zoja1977
11.04.10, 19:53
Mój 16 mies synek na ogół mało chorujący od zeszłego tyg złapał jakąś infekcję
najpierw mega katar, potem kaszel, częste oczyszczanie noska, w oskrzelach
było ok kaszel ustapił, i w piatek na kontroli pani doktor stwierdziła że ma
lekko zaróżowione lewe ucho, kazała podawać pulneo i nurofen p/zapalnie(nie
gorączkował) przez najbliższe trzy dni żeby się stan zapalny nie rozwinął.
Kontrola w poniedziałek. Samopoczucie ok, bawił się cały dzień. Teraz po
południu wstał i zaczął lekko gorączkować ok.38, jak dotykam mu ucho to nie
płacze ale odpycha moją rękę szczególnie z tej lewej strony. Nie mam dużego
doświadczenia z uszami - jak dotąd mój starszy miał tylko raz taki duży
problem z uchem ale miał wtedy zapalenie ucha z dużym wysiękiem i nie było
wątpliwości, że ucho chore jechaliśmy na ostry dyżur, a teraz mam pytanie do
mam bardziej doświadczonych w chorowaniu na uszka, czy wg. Was mogę spokojnie
poczekać do jutra z wizytą czy powinnam jechać na nocną pomoc lekarską (tutaj
z kolei nie mam zaufania do przygodnych lekarzy). Bardzo się boję, że jeśli to
ucho to powinno się działaś szybko. Jak Wy byście zrobiły ?