Trzeci dzień wymiotów- co robić?

    • el_jot Jeszcze jedno 11.04.11, 13:18
      Ja bym się zastanawiała czy te wymioty sprzed trzech tygodni i teraz to na pewno wirus Rota. Jakoś to mało prawdopodobne. Na miejscu Hexe zbadałabym dokładniej córkę, ale to ja.
    • lelija05 A czy dawniej też takie zarazy były? 12.04.11, 09:33
      Bo z czasów mojego dzieciństwa nie przypominam sobie, bym takie problemy miała (jak już to jednodniowe), wśród rodziny i znajomych również.
      • el_jot Re: A czy dawniej też takie zarazy były? 12.04.11, 12:06
        Ja też nie. Mało tego, kilkanaście lat temu uczyłam w szkole podstawowej na Śląsku, chorowałam non stop na coś, ale Rota nigdy nie miałam, nigdy nie słyszałam, żeby była jakaś epidemia tego wśród uczniów. Teraz, tu gdzie mieszkam epidemia Rota jest baaardzo często.
        • lelija05 Re: A czy dawniej też takie zarazy były? 12.04.11, 12:27
          Czyli to współczesny "produkt", jak ptasia grypa, czy świńska.
    • xxx.16 Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 09:42
      Natychmiast kieruj sie z Córka do szpitala bo z opisu wynika ze juz jest odwodniona a to juz nie dobrze i zadne domowe sposoby tu nie pomoga ......
      • el_jot Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 12:08
        Już pomogły domowe sposobywink
        • gabrielle76 Hexe jak córcia?? napisz :) 12.04.11, 12:14
          nie wiem co tak najechałyscie na Hexe, moja córka w lutym przy rota wymiotowała 4 dni, 3 dnia bylismy z nia na ostrym dyżurze i odesłąli nas do domu bo mimo wymiotów odwodniona nie była, lekarz powiedział nam ze to może trwac nawet 5 dni, na szczescie po 4 dniach sie skonczyło. Zazwyczaj takie infekcje trwały u nas 1 dzien a teraz córke bardzo męczyło, schudła, ale dała rade. Hexe napisz jak córcia wink
          • edelstein Re: Hexe jak córcia?? napisz :) 12.04.11, 12:36
            Ty bylas na ostrym dyzurze, ona pytala na forum o domowe sposoby i do lekarza nie pojechala, bo mala cudownie ozdrowialatongue_out jeszcze czegos nie rozumiesz?
            • kanga_roo Re: Hexe jak córcia?? napisz :) 12.04.11, 13:05
              autorka wątku napisała:
              "strasznie schudła, nóżki i ręce ma jak lody i strasznie zrobiła się płaczliwa, a dodatkowo chyba przesuszyła sobie gardło bo zaczęła kasłać"

              mój syn, pięciolatek, schudł trzy kilo w trzy dni. a wymiotował tylko jeden dzień, pozostałe skarżył się na ból brzucha, gorączkował i spał. w tym czasie byłam trzy razy na izbie przyjęć, miał zrobione dwa badania krwi, dwa usg, oglądał go trzy razy chirurg i trzy razy pediatra. w końcu zatrzymali nas w szpitalu, i aż miło było patrzeć, jak pod kroplówkami wraca do normy. zdiagnozowano rota, ale przebadano też pod kątem innych chorób. szpital postawił go na nogi w cztery dni, osłabiony był kolejny tydzień, teraz już śmiga jak złoto, je za trzech i jest super.
              ciekawe, jak długo będzie dochodziła do siebie córka autorki wątku, skoro stan był taki, jak opisała. i ciekawe, gdzie mieszka, skoro ma tak daleko do szpitala dziecięcego. btw, żadne dziecko z naszej sali w szpitalu nie mieszkało w mieście, w którym się szpital znajduje.
