Higiena intymna 5-latki

10.03.04, 12:34
Witajcie
Potrzebuję rady.
Wprawdzie wybieram się do dziecięcego ginekologa, ale może ktoś poradzi mi coś
już teraz.
No więc:
Maja dba o higienę: myje ząbki, płucze usta po jedzeniu, myje oczywiście
rączki itd -czyli higiena podstawowa. Codziennie również ją podmywałam, teraz
Majka wzięła sprawę we własne ręcesmile Myje się dokładnie (to znaczy długo), ale
niestety jak zauważyłam nie głęboko -ma pewien uraz- o tym zaraz napiszę.
Pytanie jest bardzo proste: czy biały osad, który pozostaje po jej myciu
pomiędzy fałdami jej cipci jest naturalny. Ponieważ wydawało mi się, że nie
więc próbowałam go czyścić (nie zawsze chce odejśc), rezultat był taki, że
moje dziecko, nie dawało mi się dotknąć (popatrzeć mogę smile
MOże problem wydaje się błachy, ale nie chce męczyć Majki doczyszczaniem ,
jeśli sama potrafi się dobrze się umyć...
A co do urazu, to sprawa wygląda tak, że około 1,5 roku temu Maja usiadła w
zabawie na takich dużych puzzlach, oczywiście na ostrej krawędzi i w
rezultacie obtarła sobie boleśnie udo i cipcie.
Dlatego teraz, mam problem nawet z obserwacją czy dobrze się umyła.
No i to tyle.
Może to normalne u 5-latek? Macie jakieś doświadczenia i czy ten biały nalot
to normalna sprawa czy może już jakieś grzybki??Czyścić go czy zostawić??
Pozdrawiam
    • lolka11 Re: Higiena intymna 5-latki - no wlasnie...... 10.03.04, 14:11
      No wlasnie, jak z ta higiena u dziewczynek. Moja ma 2,5 roku, ale tez nie daje
      sie tam umyc. Popatrzec tak, ale nic wiecej.
      Jak sobie radzicie?

      pozdrowienia
      Dorota
      • ollka02 Re: Higiena intymna 5-latki - no wlasnie...... 10.03.04, 18:54
        MOja ma 2,5 roku i nie daje sobie nawet popatrzec. Juz wczesniej tez o tym
        pisalam. Myje ja w tych okolicach sama ale zawsze mamy problem, a dokladnie
        wymywam jak mala mocno zasnie (choc tak tez nie zawsze sobie da zrobic)

        POzdrawiam
        • gwiazdka67 Re: Higiena intymna 5-latki - no wlasnie...... 10.03.04, 22:45
          No to widze, ze nie tylko ja mam ten problem. Jak Maja miała mniej latek, to
          sprawę załatwiały kąpiele. Później byłam u ginekologa (swojego), który
          stwierdził, że codzienne podmywanie jest konieczne, co też czyniłam.
          Traktowałyśmy to jak mycie zębów, poprostu trzeba umyć i tyle, ale... no
          właśnie... po myciu, tak samo jak wam, Majka nie daje się dotknąć, a ja boję się
          nalegać, żeby nie nabawić ją jakiś uprzedzeń, zahamowań itp. Chodzi o to, że ona
          jest jakby nadwarażliwa wydaje jej się, że ją będzie każdy dotyk bolał (sto razy
          pokazywałam, że nie) i rozchylenie nóżek jest już zdobyczą niesamowitą i wielka
          odwagą z jej strony. Jak miała tak jak wasze małe 2,5 roczku, zachowywała się
          podobnie, ale teraz jest o wiele gorzej. Dlatego idę do ginekologa i napewno
          napiszę co się dowiedziałam.
          pozdrawiam
    • eeva1 Re: Higiena intymna 5-latki 11.03.04, 13:18
      Moje 4-letnie słoneczko również ma podobne objawy. NIe chce się dać umyć bo
      będzie piekło, a ona nie chce. Po jakimś czasie pojawiły się zielone upławy,
      które to pojawiały się to znikały. Lekarz wyjaśnił mi, że to "dobrobyt" po
      kuracjach antybiotykowych. Po zastosowaniu leków przechodziło.
      Ale z białym nalotem byłam z małą u ginekologa. Nawet dała się zbadać i lekarka
      przepisała Macmiror w kremie. Po przeczytaniu ulotki ma duże spektrum leczenia.
      Alikuję to córze, efekty mam nadzieję, zobaczę już niedługo.
      Może też skonsultowałabyś to z lekarzem? Dla mojej małej nie było to przeżycie,
      które utkwiło jej w pamięci, nie płakała i nie histeryzowała. Lekarka była
      bardzo delikatna. Innym wyjściem jest pobranie tej wydzielny do badania
      bakteriaologicznego. Pójdz do przychodni, albo najlepiej do szpitala do
      laboratorium,pobierz i oddaj do analizy. Życzę wytrwałoścismile
    • brydzia1972 Re: Higiena intymna 5-latki 11.03.04, 22:26
      Witajcie
      przeczytałam wszystkie posty w tym wątku i pomyślałam że dorzucę kilka słów i
      być może znajdę odpowiedż na mój problem .
      Otóż jestem mamą 6 latki i problemów z podmywaniem jej nigdy nie miałam i nie
      mam . pozwala mi również bez problemu zajrzeć tu i ówdzie i nie ma przy tym
      żadnych oporów .naturalnie zawsze robię to tylko ja . dziś przy podmywaniu
      wyczyłam pod palcami dwie malutkie krostki w okolicach pochwy . dbam o higienę
      dziecka więc trochę się tym zmartwiłam . krostki są malutkie , czerwone i jakby
      ropne . czy któraś z mam spotkała się z czymś takim ?czy to objaw jakiegoś
      stanu zapalnego (innych objawów nie zauważyłam)? a może tak daje o sobie znać
      jakiś stan zapalny układu moczowego ? zmiany te nie są ani bolesne ani
      swędzące . do jakiego lekarza powinnam ewentualnie zgłosić się z córeczką?
      z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam
      • gwiazdka67 Re: Higiena intymna 5-latki 12.03.04, 11:07
        Witajcie
        Bardzo miło,że nareszcie mogę o tym co jest ważne dla nas i naszych córek
        popisać i poczytać. Ginekologa mam umówionego niestety dopiero na przyszły
        tydzień sad
        Co do problemu brydzi to może warto pomyśleć o opryszczce.
        A skoro daje sobie obejrzeć to najlepiej pokazać to szybko pediatrze.

        A swoja drogą jak to jest, że jedne dziewczyny dają sobie zaglądać w intymne
        miejsca a inne się boją ?
        U nas w domu nie ma tematow tabu i widok penisa brata czy taty nie wywoluje juz
        zainteresowania Majki (od razu wychodzi problem nazywania: u nas jest to penis
        czy to u chlopczyka czy to u mezczyzny). Byl taki czas, ze Maja kazdemu
        mezczyznie, nawet jej sie to w sklepie zdarzylo, zadawala pytanie: czy ty masz
        penis? smile))
        Co do kobiet to są piersi i cycusie i cipcia ewentualnie szpareczka, jakoś
        pochwa mi nie może przejśc przez gardło wink szczegolnie jak opowiadam o Majce.
        Ale bede musiala wciagnac ją do slownika Majki, to nieuniknione.
        Musialam to napisac, bo nie moge ciagle unikac "tych" słów ...

        No wiec brydzia idz do pediatry a narazie podmywaj ją rumiankiem, mysle ze to
        nie zaszkodzi.
        A przy klopotach z ukladem moczowym: pieczenie itp daje malej urosept i zawsze
        pomaga.
        Wiesz, brydzia, zazdroszcze ci ze mozesz tak bez problemu swoja mala umyc i
        obejrzec. Majka wlasciwie daje sie obejrzec, ale nie moge rozchylic jej fałdek,
        wiec wlasciwie i tak malo widze sad To co zobacze to sama mi pokazuje, jak sama
        sie dotyka to juz nie boi sie bolu. Zreszta sama nie wiem czego sie boi, mysle,
        ze ten uraz z puzzlami mial wielki wplyw na jej obecne zachowanie.
        pozdrawiam wszystkie mamy malych kobietek smile))
        pa
        • brydzia1972 Re: Higiena intymna 5-latki 26.03.04, 19:22
          a ja napiszę co to było u nas ...problem wyjaśnił się wieczorem . córcie
          zsypało dosłownie wszędzie i okazało się to "zwyczajną " ospą wietrzną . oj ,
          panikara ze mnie !!!
          ciesze sie , że u Was tez ok . pozdrawiam i dużo zdrówka dla dzieciaków i dla
          Mam oczywiście!


          p.s. rzeczywiście nie mamy żadnego problemu z myciem i oglądanie m miejsc
          intymnych mojej córki , ale mogę to robić tylko ja i lekarz , któremu pozwoli
          moja córcia . nie wiem czy ma to związek z oswojeniem dziecka z widokiem
          nagości . moja córka raczej nie widziała ani taty ani mnie nago , chociaż wie
          że chłopcy i mężczyżni mają sisiorki a panie i dziewczynki cipcie . tak to
          nazywamy , a poza tym widziała inne dzieci nago ,chociażby na plaży .
    • gwiazdka67 Re: Higiena intymna 5-latki 20.03.04, 18:31
      Pora chyba zakonczyc watek smile
      Juz po wizycie u ginekologa.Okazalo sie, ze nalot jest prawidlowy, ze podmywamy
      sie dobrze. Tak wiec wszystko dobrze sie skonczylo.
Pełna wersja