Zamartwica

15.03.04, 11:47
Przepraszam niechcący mi się wysłało
Czy na forum są mamy,które miały cesarkę bądz przyśpieszany poród z powodu
zagrażającej wewnątrzmacicznej zamartwicy płodu?
Mój synuś urodził się przez cc właśnie z tego powodu
Chciałam zapytać czy takie dzieciaczki powinny być pod stałą kontrolą
np.neurologa?
Mój Dami ma już 5miesięcy wszystko z nim w porządku(tak myślę)i nikt (żaden
lekarz) nie sugerował nawet,że powinien być pod kontrolą.
Moje obawy wzbudziła wypowiedź mojego wykładowcy(żeby było śmieszniej jest
masażystą),który po usłyszeniu,że mój synek był zagrożony zamartwicą
stwierdził,że powinien być pod stałą kontrolą lekarzy.
Dodam,że mały urodził się z sinicą dostał w 1min 8 pkt. a w 5 miał 10pkt.
podawano mu tlen bo oddech był nierównomierny
Pozdrawiam i niecierpliwie czekam na odpowiedzi
Ewa
    • bajula Re: Zamartwica 15.03.04, 11:56
      Witaj!
      Mój Kuba (2 lata) urodził się w zamartwicy poprzez normalny poród. Co prawda
      miałam znieczulenie zewnątrzoponowe, ale sama urodziłam. Dostał 6 pkt w
      pierwszej minucie, dodatkowo tlen, itp. Urodził się tydzień po terminie, a wody
      były mocno zielone z powodu niedotlenienia. Po miesącu musiał przejść
      obowiązkowo kontrolę u neurologa. Wszystko jest o.k., choć bałam się, że przez
      to mógł mieć porażenie mózgowe.
      Myślę, że możesz dla świętego spokoju udać się do neurologa.
      Pozdrawiam

      Basia
      • mama_maxia Re: Zamartwica 15.03.04, 16:56
        > Mój Kuba (2 lata) urodził się w zamartwicy poprzez normalny poród

        no chyba jak sama nazwa wskazuje 'zamartwica' powoduje śmierć - dlatego mówi
        się o zagrażającej zamartwicy.
        Mój Max był właśnie zagrożony zamartwicą, dostał 9 pkt., no i od urodzenia miał
        refluks żołądkowo-przełykowy - dlatego był i leczony i kontrolowany przez wielu
        specjalistów... Zarówno mój synek jak i bratanica (troszkę młodsza, ale też
        przez cc i z zagrożeniem...) mieli robione USG przezciemiączkowe (pokazuje
        ewentualne zmiany mózgu powstałe na wskutek niedotlenienia) i byli pod kontrolą
        neurologa (co kilka tygodni - teraz już nie muszą. Bratanica miała niestety
        jakieś pofałdowania i niedrożność kanalików mózgowych (tylko w pewnej części),
        ale jest zupełnie normalnym dzieckiem.
        Radzę udać się do neurologa i zrobić USG.
        Pozdrawiam
        • ewa216 Re: Zamartwica 15.03.04, 17:39
          Dziewczyny cholernie mnie wystraszyłyście.
          Jezu czemu taka idiotka ze mnie i wcześniej tego nie skontrolowałam.
          Jutro pędze do neurologa.
          Dzięki za odpowiedzi.
          Pozdrawiam
          Ewa
    • brydzia1972 Re: Zamartwica 15.03.04, 21:35
      spieszę cię uspokoić...
      nie martw się zawczasu , jeszcze nic nie stwierdzono i pewnie wszystko jest ok.
      skoro widzieli go lekarze (pewnie nie raz ) i nie zauważyli nic niepokojącego ,
      to po co mieliby narażać dziecko na niepotrzebne stresy (a ciebie tym bardziej).
      moja córka urodziła się przez cc z tego samego powodu , dostała 5 pkt. ,po
      urodzeniu miała zakażenie układu moczowego i przykurcz mięśni szyjnych .dostała
      antybiotyk , nosiła specjalną "opaskę" na szyjce , a po wyjściu ze szpitala
      wszystko już było ok .byłyśmy jedynie pod opieką Poradni Ryzyka
      Okołoporodowego .dziecko po prostu było częściej ważone i mierzone niż inne
      dzieciaczki , ponieważ przez pierwsze tygodnie bardzo słabo przybierała na
      wadze. poza tym rozwijała się i rozwija bardzo dobrze i dziś jest 6 letnią
      pannicą . no i waży 18 kg przy wzroście 123cm .ale to ma po tacie.
      pozdrawiam serdecznie i proszę nie martw się na zapas , bo najlepszym i
      najbardziej spostrzegawczym obserwatorem dziecka jest jego mama , a skoro nie
      widzisz powodu do niepokoju , to widocznie go nie ma.
      • ewa216 Re: Zamartwica...do brydzi1972 15.03.04, 22:11
        Jeju brydziu dziękuję Ci za to co napisałaś
        Dosłownie przed sekundą pomyślałam,że może zajrzę jeszcze przed pójściem spać
        do tego wątku i w duchu myślałam"może jednak ktoś mnie uspokoi na noc",a tu
        wchodzę i widzę Twój post do tego rozpoczynający się zdaniem"śpieszę Cię
        uspokoić"!
        Dzięki jeszcz raz.
        Pozdrawiam
        Ps.Do neurologa oczywiście i tak pójdę,żeby mieć naprawdę czyste sumienie ale
        teraz jestem już dobrej myślismile
        Ewa
    • kicia_edziecko Re: Zamartwica 16.03.04, 10:08
      Witaj,
      Ja też miałam cesarkę z powodu zagrażającej zamartwicy płodu, 13 dni po
      terminie. W czasie porodu nagle okazało się, że lekarze gubią tętno dziecka,
      wody okazały się nagle zielone - jednym słowem panika. Jednak synek dostał 10
      pkt i wszystko było O.K. a skierowanie do neurologa dostaliśmy "z urzędu" od
      pediatry z powodu tej zamartwicy. Ta stwierdziła wzmożone napięcie mięśni
      rączek i nóżek i rehabilitowaliśmy się jakiś czas z tego powodu, dodatkowo do
      ukończenia 1 roku synek dostawał wit. B1, która pomaga w rozwoju układu
      nerwowego.
      Pewnie u Was wszystko dobrze, ale warto iść do nerologa, Twoja pediatra powinna
      była dać Ci skierowanie po tym jak zobaczyła w książeczce dziecka wypis ze
      szpitala. Pozdrawiam
      • mama_maxia Re: Zamartwica 16.03.04, 12:56
        Ależ, ja napisałam, że nawet jak w dzidzią coś jest 'nie w porządku' to
        wyrośnie z tego smile, bo tak jak powody (czyli ciężki poród, lub końcówka ciąży)
        mijają...skutki też.
        Nie martw się na zapas, ale słusznie, że postanowiłaś pójśc do neurologa.
        Pozdrawiam serdecznie
    • brydzia1972 Re: Zamartwica 16.03.04, 16:23
      bardzo się cieszę że mogłam chociaż w taki sposób pocieszyć i uspokoić
      wystraszoną mamę .sama należę do gatunku przedwcześnie panikujacych , martwię
      się na zapas i wyobrażam sobie niestworzone i najczarniejsze diagnozy . wiem co
      to znaczy , gdy niepokoisz się o własne dziecko...ja chyba juz popadłam w jakąś
      chorobę .
      pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego wiosennego .
    • anja.t Re: Zamartwica 17.03.04, 08:53
      u nas tez byla zamartwica. Dwa tygodnie w szpitalu klinicznym na obserwacji.
      Jak Zuzia miała dwa tygodnie juz biegałyśmy na rehabilitacje - takie były
      zalecenia neurologa. Wszystko bylo profilaktyczne ale lepiej dmuchac na zimne.
      Lepiej odwiedź jakiegoś neurologa, bo słyszałam o różnych przypadkach wykrycia
      różnych wad dopiero po kilku miesiącach. A im poźniej tym rehabilitacja
      dłuższa. Ale wszystko oczywiście jest do naprawienia, tak że sie nie przejmuj,
      że cos strasznego grozi twojemu dzidziusiowi.
    • hania_o Re: Zamartwica 17.03.04, 08:54
      Dołączam się do wątku, żeby uspokoić zmartwioną mamę.
      Moj synek (obecnie 2 lata) urodził się w zamarwicy, dostał 1 pkt. w skali Apgar.
      Po urodzeniu z badań dodatkowych mieliśmy EKG serca i zalecenie do nadzoru
      neurologa. O ile dobrze pamiętam przez pierwsze pół roku chodziliśmy raz na
      miesiąc, czasami dwa. Po poł roku Pani neurolog wysłała nas do rehabilitanta,
      bo wydawło jej się, że mały ma niewlaściwe napięcie mięśniowe z jednej rączce.
      Pani rehabilitantka uspokoiła nas i pokazala kilka ćwiczeń, na wszelki wypadek,
      żebyśmy je robili w formie zabawy. Jak mały skończył rok byliśmy na ostatniej,
      kontrolnej wizycie u neurologa. Pani stwierdził prawidlowy rozwoj i to byl
      koniec.
      Ewa 8 pkt. to dobry wynik. Ale zmartiona mama patrzy na swoje dziecko, jak na
      bombę i czeka kiedy coś "wybuchnie". Znam to bardzo dobrze. Do tej pory nie
      moge patrzeć w książeczkę małego, gdzie jest jego marny 1 punkt. Moja rada,
      znajdź dobrego neurologa, idź na wizytę. Nic tak nie uspokaja jak opinia
      fachowej osoby postronnej.
      Pozdrawiam
      Hania
    • anja.t Re: Zamartwica 19.03.04, 08:41
      No właśnie - grnt to się za bardzo nie przejmować. Moja mała maiła 3 pkt. I tak
      jak Hania - raz, dwa razy w miesiącu bylyśmy u jakiegoś specjalisty (
      USG głowy, EKG, Eho serca, ortopeda - 4 razy w ciągu roku, neurolog, itd). A
      dodatkowo mała ma straszną alergię pokarmową ( je tylko kilka produktów ).
      Teraz ma już 14 miesięcy i jest dzieckiem żywym ponad przeciętnie. Tak że głowa
      do góry.
      Pozdr.
    • kin2 Re: Zamartwica 20.03.04, 13:26
      Witam, u nas było to samo. Poród troszkę za wcześnie, odeszły wody i po
      podpięciu pod kroplówkę cierpliwie czekałam na akcję porodową. Zaczęła się i
      rozwijała prawidłowo, ale po 17 godzinach miałam 1,5 cm. i dosłownie nagle na
      KTG zupełne wariactwo z tętnem dziecka, padła natychmiastowa decyzja o cc ze
      względu na zagrzażającą zamartwicę. Kuba miał 8 punktów w 5 min. 3 godziny na
      patologi noworodka. oznaczony w karcie w szpitalu jako wcześniak miał problemy
      z przedłużającą się żółtaczką, no i bardzo długo refluks (do 8 m-cy). Ale poza
      tym dzieciątko zdrowe, pogodne i nigdy nikt nan nie sugerował wizyt u
      neurologa, tylko normalne kontrole u pediatry.
      pozdrawiam
Pełna wersja