ct19
08.05.10, 22:26
Witam!Wczoraj w nocy się zaczęło-ogólny niepokój, mały niby spał ale wciąż się kręcił, otwierał oczka i przysypiał na nowo. Gorączki nie miał, pojawiła się dopiero dziś wieczorem(37,6 stopni). Z rana zauważyłam że ma silny katar-nic nie ypływa wszystko zalega w nosku, mały oddycha ustami. rano miał kaszel, teraz minął. dzwoniłam rano do szpitala-poradzono mi użyć wody morskiej do noska w spreju i gruszki... nie pomogło... katarek zdaje się być coraz większy

doszły do tego wymioty(dziś dwa razy)... i brak apetytu, za to bardzo dużo pije. Synek jest cały czas bardzo płaczliwy...
Kiedy dzwoniłam do szpitala powiedziano mi że nie jest konieczna wizyta u lekarza przy takim katarku... Zastanawiam się czy jak mały znowu obudzi się z płaczem to go ubiore i pojade do szpitala, boje się aby tylko takie wyjście w nocy mu nie zaszkodziło...
prosze o rady, to moje pierwsze dziecko, nie mam kogo zapytać.
Panikuję?
pozdrawiam