terenia123456
15.02.11, 08:19
Wczoraj rano w kupce mej 11 - mcznej córy, znalazłam baterie malutką od zegarka. bateria była cała, nie uszkodzona, nie otwarta ( bynajmniej z zewnątrz tak wyglądało), była lekko przyrdzewiała, ale nie wiem, czy kwasy żołądkowe tak wpłynęły na nią, czy może taka była jak mala połknęła. Oczywisce natychmiast pojechalismy na IP, tam lekarze dość obcesowo zbagatelizowali problem, twierdząc że skoro bateria została wydalano, to nie widzą problemu, nawet nikt nie spojrzał w zasadzie czy bateria była cała

Dopiero, jak w międzyczasie okazało się, że brakuje jeszcze jednej baterii z kalkulatora, którym dziecko się bawiło dnia poprzedniego, zrobili małej RTG i ku pokrzepieniu - baterii nie znaleźli. I teraz moje pytanie, czy możliwe, że bateria pomimo tego, że została wydalona w całości - rozlała się jakoś minimalnie w środku i jeszcze ( połknęła w niedziele, czyli 2 doby) nie daje żadnych objawów? Lekarze mieli dość dziwne podejście do tego problemu i nie mogłam od nich uzyskać satysfakcjonującej odpowiedzi, więc pytam Was. Czy mimo tego, że córcia zachowuje się nomalnie, nic ją nie boli, a bateria wyszła - może się okazać, że np. jutro czy za dwa dni dopiero zaczną się jakieś objawy, jesliby bateria się rozlała, czy w takich przypadkach - efekt jest natychmiastowy!?