come_back
24.08.10, 21:18
Corka ma powiekszone juz 4 mies.wezly na szyi,pod zuchwa.Miala juz
wiele morfologii,kilka razy usg.Wszystko w normie.Jednak te wezly na
szyi.dwa symetryczne sa duze,maja 3cm!Pediatrzy twierdza ze wszystko
jest ok ale mam dosc tego pieprzenia,ze taka jej uroda!Nic konkretnego
nie radza,nie szukaja.Wczoraj bylam z nia na usg.Wezly maja niezmiennie
ta sama wielkosc.Nie tworza pakietow.Dzis wyczulam jeden wezelek pod
pacha.Malutki,ale w obliczu tamtych strasznie sie zaczelam bac o moj 5
letni skarb.Mam wrazenie ze pediatrzy olewaja sprawe.Bywaja przeciez
jedn.chorobowe w ktorych wezly sa duze,zmian w morfologii nie ma a usg
wychodzi prawidlowo,a potem okazuje sie.ze nie jest to banal

. Ten
wezelek pod pacha boli,tak twierdzi corka.Nie ma jednak zadnej infekcji
obecnie.Nie wiem co robic.W przychodni biora mnie za panikare,a ja
jednak udam sie do specjalisty.Hematolog czy onkolog? Jak to u was
bylo? Prosze podzielcie sie doswiadczeniami.Bede wdzieczna.Mieliśmy
jutro wyjechac na tydz.nad morze,ale w obliczu tego kolejnego wezla
boje sie jechac.PakowC mi sie odechcialo

. Poradzcie wezlowe mamusie
co robic.