Swędzi ją skóra...

20.02.11, 21:43
Moja córka 6,5 letnia na pewno jest alergiczką ale wziewną, bo na pokarmówkę nic nie wyszło z testów. jej alergie zwykle powodowały suchy kaszel i katar, wiecznie zatkany nos. Na szczęście jakoś się z tym uporaliśmy. Aż tu nagle od kilku dni córkę swędzi skóra. Zaczęło się od części intymnych ale szybko to wyleczyłam, nasiadówki, furagina i za dwa dni przestało. Ale przeszło na skórę: tułów i nad kroczem. Do tego ma dwie malutkie zmiany na twarzy, zaczerwienione placuszki skóry, matki dzieci z azs to znają na pewno w większym nasileniu. Moja tak miała cały pierwszy rok życia ale wtedy to pewnie mleko uczulało. Jak mówię testy sprzed pół roku nie wykazały alergii na mleko, które już od drugiego roku życia córka dobrze tolerowała i pije w dużych ilościach (raczej przetwory mleczne).
Ze względu na swoje oskrzelowo-nosowe sprawy bierze sporo leków: Singulair, Aerius, Immunotrofina, nosek smaruje od kilku dni maścią Rinopanteina. Czyli prawie non stop ma jakiś syrop antyalergiczny i co to w ogóle daje?? Nic!
Ale ale ostatnio kupiłam dzieciom piankę do mycia "Skarb matki" - mino iż dzieci duże (ponad 3 lata i ponad 6,5) to zawsze stosuję jakieś delikatne i niemowlęce żele ze względu na jej skórę, i może to ją uczuliło? Od 3 dni zatem nie stosuję na niej tego, ma kosmetyki Oilatum, wiele razy w życiu je miała i chyba nie uczulają. Już nie mam pomysłu co zrobić, dziecko się drapie! Może to pasożyty, może podać im Pyrantelum profilaktycznie? (oczywiście za zgodą pediatry) Nie wiem...
    • e-kasia27 Re: Swędzi ją skóra... 20.02.11, 22:20
      Alergia, to alergia. Podział na wziewną i pokarmową jest całkowicie sztuczny i mylący.
      Dla alergika nie ma żadnego znaczenia jaką drogą alergen dostanie się do organizmu - czy go połknie, czy będzie wdychał, czy dotykał, to i tak reakcja organizmu będzie taka sama.
      Poza tym alergia wziewna nigdy nie występuje samodzielnie, zawsze jest połączona z pokarmową. Alergia wziewna jest zawsze wtórna do pokarmowej. Najpierw u niemowlaka jest alergia na pokarm, potem dopiero dołącza się do tego alergia na pyłki, roztocza i inne.

      To, że w testach na pokarmy nic nie wyszło, nie świadczy o braku alergii.
      Testy są wiarygodne tylko i wyłącznie wtedy, gdy wyjdą dodatnie.
      Ujemne testy nie wykluczają alergii.

      Jeżeli dziecko choruje na "oskrzelowo-nosowe sprawy", to można przypuszczać, że nadal jest uczulone na mleko i że to mleko jest tego chorowania główną przyczyną.

      Objawy alergii u dzieci mają tendencję do zmian. Jeśli na początku dziecko miało wysypki po mleku, a potem one minęły, to wcale nie świadczy o tym, że alergia na mleko minęła.

      • daga_j Re: Swędzi ją skóra... 21.02.11, 12:31
        Dzięki za mądrze brzmiące wyjaśnienie, a przynajmniej pomysł. Faktycznie chyba najłatwiej będzie wyeliminować mleko z diety np. na tydzień i zobaczyć co nie? Spróbuję, ale czy muszę odstawić mleko całkowicie, czy już tym, że np. w drożdżowej chałce trochę mleka jest się nie przejmować? Albo w innych bułkach, czy w biszkoptach, parówkach, nie wiem, ale w wielu produktach dodaje się serwatkę.
        Dzieci mi schudną (a mają 25 centyl więc szkoda), ale warto spróbować. A może polubią inne jedzenie przez ten tydzień? smile
        • yula Re: Swędzi ją skóra... 21.02.11, 13:04
          Jeśli sie podejrzewa alergie na jakiś produkt to wyklucza sie go całkowicie. Jeśli stwierdzisz że odstawienie mleka pomogło, to po ustąpieniu objawów możesz spróbować wprowadzić przetworzone produkty mleczne, lub w wypiekach i zobaczyć czy nie będzie reakcji. Aha, akurat w drożdżówkach podobno często nie ma mleka, ale trzeba pytać/czytać skład. Akurat nie jestem w temacie, bo mój jest uczulony dodatkowo na gluten, ale wiem że siostrzenica uczulona na mleko, drożdżówki je.
          • e-kasia27 Re: Swędzi ją skóra... 21.02.11, 13:53
            Tydzień diety, to stanowczo za mało, przynajmniej miesiąc.
            Odstawić trzeba całkowicie, wszystko, co zawiera, lub może zawierać mleko, śmietanę, jogurt, maślankę, serwatkę, masło, białka mleka, kazeinę i kwas mlekowy, czyli w praktyce prawie wszystkie gotowe wyroby(słodycze, wędliny, konserwy...), oraz cielęcinę i wołowinę.
            Czytaj etykiety i nie kupuj niczego, co nie ma podanego pełnego składu(zwłaszcza pieczywa i wędlin bez opakowania z wydrukowanym składem).
    • daga_j Re: Swędzi ją skóra... 23.02.11, 14:02
      Od dwóch dni nie dostaje mleka i produktów ml. Miej swędzi ale też pewnie dlatego, że posmarowałam jej pimafucortem. Ale wczoraj zamiast kąpieli wytarłam jej krocze nawilżaną chusteczką (gdy nie kąpiemy dzieci chociaż tak je odświeżamy, od dawna) i nagle o 22 mi z łóżka wychodzi że ją swędzi, patrzę a na pupie i w okolicach ma wysypkę! Najpierw załamałam ręce, mówię jej nic nie mogę Ci już pomóc, co miałam to posmarowałam, musisz iść spać. Poszła spać a ja o 23 skojarzyłam, że może nagle te chusteczki ją uczuliły (z Rossmanna), więc żeby do rana mieć pewność to przez sen wytarłam jej jeszcze jedną łydkę nową chusteczką i pod kolankiem wink A rano co? Zero wysypki gdziekolwiek, zniknęło. I weź tu bądź mądry. Ale zapisałam ją do alergologa na tę sobotę, szybki termin mnie zaskoczył, fajnie.
      • michalinata Re: Swędzi ją skóra... 25.02.11, 17:55
        Hej Daga,

        otoz moj maz jako dziecko mial tak wielkie alergie, ze az doszlo do astmy i musial byc wciaz podlaczony do aparatow. Jego rodzice dlatego zaczeli bardzo zwracac uwage na diete i zdrowie, wiec nieco sie polepszylo.

        Ja w naszym gotowaniu calkowicie wylaczylam mleko tzn jesli jest w przepisie, to uzywalam mleko ryzowe . Nie wiem, czy mozna to dostac w Polsce, bo mieszkalam wtedy w Niemczech, gdzie sklepy biologiczne posiadaja duzy wybor produktow, a ludzi , ktorzy wiele czytaja na temat zdrowego odzywiania jest w tym kraju bardzo duzo, wiec to polularne.

        Po kilku latach diety bezmlecznej moj maz w ogole nie ma astmy, czasem tylko alergie na pylki wiosna, ale juz w zimie podaje mu i corce, ktora tez ma sklonosci do alergii olejek z czarnego kminku. Dziala bardzo przeciw wszelkiego rodzaju alergiom, ale nalezy go zaczac brac wczesniej i brac przez kilka miesiecy, jak z wszystkimi naturalnymi rzeczami.

        Nasza corka od urodzenia jest wychowywana bez mleka i swietnie sie rozwija. Bialko dostaje poprzez jajka lub fasolki czy ziarna jak Quinoa .

        Wiesz, nie radzilabym smarowanie dziecka masciami, to jest wszystko chemia, ktora dodatkowo obciaza organizm, poniewaz ona nie usuwa przyczyny problemu, czyli alergii, tylko skutek w jaki sie ona pojawia, czyli jesli masc to "wepchnie" do organizmu, to wyjdzie za jakis czas inny problem gdzie indziej i jeszcze mocniej....

        Pa
        • daga_j Re: Swędzi ją skóra... 26.02.11, 18:43
          Dzięki za rady. Z jednej strony macie rację, odstawić mleko i wszystkie kłopoty znikną, ale z drugiej strony wielu ludziom ono wcale nie szkodzi, wydawało mi się, że moje dzieci dobrze je tolerują. Teraz prawie odstawiłam, ale nie mogłam całkowicie bo nagle córka sobie uderzyła zęba i rozruszała, to tak na marginesie i nie chciała gryźć nic twardego, i nie wiedziałam co jej dać do jedzenia, a naleśniczki są miękkie, tak samo jak kaszki smile Przestało ją swędzieć. Dziś pani alergolog powiedziała, że przy alergiach trzeba dbać o skórę bo mogą pojawiać się takie pokrzywki i jak będę ją kąpać w odpowiednich preparatach i natłuszczać skórę regularnie to nie powinna już mieć takich problemów. Zaleciła też badanie na nos, tj. "cytologię nosa", może to nam coś odpowie. A ja niemądra, zapomniałam spytać czy polecałaby odstawić mleko, no zapomniałam! Zobaczę jak będzie z tym natłuszczaniem i jedzeniem mniejszej ale jednak ilości mleka. Maści żadnych teraz nie stosuję, wiem, że to lepiej jak najmniej (tych sterydowych).
          • michalinata Re: Swędzi ją skóra... 27.02.11, 00:54
            Wiesz co daga, te nalesniczki to tez mozesz zrobic z mlekiem ryzowym jakby ono bylo. Ja gotuje wszystkie przepisy wymieniajac mleko na mleko ryzowe i wszystko wychodzismile

            Zycze Wam powodzenia z tym cialkiem coreczki. Ale naprawde sprobuj tego olejku z kminku czarnego. On pomaga!

            Pa

Pełna wersja