iit2
02.05.10, 22:11
dziewczyny córeczka mojego brata (5 lat) od 2 lat zaczęła im chorować, nie
sposób opisać tego,co z nią przeszli , były to nawracające anginy z bardzo
wysoką gorączką i to trwa do dziś, tysiące, naprawdę tysiące badań i nic,
anginy były rozpoznawane przez wszystkich lekarzy, pobyt w szpitalach, potem
coraz gorzej, temperatury do 41 stopni, puchnięcie stóp i rączek, krwawe
podbiegnięcia na skórze, brak możliwości chodzenia i tak w kółko, praktycznie
od 2 lat co miesiąc, miesiąc przerwy i znowu, nikt nic nie wie, rodzicom
brakuje sił na to, aby ktoś nareszcie zdiagnozował to dziecko, w między czasie
okazało się, po badaniach, że złapała boleriozę, leczyli to duomoxem, i na tym
antybiotyku ponownie zachorowała , miała 40 stopni gorączki, zdiagnozowali też
chorobę szenleja henoha? ( przepraszam ale nie wiem jak sie to pisze, podobno
jest kilka stadiów tej choroby, ale badania zrobiono wszystkie i nic, dalej
stany zapalne są i atakują gdzieś od wewnątrz organizm dziecka, stąd tez te
wybroczyny skórne, puchnięcia i bóle nóżek i rączek, to jest straszne, tylu
lekarzy, szpitale w Krakowie i Katowicach i tylko kłucia dziecka i nic nowego,
żal mi brata i małej, bo to jest najgorsza rzecz nie wiedzieć co dziecku jest
i jak to leczyć.Czy jest lekarz w Polsce, który zmierzy się z tym przypadkiem?
Teczka z dokumentacja to epopeja, wyniki, wyniki, wypisy ze szpitali i .......
nic !!!!