bajkolubka
20.08.10, 09:27
Moj 2,5 mies synek robi kupki z widocznym sluzem. Jakis czas temu
rowniez "obsypalo" go krostkami na calej twarzy i glowie, za uszami
i troche na szyi. Polozna i pediatra zdiagnozowali alergie na nabial
i kazali odstawic rzeczony. Ja natomiast po cichu podejrzewalam
kosmetyki Johnsona, ktore natychmiast odstawilam i zamiast ich plynu
do kapieli uzywam delikatnego mydelka w malych ilosciach. Przez 3
tyg nie jadlam tez nabialu. Krostki zniknely. Sluz pozostal. Inny
pediatra twierdzi, ze do konca 3 miesiaca zycia dziecka karmionego
piersia nie mozna mowic o alergii. Synek przybiera super na wadze i
jest pogodnym dzieckiem. Niemniej jestem ciekawa Waszych
doswiadczen. Martwic sie tym sluzem w kupce, czy na razie nie?