Pikflometr dla dziecka - ktoś używa?

09.02.11, 13:03
witam
Po wczorajszej wizycie u pulmonologa mamy zalecone kupienie pikflometru. Corka ma 4,5 roku i non stop choruje. Przy badaniu w gabinecie wyszlo ze jej wydech jest bardzo ale to bardzo niski.
moje pytanie jest takie - jaki pikflometr kupic? na co zwrocic uwage? czy on faktycznie w czyms ulatwia leczenie dziecka?
    • mruwa9 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 09.02.11, 16:14
      Pikflowmetr nie sluzy do leczenia, tylko do diagnostyki astmy czy innych trudnosci w oddychaniu. I nie wiem, czy 4.5-latka bedziesz w stanie nauczyc prawidlowego wykonywania tego pomiaru, bo to i dla doroslego moze byc trudne, a co dopiero dla malego dziecka. Dlatego ja bym sie zastanawiala, czy w ogole jest sens kupowac to urzadzenie, czy nie bedzie to zmarnowana kasa, biorac pod uwage male szanse na wiarygodne pomiary. Spytaj lekarza, do czego potrzebne mu sa te pomiary i popros, zeby z wami (dzieckiem) pocwiczyl korzystanie z tego urzadzenia w gabinecie, powinien je miec. Jesli po kilku probach okaze sie , ze dziecko rozumie, o co chodzi, to mozna sie dalej zastanawiac nad kupnem. jesli sie nie da, to mozna sobie zakup darowac. I leczyc dziecko objawowo.
      Ja mam pikflowmetr taki: tinyurl.com/4p6epff
      ale on jest dla doroslych i z tego, co widze, raczej drogi.
      • s.ivona Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 09.02.11, 20:42
        moja corka ma ciagle infekcje drog oddechowych. jak wczoraj jej w gabinecie pokazywano jak ma dmuchac to dmuchala (nie wiem czy dobrze czy zle). wyniki byly bardzo slabe. lekarka powiedziala ze takie codzienne pomiary pozwola okreslic moment zaczynania sie infekcji i wczesniejsze podanie lekow.
        leczenie objawowe tzn w czasie infekcji nie przynosi efektow. inhalacje jej nie pomagaja.
        sama juz nie wiem co robic....
        • mruwa9 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 09.02.11, 22:25
          na moj skromny gust, jako matki dwoch (bylych) astmatykow, to poczatek infekcji mozesz ocenic bez tego urzadzenia. Przeciez sama widzisz, kiedy dziecko zaczyna kaszlec, smarkac i moze pojawic sie dusznosc. Caly dowcip z tym pomiarem przy uzyciu peakflowmeter polega na tym, ze trzeba dmuchnac z calej sily, tak na maksa, do posikania sie i wyplucia pluc na lewa strone w pierwszej sekundzie, dziecko trudno do tego przekonac i wytlumaczyc mu, o co chodzi, stad te slabe wyniki, jak piszesz (zaloze sie, ze mam racje), bo dziecko nie rozumie, jak ma dmuchac, dmucha jak potrafi, a nie na maksa, naprawde na maksa. Dlatego IMHO kupno urzadzenia to bedzie wyrzucony pieniadz, a wyniki zupelnie niemiarodajne. Nie mnie sie wtykac do zalecen waszej lekarki, ale moje dzieci w sezonie przeziebieniowym byly stale na wziewach, w okresie zdrowia na minimalnej dawce podtrzymujacej, a w okresie infekcji dawke lekow zwiekszalismy. Jesli leki sa nieskuteczne, to wypadaloby m.in. zweryfikowac, czy dziecko przyjmuje je w sposob prawidlowy (nebulizacja? aerozole? Proszek?), bo jesli lek nie trafia tam, gdzie ma (do oskrzeli), tylko zatrzymuje sie na sluzowce jamy ustnej , to i nie ma szans na efekt. Ktos to w przychodni sprawdzal? Czasem pomoc moze zmiana postaci leku, tj. zmiana formy podania.
          • s.ivona Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 10.02.11, 09:34
            moja corka, tak ja kpiszesz, nie wiedziala jak dmuchac. syn lat 6 nie mial najmniejszego problemu.

            corka dostaje pulmicort w nebulizacji. ma zalozona maseczke i oddycha nosem. teraz dostala Symbicort Turbuhaler. Sposob podania jest inny, bo bierze do ust i wciaga. tu akurat nie ma problemu bo zanim wciagnie lek, to dostaje na probe taki jakby gwizdek i cwiczy. wychodzi dobrze, wiec mysle ze tez podanie leku odbywa sie prawidlowo.

            a mozesz powiedziec, jak duze sa zmiany dawkowania lekow w czasie infekcji/pylenia?

            a co to znaczy "byly astmatyk"? myslalam, ze to choroba na stale?
            • dorek3 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 10.02.11, 09:55
              Dysk dla 4,5 latka wcale nie jest prosty do wciągnięty. Próbowałaś sama? Ja w zeszłym roku przyjmowałam Flixotide z dysku i naprawdę trzeba się mocno zaciągać aby nie zostało to wszystko w ustach. Ja mojego 7,5 latka ciągle trzymam na tubie. Na gwizdku gwiżdże bezproblemowo ale dla mnie to nie ma porównania.
              W ostrych infekcjach dawki powinny być zwiększane 2-4 razy na około 1-2 tygodnie a później stopniowy powrót do dawki podtrzymującej.
              • s.ivona Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 10.02.11, 12:42
                dysk? tuba? rany kompletnie nie rozumiem tych pojęćsad oświeć mnie! prosze!
                • dorek3 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 10.02.11, 12:57
                  Dyski to te do wciągania własnym oddechem. Alternatywą są aerozole, które dzieciom podaje się przez tubę (spejser) co ułatwia o tyle że nie ma potrzeby koordynowania podania leku (psiknięcia) i oddechu.
                • mruwa9 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 10.02.11, 17:38
                  no, ale wy macie turbuhaler, czyli ten gwizdek (tez przerabialismy, sprytne urzadzenie), wiec dyskami sobie nie musisz zawracac glowy, jesli lekarz zechce zmienic postac leku, pewnie dostaniecie instrukcje, jak stosowac. Moje dzieci mialy tak zwana astme przeziebieniowa, czyli objawy byly scisle sprzezone z infekcja wirusowa gornych drog oddechowych. I dzieci wyrosly z tej astmy gdzies w okolicach poczatku szkoly. nie pamietam, ale dawka podtrzymujaca oznaczala np. 1-2 razy dziennie 50mikrogramow pulmicortu, w czasie infekcji bywalo i np. 2 razy dziennie po 400 mikrogramow (w pierwszych dwoch dniach),czasem w polaczeniu z ventolinem lub berodualem lub bricanylem, po czym zmniejszalismy do np. 2-3 razy po 200 mikrogramow i tak np. przez tydzien, potem dalej zmniejszalismy dawki. Tyle pisze z pamieci, prosze cie tylko, zebys nie traktowala tego jako wytycznych , jak dawkowac wziewy, o tym decyduje wylacznie wasz lekarz, zreszta zawsze mozesz sie spytac, jak, w jakim stopniu i w jakim tempie zmieniac dawkowanie lekow podczas infekcji, z czasem sama dojdziesz do wprawy.
                  • dorek3 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 11.02.11, 10:07
                    Dysk i turbohaler działają na identycznej zasadzie: odmierzoną dawkę leku wciągasz siłą własnych płuc
              • slonko1335 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 10.02.11, 14:31
                Zgadzam się. ALutka też na tubie i póki co nie mam zamiaru tego zmieniać bo i po co. I potwierdzam, że moment kiedy trzeba zwiększy dawkę leku(lub podać dodatkowy) da się bez problemu wychwycić.
                • s.ivona Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 11.02.11, 11:34
                  to chyba ja jestem jakas malo kumata, bo za nic w siweicie nie umiem powiedziec kiedy ewent Magda moglaby miec wieksze dawki a kiedy mniejsze. do tej pory wszystk owygladal otak, ze jak byla chora to dostawala 2x 0,25 pulmicortu + wentolin i koniec + antybiotyk, bo same inhalacje jeszcze nigdy nie pomogly. jak byla zdrowa to byla zdrowa i nikt nie mowil o podawaniu leku na dluzej, czy w mniejszej dawce.
                  teraz trafilam do pulmonologa wiec licze na to, ze ona jakos Magde poprowadzi.
                  na razie daje jej 1x wdech tym Turbuhalerem wieczorem.
                  • dorek3 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 11.02.11, 12:00
                    I może tu tkwi sedno sprawy tzw w całkowitym odstawieniu leku. Mnie tak podkusiło po rewelacyjnych wakacjach. Odstawiłam wszystkie wziewy, został tylko Singulair. Młody złapał wirusówkę i po 3 dniach miał zapalenie płuc (pierwsze w życiu!) i Zinnat na 10 dni. Po tym stopniowo zeszliśmy do naszej podtrzymującej i jest ok tzn nic kompletnie się nie dzieje (a jak była w=kolejna wirusówka to grzecznie dawki w górę na trochę i później znowu zjazd.
                    Nie zawsze było tak dobrze, ale teraz jest super (tfu, tfu, tfu...).
                    Wielokrotnie się przekonałam, że jeśli wziewy są naprawdę konieczne to o wiele lepiej jest zostawić dawkę podtrzymującą niż całkowicie odstawić. U mojego wypracowałam tylko, że nie ma potrzeby b. powolnego schodzenia z dawek jak u typowych astmatyków (wtedy zaleca się korektę co 3 miesiące przy braku objawów) tylko robię to w cyklach tygodniowych aby widzieć co się dzieje.
                    U drugiego wziewy podaję tylko jak mocno kaszle w infekcji i odstawiam po ok 10 dniach całkowicie. Ale u niego przebieg jest inny i nawroty to on ma tylko na uszy.
      • dorek3 Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 10.02.11, 09:57
        My też mamy Piko, ale jakiś prostszy model i o wile tańszy. Ale szczerze mówiąc wcale go nie używam (mogę odsprzedać za pół ceny). Nie potrzebuje pikflometru aby widzieć czy coś się dzieje. U nas zresztą zaostrzenia są praktycznie wyłącznie z infekcja a tę trudno przegapić.
    • medansklep Re: Pikflometr dla dziecka - ktoś używa? 31.10.13, 12:15
      Gdyby ktoś szukał miejsca, w którym może kupić pikflometr, zapraszamy do odwiedzenia strony sklepu medycznego Medan.
      Oferujemy szeroki wybór pikflometrów oraz tub do inhalacji.
      Sprawdź nasze ceny, zapraszamy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja