dziwny sposób biegania ;)

29.04.04, 09:17
Witam,
może mój "problem" wyda Wam się dziwny, a może Wasze dzieci też tak mają i
jest to normalne u początkujących biegaczy?
Otóż chodzi mi o to, że moja 2,5 letnia córeczka jakoś dziwnie biega. Kiedy
idzie wszystko jest OK, stopy równolegle, krok równy. Ale kiedy biegnie...
wygląda to bardzo zabawnie; tak jakby zamiast podnosić kolana biegła na
palcach ustawiając stopy na zewnątrz. Ciężko mi jest to wytłumaczyć, ale czy
Wasze dzieci w tym wieku biagają tak już tak jak dorośli, czy wpadają w stan
totalnego rozedrgania. Muszę jeszcze nadmienić, że u mojego malucha bieganie
to nowa wielce fascynująca umiejętność, nawet mimo upadków na nierównych
chodnikach.
Co wy na to?

Pozdrawiam cieplutko,
Gosia
    • actim Re: dziwny sposób biegania ;) 29.04.04, 13:22
      chyba faktycznie wymyślam sobie problemy skoro nie ma odzewu?

      Gosia
    • eeva1 Re: dziwny sposób biegania ;) 29.04.04, 17:03
      Moja 4-latka do tej pory dziwnie biaga. Do wczoraj nie wiedziałam dlaczego. Po
      wizycie u ortopedy już wiemsmile
      Wywracała się, nie patrzyła gdzie biega, potykała się w sumie na równym
      chodniku. Po jakimś czasie to minęlo. Mam nadzieję, że Twoje maleństwo wyrośnie
      z tych "problemów". POzdrawiam
      • actim Re: dziwny sposób biegania ;) 30.04.04, 08:30
        eeva1,
        wielkie dzięki za odpowiedź, ale powiedz mi jeszcze proszę CO wiesz po wizycie
        u ortopedy? Czy sądzisz, że ja też powinnam swojego malucha pokazać lekarzowi w
        tej sprawie. Sonia też nie patrzy gdzie biegnie i jest wiecznie poobijana na
        kolanach i łokciach.

        Pozdrawiam,
        • granna Re: dziwny sposób biegania ;) 30.04.04, 10:18
          Przepraszam ,ale sadzisz ze nawet jak spojrzy pod nogi to uniknie potknięcia?
          NIe wiem czy rzeczywiscie Twoje dziecko ma jakis problem czy nie, ale wg mnie
          małe dzieci przewracaja sie dosć często smile) nawet jak widzą co maja pod
          nogami smile
          pozdrawiam
          granna smile)
Pełna wersja