joanna116
10.09.10, 22:41
Trochę tu pisałam o swoim 6 latku, ostatnio o walce o 3 migdał. Ostatecznie w czerwcu wycięliśmy. Ale od początku: młody chorował w przedszkolu, więcej w domu niż w tym przedszkolu przebywał. Alergik na kurz, sierść psa, pyłki drzew i traw. W pierwszym roku przedszkola praktycznie non stop zapalenie oskrzeli. Alergolog po testach ustawił wziewy. W drugim roku przedszkola katar non stop. Może raz zachorował na zapalenie oskrzeli. Katar był kwestą przewodnią tamtego roku i to powikłany idący na uszy, katar, który jak się zacznie końca nie ma. W efekcie jak napisałam wycięliśmy trzeci migdał teraz w czerwcu. Obecnie młody rozpoczął debiut w szkolnej zerówce i zaliczył już pierwszą infekcję z katarem ale o dziwo idzie ku dobremu bez antybiotyku i może w poniedziałek pójdzie znowu do szkoły. Przez te dwa lata odkąd tak chorował na zapalenia oskrzeli non stop jest na wziewach. Do tego zyrtec juz 4 lata i singular ponad rok. Ten ostatni właśnie odstawiłam bo mi dziecko po tym szalało. Dzieweczyny pytanie mam takie: czy ktoś ma podobną sytuacje jak ja i jego dziecko też bierze wziewy na stałe pomimo, ze nie ma i nie miało typowych ataków astmatycznych. Wg. mnie moje dziecko na początku chorowania miało tzw. nadwrażliwość oskrzelową i do tego jest alergikiem. Jak powiedziałam to pani alergolog, to mi powiedziała, ze leki mój syn to będzie brał długo może nawet do 10-go roku życia, bo mam dziecko z dużą alergią, pyłkowicą (alergia na pyłki). Ciekawe jest w tym wszystkim to, ze mieszkamy na wsi. Mój syn ma kontakt całe lato z pyłkami traw i drzew, i psem(mieszka na dworzu zwierzak) i co najwyżej ma lekki katarek latem. Zero chorowania w wakacje. A choruje jak inne dzieci jak zaczyna się szkoła, gdzie ze wszystkich alergenów które go uczulają pozostaje na jesieni i w zimie tylko kurz. W poniedziałek idę na kolejną wizytę do pani alergolog i zastanawiam się jak z nią gadać. Bo nie wiem czy to już taki standard u dzieci alergiczych te wziewy na stałe, czy też tak trzeba? Napiszcie o własnych doświadczeniach, dzięki