vividienne25
11.06.10, 05:07
Mam 4-miesięczną córkę. Kiedy miała 3 miesiące, pierwszy raz
posadziłam ją sobie na kolanie. Ładnie, prosto się trzymała, i -
przede wszystkim - bardzo jej się to podobało, więc zaczęłam ją
sadzać częściej. Nie sprawiało jej to żadnego dyskomfortu, nie
męczyło - wręcz przeciwnie, sprawiało jej to wyraźną frajdę, wręcz
momentami się tego domagała (płakała, dopóki jej nie posadziłam).
Ostatnio byłam z córką u pediatry, i pani doktor zauważyła, że
dziecku wystają dolne żeberka. Ja sama mam wystające żebra, więc
nawet nie zwróciłam na to wcześniej większej uwagi. Od lekarki
dowiedziałam się, że to za wcześnie, żeby sadzać dziecko, i że mam
zaczekać, aż samo będzie siadać. Po wizycie przyjrzałam się dokładnie
jej żeberkom, i teraz widzę, że są dość mocno wykrzywione. Boję się,
że jej tak zostanie. Na dodatek boję się, czy nie miało to wpływu na
jej kręgosłup. Czy ktoś tu miał podobne doświadczenia? Co mogę
zrobić, żeby pomóc córce? Czy jest szansa, że żeberka jeszcze się
wyprostują?