UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA?

26.02.04, 21:25
Witam!
Właśnie dzisiaj byliśmy u kardiologa.
Po badaniu EKG i osłuchaniu serca kardiolog podejrzewa ubytek przedsionkowy
czy coś podobnego, z nerwów nie bardzo zapamiętałam nazwę.
Aby potwierdzić tą wstępną diagnozę, Kuba będzie miał zrobione niedługo echo
serca. Ale do czasu badania chyba oszaleję. Jeżeli któraś z Was wie coś na
ten temat, to bardzo proszę o jakieś informacje (co to za wada, jak ją
leczyć, jak z tym się żyje).
Z góry dziękuję!
    • agablues Re: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA? 26.02.04, 22:33
      Czy chodzi o ASD czyli ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej ? Jeżeli tak -
      nie musisz się bardzo denerwować - nie jest to bardzo poważna wada serca. Moja
      córcia ma i tylko co jakiś czas kontrolujemy, ma teraz 9 lat, rozwija się
      bardzo dobrze i nigdy nie było kłopotu z serduchem. Czego i Tobie życzę
      Gdzie robicie echo, czy w W-WIe ? A
      • soni Re: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA? 26.02.04, 22:56
        ja tez cie pociesze
        bo sama jestem osoba, ktora miala wykryta ta wade wrodzona /ASD II/ w....28
        roku zycia
        i to tylko dlatego,ze mialam w pracy badania kontrolne
        wada nie ujawnila sie u mnie w zaden sposob, moglam normalnie przez te lata
        funkcjonowac i zyc aktywnie kompletnie nic o niej nie wiedzac
        ale operacja wady byla mimo wszystko konieczna, gdyz w przyszlosci ze wzgledu
        na powiekszajace sie serce spadalaby moja wydolnosc

        ASD trzeba zoperowac jednak jesli ubytek jest niewielki mozna to zrobic metoda
        bezinwazyjna, wprowadza sie przez zyle tzw parasolke Rotchilda /czy kogos
        takiego/ ktora zamyka ubytek

        wszystkie dzieci przed urodzeniem maja niedomknieta przegrode, zamyka sie ona w
        momencie narodzin; choc u niektorych maluchow moze sie domknac dopiero po kilku
        miesiacach po narodzinach - taki juz po prostu ich urok

        w necie jest sporo na ten temat, ale nie mam jakichs konkretnych stron, wiec
        najlepiej poszukaj przez google
    • kajami1 Re: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA? 27.02.04, 12:08
      Miałam cztery latka gdy wysłuchano u mnie b.głośne szmery serca. Wynik echa był
      na tyle niepokojący, że miałam wykonane cewnikowanie. Po zabiegu lekarze
      stwierdzili, że jeszcze (za mała wada) do operacji się nie kwalifikuję.
      Ze świadomością posiadania wady serca, żyłam do 18 r.ż.(do tego czasu jakoś
      zapominałam o kontrolach u kardiologa). Zaszłam w ciążę mając 23lata i doszłam
      do wniosku, że czas odwiedzić kardiologa. Poszłam i gdyby nie fakt, że
      przezornie wzięłam wyniki badań z dzieciństwa lekarz uznałby mnie za idiotkę bo
      moja wada serca... zniknęła!!! Echo serca też to potwierdziło.

      Po urodzeniu synka lekarka stwierdziła u niego złożoną wadę serca (przetrwały
      przewód Botalla i ubytek międzyprzedsionkowy) na szczęście wiem conieco na ten
      temat więc postanowiłam "spokojnie" czekać. Po tygodniu przewód Botalla
      zniknął, a na roczek po ubytku międzyprzedsionkowym nie było śladu.

      Może napiszę ci coś na temat tego ubytku:
      W życiu płodowym płuca maleństwa nie potrzebują dużej ilości krwi bo nie
      pracują, tlen dzieciątko pobiera z krwi matki. Dlatego w przegrodzie pomiędzy
      przedsionkami znajduje się otwór otoczony "płatkami", a pomiędzy tętnicą płucną
      a aortą przewód Botalla. Dzięki temu większa ilość krwi nie płynie do płucek
      ale na "obwód". I tak się dzieje do porodu, a raczej do momentu pierwszego
      samodzielnego oddechu dziecka. Wtedy to powinien "zniknąć" przewód Botalla,
      a "płatki" otaczające otwór międzyprzedsionkami powinny się zamknąć.
      Nie u każdego maleństwa tak się dzieje od razu, niektóre potrzebują troszkę
      czasu, nie pamiętam jakie są normy, ale i mój synek, i ja na pewno je
      przekroczyliśmy.
      Leczenie tej wady zależy od jej nasilenia. Polega przede wszystkim na
      zmniejszeniu aktywności fizycznej (unikanie wysiłku), dziecko przed każdym
      zabiegiem inwazyjnym (np. usuwanie zęba) musi dostawać osłonę antybiotykową.
      Przy wadach o znacznym stopniu nasilenia konieczny jest zabieg operacyjny ale w
      Waszym wypadku tego nie podejrzewam, ponieważ dawno Kubuś by był w szpitalu z
      powodu mocnego nasilenia objawów wady.

      Pozdrawiam.
      Kajami
      • agablues Re: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA? 27.02.04, 13:01
        przewód Botala się zamyka, a nie zanika smile))szczegół
        • kajami1 Re: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA? 27.02.04, 16:01
          A te "płatki" to zastawki smile)
          Staram się pisać tak aby to było dla wszystkich zrozumiałe.
          Jeśli kogoś to razi to sorry.
          • agablues Re: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA? 27.02.04, 16:31
            nie razi smile))
            • ofka30 Re: UBYTEK PRZEDSIONKOWY??? CZY KTOŚ ZNA? 27.02.04, 21:34
              DZIEWCZYNY!
              Dziekuję Wam bardzo za odpowiedzi, ulżyło mi bardzo.
              Przynajmniej wiem o co chodzi, bo Pani doktor nie chciała nas na wyrost
              straszyć. Ale niewiedza jest chyba jeszcze gorsza.
              Przeżyliśmy z Kubą 2 lata i 4 mieś (właśnie dzisiaj skończył), i nie było
              najmniejszego objawu choroby, zmęczenia czy coś w tym stylu.
              Wręcz przeciwnie.
              W gabinecie dał taki popis, że Pani doktor stwierdziła, że Echo serca zrobimy w
              uśpieniu.
              Jeszcze raz dziękuję Wam bardzo.
              Jestem o wiele spokojniejsza, nerwowe drgawki w klatce piersiowej prawie
              ustąpiły.
              Teraz tylko czekamy na echo serca i wszystko się okaże.
              Agata i Kuba
Pełna wersja