robin2510
09.05.10, 18:08
Dziewczyny!!!
Piszę w imieniu przyjaciółki, mamy 2 chłopców 4-latka i 11 -miesięczniaka. U
starszego potwierdzono astmę, młodszy również zapowiada się na astmatyka.
Koleżanka ma duży problem z chłopakami, praktycznie nie ma miesiąca aby nie
brali antybiotyków. Wiecznie są chorzy. Starszak idzie do przedszkola na 3 dni
potem 2 tyg chory , 5 dni zdrowy i znowu 2 tyg chory i tak w kółko. Przeważnie
ma kaszel. Ponieważ starszy chory to i zaraz młodszy cos łapie. Na dwór
ubierani jak by byli na Syberii. Kurtki czapki, rajstopy pod spodniami.
Sugerowałam kiedyś kumpeli aby lżej ich ubierała ale podobno było gorzej.
Wystarczy, że są za lekko ubierani, i choroba już gotowa. Młodszego synka od
urodzenia za moją radą próbowała hartować i przyzwyczajać do zimna jednak po 2
miesiącach zachorował i odeszła od tej metody. Wydaje mi się, że w ich
przypadku starszego jak i pomału młodszego , lekarz pediatra już chyba z
klucza na wszystko przepisuje antybiotyk. Chłopcy głównie chorują na oskrzela
(kaszel, katar też , brak apetytu). Koleżanka stosowała już chyba wszystkie
możliwe lekarstwa uodparniające: bioaron c, tran norweski, rutinacea ,
rutinoscorbin (dla dzieci), witaminy, engystol , aktimele, jakieś
autoszczepionki (czy coś takiego???), słowem wszystko co jest możliwe i nie ma
żadnych rezultatów. Ze starszym była nawet w sanatorium , nic nie pomogło, a
mały oczywiście się rozchorował.
Jak można jej pomóc??? Znacie jakieś sposoby???