frestre
09.05.10, 22:03
martwię się -niż wściubiam w nieswoje sprawy.
Opinie Wasze zachowam dla siebie, bo sprawa dotyczy chłopca, kolegi
synka!
ma 2 latka, mówi tylko mama, kilka dźwiękonaśladowczych, nigdy nie
był zainteresowany powtarzaniem czegokolwiek, stale chodzi na
palcach, wołany rzadko reaguje, nie współpracuje podczas tłumaczenia
zasad np jak ułożyć dwa elementy razem, gdy coś nie wychodzi zaraz
się zniechęca lub reaguje płaczem, gdy nie dostaje czego chce rzuca
się na podłogę i uderza głową, stale się przewraca, na placu zabaw
wymaga 100% uwagi mamy, gdyż jest nieobliczalny np wbiega na
zjeżdzalnię, nie przewiduje konsekwencji, zabawkami bawi się kilka
sekund choć w piaskownicy dłużej potrafi wsypywać piach do
wiaderka,nie lubi spacerować na nóżkach, wspina się wszędzie, jest
ruchliwy i energiczny, nie usiedzi w jednym miejscu, chyba, że
ogląda bajki w TV
sama kiedyś dawałam rady typu: nie asekuruj stale, bo się nie nauczy
itp ale przestałam bo uwierzcie mi takiego chłopczyka jeszcze nie
widziałam!
Z innej strony: uśmiecha się (choć rzadko), przytula do mojego
synka, biegają razem wokół np namiotu-widać że się lubią
Koleżanka była u neurologa i ortopedy (bo zastanawia ją bieganie na
palcach i brak chęci do mówienia) lekarze póki co bagatelizują
sytuację....
Czy Wy nie udałybyście się np na konsultację gdzieś jeszcze? np
terapeuta zaburzeń sensorycznych?
Poczytałam trochę w necie i taka myśl mi się nasunęła.