sssmutna
13.04.11, 10:36
Drogie mamy! Od kilku miesięcy walczę u mojego prawie rocznego synka ze zmianami na ramionach i policzku. Na początku była to mała plamka, ale kiedy różne maście nie działały (hydrokortyzon, neomecyna), zrobiliśmy wymaz i okazało się, że to gronkowiec złocisty.
Obecnie policzek jest w fatalnym stanie, zmiana jest już bardzo duża, sięga prawie do oczka, jest żywoczerwona, łuszcząca się, a mały nieraz ją drapie. Odwiedziliśmy już kilku lekarzy, przepisują rózne maści - Detromecyna, Mupirox (po nim się zmiana zaostrzyła) i Triderm. Po tridermie poprawia się, ale na krótko, a to przecież silny steryd więc nie można go bezustannie stosować.
Opadam już z sił, nieiwem co robić, gdzie szukać pomocy. Podobno autoszczepionki w tak młodym wieku nie są praktykowane. Moje dziecko wygląda coraz gorzej, a ja niewiem jak mu pomoc.
Czy jest tu ktoś kto miał podobne problemy i komu udało się wygrać tę walkę?
Czym zaleczylliście to cholerstwo?
Proszę o pomoc!