problem pleśniawek

09.04.04, 08:25
Witam wszystkich na forum. Jestem tu po raz pierwszy. Mam 5 miesięczną
córeczkę. Od kiedy pamiętam cały czas ma w buzi pleśniawki. Lekarz
powiedział, że to normalne i w 3, 4 miesiącu - znikną same. Próbowaliśmy z
mężem wszystkiego: fioletu, aftin, nystatyna w zawiesine, hasco sept - płyn.
Karmiłam piersią - mała miała pleśniawki, a uprzejme panie pilęgniarki w
przychodni z ironią mówiły, żebym myła piersi (jakbym sam o tym nie
wiedziała!), dezynfekowaliśmy zabawki...Teraz mała je z butelki - też wszysko
dokładnie myjemy i sterylizujemy. I nic. Próbowaliśmy też nie myć zabawek tak
często (bo może było za czysto!) i też nic. Słyszałam, że długotrwałe
utrzymywanie się pleśniawek może powodować grzybicę jamy ustnej!!!Błagam o
pomoc - nikt nie potrafi mi pomóc!Pomórzcie!
    • ropusia Re: problem pleśniawek 09.04.04, 08:45
      Witam!
      Też "przerabialiśmy" pleśniawki. U nas nie pomógł aphtin i nystatyna, ale
      gencjana na wodzie okazała się skuteczna.
      Problem pleśniawek przewijał się na forum wielokrotnie, z tego co pamiętam dla
      niektórych okazywała się skuteczna terapia moczem dziecka tzn. przecieranie
      pleśniawek świeżo zsikaną pieluszką. Sama tego nie próbowałam, więc na własnych
      doświadczeniach w tym przypadku nie moge bazować. Wrzuć sobie w wyszukiwarkę
      pleśniawki, na pewno znajdziesz te porady. Spotkałam się też z opinią, że jeśli
      długo utrzymuja się pleśniawki i nic na nie nie pomaga, to może świadczyć o
      niedoborze witamin u dziecka.
      Pozdrawiam i życzę wesołych Świąt bez pleśniawek!
      • mamcia-2003 Re: problem pleśniawek 09.04.04, 09:11
        dziękuję Ropusiu!też życzę wesołych, radosnych świąt!!!Dziękuję za informacje.
        Moczem też próbowała, ale głupio mi było o tym pisać. Spróbują gencjanę.
        Wielkie dzięki.
      • mamcia-2003 Re: problem pleśniawek 09.04.04, 09:15
        Dzięki kristine1. Spróbujemy i wodą. Napiszę o rezultatach. jak tu fajnie,
        wszyscy sobie pomagają!!!Wesołych świąt dla wszystkich!!!
    • kristine1 Re: problem pleśniawek 09.04.04, 09:09
      witam !!!
      Ja mialam ten sam problem, moja mala ma 2 miesiace i zauwazylam u niej
      plesniawki. malutkiej juz przeszly na policzki, ( od wewnatrz )
      Mieszkam w danii, zadwonilam do poloznej powiedzialam o co chodzi i kazala mi
      moczyc rog od pieluszki zwykla woda gazowana. troche wydawalo mi sie to
      glupie, ale o dziwo zeszly po 4 dniach.trzeba nasaczona pieluszka scierac z
      jezyczka, dochodzic jak najdalej. troche to meczace bo mala zaciskala buzke jak
      cholerka, ale sie udalo....
      zycze Wesolych Swiat.
      kristine i Annika.
    • maugerka Re: problem pleśniawek 09.04.04, 12:22
      U nas też skutkowała tylko gencjana, ale pamiętaj! roztwór wodny. Smarowałam
      synkowi buźkę kilka razy dziennie i pomogło. Do tej pory już nie miał ani razu,
      a ma teraz roczek i wszystko ląduje u niego w buzi (pleśniawki miał w wieku ok.
      3m-cy)
      • ulala72 Re: problem pleśniawek 09.04.04, 12:46
        U nas skutkował system: na noc roztwór wodny gencjalny do buźki (2 kr.) i na
        brodawki (koniecznie, jeśłi karmisz). W dzień po każdym jedzeniu przecieranie
        języka pieluszką i potem Aftin. Niestety pleśniawki znikały i powracały. Potem
        przyplątała się jeszcze grzybica sisiulki (drugi koniec) i dopiero po kuracji
        Clotrimazolem problem zniknął.
        Pozdrawiam świątecznie i jajecznie!
        • mamcia-2003 Re: problem pleśniawek 09.04.04, 21:41
          dziękuję ulala. rozumiemże wodny roztwór gencjany, to po prostu fiolet.
          Stosujemy go i faktycznie pomaga (tylko szkoda, że wszystko jest fioletowe, a
          problem pleśniawek powraca jak bumerang).
          Wesołych Świąt!
    • ewis Re: problem pleśniawek 09.04.04, 21:30

      Ja poszłam z Alą do lekarza dopiero jak pleśniawki były już ogromne sad
      Lekarka zapisała nam Flumycon, to jest chyba coś silnego, bo zadziałało juz po
      godzinie - po pleśniawkach nie było ani śladu. Cała kuracja wyglądała tak, że 1
      łyżeczkę Flumyconu dałam pierwszego dnia, 1 łyżeczkę trzeciego dnia i 1 łyżeczkę
      14-go dnia. Czyli w sumie 3 dawki.
      • mamcia-2003 Re: problem pleśniawek 09.04.04, 21:37
        Dziękuję za informacje, ale bez wizyty u lekarza boję się sama ten lek
        zastosować, ale oczywiście soytam lekarza, Wesołych Świąt!
        • agatamag Re: problem pleśniawek 19.04.04, 16:21
          Cześć! My męczyliśmy się z pleśniawkami tak z 8i 0,5 miesiąca! Mój Franek od
          razu po urodzeniu dostawał antybiotyk i po paru dniach pojawiły się pleśniawki:-
          ( Zaczeliśmy od nystatyny, zużyliśmy 2 buteleczki, bez efektu. No to pediatra
          zaproponowała Pimafucort - emulsję na skórę, ale podobno do jamy ustnej można
          stosować. Ale - Franko po pierwszym podejściu popatrzył na mnie z takim
          grymasem i wyrzutem w oczach, że sama spróbowałam - ochydztwo!!! Równie gorzki
          jest jeszcze Efferalgan w syropie. Nie dostał tego więcej. I wtedy spróbowałam
          Aphtin - rewelacja! prawie od reki. Ale niestety były nawroty, więc dostawał po
          1-2 krop. codziennie, co drugi dzień. A tak mniej więcej w 9.tym miesięcu
          pleśnaiwki zniknęły bez śladu i powrotu!! Dodam, że mój synek pakuje nadal do
          buzi wszystko co mu wpadnie w ręce. pOzdrawiam
    • erga Re: problem pleśniawek 19.04.04, 16:46
      Miło cię poznać, napisze coś co jest zupełnie niepopularne...
      Rozumiem twój problem poniewarz walczyłam z pleśniawkami mojej córki długo i
      mało skutecznie, często nawracały...i moja mama poddała mi sposób....wytrzeć
      buzie od środka obsiusianą pieluszką dziecka...
      długo sie zastanawiałam zanim to zrobiłam...ale poniewarz tonący i brzytwy się
      chwyta zrobiłam to...i wiesz co , poskutkowało, skutecznie...
      potem podpytywałam starsze koleżanki i mamy koleżanek, dowiedziałam się , że to
      żadne czary mary , tylko sposób znany od dawna, moja pediatra
      potwierdziła...teraz z czystym sumieniem moge napisać polecam ...pozdrawiam
      • weronikarb Re: problem pleśniawek 20.04.04, 07:58
        Ja takze uzywam zasiusianej pieluszki od urodzenia Dominika. Ma teraz 5,5 m-ca
        i niewiem co to znacza plesniawki, nigdy niemial, a zabawek nie wyparzam (tylko
        po kupnie), butele nie gotuje czesto bo raz w m-cu tylko wyparzam. Oczywiscie
        wszystko co ma pod reka to juz do buzi. Jest to stary sposob bo uzywala go moja
        babcia i mama. Pozdrawiam Renata
        • kopytko1 Re: problem pleśniawek 20.04.04, 09:51
          Ja rowniez znam te stara metode sisskow(tylko wlasnych osoby leczonej).U nas
          Aphtin malo pomagal i wiadomo ze plesn nie lubi srodowiska kwasnego,wiec my do
          buzki dawalismy wit c(cebion) i przeszlo jak reka odjalsmile)) Mozna tez wycierac
          oczywiscie czysta gaza badz pieluszka.Tak robilam z aphtinem,na palec gaze ia
          gaze plyn i przecieralam miejsca objete plesniawka.Ale nam njabardzoej pomogla
          wit C !!

          Ewa
    • ptaszyl TYLKO DAKTARIN!!! 21.04.04, 12:28
      Jak w temacie- przerobiliśmy wszystko, pomógł żel doustny Daktarin.
      Nie jest tani, ale warto- problem zginął raz na zawsze.
      w dodatku ma przyjemny owocowy smak, więc bobo nie protestuje zanadto przeciwko
      pędzlowaniu
      pozdr
      Joa
    • edytaiola Re: problem pleśniawek 22.04.04, 14:29
      U nas pierwsza pleśniawka w życiu rocznej Oli sie zakończyła po tym jak
      daliśmy jej do pogryzienia cytryne
      wiem że u małych dzieci to niewskazane alele nam tylko to pomogło
      żadne farmaceutyki nie dawały rady
      o siuśkach i ich skuteczności też słyszałam wiele dobrego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja