Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku...

21.09.10, 16:27
Moja 5letnia córka bardzo często choruje, zawsze chodziłam z nią do lekarza i za każdym razem dostawała antybiotyk po którym drugie tyle dochodziła do siebie. Ostatnio leczyłam ja domowymi metodami i mam wrażenie że efekt był szybszy. Co o tym myślicie? Jest jakaś metoda żeby określić czy nie obeszłoby się bez antybiotyku?
    • yula Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 21.09.10, 17:19
      U malucha bałam sie i leciałam do lekarza i kończyło sie często jak u ciebie uncertain Jak młoda miała 3,5 a starszak 5,5 odważyłam sie jednak przeczekiwać w domu i leczyć domowymi sposobami, miód, czosnek, syrop z cebuli, tran i przestali tyle chorować, czy trwa krócej nie wiem, ale raczej lżej przechodzą i krócej. Trzeba tylko obserwować dziecko i jak po kilku dniach nie ma poprawy to jednak wybrać sie do lekarza, czasem jednak antybiotyk jest potrzebny.
      • yula Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 21.09.10, 17:20
        >raczej lżej przechodzą i krócej.
        miało być "lżej i rzadziej"
    • frestre Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 21.09.10, 20:22
      JA sprawdziłabym, czy jest konieczny antybiotyk....badanie CRP z krwi często wskaże, czy to wirus czy bakteria-poprastu poproś lekarza o skierowanie na takie badanie (dzień poczekasz, ale to gra warta świeczki)

      poza tym kupiłam nebulizator/inhalator...każdy katar najpierw leczę inhalacjami z soli fizjologicznej i domowe syropki np z cebuli.....przy mokrym kaszlu (skonsultowane z pediatrą) stawiam bańki próźniowe!

      PRZEMYŚL sprawę bo to zdrowie Twojego dzieckasmile

      syn
      • wspanka Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 21.09.10, 20:51
        Ja mam podobnie.Syn ma 5lat od roku chodzi do przedszkola i od tego czasu często choruje-antybiotyk średnio co 2-3mce.W kwietniu zapalenie płuc,2mce pózniej to samo.Dostaliśmy skierowanie do szpitala-zrobili rtg płuc,badania krwi-wypuszczono w tym samym dniu z antybiotykiem ziinat.Wrzesień do przedszkola chodził 3dni!,ma zapalenie oskrzeli i znów zinnat...Dostaliśmy skierowanie do alergologa wizytę mamy 26.10,a prywatna wizyta u podobno swietnego alergologa 4.01.2011.Nigdy lekarz nie wspomniał nawet o inhalacji-zawsze antybiotyk.Jestem załamana tym czekaniem-mam nadzieję że trafimy na specjalistę który nam w koncu pomoże
        • frestre wspanka 21.09.10, 21:09
          dlaczego nie zmienisz pediatry? zrób wywiad wśród zaprzyjaźnionych mam!
          nie dałabym się wszechmocnej tezie, że na wszystko antybiotyk....a jeśli lelarze by zawiedli szukałabym drogi u dobrego homeopaty!!!!!!!!!!

          synek ma dopiero 2,7 lat i wszystkie większe choroby przed nami, ale wiem, że nie poddam się bez walki smile))))
          • dorek3 Re: wspanka 22.09.10, 11:40
            Dziewczyna piszę że dzicko miało dwukrotnie zapalenia płuc , dodatkowo oskrzlei potwierdzone rentgenem a Ty jej proponujesz homeopatię??

            Zdecydowanie alergolo/pulmonolog i prawdopodobnie leki wziewne na dłużej.
        • mama.czarka Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 21.09.10, 21:10
          Mój synek (też 5-latek) często chorował na zapalenie gardła, anginy, miewał chroniczne katary, bardzo uciążliwe. Odkąd podaję angin-heel i immunotrofinę mamy spokój (ma przerośnięte migdały). Od stycznia nie opuścił żadnego dnia w przedszkolu, teraz we wrześniu miał katarek, ale przeszedł bardzo łagodnie. Ponadto podaję tran Bio Marine lub Alaskan (żelki z tranem i probiotykiem w kształcie rybek - moje dzieci uwielbiają). Młodszej córce natomiast podaję kropelki homeopatyczne L 52 - działają rewelacyjnie.
    • miss.mrs Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 22.09.10, 10:53
      są takie testy, którymi się określa czy to wirus czy bakteria i wtedy wiadomo czy antybiotyk faktycznie był potrzebny, nazywają się Quickvue Strepto A. moja siostra wspominała mi o tym ostatnio i była zadowolona, bo uniknęła dzięki temu antybiotyku, popytaj w przychodni albo aptece, na pewno powiedzą ci coś więcej na ten temat.
    • coolista80 Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 23.09.10, 12:22
      Dziecko zazwyczaj łapie infekcje wirusowe, a każdy wie, ze na takie antybiotyki niewiele pomagają. Ja bym radziła może zmienić lekarza - dobry specjalista wiem, że nie można bez potrzeby czy dla wygody faszerować dziecka antybiotykami. Kiedy trzeba oczywiście trzeba podać antybiotyk, ale jak nie potrzeba, to warto sobie dać spokój.
    • babsee Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 23.09.10, 14:04
      Z piecioltenim dzieckiem mozna juz cuda robic.Wspolpracuje i jest silniejsze.Co innego u maluszkow, wtedy niestety antybiotyk to czasem jedyne rozwiązanie.
      Ja walcze zawsze.Czasem jest tak, ze dostaj antybityk ale nawet nie kupuje(nie od mojej pediatry,ona wie ze mam fiola i nie poddam sie bez walki)
      A co do zapalenia oskrzeli-zapewniam ze mozna je wyleczyc bez antybiotyku.I Odkad mi sie to udalo(corka miala wowczas 3 latka)to nie zachorowala juz wiecej na to schorzenie.Wczesniej 3,4 razy do roku zapalenie oskrzeli.
      Zapalenie ucha tez wyleczylam bez antybiotyku a juz infekcja gardla to smiac mi sie chce jak ktos mi proponuje antybiotyk....
      • ola33333 do babsee 24.09.10, 21:52
        a napisz cos blizej jak te zapalenia oskrzeli leczysz. Moja cora tez ma sklonnosc i do tej pory zawsze dostawala antybiotyk..
        • slonko1335 Re: do babsee 24.09.10, 22:34
          ja nie babsee ale antybiotyk przy zapaleniu oskrzeli to akurat rzadkośc u nas. Jak dzieciaki były niemowletami wystarczały inhalacje z soli, oklepywanie, czasami pulneo-wtedy jeszcze eurespal-znienawidzony na forum u nas sprawdza się swietnie (poradził sobie u 3,5 miesięczniaka któremu antybiotyku nie podałam). ostatnio zapalenia były obturacyjne, ze swistami,, furczeniem, dzieci miały inahalacje z berodualu i pulmicortu plus oklepywanie oczywiście i ewentualnie mukolityk potem, w chwili obecnej starsza ma wziewy codziennie więc do zapaleń oskrzeli nie dochodzi w ogóle od kilku miesięcy. Niestety czasami dochodzi do nadkażeń, przy ostatnim zapaleniu oskrzeli starszej przypętało się również zapalenie zatok i antybiotyk musiała dostać
    • slonko1335 Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 23.09.10, 14:29
      To jakaś masakra jest z tymi antybiotykami. Jak pójdę do jakiegokolwiek lekarza w przychodni od razu walą antybiotyk-bo dzieciaki wysoko gorączkują-więc tak na wszelki wypadek...moje dzieci zawsze przy każdej banalnej infekcji mają powyżej 40 stopni, tłumaczę to w kółko a i tak wychodzę z receptą której nawet nie wykupuję po czym wzywam prywatnego lekarza który nie widzi sensu podawania antybiotyku i jakimś cudem bez tego antybiotyku się da.....gdy mam wątpliwości robię morfologię, crp, badanie moczu-wyniki po godzinie, dwóch i w 9 przypadkach na 10 antybiotyk jednak konieczny nie jest....oczywiście są sytuacje gdy antybiotyk podany musiał być bez dwóch zdań chociażby przy zakażeniu układu moczowego czy ostrym zapaleniu ucha ale na katar, kaszel czy gorączkę to nieporozumienie..
      • dorek3 Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 23.09.10, 16:00
        To ja mam jakieś szczęście, bo nikt chłopakom na pierdoły antybiotyków nie wciska. Ale moze to dlatego że ja do lekarza zwykle ide dopiero w 3 -4 dobie więc banalne sprawy juz do tego czasu przechodza i pozostaja tylko te poważniejsze, czasami niestety wymagajace antybiotykoterapii.
      • schiraz Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 24.09.10, 15:20
        A czemu wy się zgadzacie tak od razu na ten antybiotyk?? Ja nigdy bym nie podała bez wyników badań, które wskazywałyby na taką konieczność. Kiedyś, dawniej, jak Młody był malutki bałam się tych chorób i lekarzy i też waliłam co dawali, ale na szczęście zmądrzałam i teraz antybiotyk mamy raz w roku (w grudniu zeszłego roku bakteryjne zapalenie płuc, w ogóle ciężko było i o antybiotyk był najmniejszym złem, bo szło o życie) i teraz - dwa tygodnie temu na anginę stwierdzoną wymazem z gardła (paciorkowiec w posiewie) i CRP. Ja wiem, że może nie są to tanie badania, ale jeżeli dziecko choruje często może warto zrobić choć raz, przy chorobie, żeby stwierdzić, czy ten jeden raz jest konieczny, zazwyczaj pierwszy raz lekarz wypisuje chętnie skierowanie, mój zbuntował się dopiero przy trzeciej chorobie i wtedy już robiłam prywatnie. Wymaz z gardła nawet nie boli, jest tylko nieprzyjemny przy bolącym gardle ale do przeżycia, a CRP - no cóż, mój Syn jakoś dał sobie wytłumaczyć, że czasem trzeba ukłuć i tyle. Jego zdrowie ważniejsze.
    • mamaolenki25 Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 24.09.10, 21:15
      Ja mam syna 1 rok i córkę 4 lata i lekarzy mijam wielkim lukiem idę jak już widzę ze np nieładnie kaszle czy coś się zaczyna dziać niepokojącego, mała w swoim życiu dostała 2 razy antybiotyk gdy miała angine (a jest wcześniakiem z 30 t.c gdzie większość dzieci przedwcześnie urodzonych łapie rożne paskudztwa) a syn jeszcze nie miał antybiotyku . Ja zawsze na początek daje nurofen, pulmeksem smaruje, jak katar to kropelki tylko na noc, witamina c, calcjum, jak kaszel to syrop i w międzyczasie w okresie jesienno- zimowym miód i tran.
      • gomado Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 26.09.10, 19:39
        Dołączam się do zwolennikow homeopatii. Te historie z zapaleniem oskrzeli, szpitalem, eurespalem i antybiotykami sa mi dobrze znane. Ale odkad zaczelam dziecko leczyc u homeopaty (zaczelam gdy mial 2 lata) w ogole nie choruje. Do przedszkola chodzi na okraglo, chyba jest jedynym dzieckiem ktore ma idealna frekwencje.
        Pani dr polecala zawsze Notakehl w kroplach, ktore mozna stosowac doustnie, do nosa lub robic z niego inhalacje, pieknie oczyszcza gorne drogi oddechowe i wydzielina nie schodzi nizej.
        A sobie samej na poczatek infekcji (jak jeszcze nie ma praktycznie objawow, tylko zaczyna drapac w gardle) kupuje Oscilococinum, jak jest gorzej L52 lub odpowiednik (w aptece homeopatycznej zawsze cos doradza). Natomiast zatoki ladnie leczy Euphorbium compositum doustne na alkoholu.
        • myelegans Re: Nie chcę jej dawac ciągle antybiotyku... 27.09.10, 03:43
          Ja do lekarza chodze 3-4 dni po wystapieniu objawow, zawsze dzwonie w pierwszym dniu. LEcze domowymi sposobami, zapalenia uszu (a moze niezyty, uszy czerwone, z plynem, niewysiekowe, niebolace, albo malo bolace), zapalenia oskrzeli zawsze mial wyprowadzane bezantybiotykowo. A chorowal jak kazdy przedszkolak 8-10 infekcji rocznie.
          Antybiotyk mial podany raz przy wysiekowym zapaleniu ucha w stanie ostrym, rozwinelo sie bardzo szybko, ale wtedy byl pooperacji i pewnie organizm nie dal rady uporac sie z infekcja podczas rekonwalescencji. Ale ja mam madrych pediatrow, ktorzy proponuja od razu, "chcesz szybko i latwo, to antybiotyk, albo troche sie postarac i dluzej bezantybiotyko" ja jestem z tych nieantybiotykowych rodzicow.
          Znam mnostwo dzieci, ktore na kazde zapalenie oskrzeli czy ucha mialy zalecany antybiotyk, i byl efekt kulki snieznej, czesto konczylo sie na drenach dousznych, bo antybiotyki nie pomagaly, zreszta one i tak sa p/bakteryjne i pierwotnej infekcji wirusowej nie zwalcza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja