Do mam które karmiły piersią- próchnica...

05.04.10, 10:15
Drogie mamy, karmię piersią moją (10m-cy) córeczkę, która lubi sobie
podjeść cycusia szczególnie w nocy (4x). Napiszcze czy miałyście
problem z ząbkami, bo słyszałam, że dzieci karmione w nocy mają
próchnicę... Jak to było z ząbkami u Waszych dzieci???
    • lenuszek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 10:48
      dziecko 10 mies nie powinno już być karmione w nocy
      • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 10:53
        lenuszek napisała:

        > dziecko 10 mies nie powinno już być karmione w nocy
        Bo co? Moje ma 12 m-cy i nadal je w nocy i będzie jadło póki będzie potrzebowało.
        • lenuszek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:03
          właśnie ze względu na mnożące się po jedzeniu w jamie ustnej bakterie, nie
          sądzę, żebyś myła córce potem zęby... zresztą dziecko powinno się uczyć już, że
          w nocy się nie je, tak wiele razy słyszałam, czytałam, stosowałam i myślę, że
          głupie to nie jest
          • joshima Teoretyzujesz 05.04.10, 11:08
            Nie jesteś przekonująca z tymi teoriami. Szczególnie, że znam dzieci, które
            długo były karmione piersią i krzywda im się nie stała. Próchnicy też nie mają.
            • lenuszek Re: Teoretyzujesz 05.04.10, 11:13
              Kurcze, ja tego nie wymyśliła, więc mnie nie atakuj, podaję tylko to, co
              przeczytałam i w zasadzie jakby się zastanowić to ma to sens
              • joshima Re: Teoretyzujesz 05.04.10, 11:20
                Tak tak, szczególnie, że nie jest konieczne, bo jak pokazuje życie dzieci które
                nie jedzą w nocy mimo szorowania zębów miewają próchnicę, a dzieci, które jedzą
                nie miewają. Jeśli Ci to poprawia samopoczucie to stosuj, ale nie przekazuj jako
                prawdy objawionej.
      • tasia_tk Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:41
        lenuszek napisała:

        > dziecko 10 mies nie powinno już być karmione w nocy

        ...nie powinno być karmione w nocy? a kto niby o tym decyduje że
        nie powinno? ...bo moim zdaniem powinno być karmione w nocy tak
        długo jak tego potrzebuje. Miałm pewnie dziecku odmówić nocnego
        karmienia tylko dlatego, że ktoś mądry kiedyś stwierdził, że dzecko
        od 6 miesiąca nie powinno jeść w nocy , a jak je dłużej to normalnie
        skandal!
        • mozyna Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 20:18
          Ja znam 12, 30, 57-latka, którzy jedzą w nocy...też potrzebują?
          • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 20:51
            A szkodzi im? Jeśli nie to widać potrzebują tongue_out
            • mozyna Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 21:04
              Taaa...to na pewno potrzeba. tongue_out
    • lenuszek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 10:49
      jeśli tak córkę przyzwyczaiłaś, że się domaga picia w nocy, to zamiast piersi
      daj jej wody niegazowanej a nie mleko!!!
      • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 10:54
        Sama pij wodę zamiast jedzenia.
        • lenuszek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:10
          Wiesz, nie jestem ekspertem, ale dziecko powinno mieć już chyba w wieku ok roku
          tak zbilansowaną dietę i posiłki, żeby w nocy nie być głodne i wytrzymać
          powiedzmy od tej 20-tej do 6-7 rano?!
          W 10 miesiącu dziecko powinno dostać 5 posiłków, w tym karmienie piersią, czyli
          zgadzałoby się to, co piszę: rano po przebudzeniu i wieczorem przed samym
          spaniem mleko, prócz tego śniadanko, obiad i jakaś kolacja
          • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:23
            lenuszek napisała:

            > Wiesz, nie jestem ekspertem, ale dziecko powinno mieć już chyba w wieku ok roku
            > tak zbilansowaną dietę i posiłki, żeby w nocy nie być głodne i wytrzymać
            > powiedzmy od tej 20-tej do 6-7 rano?!

            Naczytałaś się mądrych książek i ciesz się, że Twoje dziecko tez te książki zna.
            Niestety nie wszystkie dzieci chcą i muszą rozwijać się zgodnie z zaleceniami
            ekspertów. Warto o tym wiedzieć to uszanować. A ja nie jestem katem, żeby dawać
            dziecku wodę, kiedy ono jest głodne na tyle, bu opróżnić obie piersi.


            > W 10 miesiącu dziecko powinno dostać 5 posiłków,
            No to wyobraź sobie, że moje roczne dziecko je pięć posiłków niemlecznych i pięć
            razy na dobę dostaje pierś. I nie wygląda na zapaśnika sumo. Takie ma potrzeby i
            sądzę, że zna je lepiej o Ciebie. Twoim zdaniem mam się mu przeciwstawić i
            karmić tak jak każą poradniki?
          • semi-dolce Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:26
            Wyobraź sobie, że moje ma półtora roku i nadal o północy wypija kubek mleka. Mi
            nie przeszkadza, wyrośnie, głodu go oduczać nie będę. Pamietam jak byłam w
            końcówce ciąży i budziłam się kilka razy w nocy z głodu. Nie wyobrażam sobie
            wtedy nie jeść, tylko wody się napić w imię chorych zasad, że w nocy się nie je.
            Dziecko rośnie, w tym wieku jeszcze bardzo szybko, i ma prawo być głodne. To
            minie, po co oduczac na siłę? Poza tym ja zdecydowanie wole, by wytrzymał od
            północy do 9 rano, zamiast od 20 do 6, przynajmniej wyspać się mogę.
            • nika1310 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 15:52
              dziewczyno, o czym Ty piszesz???? Jaki kubek mleka???? Tu jest mowa o karmieniu
              4 razy kazdej nocy czyli co jakies 2 godz ta matka idzie do pokoju dziecinnego
              karmi dziecko i wraca spac. Czyli nie spi wcale...
              • zona_mi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 18:05
                > Tu jest mowa o karmieniu 4 razy kazdej nocy czyli co jakies 2 godz
                ta matka idzie do pokoju dziecinnego karmi dziecko i wraca spac.
                Czyli nie spi wcale...

                Albo śpi z dzieckiem i wysypia się znakomicie, zaś dziecko nie
                głoduje, za to je lekkostrawne mleko, które szybko się trawi, więc
                potrzebuje jeść te cztery razy.

                Ad rem - moje dzieci jadały w nocy do drugiego roku życia. Zęby
                miały zdrowe.
                Problem próchnicy pojawił się, ale kilka lat później, więc nie
                wiązałabym tego z karmieniem w nocy - zresztą stomatolodzy z reguły
                też stawiają na genetykę, szczególnie przy prawidłowej higienie.
          • tijgertje Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:31
            Lenuczek, karmienie piersia ma rowniez inne funkcje , nie tylko
            napelnianie zoladka. Zreszta poczytaj dokladniej o skladzie mleka. W
            przeciwienstwie do mieszanki mleko w piersi nigdy nie jest takie
            samo i wlasnie w nocy zawiera znacznie wyzszy poziom tluszczu i
            wartosci odzywczych, wiec nic dziwnego, ze wiele dzieci, ktore w
            ciagu dnia jedza jak dorosli w nocy nadal instynktownie szuka
            piersi. Teoria teoria, ae wez pod uwage, ze ogolna teoria na temat
            zywienia niemowlat do karmienia piersia ma sie nijak. W mleku matki
            jest sporo skladnikow, ktorych naukowcy do tej pory nie sa w stanie
            rozszyfrowac, ani tym bardziej wyprodukowac laboratoryjnie. natura
            wie co robi i tak dlugo, jak dziecko chce ssac, a mamie to nie
            przeszkadza jakiekolwiek krytykowanie czy namawianie do zakrzestania
            jest po prostu ciosem ponizej pasa. Moj mlody dosc szybko (jak na
            malucha karmionego piersia) zaczal przesypiac noce, mimo tego miewal
            okresy, gdy np przez 1-2 tygodnie budzil sie pk 6 razy i choc
            potrafil zasypiac sam, MUSIAL possac piers. Zazwyczaj potem
            wychodzilo, ze np zaczynal jakas infekcje.
          • tasia_tk Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:58
            lenuszek napisała:

            > Wiesz, nie jestem ekspertem, ale dziecko powinno mieć już chyba w
            wieku ok roku
            > tak zbilansowaną dietę i posiłki, żeby w nocy nie być głodne i
            wytrzymać
            > powiedzmy od tej 20-tej do 6-7 rano?!

            ...czyli tak w dzień dziecku zapchać kichę, żeby w nocy nie
            upominało się o pierś! ...możesz dać dziecku i sześć i siedem
            posiłków na dzień, ale jak dziecko ma jeszcze zaporzebowanie na
            nocne jedzenie to i tak tym sposobem tego nie zmienisz i tyle!
            • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 13:20
              No jak to nie zmienisz. Będziesz tyle razy proponować wodę aż zrozumie, że na
              jedzenie nie ma szans i nauczy się zasypiać głodne. Bo po co prosić skoro mama
              zdecydowała że nie.
              • malgosiek2 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 14:28
                joshima napisała:

                > No jak to nie zmienisz. Będziesz tyle razy proponować wodę aż
                zrozumie, że na jedzenie nie ma szans i nauczy się zasypiać głodne.
                Bo po co prosić skoro mama zdecydowała że nie.
                >

                Przeinaczasz i nadinterpretujeszwink
                Mój 1,5 roczny wówczas synek też budził sie w nocy co 2-3 godz.jak
                niemowlak czy noworodek.
                Tak budził sie zresztą od noworodka.
                1,5 roku nie przespania ani jednej nocy normalnie,ja byłam kłębkiem
                nerwów,niewyspana,przemęczona,a w dodatku chodziłam do pracy.
                Miałam serdecznie dość takiego stanu i nocnego życia.
                Zjadał mleko oczywiscie słodkie zagęszczone kaszką
                bezcukrową,wypijał właśnie niedużo bo ok.50-70 ml.max.góra.
                W tydzień oduczyłam jedzenia nocnego-podawałam bardzo słabe
                herbatki,potem wodę właśnie.
                I paradoksalnie od razu zaczął przesypiać całę noce bez wybudzania
                sie na posiłek.
                A ja miałam przespane noce.
                • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 15:27
                  malgosiek2 napisała:

                  > Przeinaczasz i nadinterpretujeszwink
                  > Mój 1,5 roczny wówczas synek też budził sie w nocy co 2-3 godz.jak
                  > niemowlak czy noworodek.
                  Nie. To Ty przeinaczasz. My tu piszemy nie o pobudkach co 2 godziny tylko o max
                  2 pobudkach w nocy. To sobie policz co ile godzin. I w dodatku o dzieciach
                  karmionych piersią. Jeśli nie wiesz to bardzo poważna różnica.
                  • nika1310 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 16:16
                    a poczytaj ze zrozumieniem co pisze autorka wątku ze dziecko się budzi 4x kazdej
                    nocy na karmienie. NORMALNE???
                    • zona_mi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 18:08
                      U dziesieciomiesięczniaka karmionego piersią? Normalne.
                    • cibora Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 19:29
                      nika1310 napisała:
                      > a poczytaj ze zrozumieniem co pisze autorka wątku ze dziecko się budzi 4x kazdejnocy na karmienie. NORMALNE???

                      Absolutnie normalne. Mój synek miał okres, gdy miał około roku, że ssał pierś co godzinę i dzień i w nocy.
                      Nadal karmię piersią i nadal Staś budzi się w nocy. Zazwyczaj raz, czasem dwa.
                      Jeśli chodzi o próchnicę to siostra karmiła piersią starszą córkę ponad dwa lata, a młodszą niecały rok (obie jadły w nocy). Starsza (13 lat) ma zęby super, nic się jej nie dzieje, a z młodszą (7 lat) non stop biegają do dentysty.
                      Agnieszka
                      --
                      Staś (03.05.2008)
              • tasia_tk Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 22:23
                joshima napisała:

                > No jak to nie zmienisz. Będziesz tyle razy proponować wodę aż
                zrozumie, że na
                > jedzenie nie ma szans i nauczy się zasypiać głodne. Bo po co
                prosić skoro mama
                > zdecydowała że nie.
                >

                a no fakt, genialna alternatywa! wink
          • jakw Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 18:36
            lenuszek napisała:

            > Wiesz, nie jestem ekspertem,
            Z tym się zgodzę. Masz chociaż dzieci w wieku około roku lub starsze?

            > tak zbilansowaną dietę i posiłki, żeby w nocy nie być głodne i
            wytrzymać
            > powiedzmy od tej 20-tej do 6-7 rano?!
            Jak myślisz - jaki % około rocznych dzieci wytrzymuje bez jedzenie
            10-11 godzin. Podejrzewam, że to może być nawet mniej niż 50%+1.

            > W 10 miesiącu dziecko powinno dostać 5 posiłków, w tym karmienie
            piersią, czyli
            > zgadzałoby się to, co piszę: rano po przebudzeniu i wieczorem
            przed samym
            > spaniem mleko, prócz tego śniadanko, obiad i jakaś kolacja
            Wiesz, do końca 1-szego roku życia to jednak mleko jest podstawą
            wyżywienia dziecka.
          • kamelia04.08.2007 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 10:09
            lenuszek napisała:

            > Wiesz, nie jestem ekspertem, ale dziecko powinno mieć już chyba w wieku ok roku
            > tak zbilansowaną dietę i posiłki, żeby w nocy nie być głodne i wytrzymać
            > powiedzmy od tej 20-tej do 6-7 rano?!

            widać, że nie jestes ekspertem, bo brednie wypisujesz, aż zęby bolą.

            A po 20.00 to ja czesto jestem głodna, wiec dziecko tym bardziej. Nie mam
            zamiaru mu odmaiwiac mleka, bo ty wyczytałas w XIX-wiecznej ksiązce, ze nie
            powinno jeść. Sama sobie nie jedz miedzy 20.00 a 6-7 rano.

            Radze ci sie douczyc, bo pewnie nie wiesz, że mleko nocne jest dużo bardziej
            zasobne w składniki odzywcze. A karmic piersia sie powinno przez co najmniej 2
            lata, w pierwszym roku zycia mleko jest podtswa diety niemowlaka.


            Próchnica to jest od czekolad, słodkich deserów, soczków, a nie od mleka matki.

      • jakw Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 18:30
        lenuszek napisała:

        > jeśli tak córkę przyzwyczaiłaś, że się domaga picia w nocy, to
        zamiast piersi
        > daj jej wody niegazowanej a nie mleko!!!
        Zasadniczo problem jest taki, że woda z piersi to nie bardzo chce
        lecieć...
    • pajesia Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 10:53
      moje dzieci długo jadały butlę, również w nocy. Kłopotów z zębami nie mieliśmy,
      ponieważ w tym wieku dostawali żelazo w kropelkach, które barwiło zęby, więc
      czyściłam je 3x dziennie po każdych kropelkach. potem, gdy wyszliśmy z anemii,
      nie jedliśmy słodyczy (uczulenia i nietolerancje pokarmowe na barwniki, soję i
      jajka między innymi) - co ułatwiało utrzymanie czystości zębów. Twoja córcia
      jest malutka, więc do czyszczenia (przecierania) używaj takiej nakładanej na
      palec szczoteczki silikonowej, bez pasty. na początku może być trudno o
      współpracę dziecka, potem "kolejny" kryzys przychodzi w wieku ok 2 lat. sekret
      sukcesu i ładnych ząbków u dzieci jest moim zdaniem niepodawanie dziecku
      słodyczy jak najdłużej i konsekwentne i dokładne czyszczenie zębów.
      przykład: moje czteroipółlatki mają idealne ząbki, bez próchnicy. trochę są
      smutni gdyż nie mają ani jednej plomby, bo niektórzy koledzy i koleżanki z
      przedszkola mają ich po 3 - 4 i to kolorowe (brrr) wink
      A jak wyjdą czwórki i piątki twojemu dziecku, to przejdź się do dentysty by je
      polakować (wypełnić bruzdy - łatwiej wtedy o doczyszczenie tylnych zębów)
      • lenuszek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:18
        Te nakłądki na palec służą do czyszczenia dziąseł, od pierwszego ząbka można
        używać pasty malinowej np ZIAJKA i są takie malutkie miękkie szczoteczki z
        maleńką główką, chyba z colgate, my myjemy zęby od pierwszego ząbka i córka to
        uwielbia, a jak dostanie nową szczoteczkę albo pastę to jest prze szczęśliwa.
        Zgadzam sie co do tego, że próchnicy można uniknąć przestrzegając właściwej
        higieny ust, między innymi właśnie nie należy karmić dzieci na noc jeśli mają
        już zęby, tak, jak i nie należy podawać soków przez smoczek.
        • pajesia Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:28
          nie, past do zębów używa się, gdy dziecko umie pluć. do tego czasu używa się
          czystej wody do mycia zębów. sylikonowa nakładka służyła mi długo, do
          precyzyjnego mycia zębów moim dzieciom, a szczotki z szerokim uchwytem dla
          małych rączek - do zabawy w mycie zębów.

          Autorka wątku ma swój rozum i zrobi jak jej światopogląd nakaże, czy ci cie to
          lenuszku podoba czy nie
          • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:32
            pajesia napisała:

            > nie, past do zębów używa się, gdy dziecko umie pluć. do tego czasu używa się
            > czystej wody do mycia zębów.
            Nieprawda. Spokojnie można używać past do zębów od pierwszego zęba. Kupuje się
            takie bez fluorków, czyli min Ziajkę. To są właśnie pasty, które mogą być
            połykane i nie są szkodliwe, zawierają o ile się nie mylę krzemionki, które mają
            właściwości czyszczące. Poza tym przyzwyczajają dziecko do tego, że zęby to
            jednak pastą się myję a ich atrakcyjny smak dodatkowo do mycia zachęca.
      • pajesia Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:23
        dodam, że piersią byli karmieni 9 miesięcy i 3 tygodnie, potem przeszliśmy na
        bebilon pepti2 i zupy z mięsem.
        wedle chorych teorii niektórych pediatr, moje dzieci, wcześniaki, skoro urodziły
        się w wadze na 50 centylu, na nim powinni pozostać, a z powodu karmienia na
        żądanie rośli po 1200 g w ciągu 3 tygodni i szybko wskoczyli na 75 centyl, na
        którym pozostali do dziś.
        wedle innych pediatr było ok; skoro chcieli jeść w nocy, to było im potrzebne;
        jak przeszli na butlę, już było wskazane nie podjadać w nocy - ale mnie trudno
        było ich tak nakarmić w ciągu dnia, by przespali całą noc. tak więc autorko
        wątku, czyść ząbki dziecku spokojnie, nie podawaj słodyczy jak najdłużej,
        spróbuj dać bardziej kaloryczne kolacje - zobaczysz jak będzie - może niebawem
        Córcia sama zrezygnuje z cycusia?
        • 4youtobayashi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 13:02
          > wedle chorych teorii niektórych pediatrów, moje dzieci,
          wcześniaki, skoro urodził
          > y
          > się w wadze na 50 centylu, na nim powinni pozostać, a z powodu
          karmienia na
          > żądanie rośli po 1200 g w ciągu 3 tygodni i szybko wskoczyli na 75
          centyl, na
          > którym pozostali do dziś.
          Nie ma takich teorii, wręcz przeciwnie - uważa sie, zę dzieci z
          niższą wagą urodzeniową szybciej przybierają na wadze niz te
          cięższe. U wcześniaków może to wyglądac zgoła inaczej, ale nie jest
          tak, ze jak wczęśniak mały, to takim pozosatanie.
          • pajesia Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.05.10, 23:49
            a jednak, 4youtobayashi, nasza "rejonowa" pediatra ochrzaniła mnie za takie
            przyrosty masy u dzieci - to było jeszcze w czasie, gdy obowiązywało mnie
            dokarmianie butlą - chłopaki zjadali może po 30 ml sztucznego mleka w ciągu 2
            tygodni... więc o jakim my tu dokarmianiu mówimy? dlatego ta pediatra nas nie
            leczy na co dzień ani od wielkiego dzwonu
    • tijgertje Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:13
      Prochnica dotyczy dzieci butelkowych, nie piersiowych. Wiaze sie to
      z zupelnie innym sposobem ssania, piers jest bardzo glebogo w buzi
      dziecka i mleko plynie w zasadzie od razu do gardla, nie zalega w
      buzi tak jak przy piciu z butelki. Dla swietego spokoju mozesz po
      karmieniu dac do popicia kilka lykow wody, ale jesli mala bedzie
      miec prochnice to prawdopodobniejsze sa ionne przyczyny, nie
      karmienie piersia. Zapytaj na forum fizuli dla mam karmiacych
      powyzej roku. Mojego mlodego karmilam 3 lata i 2 miesiace, ma 6 lat
      i zdrowe zeby.
      • pajesia Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 11:33
        tijgertje napisała:

        > Prochnica dotyczy dzieci butelkowych, nie piersiowych.

        a w ogóle to święte słowa
      • malgosiek2 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 12:28
        Nie jest to prawda,że próchnica butelkowa dotyczy tylko dzieci
        karmionych butelką.
        Dzieci k.p.też zapadają na próchnicę butelkową,ponieważ mleko matki
        zawiera cukry.
        babyonline.pl/mamo_to_ja_niemowle_artykul,6038.html
        Ponieważ w nocy wydziela sie mniejsza ilosć śliny to słodkie mleko
        (butelkowe czy mamy)łatwiej przykleja się do zębów i bakteie mają
        dobrą pożywkę.
        Poza tym 1,5 roczner dziecko faktycznie nie powinno juz jeść w
        nocy,bo to nie głód,a raczej nawyk.
        Żołądek jak i inne organy w nocy najczęściej odpoczywają,aa tym
        samym zminejsza sie ilość wytwarzanych rónież soków trawiennych.
        Tym samym żołądek nie ma czasu na odpoczynek i właściwe trawienie,bo
        za chwię dostanie nową porcję jedzenia w nocy- słodkie mleko/kaszkę.
        Polecam przeczytać Pediatrię Polską tom 84 nr6 listopad-grudzień
        2009.
        Jest tam obszerny artykuł o prochnicy u dzieci.
        Napisali tam,że podobnie do wystąpienia próchnicy wczesnej(caries
        praecox)moze doprowadzić przedłużone karmienie naturalne,zwłaszcza
        na żądanie w czasie snu nocnego,gdy wydzielanie i ochronne działanie
        śliny jest znacznie zmniejszone,a resztki pokarmu bez przerwy
        zalegają na słabo zmineralizowanych zębach..
        W populacji dzieci 3 letnich 56,2% ma próchnicę w uzębieniu mlecznym.
        • lenka273 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 12:43
          moj byl karmiony piersia do 18 mc,wiec jadl w nocy do 18 mc.Potem
          juz tylko czasem pil wode mineralna w nocy.Ma 4 latka i zabki sliczne
          • malgosiek2 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 14:17
            www.czytelniamedyczna.pl/nowa_stomatologia-183
            www.medserwis.pl/?p=16,828
            www.slideboom.com/presentations/74144/Prochnica-wczesnego-dziecinstwa
        • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 13:24
          malgosiek2 napisała:

          > W populacji dzieci 3 letnich 56,2% ma próchnicę w uzębieniu mlecznym.

          A są jakieś statystyki ile z tych dzieci karmione jest słodyczami, danonkami,
          kubusiami i innym słodkim syfem? Albo jaka część to dzieci długo karmione
          piersią? Albo jaka część z nich ma myte zęby przynajmniej dwa razy dziennie?
          Jeśli nie, to takie statystyki można sobie o kant d..y rozbić.
        • lenuszek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 13:59
          hej malgosiek, nie wysilaj się, choćbyś zacytowała milion mądrych tekstów to i
          tak po Tobie zaraz "pojadą", że za dużo mądrości czytasz itp...
          • nika1310 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 14:34
            zgadza się uklad trawienny dziecka tez potrzebuje odpoczynku i dlatego nocne
            karmienie jesli zostanie zlikwidowane przeniesie się na dodatkowe dzienne.
            dziesko jak zamiast piersi czy butelki dostanie wodę po 2-3 dniach przestanie w
            ogole sie budzic w nocy. Bedzie bardziej wyspane, zdrowsze, bedzie miec lepszy
            apetyt a mama humor. Mysle ze karmienie nocne w tym wieku to glownie potrzeba
            matki a nie dziecka. I pisze to jako matka dziecka do 2 lat karmionego w nocy
            najpierw piersia potem butlą. Po 3 dniach podawania wody syn zaczal spac. mial
            lepszy humor, trawienie itd. Przy 2 dziecku juz nie zrobilam tego glupiego blędu
            i corka od poczatku ladnie spala w nocy
            • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 15:31
              nika1310 napisała:

              > zgadza się uklad trawienny dziecka tez potrzebuje odpoczynku i dlatego nocne
              > karmienie jesli zostanie zlikwidowane przeniesie się na dodatkowe dzienne.

              Naprawdę. Widać, że nie czytałaś całego wątku. A jeśli czytałaś to zaproponuj mi
              jak mam wcisnąć w ciągu dnia jeszcze te dodatkowe posiłki tongue_out


              > bedzie miec lepszy
              > apetyt a mama humor.
              Moje dziecko ma dobry apetyt i jest wyspane. Ja też. Humor to mi co najwyżej
              katar u dziecka psuje.

              > Mysle ze karmienie nocne w tym wieku to glownie potrzeba
              > matki a nie dziecka.
              Pisz o sobie a nie o innych. Skoro u Ciebie to jest taka potrzeba to OK, ale nie
              wmawiaj tego innym. Ja bym nie miała nic przeciw temu, żeby moje dziecko spało
              od wieczora do rana ciurkiem, ale znęcać się nad nim nie będę. Poczekam
              cierpliwie aż wyrośnie z tego.
              • nika1310 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 15:43
                ja myślę że Twoje dziecko tego nie potrzebuje, że to tylko nawyk. Napisalam ci
                na swoim przykladzie, bo ja tez myslalam ze moje 2 letnie dziecko potrzebuje
                jedzenia 3 razy kazdej nocy - wypijal ponad litr!!!!mleka w nocy. A w dzien jadl
                normalnie 5 posilkow. Tez sie użalalam że bidulek potrzebuje, że go nie bvede
                pozbawiac, ze krzywda mu sie dzieje, że wyrosnie. wcale by nie wyrosl bo tak sie
                przyzwyczail, myslal ze to normalne ze tak trzeba - jesc co 3 godziny i tyle.
                Jak poszlam rodzic do szpitala mlodsze dziecko - nie bylo mnie tydzien - dziecko
                juz sie nie budzilo w nocy, nie jadlo w nocy, nie plakalo, spalo w swoim lozku a
                nie przy mamie.Dzieki mężowi mam samodzielne dziecko bez kwasu jedzenia w buzi
                przez całą noc. I radze Ci to przyjąć jako dobrą radę, nie wierzę że sie
                wysypiasz wstajac co 2-3 godz na karmienie i potem zasuwając do roboty na caly dzien
                • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 16:06
                  nika1310 napisała:

                  > ja myślę że Twoje dziecko tego nie potrzebuje, że to tylko nawyk.
                  Warto wiedzieć, że ktoś wie lepiej ode mnie. Zapamiętam to sobie i na przyszłość
                  będę Cię pytać o wszystko co dotyczy mojego dziecka.


                  Najbardziej idiotyczne w tym wątku jest to, że pytanie było skierowane do mam
                  które długo karmiły piersią w nocy a najwięcej do powiedzenia mają te, co tego
                  nie robiły.

                  > I radze Ci to przyjąć jako dobrą radę
                  Jak będę potrzebować rady to dowiesz się o tym pierwsza.

                  > nie wierzę że sie
                  > wysypiasz wstajac co 2-3 godz na karmienie
                  Nie musisz wierzyć, choć byłoby Ci łatwiej, gdybyś:
                  1. czytała ze zrozumieniem
                  2. wiedziała coś więcej o nas a nie bazowała na tym co Ci się wydaje
                  • dididi124 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.04.10, 12:32
                    joshima a dlaczego nie chcesz nawet się przez chwilę zastanowić że być może
                    niektóre mamy też to przechodziły i mogą mieć większe doświadczenie. Swoją córkę
                    karmiłam w nocy piersią przez 11 miesięcy. Spała ze mną. I uważam, że popełniłam
                    błąd że tak długo zwlekałam z oduczeniem jej nocnego karmienia. Wbrew temu co
                    piszesz oduczanie tego złego nawyku nie było równoznaczne ze znęcaniem się nad
                    dzieckiem. Nie próbowałaś więc nie wiesz jak to wygląda. U nas poszło
                    bezproblemowo. Córka nareszcie zaczęła przesypiać noce. Też się opierałam i
                    przytaczałam te same co Ty teraz argumenty. Prawda jest chyba taka że mi było
                    trudniej przełknąć fakt, że moje dziecko coraz bardziej się ode mnie
                    uniezależnia. Nocne karmienie jest złym nawykiem żywieniowym - jak podjadanie,
                    jest szkodliwe dla zębów, poza tym nawet dorosły człowiek gorzej śpi z pełnym
                    żołądkiem i częściej ma koszmary, podjadając w nocy narażasz się na ryzyko
                    otyłości w związku z rozregulowaniem procesów trawienia.
                    • tijgertje Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.04.10, 13:00
                      dididi124 napisała:
                      Swoją córk
                      > ę
                      > karmiłam w nocy piersią przez 11 miesięcy. Spała ze mną. I uważam,
                      że popełniła
                      > m
                      > błąd że tak długo zwlekałam z oduczeniem jej nocnego karmienia.

                      Nocne karmienie, a spanie z dzieckiem nie zawsze ida w parze. Sama
                      jestem za oddzielnym spaniem. Rzeczywiscie dzieci spiace z rodzicami
                      czesciej sie budza na jedzenie. Logiczne, skoro spizarnie maja caly
                      czas pod nosemwink Jest to czesciej kwestia przyzwyczajenia i potrzeby
                      bliskosci niz glodu. sa jednak dzieci, ktore mimo, ze zawsze spaly
                      osobno, miewaja okresy zwiekszonych potrzeb i budza sie w nocy na
                      jedzenie. Moj mlody tak miewal. Mial 10 miesiecy jak nauczyl sie sam
                      zasypiac, nie bieglam na kazde pisniecie, bo zazwyczaj pomruczal,
                      pokwekal i spal dalej, ale miewal kilkutygodniowe okresy, gdy nic
                      nie pomagalo, MUSIAL sobie pojesc. I oduczanie nocnego karmienia nic
                      tu do rzeczy nie mialo, bo odkad skonczyl 3 miesiace przesypial
                      ciurkiem i po 14 godzin, mimo tego jednak czasem potrzebowal
                      rzeczywiscie wiecej niz posilki w ciagu dnia.
                      • mamasi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.04.10, 13:51
                        zgadzam sę z Tobą w zupełności. Moja mała znowu wróciła do nocnego
                        jedzenia tzn musi zjeść mleko w nocy - jedna pobudka, od tygodnia ma
                        tak. A na kolacje je tyle co ja. A był już spokójsad Poczekam kilka
                        dni i zobaczymy. U niej zawsze tak jest że jak wcina w nocy to zaraz
                        niebawem urosniesmile
                    • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.04.10, 16:57
                      dididi124 napisała:

                      > piszesz oduczanie tego złego nawyku nie było równoznaczne ze znęcaniem się nad
                      > dzieckiem. Nie próbowałaś więc nie wiesz jak to wygląda.

                      A skąd wiesz?
                • tasia_tk Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 22:16
                  nika1310 napisała:

                  > ja myślę że Twoje dziecko tego nie potrzebuje, że to tylko nawyk.

                  nie generalizuj tylko dlatego, że ty miałaś tak a nie inaczej z
                  własnym dzieckiem, jeżeli uważasz, że to nawyk, to wytłumacz mi jak
                  moje dziecko samo w 14 miesiącu życia z tego nawyku zrezygnowało? a
                  też wcześniej jadł często. Według mnie poprostu dorósł do tego,
                  nawyków się tak łatwo nie pokonuje...
            • hanalui Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 16:45
              Cytat nika1310 napisała:

              > zgadza się uklad trawienny dziecka tez potrzebuje odpoczynku i
              dlatego nocne
              > karmienie jesli zostanie zlikwidowane przeniesie się na dodatkowe
              dzienne.
              > dziesko jak zamiast piersi czy butelki dostanie wodę po 2-3 dniach
              przestanie w
              > ogole sie budzic w nocy. Bedzie bardziej wyspane, zdrowsze, bedzie
              miec lepszy
              > apetyt a mama humor. Mysle ze karmienie nocne w tym wieku to
              glownie potrzeba
              > matki a nie dziecka
              .


              Dokladnie. TO zatkanie dziecku geby cycuchem czy butla i tyle. Juz
              polroczniaka zaoladek jest wystarczajaco duzy by przetrwac noc bez
              jedzienia a co dopiero tak duzego dziecka

              • zona_mi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 18:15
                > Juz polroczniaka zaoladek jest wystarczajaco duzy by przetrwac noc
                bez jedzienia a co dopiero tak duzego dziecka

                Skąd Wy bierzecie te dziwne teorie?
                Żołądek ma duży(?), więc czym mu go napchać?
                A słyszałaś po jakim czasie trawi się mleko matki? Twoim zdaniem
                przez osiem godzin?
                • hanalui Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 19:26
                  Cytat zona_mi napisała:
                  > > Juz polroczniaka zaoladek jest wystarczajaco duzy by przetrwac
                  noc
                  > bez jedzienia a co dopiero tak duzego dziecka
                  >
                  > Skąd Wy bierzecie te dziwne teorie?
                  > Żołądek ma duży(?), więc czym mu go napchać?
                  > A słyszałaś po jakim czasie trawi się mleko matki? Twoim zdaniem
                  > przez osiem godzin?


                  Kochana - 4 razy w nocy to sie budzil moj syn noworodek, potem sie
                  budzil 3 razy w wieku 3 miesiecy, w wieku 5-6 miesiecy przesypial
                  cale noce - karmiony tylko piersia do 6 miesiecy wiec nie wiem ile
                  sie mleko trawilo, ale glodny widac nie byl. W wieku 8 miesiecy
                  zaczal sie znowu budzic i nakarmiony potrafil sie budzic co 15
                  minut, wiec to nie byl glod tylko cos innego - brak umiejetnosci
                  samodzielnego zasypiania.
                  No wiesz...ale prosciej dizeciakowi zamknac jape cycem niech se
                  pociuma i zasnie niz nauczyc dziecko spac i wyrobic mu prawidlowy
                  nawyk niejedzenia w nocy i dania zoladkowi czasu na odpoczynek.
                  • zona_mi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 19:50
                    Kochana - Twój, być może, tak się właśnie zachowywał i takie miał
                    potrzeby. Nie można porównywać do jednego dziecka - większość z
                    tych, które znam, i o których czytałam, budzi się w nocy w drugim
                    półroczu bo jest głodne i ma do tego prawo.

                    > No wiesz...ale prosciej dizeciakowi zamknac jape cycem niech se
                    > pociuma i zasnie niz nauczyc dziecko spac i wyrobic mu prawidlowy
                    > nawyk niejedzenia w nocy

                    Oczywiście, że łatwiej i nic w tym złego - mniej więcej do roku
                    podstawowym pożywieniem dziecka jest mleko, a piersiowe trawione
                    szybciej podaje się (z wyjątkiem Twojego dziecka) częściej, więc
                    rzeczywiście tak jest łatwiej - ostatecznie niedługo potem dziecko
                    przestaje jeść w nocy i po problemie.
                    Uczenie półroczniaków spania poprzez głodówkę kojarzy mi się z
                    uczeniem na siłę załatwiania się na nocnik zanim dziecko do tego
                    dojrzeje - można ćwiczyć przez kilka lub kilkanaście miesięcy, a
                    łatwiej poczekać te pół roku i nauczyć je w trzy dni - łatwiej, no
                    pewnie smile
                  • donkaczka Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 20:23
                    mnie niezmiennie ubawia,jak matki na przykladzie swoich dzieci, albo jeszcze
                    zabawniej - swojego jednego dziecka, snuja teorie o calej populacji niemowlat i
                    dzieci...

                    moj syn ma rok i dwa miesiace
                    w nocy odkad sie urodzil je niezmiennie minimum 3 razy - polnoc, 4 rano, 7 rano,
                    okresowo je czesciej do 6 nawet razy, kiedy cos mu dolega, albo przechodzi jakis
                    intensywny etap rozwoju
                    nie dawac? moj sam sobie bierze, czasem sie nawet nie obudze gdy sie przyssie
                    w dzien je sporo, chetnie, piersia tez poprawia, ale zupelnie nie ma to
                    przelozenia na karmienie w nocy, one sa niezmienne niemal odkad sie urodzil

                    a corki jadly rzadziej i w jego wieku juz spaly w nocy
                    widac ten typ tak ma, nie mam zamiaru kombinowac i tresowac go, wychodzac z
                    zalozenia, ze ja wiem lepiej

                    prochnica mnie jakos nie stresuje, dziewczyny maja piekne zeby, mlody tez poki
                    co sliczne osiem sztuk
                    slodyczy nie jedza, wode pija, licze ze nocne karmienia nie maja az takiego wplywu
                    • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 20:36
                      donkaczka napisała:

                      > mnie niezmiennie ubawia,jak matki na przykladzie swoich dzieci, albo jeszcze
                      > zabawniej - swojego jednego dziecka, snuja teorie o calej populacji niemowlat i
                      > dzieci...
                      A najczęściej jeszcze mają pretensję do matek, teściowych, babć czy cioć, które
                      je pouczają bo wychowały troje, pięcioro a nawet ośmioro dzieci i wiedza lepiej. tongue_out
                  • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 20:29
                    No tak. Przecież wiadomo, że wszystkie dzieci są takie same a mamy karmiące w
                    nocy piersią są leniwe, nieudolne lub nieodpowiedzialne, albo co gorsza wszystko
                    naraz.
            • tasia_tk Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 21:58
              nika1310 napisała:

              > Mysle ze karmienie nocne w tym wieku to glownie potrzeba
              > matki a nie dziecka.

              o jaaa.... co za bzdura!!
        • mruwa9 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 14:17
          zalinkowalas artykul o prochnicy butelkowej, ktora, jak sama nazwa
          wskazuje, dotyczy glownie (niemal wylacznie ) dzieci karmionych
          sztucznie. Jesli dziecko karmione piersia ma prochnice wczens, to
          raczej trzeba sie przyjrzec pozostalym nawykom dietetycznym i
          higienicznym, oraz..uzebieniu rodzicow (prochnica to choroba
          bakteryjna i chocby poprzez uzywanie wspolnych sztuccow, np.
          kosztujac potrawy dziecka , mozna je zarazic paciorkowcami
          prochnicowtworczymi). Samo karmienie piersia, nawet w wieku
          poniemowlecym, zwykle prochnicy nie powoduje.
          Sama karmilam trojke dzieci, po 1.5-2 lata, rowniez w nocy, sama mam
          prochnice, moje dzieci- nie.
          • malgosiek2 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 14:31
            Owszem zdecydowana większość dotyczy dzieci k.b.,ale nie mniej tym
            k.p. też grozi pórchnica wczesna.
            To,ze występuje znacznie rzadziej nie oznacza,ze nie dotyczy i nie
            występuje wcale,a problemu nie ma.
            • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 15:33
              Owszem, problem jest, bo próchnica jest problemem, tylko jak napisała mrówa
              trzeba by uczciwie sprawdzić przyczyny a nie zwalać wszystko na nocne karmienie
              piersią.
          • joshima To się nie liczy 05.04.10, 15:32
            Albo zmyślasz, albo jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę tongue_out
            • mruwa9 nie, to nie tak 06.04.10, 07:46
              bo ja, zamiast zdawac sie na fatum genetyczne, skupilam sie na tym,
              co moge zmienic, na co mam wplyw, robiac wszystko, co w mojej
              mocy,zeby uchronic zeby moich dzieci przed prochnica. Tylko w tej
              mocy nie bralam pod uwage zaniechania karmienia piersia, skupiajac
              sie na tym, co, poza piersia, jedza i pija moje dzieci, jak, a
              przede wszystkim, jak czesto. Piorac mozgi dziadkow w tej materii,
              zeby przestali traktowac mnie jak matke-sadystke, ktora roczniakowi
              czekolady zaluje, a do picia, zamiast gestych sokow daje wode. Plus,
              oczywiscie, higiena, jako warunek sine qua non, szczotka, pasta z
              fluorem od pierwszego zeba, bezwarunkowo i bezdyskusyjnie, czy to
              sie dziecku podoba, czy nie. Genow zmienic nie moge, ale obyczaje
              zywieniowe i higieniczne- tak. I na tym sie skupiam, zamiast oddawac
              pole walkowerem.
              • ivaz Re: nie, to nie tak 06.04.10, 08:08
                po pierwsze nia ma takiej pasty z fluorem od pierwszego zęba, dopóki
                dziecko nie nauczy sie płukac i wypluwać nie mozna takiej pasty
                stosować u maleńkich dzieci. Dla niemowlaków i małych dzieci są
                specjalne pasty bez fluoru, na bazie ziół i krzemionek. Jezeli tak
                myłaś niemowlakowi zęby jak piszesz to notorycznie go podtruwałaś.
                Fluor jest bardzo toksyczny chyba ze twoje niemowle potrafiło
                wypluwac i płukać jamę ustną, ale wątpie. Każdy stomatolog Ci to
                powie.
                Moje dzieci były na butli, równiez skupiałam się na diecie i na
                higienie przede wszystkim, nie maja problemów z próchnicą, syn ma
                juz 14 lat i jak na razie zęby ma bardzo zdrowe. Córka, zobaczymy
                mam nadzieję ze odziedziczy w genach dobre zęby
                • tijgertje Re: nie, to nie tak 06.04.10, 09:09
                  ivaz napisała:

                  > po pierwsze nia ma takiej pasty z fluorem od pierwszego zęba,
                  dopóki
                  > dziecko nie nauczy sie płukac i wypluwać nie mozna takiej pasty
                  > stosować u maleńkich dzieci. Dla niemowlaków i małych dzieci są
                  > specjalne pasty bez fluoru, na bazie ziół i krzemionek. Jezeli tak
                  > myłaś niemowlakowi zęby jak piszesz to notorycznie go podtruwałaś.
                  > Fluor jest bardzo toksyczny chyba ze twoje niemowle potrafiło
                  > wypluwac i płukać jamę ustną, ale wątpie. Każdy stomatolog Ci to
                  > powie.


                  Cos niedoinformowana jestes. Pasty dla malych dzieci z fluorem sa,
                  tylko zawieraja znacznie mniejsza dawke niz te dla doroslych. Mojemu
                  mlodemu zawsze myje zeby Elmexem i w nim jest fluor. Co zas do
                  plukania... Po myciu paste dla doroslych powinno sie wypluc, ale NIE
                  PLUKAC ust woda! Kazdy DOINFORMOWANY stomatolog ci to powiewink
                  • ivaz Re: nie, to nie tak 06.04.10, 09:33
                    Byłam z córką w kilnice stomatologicznej, tak mi powiedział
                    stomatolog dziecięcy, ze dla niemowlaków i maleńkich dzieci tylko
                    pasta bez fluoru, bo fluor jest trucizną.
                    z resztą poczytaj sobie dobrze doinformowana mamuniu
                    www.eioba.pl/a76208/szkodliwe_dzialanie_fluoru (cytat Należy
                    uważać i pilnować, aby małe dzieci nie połykały pasty fluorowanej
                    podczas mycia zębów, gdyż może to spowodować bóle brzucha, biegunkę
                    i zatrucie) Jak dziecko nie portafi pasty wypluć to po co je truć
                    tym dziadostwem. Jest wiele past bez fluoru, które doskonale myja
                    ząbki małym dzieciom.
                  • ivaz Re: nie, to nie tak 06.04.10, 09:39
                    piszesz ze elmex ma mała zawartoś fluoruu, ale o przedawkowanie jest
                    bardzo łatwo
                    cytat: "Mówi się oficjalnie, że fluor jest bezpieczny, o ile nie
                    przekracza się pewnej ustalonej dawki. Ale jeśli ludzie piją dużo
                    wody z kranu (nawet przegotowanej), często myją zęby pastą z fluorem
                    (a niezwykle trudno jest kupić inną), to jak mogą być pewni, że
                    wielokrotnie nie przekraczają takiej dawki? Podobnie jest z
                    aspartamem, słynnym słodzikiem bez kalorii. Jest bezpieczny, gdy
                    spożywamy go w niewielkich ilościach. Tyle tylko, że tak wiele
                    różnych artykułów spożywczych go zawiera: soki, wody gazowane,
                    witaminy, cukierki itp. Można się nim nafaszerować po dziurki w
                    nosie, a producenci rozłożą ręce i powiedzą: przecież zawartość
                    aspartamu w naszym produkcie jest dopuszczalna i bezpieczna!
                    Myslę że przyda ci sie doinformowanie, spytaj tez swojego dentysty
                    co sądzi o pstach z fluorem (nawet o niskiej zawartości) stosowanej
                    przez niemowlaki i małe dzieci.
                    • tijgertje Re: nie, to nie tak 06.04.10, 09:55
                      Wiesz, jesli sie wszystko stosuje w granicach rozsadku i pasty uzywa
                      wedlug zalecen, to nie ma mowy o przedawkowaniu. Ile litrow wody
                      musialoby wypic dziecko, zeby przedawkowac fluor??? Predzej peknie.
                      O aspartam sie nie martwie, czytam ulotki i nie dosc, ze sama
                      napojoiw gazowanych nie pije, to dziecku nie daje zadnych napoi,
                      soczkow i innych pierdol, slodyczy w zasadzie tez nie je, wiec moge
                      spac spokojnie. Stomatologow zaliczylam kilku, mlody chodzi rowniez
                      do renomowanej kliniki dla dzieci i wszyscy sa zgodni w zaleceniach.
                      Mieszkamy w Holandii i tu innych zalecen nie slyszalam, a widzac
                      uzebienie tubylcow trudno uwierzyc, ze az tak mogliby sie mylic.
                      Moje zeby w Polsce wszyscy chwalili, tu na dzien dobry uslyszalam
                      zrzedzenie stomatologa, kto mi tak uzebienie spapral. 40-latki bez
                      zadnych ubytkow nie sa niczym wyjatkowym, a niestety Polak nie musi
                      sie przyznawac, skad pochodzi, bo dentysci to po zebach widzasad
              • joshima Re: nie, to nie tak 06.04.10, 09:53
                Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś smile
            • jakw Re: To się nie liczy 06.04.10, 19:44
              To ja widocznie jestem kolejnym wyjątkiem potwierdzającym regułę. I
              znam jeszcze kilka takich "wyjątków". Żadne ze znanych mi dzieci
              długo karmionych piersią (1,5 roku - ciut więcej niż 3 lat), nie
              miało problemów z próchnicą "cycową". Niektórym znajomym dzieciom
              butelkowym się zdarzyły poważne problemy z próchnicą w dość młodym
              wieku.
        • q_fla Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 16:16
          Zgadzam sie z małgosiek.
          Mojej koleżanki córka karmiona była piersią do lat czterech,
          oczywiście również w nocy. Mając rok miała już siedem zębów w tym
          pięć zepsutych (rodzice mają zęby w idealnym stanie, mocne), a do
          roku karmiona była tylko i wyłącznie piersią. Obecnie ma pięć lat i
          ani jednego normalnie wyglądajacego i zdrowego zęba, tylko czarne
          pniaczki. uncertain
          • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 16:25
            q_fla napisała:

            > Mojej koleżanki córka karmiona była piersią do lat czterech,
            > oczywiście również w nocy. Mając rok miała już siedem zębów w tym
            > pięć zepsutych
            Takie gadanie. A ile dziecko jadło słodyczy? A ile dziecko jadło słodkich
            posiłków? A ile razy dziennie dziecko myło zęby? Wiesz?
            • q_fla Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 16:30
              No przecież pisałam, że do roku było tylko na piersi, nic innego
              poza tym nie jadło i nie piło. Zęby były myte od wyrżniecia
              pierwszego ząbka.
              • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 16:42
                No cóż, nawet nie liczę, że znasz odpowiedź na moje pytania. No ale niech Ci
                będzie, że to przez karmienie mlekiem w nocy.
            • ivaz Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 21:30
              nie ważne czy dziecko jest karmione piersia czy butlą, zła dieta a
              przede wszystkim brak higieny są przyczyna próchnicy. Mój butelkowy
              syn (14 lat) od zawsze miał świetne zęby, ale tylko dlatego, że od
              zawsze miał wpojone ze o zęby się dba, myję, używa nitki
              dentystycznej, stosuje płyny do płukania ust,chodzi regularenie na
              przeglądy, raz na pół roku robi fluoryzację, jak na razie nie ma
              plomb. Jak był malutki, to ja dbałam o jego uzębienie i to weszło mu
              w nawyk.
              Też znam dziecko karmine dłuuugo piersią z czarnymi pieńkami, ale
              matka się zdziwiła po co takiemu małemu dziecku myć zęby przecież i
              tak zaraz wylecą.
              Moja córka jest butelkowa ma 13 m-cy, butelkę dostaję raz na dobę
              rano jak tylko wstanie, (więc u nas próchnica butelkowa raczej nie
              wchodzi w gre) w ciągu dnia pije z bidonu i je łyżeczką, smoka nigdy
              nie ssała, zęby (8sztuk) myje jej 3 x dziennie, szczoteczką nuka i
              pastą ziajki od pierwszego ząbka.
              A do autorki sądze, że jak bedziesz odpowiednio dbała o zęby dziecka
              to nocne karmienie im nie zaszkodzi
              • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 21:37
                ivaz napisała:

                > nie ważne czy dziecko jest karmione piersia czy butlą

                Kto czytał uważnie cały wątek ten wie, że to istotna różnica.
          • tijgertje Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 17:09
            q_fla, to co opisujesz, to mi na "normalna" prochnice nie wyglada.
            Corki znajomych maja ponoc jakas wade szkliwa, na zebach mlecznych w
            zasadzie go nie ma. Jak mlodsza zobaczylam, to mialam wlasnie zeby
            jak opisujesz, istny koszmar. Rodzice az mi zdjecia starszej sprzed
            kilku lat pokazali, to samo. Rodzice maja piekne zeby, tata to ma
            usmiech jak z katalogu, a obie corki zeby mialy straszne., Do czasu.
            dstarsza ma zeby jak tata i mimo nieciekawej urody usmiechem zdobywa
            serca wswzystkich, mlodszej zaczely wychodzic stale zeby i te juz
            wygladaja normalnie, sa nawet ponad przecietnej. Co ciekawe, starsza
            wcale nie byla karmiona piersia, mlodsza ponad 2 lata, zaleznosci
            nie ma. Jest to ponoc jakas wyjatkowo zadko wysepujaca genetyczna
            wada budowy zebow. Jesli dziecko, o ktorym piszesz bylo tylko i
            wylacznie na piersi przez rok, to normalne to nie jest, moze byly
            jakies przeslanki medyczne ku takiemu a nie innemu zywieniu dziecka,
            stan zebow najprawdopodobniej mial przyczyne zupelnie gdzies
            indziej, nie w dlugim karmieniu. Moi znajomi wyjatkowo rpzestrzegali
            zasad higieny, slodyczy dzieciaki nie jadly zadnych, diete mialy
            wyjatkowo zdrowa a zeby i tak wygladaly tak a nie inaczej.

            dziecko karmione piersia moze miec wczesna prochnice, ale nie jest
            ona wynikiem karmienia piersia, trzeba by sie przyjrzec calej masie
            innych czynnikow. Jak juz wyzej napisalam, techniczna strona ssania
            piersi w zasadzie eliminuje kontakt mleka z zebami, jak maluch ma
            prochnice, to przyczyna musi byc inna.
            • nika1310 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 18:11
              zwlaszcza jak sie dziecku uleje... to rzeczywiscie kontakt z zębami zaden.I na
              języku i błonach śluzowych bakterii wiecej też nie ma. Przecież bakterie się
              mnożą w tempie zastraszającym, zobacz jakie dorosły ma zęby rano i jaki swieży
              oddech a przecież myje zęby przed snem i usuwa je z języka a dziecko przecież
              nie. Żadna z nas by do pracy rano nie poszła bez umycia zębów a przeciez w nocy
              nic nie jadła i swiezutko powinno być. Taka jest fizjologia, a jeśli to zbedne
              to po co. Jeśli ryzyko zwiększonej próchnicy jest nawet 1% to moim zdaniem
              szkoda ryzykowac, tym bardziej że w dziecku sie wytwarza nieprawidlowy nawyk -
              ze mozna jesc w nocy i nie myc zebow. A 2 latek to przeciez gada juz zdaniami i
              jest najmądrzejszy na swiecie to chyba można mu wytłumaczyć ze w nocy się śpi a
              nie je
              • joshima Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 18:29
                nika1310 napisała:

                > zwlaszcza jak sie dziecku uleje...
                Jak się dziecku, które ma zęby ulewa, to trzeba zacząć robić badania na refluks.
                • nika1310 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 20:10
                  no patrz, mojej dwojce sie ulewało aż sie spionizowaly czyli do okolo roku a
                  refluksu nia mają. Prosta sprawa.Czyli lobbujecie niemycie zebow po jedzeniu? do
                  tego sie chyba sprowadza cala ta gadanina...60 wpisow, z czego 30 od joshima
                  ktore wlasciwie nawolują do niemycia po nocnym jedzeniu, bo to dobrze robi. Z
                  bogiem siostrzyczki!
                  • tijgertje Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 09:58
                    nika1310 napisała:
                    60 wpisow, z czego 30 od joshima
                    > ktore wlasciwie nawolują do niemycia po nocnym jedzeniu, bo to
                    dobrze robi.

                    Wiesz, ze lepiej nie umyc wcale niz umyc bezposrednio po jedzeniu? wink
          • tasia_tk Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 22:32
            q_fla napisała:

            > Zgadzam sie z małgosiek.
            > Mojej koleżanki córka karmiona była piersią do lat czterech,

            ...."mojej koleżanki córka..." jakiś sporadyczny przypadek, którego
            z resztą sama nie znasz z 'autopsji' tylko od osób trzecich i robisz
            z tego argument w dyskusji, który ma być przekonywujący? ...bo dla
            mnie nie jest uncertain
    • ila79 Polecam artykuł przetłumaczony ze strony La Leche 05.04.10, 18:21
      ...League
      to powinno rozwiać Wasze wątpliwości. Tłumaczy nasza zaprzyjaźniona
      tłumaczka z forum na temat długiego karmienia.
      cycusialka.bloog.pl/id,4107680,title,Koniec-rozterek-na-temat-prochnicy-,index.html
      • ila79 Ja dobrze wiem, czemu dzieci karmione piersią... 05.04.10, 18:34
        ...mają próchnicę częściej, niż te karmione butelką. Byłam na
        tyle "inteligentna", że przez swoją niewiedzę i brak doświadczenia
        również doprowadziłam do sporej próchnicy u dziecka. Karmiłam 2,5
        roku, ale...młody ssał bardzo często, więc żeby się trochę odciążyć
        od tego karmienia jak już podrósł i miał zęby oczywiście, dawałam mu
        w butelce słodkie soki. Musiały być naturalnie bardziej atrakcyjne
        pod względem "słodkości" niż moje mleko. Synek źle sypiał, tzn.
        często się budził na karmienie. Za radą pani neurolog (sic!!!)
        podawałam mu w butelce przed spaniem syrop melissed (ulepek). Do tej
        pory mi wstyd jak sobie to przypomnę. Babcia maniakalnie piekła
        ciasta i wszystko mu dosładzała. Pozwalałam dla świętego spokoju.
        Nie chciał myć zębów, wrzeszczał. No to mu odpuściłam na parę
        tygodni. I wystarczyło. To nie karmienie było winne. Teraz ma 3,5
        roku i sytuacja jest już opanowana, ale było ciężko. Głupio mi jak
        sobie uświadamiam, że to wyłącznie moja wina.
      • joshima Amen 05.04.10, 18:35
        I to byłoby tyle na ten temat, choć odpornych na wiedzę i tak nie przekona.
    • ridibunda Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 19:15
      Ja karmiłam 2,5 roku, w nocy też tak jak Ty - i niestety moja córka w tym wieku
      miała już 5 ubytków. Przerażona przestałam w nocy karmić - i przez 3 następne
      miesiące przybyło 3 dziurki... Czyszczę jej zęby osobiście odkąd pojawił się
      pierwszy, tylne zalakowane, do roku piła tylko wodę, żadnych słodkich soków,
      słodyczy zero, teraz czasem je ale ogólnie nie przepada, danonki też je
      sporadycznie - może raz na tydzień (babcia kupuje...) albo rzadziej, i co? D..a
      Ja już nie wiem, co robić, dentystka (pedodonta, znający się na rzeczy) rozkłada
      też ręce i mówi geny...
      Może i geny, ale osobiście żałuje, że karmiłam tak długo w nocy, i nie
      przekonują mnie teorie o dobroczynnym działaniu mleka matki na zęby, propagowane
      zwłaszcza na forum Długie karmienie piersią. Gdybym miała następne dziecko, nie
      popełniłam już tego błędu.
    • budzik11 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 19:18
      Próchnica u dzieci nie jest spowodowana karmieniem piersią w nocy, chociaż
      dzieci karmione piersią w nocy mogą ją mieć, ale z innych powodów niż mleko.
      Mleko ludzkie zawiera enzymy hamujące enzymy hamujące rozwój bakterii
      próchniczych. Jest nawet pasta do zębów zawierająca podobne enzymy:
      www.wellcene.co.uk/cgi-bin/loadpage.cgi?file=w-firstteeth.html
      jest fajny opis:
      "Milk Enzymes... The Best Natural Protection for your Childs Teeth

      First Teeth baby toothpaste contains a unique natural enzyme system to protect
      your baby’s mouth against harmful bacteria much like the way a mother’s breast
      milk does."

      w wolnym tłumaczeniu:
      Emzymy z mleka - najlepsza naturalna ochrona zębów twojego dziecka. Pasta dla
      dzieci First Teeth [Pierwsze zęby, nomen omen wink] zawiera system unikalnych
      enzymów mlecznych/z mleka aby chronić usta twojego dziecka przed szkodliwymi
      bakteriami, w taki sam sposób jak mleko z piersi matki.

      Z mojego doświadczenia: dwoje dzieci karmionych piersią tez w nocy - starsza
      córka 11 m-cy, młodszy ok. 18, zęby myte raz dziennie (przed snem), żadne nie ma
      próchnicy (starsza ma w tej chwili 4,5 roku, młodszy 2,5, nadal jest na piersi).
    • ik_ecc Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 20:04
      Karmilam corke ponad 3 lata, w tym 3 lata w nocy, corka ma teraz 5 lat
      i fantastyczne zeby - nigdy nei bylo zadnej prochnicy.
    • bacha1979 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 20:13
      Karmiłam 7 miesięcy również w nocy, córka lat 2,5 ząbki zdrowe (po
      przeglądzie).Mam nadzieje, że uzębienie odziedziczyła po mężu nie po mnie...
    • agni71 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 21:12
      Karmiłam piersią (różnie długo, w zależności od dziecka) i moje
      dzieci mają wyjatkowo zdrowe zęby. Serio, aż sie dziwię.
    • ata99 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 22:04
      3-latek, zero próchnicy.
      • agar2208 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 05.04.10, 23:33
        Mój synek ma prawie 2 lata. Karmię go jeszcze piersią głównie przed snem.
        Czasami budzi sie jeszcze w nocy z 1 raz lub nad ranem.
        Nie ma próchnicy, ma ładne bialutkie ząbki.
    • koza_w_rajtuzach Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 09:13
      Od karmienia piersią dziecko próchnicy się nie nabawi. Może mieć próchnicę, ale
      to nie karmienie będzie przyczyną.
      Starszą córkę karmiłam piersią 21 miesięcy, oczywiście do samego końca karmienia
      budziła się kilkakrotnie w nocy na swoją porcję mleka. Teraz ma 4 lata i póki co
      żadnych problemów z zębami nie odnotowałyśmy. Ma idealne póki co.
      Syn ma prawie 15 miesięcy. Jak obudzi się w nocy tylko 4 razy na mleczko, to
      znaczy, że mieliśmy dobrą noc. Karmię go piersią wyłącznie w nocy, czasem jest
      tak, że pobudki z zegarkiem na ręku są co godzinę, a czasem równo co trzy
      godziny. Zależne jest to oczywiste od tego czy ząbkuje, czy ma jakieś skoki
      rozwojowe itd. Także na pewno tyle karmień nie wynika z potrzeby zaspokojenia
      głodu, choć to pewnie w jakimś stopniu też, ale potrzeba bliskości, przytulenia
      się, po prostu potrzeb emocjonalnych dziecka. Ja swojemu dziecku tego odbierać
      nie będę, choć są na forum mamy, które uważają, że wszystko wiedzą najlepiej i
      że nocne karmienie piersią jest karygodne.
    • joanna_poz Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 09:50
      karmiłam syna piersią 2 lata.
      teraz ma 5,5 roku i cały czas ani jednego ubytku, zęby wzorcowe jak
      z książkismile
      • dziub_dziubasek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 10:33
        Syna karmiłam 13 m-cy, pod koniec jadał tylko w nocy. ma 4 lata, żeby idealne,
        zero próchnicy czy ubytków.
        Córkę karmię 19 miesięcy już, też budzi się w nocy na karmienie. Próchnicy się
        nie obawiam. Moim zdaniem w takim wypadku przyczyn nalezy szukać gdzie indziej-
        np. w niedokładnej pielęgnacji zębów czy zbyt dużej ilości cukru w diecie.
        • kropkaaga Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 11:55
          Witam.Ja karmiłam do 15 miesiąca piersią.W nocy też.Choć nie często.Teraz synek
          ma 18 miesięcy,16 ząbków i wszystkie zdrowe.Ja myję ząbki synkowi pastą Nenedent
          gdyż nie potrafi jeszcze wypluć pasty.Ta próchnica u dzieci moim zdaniem w ogóle
          nie jest zwiazana z nocnym karmieniem piersią.Tylko genami lub brakiem
          higieny.Ale to moje zdanie.Pozdrawiam
    • mamasi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 14:06
      ja akurat karmiłam mała butlą 2 razy w nocy do ok. 2 lat. Zęby ma
      zdrowe. znam kilkoro dzieci które do tego samego wieku były na
      piersi w nocy i jakoś próchnicy nie mają. Podstawa to odpowiednia
      higiena jamy ustnej oraz dieta. No i te geny...smile mozna na siłę
      odstawić dziecko od nocnego karmienia, jak kto woli, ale to nie
      wszystko. Głównym winowajca jest cukier. Ostatnio nawet w poczekalni
      dentystycznej widziałam maluszka wcinającego żelkismile
      • nika1310 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 18:26
        ale jaka higiena konkretnie? Jaką stosujesz higienę po karmieniu nocnym??
        budzisz każdorazowo dziecko i ciagniesz do łazienki w celu umycia zębów? I tak
        kilka razy każdej nocy? Przyznaj się ze dziecku w nocy zębów wcale nie myjesz
        pomimo wielokrotnego karmienia i będzie jasne...
        • dziub_dziubasek Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 19:19
          dziecku karmionemu piersią nie myję zębów w nocy. Ale poza tym dbam o higienę
          zębów- czyli mycie po posiłkach a zwłaszcza po słodyczach. Te ostatnie w
          minimalnej ilości. Moim zdaniem wystarcza. Zresztą kilku znajomych stomatologów
          podziela tą opinię, że nocne karmienie piersią zębom nie szkodzi.
          Bo idąc tym tropem niektóre 4miesięczne dzieci nie powinny już jeść w nocy bo
          mają zęby (na przykład moja córka, ktorej właśnie w tym, wieku wyrosły jedynki).
          • prolens Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 21:40
            Karmilam synka piersia na żądanie, również w nocy, przez 2,5 roku.
            Teraz ma 4 lata i wszystkie zęby ciągle zdrowe.
            Starsza córka była karmiona piersią 1,5 roku, w nocy także - ma
            obecnie 6 lat i wszystkie zeby zdrowe.
            W życiu im zębów w nocy nie myłam.
        • mamasi Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 10:20
          Jaka higiena? ten atak to na mnie?
          chodziło mi o ogólne dbanie o zabki, mycie ich w ciągu dniach,
          zwłaszcza po słodyczach. W nocy nie budziłam małej aby umyc jej
          zęby, stomatolog doradziła aby dawać jej wodę do picia zaraz po
          nocnym karmieniu aby przepłukać buzięsmile zreszta mycie zębów to nie
          wszystko. Niektóre mamy pewnie napiszą że myły dzieciom zęby, nie
          jadły one w nocy, w dzień żadnych słodyczy i słodkich soków a
          próchnica jednak jest.
    • ga-ti Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 06.04.10, 23:10
      Córka 2 lata 3 miesiące, nadal karmiona piersią, w nocy też, próchnicy ZERO - jakiś miesiąc temu byliśmy na kontroli.
      Syn 5 i pół roku, 3 plomby w dwóch 5 i 4, zrobione całkiem niedawno, karmiony piersią 2 i pół roku, zgryz super.

      Moje dzieci poza piersią jedzą słodycze i piją soki.
    • pacynka27 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 09:37
      Syn karmiony piersią 2 lata i 8 m-cy. Teraz ma 7,5 roku i 100% zdrowych zębów.
      Zęby zaczeły mu wychodzić jak miał 9 m-cy. Nie myłam ich od razu. Dopiero jak
      nauczył się trzymać szczoteczkę i zaczął naśladować mycie zębów, miał ok. 1,5
      roku. Za to nie jadł żadnych słodyczy do 2,5 roku, pił wodę.
      Córka ma 17 m-cy. Karmiona piersią także w nocy (budzi sie min. 2- 3 razy).
    • agni-esz Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 10:27
      Ja karmiłam syna do 10 miesiąca życia, Teraz ma 4 lata i straszną próchnicę.
      Zaatakowane jedynki i dwójka a czwórki już leczone. Nie wydaje mi się żeby to
      było tylko od karmienia piersią w nocy, po prostu skłonności genetyczne chyba.
    • klaudia.34 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 20:44
      Ja karmiłam swojego synka do 17 miesiąca w nocy też jadł co dwie godziny i
      niestety dostał próchnice przez co ma pokruszone dwie górne jedynki i dwójki
      teraz ma 23miesiące i nadal je w nocy tylko że teraz butelke (z dziubkiem-bo
      smoczka nie toleruje)ale budzi się dwa razy w nocy mimo sytej kolacji i nie da
      się oszukać piciem ale jestem dobrej myśli przecież kiedyś prześpimy wkońcu cała
      noc
      • oda100 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 07.04.10, 21:48
        syna karmilam 3 lata, po nocach tez, nie ma prochnicy. Corka
        karmiona tak samo - prochnica szybko rozwinela sie po ukonczeniu
        roku. Byc moze szkliwo bylo mocno oslabione po czestym podawaniu
        antybiotyku po 6 miesiacu u corki.
    • bakoma1 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.04.10, 08:59
      mam troje dzieci. dwoje karmiłam do 12 miesiaca, jedno ma dzis prochnicę, drugie
      nie.Trzecie było butelkowe i próchnicy nie ma. Mają dzis 4,6 i 8 latsmile
      • luna333 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.04.10, 15:24
        karmiłam 2,5 roku, odstawiłam od nocnych karmień gdy miał 9 m-cy,
        ale nadal cyc był na zaśnięcier i na przebudzenie, karmiłam 2,5
        roku, młody 4lata 8 m-cy nie ma ni jednego ubytku
    • iwoniaw Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.04.10, 23:17
      Moje dzieci, karmione piersią po 18 m-cy (także, a pod koniec głównie
      w nocy) nie miały i nie mają próchnicy.
      Normalnie (prawidłowo) ssące dziecko nie ma kontaktu mleka z zębami,
      no i pokarm kobiecy nie jest tak oblepiający jak mieszanki z mleka
      mod., o rozmaitych słodzonych kaszkach nie mówiąc.
      Nie masz się czym martwić, pilnuj raczej wieczornego mycia ząbków,
      gdy mała w dzień je pokarmy stałe i staraj się nie dawać słodyczy,
      zwłaszcza klejących.
    • maluchy_2007 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 09.04.10, 20:39
      Moja córka była karmiona piersią do drugich urodzin - w tej chwili
      ma 3 latka i ani śladu próchnicy...
      Jasne, że lepiej chuchać na zimne i nie karmić - ale skoro jest jej
      to potrzbne - potrzbuje Ciebie i bliskości to nie ma co na siłę jej
      tego zabierać...
      Życzę powodzenia i pozdrawiam.
    • sotto_voce Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.05.10, 20:33
      Karmiłam dwójkę dzieci, każde po dwa lata, do końca w nocy. Rzecz
      jasna, żadne nie ma próchnicy. Mycie zębów od ich pojawienia się, 2
      razy w dzień, czyli normalnie. Technika ssania z piersi nie powoduje
      moczenia zębów w mleku, w przeciwieństwie do picia z butelki. Poza
      tym nocny pokarm jest tłustszy (trawiony w większości daleko za jamą
      ustną). No i jeszcze w mleku matki są przeciwciała utrudniające
      rozwój drobnoustrojów (wystarczy choćby porównać poranny zapach z
      ust dziecka karmionego piersią i odstawionego). W naszej rodzinie
      jest czwórka dzieci w wieku przedszkolno-wczesnoszkolnym. Jedno z
      nich nie było karmione piersią i właśnie to jedno ma zaawansowaną
      próchnicę. Reszta (w tym moje 2 sztuki) nie ma ANI JEDNEGO ubytku.
      Ale rzeczwiście w którymś kościele dzwoni - karmienie butelką w nocy
      bez mycia zębów rzeczywiście jest dość pewną drogą do próchnicy
      butelkowej.
    • daga_j Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 08.05.10, 21:23
      Karmiłam 2 dzieci po 15 miesięcy, również w nocy i nie miały i nie mają
      próchnicy. Sądzę zatem, że jeśli jest odpowiednia higiena jamy ustnej to ssanie
      piersi nocą nie powoduje próchnicy.
    • ola33333 Re: Do mam które karmiły piersią- próchnica... 09.05.10, 06:34

      moja cora byla w nocy karmiona piersia 2 lata. Lubila tez sobie
      przysypiac przy cycusiu memlajac go w buzi..
      Teraz ma 3 i 3 miesiace. Nie ma prochnicy. Ale mysle ze to dlatego,
      ze przez poltora roku od urodzenia dostawala codziennie tabletke z
      fluorem. Tak dentystka zalecila. Odkad zaczelismy uzywac pasty do
      zebow z fluorem to juz oczywiscie nie dostaje tych tabletek.
      Dodam, ze wczesnie zabkowala, majac 20 miesiecy miala juz komplet 20
      zabkow.
Pełna wersja