Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem?

03.01.11, 21:37
Temat po czesci prawie nie wyjasnia sedna sprawy. Bardzo prosze o pomoc osoby, ktore mialy lub wiedza cos na podobny temat, bo ja w tej chwili calkowicie zglupialam juz w temacie.
Moje dziecko pod koniec pazdziernika zachorowalo na zapalenie ucha. Doszlo do pekniecia blony bebenkowej spowodowanej najprawdopodobniej odnalezionym obcym cialem tj. chyba kawalkiem wacika. Dziecko dostalo antybiotyk doustny oraz antybiotyk w postaci kropli do ucha. Ucho wg. ogledzin laryngologa calkowicie wyzdrowialo. Poslano wiec nas na badania Tympanometrii i wyszlo na nich, ze w jednym z uszu jest gorsze cisnienie czyli najprawdopodobniej zalegaja jakies plyny. Dziecko w tym czasie mialo katar. Po jakims czasie znow przeprowadzono nam w trakcie kontroli to samo badani. Dziecko znow bylo jakies 2 dni po infekcji kataralnej. Srednio chodzac do przedzszkola ma ja co 2 tygodnie. I znow to urzadzenie wykazalo obecnosc plynow. Dzis bylam 3 raz na kontroli i znow sytuacja powtarza siesad Laryngolog zalecila, aby dziecko przez 6 tygodni, a wiec do czasu kolejnej kontroli nie chodzilo do przedszkola( w celu unikniecia kolejnych infekcji kataru). Zaczyna mnie to martwic. Wg. zwyklego badania laryngologicznego wszystko jest ok. Nie bylo ani razu nawrotu choroby, nie ma zadnego wycieku z ucha itp. Sprawdzam obsesyjnie mu sluch tzn. szepcze cos bardzo cicho do uszka i wszystko slyszy dokladnie. Mam dlatego do Was takie pytanie: Kiedy zaklada sie saczki do uszu? Bardzo prosze o odpowiedz dziewczyny poza granicami naszego kraju-jak to u Was jest stosowane? Z gory bardzo dziekuje wam za wszelakie informacje i uwagi!!.... Zaczyna mnie to dobijacsad
    • jakw Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 03.01.11, 22:58
      Moja dostała dren do 1 ucha z powodu przewlekłego zapalenia ucha środkowego. Płyn w uchu miała niezależnie od kataru i tego, że zaostrzenie tego zapalenia ucha miewała już jakby rzadziej.
      • zjawa1 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 03.01.11, 23:14
        A po jakim czasie zdecydowali, ze dostanie dren? jakie byly gl. przeslanki?
        • jakw Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 04.01.11, 00:10
          My dosyć długo się woziliśmy z laryngologami - ale główną przesłanką do skierowania młodej do poradni przyszpitalnej były powtarzające się kiepskie wyniki tympanogramów.
    • tijgertje Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 04.01.11, 00:00
      Moj mlody mial dreny dwukrotnie, za kazdym razem po powtarzajacych sie regularnie zapaleniach ucha. Przy katarze troche plynu moze byc w uszach, ale jesli ucho nie boli, nie pojawiaja sie zapalenia, to u nas nie jest to zadnym wskazaniem do zakladania drenow. Mieszkamy w Holandii. Dreny zakladaja, jesli dziecko co kilka tygodni czy przy kazdym katarze natychmiast ma zapalenia uszu z perforacja blony bebenkowej. Tak bylo w przypadku mlodego, problemy z uszami towarzyszyly przerosnietemu migdalowi, jak mial 3 lata, w ciagu miesiaca mial 3 zapalenie uszu z perforacja blony. Nawet sie nie zastanawialismy, jasne bylo, ze bez drenow wczesniej czy pozniej maluch ogluchnie. Dreny zapobiegaja zrostom na nieregularnie popekanej blonie, co na dluzsza mete moze prowadzic do uszkodzen sluchu. Moj mlody przy byle katarze ma ostry bol ucha, dreny sprawiaja, ze plyn wydostaje sie na zewnatrz i nie powoduje roznic w cisnieniu wewnatrz ucha. dziecko z drenami moze czasowo miec wyostrzony sluch i gwaltowniej reagowac na glosniejsze dzwieki, co jest w sumie normalne. Jesli trzeci migdal jest ok i od pazdziernika z uchem nic sie nie dzialo, nie boli przy katarze, to bym sie z drenami wstrzymala. Bez sensu wydaje mi sie tez zalecenie trzymania dziecka o tej porze roku w domu przez 6 tygodni, katr moze zlapac rowniez od zbyt suchego powietrza w mieszkaniu czy infekcji przywleczonej przez ktoregos z domownikow. Jesli sadzisz, ze siedzac w domu sie nie rozchoruje, to 2-2,5 tygodnia przed badaniem jeszcze mialoby jakis sens, nawet jak sie zarazi, katar do tego czasu minie.
      • jakw Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 04.01.11, 00:14
        Sęk w tym, że po katarze przez 2-3 tygonie ma prawo być płyn w uchu. Więc takie długie trzymanie w domu jest pewne spowodowane założeniem, że dziecko wychoruje się z przedszkolnej zarazy i będzie jeszcze czas na zejście wszelkich płynów z uszu. A doświadczenie jednak dowodzi, że dzieci jednak mniej zaraz łapią w domu niż w przedszkolu.
        • zjawa1 jakw 04.01.11, 00:25
          Wiesz, moze trudno w to uwierzyc, ale moje dziecko nigdy, wczesniej nie mialo kataru zanim nie poszlo do przedszkola! Chodzilo do tego przedszkola caly wrzesien, az w 2 tyg pazdziernika po raz pierwszy pojawil sie katar, a zaraz po nim to uchosad
          Ciekawa sprawa, ze w wieku niemowlecym z racji krwiaka okoloporodowego na szyjce, bywalam z nim 2 razy w tyg w szpitalu przechodzac przez izbe pelna wirusow i bakteri i nic nie lapal. Od czasu swiat jest spokoj z kataremsmile Zdecydowalismy, ze caly styczen nie bedzie chodzil do przedszkola!
          • jakw Re: jakw 06.01.11, 14:35
            Jestem w stanie w to uwierzyć. Moje młodsza przed przedszkolem to zasadniczo miewała katar 1-2 razy na rok. Raz się rotawirus trafił i to tyle. Jak poszła do przedszkola to między wrześniem a grudniem miała 3 czy 4 razy zapalenie ucha. Potem było jakby ciut "lepiej" - tzn zapalenie ucha raz na miesiąc czy dwa. Jak w wakacje nie chodziła do przedszkola przez 2,5 m-ca to też zwykle nic nie łapała (chyba że nagle właściwie z niczego robiło jej się zapalenie ucha) Między styczniem a czerwcem zeszłego roku miała kilka tympanogramów - i wszystkie kiepskie. W październiku miała wycięty migdałek i założony dren w 1 uchu. Od tego czasu miała ospę wietrzną i ostatnio ból gardła i trochę katar. A tympanogram w niedrenowanym uchu wyszedł bardzo dobrze (w zadrenowanym nie miała robionego) mimo niewielkiego kataru.
      • zjawa1 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 04.01.11, 00:19
        Dziekuje Wam za odpowiedzi! No wlasnie, troche mnie to dziwi. Dlaczego strasza mnie drenami skoro dziecko nie ma nawrotow zapalenia ucha, nic go nie boli slyszy ok. Dodam, ze jak szeptalam mu do chorego ucha w pazdzierniku, to srednio slyszal, wszystko przekrecal. Natomiast teraz jest ok. Niby migdalki tez, wrocily do normy po infekcji i sa w normie. Wiecie co, troche boje sie, ze analogicznie jak z antybiotykami lekarze w Polsce stosuja drenaze czy inaczej zwane saczki Z drugiej jednak strony jaka moge miec pewnosc, ze przyn takich ,,asekuracyjnych" metodach nie zaszkodze dziecku kiedy nie zezwole na wspomniany drenaz? Nie oszukujmy sie raz, ze czynnosc wykonywana pod narkoza i niesie ryzyko dwa metoda lecznicza tez niesie za soba powazne, ewentualne skutkisad .... Pisalam tez o tym katarze bo slyszala, ze takie pomiary cisnienia w uchu sa miarodajne minium po ok 3 tygodniach od ustapienia infekcji. W sumie juz teraz nie wiem jak jest faktycznie?
        • solaris31 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 04.01.11, 09:13
          ja sie wybujałam z kilkoma coanjmniej laryngologami, chorowały dwie córki.

          jedna miała przewlekłe wysiękowe zap. uszu, wszytko trwało długo, jakieś 6 miesięcy, więc zbliżaliśmy się do niebezpiecznej granicy. ale mimo to nikt nie proponował nam drenażu. przy okazji usuwania 3 migdała dziecku zrobiono paracentezę, odsączono płyn z uszu - i na tym skończyły się kłopoty z uszami, niedosłuchem i tak dalej. córka miała może jeszcze jedno zap. ucha po zabiegu, ale płyn schodził już sam. jak się okazało, słusznie mi mówili lekarze na klinice, że mimo przewlekłego wysięku z drenażem trzeba czekać, a nie zakładać od razu.

          moim zdaniem dziecko powinno byc zbadane w czasie, kiedy nie choruje, właśnie jakieś 2- 3 tygodnie od ostatniej infekcji. mniej więcej tyle ewakuuje się ewentualny płyn z uszu. poczekaj zatem, zrób kolejną tympanometrię i wtedy będziesz widziała.

          sprawdzanie słuchu na zasadzie szetpania nie ma sensu wink powinnaś zauważyć niedosłuch, pojawiają się odpowiedzi nie na te pytania, mówienie do dziecka jak do ściany / co często jest zwalane na bunty/, niespokojny sen, nerwowość / nie słyszeć to niefajna rzecz/, podgłaśnianie tv i tak dalej. do tego mniej wyraźna mowa - no nie sposób przeoczyć.

          jak tak sobie analizuję, myślę, że możesz mieć do czynienia z uchem kataralnym. dziecko z tego wyrośnie z czasem, ale póki co, sa problemy z tymi wysiękami.
          • zjawa1 Solaris31 04.01.11, 12:33
            > sprawdzanie słuchu na zasadzie szetpania nie ma sensu wink powinnaś zauważyć nie
            > dosłuch, pojawiają się odpowiedzi nie na te pytania, mówienie do dziecka jak do
            > ściany / co często jest zwalane na bunty/, niespokojny sen, nerwowość / nie sł
            > yszeć to niefajna rzecz/, podgłaśnianie tv i tak dalej. do tego mniej wyraźna m
            > owa - no nie sposób przeoczyć
            Na razie i na szczescie nic podobnego nie zauwazylam. My mamy plyny w uszach tak od konca pazdziernika, wiec wg. tego co piszecie nie jest to bardzo dlugi stan, a wiec przeszlo 2 miesiace. Wnioskuje, ze tak po 4 miesiacach z plynem w uszach powinnam sie martwic? Mam jeszcze jedno pytanie dotyczace badania przez laryngologa. Nasz wklada mu tylko do ucha taki zwykly, plastiowy lejek dostepny z czasow komunysmile Slyszalam, ze lekarze maja juz znacznie lepsze sprzety, nawet z kamera i komputerowym obrazem. Spotkalyscie sie z czyms podobnym?
            • jakw Re: Solaris31 06.01.11, 22:36
              Jeśli chodzi o sprzęt to jakiś bardziej wypasiony miał laryngolog badający przerost 3-go migdałka. Z tym, że to w prywatnej przychodni było. Choć podejrzewam, że i w niektórych nfz-owych przybytkach też pewnie jest coś takiego - tyle że czeka się długo na badanie. Jeśli chodzi o zaglądanie do ucha to i prywatni, i publiczni zaglądali używając otoskopu.
            • solaris31 Re: Solaris31 07.01.11, 21:26
              badanie otoskopowe - czyli tym lejkiem oczywiście to norma wink inny jest niepotrzebny do oględzin uszu wink

              a jak chodzi o sprzęt - no to główna sprawa przy ocenie migdała to fiberoskop. nie każdy lekarz to ma, bo sprzęt jak dokażdej endoskopii drogi - ale coraz więcej gabinetów w dobrych przychodniach posiada.

              mój lekarz mówił, że mam się martwić po 6 miesiącach przewlekłego wysięku. potem bywa różnie. inne źródła podają rok, ale ja sądze, że to za długo jednak.
    • budzik11 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 04.01.11, 08:51
      zjawa1 napisała:

      > Moje dziecko pod koniec pazdziernika zachorowalo na zapalenie ucha. (...)Poslano wiec nas na badania Tympanometrii i wyszlo na nich, ze w jednym z
      > uszu jest gorsze cisnienie czyli najprawdopodobniej zalegaja jakies plyny. Dzi
      > ecko w tym czasie mialo katar.(...) Laryngolog zalecila, aby dziecko przez 6 tygodni, a wiec do czasu kolejne
      > j kontroli nie chodzilo do przedszkola( w celu unikniecia kolejnych infekcji ka
      > taru).

      Z tego, co mi wiadomo, płyn może się wchłaniać nawet kilka miesięcy, więc to, co syn ma w uchu może być cały czas wynikiem tej październikowej infekcji, nie kolejnych katarów.
      • ponponka1 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 06.01.11, 15:05
        Tak jest
        Moja mala miala zapelenie ucha w 10 miesiacu i od razu mi powiedziano, ze mam przyjsc na kontrole za dwa miesiace. W miedzyczasie przyplatalo sie zapalenia ponownie - pod koniec stycznia ub. roku. Znowu informacja ze nalezy przyjsc na kontrole za dwa miesiace. Przybylysmy w marcu - lekkie echo. Znowu kontrola za dwa miesiace. Poczatek czerwca, nadal lekkie echo.....znowu na kontrole w sieprniu, pazdzierniku i grudniu. W grudniu ucho (bo to prawe) bylo czyste i juz na razie koniec wizyt smile
        • ponponka1 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 06.01.11, 15:10
          Aha...taka kontrola uszu jest w Norwegii. W Polsce jak widac na stol i waciki sioooostroooo!!!!!
          • dorek3 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 09.01.11, 23:22
            Nie zgadzam się . Moja laryngolog po każdym zapaleniu nie tylko kontroluje, przedmuchuje, zaleca badanie słuchu (do zrobienia 3-4 tygodnie od zakończenia leczenia). Uch zawsze jest oglądane wideootoskopem (lejkiem tez). Ato normalna przychodnia na NFZ.
            Z drenami nie należy się spieszyć. Już wiele razy słyszałam że pochopnie założony dren zostanie usunięty w sposób naturalny. A dziurawienie błony bebenkowej nie jest wskazane.
            • agnieszka369 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 10.01.11, 08:03
              A w jaki inny sposób dren ma być usunięty? Tylko w sposób naturalny.Sam wypada.A błona bębenkowa się natychmiast zarasta.
    • karo610 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 04.01.11, 09:56
      U nas po wielu przeziębieniach przypadkowy lekarz doszukał się zmiany w uchu i wysłał nas do laryngologa i okazało się, że synek ma płyn w uszach, tympanometria wykazała niedosłuch, więc zdecydowaliśmy się na dreny i podcięcie trzeciego migdała. Zabieg mamy w maju i mam nadzieję że problem uszny zniknie!
    • agnieszka369 Re: Czy Wasze dzieci mialy problemy z uchem? 05.01.11, 21:48
      Witam,mój 3,5 letni synek miał drenowane uszka i wycinany 3 migdał.Chorował na zapalenie uszu,miał wodę w uszach,na jedno ucho całkowicie nie słyszał,na drugie miał niedosłuch.
      Robiliśmy badanie uszu i wyszło że jest płyn i niedosłuch.Poza tym nie reagował na polecenia,ciągłe pytanie:co? ,głośno musiał grać telewizor,pogorszyła się mowa(mówił niezrozumiale),nie mógł się odnalesć między rówieśnikami.Każdy katar kończył się zapaleniem uszu.Pozdrawiam
      • zjawa1 Dziekuje Wam za odpowiedzi!!!! 05.01.11, 22:38
        Ostatnio sporo czytalam na temat drenazu uszka, plynow itp. Powiem szczerze, ze jestem sama zaskoczona tym, jakie wnioski mozna wyciagnac z tego, co czytalam oraz opinni wielu juz osob!
        Teraz juz wiem, ze uzywane do wskazan operacyjnych badanie Tympanometrii nie jest az takie pewne! Bo wystarczy, ze badajacy sluch o 00,1 milimetra zle zatka gumowa nasadka otwor ucha i badanie to staje sie absolutnie nie miarodajne! Do tego dziecko w trakcie takiego badania nie moze ruszyc glowka, przelykac sliny itp bo te czynnosci rowniez wplywaja na wynik badania.
        Wiem, tez ze w Polsce naduzywa sie tego typu zabiegi zupelnie nie potrzebnie!
        Narkoza u dzieci do lat 4 jest bardzo ryzykowan, do tego dochodza ewentualne powiklania w trakcie operacji gdzie po przekluciu blony dziecko moze nieodwracalnie stracic sluch itp.
        Czytalam wiele statystyk i badan klinicznych w USA. Zadne badanie nie potwierdzio tego, ze utrzymujacy sie plyn w uszach dluzej niz 4 miesiace powoduje uposledzenie sluchu!!!!
        Wyczytalam, ze jesli dziecko doskonale rozumie wydawane mu polecenia, a wiec wszystko slyczy( tak, jak w naszym przypadku) i dodatkowo nie miewa nawrotow chorobowych zapalenia ucha, to nie ma wskazan na to, zeby zakladac mu dreny!! Bo plyn taki, moze wchlaniac sie nawet do 8 miesiecy!
        Moje wnioski-napewno nie wyraze zgody na taki zabieg!!!!
        Od znajomej dostalam miedzy innymi taki artykul:
        mediweb.pl/children/wyswietl.php?id=327
        • pitu_finka Re: Dziekuje Wam za odpowiedzi!!!! 06.01.11, 09:55
          Dzięki za artykuł. Mam podobny problem, u nas zapalenie było na początku października i od tego czasu mamy płyn i ciągłe katary. Ciągle się wchłania. Na razie nikt nam drenażu nie proponuje, tympanogramu jeszcze nie robiliśmy. Chodzimy czasem do laryngologa do Krajmedu w Warszawie, poza tym córka jest po kontrolą naszej domowej pediatry. Dziś przychodzi do domu i będzie znowu ucho oglądać, pogadam z nią bo to mądra kobieta i jeśli dowiem się czegoś ciekawego to napiszę. W krajmedzie powiedzieli że ucho jest w miarę ok tylko i to katary są głównym problemem i trzeba z nimi walczyćwink
          • agnieszka369 Re: Dziekuje Wam za odpowiedzi!!!! 06.01.11, 10:36
            My właśnie w Krajmedzie robiliśmy zabieg.U dr.Lipca.Zero powikłań ,dziecko wreszcie słyszy.
          • zjawa1 Re: Dziekuje Wam za odpowiedzi!!!! 06.01.11, 11:55
            My walczymy z katarem nie puszczajac do przedszkolasmile Maly bedzie mialo przerwe minimum 4 tygodnie. Jak na razie kolejny tydzien bez kataru-rekord jak na ostatni okressmile Juz 3 tygodnie bez zadnej wydzieliny z nosa.
            Katary bardzo utrudniaja wchlanianie sie wydzieliny. Nasze bebenki tez sa juz prawie ok. wg. ostatniego badania laryngologicznego. Tylko ta tympanometria wychodzi sredniosad. Za 2 tygodnie wybieramy sie prywatnie do laryngologa, ktory dystponuje Video otoskopem. Dzieki temu lekarz jest w stanie znacznie dokladniej poogladac ucho.
            Byc moze poslucham tez innej rady- naturalna inhalacjasmile A wiec wyjazd na kilka dni nad morze. Ponoc jodowane sale solne tez zdaja egzamin.
            • pitu_finka Re: Dziekuje Wam za odpowiedzi!!!! 06.01.11, 15:10
              Płyn się powoli bo powoli ale wchłania - jest poprawa ale dzięki wyjazdowi w góry kataru nie ma już 2 tygodnie. Flixonase który córka dostała w Krajmedzie na 3 tyg został na razie przedłużony do odwołania. I mamy zalecenie diety bezmlecznej. W sumie dopiero od pół roku córka dostaje nabiał w śladowych ilościach ale i tak uważam, że te choroby to jego wina. W zeszłym roku - pierwszym w przedszkolu nie chorowała prawie wcale. Oby do wiosny, potem ucho jakoś wyschniewink
        • carmita80 Re: Dziekuje Wam za odpowiedzi!!!! 06.01.11, 19:54
          Hmm, moj syn wczesniak, mial przeprowadzane drugie badanie sluchu w wieku ok.13 m-cy rutynowo ze wzgledu na wczesniactwo. Badanie polegalo na tym, ze w pomieszczeniu z lustrem fenickim trzymajac go na kalonach osoba przy stoliku na przeciwko nas urzadzala ''teatrzyk'' czyli rozne kombinacje z zabawkami tak aby go jak najbardziej zainteresowac, z tym ze nie odzywala sie. Osoby w drugim pomieszczeniu dozowaly dzwieki, ktore wydobywaly sie z glosnikow a syn odwracal glowe w ich kierunku. Oprocz tego mial do ubrania przyczepione rozne czujniki a w pozniejszym etapie takze do ciala. Specjalisci po drugiej stronie lustra obserwowali jego reakcje. Okazalo sie, ze ze sluchem nie jest tak dobrze, przeprowadzono dodatkowe testy i plyn w uszach. Syn nigdy nie mial infekcji uszu, miewal katarki, ale nic nie znaczace, same przechodzily. Od 10 m-ca byl w przedszkolu. Po badaniach, i ok. 9 m-cach doradzono dreny, syn mial dosc waskie przewody i plyn nie uchodzil. Laryngolodzy (mielismy 2 roznych, bo przeniosono nas pozniej do innej przychodni) zgodnie stwierdzali, ze sam plyn nie uszkadza sluchu, ale skutecznie utrudnia slyszenie, a w zwiazku z tym rozwoj mowy co moze opoznic zdobywanie innych umiejetnosci. Zabieg przeprowadzilismy gdy maly mial 1rok i 10 m-cy. Po roku dreny wypadly, plynu nie ma, a bardzo szybko po ich zalozeniu dziecko zaczelo sporo mowic, moze dreny moze wiek, ale nastapil duzy krok i pewnie jedno i drugie. Ostatnio bylismy na tescie sluchu u laryngologa gdy syn mial 3l i 2 m-ce, plynu brak, sluch perfekt. Corka bliskich znajomych 9 lat po infekcji ucha zaczela uskarzac sie, ze nie slyszy, diagnoza duza ilosc plynu, na razie czekaja, ale jesli nie zejdzie to pewnie drenaz. Mieszkamy za granica. Dodam jeszcze, ze syn z drenami na drugi dzien po zabiegu poszedl do przedszkola, po 6 tygodniach czyli zalecanym czasie lecielismy samolotem na wakacje, korzystal z basenu, zadnych przeciwskazan.
          • zjawa1 camita 06.01.11, 21:53
            To widocznie mialas do czynienia z madrymi lekarzami.... Moj twierdzi, ze plyny utrzymujace sie dluzej niz 3 miesiace uszkadzaja sluch dziecka, a to guzik prawda. Czytalam w New England Journal of Medicine czyli w jednym z najbardziej prestizowych magazynow medycznych na swiecie, ze jesli nie miewa ok 3 lub wiecej nawrotow zapalenia ucha w ciagu 6 miesiecy, to taki zabieg jest absolutnie nie potrzebny! Plyny bowiem same z czasem znikna, a taki drenaz jest jednak dosc ryzykowny. Podobno w 2 przypadkach na 10 dzieci ,,zadrenowanych" dreny powoduja kolejne stany zapalne i powiklania oraz wycieki ropne z ucha! Dodatkowo sam operacja jest niebezpieczna, bo roznie to bywa, lekarz moze niefortunnie uszkodzic mechanizmy sluchowe, co prowadzi do gluchoty. Na koniec napisano, ze tak naprawde nie udowodniuono tego, ze dren faktycznie pomaga w wchlonieciu sie plynow.
            • zjawa1 c.d.n 06.01.11, 21:58
              ... Napisano, ze napewno zmniejszaja bole wystepujace przy kolenych stanach zapalnych ucha itp. Napisali tez, ze dlugo zalegajace plyny nie wplywaja na uszkodzenie ucha chrzastek itp. Po prostu bebenek jest bardziej napuchniety i przez to dziecko moze gorzej slyszec. U nas nie zauwazylam niczego, podobnego. Maly nawet w ciagu ostatich kilku dni nauczyl sie na pamiec kolejnego wierszykasmile Powtarza wszystko to, co do uslyszy. ...
            • jakw Re: camita 06.01.11, 22:25
              zjawa1 napisała:

              > Podobno w 2 przypadkach na 10 dzieci ,,zadrenowanych" dreny powoduja
              > kolejne stany zapalne i powiklania oraz wycieki ropne z ucha!
              Ja się tak zastanawiam w jaki sposób odróżniany jest stan zapalny spowodowany drenem od tego spowodowanego innymi przyczynami (który bez drenu skutkowałby pewnie zapaleniem ucha)

              Na koniec napisano, ze tak napr
              > awde nie udowodniuono tego, ze dren faktycznie pomaga w wchlonieciu sie plynow.
              W sumie bym się zdziwiła gdyby przez dren coś się wchłaniało na zewnątrz.wink
              • zjawa1 Re: camita 06.01.11, 22:37
                Ja się tak zastanawiam w jaki sposób odróżniany jest stan zapalny spowodowany d
                > renem od tego spowodowanego innymi przyczynami (który bez drenu skutkowałby pew
                > nie zapaleniem ucha
                Chodzi wlasnie o wystepowanie zapalenia ucha po drenazu z wysiekiem! Zreszta nawet jest to logiczne, nie kazdy organizm pozytywnie reaguje na ,,obce cialo" zamontowane w uchu. Z tego, co tam doczytalam, to podzielono dzieci z plynami w uszach na kilka grup. Jedna gr dzieci z plynami w uszach oraz z nawrotami zapalenia ucha oraz druga gr. dzieci po przebytym zapaleniu ucha z plynami w uszach.
                Zarowno pierwsza, jak i druga podzielono na kolejne dwie. W jednej wsadzono dreny, a drugiej nie. I zdecydowana wiekszoc dzieci z zalozonymi drenami miala kolejne zapalenia uszu! Podczas gdy grupie drugiej sporadycznie wystepowaly wspomniane zapaleni. Naukowcy stierdzili, ze w przypadku kiedy w ciagu 6 miesiecy nie wystepuje wiecej niz 3 stany zapalenia ucha, to nie ma potrzeby zakladania drenow.
                • zjawa1 Re: camita 06.01.11, 22:46
                  Aaaa... jeszce zapomnialam dodaz, ze drenaz raczej tylko ,,pozornie" poprawia slyszenie. W tym sensie, ze nacieta blona i wsadzenie drenu ,,otwiera' bebenek tzw. wentylacja i dzieki temu wyostrza sie sluch. Bebenek w dalszym ciagu moze pozostawac ,,napuchniety", a wydzielina i tak nawet bez drenazu mogla zanikac samoistnie lub akurat w okresie okolooperacyjnym, wiec nie ma dowodow na to, ze to faktycznie tak super pomaga. Gdyby tak super pomagalo, to dreny nie bylyby zakladane gl. na okres ok 6 miesiecy. Trzy miesiace wody plus 6 po zabiegu daje nam 9 miesiecy, a wiec tyle ile przewiduja naukowcy na calowity zanik bezoperacyjny plynow! Wlasnie tyle czasu-najdluzej- trwalo wydalenie sie plynow u dzieci nie drenowanych. Po tym okresie bebenki wrocily do normy.
                  • agnieszka369 Re: camita 06.01.11, 22:54
                    Wiesz u mojego synka który nie słyszał prawie wcale drenaż przyniósł natychmiastowy skutek! Dziecko słyszy,nie ma nawrotów stanów zapalnych.A dreny w uszach nie powodują że płyn się wydostaje,płyn został zciągnięty podczas zabiegu.Dreny mają za zadanie wyrównywać ciśnienie w uszach.Inaczej byś pisała na ten temat jak twoje dziecko przyjęlo przez 3 msc 4 antybiotyki i było głuche.
                    • zjawa1 Re: camita 06.01.11, 22:59
                      Rozumiem Cie, ale ja pisze pod kontem naszej sytuacji. Przeciez nie jest tajemnica, ze drenaz w Polsce stal sie modny i masowo wykonywany! Oraz naduzywany w przypadkach jak naszym! Nas juz szykuja do zabiegu mimo tego, ze dziecko mialo raz podany antybiotyk, raz zapalenie ucha, slyszy dobrze, bez problemow. A plyny utrzymuja sie ok 2 miesiecy. Dlatego uwazam, ze matki w takiej sytuacji jak my powinny byc swiadome tego jak to faktycznie wyglada i co daje!
                      • agnieszka369 Re: camita 06.01.11, 23:05
                        Oczywiście masz rację ,każda operacja to nie to co podcięcie dziecku grzywki czy też umycie ząbków.Laryngolog do którego chodziliśmy wcześniej nawet nie zauważył że syn ma płyn w uszach.Dopiero jak słuch bardzo się pogorszył trafiliśmy do prywatnej kliniki ,gdzie próbowano płyn wysuszać farmakologicznie.I pewnie by się udało gdyby nie przerośnęty w 90 % trzeci migdał.U nas nie było innego wyjścia jak tylko operacja .Na całe szczęscie mamy to już za sobą.
                        • zjawa1 Re: camita 06.01.11, 23:12
                          To dobrze, ze Ty rowniez znalazlas sie w tym procencie szczesliwych rodzicowsmile i nareszczie macie spokoj! Wiesz z tego co slyszalam to nawet takie podciecie migdalka jest niewielkim ,,wyzwaniem" dla lekarza, bo w trakcie takiego zabiegu raczej nie mozliwe jest uszkodzenie. Natomiast wsadzanie drenu to ingerencja w bebenek. Osobiscie znam przypadek, o czym juz pisalam, dzie dziecku uszkodzono uszko, nieudolnym wkladaniem drenu. W konsekwencji dziecko 2 letnie stracilo nieodwracalnie sluch!
                          • pitu_finka Re: camita 07.01.11, 08:40
                            Zjawa, jak pisałam jestem w takiej samej sytuacji. Jedno zapalenie, jeden antybiotyk, dobry słuch i płyn, ale już od 3 miesięcy. Nikt nam nie proponuje drenażu na razie, pediatra wczoraj powiedziala ze plyn moze i ma prawo wchlaniac sie miesiacami. Postaraj sie tez trzymac dobra diete i dawaj znac co sie bedzie dzialo bo jestem ciekawa.
                            • zjawa1 pitu_finka 07.01.11, 10:44
                              Nie wiem dlaczego strasza nas juz zabiegiem??? My jestesmy pod opiek w klinice, wiec wydawaloby sie, ze opieka z najwyzszej polkismile Jednak slyszalam, ze zakladaja dreny nawet w naszym przypadku-jakas nadgorliwosc, zamilowanie do cieciasmile cholera wie.
                              Pisalas o odpowiedniej diecie? Co mialas na mysli? Moj maly je tak, jak zawsze. Czy sa jakies specjalne zalecenia itp?
                              • pitu_finka Re: pitu_finka 07.01.11, 10:52
                                Moja córka była na diecie bezmlecznej przez 3,5 roku (teraz ma 4 lata) i problemy z katarami zaczely sie wraz z nabialem wiec go odstawiam (mimo ze przestala w ogole reagowac skornie). Ale slyszalam ze nie tylko zdiagnozowanym alergikom pomaga odstawienie nabiału, ktory czesto zaflegmia i nie pomaga przy "wysuszaniu". Nie wiem ile nabialu je Twoje dziecko, ale jeśli dużo może spróbuj trochę ograniczyć? Cukier też warto ograniczać jak najbardziej.
                                • zjawa1 Re: pitu_finka 07.01.11, 11:00
                                  Moj uwielbia nabial! 50% pokarmu to w jego diecie produkty pochodzenia mlecznego. W sumie moge sprobowac i odstawic te pokarmy. A co mam robic jak wroci do przedszkola? Teraz postanowilismy, ze przez miesiac nie bedzie tam chodzil w celu unikniecia kolejnych, ewentualnych infekcji. W przedszkolu nie bede mogla tego kontrolowacsad
                                  • pitu_finka Re: pitu_finka 07.01.11, 11:21
                                    Moja w przedszkolu też ma dietę. Możesz spróbować póki siedzi w domu i zobaczysz czy to coś da. Tylko to nie jest łatwa dieta bo produkty mleczne są w bardzo wielu produktach, a jeśli dziecko lubi nabiał to będzie Ci szczególnie ciężko. Przemyśl to sobie, może poczytaj trochę i zastanów się czy warto w Waszym przypadku. Ja mam nadzieję że pomoże.
                                    • zjawa1 Re: pitu_finka 07.01.11, 11:24
                                      Mysle, ze choc w 30% ogranicze nabialsmile Dziekuje za rade!
                              • jakw Re: pitu_finka 07.01.11, 19:34
                                zjawa1 napisała:

                                > Nie wiem dlaczego strasza nas juz zabiegiem???
                                Bo laryngolodzy tak mają...Poza tym może mylisz wspominki na temat ewentualnego zabiegu ze straszeniem?

                                > My jestesmy pod opiek w klinice
                                > , wiec wydawaloby sie, ze opieka z najwyzszej polkismile
                                To klinika przyszpitalna? Jeśli tak to laryngolodzy pewnie mają już zboczenie zawodowe odnośnie wycinania migdałków i zakładania drenów wink
                  • zjawa1 Re: 06.01.11, 22:55
                    Nie wiem, mnie ososbiscie bardzie sensowne wydaja sie argumenty i badania kliniczne, o ktorych slyszalam niz nadgorliwosc i chec ciecia malego dziecka po narkoza! Narkoza u tak malych dzieci niesie ryzyko. Ja w kadzym razie podjelam juz decyzje: jesli przy kolejnej kontroli znow wyjdzie obecnosc plynow, to napewno nie pozwole na drenaz. Same jestescie matkami i pewnie macie w tej kwesti wlasne zdanie oraz podejmiecie wlasne decyzje, ja tak jak pisalam-juz podjelam i nie zmienie jejsmile! Dodatkowo naklada sie na to dosc bliski mi przypadek, w ktorym dziecko 2 letnie po takim zabiegu starcilo nieodwracalnie sluch!
                    • agnieszka369 Re: 06.01.11, 22:58
                      Wiesz u każdego człowieka narkoza niesie pewne ryzyko i nie ma na to reguły.Ja np po narkozie cały dzień wymiotuję a mój syn jak się wyspał to powiedzial:jeść.
                    • jakw Re: 07.01.11, 19:53
                      Zjawa, nigdy nie mów nigdy. Nie twierdzę oczywiście, że powinnaś od razu lecieć z dzieckiem na salę operacyjną (terminy i tak są pewnie kilkumiesięczne), ale chyba nie powinnaś też być tak nastawiona negatywnie odnośnie ewentualnej operacji.Przecież nie wiesz co będzie za kilka m-cy, rok czy dwa. A jak młoda miała wycinany ten nieszczęsny migdałek to jakoś nie spotkałam tam dzieciaków po 1 zapaleniu ucha i 2 m-cach obecności płynów w uchu. Wszystkie miały zdecydowanie "bogatszy" i dłuższy staż uszno-migdałkowy. To tak odnośnie tego pochopnego ciachania i drenowania w wykonaniu polskich lekarzy.
                      • zjawa1 Re: jakw 07.01.11, 21:02
                        Wiesz co, po przeczytaniu naukowych tekstow miedzy innymi z klinki w USA nawet jesli plyny nie ustapia do 7 miesiecy, to nie poddam go zadnej operacji drenazu!!!! Jest tam czaro na bialym napisane, ze takie plyny maks do 12 miesiecy zanikajja, ze dziecko faktycznie moze tymczasowo stracic sluch na skutek ,,opuchniecia" blony bebenkowej i malej droznosci trabki. Po ustapieniu plynow, a wiec maks do roku sluch stopniowo wraca do normy. Lepiej leczyc z logopeda opoznienie mowy niz szukac aparatu sluchowego po nieudanej ingerencji chirurgicznej laryngologa! Jesli Was to ciekawi, to zalinkuje oryginalne artykuly z najbardziej prestizowych magazynow medycznych. ...Chyba Bog nad nami czuwa, dzis przez przypadek spotkalam pania, ktorej wnuk mial przeprowadzany wlasnie taki drenaz, po zabiegu wystapil skrajny stan zapalny, sluch uszkodzony w bu uszach do 80%!!! Dziecko ma aparaty sluchowe. To juz drugi przypadek ktory znam osobiscie. Pojechali z tym dzieckiem do jakiegos prof. w Wawie, ktory ocenil, ze widocznie lekarze zbyt gleboko nacieli bebenek chcac wsadzic drena, a zabieg byl wykonywany wlasnie w klinice Matki i dziecka z tym, ze nie w Wawie!
                        A co do migdalkow! Mojego tez chcieli raz juz ciac, bo laryngolog, ktory nas przyjmowal nie wpadl na to, ze synek jest tuz po infekcji i migdalki sa napuchniete i jeszcze nie zdarzyly sie obkurczyc. W styczniu ten sam lekarz laryngolog stwierdzil, ze migdaly w stanie idealnymsmile
                        • zjawa1 I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 07.01.11, 21:11
                          faktycznie problem z przerostem migdalow!!!! Po pierwsze, jesli macie dzieci alergiczne, to najpierw wykryjcie przyczyny owej alergii i to zdemaskujcie oraz leczcie. Takie dzieci przez ciagle katary itp. maja nienaturalnie powiekszone migdalki co sprawia, ze lekarze odbieraja to za przerost, a nie podraznienie i zwiekszenie objetosci przez katary czy infekcje!
                          Po drugie nigdy nie zgadzajcie sie na calkowite wyciecie migdalow tylko na ich podciecie-to wystarczy. Migdalki to jednak bardzo wazny organ majacy wplyw na uklad ochronny gardla!!!!! Nie sugerujcie sie tym, ze u jakis dzieci, ktore zostaly pozbawione calkowicie migdalow nastapila radykalna poprawa! Za pare lat, kilkanascie moga byc wtedy zauwazane negatywne skutki! A wiec jesli juz musicie to PODCINAJCIE A NIE WYCINAJCIE JE CALKOWICIE!!!!!!!
                          • solaris31 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 07.01.11, 21:33
                            Zjawa, nie siej strachu smile

                            czasem i wszystkie migdały trzeba wyciąć. mój brat ma wycięte wszystkie trzy. przed zabiegeim chorował masakrycznie. lekarze ręce rozkładali i pakowali kolejne penicyliny / jeszcze jej używano smile /. mama się w końcu wkurzyła i zdecydowała o usunięciu migdałów. lekarze odradzali. na klinice jakiś profesor nawrzeszczał, że to błąd i tak dalej.

                            ale zabieg przeprowadzono, i ten sam lekarz profesor powiedział mojej mamie, że to jednak była dobra decyzja. migdały były mocno zniszczone i stały się źródłem infekcji, a nie ochroną przed nimi.

                            brat ma obecnie lat 45, zyje bez migdałów lat 38 i ma się całkiem dobrze. zdrowy jak koń. od zabiegu przestał chorować. sorki - w ub. miesiącu miał chorą krtań. i to tyle.

                            także wiesz Zjawa - wszystko zależy wink czasem tak jest lepiej.
                            • zjawa1 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 07.01.11, 21:59
                              Ale po jaka cholere, powiedz mi jest sens calkowitego ich wycinania zwlaszca u 2, 3 czy 4 latkow , ktore zaczynaja chorowac przykladowo dopiero w okresie przedszkolnym? Ja nie pisze zreszta, ze nie jest to potrzebne. Ja pisze, ze w okreslonych przypadkach zabieg ten jest nagminnie wykonywany i zopenie nie potrzebnie. Przegnile migdaly owszem, nalezy usowac calkowicie, ale przerosniete wystarczy podciac!
                              • zjawa1 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 07.01.11, 22:07
                                Zreszta ppatrz, ja wiele razy slyszalam, ze dzieci w trakcie takiego ,,zwykledo" drenazu dodatkowo pozbawiane sa migdalkow, bez zgody rodzicow! Najlepiej wszystko pociac i wyciac! Ja jestem innego zdania.... Ja wystosuje wszystkie metody jakie sa tylko mozliwe, zeby zapobiec tym praktyka! Nie stac mie za bardzo na to w chwili obecnej, ani tez nie wiem jak zniesiemy podrozsad Mimo wszystko pojade z dzieckiem z najbardziej zasyfionego regionu nad morze. Ja za kazdym razem jak bywalam nad Baltykiem przez 3 dni mialam naturalny proces ,,detoksykscji" z nosa lala mi sie woda ciurkiem, mialam jakis nagly kaszel itp. Po 3 dniach dolegliwosci ustepowaly samoistnie-naturalna inhalacja jodem zrobila swojesmile
                                • solaris31 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 10.01.11, 09:50
                                  gdyby lekarz wyciął wszystkie migdały bez mojej zgody, wnoisłabym sprawę do sądu.

                                  myślę, że mamy dość potocznie mówią o migdałach, mają cna myśli 3 migdał, mówią ogólnie o migdałach, wprowadzając resztę w błąd.

                                  moje dziewczyny mają podcięte migdały boczne i wycięty trzeci - i tak nalezy to nazywac, żeby nie było nieporozumień.

                                  zaden z lekarzy, u których byłam z dziećmi nie proponował usunięcia wszytskich migdałów - żaden. to jest zabieg, którego sie u dzieci nie wykonuje, no chyba, że są tak zniszczone, że nie ma wyjścia.

                                  myślę więc, że nieco demonizujemy tu sprawę.

                                  czasem jest tak, że nic nie pomaga. a dziecko tylko sie męczy. moja młodsza jeżdzi nad morze od 8 miesiąca zycia, co roku, na minumum 2 tygodnie. to i tak za mało, mówiąc nawiasem. ze starszą jeździłam do sanatorum, cudowałam, kombinowałam z leczeniem obu - i nie pomogło nic, migdał nr 3 poszedł pod nóż, razem z uszami.

                                  próbwac oczywiście trzeba - tylko nie wolno stracić z oczu dobra dziecka. bo czasem nie pomaga nic, i czepianie sie leczenia i medycyny niekonwencjonalnej tylko dziecku szkodzi.
                          • dorek3 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 09.01.11, 23:32
                            Zjawo, dużo racji w tym co piszesz ale chyba nie wiele matek chirurgów dziecięcych na forum. Nawet najbardziej oczytana matka nie decyduje o zakresie operacji.
                            A co do migdałków to usuwa się gardłowy, a boczne zawsze tylko podcina. Poza tym to nigdy nie da się zrobić precyzyjne bo zabieg nie jest prowadzony pod pełna kontrolą wzrokową.
                            ale zgadzam się że wróciła moda na migdałki. Celuja w tym Kajetany jeśli chodzi o Warszawę. widocznie NFZ dobrze płaci. Ja bym się zdecydowała na zabieg (migdały) tylko w przypadku bezdechów lub potwierdzonych, nieustępujących problemów ze słuchem. Nawet 100 zapaleń uszu nie będzie wskazaniem jeśli nie odbija się to źle na słuchu-tak dokładnie maja moje dzieci: po 2-3 zapalenia rocznie każdy od 4 lat; 90% antybiotyków dostali właśnie na uszy. I co? I nic? Maja tzw plastrowaty migdał, który w infekcji przytyka trąbki i to sprzyja zapaleniom. Ale żadna operacja nie pomoże bo nikt nie jest w stanie zrobić tego tak precyzyjnie.
                            • agnieszka369 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 10.01.11, 08:08
                              Nie bardzo rozumiem:jak to nie da się zrobić precyzyjnie? Nie takie rzeczy są operowane i podcinane i chirurg zawsze robi to precyzyjnie.Innego założenia nie ma.Co do Kajetan to mylisz się,wcale tak chętnie tam nie tną.Na samą wizytę czeka się około 3 msc a o operacji można sobie pomarzyć.
                              2-3 zapalenia rocznie ? To nie dużo.Mój syn miał tyle w ciągu 2msc .Pozdrawiam
                              • dorek3 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 10.01.11, 09:48
                                Rozmawiałaś z laryngologami czy to Twoje własne przemyślenia. Poczytaj sobie o technikach zabiegowych to będziesz wiedziała o czym piszę. I o możliwych powikłaniach związanych z drenami.
                                Ja nie pisze że to niepotrzebne zabiegi, tylko za często i za łatwo dzieciaki są kierowane. A w Kajetanach jest kolejka na 2 lata, a dziennie po kilkanaście migdałków usuwanych. To chyba największa "fabryka" o jakiej słyszałam. Opinię o łatwości skierowania na zabieg mam na podstawie własnych doświadczeń-skierowanie na pierwszej wizycie po 5 min wywiadzie oraz tego co czytam na forach.
                                A co do naszych zapaleń to one też zwykle są w ciągu 2-3 miesięcy. Później zwykle udaje się opanować sytuację. Miałam dla syna skierowanie na zabieg z powodu nawrotowego zapalenia ucha (bez problemów ze słuchem). Zabieg nie odbył się bo małemu wyskoczyła afta. W międzyczasie dużo czytałam i znalazłam publikacje dowodzące braku skuteczności takiego zabiegu. Kolejne konsultacje też mnie od tego odwiodły. To był rok z 3 zapaleniami, od tego czasu (1,5 roku) było jedno aczkolwiek "niedobór" antybiotyków młody skutecznie zrekompensował sobie oskrzelami uncertain
                                • agnieszka369 Re: I jeszcze jedna rada dla Tych, co maja 10.01.11, 10:00
                                  Jeśli chcesz wiedzieć to w Kajetanach właśnie trzymali nas bez diagnozy .A nie są to moje własne przemyślenia a twierdzenia wielu laryngologów u których byliśmy zanim zabieg się odbył.Oczywiście nie jestem za tym aby ciąć bez potrzeby .Ale myślę że o tym powinna zadecydować osoba kompetentna (lekarz,chirurg).
                                  • zjawa1 Re: Drenaz! 10.01.11, 15:52
                                    Drenaz to nie jest podciecie paznokcia, to samo tyczy sie wyciecia migdala nr 3 lub podciecia w wypadku pozostalychsmile
                                    Za czasow moich rodzicow i mojego dziecinstwa nikt nie wkladal i nie rozcinal bebenka po to, zeby wsadzic jakis syf do ucha. Skoro ten ,,cud" i metoda jest taka rewelacyjna, to dlaczego jak slysze co2 dziecko ma wsazdzane po kilka drenow ok 2 na rok? Czemu to sluzy? Chya tylko temu, zeby stany zapalne zaostrzacsmile Absolutnie nie dam okaleczyc swojego dziecka! Slyszy doskonale, nie ma zadnych nawrotow chorobowych,, bebenki ok! Niech Ci lekarze, ktorzty chca sobie ,,wyrobic kontrakciki" z NFZ, kosztem w wielu przypadkach niewiedzy rodzicow, wsadza sobie te dreny do dup...y!
                                    • solaris31 Re: Drenaz! 11.01.11, 08:57
                                      niepotrzebnie się nakręcasz uncertain

                                      to, że czegoś nie było dawniej nie oznacza, że jest złe.

                                      czasem dreny pomagaja bardzo, nie można w ten sposób pisać. a do tego jak widzę jednak nie masz wystarczającej wiedzy nt. drnażu, więc ja już kończe.
                                      • agnieszka369 Re: Drenaz! 11.01.11, 09:45
                                        Popieram! Dzięki drenom mój syn wreszcie wie że żyje! Pozdrawiam
                                        • pitu_finka Re: Drenaz! 11.01.11, 10:26
                                          Ale Zjawa nie pisze ze metoda jest zła tylko nadużywana, to różnica. Pewnie ze są sytuacje kiedy dreny się przydają, kiedyś pewnie te dzieci głuchły albo gorzej się rozwijały (ciężej im przychodziła nauka mówienia i pewne rzeczy musiały długo i z wysiłkiem nadrabiać, tak sobie myślę).

                                          A Ty Zjawa się tak nie emocjonuj, musiałaś trafić na laryngologa dziwnego. My już dłużej wysięk mamy a o drenażu nikt się nie zająknął. Ja myślę, że pora roku nie sprzyja zasuszaniu ucha, przyjdzie wiosna będzie lepiej, teraz jak poprawa jest minimalna to już jest coś, ważne by ktoś regularnie ucho oglądał. A jak dziecko słyszy i nie choruje więcej na uszy to jest git. Naprawdę mogłoby być o wiele gorzej.
                        • jakw Re: jakw 07.01.11, 21:22
                          zjawa1 napisała:

                          > Po ustapieniu plynow, a wiec ma
                          > ks do roku sluch stopniowo wraca do normy.
                          Oczywiście pod warunkiem, że nie masz co kilka m-cy ostrego zapalenia ucha.

                          > A co do migdalkow! Mojego tez chcieli raz juz ciac, bo laryngolog, ktory nas pr
                          > zyjmowal nie wpadl na to, ze synek jest tuz po infekcji i migdalki sa napuchnie
                          > te i jeszcze nie zdarzyly sie obkurczyc. W styczniu ten sam lekarz laryngolog s
                          > twierdzil, ze migdaly w stanie idealnymsmile
                          Trzeci też? Bo 3-go tak gołym okiem zwykle nie widać, a właśnie przerośnięty 3-ci migdał bywa częstą przyczyną zalegania płynu w uszach.
Pełna wersja