zuza112
07.05.10, 21:33
Nasz syn od września poszedł do przedszkola. Mały ma stwierdzoną
alergię -uczulenie na pleśnie, zażywa bez przerwy leki wziewne
(flixotide) oraz singulair. Początkowo infekcje co miesiąc.
A obecnie, od początku marca - dziecko jest praktycznie non stop
chore. W tym czasie, przez 2 miesiące zaliczyliśmy już 2
antybiotyki, w międzyczasie udało się poprzestać na eurespalu, ale
za chwilę znów infekcja i wtedy już bez antybiotyku nie daliśmy
rady, bo było zapalenie oskrzeli z gorączką. Gdy po wyleczonej
chorobie poszedł do przedszkola, wystarczyły 3 dni i znów to samo.
Od 25 kwietnia do 4 maja na antybiotyku, bo oczywiście zapalenie
oskrzeli, miał przez 3 dni gorączkę prawie 40 st. Całkowicie
zdrowego wysłałam go w środę do przedszkola, dziś jest piątek a on
znowu kaszle i z nosa mu cieknie. Już nie wiem co mam robić.
Zastanawiam się, czy lekarze dobrze go leczą, skoro mimo sterydowych
leków, on jest non stop chory. I to co druga infekcja wymaga
antybiotyku, bo szybko przechodzi w zapalenie oskrzeli. Już nie mam
siły, tym bardziej, że mam już trudności w pracy z tego powodu, bo
ile można być na zwolnieniu... Czy to się kiedyś skończy? Dodam, że
mały brał już szczepionkę Broncho Vaxom, ale nie na długo pomogło...
Już nie mam siły...