          • freakwave Re: Hexe jak córcia?? napisz :) 12.04.11, 12:40
            a widzisz, moj osobisy syn po 2 dniach samej biegunki byl odwodniony i zostal przyjety w trybie pilnym do szpitala na wyrownanie elektrolitow i nawodnienie...
            myslenie przez analogie w przypadku zdrowia dziecka nie jest trafiona strategia, mozna duzo krzywdy wyrzadzic dzieciakowi.
          • jowita771 Re: Hexe jak córcia?? napisz :) 12.04.11, 17:33
            Moja córka tez kiedyś miała rota przez kilka dni i w szpitalu nie byłyśmy, ale lekarz widział ją codziennie praktycznie. Podawałam elektrolity w bardzo małych ilościach. No i kursowaliśmy do lekarza. Jeden na pogotowiu dał skierowanie na zakaźny, bo powiedział, że nie jest pediatrą i wolałby, żeby obejrzał dziecko lekarz z zakaźnego. Pani ordynator tamtejsza obejrzała córkę dokładnie, powiedziała, że możemy jechać do domu, ale jak tylko będą oznaki odwodnienia, to mamy przyjeżdżać choćby w środku nocy i poda kroplówkę na izbie przyjęć.
    • ciociacesia jechac do lekarza/szpitala 12.04.11, 13:16
      wszystko pieknie ladnie. tylko jak czlowiek ma jeden szpital w okolicy to dobrze jest wiedziec o cop sie pieklic w tym szpitalu.
      te glosne przypadki pt. dziecko jej wypadlo na podloge bo nie uwierzyli ze rodzi to jest przeciez wierzchołek gory lodowej. w polsce jak idziesz do lekarza (zwlaszcza na dyzur, nieznanego) to najlepiej wiedziec na co sie przypuszczalnie choruje i zasugerowac tak chorobe jak i leczenie...
    • attiya Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 13:35
      wizyta u lekarza
      nie wiem na co czekasz jak to juz kolejny dzień wymiotów
      • hexe28 Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 15:36
        Żeby nie było. W sobotę mała wymiotowała 3x , trochę piła i zjadła kilka łyżeczek osolonego ryżu, w niedzielę w ogóle nie wymiotowała, zjadła lekkostrawny obiadek (ryż+ kurczak gotowany) i wypiła ok. 1l (woda słodzona + sól, cola, sok jagodowy, ciepła herbata). Czuła się już na tyle dobrze, że nawet zaczęła ganiać się po mieszkaniu. W ciągu dnia podałam jej odrobinę Orsalitu, który wywołał u niej odruch wymiotny. Wczoraj byłyśmy kontrolnie u lekarza i stwierdziła, że stan ogólny jest bdb. Ponieważ podawałam małej smectę, lacid dopisała mi do tego tylko Bactrim i kazała przedłużyć dietę ew. gdyby jeszcze wymiotowała podać Hydroneę. W sumie Wiki schudła niespełna 0,5kg, chociaż myślałam, że znacznie więcej. Nic jej już nie męczy i czuje się dobrze. Dziś nie jestem wstanie usadzić jej na miejscu tak mi dokazuje.
        Mam nadzieję, że wyczerpująco przedstawiłam zaistniałą sytuację. Mała nie wymiotowała od 3 tyg, tylko 3tyg. temu miała jednodniowe wymioty, które przyplątały się do nas z przedszkola (tam 3/4 dzieciaków wymiotowała w ciągu 3 dni- epidemia, która powtarza się na dobrą sprawę średnio 1x na 1,5miesiąca). Byłyśmy wtedy u lekarza, który oprócz smecty, osłonowego i lidokainy zalecił nam lekkostrawną dietę i pojenie dziecka co chwila niewielką ilością wody ew. rozgazowanej coli lub mocną osłodzoną herbatą.

        P.S. Od lekarza dowiedziałam się też, że w naszym szpitalu od soboty nie przyjmowali ludzi na oddziały z grypą żołądkową, bo były przepełnione, a dodatkowo szaleje ospa wietrzna. W swojej okolicy mam 1 szpital. Więcej nie będę się już tłumaczyć, a jeśli dla niektórych nadal jestem trollem, półgłówkiem itp no cóż każdy ma prawo do własnej opinii tongue_out
        • edelstein Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 17:12
          Tak, lepiej sie nie tlumacz, bo strasznie sie placzesz w zeznaniachtongue_out poza tym, kazde wytlumaczenie jest dobre jak sie leniwym babskiem, ktore woli dupe przed kompem usadzic niz jechac do lekarza. Mam nadzieje, ze jestes jedynym przykladem glupoty.
          Ps. jak widac w twojej okolicy mieszkaja madrzy rodzice, ktorzy od razu zawiezli dziecko do szpitala i zdawali sobie sprawe, ze stan wymaga obejrzenia przez specjaliste, stad przepelnienie.
          Pozostaje sie cieszyc, ze dziecko dalo rade bez lekarza pokonac chorobe.
          Nie wszystkie kobiety powinny zostawac matkami, utwierdzilas mnie w tym przekonaniu.
          • dziub_dziubasek Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 17:47
            Jezuu, zejdźcie z niej już. Mnie tam wyjaśnienia przekonują i od samego początku nie rozumiałam tej waszej nagonki. Jak każda z was z byle czym gna do szpitala to nic dziwnego, że potem przepełnienie i wielogodzinne oczekiwanie na IP...
            A zamiast pisać obelgi przyznałaby się jedna z drugą do zbyt pochopnej oceny sytuacji i przeprosiła dziewczynę.
            • nangaparbat3 Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 18:02
              Dziubasku, wylewasz dziecko z kąpielą - też nie rozumiem tych napaści i obelg, ale to nie znaczy, że zagrożenia nie było. Dobrze by było te dwie sprawy od siebie oddzielic.
              Gdybyś widziała, w jaką panikę wpadają doświadczeni pracownicy służby zdrowia, kiedy odwodnienie może dotyczyc ich własnych dzieci, nie lekceważyłabyś go.
              • dziub_dziubasek Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 18:36
                Nie lekceważe odwodnienia, i nie odbierałam by autorka je lekceważyła...
          • nangaparbat3 Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 18:00
            Zdecydowanie lepiej by leniwą niż wściekłą, plującą wkoło żółcią i jadem. Naprawdę nie wszyscy nadają się do publicznego zabierania głosu, nawet na forach.
        • nangaparbat3 Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 17:57
          Hexe, bardzo się cieszę, że Wiki czuje się dobrze, i ze wszystko dobrze się skończyło.
          Mimo to wciąż czuje niepokój - mam wrażenie, że wciąż nie masz świadomości, jak poważne niebezpieczeństwo Was ominęło.
          Opowiadałam o Twoim wątku mojej mamie, pediatrze - złapała się za głowę. Opowiedziała też historię kilkuletniej dziewczynki, którą rodzice z powodu gwałtownej biegunki i osłabienia przywieźli na izbę przyjęc, ale szpital odesłał ją do innego, w tym samym mieście, karetką - i dziewczynka nie dojechała, umarła.
          Piszę o tym, bo mam wrażenie że bezpardonowe napaści niektórych foremek spowodowały, że bronisz się wciąż przed uświadomieniem sobie jak poważnym zagrożeniem jest odwodnienie się dziecka. Tym razem się udało, to wielkie szczęście - następnym nie musi się udac.
          • gabrielle76 Re: Trzeci dzień wymiotów- co robić? 12.04.11, 18:12
            Hexe super że córcia doszła do siebie. Kobiety dajcie Hexe spokój, ona widziała swoją córke i znała jej stan na tyle dobrze ze wiedziałą czy trzeba jechac do szpitala czy nie, zapytałą tylko czym mozna zatrzymac wymioty a Wy zrobiłyscie z niej wyrodna, nieodpowiedzialna matke uncertain


            A na wymioty mojej córci pomogły krople Vomitusheel wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja