Dziadkowie palą przy dziecku, wrr..

24.05.10, 15:15
Witam,

mam kłopot i nie wiem, jak go rozwiązać w taki sposób, żeby był wilk syty i
owca cała. Otóż..moi rodzice palą. Dużo i namiętnie. Od dawna trąbię, że przy
moim dziecku nie życzę sobie papierosów, bo wystarczy, ze przy mnie 30 lat
kopcą. Rzeczywiście w mieszkaniu nie palą. Ale czesto jeździmy do nich do
domku na działkę i tam na tarasie jest ustawiony kojec dla wnuczki (8
miesięcy) i z boku - 2 fotele i stolik, niby do kawy, ale generalnie jest
palarnia. Z natury jestem miłą i mam kłopot wielki z asertywnością, unikam
konfliktów itd. Bardzo grzecznie zwracałam uwagę, że dym leci na dziecko, czy
mogliby odejść, jak palą. I nic. Mama udaje chyba,że nie słyszy, ojciec zbywa
wszystko żartem - że przecież na świeżym powietrzu nic nie czuć i przesadzam
(tata pali półtorej -dwie paczki dziennie!!). Wkurza mnie to strasznie. Z
jednej strony nie chcę wchodzić im z butami w życie (tak mnie nauczyli kurde)
- są u siebie na działce, we własnym domu, na własnym tarasie i mają prawo
robić, co chcą, ale z drugiej - to MOJE dziecko! Jeżdżę tam coraz rzadziej, a
szkoda, bo miejsce super i to palenie to jedyny w zasadzie minus, bo moi
rodzie są fajni, ale jak mam ich przekonać do tego, że w tym wypadku wybiorę
zdrowie i wygodę mojego dziecka a nie spotkania rodzinne?
    • mmala6 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 24.05.10, 15:21
      a nie możesz postawić kojca w innym miejscu?
      • meg.123 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 24.05.10, 19:18
        Jakiś dobitny artykuł na temat wpływu dymu tytoniowego na dziecko? Jak nie z
        netu to może w bibliotece coś znajdziesz. Może to podziała. Albo mały szantażyk
        "super tu u Was, ale obawiam sie że dym tytoniowy źle wpływa na dziecko więc
        muszę bardzo ograniczyć wizyty" czy coś w tym stylu.
    • kajda28 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 24.05.10, 20:13
      . Bardzo grzecznie zwracałam uwagę, że dym leci na dziecko, czy
      > mogliby odejść, jak palą. I nic. Mama udaje chyba,że nie słyszy,
      ojciec zbywa
      > wszystko żartem - że przecież na świeżym powietrzu nic nie czuć i
      przesadzam
      > (tata pali półtorej -dwie paczki dziennie!!). Wkurza mnie to
      strasznie.

      To może na czas kiedy oni palą ty z dzieckiem odchodź. Tak jak
      napisałaś oni są u ciebie, poza tym przy swoich dzieciach palili
      więc nie widzą nic złego w tym że robią to też przy wnukach. Myślę
      że nie dasz rady ich przekonać że dym papierosowy jest niezdrowy i
      szkodzi.
      • meg.123 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 24.05.10, 21:30
        Założycielka wątku wyraźnie napisała, że to dziadków działka nie jej.
        "Ale czesto jeździmy do nich do
        domku na działkę i tam na tarasie jest ustawiony kojec dla wnuczki (8
        miesięcy) i z boku - 2 fotele i stolik, niby do kawy, ale generalnie jest..."
        • kajda28 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 24.05.10, 22:02
          > Założycielka wątku wyraźnie napisała, że to dziadków działka nie
          jej.

          Literówka mi się wkradła, chodziło mi oczywiście o to że oni są u
          siebie- i cała wypowiedź się na tym opierała.




          • fogito Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 24.05.10, 22:11
            Ja bym więcej tam nie pojechała gdyby palili przy dziecku.
            • ata99 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 25.05.10, 14:22
              Ja też bym nie pojechała, bez sensu.
      • dragonfly79 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 24.05.10, 22:24

        >
        > To może na czas kiedy oni palą ty z dzieckiem odchodź.
        >


        Tak robię,a le to męczące, bo ojciec fajer co 15 minut odpala. Kojec nie da się
        za bardzo przestawić w inne miejsce, bo taras mały, może stać w środku domku
        (bez sensu chyba), albo na trawie, ale tam słońce okrutne i patelnia.

        Chyba musze ich zaszantażowac jakos..że wnuczki nie będą oglądac czy cos..
        • kajda28 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 25.05.10, 08:10

          > Chyba musze ich zaszantażowac jakos..że wnuczki nie będą oglądac
          czy cos..

          Wygląda to tak jakbyś sama nie była przekonana że palenie przy
          dzieciach szkodzi. Jeżeli tobie to przeszkadza to jest coś co nie
          pozwala mówić że na działce u nich jest fajnie- bo nie jest, pomimo
          innych plusów.
          Musisz sama zdecydować czy będziesz tam jeździć czy nie, jak bardzo
          Ci przeszkadza palenie przy dzieciach.
          • mamcialenki Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 25.05.10, 10:40
            Mój tata pali bardzo,bardzo duzo praktycznie jeden od drugiego ale kiedy
            przyjeżdzamy do nich z wnuczka tata poprostu wychodzi jesli chce zapalic, a na
            zewnątrz siada zawsze w miejscu tak by dym nie lecial na mała-gdzies z tyłu a
            wszystko przez moja ingerencje.
            To sa Twoi rodzice,napewno zrozumieje i nie obrazą sie jesli zwrócisz im
            uwage,popros zeby uwazali, poniewaz dla tak malej istotki dym papierosowy jest
            bardzo szkodliwy.
    • alfa36 Re: Dziadkowie palą przy dziecku, wrr.. 25.05.10, 11:39
      Obawiam się, że nie przekonasz... Sama walczylam z paleniem tescia,
      kiedy tesciowie zajmowali się moim synkiem. Po 3 miesicach
      tumacyenia, proszenia ...zrezygnowalam z ich opieki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja