joanna116
01.05.11, 19:14
Dziewczyny ma mam pytanie. Syn ma astmę oskrzelową, objawia się głównie kaszlem. Obecnie zdarzyła nam się pierwsza duszność z tym, że nie groźna, nawet nie była wynikiem kaszlu tylko stresu. Syn jak zwykle chciał postawić na swoim i "kłócił" się ze mną. Tak się zdenerwował na mnie, ze go "przydusiło lekko". Byłam w domu podałam szybko berodual. Nie wiem może ustąpiło by bez leku, ale nie wiem. Generalnie od tego czasu strasznie się boję, aby to się nie powtórzyło. Dziewczyny co zrobić czy dawać ventolin do szkoły? Dziecko jest w zerówce, raczej należy do tych dzieci energicznych, rozbrykanych (trochę to zasługa ciągłych sterydów, ale tu nie ma rady). Nie nauczę niespełna 7 latka dawkowania sobie samemu leku. On się ciężko skupia jak ma na inhalacji w jednym miejscu wysiedzieć, bo co chwila ma 100 pomysłów. Pani w klasie pewnie spanikuje i powie że ona się nie podejmie. załamka kompletnie nie wiem jak to zorganizować z tą szkołą, ba nawet się boję, żeby jakiś kolega jeden czy drugi się tym lekiem nie zainteresował jak mu dam do plecaka.
I druga rzecz czy np. pulmicort do inhalacji np. 0,25 mg/ml (czyli pół ampułki, bo cała ma 2 ml), to to samo co dawka z turbuhalera np. jakbym podała 2 razy po 100 ug/dawkę (napisałam ug ale na opakowaniu to taka litera u z ogonkiem. Generalnie nie wiem czy taka dawka inhalacyjna odpowiada tej z turbuhalera. z góry dziękuję za pomoc