choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfikowan

25.07.10, 08:21
Watkow o chorobach dzieci, wplywie szczepien, przedszkola, temperatury spania, leczenia antybiotykami itp. jest mnostwo. Kazdy sie zastanawia ktorych dzieci- zdrowych czy chorujacych jest wiecej i z czego wynika ta nadmierna podatnosc na choroby.
Mam pytanie: jak dlugo karmilyscie piersia badz nie karmilyscie i jak czesto wasze dzieci choruja? Moze przyswojone wraz z mlekiem matki przeciwciala sprawiaja ze dzieci sa zdrowsze?
Ja np. bylam karmiona tylko mlekiem modyfikowanym i jako dziecko chorowalam co miesiac albo i czesciej az do szkoly sredniej. Natomiast synka karmilam piersia prawie 11 mies. i choruje tylko przy okazji zabkowania-katary. Zastanawiam sie czy bedzie tak chorowitym dzieckiem jak ja...

    • lullanka07 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 08:32
      karmienie nic nie ma do tego!!!
      • jeza_bell Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 09:35
        Dlaczego uważasz, że karmienie nie ma nic do tego?
        Badania zdecydowanie mówią co innego.
        • anettchen2306 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 13:30
          Ostatnie badania mowia, ze roznica jest zdecydowanie widoczna przez
          pierwsze pol roku zycia dziecka, gdy karmi sie je wylacznie piersia.
          Wtedy takie dziecko rzeczywiscie mniej choruje lub przechodzi
          choroby lagodniej niz dziecko karmione mieszanka. Po okresie mniej
          wiecej polrocznym efekt ten zanika i dzieci choruja z ta sama
          czestotliwoscia, obojetnie w jaki sposob sa/byly karmione. Takie
          same wnioski wyciagnieto zobserwacji wplywu karmienia naturalnego a
          zapobieganiu wystapienia alergii. Dlugie karmienie (powyzej 7-8 mcy)
          nie mialo zwiazku z wystapieniem alergii na dany produkt. Tylko w
          przypadku dzieci karmionych przez pierwsze 6 mcy mlekiem matki
          obserwowano zlagodzone tendencje alergiczne w stosunku do dzieci
          karmionych mm. Po 6-7 mcu dzieci matek karmionych piersia reagowaly
          i reaguja z taka sama czestotliwoscia napodany alergen. Przynajmniej
          takie wyniki badan podalo ostatnio Niemieckie Towarzystwo
          Pediatryczne, opublikowane w prasie dla mlodych rodzicow.
          Moje doswiadczenia: starszy syn (obecnie 11 lat) karmiony piersia
          przez pelne 3 mce, potem karmienie mieszane do 6 mca, potem
          wylacznie mm. Chorowal od zawsze, zapalenia ucha, oskrzeli,
          pneumokokowe zapalenie pluc, chociaz stycznosci ze skupiskami
          ludzkimi jako tako nie mial. Corka (obecnie 2,5 roku) karmiona
          piersia tak samo, potem karmienie mieszane, od 8 mca wylacznie butla
          z mm. Zadnego zapalenia ucha, zadnych gryp, nawet szkarlatynie sie
          oparla (brat przechodzil gdy miala 2 lata). Jedyny raz zapapala do
          tej pory rota ode mnie, ale trwalo to 1,5 dnia. Ja meczylam sie
          przez 5 dni. Ma kontakt z dziecmi, od samego poczatku zabierana
          wszedzie: supermarkety, imprezy, dluuuugie wyjazdy ... Moze w ten
          sposob zahartowana, gdyz nie obchodzilam sie z nia jak z jajkiem smile
          w przeciwienstwie do starszego brata.
        • lilka69 jeza bell 26.07.10, 13:27
          jesli chcesz poprzec swa teze doswiadczeniami i badaniami to nie
          pisze sie enigmatycznie, ze takowe istnieja tylko PRZYTACZA SIE JE.
          zatem podaj zrodlo.
          • jeza_bell Re: jeza bell 26.07.10, 17:12
            lilka69 napisała:

            > zatem podaj zrodlo.

            A sama se je poszukaj.
            • myszka_1405 Re: jeza bell 27.07.10, 11:25
              jeza_bell napisała:

              > lilka69 napisała:
              >
              > > zatem podaj zrodlo.
              >
              > A sama se je poszukaj.

              taaaa......
              tak myslalam....
        • mama2008.1 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 27.07.10, 21:00
          żeby zachwecic cie do karmienia piersia
      • myszka_1405 co ma piernik do wiatraka? 25.07.10, 09:39
        pewnie ze karmienie nic nie daje.... smile
        to stereotyp ze dzieci karmione piersia sa zdrowsze niz te co mlekiem modyfikowanym....
        moja byla na sztucznym prawie od razu (4 dni karmilam i zanikl mi pokarm) i jak do tej pory tylko raz chorowala -> i to tylko dlatego ze szczepionka (sor) ja oslabila i zlapala bakcyla od dzieciakow mojej bratowej.... a tak to nawet kataru nie miala.... smile
    • deela Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 10:36
      starszy od 4go m-ca życia w żłobku chorował przez pierwszy rok bardzo dużo, ale
      nic groźnego - dwa razy niegroźne zapalenie oskrzeli, raz zapalenie ucha (bardzo
      szybko się zorientowałam to dziecko nawet poczuć nie zdążyło) poza tym katar
      przeziębienie katar przeziębienie - później się okazało, że zwiększona
      zachorowalność na wiosnę była na bazie alergii na lipę i topolę
      młodszy - cały czas w domu ze mną (znaczy nie w placówkach, wiadomo, że dziecka
      non stop nie trzymam w domu) nie zaraził się ode mnie jak miał 2 m-ce chociaż ja
      i starszy syn bardzo byliśmy przeziębieni, pierwszy raz zachorował jak miał rok
      - zaczęło się od zębów a wiadomo - osłabiona odporność i przeziębienie gotowe,
      wiem, że jeszcze swoje będzie musiał przechorować jak pójdzie do żłobka
      IMHO dziecko zazwyczaj swoje odchorować musi bo układ odpornościowy musi się
      nauczyć jak się bronić przed drobnymi infekcjami i oczywiście ekspozycja na
      różne bakterie/wirusy też swoje robi - w domu nigdy nie będzie tak eksponowane
      jak w większej grupie dzieci
      starszy na butli prawie od początku młodszy karmiony mieszanie do 6go tyg życia
      potem wyłącznie mieszanka
      • batutka Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 10:49
        mam dwie córki: jedna prawie 3 lata, druga prawie dwa
        obie bardzo krótko karmione piersią
        starsza okaz zdrowia, nigdy nie miała nawet grypy
        jej największą "chorobą" jest był katar, a i tak trwa on 2 dni i sam przechodzi
        córka chodzi na zajęcia przedprzedszkolne, stykała się z innymi dziećmi (również
        w kresie chorobowym) i nic poważnego nigdy nie złapała
        raz miała rotawirus, ale przeszła go łagodnie
        młodsza jest również odporna, choć jeśli już ma jakąś infekcję, to trwa ona
        troszkę dłużej niż u starszej, ale przechodzi ja łagodnie
        rotawirus miała (razem z siostrą) i u niej trwał on dłużej i ciężej go przeszła
        (częstsze wymioty), ale na tyle łagodnie, że obyło się bez szpitala
        miała też zapalenie krtani, które się już nie powtórzyło
        póki co rzadko chorują, a jeśli choroba się zdarzy, to przechodzą ją łagodnie na
        szczęście
        liczę się z tym, że jak pójdą do przedszkola, mogą zacząć chorować, to normalne
        (pracuję w przedszkolu i tam wszystkie dzieci chorują, bez względu na rodzaj
        karmienia) - podobno, jak mówią lekarze, najlepszy lek na odporność, to pójście
        do przedszkola smile
    • mamaigiiemilki Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 13:34
      moje dziewczyny to wcześniaki, mleko moje dostawały ok. 1,5 tygodnia
      i to też nie na każde karmienie; potem karmione mlekiem
      modyfikowanym; nie powiem, straszono mnie wizją chorób; a ja się
      zawzięłamwinkuwierzyłam, że nie warto przegrzewać dziecka, że lepiej
      jak zmarźnie niż jak mu jest za gorąco no i spacerowałam w każy
      dzień; efekt- panny prawie nie chorują; w pierwszym roku przedszkola
      chorowały, tzn. miały katar i kaszel dwa razy i to zaraziły się ode
      mniesmile
      (+ospa)
    • najma78 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 14:37
      Od urodzenia bylam karmiona mlekiem od krowy i nie chorowalam, w kazdym razie
      mam mowi, ze nie wie co to choroby dziecka. Swoja dwojke karmilam ok 5 m-cy, od
      10 m-ca zycia oboje w przedszkolach, czasem lapaly wirusowki tzw. przeziebienia,
      nic powaznego i nie za czesto. Karmienie piersia jest naturalne i najlepsze, ale
      bez przesady to nie super plyn chroniacy przez infekcjami. Odpornosc mozna
      zbudowa poprzez nie przegrzewanie, zbalansowana diete, kontakt dzieci z
      potencjalnymi wirusami i bakteriami czyli nie przesadzanie ze sterylnoscia i w
      razie zlapania czegos rozsadne leczenie - czyli nie traktowanie czerwonych
      gardelek i katarkow eurespalami, baktrimami i innymi paskudztwami - organizm
      powinien nauczyc sie zwalczac infekcje.
      • batutka Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 15:29
        najma napisała o czymś, o czym faktycznie zapomniałyśmy wspomnieć w dwóch
        wątkach o odporności związanej z rodzajem karmienia, a mianowicie to, że
        odporność(oprócz indywidualnej cechy każdego człowieka) to również wynik sposobu
        wychowywania dziecka,
        a więc nieprzegrzewanie, hartowanie, zdrowe żywienie, ruch, basen,częste spacery
        na świeżym powietrzu itp.
    • deodyma Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 14:42
      syn karmiony byl mlekoem modyfikowanym i poki co, nie choruje.
      sama bylam karmiona rowniez mm i tez nie chorowalam.
    • aleosochozi Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 15:52
      Karmiony piersią przez okrągły rok. Do dnia dzisiejszego (ma obecnie 2 lata)
      miał 2-3 razy katar.
      Ale faktycznie, dodatkowo: długie spacery, unikanie przegrzewania, basen, ruch,
      zero słodyczy, fan owoców i warzyw. Te działania nie programowo (no może poza
      słodyczami, tu programowo trzymam z dala) tylko dlatego że my tak jemy i żyjemy.
      • batutka Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 15:57
        aleosochozi napisała:

        > Karmiony piersią przez okrągły rok. Do dnia dzisiejszego (ma obecnie 2 lata)
        > miał 2-3 razy katar.

        to u mnie wypisz, wymaluj to samo: tylko, że mm wink
        • anyx27 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 20:59
          Moja była karmiona mlekiem modyfikowanym. Ma tyle lat, ile widać w sygnaturce.
          Raz w życiu (jak miała jakieś 3 lata)miała przez 1 dzień 38 stopni gorączki przy
          opryszczce, kilka razy w zyciu lekki katarek i kaszelek. Innych chorób brak,
          zero antybiotyków.
          • onthelake Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 21:26
            Moja dwojka:oboje wczesniaki,karmione samym Nutramigenem do
            czwartego miesiaca,potem do tego jedno surowe zoltko na dzien.Okolo
            chyba pol roku(juz dokladnie nie pamietam)zaczelam stopniowo
            wprowadzac kefir a potem mleko krowie niepasteryzowane.No i warzywa
            jadly i mieso.Zero glutenu do okolo roku a potem baardzo
            sporadycznie.Nie byli szczepieni.Nie chodzili na dlugie
            spacery.Mieli od poczatku kontakt z bakteriami i zarazkami.Do
            pojscia do przedszkola nie chorowali ani razu.Jak poszli do
            przedszkola to sie zaczelo.Zachorowali,ja przerazona dalam sie
            przekonac lekarce do antybiotyku.To ich tak oslabilo,ze potem byl
            antybiotyk co dwa tygodnie.Po czterech miesiacach powiedzialam stop
            tej paranoi.Nie wykupilam antybiotyku i jakos nie ogluchli,nie mieli
            zapalenia pluc tylko spokojnie wyzdrowieli i od tej pory nie jest
            zle,jakos nie choruja.Katar jakis czasem ale nic poza tym.
            • zuzuua Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 25.07.10, 21:37
              moja kolezanka karmila swoja corke ponad 3 lata piersia, ja swoja od
              ok 4 mies pol na pol - w wieku 6 mies odstawila sie sama. mam wrazenia
              ze do ok 2 roku zycia moja cora chorowala mniej (!), natomiast w wieku
              2 lat poszla do klubiku dla dzieci i zaczela lapac "katary". gdy
              poszla do przedszkola byla tydz w przedszkola, dwa w domu. 5 razy
              brala antybiotyk. przeszla szkarlatyne, raz oskrzela, i kilka razy
              zap. uszu, co jest wynikiem przerostu migdalka.
              corka innych znajomych od samego poczatku tylko na butli, piersia
              karmiona tylko rano i to przez baaardzo krotki okres czasu. chorowala
              slownie kilka razy, w pierszym roku przedszkola przeszla ze dwa
              przeziebienia i to bez antybiotyku (!).

              moim zdaniem reguly nie ma. natomiast uwazam ze, ze karmienie piersia
              dlugie ma wplyw na lagodnosc przechodzenia chorob. dziecko kolezanki,
              tej co karmila 3 lata, przechodzi wszystki choroby lagodnie z niska
              goraczka. u nas zawsze 40 stopni w cieniu, heh.

              u nas za to byl dosc spory problem z odstawieniem mleka
              modyfikowanego. pierwsze przestawianie na mleko krowie skonczylo sie
              zajadami. dlugo platki z mlekiem, i "kakałka" pila na krowim, ale
              samo "mlećko" musialo byc z misiem. teraz wreszcie nam sie udalo
              przejsc wylacznie na krowie. wypija srednio 1,5 szklanki mleka
              dziennie w dwoch porcjach
    • leneczkaz Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 09:20
      Mój karmiony 1 m-c samym mlekiem z piersi, potem do 5-tego mieszanie. Zdrów jak
      ryba przez 1 rok. Potem w żłobku kilka 'katarów i kaszlów'. Nigdy nie brał
      antybiotyku i nie miał żadnych zapaleń płuc, uszu czy czegoś innego.

      W zimie chodzi na spacery w -30, latem kąpie się w morzu i jeziorach. Zawsze bez
      czapki i lekko ubrany. Często przebywał/przebywa wśród ludzi, dzieci. Nie
      odkurzam codziennie wink
    • memphis90 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 09:45
      Ja karmiłam 16 miesięcy, Lila w zasadzie nie choruje- jeśli nie liczyć
      trzydniówki i jednorazowego zapalenia oskrzeli (prezent od dziecka opiekunki).
      Natomiast nie mają racji (i stosownej wiedzy) te mamy, które mówią, że kp nic
      nie daje. Gdyby było to obojętne, to firmy farmaceutyczne nie wymyślałyby
      kolejnych ulepszeń- pre4biotyków, oligosacharydów, kwasów omega i innych
      dodatków do mleka, które mają "wspomagać odporność". Statystyka jest
      nieubłagana. Wiadomo, że matczyne przeciwciała zawarte w mm nie działają przez
      całe życie dziecka (o ile dobrze pamiętam korzystny wpływ utrzymuje się nawet do
      18mż) i nie stanowią gwarancji na niechorowanie nigdy, przenigdy i na nic.
      Wiadomo również, że odporność powstaje w sposób wielokierunkowy, więc sposób
      wychowywania również ma spore znaczenie. Faktem jest jednak, że statystycznie
      dzieci kp chorują rzadziej i lżej. Faktem jest, że np. dzieci kp chorują na
      biegunki rotawirusowe raczej w 2rż, a dzieci karmione mm- już w 1rż (nie muszę
      chyba pisać, jaka jest róznica w przebiegu takiej biegunki u 5kg niemowlaka i
      15kg dwulatka...). Nie bez znaczenia jest fakt, że wirusowe infekcje dróg
      oddechowych we wczesnym dzieciństwie stanowią ryzyko astmy oskrzelowej w
      przyszłosci. Dzieci karmione mm mają też inny skład flory jelitowej-
      zdecydowanie częściej znajduje się u nich Candidę, gronkowce, paciorkowce czy
      Clostridium. I to są dane z najnowszej literattury, z badań prowadzonych nie
      tylko w PL, ale na całym świecie- przedstawiane na tegorocznych kongresach
      poświęconych pediatrii.
      • leneczkaz Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 10:47
        Wiadomo, że matczyne przeciwciała zawarte w mm nie działają przez
        > całe życie dziecka (o ile dobrze pamiętam korzystny wpływ utrzymuje się nawet d
        > o
        > 18mż

        Nie piszesz ile trzeba karmić żeby korzystny wpływ utrzymywał się do 18 m.ż.


        Faktem jest, że np. dzieci kp chorują na
        > biegunki rotawirusowe raczej w 2rż, a dzieci karmione mm- już w 1rż (nie muszę
        > chyba pisać, jaka jest róznica w przebiegu takiej biegunki u 5kg niemowlaka i
        > 15kg dwulatka...).

        Są jeszcze szczepienia.

        > Dzieci karmione mm mają też inny skład flory jelitowej-

        Pani Doktor powinna wiedzieć, że mają na to wpływ pierwsze karmienia.


        Poza tym tyle ile naukowych dowodów na to, że kp jest cudem, tyle samo
        przeciwstawnych/przeczących tym pierwszym.

        butelkowy.blox.pl/2010/01/Rzadziej-szybciej-czesciej.html
        • leneczkaz Joan B. Wolf „Is Breast Really Best?” 26.07.10, 10:49
          butelkowy.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2
        • memphis90 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 27.07.10, 10:46
          >
          > Nie piszesz ile trzeba karmić żeby korzystny wpływ utrzymywał się do 18
          > m.ż.
          No, 18 miesięcy smile Można karmić piersią choćby i 4-latka, ale wtedy już
          ewentualne "korzyści" to tylko kalorie czy witaminy, które dziecko dostaje (a
          które może pozyskiwać z tysiąca innych źródeł). Natomiast u niemowląt bariera
          jelitowa nie jest jeszcze szczelna i przeciwciała matczyne mogą przez nią
          przenikać, stanowiąc odporność bierną nabytą.

          > Są jeszcze szczepienia.
          >
          Ano, są... Ale płatne, a pierś jest za darmosmile

          > > Dzieci karmione mm mają też inny skład flory jelitowej-
          >
          > Pani Doktor powinna wiedzieć, że mają na to wpływ pierwsze karmienia.
          Nie tylko pierwsze karmienia. Już sposób narodzin ma spore znaczenie (na korzyść
          porodu sn), ale późniejszy sposób karmienia również.

          > Poza tym tyle ile naukowych dowodów na to, że kp jest cudem, tyle samo
          > przeciwstawnych/przeczących tym pierwszym.
          To jest już moja prywatna opinia, ale uważam, że im więcej procesów
          technologicznych, tym bardziej podejrzane jest jedzenie. Po niklu w margarynie,
          czymśtam w kawie rozpuszczalnej (juz nawet nie pamiętam czym, ale jakies
          paskudne domieszki są) itd wolę unikać rzeczy mocno przetworzonych. Już się raz
          pojawiły jakieś doniesienia, że w mm są związki mogące działać rakotwórczo, więc
          jestem ostrożna. Jasne, jak trzeba dać mm, to się daje. Ale jak można uniknąć,
          to lepiej unikać. Zdecydowanie wolę slow food- a karmienie niemowlaka piersią
          niewątpliwie jest "slow" smile
    • koza_w_rajtuzach Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 09:57
      Córkę piersią karmiłam 21 miesięcy, a syna 16. Syn obecnie ma 18 miesięcy, córka
      4,5 roku i oboje niechorowici, bezantybiotykowi wink.
      Moja mama szybko mnie od piersi odstawiła, jak miałam 3 miesiące. Byłam karmiona
      kaszkami Milupa z Niemiec, słoiczkami i domowymi obiadkami, no i mama mnie
      hartowała. Nie chorowałam praktycznie nigdy i nadal mi tak zostało. Jestem
      zdrowa jak rydz.
      Moja młodsza siostra piersią karmiona była 3 lata i też hartowana. Silna z niej
      bestia. Najstarszy brat w ogóle nie był karmiony piersią, bo ponoć nie umiał się
      zassać. Przez niecałe dwa lata moi rodzice mieszkali z nim u rodziców, więc o
      hartowaniu nie mogło być mowy, bo by dziadki ich zjedli. Mama zawsze
      pieszczotliwie nazywała mojego brata cherlakiem. Nadal jest dość chorowity.
      Ale ja myślę, że to chyba głównie do rzeczy mają geny i to czy się dziecko hartuje.
      • emilli3 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 10:30
        Córke karmiłam 9 miesięcy może wtedy faktycznie nie chorowała ale
        pózniej zaczeła ,syna karmiłam 6 m-cy i zaczoł od 1,5 miesiąca
        chorować, i co chwile choruje,wydaje mi się że nie ma znaczenia czym
        się karmi.
    • beliska Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 10:42
      Byłam sztucznie karmiona od początku i zdrowa jak rydz.
      Córkę karmiłam piersią tylko 4,5msca i rzadko choruje.
    • myshha1 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 10:52
      Syn: karmiony piersią do końca 7 m-ca /odstawił się sam/, póki nie poszedł do
      żłobka /w wieku 15 m-cy/ nie chorował w ogóle !! Nie wiedziałam co to katar,
      gorączka czy kaszel.
      Córka: karmiona piersią do końca 10 m-ca /sama zrezygnowała z ssania/, przeszła
      dwa razy zapalenie płuc, raz zapalenie oskrzeli o ciągłym katarze nie wspomnę...
      Nie ma reguły.
    • ewcia1980 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 13:25
      dzieci karmiłam krótko - córke 6 a syna 4 TYGODNIE
      i nie uważam żeby były szczególnie chorowite.

      od wrzesnia do kwietnia córka chodziła do przedszkola i przez ten
      czas byli chorzy po jednym razie
      córka -angina
      syn - zapalenie oskrzeli

      fakt - z glutami córka chodziła non stop
      ale to przez trzeci migdła który mamy do wycięcia.

      a z innych obserwacji
      mój mąż nie był karmiony piersia wcale - i nie choruje w ogóle
      ja byłam karmiona dośc długo - i cherlak jestem straszny
      wiec nie ma reguły.
    • mw144 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 17:42
      mamitymi napisała:

      Kazdy sie zastanawia ktorych dzieci-
      > zdrowych czy chorujacych jest wiecej i z czego wynika ta nadmierna podatnosc na
      > choroby.

      Nie każdy, ja się nie zastanawiam.

      > Mam pytanie: jak dlugo karmilyscie piersia badz nie karmilyscie i jak czesto wa
      > sze dzieci choruja?

      Piersią karmiłam średnio 4 dni. Chorują średnio raz na 4 lata.

      Nie widzę związku między sposobem karmienia a podatnością na choroby.
    • morelee Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 26.07.10, 18:48
      Córka ok 14 ms. karmiona naturalnie + po rocznej przerwie ściągane mleko moje
      przez prawie rok (do 3 lat) - ma 9 lat, 1 raz w życiu brała antybiotyk - na
      anginę, mniej więcej raz na rok ma katar.
      Syn karmiony naturalnie ok 14 ms, do 6 lat chorował co chwilę, ze 4 razy
      antybiotyki, ospa, szkarlatyna, rotawirus co roku, zapalenia gardła, krtani...
      Teraz super zdrowy.
      • pelapa Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 27.07.10, 11:51
        Nie rozumiem po co zakładacie takie wątki. Wpływ karmienia na to czy
        tamto bada się na wielotysiecznej populacji, po wykluczeniu
        czynników interferujących. A wyniki widać (lub nie) po
        skomplikowanej obróbce statystycznej.
    • karro80 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 27.07.10, 11:54
      No dobra, ja znam przypadki 3 totalnych chorwitków - w tym 2 dzieci
      piersiowych -dłogo do 2 lat karmione i jedno modyfikane.

      Moja córka odstowała moje mleko może z 2 miesiące,potem modyfikane
      nie sądze, zeby to miałao wpływ na póniejszy stan rzeczy(to
      podawanie mojego przez ten czas), może na rozkręcanie karmienia i
      rozruch jelit to tak - ur z wagą 600gr, prawie 4 miechy na ojomie,
      potem patologia -leczona anybiolami, sterydami, liczne transfuzje,
      anemia, osteopenia,bronchodyspalzja wysżła do domu z tlenem, do
      oddycania miała tylko kałałek jednego niezniszczonego płuca,
      prorokowane czeste choroby, astma i powroty na respirator - dziś ma
      dobrze ponad 2 lata i najsilniejszym lekiem od szpitala bylo tantum
      verde -nie dostawała nawet tsak chojnie dawanego dzieciom
      paracetamolu czy ibufenu.

      Także gdyby to tylko mleko mamy było wyznacznikiem odporności to
      byłaby z moją lipa niestety. Co z modyfikowanym było do bani? Ano
      tylko to, że każde oprócz nenatalu powodowało zapracia i dziecko do
      14 mis życia się namęczyło z tego powodu
      • neskulka Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 27.07.10, 13:11
        moja córka, obecnie 2 lata i 2 miesiące, karmiona była moim mlekiem z butelki 2
        tygodnie, potem modyfikowanym. Miala do tej pory 3 razy delikatny katar- żadnych
        lekow, zadnych antybiotykow. Ja bylam karmiona piersia 3 miesiace, potem zwyklym
        krowim mlekiem tez malo chorowalam- w szkole zdążały sie lata, że przez caly rok
        szkolny mialam 100% obecność- ja myślę, że to raczej zależy od genów a nie od
        karmienia.
    • minerwamcg Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 27.07.10, 17:09
      Nie mam pojęcia, jaki wpływ na odporność ma karmienie piersią/mlekiem
      modyfikowanym. Moja młoda od początku na mm, zdrowa jak mały kucyk, synek
      przyjaciółki wyłącznie na piersi i ciągle chory. A znowu synek drugiej
      przyjaciółki też karmiony piersią - i zupełnie zdrowy. Mam wrażenie, że nie ma
      reguł. Dogmat o większej odporności dzieci karmionych piersią jest po prostu
      jeszcze jednym z dogmatów: kto chce niech wierzy, kto nie chce, niech nie wierzy.
    • mama2008.1 Re: choroby a karmienie piersia lub mekiem modyfi 27.07.10, 21:05
      mój karmiony 14 miesiecy piersia bardzo zadko choruje do tej pory
      nie było zdnego antybiotyku ma 2 lata. Kolezanki mała karmiona butla
      mm od urodzenia w przychodni siedzi, nastepnej syn na mleku mm od
      urodzenia tez dwa lata nigdy nie był nawet przeziebiony.
Pełna wersja