mama_tommka
28.10.10, 14:59
U mojego synka zdiagnozowano autyzm. Walczyliśmy wszystkimi metodami, żeby wyrwać go choć trochę zza tej ściany, która między nami stoi i nawet nasz lekarz zauważył, że jest troszkę lepiej. Jestem w 3 miesiącu ciąży i strasznie się boję, że drugi dzidziuś też będzie chory, budzę się w nocy, dużo płaczę, ciągle kłócę się z mężem, opieka nad małym spadła na mnie, bo Tż "ma tego dosyć i to pewnie ja mam wadliwe geny, czego przykładem są moje psychiczne jazdy"

. Wierzę, że Tomek zachorował po szczepieniach, był malutki, drobniutki, ale wszystko wydawało się w porządku... Postanowiłam, że teraz nie pozwolę zaszczepić dzidzi, ale wszyscy są przeciwko mnie - Tż, jego matka, moja rodzina. Mówią, że jestem nawiedzoną wariatką i powinnam już zamawiać trumienkę, jeśli nie chcę szczepić dziecka. Że takim matkom powinno się zabierać prawa rodzicielskie. Już sama nie wiem. Strasznie się boję. Może mnie ktoś pocieszyć, albo chociaż przekonać mnie, że tym razem będzie dobrze?