3-miesiace: rzadko robi kupy

06.03.04, 08:47
Witam,

Syn skonczyl wlasnie 3 miesiace. Od czwartku do dzisiaj (sobota) tylko raz
zrobil kupe. Czy to normalne? Nie placze i nie marudzi - brzuszek miekki.

Pozdrawiam,

Marcin
    • mama_kasia Re: 3-miesiace: rzadko robi kupy 06.03.04, 20:02
      Różnie to bywa u różnych dzieci. Nasza Ania robiła kupki
      mniej więcej co 10 dni (miała wtedy 4 m-ce). Dobrze się
      przy tym czuła. Dzieci karmione piersią mają różne "odchyły".
      Nasz syn też robił bardzo rzadko. Pediatra mówiła, że tak
      może być i dopóki dziecko czuje się dobrze, wszystko jest
      w normie. Oczywiście tylko ty możesz powiedzieć, czy czuje
      się dobrze, czy nie.
      Kasia
    • masno Re: 3-miesiace: rzadko robi kupy 06.03.04, 23:39
      Hej
      Moja córka jest tylko na piersi (5 m-cy ) a z tymi kupkami jest różnie. Przez
      pewien czas robiła 2 dziennie, potem jedną, następnie jedną co 3 dni a teraz
      znowu jedną dziennie. Z tego co wiem jeżeli dziecko jest pogodne i ma miekki
      brzuszek to może być nawet 1 na tydzień a słyszałam w szpitalu,że nawet jedna
      na 10 dni ( ale to już chyba przesada)- mówię o dziecku karmionym piersią nie
      wiem jak to jest z dziećmi na butelce. Pozdrawiam
    • mamakluska Re: 3-miesiace: rzadko robi kupy 24.03.04, 10:00
      Witam Cię MArcinie!

      Bez paniki. Ja przechodziłam przez to samo moje dziecko robiło kupy co 10,11,12
      dni i też byłam pełna obaw, ale brzuszek był miękki i dziecko nie czuło się
      gorzej, więc się uspokój. Zacznie robić kupy codziennie jak zacznie jeść owoce
      i zupki jarzynowe ze słoiczków. Zapewniam Cię. Ja też nie wierzyłam ale pytałam
      chybna 5 lekarzy i to tak naprawde jest.
      Pozdrawiam
      Anita
    • ikik Re: 3-miesiace: rzadko robi kupy 24.03.04, 16:10
      Witajcie,
      My mieliśmy ten sam problem od urodzenia kupki były raczej nieregularne raz w
      tygodniu. Mały był karmiony piersia nie marudził brzuch mial mieki, ale wydawal
      mi sie ze to nie jest dobrze. Czekałam do 6 mieisca po wprowadzeniu pierwszych
      pokarmow typu soki pozniej owoce nic sie nie zmienilo jak nie dostawal kropelek
      na rozluźnienie (niepamietam nazwy)lub czasem czopek glicerynowy to nie mogl
      sie zalatwic. Potem pomagala Gruszka Wiliamsa ze sloiczka Grbera podawana na
      czczo i woda po tym do przepojenia. Pozniej jogurt ale to tylko na jakis czas
      dopoki organizm sie nie przyzwyczaił. Do czterech lat był to okropny problem
      czasmi syn bał sie siadac na kibelek jak czuł ze chce mu sie kupe wstrzymywał
      do momentu gdy juz bardzo mu sie chciało i wtedy rodził w bólach, okropne
      przezycie płakał a ja nie mogłam mu pomóc. Nie pomagały czopki ani kropelki.
      Starałam sie wzbogacac jego diete w pokarmy przespieszajace przemiane materii,
      owoce warzywa, on nie chciał tego jeść. Po jakimś czasie problem sam sie
      rozwiązał wszystko wróciło do normy ale trwało to chyba do 4 lat. dzis ma 8 i
      nie pamieta o problemach ale chyba cos w podswiadomosci zostalo bo nie zalatwi
      sie nigdzie indziej tylko w domu. No chyba ze jestesmy na wakacjach lub na
      dluzszym wyjeździe.
      Tak naprawde to do tej pory nie wiem co bylo przyczyna czy gdzies popelnilam
      błąd, o cos nie zdbalam czy moze byłam przewrazliwiona i nie potrzebanie
      podawałam rózne szcztuczne specyfiki wspomagajace moze organizm sam musi
      wyregulowac funkcje wyprózniania ewentualnie zmiana diety karmiacej a później
      dziecka jak dostaje juz inne pokarmy.
      Zycze mądrych decyzji
      pozdrawiam
Pełna wersja