pobyt leczniczy w kopalni w Bochni

19.01.11, 22:26
Czy ktoś korzystał? W jakimkolwiek zakresie.

Dziś larynglog stwierdziła że aby uniknąć radykalnych działań (usunięcie migdałków) powinniśmy spróbować leczenie klimatycznego . Zaproponowała abyśmy wyjechali z dzieciakami do Bochni , do kopalni.
Sprawdziłam i poza ofertą sanatoryjna na NFZ, która chyba jest mało przystosowana dla dzieci za dwa tygodnie ruszają półkolonie (codziennie 6 godzinne animacje dla dzieci w kopalni).
    • s.ivona Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 20.01.11, 13:26
      ja korzystalam ale nie w Bochni tylko w Wieliczce.
      bylam w zeszlym roku (tj marzec). Byl to turnus w ramach NFZ. trwal 14 dni (lacznie z sobotami, tylko niedziele byly wolne). zjezdzalo sie na dol na 7 godzin. pierwszy tydzien na rano, czyli od 8 do chyba 14. a drugi tydzien na popoludnie, tj od 14 do 21. Ten drugi tydzien byl naprawde meczacy, bo dzieci szczegolnie te mniejsze (w Wieliczce przyjmuja dzieci chyba od 4 lat) nie wytrzymywaly kondycyjnie i po porostu padalysmile
      Zeby sie dostac na turnus trzeba miec skierowanie od laryngologa + badania. wszystko jest na stronie kopalni. Druki do pobrania tez.
      Potem wysylasz druki di kopalni (lub zawozisz) i czekasz na termin. Terminy sa dosc odlegle, ale warto od czasu do czasu dzwonic, bo miejsca sie zwalniaja. Ja np zwolnilam 3 miejsca teraz na turnus od 31 stycznia. mialam jechac z dziecmi ale plany nam sie pozmienialy.

      Pobyt w kopalni jest super, duzo naprawde duzo atrakcji zarowno dla doroslych jak i dla dzieci. bywaly takie dni, ze nie bylo czasu odpoczacsmile na turnusie sa specjalne grupy gdzie sa tylko dzieci z rodzicami wiec nie ma czasu sie dziecko nudzic, zawsze jest sie z kim pobawic.
      Dzieci maja zorganizowane zajecia z rehabilitantkami. sa to zajecia ruchowe np bieganie na czas z przeszkodami (codziennie!!), zajecia muzyczne z spiewem (codziennie), zajecia typu areobik (codziennie), zajecia oddechowe z przyrzadami gimnastycznymi (codziennie), cwiczenia fizyczne na mataeracach (codziennie).

      w czasie gdy dzieci maja zajecia, rodzice tez maja. dokladnie takie same jak dzieci tylko dostosowane dla doroslych. nie ma czasu na nudesmile

      sa tez wyklady dla rodzicow prowadzone przez pulmunologow. codziennie jest lekarz na dyzurze. jak jest taka potrzeba, to po zgodzie lekarza, mozna wykupic inhalacje z solanki. koszt niewielki.

      nie ma posilkow, wiec jedzenie bierze sie samemu. najlepiej do termosow. kawa/ herbata na miejscu bezplatnie.

      ja czasem bralam dla syna jakies ksiazeczki do malowania (syn mial 5 lat).

      mozna pograc tez bilard.

      ogolnie pobyt bardzo udany, choc dosc meczacy. zmiana klimatu na poczatku jest odczuwana bardzo silnie. zmeczenie, sennosc, niektore dzieci zaczynaly chorowac ale jak nie bylo goraczki to mogly kontynuowac turnus. niektore wracaly np po 2-3 dniach.


      • laura_anna Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 20.01.11, 13:53
        A jakie efekty kuracji? Znajomi byli w zeszłym roku i przez półtora miesiąca mieli spokój z infekcjami. Potem niestety zaczęło się z powrotem.
        Dlatego sama się waham i jako zamiennik stosuje kąpiele w solach.
        • jenny_curran Re: ? 20.01.11, 15:01
          A w jakich solach?
          • laura_anna Re: ? 20.01.11, 17:37
            Do tej pory spotkałam się z dwoma: sól jodowo-bromowa oraz sól iwonicka. Ale przyznam szczerze innych nie szukałam. Iwonicka jest zdecydowanie mocniejsza w działaniu.
      • dorek3 Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 20.01.11, 17:04
        A czy Twoim zdaniem istotne są te ćwiczenia czy generalnie pobyt? Bo jest opcja albo tych półkolonii gdzie dzieciaki siedzą pod ziemia ale maja zajęcia typu świetlicowego lub opcja pobytu rehabilitacyjnego z ćwiczeniami oddechowymi cokolwiek się pod tym kryje. Ta druga opcja mniej mi odpowiada terminowo, ale jeśli ma przynieść lepsze efekty. U nas zasadniczym problemem są katary przekształcające się w zapalenie ucha.
        • laura_anna Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 20.01.11, 17:42
          Dorek3 może nie w temacie ale w sprawie uszu.
          Walczę z tym samym, ale zdecydowana poprawa nastąpiła po Luivac'u. Zamiast bronchovaxu czy ribomunylu poprosiłam pediatrę o Luivac. To jest lek, którym kilkanaście lat temu wyciągnęłam syna na granicy astmy, z nawracających zapaleń oskrzeli. Efekt w przypadku córki, która od marca do czerwca 2008 roku miała 6 zapaleń uszu i już nie wiem ile potem do kuracji w sierpniu 2009 roku, jest taki, że od sierpnia 2009 do dziś włącznie miała 2 zapalenia ucha. Uważam to za sukces. Nadal dochodzi do wysięków, ale cofają się same.
          • dorek3 Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 20.01.11, 18:01
            My nie mamy problemu z wysiękami tylko ostrym uchem przy katarze który nie przechodzi w przepisowe 7 dni. Od stycznia 2010 4 zapalenia: marzec/kweicień i teraz grudzień/styczeń. Młodzi kiedyś wzięli 2 serie Luivacu.

            Właśnie sprawdziłam-po drugiej serii przez 1,5 roku nie było zapaleń uszu! Co więcej w tym właśnie czasie w ogóle nie wziął żadnego antybiotyku! Może to i trop...
            Chcę doszczepić Pneumo 23 (Prevenar był w 2 rż), pomyśle o nieswoistym szczepieniu ale to temat dopiero na lato a on musi jakoś jeszcze przetrwać tę rozlazłą zimę i wiosnę.
            • laura_anna Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 20.01.11, 18:20
              Luivac podaje się w takiej podwójnej serii 28 dni/28 28 dni przerwy/28 dni.
              Starszemu starczyło na 5 lat smile Dziewczynom powtórzę w tym roku latem.
              U nas jak się zaczyna katar to kąpiemy dziewczyny w solach. Katar trwa krócej i nie nasila się, dzięki czemu mniejsza szansa na nadkażenie. Ja najbardziej boję się wiosny, bo obie to silne alergiczki.
            • b.bujak Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 20.01.11, 19:24
              dorek3 napisała:
              > Może to i trop...

              to może buccalin byłby dobry... słyszałam i czytałam, ze to jedna z lepszych szczepionek, tylko trzeba z zachodu ściągać;
              • pasik Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 21.01.11, 00:15
                W zeszłym roku podawałam Broncho -waxon. Efekt mierny.
                W tym roku 3 serie Isoprinosiny..jest lepiej. Teraz mam odłożoną w szufladzie Buccalinę
                ( dostępne chyba w Niemczech, Belgii, Szwajcarii) przymierzam się do podania przed kolejną przygodą z przedszkolem.
                Buccalina na rynku dostępna jest chyba z 20 lat...
                • kasia123m Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 21.01.11, 21:32
                  przepraszam ze sie dołacze do watku...ta sol w jakiej ilosci sie sypie do kąpieli?i kupuje sie to gdzie?syn ma niby nadraktywnosc oskrzeli....kazda infekcja wirusowa konczy sie zejsciem na oskrzela mimo ze jest od maja zeszlego roku na flixo na stałe.....teraz pierwszy raz nam sie udalo ze niemial wirusowego zapalenia oskrzeli i mysle ze to chyba zasluha nebulizatora bo go sola filzologiczna nebulizuje....ale po infekcji kaszel zostal..jest rano i z 3-4razy w ciagu dnia...mokry....syn ma 4 lata...pytalam o ta wieliczke pediatre to mowila ze pulmonolog tylko moze skierowanie wypisac...a alergolog?bo idziemy 10 lutego..moze ta tez moze....tej soli tez chetnie sprobujemy tylko prosze o dokladniejsze info...z gory dzieukje
                  • laura_anna Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 22.01.11, 13:50
                    Dokładne instrukcje są na każdym opakowaniu. Ja wrzucam opakowanie na jedną wannę/jedną kąpiel. Proponowałabym porozmawiać z lekarzem o Luivacu. Na moje dzieci Bronchovaxom czy Ribomunyl nie działały. Myślę też, że Singulair na nocy na suchy kaszel też można by rozważyć. Jeszcze wziewy z Boredulau jeśli kaszel jest typową nadreaktywnością poinfekcyjną.
            • przeciwcialo Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 22.01.11, 18:41
              U nas po Pneumo 23 została "tylko" alergia na roztocza i trzeci migdał powiększony z którym walczymy lekami i klimatem.
              • aniaop Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 22.01.11, 19:03
                A u nas po Pneumo 23 w koncu skonczyly sie paskudne, nawracajace, bakteryjne katary, ktore doprowadzily corke do przewleklego zapalenia zatok. Dzieki tej szczepionce i 2 seriom naswietlan laserowych zatok corka uniknela FESS, ktore jej grozilo.
                Malo tego, od 2 lat nie bylysmy u laryngologa (wczesniej srednio 2 razy w miesiacu) ani nie bralysmy antybiotyku.
        • przeciwcialo Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 22.01.11, 18:40
          A nie lepiej pojechac do Rymanowa albo Rabki? Z naciskiem na Rymanów. Tam jest tez sporo jodu, swietne wody mineralne.
          • aniaop Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 22.01.11, 18:56
            przeciwcialo napisała:

            > A nie lepiej pojechac do Rymanowa albo Rabki? Z naciskiem na Rymanów. Tam jest
            > tez sporo jodu, swietne wody mineralne.

            Do Rabki??? Tam to tylko zanieczyszczenia sa, nic wiecej. Juz 33 lata temu, kiedy JA bylam wysylana na leczenie klimatyczne, lekarze z tego powodu definitywnie odradzali Rabke. Wtedy wysylano mnie do Orawki.
            • przeciwcialo Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 23.01.11, 08:48
              Ja tam widzę róznice u syna po zabiegach w Rabce. choc wole Rymanów zdecydowanie.
          • dorek3 Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 23.01.11, 12:10
            Taki pobyt w kopalni to duzo intensywniejsze bodźcowanie niż tradycyjne sanatorium ponoć.
        • s.ivona Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 23.01.11, 12:12
          moim zdaniem to nie ma wiekszego znaczenia, bo sam pobyt w komorze juz dziala leczniczo. zajecia sa po to zeby 1. uatrakcyjnic pobyt dzieciom 2. zadaniem tych cwiczen jest uswiadomic rodzicom jak powinno sie prawidlowo oddychac.
          cwiczenia ucza oddechu torem przeponowym. wiekszosc ludzi oddycha torem piersiowym, co niesie za soba gorsze dotlenienie organizmu, wieksza meczliwosc, wiecej infekcji glownie gardlowo - tchawicznych.

          a jesli chodzi o efekty lecznicze, to po pierwszym razie ja bym sie ich nie spodziewala. pierwszy pobyt to zazwyczaj szok dla organizmu. taka kuracja powinna byc powtorzona po pol roku, kolejna za pol roku i trzecia po roku od tej drugiej. wtedy mozna mowic o jakis efektach.

          po moim synu nie widzialam jakis wiekszych plusow, no moze tylko tylko ze po inhalacjach z solanki zszedl mu katar, ale po jakims czasie znow mial zatkany nos:/. natomiast ja po sobie to widzialam efekt. jestem alergikiem. poprawila mi sie cera, przestalo bolec gardlo i krtan (mialam ciagle sucho w ustach, pieczenie w gardle, bol krtani, zanik glosu) i duzo lepiej mi sie oddychalo. nigdy nie mailam dusznosci ale czasem bolalo mnie w "piersiach".

          na naszym turnusie byli rodzice z dziecmi juz po raz kolejny i wszyscy mowili ze po 3 pobycie dzieci nabieraly wiekszej odpornosci a jak juz chorowaly to infekcje byly o wiele lzejsze. 90 % dzieci mialy zdiagnozowana astme lub nawracajace infekcje oskrzelowo - plucne.
          • dorek3 Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 23.01.11, 14:43
            s,ivona wielkie dzięki za opinię Mi się tez tak wydawało ale wolę zasięgnąć języka.
            Zastanawiam się jeszcze nad jednym. Młody jutro bierze ostatnia dawkę Augmentunu na to ucho. Czy poby tydzień później (od 30/01) to jednak nie będzie zbyt szybko? Alternatywnie może być od 28/03.
            Jestem sklonna jeździć co pół roku jesli trzeba . NFZ to finansuje czy juz nawet za terapię trzeba płacić?
            • s.ivona Re: pobyt leczniczy w kopalni w Bochni 23.01.11, 18:54
              wydaje mi sie ze raczej nie powinno byc problemow, ze wlasnie konczy antybiotyk.
              w Wieliczce jest tak ze przed kazdym turnusem jest spokanie z lekarzami. oni przeprowadzaja badanie, robia wywiad z rodzicami. jakby cos bylo nie tak, to nie pozwalaja na zjazd.
              poza tym pod ziemia trzeba sie ubrac tez odpowiednio. wiele dzieci nosilo lekkie czapki lub opaski, wiec moim zdaniem byloby to jakies zabezpieczenie.
              poza tym moim zdaniem wazny jest termin wyjazdu. pod ziemia jest ok 8-10 stopni. to w sumie malo i jest zimno, szczegolnie jak sie siedzi i nic nie robismile dlatego lepiej jezdzic w okresie jesienno - zimowym lub wczesno wiosennym, bo mniejsza jest roznica temperatur.
              w Wieliczce pobyt finansuje NFZ ale tak jak pisalam wczesniej trzeba miec skierowanie od laryngologa (Ty tez musisz miec!) + badania (krew, mocz a dla Ciebie dodatkowo RTG pluc) + wypelniony formularz do pobarania ze strony. to wszystko musi byc w kopalni zlozone przed rozpoczeciem turnusu. Ja np zeszloroczny wyjazd zalatwilam w coagu 4 dni i podanie + skierowanie wyslalam faxem. badania przynosisz w pierszy dzien na ten wywiad z lekarzem.
              • lusia69 a jak jest z zakwaterowaniem? 23.01.11, 22:16
                Chciałabym się dowiedzieć gdzie mieszkałaś i czy zakwaterowanie jest płatne dla dziecka czy refundowane? Pytam bo p.laryngolog zaleca mojej 10-letniej córce pobyt własnie w Wieliczce albo Bochni ale nie wiem jak jest w przypadku starszych dzieci? czy mogą jechać z opiekunem ? a jeśli sama to jak to jest z opieką czy tak jak na kolonich i gdzie mieszkają. Bedę wdzięczna za odpowiedź.
                • s.ivona Re: a jak jest z zakwaterowaniem? 24.01.11, 17:17
                  ja bylam w Wieliczce.
                  mieszkam w Krakowiec wiec z dojazdem nie mialam problemow. na naszym turnusie bylo wielu rodzicow z innych miast i oni wynajmowali pokoj na ten czas w Krakowie. Jesli tez o tym myslisz to radzilabym szukac gdzies pokoju w okolicach osiedla Ruczaj, Kurdwanow, Łagiewniki bo bedzie najblizej na wylotowke na wieliczke. Dojazd z tamtych okilic to ok 20 min. Byli tez tacy ktorzy wynajmowali pokoje w samej Wieliczce. Nie mieszkali u rodzin wiec jakos sie da cos znalesc.
                  Co do wyrzywienia to w kopalni nie ma. nie ma tez baru zeby sobie cos kupic dlatego bralismy jedzenie ze soba w termosie np zupa. do tego kanapki, owoce. kawa i herbata byla na miejscu bezplatnie.

                  dzieci musza miec opieke. same nie zjada. nie wiem do jakiego wieku musza miec opieke. o to trzeba dopytac.
                  niestety kopalnia nie dysponuje noclegami. w zeszlym roku starali sie o dofinansowania do kwater z NFZ, warto sie dopytac czy im sie to udalo, bo z tego co pamietam to lokale juz byly gotowe. na terenie kopalni jest co prawda hotel ale ceny mysle ze sa wysokie.
                  kopalnia nie ma turnusow tylko dla dzieci, bez rodzicow (cos jak kolonie). turnusy sa z rodzicami i to rodzice sa za dzieci odpowiedzialni.
                • dorek3 Bochnia 25.01.11, 12:30
                  My przed wyjazdem ale już sporo wiem. Pobyt we własnym zakresie, nie podlega refundacji. W Bochni trochę z tym kłopot bo wszystkiego są trzy hotele (czwarty to koszmarnie drogie SPA) i bursa. Jak ktoś chce i może dojeżdżać to pewnie będzie alternatywa. My będziemy albo w hotelu (za 4 osoby z pełnym wyżywieniem 320/doba albo w bursie to samo w niższym pewnie standardzie za 190 z ł/doba
                  Do 8 rż wymagany opiekun do zjazdu, później może dziecko samo lub dopłata za zjazd opiekuna. W kopalni nie ma żadnych posiłków (chyba kawa i herbata) wiec ew własne. Opiekun musi mieć zaświadczenie o braku przeciwwskazań do zjazdów.
                  Program terapeutyczny ponoć bardzo bogaty. W Bochni łatwiej o miejsca; my jedziemy od 28 lutego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja