co robić? za wcześnie sadzałam dziecko...

11.06.10, 05:07
Mam 4-miesięczną córkę. Kiedy miała 3 miesiące, pierwszy raz
posadziłam ją sobie na kolanie. Ładnie, prosto się trzymała, i -
przede wszystkim - bardzo jej się to podobało, więc zaczęłam ją
sadzać częściej. Nie sprawiało jej to żadnego dyskomfortu, nie
męczyło - wręcz przeciwnie, sprawiało jej to wyraźną frajdę, wręcz
momentami się tego domagała (płakała, dopóki jej nie posadziłam).
Ostatnio byłam z córką u pediatry, i pani doktor zauważyła, że
dziecku wystają dolne żeberka. Ja sama mam wystające żebra, więc
nawet nie zwróciłam na to wcześniej większej uwagi. Od lekarki
dowiedziałam się, że to za wcześnie, żeby sadzać dziecko, i że mam
zaczekać, aż samo będzie siadać. Po wizycie przyjrzałam się dokładnie
jej żeberkom, i teraz widzę, że są dość mocno wykrzywione. Boję się,
że jej tak zostanie. Na dodatek boję się, czy nie miało to wpływu na
jej kręgosłup. Czy ktoś tu miał podobne doświadczenia? Co mogę
zrobić, żeby pomóc córce? Czy jest szansa, że żeberka jeszcze się
wyprostują?
    • dorotatop Re: co robić? za wcześnie sadzałam dziecko... 11.06.10, 07:46
      no to sobie narobiłaś nigdy nie sadza sie dziecka tak wcześnie nie dość że
      skrzywiłaś żebra to ciekawe w jakim stanie są bioderka małej sad masz internet
      nigdy nie czytałaś o złym wpływie sadzania tak wcześnie no trudno stało się
      teraz bardzo na małą uważaj może jeszcze sie troszkę wyprostują jest jeszcze
      mała trzymam kciuki nic nie rób wbrew dziecka i to się tyczy za jakiś czas jak
      zacznie raczkować nie zmuszaj do wcześniejszego chodzenia nie stawiaj na siłę
      powodzenia
      • elan-o100 Re: co robić? za wcześnie sadzałam dziecko... 11.06.10, 08:44
        moj syn nigdy! nie byl sadzany. zaczał sam siadac w wieku 7 miesiecy.
        ale wczeniej zauwazylam ze ma tak samo wygiete zebra dolne, u niego
        stalo sie tak prawdopodbnie dlatego, ze lezac na plecach czesto
        podnosil glowe do gory - chcial siadac. pytalam o to lekarza i
        powiedzial, ze zdarza sie to czesto u dzieci ktore maja oslabione
        miesnie brzucha, ktore tych zeber nie trzymaja.
        jedyna metoda na niewielkie skorygowanie tych zeber a jednoczesnie
        wzmocnienie miesni jest czeste kladzenie dziecka na brzuchu. jesli
        nie lubi - klasc na pare minut co chwila, az sie przyzwyczai.
        w wieku twojej corki pozycja na brzuchu jest najbardziej optymalna,
        pozwala rozwijac i wzmacniac wiele partii miesni.
        no i najwazniejsze zapomniej o sadzaniu jej! to nie sa wymysly tylko
        szczera prawda, ze mozna dziecku zrobic tylko krzywde.
        co do tych zeber, to powiem ci na pocieszenie, ze moj syn ma teraz
        prawie 3 lata i nie widac tych odstajacych zeber, jak sie dotknie,
        to rzeczywiscie troche czuc ze odstaja. nie ma to jednak zadnych
        konsekwencji dla jego zdrowia i rozwoju.

        a Tobie radze: nie sadzac, kłasc jak najwiecej na brzuchu. nie martw
        sie. pozdrawiam smile
    • lidek0 Re: co robić? za wcześnie sadzałam dziecko... 11.06.10, 17:25
      Nigdzie nie czytałaś, że dziecko musi samo nauczyć się siadać i
      chodzić? Nie słyszałaś, że dziecku nie wolno w tym pomagać?
    • alpepe Re: co robić? za wcześnie sadzałam dziecko... 11.06.10, 18:16
      bzdura. Jak dziecko będzie umiało dmuchać, moja młodsza potrafiła jak skończyła
      rok,codziennie ćwicz z nią dmuchanie, mięśnie klatki piersiowej się wzmocnią i
      wystające żeberka przestaną odstawać. Przećwiczyłam to na starszej, nie dałam
      się zwieść "taką urodą".
    • szachula30 Re: co robić? za wcześnie sadzałam dziecko... 12.06.10, 18:58
      Przestań sadzać. Kładź na brzuchu jak najczęściej, niech się sama
      dźwiga. Jak płacze i chce posadzenia - nie reaguj, zajmij czymś innym.
      pozwól jej się rozwijać prawidłowo. Lekarka nie powiedziała co masz
      robić? Nie zaleciła rehabilitacji? Nie wiem co teraz powinnaś zrobić,
      to lekarz powinien określić. Ale na pewno kłaść jak najczęściej na
      brzuszku, boczkach, plecach i już NIE SADZAĆ. Pozdrawiam!
    • byakhee Hmm... 12.06.10, 19:46
      Troche mnie to zaniepokoilo... Wiem, ze nie powinno sie pomagac przy
      rozwoju, ale nie wiedzialam, ze takie sadzanie na kolanach tez sie
      zalicza (bo jednak rozni sie od siedzenia na podlodze).
      Mala ma prawie 7 miesiecy, wiec juz troche pozno, ale nie wyobrazam
      sobie zycia, jakbym miala jej nie siadac na kolanach - chociazby w
      poczekalni do lekarza - lezac na rekach zaczynala krzyczec, to samo
      jak trzymalismy ja twarza do nas; bo ona chce widziec co sie
      dzieje...
      • vividienne25 Re: Hmm... 14.06.10, 13:45
        No widzisz, ja też myślałam, że jak sadzam sobie dziecko na kolanie, to
        nie tylko nie szkodzę, ale wręcz pomagam (nóżki szeroko - dobre dla
        bioderek). A okazało się, że zaszkodziłam. Na szczęście teraz kładę ją
        często na brzuszku - i już widać efekty. Mam nadzieję, że jeszcze
        trochę i żeberka wrócą do naturalnej pozycji.
      • yula Re: Hmm... 14.06.10, 14:39
        można nie sadzać i do 10-mies, przećwiczone, syn sam usiadł jak miał 10-11 mies,
        i do tej pory był karmiony w pozycji półleżącej, trzymany na kolanach też z
        pełnym podparciem pleców, wpółleżąc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja