ledum
31.03.04, 19:15
W jednym z poniższych postów przeczytałam o wahaniach mamy: zabieg
odklejenia napletka, czy też nie. Niestety, mój 3-letni synek ten zabieg ma
już za sobą (do dziś nie jestem przekonana o jego konieczności). To jednak
nie koniec. Mimo codziennego mycia siusiaczka i ściągania napletka, napletek
z powrotem zaczął stopniowo przyrastać. Rok po zabiegu, nie widać już rowka
otaczającego "grzybek" (nie znam fachowej nazwy). Parę dni temu, właśnie w
miejscu świeżo przyrośniętym wdał się stan zapalny. Nie chcę iść z tym do
lekarza. Boję się, że zaproponuje powtórzenie zabiegu. A to nie było
przyjemne. Czy możliwe jest, że napletek sam się odklei? Wiecie coś na ten
temat?