrrr...
    • slonko1335 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 13.04.10, 14:56
      Do dzisiaj syn codziennie a nawet kilka razy dziennie ma ataki histerii, bez
      powodu, nie ma żadnego czynnika je powodującego, oczywiście zdarzają się napady
      złości o coś za coś ale te napady histerii to jakiś koszmar, nie wiem co robić????
      • dorek3 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 13.04.10, 16:30
        Ale to tak nagle przyszło po szczepiniu? Bo wiesz około 2-latki to w sumie często tak mają.
        • slonko1335 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 13.04.10, 18:21
          Był szczepiony we wtorek, pierwszy atak był w czwartek, zastanawiałam się czy to
          nie krzyk mózgowy ale to raczej przy DTP się spotyka chyba. Ja wiem, że dzieci w
          tym wieku zaczynają się buntować i on tez się buntuje jak czegoś nie chcę dać,
          jak coś siostra zabierze i robi o to aferę ale te ataki są kompletnie niczym
          niepowodowane i potrafi trwać i dwie godziny. On traci kontakt z
          rzeczywistością, tego się nie da opisać, jutro to sfilmuję bo chcę lekarzowi
          pokazać, zaczęłam się naprawdę martwić, czytać głupoty w necie i jeszcze
          bardziej się martwić, zwłaszcza że to po priorixie akurat....wcześniej chorobą
          sobie tłumaczyłam, nie wiem jutro do laryngologa jedziemy, ma katar, więc niech
          ucho obejrzy, bo był nieżyt w niedzielę ale pytam ucho niby nie boli, on już
          komunikatywny jest i potrafi pokazać czy powiedzieć że nie nie boli, może ma nos
          zatkany i nie wie co się dzieje, ja byłam u lekarza dzisiaj ze sobą i mam
          zapalenie zatok, kurka może mu tez w tej głowie ciasno, huczy, wali i on tak
          dlatego...
          • gabrielle76 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 13.04.10, 22:57
            współczuje Ci , nie chce strasyzc ale oby sie to autyzmem nie skończyło, a
            szczepionka ta zawiera wirusa odry który czasem nieprawidłowo osadza sie w
            jelitach i dosłownie robi w nich dziury. Wejdz na to forum i poczytaj o
            odtrutkach po szczepieni, moze załóz tam watek mam nadzieje ze uzyskasz pomoc.
            szczepienia.org.pl/index.php?sid=1f2ac3c55e19a8fd315d7fb328bf9a44
            ja nie miałam odwagi tym szczepic i moja 3,5 latka do dzis nie dostala tej
            szczepionki.
            • slonko1335 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 14.04.10, 10:10
              Gabrielle ja wiem o tej szczepionce chyba wszystko...mam starszą córkę z
              powikłaniami poszczepiennymi akurat po krztuśccu ale pod stałą opieką
              wojewódzkiej poradni szczepionkowej. Dzisiaj trochę się uspokoiłam jednak po
              wizycie u laryngologa bo jednak jest nieżyt ucha, uszy przytkane, katar
              kosmiczny, dostał leki i zobaczymy, bo lekarka mówi, że takie zachowania mogło
              to wywoływać bo dziecko nie wiedziało co się dzieje czemu mu trudno
              oddychać....no nic dostał leki i zobaczymy czy się uspokoi po nich...
              • gabrielle76 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 14.04.10, 11:10
                trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia synka wink
              • wiolka1313 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 14.04.10, 23:36
                Sorry slonko1335, że ja trochę nie na temat, ale...możesz mi napisać
                (może na pocztę gazetową) jakie były powikłania u Twojej córki po
                szczepionce na ksztusiec. Moja też fatalnie zareagowała (już jest
                chyba OK ale po kilkumiesięcznej rehabilitacji) i chcę porównać...
                Dzięki.
    • e_madziq Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 14.04.10, 13:47
      Słonko....aż zadrżałam, jakbym czytała o swoim synu sprzed kilku lat
      (też Szymon). Sytuacja identyczna!!! W czwartek szczepiony od piątku
      wieczór ryk-płacz-histeria, po prostu jakiś koszmar, non stop!Objawy
      IDENTYCZNE jak u Twojego synka, płakał jakby był nieobecny, jakby
      nie wiedział czego chce, chciał na rece, brałam go a on się wyrywał,
      wił, spał tylko u mnie na kolanach 2-3 min i zrywał sie z
      kilkugodzinnym płaczem. Bylismy u pediatry, innego dwukrotnie
      wzywaliśmy do domu i zero diagnozy. Byłam nawet w przychodni upewnić
      się czy czasem szczepionki nie pomylili. Wkoncu pojechaliśmy do
      szpitala, wszystkie badania OK, zrobili mu usg głowy, brzucha,
      badało go trzech pediatrów i dwóch chirurgów, nikt nie wiedział co
      mu jest, ale wszyscy zgodnie twierdzili, ze to nie histeria tylko
      widać, ze dziecku coś dolega. Niestety do dziś nie wiem co to byłosad
      Ostatecznie lekarze zawalili to na zęby, które mu sie wtedy
      wyrzynały, ale ja nie jestem przekonana mimo, ze potem w ciągu
      miesiąca wyszło mu ich aż pieć.
      Lekarz widział, ze od tygodnia nie śpimy i ledwo zyjemy polecił dać
      synowi na noc hydroxyzynę. Obudził się tylko trzy razy z płaczem,
      następną noc już przespał i od trzeciej nocy jakby nigdy nic
      wszystko wróciło do normy. Nie mam pojecia co to za cholerstwo było,
      ale podobnie jak Ty w pierwszej kolejnosci p0łączyłam to ze
      szczepionką.
      Dodam jeszcze, ze przy okazji operowania wodniaka pół roku później,
      lekarz powiedział, ze zoperowali też przepuklinę, której wcześniej
      jakoś nikt na usg nie zauważył. Teraz sie zastanawiam, czy ta
      przepuklina wyszła po tych 10 dniach ostrego płaczu, czy być może
      płakał z jej powodu, bo moze mu uwięzła, a potem jakoś sie
      wyplątałą?? Nie mam pojęcia.
      Wiem, że u nas było identycznie, ale że nie wiem co to było ciężko
      mi coś radzic. Mogę Cię tylko pocieszyc, że mój Szymek ma 7 lat i
      nic wspólnego z autyzmem.
      Trzymajcie się!
      • slonko1335 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 14.04.10, 14:25
        Pocieszyłaś mnie, że z Twoim Szymonkiem wszystko w porządku. Ja wczoraj wariacji
        dostawałam, przekopałam net w poszukiwaniu informacji o objawach autyzmu u
        takich maluchów. Kurcze po Twoim poście myślę, że to jednak po tej szczepionce
        oby skończyło się na kilku takich atakach tylko. A lekarze myślę, że nie chcą
        przyznać, że to może być po szczepieniu i łatwiej im zwalić na ząbki czy
        katar...dzisiaj na razie spokój, teraz babcia go zabrała żebym ja mogła
        odpocząć, w nocy miał krótki napad, chciał pić a jednocześnie wywalał kubek jak
        mu dawałam ale w końcu na siłę mu dałam i się uspokoił. No nic będę go uważnie
        obserwować...U córki akurat po tym szczepieniu poza wysoką temperaturą nic
        niepokojącego się nie działo ale wiem, że to w chłopców bardziej uderza. Młody i
        tak dostał to szczepienie pół roku po terminie......zastanawiam się teraz co z
        tym zrobić, gdzie uderzyć żeby ktoś mnie posłuchał, w działaniach niepożądanych
        jest wymieniony niby niepokój ale to dość delikatnie nazwane....
        • e_madziq Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 14.04.10, 14:54
          u mojej Hani też objawów żadnych na szczeście nie było, ale że
          szczepiłam ją jako drugą, przyznam, ze miałam obawy. ja kilkakrotnie
          przy kolejnych lekarzach wspominałam o tej szczepione, ale nikt nie
          chciał powiązać tego zachowania właśnie z nią. Jak sobie przypomnę
          ten czas sprzed kilku lat to mi słabo, a jak widzę zdjęcie Szymka z
          tego okresu, jaki jest cierpiący na twarzy to płakać mi sie chce...
          Najgorsza to ta bezsilnosć, ze człowiek nie ma pojecia jak dziecku
          pomóc.
          A mój Szymek dziś bierze udział w konkursie wiedzy o Polsce, razem z
          dwójką dzieci z całego przedszkolasmileTakze z rozwojem jest wszystko
          OK, jest bardzo wrazliwym chłopcem, ale to chyba taka jego cecha a
          nie powikłaniesmile
          • slonko1335 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 22.04.10, 19:54
            U nas już wszystko oki, Szymon nie ma ataków histerii, znaczy miewa ale nie bez
            powodu i nie takich jak to coś czego nie potrafię nawet opisać....w zasadzie
            niedługo powinnam go zaszczepić na DTP+polio+HIb ale na pewno tego tak szybko
            nie zrobię, choć i tak ma już opóźnienie, zastanawiam sie tylko ile czekać,
            zwłaszcza że chciałam jeszcze dać mu pneumokoki.
            • slonko1335 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 08.07.10, 11:40
              Dzisiaj idziemy na Infanrixa IPV+HIB, mam nadzieję że będzie ok, po poprzednich
              infanrixach nic się nie działo kompletnie..
              Od momentu kiedy ostatnio pisałam Szymon nigdy więcej nie miał takiego ataku
              histerii jak po tym cholernym Priorixie. Zęby 5 nie wyszły więc nie była to też
              wina zębów na pewno...
        • tarja30 Re: szczepienie - trochę się denerwuję.... 18.04.10, 01:29
          slonko1335 napisała:

          > Pocieszyłaś mnie, że z Twoim Szymonkiem wszystko w porządku. Ja wczoraj wariacj
          > i
          > dostawałam, przekopałam net w poszukiwaniu informacji o objawach autyzmu u
          > takich maluchów. Kurcze po Twoim poście myślę, że to jednak po tej szczepionce
          > oby skończyło się na kilku takich atakach tylko. A lekarze myślę, że nie chcą
          > przyznać, że to może być po szczepieniu i łatwiej im zwalić na ząbki czy
          > katar...dzisiaj na razie spokój, teraz babcia go zabrała żebym ja mogła
          > odpocząć, w nocy miał krótki napad, chciał pić a jednocześnie wywalał kubek jak
          > mu dawałam ale w końcu na siłę mu dałam i się uspokoił. No nic będę go uważnie
          > obserwować...U córki akurat po tym szczepieniu poza wysoką temperaturą nic
          > niepokojącego się nie działo ale wiem, że to w chłopców bardziej uderza. Młody
          > i
          > tak dostał to szczepienie pół roku po terminie......zastanawiam się teraz co z
          > tym zrobić, gdzie uderzyć żeby ktoś mnie posłuchał, w działaniach niepożądanych
          > jest wymieniony niby niepokój ale to dość delikatnie nazwane....

          ja ciagle odwlekam to szczepienieuncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja