połknęła baterie!!!!!!!!!!!!!

15.02.11, 08:19
Wczoraj rano w kupce mej 11 - mcznej córy, znalazłam baterie malutką od zegarka. bateria była cała, nie uszkodzona, nie otwarta ( bynajmniej z zewnątrz tak wyglądało), była lekko przyrdzewiała, ale nie wiem, czy kwasy żołądkowe tak wpłynęły na nią, czy może taka była jak mala połknęła. Oczywisce natychmiast pojechalismy na IP, tam lekarze dość obcesowo zbagatelizowali problem, twierdząc że skoro bateria została wydalano, to nie widzą problemu, nawet nikt nie spojrzał w zasadzie czy bateria była cała sad Dopiero, jak w międzyczasie okazało się, że brakuje jeszcze jednej baterii z kalkulatora, którym dziecko się bawiło dnia poprzedniego, zrobili małej RTG i ku pokrzepieniu - baterii nie znaleźli. I teraz moje pytanie, czy możliwe, że bateria pomimo tego, że została wydalona w całości - rozlała się jakoś minimalnie w środku i jeszcze ( połknęła w niedziele, czyli 2 doby) nie daje żadnych objawów? Lekarze mieli dość dziwne podejście do tego problemu i nie mogłam od nich uzyskać satysfakcjonującej odpowiedzi, więc pytam Was. Czy mimo tego, że córcia zachowuje się nomalnie, nic ją nie boli, a bateria wyszła - może się okazać, że np. jutro czy za dwa dni dopiero zaczną się jakieś objawy, jesliby bateria się rozlała, czy w takich przypadkach - efekt jest natychmiastowy!?
    • krypteia Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 08:32
      ja bym nie bagatelizowała sprawy, do dziś pamiętam poniższą wiadomość o śmierci dziecka po połknięciu baterii:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5040122.html
      • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 09:02
        krypeteia - Co masz na myśli mówiąc "nie bagatelizowała". Też słyszałam o przyoadku tego chłopca i nie tylko tego więc wiem, że jest to bardzo niebezpieczne... Cóż w tej chwili moge zrobić??? Baterii córka już w sobie nie ma, czuje się dobrze...
        • papryka.chili Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 09:07
          terenia123456 napisała:

          > krypeteia - Co masz na myśli mówiąc "nie bagatelizowała". Też słyszałam o przyo
          > adku tego chłopca i nie tylko tego więc wiem, że jest to bardzo niebezpieczne..
          > . Cóż w tej chwili moge zrobić??? Baterii córka już w sobie nie ma, czuje się d
          > obrze...


          "Cóż mogę zrobic?" No skoro nic nie możesz zrobić , baterii nie ma a córka czuje się dobrze to PO CO ten post??
          • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 09:15
            Kobieto, jak nie masz nic mądrego do napisania to nie pisz wcale!!! Naucz się czytać ze zrozumieniem a dowiesz się po co napisałam post? Są postawione WYRAŹNIE dwa pytania.... ! I zapewne nie brzmią one : co mogę teraz zrobić???
            • kozica111 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 09:20
              Musisz tylko obserwować, oczywiście możesz jeszcze zadzwonić gdzieś w celu konsultacji.Niemniej wydaje mi się że reakcja już by była.Tego chłopca przywieźli bo bateria utknęła i coś zaczęło się chyba dziać.
            • moje.m Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 16.02.11, 06:15
              terenia123456 napisała:

              > Kobieto, jak nie masz nic mądrego do napisania to nie pisz wcale!!! Naucz się c
              > zytać ze zrozumieniem a dowiesz się po co napisałam post? Są postawione WYRAŹNI
              > E dwa pytania.... ! I zapewne nie brzmią one : co mogę teraz zrobić???


              a ty kobieto naucz się pilnować własne dziecko....gó..niaro
        • paszczakowna1 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 09:08
          Nic nie możesz zrobić. Uspokój się i obserwuj. Ale na zdrowy rozum nie ma takiej opcji, żeby substancja żrąca w organizmie nie dała żadnych objawów przez 48 godzin.
          • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 09:17
            też wydaje mi się to mało prawdopodobne by tyle czasu substancja taka nie dawała żadnych objawów, ale nie mam pewności dla tego pytam, byc może jest tu ktoś obeznany w tej materii !
            • stara_dominikowa Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 09:20
              terenia123456 napisała:
              ale nie mam pewności dla tego pytam, byc może jest tu ktoś o
              > beznany w tej materii !

              Lepiej znajdź toksykologa, nie szukaj pewności na forum.
              • ihanelma Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:16
                Z bateriami chodzi o to, że już po 4 godzinach od połknięcia mogą spowodować oparzenie... Dlatego trzeba je jak najszybciej z połykacza usunąć wink
                Jeśli bym się czymś martwiła, to ewentualną drugą baterią. Chociaż nie powinni jej przeoczyć na RTG, ale mała mogła gdzieś zakamuflować do późniejszego wykorzystania.
                My przerabialiśmy masywny metalowy haczyk od teczki papierowej wink
        • moje.m Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 16.02.11, 06:14
          mamusie odpowiedzialne....takim dac dziecko....ja nie miałam problemów z takim czymś, nigdy nic pod ręką nie kładłam, przecież to wiadomoze dziecko bierze wszystko do buzi. Gówniary rodzą i sprawują opiekę a później słyszymy w telewizji.
          • gupia_rzona Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 18.02.11, 09:34
            a Ty się pie...ij w łeb. Dojrzała się znalazła
    • ewa_mama_jasia Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 10:15
      Bądź mądrzejsza na przyszłość i po pierwsze pilnuj dziecka lepiej, a po drugie - nie dawaj mu nieodpowiednich zabawek. Kto daje dziecku 11 miesięcznemu zabawki z których łatwo takiemu maluchowi wyjąć baterię? I kto daje takiemu maluchowi kalkulator?
      Rozumiem 2 latek, który biega po całym mieszkaniu, którego czasami ciężko upilnować a ma sprawniejsze rączki. Ale 11 miesięczny?
      I możesz po mnie jechac, ale jak dla mnie jesteś nieodpowiedzialną matką. Bardziej bym Cię zrozumiała, a przynajmniej tak mysle, gdybyś miała dziecko 2 razy starsze.
      • ihanelma Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 10:18
        Poczekaj z takimi uczonymi komentarzami aż twój potomek wywinie coś, co rzuci cień na twoją odpowiedzialność. A można to zagwarantować wink
      • terenia123456 Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 10:39
        Tak się składa droga Mamo, że córcia nie tylko chodzi ale biega po domu!!! I kalkulatora nikt jej nie dał, tylko sama skądś wytrzasnęła i zazdroszczę Ci skoro masz dziecko które nic nie bierze bez pytania, i dajesz radę chodzić za nią krok w krok, będąc z nią sama w domu. Nawet do toalety zabierasz dziecko??
        • krypteia Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 11:00
          terenia123456 napisała:

          > Tak się składa droga Mamo, że córcia nie tylko chodzi ale biega po domu!!! I ka
          > lkulatora nikt jej nie dał, tylko sama skądś wytrzasnęła i zazdroszczę Ci skoro
          > masz dziecko które nic nie bierze bez pytania, i dajesz radę chodzić za nią kr
          > ok w krok, będąc z nią sama w domu. Nawet do toalety zabierasz dziecko??

          nikt nie ma czasu chodzić wszędzie za dzieckiem, więc po to się zakłada blokady na szafki lub szuflady, żeby nie wzięło do zabawy nic czym mogłoby sobie zrobić krzywdę
        • osa551 Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 16:46
          zazdroszczę Ci skoro
          > masz dziecko które nic nie bierze bez pytania, i dajesz radę chodzić za nią kr
          > ok w krok, będąc z nią sama w domu. Nawet do toalety zabierasz dziecko??

          Tak, 11 miesięczne dziecko zabierałam do toalety, albo zostawiałam w kojcu. Tak, za 11 miesięcznym dzieckiem chodziłam krok w krok i patrzyłam co ma w ręku. Nie wiem, jak można inaczej z 11 miesięcznym dzieckiem, a już naprawdę nie wiem jak można nie zauważyć, że wzięło kalkulator i wyjęło z niego baterie. Trzeba chyba nie zwracać uwagi na to dziecko przez dłuższy czas.


          I wiem co to znaczy bardzo energiczne małe dziecko. Mam dwoje.
      • tully.makker Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 11:12
        ja tez sie nie moge powstrzymac. jak mozna byc taka debilka i narazac dziecko na zagrozenie zycia. Dziecka , zwlaszcza tak malego, trzeba PILNOWAC.
      • atowlasnieja Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 11:43
        ewa_mama_jasia ty albo masz dzieci b. duże albo maleńkie.


        Pilnować, Ha! Dobre sobie! Możesz pilnować dziecka, zamykać, stawiać blokady a dzieciak zleci ci z osobistych kolan lub przy tobie zakrztusi się soczkiem. A jak dziecko ma 11 i biega to mogło rodziców zaskoczyć zasięgiem swoich rączek (rzeczywisty zasięg rączki dziecka = długość ręki + 10%) wink
        • krypteia Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 12:05
          atowlasnieja napisała:


          > Pilnować, Ha! Dobre sobie! Możesz pilnować dziecka, zamykać, stawiać blokady a
          > dzieciak zleci ci z osobistych kolan lub przy tobie zakrztusi się soczkiem. A j
          > ak dziecko ma 11 i biega to mogło rodziców zaskoczyć zasięgiem swoich rączek (r
          > zeczywisty zasięg rączki dziecka = długość ręki + 10%) wink

          zakrztuszenia czy spadnięcia z kolan nie przewidzisz, ale tylko rodzic bez odrobiny wyobraźni zostawia na wierzchu noże, lekarstwa, zabawki/kalkulatory z baterią którą można łatwo wyjąć i inne rzeczy, którymi zrobi sobie krzywdę


          • terenia123456 Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 12:32
            Ty chyba nie zdajesz Sobie sprawy o czym Ty mówisz? Usunąć z zasięgu wzroku, rąk z otoczenia wszystkie rzeczy, którymi może zrobić sobie krzywdę??? Uśmiałam się, choć do smiechu mi nie jest wink Musiałabyś chyba mieszkać w domu bez mebli i nie wychodzić na dwór, bo nawet z pozoru zwykły patyk, może stać się bronią śmiertelną w ręku roczniaka czy dwu latka. A jeśli chodzi o zabawki, to wszystkie elektroniczne, nie trudno się domyśleć, baterie posiadają i nie wierzę, że którakolwiek z mam - nie ma takich w domu!!! A co do zabezpieczeń, to wierz mi, że żadna śrubka nie wytrzyma, jeśli dziecko 200 razy na dzień, będzie rzucało przedmiotem o podłogę, znaczy śrubka może i wytrzyma ale sam plastyk na pewno pęknie i uwolni drogę baterii.
            • krypteia Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 13:12
              wszystkie zabawki elektroniczne posiadają baterie zamknięte na klapkę przykręconą śrubką;
              Naprawdę patrzysz jak dzieciak rzuca 200 razy dziennie jakąś zabawką elektroniczną o podłogę i nie reagujesz?
              I wiem o czym mówię - mam bardzo żywego trzylatka i nadal nie pozdejmowane zabezpieczenia w domu, i będzie tak dopóki syn nie zmądrzeje.
              • kub-ma Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 15:42
                A ja się nauczyłam nie oceniać innych jeżeli nie znam dokładnie sytuacji. Już np. obecność satrszego rodzeństwa daje maluchowi inne możliwości zabaw, niekoniecznie akceptowanych przez rodziców.
        • ewa_mama_jasia Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 13:55
          Moje dziecko skończyło 5 lat i dlatego wiem o czym pisze. Moje dziecko jako niemowlę było chowane na podłodze a wszystkie niebezpieczne (ostre, na baterie, gorące itp) dla niego rzeczy były poza jego zasięgiem. Wszelkie ostre i gorące rzeczy kiedy siedział mi na kolanach przy stole odsuwałam poza jego zasięg. Po prostu tak miałam i już.
          Raz wypadł z łóżeczka góra i raz rozlał gorącą herbatę siedząc na kolanach babci. Upilnowanie go nie było trudne. Gdyby było za trudne, kupiłabym kojec. No i od małego zdzierałam sobie gardło tłumacząc po milion razy, czego nie wolno.
          • kub-ma Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 15:45
            Wszystko to piękne i ładne. Tak powinno być. Ale już takie sytuacje jak goście w domu, starsze rodzeństwo, mogą wiele zmienić.
          • nanuk24 Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 21:24
            Och, jakas Ty madra!
            Wroc do tego watku, kiedy majac juz siesciolatka pojawi ci sie kolejne dziecko, a niech jeszcze dziela razem pokoj, raj dla niemowlaka....
            • ewa_mama_jasia Re: Nie mogę się powstrzymac 15.02.11, 22:56
              Dlaczego zaraz madra? I czemu tyle agresji? Po prostu wywołana do tablicy odpowiedziałam. Autorka wątku nie pisze że ma dzieci więcej niż jedno. A jedno 11 miesięczne naprawdę można upilnowac żeby nie jadło baterii od zegarka czy kalkulatora.
              • madzioreck Re: Nie mogę się powstrzymac 16.02.11, 03:47
                > Dlaczego zaraz madra? I czemu tyle agresji? Po prostu wywołana do tablicy odpow
                > iedziałam.

                Autorka zadała dość jednoznaczne pytania, a Ty wyjeżdżasz niepytana ze swoimi mądrościami, co trzeba było. I żebyś się kiedyś nie zdziwiła...
                • ewa_mama_jasia Re: Nie mogę się powstrzymac 16.02.11, 08:05
                  Na pytanie odpowiedzieli wczesniej inni, co i tak autorki nie usatysfakcjonowało. A ja po prostu chcę uczulić autorke, żeby zamiast rzucac się z agresją zaczęła mysleć i przewidywać. Naprawdę nie jest trudno zapanować nad 11 miesięcznym jedynakiem. Tylko trzeba chcieć. I tyle. I mam nadzieję, że się nie zdziwię.
      • moje.m Re: Nie mogę się powstrzymac 16.02.11, 06:18
        ewa_mama_jasia napisała:

        > Bądź mądrzejsza na przyszłość i po pierwsze pilnuj dziecka lepiej, a po drugie
        > - nie dawaj mu nieodpowiednich zabawek. Kto daje dziecku 11 miesięcznemu zabawk
        > i z których łatwo takiemu maluchowi wyjąć baterię? I kto daje takiemu maluchowi
        > kalkulator?
        > Rozumiem 2 latek, który biega po całym mieszkaniu, którego czasami ciężko upiln
        > ować a ma sprawniejsze rączki. Ale 11 miesięczny?
        > I możesz po mnie jechac, ale jak dla mnie jesteś nieodpowiedzialną matką. Bardz
        > iej bym Cię zrozumiała, a przynajmniej tak mysle, gdybyś miała dziecko 2 razy s
        > tarsze.



        to prawda, nie ma czasu na dziecko to daje co popadnie zeby się zajęło
    • bacha1979 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:16
      Nie prościej zadzwonić na pogotowie tudzież do pediatry?? czy jedynym źródłem wiedzy dla niektórych ludzi jest obowiązkowo forum?
      • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:42
        Jakbyś ze zrozumieniem przeczytała post, to bys wiedziała,że byliśmy w SZPITALU !! Ale ja mimo, zasięgniętej tam opinii, pytam na forum, bo tak jak napisałam wcześniej być może jest tu ktoś kto posiada fachową wiedzę w tym temacie!
      • ylunia78 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:46
        bacha1979 napisała:

        > Nie prościej zadzwonić na pogotowie tudzież do pediatry?? czy jedynym źródłem w
        > iedzy dla niektórych ludzi jest obowiązkowo forum?

        pewnie prościej,ale pediatra może ją zlać skoro nic się nie dzieje....poza tym większe prawdopodobieństwo ,że ktoś jej coś pomoże,że to przeżył,bądź nakieruje ją na odpowiedniego lekarzawink
    • ylunia78 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:43
      oj nie wiem co można zrobić,ale pamietam o smierci dziecka przez połkniecie właśnie takiej małej baterii.Z tym,że tamto dziecko z tego co wiem jej nie wydaliło.
    • lelija05 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:49
      Tak mnie zastanawia, że skoro nic nie wyszło na prześwietleniu, to jak inaczej można sprawdzić? Bo rozumiem jeśli byłoby to coś gumowego, to może być problem (tak nam mówił laryngolog), no ale żeby nie było baterii widać?
      Więc może przeszukaj dokładnie okolice w których dziecko się bawiło, może gdzieś leży w kąciku.
      • papryka.chili Gdyby... 15.02.11, 10:54
        gdyby była bardziej asertywna to nie pisała by durnych postów na forum...
        A jak się ma jakieś wątpliwości to należy udać się do lekarza.
        • bacha1979 Re: Gdyby... 15.02.11, 12:53
          Widać terenia jest mocno asertywna jedynie na forum.. bo wali na oślep każdemu kto śmie napisać coś nie po jej myśli.
      • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:56
        Jeżeli nic na RTG nie wyszło, to mamy 100 % pewność, że baterii w organizmie córki nie ma... Nie o to mi chodzi w tej chwili, pytałam czy ta bateria, którą wydaliła mogła narobić szkód w jej ciałku mimo, że po 48h nie ma żadnych niepokojących obajwów?
        • krypteia Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 11:05
          terenia123456 napisała:

          > Jeżeli nic na RTG nie wyszło, to mamy 100 % pewność, że baterii w organizmie có
          > rki nie ma... Nie o to mi chodzi w tej chwili, pytałam czy ta bateria, którą wy
          > daliła mogła narobić szkód w jej ciałku mimo, że po 48h nie ma żadnych niepoko
          > jących obajwów?

          przeczytaj dokładnie linka, który podałam wyżej - mimo usunięcia baterii dziecko zmarło po kilkanaście dni później, więc coś takiego jest możliwe
          co prawda w artykule mowa jest o 3 dniach, ale jednak...
          • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 11:33
            Czytałam i między innymi dlatego jestem zaniepokojona! Ale własnie fakt, że u dziecka ta bateria tkwiła 3 doby w przełyku, jest kluczowy moim zdaniem. Na baterie długo działały kwasy żołądkowe i rozpuściły ją, choć dziwne dla mnie, że lekarze po wyjęciu baterii nie zorientowali się, ze jest rozpuszczona, rozlana? Myśmy baterię wydaloną przez córkę oglądali ze wszystkich stron i nie wyglądała na uszkodzoną.......
            • memphis90 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 17.02.11, 22:40
              A jak lekarz ma zauważyć czy bateria się rozlała? Ma rozkręcić i do środka zajrzeć? Kilka baterii mi się w życiu wylało i poza tym, że były pokryte płynem żadnych innych ewidentnych uszkodzeń nie miały.
    • irima2 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 10:57
      Tak off-topic - rozumiesz co znaczą zwroty "bynajmniej" i "ku pokrzepieniu"?
      • monika19782 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 12:00
        W moim mieście rok temu zmarł dwulatek który połknął baterię, coś z niej wyciekło i zrobiło dziurę w żołądku, dziecka nie udało sie uratować, piszę to nie dlatego żeby cię straszyć tylko po to byś na przyszłość nie dawała dziecku do zabawy rzeczy z których można wyjąć baterię. Twoja córka miała wiele szczęścia.
    • beatulek Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 13:04
      Bylabym zaniepokojona i wymogłabym na lekarzu w szpitalu by dał mi NA PIŚMIE ZE SWOIM NAZWISKIEM/PIECZĄTKĄ informację, że owa bateria nie stanowi zagrozenia dla życia i zdrowia mojego dziecka. I ze nie ma koniecznosci pozostawienia dziecka na obserwacji.
      • ib_k Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 16:23
        beatulek napisała:

        > Bylabym zaniepokojona i wymogłabym na lekarzu w szpitalu by dał mi NA PIŚMIE ZE
        > SWOIM NAZWISKIEM/PIECZĄTKĄ informację, że owa bateria nie stanowi zagrozenia
        > dla życia i zdrowia mojego dziecka. I ze nie ma koniecznosci pozostawienia dzie
        > cka na obserwacji.

        ha, ha cudowna głupota! gdyby jakikolwiek lekarz, mający siłę po ataku śmiechu na takie żądanie, zdołał coś takiego napisać pewnie dostałby Nobla z medycyny
        jak myślisz na czym polega obserwacja w szpitalu i czym różni się od obserwacji w domu?
        • aurinko5 nie panikuj :) 15.02.11, 16:46
          Baterie, monety, zolnierzyki to ulubione 'smakolyki' dzieci.
          Wydalila baterie ? Wydalila. Nie utknela w przelyku, ani w tchawicy,nie bylo perforacji ( objawy juz by miala). Przeszla ladnie przez przewod pokarmowy i sobie wyszla. Jakby szkody wyrzadala to by utknela.
          Ktos Ci jakies wiadomosci wkleja, ktorej tresci nie rozumie i denerwujesz sie niepotrzebnie.
          U tamtego dziecka bateria utknela w przelyku, i zmarlo w wyniku powiklan.
          Twoje dziecko baterie wydalilo i po problemie.
        • beatulek Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 17:08
          Tak to DZIAŁA. Sprawdzałam, nie tylko jednak mnie nie odeslali do domu ale i hirurg dzieciecy się znalazł a rzekomo 10 minut wcześniej nie było go w szpitalu.
          • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 17:28
            Owszem, pewnie gdybym się uparła, i narobiła histerii na cały odział to zostawili by córę na 24 godzinnej obserwacji, która (jak ktoś zresztą słusznie napisał) nie różni się niczym szczególnym od domowej, poza tym, że samo szpitalne środowisko korzystnie nie wpływa ani na samopoczucie dziecka ani matki! Ba nie potrzebny stres!! Przecież nikt nie będzie robił dziecku inwazyjnych badań, tylko dlatego, że przewrażliwiona matka ma taką "zachciankę". Tak jak napisałam wcześniej, dla lekarzy było oczywiste, że skoro ciało obce zostało wydalone, a dziecko nie ma ŻADNYCH niepokojących objawów to powodów do obserwacji szpitalnej nie ma. Natomiast dla mnie tak oczywiste, to nie jest dlatego liczyłam na to, że znajdzie się ktoś kto przeżył coś podobnego, bo wbrew pozorom - dla wiadomości ODPOWIEDZIALNYCH matek- wcale nie jest to przypadek odosobniony i bateria równie często jak inne nie pożądane, małe przedmioty ląduje w dziecięcych paszczach. Z tą różnicą, że jej obecność w owej paszczy i dalej, bywa w przeciwieństwie do pozostałych "smakołyków" - śmiertelnie groźna - stąd moje obawy!
            • moje.m Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 16.02.11, 06:20
              terenia123456 napisała:

              > Owszem, pewnie gdybym się uparła, i narobiła histerii na cały odział to zostawi
              > li by córę na 24 godzinnej obserwacji, która (jak ktoś zresztą słusznie napisał
              > ) nie różni się niczym szczególnym od domowej, poza tym, że samo szpitalne środ
              > owisko korzystnie nie wpływa ani na samopoczucie dziecka ani matki! Ba nie potr
              > zebny stres!! Przecież nikt nie będzie robił dziecku inwazyjnych badań, tylko d
              > latego, że przewrażliwiona matka ma taką "zachciankę". Tak jak napisałam wcześn
              > iej, dla lekarzy było oczywiste, że skoro ciało obce zostało wydalone, a dzieck
              > o nie ma ŻADNYCH niepokojących objawów to powodów do obserwacji szpitalnej nie
              > ma. Natomiast dla mnie tak oczywiste, to nie jest dlatego liczyłam na to, że zn
              > ajdzie się ktoś kto przeżył coś podobnego, bo wbrew pozorom - dla wiadomości OD
              > POWIEDZIALNYCH matek- wcale nie jest to przypadek odosobniony i bateria równie
              > często jak inne nie pożądane, małe przedmioty ląduje w dziecięcych paszczach. Z
              > tą różnicą, że jej obecność w owej paszczy i dalej, bywa w przeciwieństwie do
              > pozostałych "smakołyków" - śmiertelnie groźna - stąd moje obawy!


              durna jestes!
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 20:19
      No to wlasnie wygralas w konkursie na GLABA ROKU big_grin Nawet nie zauwazylas ze baterie gdzies zniknely, chyba ze slaska jestes, co?
      Powiedz gdzie dokladnie mieszkasz i jak sie nazywasz, to osobiscie zglosze twoja radosna tworczosc do opieki spolecznej. Gdyby ludzie czesciej reagowali na taki patologiczny element jak ty, to moze mniej dzieci konczylo by w stawie czy na OIOMie
      • el_jot Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 20:27
        A dzieci to się ma?Raczej się nie matongue_out Jak by się miało, to by się głupot takich nie wypisywałotongue_out Odnośnie Śląska - bez komentarza.
        • el_jot Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 20:27
          Ty pewnie z Zagłębia jesteśtongue_out
          • krapheika Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 20:56
            1.jestes slepa, ze nie widzialas, ze dziecko wzielo kalkulator, pokombinowalo jak dOstac sie do baterii i ja polknelo? jesli rzucalo o podloge glucha tez bylas?
            2.skoro bateria byla cala przy wydalaniu to nic nie moze dziecku sie stac
            3.zamiast siedziec na forum idz poszukaj tej drugiej baterii i powkladaj wszystkoe przedmioty niebezpieczne ram gdzie dziecko nie ma dostepu nawet jakby wdrapalo sie na stolek.

            Uff jak sie ciesze, ze moj syn nigdy nie mial zamilowania do brania czegokolwiek w buzie.
            • el_jot Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 21:07
              Ależ moje dziecko niczego nie połknęłobig_grin
              Źle się podpięłaś i wyszło, że to ja mam 11 miesięczną córkębig_grin
              • krapheika Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 15.02.11, 21:14
                ide spac,dzis nie moj dzien,podpielam sie z lenistwa pod ostatnim postemsmile nieciesz sie tgak jeszcze moze ci sie 11miesieczna cora traficbig_grin kalkulator gratistongue_out
                • terenia123456 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 17.02.11, 11:52
                  Dziś minęła 5 doba od spożycia tego ustrojstwa, myślę więc że jakby jakiekolwiek objawy miały nastąpić już dawno by były. Także mieliśmy dużo szczęścia i przy okazji niezłą lekcjęsad Nie odstępuję córy nawet na krok i nie spuszczam z oczu. Miejsce pobytu drugiej baterii wciąż pozostaje zagadką. Przetrząsnęliśmy z M cały dom, przy okazji robiąc od dawna nie czynione - porządki, ale baterii nigdzie nie było.... Wychodzi na to, że któreś z nas bezwiednie odkurzyło albo zamiotło, bo pod ziemię się chyba nie zapadła.
                  • bloopsar Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 18.02.11, 13:12
                    > Przetrząsnęliśmy z M cały dom, przy okazji robiąc od dawna nie czynione - porządki

                    Co wyjasnia jak dziecko natknelo sie na lezacy w zasiegu jego raczek kalkulator uncertain

                    > ale baterii nigdzie nie było.... Wychodzi na to, że któreś z nas bezwiednie odkurzyło
                    > albo zamiotło, bo pod ziemię się chyba nie zapadła.

                    Albo tkwi gdzies tam w przelyku i powoli koroduje... Oby nie. I obyscie czesciej robili porzadki.
      • ylunia78 Re: połknęła baterie!!!!!!!!!!!!! 17.02.11, 23:28
        nicku nie kojarzę...jakas nowa?ok,ale po co tak dosadnie?
        myslisz,że mozna mieć dziecko na oku24/24?A dzieci to ty masz?albo może już dorosłe,co jak małe były to kalkulatorów nie było(heh)
        • ylunia78 to do:- ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam 17.02.11, 23:29

          • lelija05 Re: to do:- ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam 18.02.11, 09:44
            Ylunia, to nie nowy nick, ta osoba wypowiada się tylko po to by ponarzekać prymitywnie na Ślązaków, nieważne jaki jest temat, każdy powód by napisać jacy to Ślązacy są głupi itp, jest dobry.
            Hmm, ciekawe skąd ten uraz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja