gwiazdka67
10.03.04, 12:34
Witajcie
Potrzebuję rady.
Wprawdzie wybieram się do dziecięcego ginekologa, ale może ktoś poradzi mi coś
już teraz.
No więc:
Maja dba o higienę: myje ząbki, płucze usta po jedzeniu, myje oczywiście
rączki itd -czyli higiena podstawowa. Codziennie również ją podmywałam, teraz
Majka wzięła sprawę we własne ręce

Myje się dokładnie (to znaczy długo), ale
niestety jak zauważyłam nie głęboko -ma pewien uraz- o tym zaraz napiszę.
Pytanie jest bardzo proste: czy biały osad, który pozostaje po jej myciu
pomiędzy fałdami jej cipci jest naturalny. Ponieważ wydawało mi się, że nie
więc próbowałam go czyścić (nie zawsze chce odejśc), rezultat był taki, że
moje dziecko, nie dawało mi się dotknąć (popatrzeć mogę

MOże problem wydaje się błachy, ale nie chce męczyć Majki doczyszczaniem ,
jeśli sama potrafi się dobrze się umyć...
A co do urazu, to sprawa wygląda tak, że około 1,5 roku temu Maja usiadła w
zabawie na takich dużych puzzlach, oczywiście na ostrej krawędzi i w
rezultacie obtarła sobie boleśnie udo i cipcie.
Dlatego teraz, mam problem nawet z obserwacją czy dobrze się umyła.
No i to tyle.
Może to normalne u 5-latek? Macie jakieś doświadczenia i czy ten biały nalot
to normalna sprawa czy może już jakieś grzybki??Czyścić go czy zostawić??
Pozdrawiam