Ktoś z Was odrobacza dzieci???

01.11.10, 09:41
Słyszałam już kilka razy, że dziecko (zresztą dorosłych też to dotyczy) powinno się co jakiś czas odrobaczyć?!
    • najma78 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 09:52
      Wyprowadzac na smyczy (czasem w kagancu) i podcinac regularnie pazurki.
    • blacky_cat Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 11:11
      No i raz w miesiącu wizyta u weterynarza. ;/
      • lenuszek haha bardzo śmieszne 01.11.10, 14:47
        bardzo śmieszne, a temat wystarczy na google wrzucić...
        • jakw Re: haha bardzo śmieszne 01.11.10, 15:07
          Czyżbyśmy mieli dogmat o nieomylności googla?
          PS
          Temat odrobaczania oczywiście pojawia się od czasu do czasu, ale w kontekście regularnego odrobaczania dotyczy raczej psów czy kotów.
    • naomi19 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 11:13
      Ja nie odrobaczałam, ale też nie mamy żadnych ku temu wskazań objawów chorobowych). Samo odrobaczanie nie jest obojętne dla zdrowia, więc żaden normalny lekarz nie będzie Ci dziecka odrobaczał profilaktycznie. Profilaktcznie myje się ręce po przyjściu z dworu i przed jedzeniem.
      • tijgertje Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 15:11
        No coz, ja nas odrobaczam co kilka miesiecy, mlody mimo prawie 7 lat ciagle pcha wszystko do buzi (zwiazane z zaburzeniami SI) i niestety odrobaczac trzeba, inaczej ciagle cos go w tylek gryzie i mi spac nie dajewink
        • erin7 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 21:28
          Qurcze, to moja ma chyba owsika bo nie usiedzi na miejscu. A w nocy tez czasami spac nie dajesmile
          • tijgertje Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 00:03
            W dzien to owsiki raczej cicho siedzawink Mlody mnie raz zarazil, teraz juz sie nie dam. Niewiarygodne, ze dopiero wlasne dziecko sie ze mnie paskudzxtwem podzielilo. choc moze i dobrze, inaczej nie wiedzialabym, jakie potrafia byc upierdliweuncertain
    • budzik11 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 16:45
      Ja odrobaczałam dzieci, bo mieli lamblie (zrobiliśmy wcześniej badania na zlecenie pediatry i alergologa).
    • semi-dolce Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 17:28
      Ja odrobaczam.
      • sonia-3 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 20:20
        Nie. Choć mamy kota ( nie wychodzący) i zółwia to dziecka nie odrobaczywiałam.
        • budzik11 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 12:07
          sonia-3 napisała:

          > Nie. Choć mamy kota ( nie wychodzący) i zółwia to dziecka nie odrobaczywiałam.

          A co ma do tego kot i żółw? Ja nie mam i nigdy nie miałam żadnych zwierząt (w ogóle nigdy w moim domu nie było nawet gościnnie żadnego zwierzęcia) a dzieci miały pasożyty. Najłatwiej zarazić się od ludzi (np. od innych dzieci, wg szacunków 80% przedszkolaków ma pasożyty).
    • lenuszek Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 01.11.10, 22:41
      czyli jednak temat nie jest tak głupi jak pomyślały Pani na początku postu...
      ja po prostu słyszałam, że od czasu do czasu powinno się, poczytałam coś na temat na necie i stąd pytanie...
    • ariana1 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 08:41
      Raz odraczaliśmy się wszyscy, alebyły konkretne wskazania, młodsza córkamiła owsiki. Teraz poszłam do lekarza, bo ma niepokojące mnie objawy i podejrwamy znów robaki. Na szczęście nasza pediatra nie daje leków na piękne oczy i kazała zrobić badania. Powiedziała, że głupotą jest odrobaczać siebie i dzieci profilaktycznie co jakiś czas, bo można wcale nie mieć robaków a szkoda obciążać wątrobę. I ja się z nią zgadzam.
      • dora1211 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 11:33
        ariana1 napisała:

        > Raz odraczaliśmy się wszyscy, alebyły konkretne wskazania, młodsza córkamiła ow
        > siki. Teraz poszłam do lekarza, bo ma niepokojące mnie objawy i podejrwamy znów
        > robaki. Na szczęście nasza pediatra nie daje leków na piękne oczy i kazała zro
        > bić badania. Powiedziała, że głupotą jest odrobaczać siebie i dzieci profilakty
        > cznie co jakiś czas, bo można wcale nie mieć robaków a szkoda obciążać wątrobę.
        > I ja się z nią zgadzam.

        Tak, tylko często badania nic nie wykazują a dziecko jest zarobaczone. Bo kał do badania powinno się oddać w ilości kilka próbek a nie jedna. Ja tak miałam.Wreszcie poszłam do dobrego laboratorium, gdzie od razu kazali mi przynieść kilka próbek z kilku dni pod rząd i dopiero wtedy wyszły robale. A najśmieszniejsze jest to że lekarz mojej córki na moje pytanie czy w takim razie cała rodzina nie powinna być odrobaczona , powiedział że nie trzeba. Masakra.
        Ja odrobaczam córkę i całą rodzinę
        • olaska80 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 13:36
          Witam,

          podobnie było u Nas 4 razy robiliśmy badania kału na pasożyty i nic.
          Dopiero po zrobieniu i oddaniu kilku próbek jednocześnie, i szkiełka na owsiki. Wyszły owsiki.....
          i Candidia. Wcześniej nic. Nasza alegrolog powiedziała że w przedszkolach to "epidemia" jesli chodzi o owsiki i jak kiedyś była przeciwna odrobaczaniu na wszelki wypadek tak po kilku latach pracy i doświadczenia wie że jak cała rodzina raz na 6 -7 mc się odrobaczy to na pewno przyniesie to mniej szkody niż ciągle choroby ( branie syropków litrami bez recepty na katar kaszel itp) i osłabienie dziecięcego organizmu przez pasożyty.
          U nas po przeleczeniu się i odrobaczeniu całej rodziny córka przestała kaszleć z dnia na dzień
          Decyzja nalezy do każdej z mam......i od mądrego i doświadczonego lekarza.
          • memphis90 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 15:30
            > podobnie było u Nas 4 razy robiliśmy badania kału na pasożyty i nic.
            > Dopiero po zrobieniu i oddaniu kilku próbek jednocześnie, i szkiełka na owsiki.
            > Wyszły owsiki.....
            Pewnie dlatego, ze owsikow nie wykrywa sie w badaniu kalu, tylko wlasnie na szkielku...
            • slonko1335 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 04.11.10, 23:05
              > Pewnie dlatego, ze owsikow nie wykrywa sie w badaniu kalu, tylko wlasnie na szk
              > ielku...

              no coś Ty a w kupie nie widać? po diabła to szkiełko?
              P.S. dla niewtajemniczonych to był sarkazm.....
          • naomi19 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 16:54
            olaska- mądry lekarz nie zastosuje terapii leczniczej, gdy nie ma wskazań, to tak, jakby zdrową osobę co pół roku leczyć chemioretapią, tak na wszelki wypadek.
            • olaska80 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 03.11.10, 14:02
              Naomi19 smile ciężkie porównanie chemioterapia- odrobaczaniesmile
              Masz racje lekarz bez powodu nie powinien podawać- przepisywać leków które moga zaszkodzić dziecku. WIesz mi nasi lekarze o wiele częściej krzywdza dzieci faszerując je co chwila antybiotykiem, sterydami albo stwierdzając co chwila astmy i alergie....bo syropki na receptę i bez nie działają.
              Nie potrafią robić wywiadów z rodzicami...liczy się liczba przyjętych pacjentów..bez względu co im jest ważne że wziął recepte na leki ktore może pomogą ...ale za to jest wycieczka, telewizor albo bony sodexu....smutne ale prawdziwe....
              Troche odeszłam od tematu....ale my raz do roku odrobaczamy się a jesli są dodatkowe objawy 2 razy do roku.
              • naomi19 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 03.11.10, 15:10
                olaska- oczywiście zdaję sobie sprawę, że jest ogromna różnica pomiędzy zastosowaniem chemioterapii a odrobaczeniem, ale zrobiłam to celowo, tzn i jedno i drugie SZKODZI, dlatego stosuje się w sytuacji, gdy jest to konieczne; pasożyty dają konkretne objawy, tak samo jak nowotwór, grypa, nadczynność tarczycy itd. Wg mnie mądry lekarz nie zastosuje metody LECZNICZEJ zdrowemu człowiekowi, profilaktycznie. I tak być nie powinno. Oczywiście wywiady u większości lekarzy to dramat, nawet nie zadają pytań, tylko w magiczny sposób wystawiają diagnozę- oczywiście lista lekarst do zakupienia, powód- oczywiście ten, który podałaś. Taka smutna rzeczywistość. Natomiast wydaje mi się, że jest to dodatkowy powód, by się nie odrobaczać "na zapas".
              • memphis90 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 05.11.10, 22:33
                > Nie potrafią robić wywiadów z rodzicami...liczy się liczba przyjętych pacjentów
                Nie liczy się- tylko NFZ ustala limity...

                ...al
                > e za to jest wycieczka, telewizor albo bony sodexu....smutne ale prawdziwe....
                Sorry, ale teraz pier...lisz od rzeczy. Taaa, wycieczka, za przepisanie rutinoscorbinuuncertain
        • ariana1 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 15:14
          dora1211 napisała:

          > Tak, tylko często badania nic nie wykazują a dziecko jest zarobaczone. Bo kał d
          > o badania powinno się oddać w ilości kilka próbek a nie jedna.

          TAK WIEM. Mam tego świadomość.
        • memphis90 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 15:27
          A najśmieszniejsze
          > jest to że lekarz mojej córki na moje pytanie czy w takim razie cała rodzina ni
          > e powinna być odrobaczona , powiedział że nie trzeba. Masakra.
          A dlaczego masakra? To przecież zależy od pasożyta. Przy owsikach odrobaczasz całą rodzinę., ale glista czy toksoplazma z człowieka na człowieka nie skacze, więc czemu leczyć wszystkich?
    • memphis90 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 02.11.10, 15:24
      Nie, nie odrobaczam na zapas. Sobie raz zafundowałam taką kurację, bo miałam biegunkę po powrocie z Egiptu. Po lekach czułam się jeszcze gorzej, a okazało się, że przyczyną była tarczyca, nie pasożyty.
    • slonko1335 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 04.11.10, 23:20
      Nie odrobaczam profilaktycznie i uważam to za błąd w sztuce. Inna sprawą jest odrobaczanie w ciemno gdy są objawy a i to nie w przypadku wszystkich pasożytów bo w takim wypadku byłabym skłonna. Nie zdarzyło mi się jeszcze podać leku na pasożyty bez wyniku dodatniego aczkolwiek stosowne w domu posiadam na wszelki wypadek.
    • mikas73 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 05.11.10, 09:19
      Odrobaczanie profilaktyczne tzn. w ciemno, to dla mnie głupota. Leki obciażają mocno wątrobę i tego, jako odpowiedzialna matka, dziecku nie zafunduję. Profilaktycznie to ja mogę robić badania kału w zaufanym laboratorium. No zrozumiem jeszcze, jeżeli dziecko ma silne objawy (mój miał: sińce pod oczami, kaszel, wysypki, w badaniu krwi - podwyższone eozynofile), brak stwierdzonej astmy i innych przyczyn objawów i po konsulatcji z lekarzem ale nie co pół roku..ludzie.
      Mnie robale wyszły w badaniu, jakoś nigdy nie było problemu ich tajemnego pochowania się (trzy razy w ciągu 12 lat syn miał robaczycę). Radzę badania robić podczas pełni i to nie żadne czary mary ale naukowe rady.
      Zapobiegawczo to ja mu mogę podawać pestki dyni i olej rycynowy na przeczyszczenie, dietę ubogą w słodycze, kiszoną kapustę i olej z dynii do potraw oraz oczywiście mycie rąk - taką profilaktykę radzę.
      Zgodzę się jeszcze na naturalne leki (dostepne, są takie na rynku), z zachowaniem oczywiście dopuszczenia dla danej grupy wiekowej (bo podawanie balsamu kapucyńskiego 1,5 rocznym dzieciom to dla mnie też przejaw nieodpowiedzialności) i rozsądych odstępów czasowych - nie wlewania w dziecko tych leków co miesiąc..Aaa jeżeli chodzi o włosogłówke, to pomóc mogą- specjalne kapiele wabiące "stwory" na zewnątrz (można poczytać). Takie zabiegi jeszcze zrozumiem ale odrobaczanie profilaktyczne, bez żadnych objawów..... (???).......biedna watroba biednych dzieci. Matki opanujcie się.
    • blue_romka źle postawione pytanie 05.11.10, 09:48
      Jeśli w badaniach wyjdzie, że dziecko ma pasożyty, to oczywiście że się odrobacza. Ale nie profilaktycznie, tzn. są to leki na receptę, a żaden lekarz nie wypisze tejże "na wszelki wypadek".
      • ariana1 Re: źle postawione pytanie 05.11.10, 17:57
        Niestety niektórzy lekarze wypisują sad Widać to nawet po niektórych postach w tym wątku.
    • ariana1 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 06.11.10, 13:59
      U nas jednak owsiki. Wczoraj widzieliśmy jednego ruchliwego u córki, jak zasnęła wieczorem. Od dzis znów kuracja vermoxem sad
      • angelsik Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 07.11.10, 23:35
        Ja odrobaczam systematycznie. Jeszcze jako dziecko mieszkając z rodzicami przez wiekszosc swoejgo zycia bylam tak odrobaczana (rodzina cala tez) co 0.5 roku. Bylam chuda mimo ze duzo jadłam i mama martwila sie ze mam pasozyty. Badania nieraz oczywiscie wykazaly owsiki - ale to ponoc norma- slowa mojego lekarza rodzinnego.
        Dziecko swoej tez wiec odrobaczam, kiepsko sypia, szczególne w pełnie gdy ponoc najgorzej wojują pasozyty w przewodzie pokarmowym. Ostatnio jednak mimo wszelkich starań wyszły mu w badaniach jaja glisty. Wiec odrobaczanie jest teraz częsciej i róznymi na zmaine lekami.
        • angelsik Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 07.11.10, 23:36
          AAA dodam, że miał w ostatnim czasie robione 3 razy badania kału i nie wyszlo nic, nawet owsiczek, a jak daliśmy na bardziej "specjalistyczne", no w kazdym razie niby dokladniejsze to za 4 razem dopiero wyszlo.
        • malgosiek2 Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 07.11.10, 23:47
          angelsik napisała:

          > Wiec odrobaczanie jest teraz częsciej i róznymi na zmaine lekami.

          Jak widać odrobaczanie co pół roku i tak jest nieskuteczne.
          A może to organizm ma dość pakowania bez sensu tylu leków,tak na wszelki wypadek?
          • kinmalek Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 08.11.10, 01:16
            Rzadko kto profilaktycznie odrobacza dziecko. Mało też jest lekarzy, którzy łączą astmę, duszności, zapalenia płuc, oskrzeli, ucha, anemie, grzybice itp. z występowaniem pasożytów. To są również objawy robaczycy. Po prostu tych chorób nie zwykło się łączyć z inwazją pasożytów.
            Jedna znana mi lekarka, alergolog odrobacza bez wyjątku dzieci nim zacznie je leczyć z powodu silnych alergii. Jeśli chcesz odrobaczyć, sugeruję aby pójść do pediatry i poprosić wprost o odrobaczenie. Jeśli efekt mierny, to pomoże w/g moich obserwacji wizyta prywatna.
            Wytępienie pasożytów obłych nie powinno być problemem. Inna rzecz, jeśli chodzi o lambliozę. Tu leki są bardzo agresywne, i warto dokładnie przebadać dziecko zanim się je poda.

            Teraz jest czas na dynie, b. dobra i skuteczna w walce z obłymi. Zwłaszcza świeżutkie pestki dyni + coś na przeczyszczenie.

            Polecam jednak zapoznanie się z opracowanie dr Wartołowskiej, niestety już nieżyjącej.

            Irena Wartołowska

            Lekarz pediatra alergolog

            Miejsce pracy : Poradnia

            Alergologiczna dla Dzieci

            Z.O.Z. W-wa Śródmieście

            ul.Rutkowskiego 12



            Metabolity pasożytów

            jako główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy

            ( Blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom, dają stany spastyczne dróg oddechowych, powodują zwiększoną przepuszczalność naczyń. Są mocnym alergenem, dającym ekspozycję do wszelkich następnych uczuleń )

            Przez 13 lat prowadziłam Poradnię Alergologiczną dla Dzieci z Woj. Warszawskiego.

            W tym czasie przez Poradnię przeszło 1748 ciężko chorych dzieci.

            Przed objęciem tej placówki pracowałam w Rabce - dzieci z woj. warszawskiego uważano za najciężej chore z całej Polski. Przyjeżdżały w stanie duszności, wyjeżdżały z niewielką lub zupełnie bez poprawy.

            Po wprowadzeniu rutynowego odrobaczenia każdego dziecka chorego na astmę, ustępowały objawy duszności niezależnie od tego, czy dziecko chorowało od 2 czy od 10 lat. Astma ustępowała u dzieci, ich rodziców i dziadków. Leczeniem obejmowałam cała rodzinę.

            Nie było potrzeby wysyłania dzieci do uzdrowisk, jeżeli wyjeżdżały to ze względów społecznych : matka szła do szpitala a w domu nie było opieki.

            Po powrocie z sanatorium każde dziecko było ponownie odrobaczone.

            Jak do tego doszłam

            Już na początku mojej samodzielnej pracy zauważyłam, że - tam gdzie znalazłam jaja pasożytów - po podaniu odpowiednich leków dziecko przestawało chorować, ustępowały stany nawrotowej duszności.

            Zaczęłam intensywnie szukać pasożytów, ilość badań koprologicznych sięgała 20, 40 a nawet 60 razy.

            Na 1000 dzieci w ten sposób przebadanych zaledwie u połowy znaleziono pokrycie laboratoryjne.

            U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała duszność, ale obserwowałam ustępowanie takich objawów jak : szerokie źrenice, ślinotok, potliwość, ogryzanie paznokci, zgrzytanie zębami, mowa przez sen, lęki nocne, krzyki, w nocy (obserwowałam trzy przypadki) -moje spostrzeżenie : choroba lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej.

            Były to objawy charakterystyczne dla robaczycy. Jady robaków są wagotropowe.

            Wszystkie dzieci chore na astmę mają objawy kliniczne zarobaczenia - objawy podrażnienia układu błędnego.

            Wszystkim dzieciom chorym na astmę zaczęłam podawać leki przeciw pasożytom w oparciu o ich kliniczne objawy.

            W miarę upływu czasu zauważyłam, że :

            1. dzieci chore na astmę, po podaniu leków przeciwrobaczycowych nie tylko przestają chorować na nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, ale są odporne na choroby zakaźne. W czasie epidemii w szkole nie chorują na świnkę, odrę, ospę wietrzną, razem z całą rodziną po kuracji przeciw owsikom i lambliom, nie chorują na grypę. Chciałoby się odważnie powiedzieć : pasożyty torują drogę wirusom.

            2. robaki obłe, będąc jadami wagotropowymi, dają stany spastyczne oskrzeli.

            Po podaniu leków przeciw owsikom, gliście i włosogłówce mija kaszel o charakterze spastycznym.

            O słuszności wyżej podanych spostrzeżeń mówią doświadczenia wykonywane na zwierzętach : drażnienie za pomocą elektrody gałązki zstępującej nerwu błędnego daje stan spastyczny oskrzeli, po odjęciu elektrody mija duszność bez żadnych następstw. Natomiast blokada tejże gałązki nerwu błędnego, której dokonywał w swoim czasie św.p. prof. Radliński, powoduje ustępowanie ciężkich ataków astmy (obserwowałam dwa takie przypadki), ale pozostają objawy zatrucia organizmu: szarość powłok, sinica warg, potliwość, mocna akcja serca, falowanie naczyń szyjnych, męczliwość.

            Po lekach przeciw pasożytom mijają nie tylko ataki duszności, ale ustępują objawy ciężkiego zatrucia wyżej wymienione, spowodowane jadami pasożytów.

            Mija powiększona wątroba, często występująca na 3 - 4 cm spod łuku żebrowego, chowa się pod łuk żebrowy powiększona śledziona - 3 razy obserwowałam u niemowląt.

            Dr Kowalski (Wiad. Parazytologiczne) stwierdzał degenerację komórek wątroby przy istniejącej infestacji glistą w przewodzie pokarmowym u trzody chlewnej. Antygenowo jady glisty zwierzęcej są podobne do glisty ludzkiej.

            Zarzuty w stosunku do mnie, że stosuję szkodliwe leki przeciw pasożytom bez ich potwierdzenia w kale są niesłuszne.

            Gdyby nawet leki były toksyczne (tego nie zauważyłam), działają one krótko, a metabolity pasożytów całymi latami zatruwają organizm.

            Obserwowałam kilka razy tzw. „ pogorszenie", po pierwszej kuracji przeciw owsikom i gliście, w sensie przyspieszenia spodziewanego terminu ataku duszności, a jeden raz obserwowałam po raz pierwszy wyzwolenie się ataku astmy tam, gdzie dotąd nie występowała duszność. Było to u dziecka z ciężką postacią dermatitis atopica. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukasiewicza Hertzheimera na skutek uwalniania się większej ilości toksyn przy usuwaniu pasożytów. Dobrze o tym wiedzieć, uprzedzić matkę, dać leki przeciwalergiczne i po ustąpieniu objawów chorobowych od początku rozpocząć kurację. W wyżej wymienionym przypadku ponowne zastosowanie rutynowych leków dało ustąpienie ciężkich zmian na skórze i nie powtórzyły się napady duszności.

            Po odrobaczeniu normalizują się wyniki laboratoryjne: Odczyn Biemackiego, A, S, O. Mijają wzmożone odczyny po ugryzieniu przez owady. Mijają wzmożone odczyny po szczepionkach bakteryjnych.

            Wybitnie poprawia się pamięć: dzieci z trójkowych uczniów stają się piątkowymi, dzieci kwalifikujące się do szkoły specjalnej zostają dobrymi uczniami.

            Mijają bóle głowy - nie zawiodłam żadnej matki.

            Mija nadciśnienie po usunięciu robaków obłych, mija niedociśnienie po kuracji przeciw lambliom.

            Za etiologią pasożytniczą chorób układu oddechowego przemawia również doświadczenie dr Sprehna z Lipska. Obserwował on nowonarodzone liski, oddzielał je od matek, stwarzał im jałowe warunki i co pewien czas powodował u nich inwazję pasożytami, coraz to innym gatunkiem robaka.

            Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski nie zdradzały żadnych objawów chorobowych : wesołe, ruchliwe, łaknienie bardzo dobre.

            Po inwazji drugim gatunkiem robaka, traciły łaknienie, były mniej ruchliwe.

            Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta stawały się osowiałe, zaczynały chorować.

            Na co?

            Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc. Załamywała się odporność obserwowanych lisków z jakimś powinowactwem.

            Podsumowując : głośny kaszel spastyczny mija po lekach przeciw robakom obłym, zwłaszcza po owsikach i gliście;cicha duszność ustępuje po zastosowaniu leków przeciw lambliom.
            Wydaje się, że cicha duszność związana jest ze zwiększoną przepuszczalnością naczyń układu oddechowego.

            Lamblie, do pewnego czasu nieszkodliwe, albo mało zauważalne w swym patogennym działaniu, w pewnym momencie - może pod wpływem wtargnięcia nowych pasożytów, może pod wpływem zaistnienia infekcji bakteryjnej zewnątrz- lub wewnątrzpochodnej (namnożenie się bakterii w zatokach, migdałkach, w zębach pod wpływem zmniejszonej odporności organizmu) -mogą nabrać właściwości antygenowych.
            • kinmalek Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 08.11.10, 01:17
              CD.

              Lamblie, do pewnego czasu nieszkodliwe, albo mało zauważalne w swym patogennym działaniu, w pewnym momencie - może pod wpływem wtargnięcia nowych pasożytów, może pod wpływem zaistnienia infekcji bakteryjnej zewnątrz- lub wewnątrzpochodnej (namnożenie się bakterii w zatokach, migdałkach, w zębach pod wpływem zmniejszonej odporności organizmu) -mogą nabrać właściwości antygenowych.

              Fenomen łączenia się antygenu z przeciwciałem, w tym wypadku może nastąpić w ścianie naczyń układu oddechowego, uszkodzonego kilkakrotnymi infekcjami, przy współistniejących wadach wrodzonych, wreszcie przy obciążeniu dziedzicznym atopii. Układ oddechowy może stać się narządem wstrząsowym jako locus minoris resistentiae.

              Za etiologią pasożytniczą zwiększonej przepuszczalności naczyń przemawia ustępowanie nawrotowych obrzęków Quirecke'go, nawrotowych ostrych zapaleń krtani po lekach przeciw lambliom. Trzy razy obserwowałam ustąpienie płynu przesiękowego z jamy brzusznej po podaniu metronidazolu (po trzech dniach).

              Dobre lub złe wyniki leczenia astmy również potwierdzają pasożytniczą etiologię cierpienia.

              Nie ma poprawy, gdy dziecko oddawane jest do żłobka lub przedszkola, gdzie narażone jest na inwazję owsików.

              Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc zmniejszała się odporność obserwowanych lisków z jakimś powinowactwem toksycznego działania jadów pasożytów do układu oddechowego.

              Zachodzi analogia w życiu niemowlęcia ludzkiego.

              Obecność owsików i lamblii jest zawsze związana z człowiekiem od jego pierwszych miesięcy życia. Dr Batko w 80 % przypadków stwierdzał jaja owsików w kurzu domowym. W woj. Poradni Alergologicznej stwierdziłam, że kichanie jest patognomonicznym objawem owsicy.

              Któż z nas nie kicha ?

              Drugim pasożytem, który - można zaryzykować - stale towarzyszy człowiekowi, są lamblie. Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna na Pradze II w Warszawie u niemowląt w żłobkach, na swoim terenie, znalazła lamblie w 80 % przypadków.

              Wprowadzenie trzeciego, a nawet i czwartego, gatunku pasożyta (larwa glisty, jaja włosogłówki) z jarzynami podawanymi w surówkach, co zdarza się najczęściej w żłobkach i przedszkolach, stwarza warunki do powstawania zapaleń dróg oddechowych.

              Cykliczność nieżytów dróg oddechowych, potem cykliczność napadów duszności można tłumaczyć cyklicznością jajeczkowania i cystowania pasożytów. Lamblie cystują co 26 dni, co 28 dni jajeczkują owsiki, glista jajeczkuje co 2,5 miesiąca (jaki jest cykl jajeczkowania włosogłówki nie znalazłam w literaturze).

              Niewytłumaczalne dotąd przyczyny samoistnego ustępowania astmy i niezrozumiałe powtórne jej nawroty można tłumaczyć różnym wiekiem przeżycia robaków (glista żyje 2 lata, włosogłówka 5 lat) i powtórną ich inwazją.

              Nie ma również poprawy, gdy chory na astmę jada w punktach zbiorowego żywienia, gdzie zagraża mu inwazja larwą glisty ludzkiej lub jajami włosogłówki z powodu źle umytych jarzyn i owoców (najbardziej groźna jest truskawka i zielone pędy marchewki).

              Nie ma poprawy tam, gdzie ojciec lub któreś z dorastającego rodzeństwa nie przyjmuje leków przeciw owsikom i lambliom, lub tam gdzie nie przestrzega się rygorystycznie zaleconej przez lekarza higieny osobistej.

              Nie ma ustąpienia objawów duszności u dzieci pracowników służby zdrowia: lekarzy i pielęgniarek, ponieważ mają oni stały kontakt z zakażoną bielizną pacjenta. Jedna samiczka owsika wychodząc z kiszki stolcowej, rozpada się i uwalnia 20 tys. jaj. Podam schemat leczenia wypracowany w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej.

              W czasie duszności szczególnie przedłużającej się i nie ustępującej pod wpływem leków przeciwalergicznych podawano antybiotyk o szerokim wachlarzu działania przez 10 dni, a potem sulfonamidy przez 7 dni. Po ustąpieniu gorączki i stanu duszności zalecano polivaceinę słabą podskórnie metodą odczulającą, a w 3 - 4 dni po odstawieniu sulfonamidów podawano leki przeciw pasożytom w ustalonej kolejności, przeciw owsikom i gliście, potem leki przeciw włosogłówce i wreszcie metronidazol na zmianę z chlorchinaldiną lub furazolidon.

              Dokładną metodę podam oddzielnie, ale tutaj chcę mocno zaakcentować :

              Nie wolno na początku kuracji podać leków przeciw lambliom, gdyby nawet w kale pacjenta znaleziono cysty lamblii, a nie wykryto larw glisty czy jaj włosogłówki.

              Zachodzi zła tolerancja na leki przeciw pierwotniakom, lub nawet ujawnia się inna ciężka choroba (w 16 % - pisze o tym dr Batko, a w tym samym procencie zauważono to zjawisko w Wojewódzkiej Poradni Alergologicznej).

              Obserwuje się niechęć do leków aż do występowania wymiotów, pojawiają się wykwity na skórze, notowano ropne anginy.

              Przykład. Sześciomiesięcznemu niemowlęciu z cyklicznymi co dwa tygodnie występującymi stanami duszności, podano wg metody Grotta jednorazowo przed pierwszym śniadaniem 1/3 tabl. atebryny (a 0.1), co 10 dni powtarzając 3 razy.

              - ustąpiła duszność, ale pojawiły się z podniesioną temperaturą ropne anginy, powtarzające się co dwa tygodnie.

              W czasie ciężkich stanów duszności u ludzi dorosłych - działo się to w rodzinie pacjenta - jeśli duszność nie ustępowała po antybiotyku i środkach przeciwalergicznych, zalecano głębokie wlewki przez pięć minut z jednego litra wywaru z czosnku (6 ząbków zmiażdżonych i gotowanych w l litrze wody, codziennie wieczorem w ciągu 40 dni). Znalazłam w literaturze, że głębokie lewatywy z wywaru czosnku, w ciągu 40 dni stosowane, usuwają nie tylko owsiki ale i włosogłówkę, która żyje w jelicie grubym.

              Sama obserwowałam ustąpienie duszności już po 15 - 17 wlewkach tam, gdzie sterydy nie pomagały; odstawiano je bo po lewatywach nie były potrzebne.

              Dopiero w czasie ciszy nie obawiałam się podać kuracji przeciw pasożytom.
              • kinmalek Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 08.11.10, 01:18
                CD.

                Chciałabym przedstawić ciekawy i pouczający przypadek. Zgłosił się do Poradni z matką 17 letni pacjent Andrzej D. W stanie bardzo ciężkiej duszności, cały pokryty strupem łuszczycowym, od czubka prawie pozbawionej włosów głowy do palców u nóg. Lśniły tylko oczy i bez strupów była czerwień warg.

                Tragiczny obraz człowieka !

                Chorował od pierwszych lat życia. Miałam już doświadczenie w leczeniu ciężkich przypadków : antybiotyk, leki przeciw owsikom i gliście, w czasie drugiej kuracji leki przeciw włosogłówce. Po drugiej kuracji, a w trakcie trzeciej wizyty, stan bardzo dobry, nie było śladu duszności, skóra oczyściła się, zapisałam leki przeciw lambliom.

                Na czwartą wizytę Andrzej nie zgłosił się. Po trzykrotnym wezwaniu listownym przyjechała matka. Andrzej wśród najlepszego zdrowia dostał wstrząsu anafilaktycznego, prawdopodobnie przez ponowną inwazję pasożytów; w ciągu 3 dni leżał w szpitalu na reanimacji i nie chciał nawet słyszeć o dalszych próbach leczenia. Przekonałam jednak matkę, zapisałam zaocznie od początku wszystkie leki, dodając szczepionkę bakteryjną wieloważną do podskórnego stosowania metodą odczulającą.

                Po kilku latach, w czasie kiedy byłam już na emeryturze przyjechał Andrzej do mnie do domu ze śliczną żoną i pięknym zdrowym dzieciątkiem na ręku.

                Przyjechał podziękować za ....piękne życie. Trafił do dobrej, kochającej się rodziny.

                Jaki błąd popełniłam przed kilku laty ?



                W czasie pierwszej wizyty nie mogłam podać szczepionki bakteryjnej podskórnie, bo nie było zdrowego miejsca na skórze, a po drugiej kuracji, w czasie trzeciej wizyty, przeoczyłam, zapomniałam.

                Przy tak wielkim stanie uczuleniowym, w jakim znajdował się pacjent, nie można było pozostawić go bezbronnego na ponowne, a nieuniknione wtargnięcie pasożytów do organizmu.

                Gdybym w czasie trzeciej wizyty podała szczepionkę bakteryjną wieloważną od rozcieńczenia l : 1000 uzyskałabym nie tylko odczulenie na białko bakteryjne, ale pobudziłabym organizm do wytworzenia ciał blokujących wszelkie jady wnikające z zewnątrz organizmu i które zapobiegłyby wstrząsowi anafilaktycznemu.

                Następne kuracje podane zaocznie dały pełne ustąpienie objawów chorobowych bez nawrotów.

                Chciałabym opisać jeszcze jeden przypadek, gdzie leki przeciw pasożytom nie tylko dały pełne zdrowie, ale uratowały pacjenta od pewnej śmierci.

                Jedyny przypadek w mojej praktyce uratowania życia dziecka przez zastosowanie leków przeciw pasożytom.

                Zgłosiła się matka, która w swoim czasie była moją pacjentką, z prośbą, abym odwiedziła jej 8 - letniego synka.

                Od urodzenia chorował, a ostatnio okresy choroby nabrały bardzo ciężkiego przebiegu : cykliczne, coraz bardziej wysokie temperatury, którym towarzyszyły obrzęki obu ślinianek. Lekarz laryngolog zastosował wszelkie możliwe metody leczenia, ale nie mógł przerwać cyklu powtarzającej się choroby,

                Z wielkim niepokojem przyjęłam wezwanie; zastałam chłopca po świeżym rzucie choroby, po podanym antybiotyku.

                Z objawów chorobowych: szerokie źrenice, dłonie wilgotne, wyraźne falowanie naczyń szyjnych. Migdałki duże, rozpulchnione. Próchnica zębów. Rąbek czerwony w śluzówce dziąsła w miejscu styku ze zdrowym zębem. Akcja serca mocna, tony czyste. Wątroba wystawała na 2 cm spod łuku żebrowego. W karcie choroby ( lekarz domowy dał do wglądu) były zaznaczone cykliczne podskoki temperatury od stanów podgorączkowych do ostatnio dochodzących do 40°, którym towarzyszyły obrzęki ślinianek. Rzutów naliczyłam 17, a powtarzały- się regularnie co 20 dni. Poza cyklicznością choroby w wywiadzie: zgrzytanie zębami, krzyki nocne.

                Istniało na pewno zarobaczenie z objawami toksenii.

                W tym czasie rodzice zdobyli lek verni-cyn, proteolityczny preparat, wyciąg z dyni indyjskiej, w trzy dni usuwający wszystkie obłe robaki.

                Preparat ten podałam, a po nim poleciłam leki przeciw lambliom - nie powtórzyły się więcej incydenty gorączkowe - chłopiec był uratowany!

                Miał jeszcze dwa razy powtarzające się cykle chorobowe co kilka lat, ale powtórzone leki przeciw pasożytom (chociaż nie to samo) wyprowadzały z choroby. Jest zdrowy, prowadzi normalny tryb życia.

                U omawianego pacjenta stwierdziłam rzadko opisywany i niedoceniany objaw czerwonego rąbka na śluzówce dziąsła w miejscu styku z zębami. Występuje on w ciężkim toksycznym stanie zarobaczenia, mija po przeprowadzeniu kuracji przeciw pasożytniczej.

                Konsultowałam się z lekarzem leczącym, laryngologiem, w sprawie wyżej opisanego pacjenta; znał z literatury podobne przypadki, gdzie zdjęcie kontrastowe przewodów ślinowych wykazywało rozszerzenie tych przewodów, a ślinianka wyglądała jak drzewo na jesieni, na którym pozostało zaledwie kilka liści.

                Podsumowanie

                Praktyka czasami wyprzedza naukę. Sprawa pasożytów, ich szerokiego patogennego znaczenia musi znaleźć zainteresowanie nie tylko wśród lekarzy internistów, ale również immunologów.

                We wszystkich nawrotowych chorobach, przebiegających z klinicznymi objawami zarobaczenia, do których należy między innymi i astma, powinno się brać pod uwagę współistniejącą inwazję pasożytami i usuwać je w oparciu o objawy kliniczne, nie tracić czasu na badania koprologiczne.
                • kinmalek Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 08.11.10, 01:19
                  Irena Wartołowska

                  Poradnia Alergologiczna dla Dzieci

                  00-021 Warszawa ul. Rutkowskiego 12


                  Przeciążenie narządów ruchu, jako locus minoris resistantiae w patogennym alergizującym działaniu produktów przemiany materii pasożytów.

                  Jako lekarz pediatra prowadziłam Poradnię Alergologiczną dla dzieci z województwa warszawskiego. Na obserwowanych 1748 dzieciach poczyniłam spostrzeżenia, że metabolity pasożytów są głównym alergenem uczulającym ludzki organizm. Usuwając pasożyty w całej rodzinie leczę wiele chorób, między innymi ustępują bóle kręgosłupa u rodziców chorych dzieci. Zmiany mogą zachodzić na zasadzie alergii komórkowej, która początkowo objawia się stanem zapalnym, przechodzącym potem w stan degeneracyjny. Działoby się to w locus minoris resistentiae w najbardziej obciążonej części układu kostnego.

                  Jestem lekarzem pediatrą od 30 lat zajmuję się dziećmi chorymi na astmę. Poczyniłam pewne spostrzeżenia w alergii układu oddechowego, które mogą być wykorzystane przy leczeniu chorób układu kostnego. Ośmielam się twierdzić, że poza bakteriami, wirusami, grzybami alergenem uczulającym organizm ludzki są produkty przemiany materii pasożytów.

                  Przedstawię obecnie wyniki leczenia w Poradni.

                  W stanie astmatycznym po podaniu antybiotyku i ustąpieniu duszności podaje środki przeciw pasożytom nie tylko chorym dzieciom, ale i całemu otoczeniu dziecka. Takie odrobaczanie daje trwałe ustąpienie duszności zarówno u dzieci jak i u ich rodziców. Ponieważ leki podaję całej rodzinie, zauważyłam zaskakujące zjawiska. W najbliższym otoczeniu dzieci uzyskują wyleczenie wielu chorób.

                  1) ustępuje nie tylko astma, ale wszelkie nawrotowe infekcje dróg oddechowych, mijają ostre nawrotowe zapalenia krtani i tchawicy, mijają nawrotowe anginy ropne;

                  2) mijają choroby psychiczne, mijają drgawki, nadciśnienie, ruchy mimowolne, bóle głowy, wymioty związane z chorobą lokomocyjną, u dwojga dzieci ustąpiły spacery somnambuliczne, mija moczenie nocne:

                  - opisałam 94 przypadki, a wśród nich u jednego 17-letniego astmatyka, moczącego się od urodzenia ustąpiły obie te dolegliwości;

                  3) mija niedotlenienie serca - zmiany alergiczne zachodzące w ścianie naczyń daje ich przepuszczalność, w związku z czym płyn surowiczy wychodzi z łożyska naczyniowego do przestrzeni międzykomórkowych i odsuwa komórkę serca od naczynia odżywiającego;

                  4) mijają choroby nerek. Już Pirquet pisał, że zmiany w nerkach to nie tylko sprawa infekcji, ale przede wszystkim zachodzą tu zmiany alergiczne;

                  5) ustępują choroby skóry od banalnych pokrzywek do najcięższych postaci o charakterze atopowym. Mija łuszczyca, mijają plamy bielacze;

                  6) ustępują choroby przewodu pokarmowego ( wyprowadziłam nawet troje dzieci z zespołu upośledzonego wchłaniania);

                  i

                  7) mija anemia, lamblie dywanowoo wyścielając kosmki jelita cienkiego, zwłaszcza w jego górnym odcinku, stanowią mechaniczną przeszkodę we wchłanianiu żelaza, (żelazo wchłania się w górnym odcinku jelita cienkiego). Mam wszelkie podejrzenie, że przyczyną białaczki są pasożyty. Jestem przekonana, że w patogenezie krzywicy utrudnione wchłanianie witaminy D3 jest również spowodowane obecnością lamblii;

                  pasożyty torują drogę wirusom i blokują ciała odpornościowe. Przeleczone dzieci i ich rodzice nie zapadają na grypę. Dzieci nie chorują w czasie epidemii na świnkę, ospę wietrzną, na odrę. Może w tych spostrzeżeniach leży jakaś nadzieja w walce z wirusowym zapaleniem wątroby;

                  9) normalizują się wyniki badań laboratoryjnych ( OB, ASO, obniża się poziom seromukoidu);

                  10) u rodziców ustępują bóle kręgosłupa.

                  Jaki może być mechanizm powstawania tych bólów? Można je tłumaczyć zmianami alergicznymi o typie komórkowym. Metabolity tych pasożytów jako mocny antygen krążący we krwi, powodują powstawanie przeciwciał na powierzchni komórek tucznych tkanki łącznej tego narządu, który w danym momencie jest miejscem najmniejszego oporu. W naszym przypadku w miejscu najbardziej obciążonej części kręgosłupa lub innego odcinka układu kostnego. Na skutek zaistniałego fenomenu łączenia się antygenu z przeciwciałem rozpada się komórka tuczna i uwalnia dotąd nietoksyczną część białkową histydynę, która zamienia się na toksyczną dla organizmu histaminę i na toksyczne ciała histaminopodobne. Powstaje stan zapalny sąsiednich tkanek, który z czasem przechodzi w proces degeneracyjny. Statystyki nie robiłam, zdjęć nie wykonywałam, ale w tym miejscu chcę dać świadectwo o szerokim wachlarzu patogennego oddziaływania pasożytów na organizm ludzki zwracając szczególną uwagę na układ kostny.

                  Miałam w obserwacji 4 przypadki gośćca pierwotnego postępującego, oto jeden z nich: ojciec i syn astmatycy, obaj leczyli się u mnie. Po kuracji przeciw pasożytom u ojca i syna ustąpiła duszność, a u matki, o której chorobie nawet nie wiedziałam, minęły objawy daleko posuniętego gośćca przewlekłego postępującego. Zdjęcie rentgenowskie wykazywało geody w drobnych kościach dłoni i stóp. Po trzech latach kontrolne zdjęcie ujawniło: “zejście nekrotycznych, aspektycznych ognisk w kościach drobnych.dłoni i stóp". Matka wyleczona zaocznie. Rodzina ta po 5 latach ponownie zgłosiła się do mnie, tym razem z powodu stanu depresyjno-maniakalnego u matki. Powtórzenie pełnej kuracji przeciw pasożytom dało cofnięcie się choroby u matki. Główny czynnik toksyczno-alergizujący -metabolity pasożytów - początkowo zaatakowały układ kostny, po następnej inwazji spowodowały chorobę psychiczną.

                  W Polsce inwazja owsików sięga 95 % ludności

                  włosogłówki- 80 % ludności

                  glisty- 50% ludności

                  Zakażenie lambliami już u niemowląt dochodzi do 80%. Tutaj chciałabym podkreślić, że ogromnie trudne jest znalezienie jaj czy cyst pasożytów. Na 1000 dzieci, u których ilość badań wynosiła do 60 razy u nie jednego pacjenta, jaja znaleziono zaledwie u połowy badanych. Dlatego obecnie przeprowadzam kurację przeciw pasożytom bez pokrycia laboratoryjnego.

                  Zarobaczenie jest powszechne, pasożyty są głównym czynnikiem alergizującym organizm, nie ma jednostki chorobowej bez komponenty alergizującej. Nie traćmy czasu na szukanie pasożytów. Niech to doniesienie będzie krokiem naprzód w niesieniu przyspieszonej i docelowej pomocy choremu człowiekowi. Wydaje mi się, że tak jak są przeprowadzane rutynowe szczepienia ochronne, tak powinno nastąpić powszechne, okresowe odrobaczanie ludności.
                  • kinmalek Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 08.11.10, 01:21
                    Irena Wartołowska

                    Poradnia Alergologiczna dla Dzieci

                    00-021 Warszawa ul. Rutkowskiego 12

                    Metoda leczenia Przeciążenie narządów ruchu, jako locus minoris resistantiae w patogennym alergizującym działaniu produktów przemiany materii pasożytów.

                    w Poradni Alergologicznej dla Dzieci.

                    Rozpoczynam od usuwania:

                    Owsików . Podaję pyrantelum przed 1-szym śniadaniem jednorazowo i po 12 dniach powtórnie, w dawkach zależnych od wieku i wagi

                    Od 6 miesiąca życia syrop 1/2 łyżeczki do herbaty

                    Od 10 miesiąca życia syrop 2/3 łyżeczki do herbaty

                    Od roku życia syrop l łyżeczka

                    Od 2-6 roku życia 1/2 - 2 tabletek

                    Od 10 lat życia 2 i 1/2 tabletki

                    Od 40 kg wagi do 60 kg 3 tabletki

                    Powyżej 70 kg 4 tabletki

                    Lek podaję przed śniadaniem, tabletki należy rozetrzeć dokładnie na puder, i wymieszać z małą ilością wody. Leczeniem obejmuję całą rodzinę. W przeddzień kuracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na czas kuracji zaleca się chodzenie i spanie w dodatkowych, obcisłych, bawełnianych majtkach, które trzeba oddzielnie gotować. Bardzo ważne jest codzienne wieczorne podmywanie się i obfite smarowanie wazeliną okolic odbytu. Taką higienę zalecam w ciągu pięciu tygodni. Czasami stosuję lewatywy z czosnku (6 ząbków czosnku na litr wody, 5 minut gotować). Lewatywy stosuję w wypadku kiedy nie mogę uzyskać poprawy w stanie duszności po lekach konwencjonalnych. Po ustąpieniu- rozpoczynam podawanie leków przeciwrobaczycowych.

                    Glista. Stosuję również pyrantelum, ale podaję ten lek czterokrotnie

                    w odstępach 12-to dniowych.


                    Włosogłówka. Leczenie vermoxem:

                    Od 2 roku życia 2 x l tabletki

                    Starszym dzieciom 2 x 2 tabletki

                    Dorosłym 2 x 2 tabletki

                    lub 2 x 3 tabletki

                    Vermox podaję po jedzeniu w ciągu trzech dni, powtarzam je czterokrotnie co 12 dni.

                    Lamblie. Przed kuracją przeciw pierwotniakom podać antybiotyk w ciągu

                    5 dni. U niemowląt i dzieci do 2 roku życia stosuję furazolidon:

                    2 x l mała łyżeczka do roku życia

                    3 x l mała łyżeczka do 2 lat życia

                    4 łyżeczki dziennie do 3 roku życia

                    przed jedzeniem przez siedem dni co dziesięć dni trzy razy powtórzyć. Starszym dzieciom metronidazol 2 x pół tabletki przed jedzeniem przez 7 dni.

                    Od 10 lat i dorosłym 2 x l tabletka -jeden dzień przerwa.

                    W ciągu 7 dni chlorchinaldin 2 x l tabletka lub 3 x l tabletka po jedzeniu 2 dni przerwa.

                    W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej -jeden dzień przerwa.

                    W ciągu 7 dni chlorchinaldin j.w. - dwa dni przerwa.

                    W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej -jeden dzień przerwa.

                    W ciągu 7 dni chlorchinaldin j.w.

                    Od ostatniego dnia trzeciej kuracji metronidazolem co 25 dni.

                    2 x metronidazol w ciągu 3 dni w dawkach podawanych jako kuracja przypominająca w czasie 6 a jeszcze lepiej 12 miesięcy.

                    W przypadku stwierdzonego-u pacjenta ogniska zapalnego odrobaczanie odkładamy do momentu jego zlikwidowania.

                    W czasie usuwania lamblii należy pamiętać, że podawanie metronidazolu daje biocenozy w jelitach, w związku z czym następuje wzrost patogennych bacterium coli, które zawsze towarzyszą pierwotniakom.

                    Doc. Żeligowska polecała przez 5 dni V-cylinę w dawkach odpowiednio do wieku przed usuwaniem lamblii.

                    Przykład. Przy szukaniu pasożytów jako pierwsze znalazłam lamblie i zajęłam się ich usuwaniem. Sześciomiesięcznemu dziecku podałam według metody Grota: jednorazowo 1/3 tabletki 0,1 atebryny przed pierwszym śniadaniem i 3 razy powtórzyłam tę kurację co 10 dni. Przyjeżdża zatroskana matka: stany duszności minęły, ale zjawiły się ciężkie anginy ropne co dwa tygodnie. Niech tan przypadek będzie przestrogą jak ważna jest kolejność podawania leków przy usuwaniu pasożytów. Prof. Groer uczył na wykładach: czasami usuwanie pasożytów jest niebezpieczne, czasami lepiej ich nie ruszać. Dr Batke w swej monografii o lambliozie nigdy nie radzi usuwać pierwotniaków przed zlikwidowałem robaków obłych. W 16% przypadków istnieje zła tolerancja leków przeciw pierwotniakom, jeżeli niedostatecznie były usunięte robaki obłe. Przykład z mojej praktyki:

                    Dziecko po 2-krotnej kuracji Vermoxem otrzymuje furazolidon. Przy każdej dawce oponuje przeciwko przyjmowaniu lekarstwa. Zrozumiałam, że niedostateczna była kuracja przeciw włosogłówce, bo tę najtrudniej usunąć. Jeszcze raz wróciłam do odpowiedniego leku, po którym ponownie podany furazolidon okazał się bardzo smacznym lekiem. W nieodpowiednim czasie podane leki przeciw pasożytom czasami zaostrzają wykwity skórne, czasami powstają nowe, dotąd nie występujące, może zjawić się zadyszka, a nawet atak astmy. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukasiewicza-Kertzheimera. Środek docelowy niszczy pasożyty i zwiększa poziom toksyn we krwi. Trzeba o tym pamiętać, uprzedzić rodziców i warunkowo zalecić fenasolinę 2 x dziennie w dawce odpowiedniej do wieku.
          • angelsik Re: Ktoś z Was odrobacza dzieci??? 08.11.10, 23:21
            Ja nie pakowałam "bez sensu" lakarz już dawno nam sugerował (biorąc pod uwage objawy) ze ma pasożyty. Pracowałam w przedszkolu, zabierałam też nieraz tam synka i to bylo wiecej niż pewne. Tylko badania nic nie wykazywały co często się zdarza.
            Ja nikogo nie chcę przekonywać do profilaktyki, broń Boże...a moje dzialania są kierowane przez dobrego pediatrę, wiec myślę, że krzywdy mojemu dziecku nie zrobię. A pasożyta cieżko nam wytępić...niestety...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja