riwanol siusiak i wielki płacz

19.08.10, 20:54
lekarz dzisiaj przepisał mojemu dziecku rivel w żelu na siusiaka( czerwony, i
małe ranki ) i niestety jak posmaruję to żali sie krzykiem,że go mocno
szczypie czy ktoś stosował ten żel i może mi powiedzieć jak długo szczypie i
po ilu dniach była poprawa ??
    • zimka_s Re: riwanol siusiak i wielki płacz 19.08.10, 22:00
      My też używaliśmy, ale riwanolu w płynie. Robiłam taką kieszonkę z
      gazika, moczyłam w riwanolu, lekko ściągałam skórkę (ty nie musisz)
      i zakładałam kieszonkę na siusiaka i zakładałam pieluchę. Nie płakał
      i nie marudził.
      • agar2208 Re: riwanol siusiak i wielki płacz 19.08.10, 23:27
        Ja też używałam riwanolu, ale jak poprzedniczka w płynie. Ja moczyłam obficie
        gazik i wyciskałam z niego riwanol na siusiaka i też lekko przemywałam owym
        gazikiem. Synek miał popękany napletek i taki zabieg przynosił mu ulgę.
        Jeżeli po użyciu tego w żelu Twojego synka piecze, to zmień na ten płynny. Ja
        przemywałam po każdym siusianiu, najpierw pod bieżącą wodą, a później riwanolem.
    • truscaveczka Re: riwanol siusiak i wielki płacz 20.08.10, 09:13
      A może lepiej riwanol letni i siusiaka w nim zamaczać? Dorosłemu
      pomogło, nie wiem, jak taki malec...
    • mama-008 Re: riwanol siusiak i wielki płacz 20.08.10, 09:27
      ja wyciskałam rivanol w żelu na gazik i nakładałam ten gazik na
      siusiaka i zakładałam wtedy pieluche
      ale lepiej wg mnie robić nasiadówki z rumianku - u nas błyskawicznie
      pomogły ale pytanie czy Twój syn wysiedzi 10 min w miscewink mój mial
      przednią zabawewink
      • 1anyzek Re: riwanol siusiak i wielki płacz 20.08.10, 11:22
        moja córa też uwielbia nasiadówki z rumianku, czasem wchodzi do
        pustej miski i się bawi, a co do żelu nie wiem jaka jest różnica i
        czy wogóle jest ale moja też płakała po nim że boli, a rywanolem nie
        było kłopotu,
    • alabama8 Re: riwanol siusiak i wielki płacz 20.08.10, 15:09
      W tej sytuacji lepszy rivanol w płynie lub tabletkach do
      rozpuszczenia w ciepłej wodzie. Przygotowujesz miksturę a potem
      nalewasz do w miarę małego pojemniczka i moczysz wacka jak długo się
      da. U siostrzeńca moczenie wacka trwało tyle co zjedzenie kilku
      dobrze poszatkowanych miśków-żelków (dostawał w miseczce i zajmował
      się łapaniem w palce śliskich miśków a potem konsumpcją) w
      międzyczasie matka moczyła interes w rivanolu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja