co je memu dziecku?

09.05.11, 23:05
może podpowiecie?

młody (2 lata), czaczął łapać infekcje od brata-przedszkolaka, tyle, że przedszkolak już od pól roku spokój raczej, a młodszy regularnie, co do dnia dosłownie, co 2 tygodnie katar, przeważnie kończy się antybiotykiem, bo chyrla nieziemsko, katar gęsty, zielony, leje się ciurkiem i gęstym gilem, przeważnie lekki stan podgorączkowy

zęby?
jakieś c*******o w nosie/gardle?
robale?

gdzie szukać?
bo lekarka jakoś pomysłu nie ma, a jak tempereatura, to raczej nie alergiczne chyba...
    • phantomka Re: co je memu dziecku? 09.05.11, 23:42
      Jezeli dodatkowo zabijasz w nim odpornosc ladujac na katar antybiotyk, to ja nie wiem, czego oczekujesz. Dziecko na dwor, inhalowac i uodparniac. A badania chociaz lekarka zlecila, czy tak od czapy te antybiotyki przepisuje?
    • katecat1 Re: co je memu dziecku? 09.05.11, 23:42
      Mam to samo z niemowlakiem. Brat przedszkolak po bronchovaxum chorować przestał, ale chyba zarazę i tak przynosi bo młodszy wiecznie chory, mimo że cyckowy. Zresztą nie tylko on, całą zimę ktoś chorował, nawet ja i mój m, po raz pierwszy od x lat. Że o babci i dziadku (mieszkają piętro niżej i dzieciaki wciąż do nich latają) nie wspomnę. Normalnie jakiś horror. U znajomych było to samo jak ich bliźniaki zaczęły przedszkole, z tym że one (bliźniaki) chorowały po 2-3 dni, a znajomi po 2-3 tyg.
    • uullaa Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 00:01
      Ja podpowiem - chemtrails/smugi chemiczne. Spójrz w niebo. Wszyscy chorujemy.
      • nutka07 Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 03:37
        Po jakim czasie nastepuje zgon?
        • uullaa Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 23:59
          Nutka 07. Chyba mało ci płacą za wierszówkę skoro tak krótkie komentarze piszesz. Postaraj się zabłysnąć i zmień umowę z pracodawcą.
    • kub-ma Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 00:14
      Miałam podobną sytuację. Młodszy bardzo dużo chorował, chociaż starszy dużo rzadziej. U nas kończyło się zapaleniem ucha. Zainwestowaliśmy w uodparnianie: najpierw biostymina (chyba niewiele pomogło), przy kolejnym antybiotyku broncho-vaxom, póżniej padma i prewentic junior. W międzyczasie wycięliśmy migdały. Ta zima była dużo lepsza. I nie jest to tylko zasługa wyciętych migdałów, bo już przed zabiegem mały mniej chorował.
      I wydaje mi się, że Twoja lekarka trochę przesadza z antybiotykami.
    • sinusoidaa Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 06:57
      Być może własnie to alergia. Zaczyna się katar alergiczny, który w krótkim czasie staje się doskonała pożywką do rozwoju bakterii. I tym sposobem maluch ma goraczkę i zielone gluty. Udałabym się do alergologa i zaczęła podawać, na zlecenie lekarza, rzecz jasna, lek antyhistaminowy. Jest wiiosna, wszystko pyli, stawiam jednak na alergię. Podawanie tak często antybiotyku doprowadzi tylko do spadku odporności i wyjałowienia organizmu. Trzeba znaleźc przyczynę tych infekcji.
      • elske Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 07:54
        Też myślę, że to może być alergia.
    • cottonka Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 09:49
      A wymaz z nosa był robiony? jeśli nie to, to powinnaś zrobic. Do tego dobrany stosownie antybiotyk. Leczenie można razem z bronchowaxomem (ale nie wiem czy nie jest dla starszych dzieci zalecane) poprowadzić. Potem można zaszczepić na pneumokoki.
      Wizyte u alergologa też polecam. Niekeidy podczas antybiotykoterapi podaje się Avamys lub inny steryd do nosa. Obkurcza śluzówkę. My takim tokiem idziemy i od lutego chodzi cały czas do przedszkola smile A to już sukces.
      • i_love_my_babies Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 09:55
        no właśnie myślałam o wymazie, a dam radę sama pobrać, czy muszę z nim do przychodni w kolejkę?

        starszy przestał chorować po przeleczeniu lamblii, młodszy nie był leczony, może i mu się namnożyło cholerstwo

        • uullaa Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 23:24
          Koniecznie kup dużo lekarstw. Zapłać haracz i miej dalej chore dziecko. Poczytaj trochę o odtruwaniu organizmu i skorzystaj z wiedzy innych. Ja ci nie polecę żadnego leku żadnej firmy (Avamys!!! - "Stosowanie donosowych glikokortykosteroidów (takich jak Avamys) przez długi okres może spowodować spowolnienie wzrostu u dzieci. Lekarz powinien regularnie kontrolować wzrost dziecka" to z ulotki tego leku). Na jakiej podstawie będziesz podawać STERYD miejscowo przeciwzapalny swojemu dziecku? Szukaj przyczyny. Nie zaleczaj objawów. A zresztą, po co ja się produkuję. Kup Zyrtec i będzie OK. Będziesz miała otumanionego d..bila w domu.
          • i_love_my_babies Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 23:29
            no przecież chyba piszę o poszukiwaniu przyczyny, więc o co chodzi, lala?
            • uullaa Re: co je memu dziecku? 10.05.11, 23:55
              Przyczyną jest masakrycznie zatrute środowisko życia twojego dziecka. Szukaj sposobów na odtrucie go. I niech mu leci z nosa. Odciągaj Fridą. 100 razy dziennie. dzieciak musi mieć jakiś kanał do wywalania świństwa z organizmu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja