zaniepokojona po wizycie u ortopedy :(

05.03.04, 14:35
Moje dziecko skończyło właśnie 8 miesięcy. Ortopeda stwierdził, ze "powinno
już stawać samodzielnie w łóżeczku" (moje tego nie robi ale jak jej podam
ręce to sie ładnie dżwiga), "powinno samodzielnie siadać" (moje samo nie
usiądzie ale jak go posadze to siedzi bez podparcia bardzo długo), pozatym
nie raczkuje (podobno nie wszystkie dzieci przechodzą ten etap wiec sie tym
nie martwie) no i był w szoku, ze sie nie przekręca z brzuszka na plecy(ale z
pleców na brzuszek umie)
Powiedzcie czy rzeczywiście powinnam sie martwić? Czy czekać aż maleństwo
samo do wszystkiego dojdzie? A moze jakoś z nim ćwiczyć?
Czy lekarz nie wymaga za dużo od dziecka które dopiero zaczęło 9-ty miesziąc?
Napiszcie co sądzicie?
    • zuzulek Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 05.03.04, 14:55
      Ambitny ten ortopeda!
      Moja starsza córeczka zaczęła samodzielnie stawać, jak miała 8.5 miesiąca,
      wtedy też zaczęła raczkować. Było to absolutnie w normie. Znam dzieci, które
      nie raczkowały w wieku 10 miesięcy - od razu zaczęły chodzić, albo raczkowały
      przez 2 tygodnie, a potem już chodziły. Jedyne, co mnie dziwi, to nie
      przekręcanie się z brzuszka na plecy, ale nie jestem fachowcem, więc nie wiem.
      Dzieci rozwijają się w różnym tempie. A co o tym sądzi twój pediatra?
      Pozdrawiam,
      Zuza
    • aluniaa Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 05.03.04, 15:30
      Zgadzam się z poprzedniczką.Moja Julia samodzielnie usiadła w 9 tym
      miesiącu.Najpierw pełzała do przodu w 8 mies.Stała w 11 m.Raczkowała w 10
      m.Ale raczkować dziecko nie musi.Zaczęła chodzić jak miała 1 r. i 3
      tyg.Rehabilitantka pokazała mi fajne proste ćwiczenia ,żeby zachęcić i pokazać
      jak się przekręcać z plecków i odwrotnie i w 7 m.po kilku cwiczeniach zaczęła
      to robić.Te ćwiczenia to takie proste chwyty,ale to było dawno i nie pamiętam.A
      do rehabilitantki trafiłyśmy z powodu podejrzenia kręczu szyi.Wszystko dobrze
      się skończyło.Pozdrawiam.
    • kasiaga1 Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 05.03.04, 23:52
      Witam!
      Właśnie przeczytałam Twój list i uznałam,że muszę odpisać.Moja córka(obecnie
      3,5 roku)w wieku 8 miesięcy też nie siadała sama,co więcej posadzona też
      siedziała niepewnie.W ciągu 9 miesiąca opanowała obie te umiejętności.Stanęła
      jak miała 11 miesięcy.Potem raczkowała przez 3 miesiące,a chodzić zaczęła jak
      miała prawie 14 miesięcy.I co tego wszystkiego wynika? Wniosek jest jeden-nie
      ma to żadnego wpływu na jej dzisiejszą aktywność,świetnie sobie radzi ze
      wszystkimi zadaniami sportowymi-już w trakcie poprzedniego lata jeździła na
      rowerku,chodzi na basen,a nawet wybieramy się na łyżwy.
      Acha,jeszcze jedno jako maluch wcale nie lubiła przekręcać się z brzucha na
      plecki i z powrotem.
      Pozdrawiam Kasia.
    • zuzka111 Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 06.03.04, 10:49
      smile musisz pozwolić dziecku się ruszać. Nie wiem jakie masz możliwości
      mieszkaniowe, ale wystarczy rozłożyć koc(koce) na podłodze, założyć dziecku
      spodenki dresowe i położyć na tej podłodze na brzuszku.
      W jakiejś od niego odległości układac kolorowe zabawki, tak, by było
      zmotywowane do poruszania się, do sięgania. Ani sie obejrzysz jak zacznie
      pełzać i raczkować, a za chwilke wstawać.
      Lekarz może mieć rację, może niekoniecznie musi wstawać, ale mam wrażenie, że
      Twoje dziecko ma za mało ruchu.
    • judytha Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 06.03.04, 12:07
      witaj
      mam prawie 9 miesięczną córcię, która od tygodnia odwraca się na plecki, sama
      siada, pełza do przodu i nawet próbuje raczkować
      za to jeszcze 2 tygodnie temu nie potrafiła robić zadnej z tych rzeczy...też
      się martwiłam
      rehabilitujemy małą z powodu wzmożonego napięcia mięśniowego i asymetrii
      wypytywałam więc rehabilitantkę czy wszystko jest ok, ta twierdziła że każda
      funkcja ma prawo "wykluwać się" przez 3 miesiące od przyjętego terminu
      (ustalanego na podstawie statystyk zresztą)
      gdy pytałam o odwracanie na plecki z brzuszka usłyszałam że tego nie musi
      robić - ważne żeby odwracała się w drugą stronę - to nawet dobrze bo zmusza
      dziecko do pełzania i raczkowania..nie pozwalając uciec na plecki
      my uparcie kładlismy małą na podłodze i nagle ni stąd ni zowąd zaczęła podnosić
      się do czworaków, bujać w przód i w tył, pełzać, siadać...a dzisiaj pokonuje
      już całkiem duże odległości raczkując - wszystko niemal równocześnie się
      pojawiło....
      moje dziecko tak ma....do 7 miesiąca milczała jak zaklęta (kierowano nas już
      na badania słuchu) i nagle jej się coś odmieniło...teraz nie zamyka jej się
      buźkasmile
      pisze to ku pokrzepieniu Twego sercasmile
      mobilizuj swoje maleństwo do podejmowania nowych wyzwań
      i cierpliwości (wiem jakie to trudne)
      pozdrawiam
      judyta
    • malgosiacy Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 06.03.04, 16:12
      Czesc,
      moim zdaniem powinnas zmienic lekarza. Taki lekarz co tylko rodzicow straszy to
      do bani. Nie moge Ci opowiedziec jak to bylo z moja Monika, bo ona do 11
      miesiaca zycia byla w aparatach ortopedycznych ze wzgledu na dysplazje bioderek
      i nie bedziesz miala zadnego porownania. Szybko jednak nadgonila stracony czas
      i zaczela raczkowac jak miala 12 miesiecy, a zaczela chodzic 15 miesiecy. Moim
      zdaniem kazde dziecko rozwija sie inaczej i z tego co zauwazylam sa to bardzo
      duze rozbieznosci czasowe (oczywiscie u zdrowych dzieci).

      Zgadzam sie z moja poprzedniczka, ze powinnas zapewnic dziecku maximum
      przestrzeni i zachecac do ruchu np. rozkladac w pokoju zabawki, zeby dziecko
      sie nimi zainteresowalo i chcialo zrobic jakis ruch w ich kierunku.

      Jesli jestes z W-wy moge polecic 2 kompetentnych lekarzy ortopedow.

      Pozdrawiam,
    • osmag Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 07.03.04, 18:24
      Niech maleństwo obejrzy neurolog, który po zbadaniu odruchów neurologicznych
      odpowie czy spokojnie czekać czy zacząć działać.
      Na pewno powinien już umieć obracać się z plecków na brzuszek. Podejrzewam, że
      nie lubi leżeć na brzuszku.
      Należy dać dziecku dużo miejsca na podłodze i okazję do odpowiedniej motywacji.
      Nie sadzaj dziecka jeżeli samo z podłogi nie potrafi usiąść. W ten sposób sama
      hamujesz jego aktywność. Dziecko nie potrafi samo zmieniać pozycji więc ciągle
      siedzi i obciąża niepotrzebnie kręgosłup.
      I ostatnie. Dobrze jest jak dziecko przejdzie wszystkie etapy w tym
      raczkowanie, które jest bardzo ważne dla jego ogólnego rozwoju. Dobrze wpływa
      na mięśnie oraz na połaczenia między półkulami( a to daje lepszy start Twojemu
      dziecku)
      Pozdrawiam
      • ulala72 Re: moje pytania po wizycie u ortopedy 23.03.04, 18:19
        Podciągam stary watek, bo dzis właśnie byłam z córką (10 mies.)u ortopedy z
        podobnym problemem - nie pionizuje się samodzielnie, sporadycznie dźwiga się do
        siadu, serdecznie nienawidzi od małego (jeśli tak można powiedzieć) leżenia na
        brzuchu, w związku z tym nie raczkuje, a w razie absolutnej konieczności
        pełznie przed siebie ze strasznym rykiem. Na co dzień przemieszcza się sunąc na
        pupie. Można powiedzieć nawet, że jest dość ruchliwa (cała podłoga jest do jej
        dyspozycji), ale zadowala się tym , co już umie.

        Trochę mnie to zaniepokoiło, bo starsze dziecko rozwijało sie książkowo. Co
        prawda nie raczkowało, ale przeszło od razu do chodzenia przy meblach.
        Córkę obejrzał neurolog i nie stwierdził żanych nieprawidłowości. Powiedził, że
        jeśli mała tak źle reaguje na brzuszkowanie przypodłogowe, to nie należy jej do
        niczego zmuszać, tylko spokojnie czekać.

        Z kolei ortopeda zalecił koniecznie i natychmiastowe wzmożone brzuszkowanie,
        które zaowocować ma raczkowaniem i wzmocnieniem mięśni kręgosłupa, co z kolei
        ułatwi pionizację.

        I bądź tu człowieku mądry! Na razie położyłam córkę na brzuchu i staram sie nie
        słyszeć tych żałosnych płaczów i nie widzieć tych potoków łez i gilów. Starsze
        dziecko patrzy na mnie z wyrzutem, mąz założył słuchawki, a ja mam wyrzuty
        sumienia.
        Co Wy na to? Czy naprawdę musze tak męczyć dziecko (dla jego dobra oczywiście).
        Czekam na Wasze głosy i doświadczenia.
    • osmag Re: zaniepokojona po wizycie u ortopedy :( 24.03.04, 20:12
      To jest szansa dla zdrowego kręgosłupa Twojego dziecka więc może warto. Lepiej
      teraz niż później kedy okaże się ,że kręgosłup już jest krzywy, ale wybór
      należy do Ciebie.
Pełna wersja