Czy Wasze dzieci tak miały?

12.08.10, 11:09
Cześć,

jestem nową osobą na forum tzn. dawno temu tu pisałam, ale potem przestałam z
braku czasu (związane jest to głownie z tym, ze haruję jak głupia w robociesmile.
Pamiętam tylko Gosię Wiecznie Młodą vel Wieczną-Gosię winkPrzy okazji, pozdrawiam.

Mam pytanie związane ze zdrowiem dzieci. Moja córka ma od wczoraj wysoką
gorączkę. Trochę kaszle (ale bardzo minimalnie), głównie boli ją głowa i brzuch.

Babcia była z nią wczoraj u naszego lekarza. Lekarka przepisała tylko Nurofen.
Zaleciła dietę bezmleczną i jako uzupełnienie mleka dała Acidolac. Mamy
kontrolę jutro.

Faktycznie, po Nurofenie gorączka z 39 spada powiedzmy do 37. Wiadomo - lek
przeciwgorączkowy... Córka niestety ciągle skarży się na ból głowy. Rano miała
lekkie halucynacje. Już 2 noc z rzędu śnią jej się krzyki i boi się spać-
śpimy razem. Nie wypróżniła się też od wczoraj.

Nie wiem, czy to zatrucie, czy coś z gardłem (jest lekko czerwone). Czy jedno
i drugie. Lekarka dał tylko Nurofen...Mam poczucie, że coś się dzieje, ale nie
wiem, co. Nie chcę tego przeoczyć.
Aha, i od jutra miałam mieć urlop i wyjechać z dziećmi, ale raczej nie
zrealizujemy planów.

Może Wasze dzieci miały podobne objawy?
Co to było?

Dzięki,
    • falka32 Re: Czy Wasze dzieci tak miały? 12.08.10, 11:18
      Trochę mało danych. Jeżeli chodzi ci o majaki przy gorączce, to mój pierwszy syn
      takie miewał przez kilka lat. Nie przy każdej, ale wystarczyło czasami, że miał
      37 i był lekko podziębiony i pojawiały mu się nocne lęki i halucynacje, takie że
      za pierwszym razem mało nie umarłam ze strachu. Dziecko sie budzi z wrzaskiem i
      z nieprzytomnymi oczami (jeszcze nie wybudzone) oznajmia, ze w pokoju jest
      chłopczyk, który rzuca w niego piłką i on się tego chłopczyka boi. Albo że pod
      sufitem latają kobiety na miotłach. Po potrząśnięciu i wybudzeniu już nie
      pamiętał. Jeszcze w wieku dorastania zostało mu to w postaci niejasnego, ale
      silnego niepokoju i poczucia osaczenia (ściany się na niego walą, ktoś obcy jest
      w domu) w środku nocy, w czasie jakiejś lekkiej infekcji. W międzyczasie
      przeszedł z innego powodu dość skrupulatne badania na głowę, z tomografem i eeg,
      nic specjalnego nie znaleziono (bo oczywiście to zgłosiłam) i wszyscy lekarze
      twierdzili zgodnie, że może tak być, może jest to taki model, widocznie tak jego
      układ nerwowy reaguje na temperaturę i infekcję - zwłaszcza, że może mieć
      mikrourazy w mózgu okołoporodowe, bo miał dość ciężki poród. Nie niosło to za
      sobą żadnych konsekwencji i stopniowo z tego wyrasta.

      Bo z pozostałego opisu choroby wygląda to na pierwszy rzut oka na "zwykłą
      chorobę" tylko z atrakcjami w postaci halunów. Ale nie diagnozuję, bo za mało
      danych, jak mówię.
      • falka32 Re: Czy Wasze dzieci tak miały? 12.08.10, 11:21
        Tzn niosło takie konsekwencje, że musiałam pamiętać, żeby uprzedzać opiekunów na
        koloniach, obozach i wycieczkach szkolnych, że on tak ma, bo za pierwszym razem
        też mało nie umarli ze strachu i chcieli go wieźć do szpitala smile
        • milamia Re: Czy Wasze dzieci tak miały? 12.08.10, 11:30
          Gorąco dziękujęwink uspokoiłaś mnie... jak widzę jak moja córa nie kontaktuje,
          jestem przerażona...
          • falka32 Re: Czy Wasze dzieci tak miały? 12.08.10, 11:37
            Ale wiesz - takie rzeczy są powodem do niepokoju, bo mogą oznaczać pewnie też
            inne scenariusze, więc pewnie nie muszę ci mówić, żeby zgłosić to lekarzowi. Ja
            się uspokoiłam tak naprawdę dopiero po badaniach, w których nic nie wyszło i
            lekarze kazali przestać mi się czepiać zdrowego dziecka. W każdym razie takie
            zaburzenia snu (haluny, lunatykowanie) przy infekcji i temperaturze są może
            rzadkie, ale się zdarzają.
Pełna wersja